Nie wiem o czym i po co w ogóle ta dyskusja o krzyżach. W szkołach, do których
chodziłem krzyży nie było. Na lekcję religii ksiądz przynosił własny. Nikogo
taki stan rzeczy nie zastanawiał, ani nikogo nie oburzał. Katolicy krzyży się
nie domagali, a ateistom nie miało co przeszkadzać. I tak jest w wielu szkołach.
Tak więc medialne larum wokół tej sprawy wydaje się sztuczne i zbyteczne.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.