Dodaj do ulubionych

Opowiem Wam dowcip:))))))

  • pepperoni78 25.11.02, 16:24
    Anestezjolog sie pyta pacjenta:
    - Jaka zyczy sobie Pan narkoze tansza czy drozsza?
    - Pacjent sie zastanawia i po chwili mowi, poprosze ta tansza.
    - A lekarz: Oooooo... Spij kochanie, spij....
  • pepperoni78 25.11.02, 16:26
    Diabeł złapał Polaka, Ruskiego i Francuza, zamknął w celach i
    powiedział:
    - Macie po jednym życzeniu, musi wam starczyć na 3 lata
    Francuz: kobiet!!!
    Polak: Wódki!!!
    Ruski: Papierosów!!!
    Po 3 latach diabeł otwiera celę Francuza, ten mówi: Kobiet!!!
    u Polaka: Wódki!!!
    A Ruski siedzi na pryczy, ręce mu się trzęsą, wygląda strasznie i cichym
    głosem mówi: ku... zapałek....
  • pepperoni78 25.11.02, 16:27
    Kowalska spotyka Nowakową.
    - Jak się chcecie kochać z tym swoim chłopem, to kupcie sobie żaluzje.
    - A wy sobie kupcie okulary, bo to nie był mój chłop, tylko wasz.
  • pepperoni78 25.11.02, 16:29
    Dwoch gosci popija sobie winko pod sklepem. Nagle podjezdza elegancki samochod
    z ktorego wysiada jakies zamozne malzenstwo. Kupuja w sklepie niegazowana wode
    i zaczyna ja sobie popijac.
    - Popatrz - mowi jeden z pijaczkow - Pija wode!
    - No - mowi drugi - Jak zwierzeta...
  • pepperoni78 25.11.02, 16:37
    W szatni sejmowej nad hakami wisi napis "Tylko dla posłów". Niżej ktoś
    dopisał "Również na płaszcze".
  • Gość: fenomeno IP: 151.92.176.* 25.11.02, 17:29
    trzej mlodzi ludzie uratowali Millera ten w zamian chcąc sie dowdziwęczyc pyta
    co może dl nich zrobic, pierwszy prosi o pracę , drugi o miejsce na
    uniwersytecie a trzeci o wózek inwalidzki, Miller oczywiście pyta o powod i w
    odpowiedzi slyszy; jak ojciec sie dowie że pana uratowałem to mi nogi polamie
  • Gość: dorota IP: *.tc-2.roc-pt.ny.localnet.com 04.12.02, 05:49
    kura pyta kure:
    gdzie jest Twoj maz?
    Kura odpowiada:
    grzebie przy samochodzie.
  • Gość: fenomeno IP: 151.92.176.* 25.11.02, 17:36
    Mloda Pani zakupiła szfę w IKEA ( oczywiście do samodzielnego zmontowania ) .
    Wraca do domu i zbiera się do montowania ukonczywszy podziwia dzieło ale w
    między czasie przjażdza metro i szfa sie rozwala, po trzeciej nieudznej probie
    dzwoni do IKEA i opowiada co sie dzieje, oczywiście wysylaja specjalistę, ten
    po przybyci do klientki zabiera się do montowania i znowu przejeżdza metro i
    szfa sie wali, postanawia więc wejśc do ponownie zmontowanej szafy by od srodka
    sprawdzic co sie dzieje, w między czsie wraca mąż oh jaka piekna szfa !!
    otwiera i .... co pan tu robi " w odpowiedzi slyszy, oczywiście jestem tu by
    przeleciec panską żonę , przecież mi pan nie uwierzy że czekam na metro.
  • Gość: fenomeno IP: 151.92.176.* 25.11.02, 17:41
    Jasio;
    mamo, mamo,biegnij tato sie chce rzucic z okna
    co za kretyn, przeciż mu powiedziałam że mu przyprawilam rogi a nie skrzydła
  • Gość: fenomeno IP: 151.92.176.* 25.11.02, 17:45
    Anonse

    sprzedam rotwailera, spokojny, ulozony , je wszystko, lubi dzieci
  • pepperoni78 25.11.02, 18:00
    Inspekcja Sanepidu kontroluje wytwornie wielkanocnych pasztetow .
    Inspektor pyta jednego z pracownikow:
    - Czy te wasze zajecze pasztety rzeczywiscie sa robione z zajecy?
    - O tak !
    - I tylko z zajecy ?
    - No, szczerze mowiac, to dodajemy troche koniny.... .
    - Troche, to znaczy ile ?
    - Pol na pol: jeden zajac, jeden kon.....
  • pepperoni78 25.11.02, 18:00
    W autobusie podmiejskim, na tylnym siedzeniu siedzi chlopak w gustownym
    dresie i jego wytapetowana panienka. On powoli ja obejmuje, patrzy za
    okno, jąka sie, chce byc romantyczny. Wreszcie w przyplywie natchnienia
    przelamuje się i mówi:
    - Bo wiesz... zajebalem sie w tobie na chuj......
  • pepperoni78 26.11.02, 07:50
    Samolot pasażerski. Sterwadessa podchodzi do siedzącego w przedniej części
    araba. Widzi, że jest zdenerwowany. Stewardessa uśmiecha się i pyta:
    - Może podać Panu jakiegoś drinka?
    - Och! Dziękuję, ale nie. - Uprzejmie odmawia Arab - Za chwilę będę
    prowadzić.
  • pepperoni78 26.11.02, 07:56
    Był sobie facet bardzo brzydki, ale uczciwy. Żył bardzo bogobojnie,
    ale cierpiał z powodu brzydoty. Kiedy był już w średnim wieku,
    nagle wpadł na pomysł, żeby zrobić sobie operację plastyczną.
    Wszystko załatwił, poszedł do szpitala, operacja się odbyła.
    Efekt przeszdł jego oczekiwania. Facet był bardzo szczęsliwy,
    wierzył że zmieni się jego zycie.
    Kiedy wychodził ze szpitala, nie zauważył ciężarówki, wpadl pod nią i
    się zabił.
    Poszedł do nieba. Przy pierwszej okazji spotkał się z Panem Bogiem i mówi:
    - Panie Boże, dlaczego mi to zrobiłeś? Przecież całe życie postępowałem
    według Twoich przykazań a teraz kiedy moje życie mogło się odmienic,
    to Ty zrobiłeś mi takie świństwo! Dlaczego?
    Pan Bóg na to:
    - Słuchaj stary, ja ci powiem prawdę. Ja cię k.....a nie poznałem.
  • Gość: darnoK IP: 4.2.* / *.lublin.mm.pl 21.01.03, 13:31
    nie kazdego szefa to dotyczy ale... :-)))

    Spotyka sie Polak, Rusek i Amerykanin. Amerykanin opowiada:
    - Wyobrazcie sobie panowie, ze w NY metro ucielo facetowi
    nogi,natychmiast mu je przyszyli i dzisiaj jest mistrzem w sprincie na 60
    jardow!
    - To jeszcze nic - powiada Rosjanin - u nas maszyna w fabryce uciela obie rece
    kobiecie, natychmiast jej przyszyli i dzisiaj jest wirtuozem fortepianu.
    Na to zmartwiony Polak tylko podrapal sie po glowie i powiedzial:
    - To wszystko betka. Wyobrazcie sobie panowie, ze u nas facet wlazl na mine.
    Rozpierdolilo go na wszystkie strony swiata tak, ze zostal tylko chuj. I
    wyobrazcie sobie tak go spreparowali, ze dzisiaj jest moim szefem..... :)))))
  • pepperoni78 20.01.03, 09:57
    Niemieccy kontrolerzy lotu na lotnisku we Frankfurcie naleza do
    niecierpliwych. Nie tylko oczekuja, ze bedziesz wiedzial, gdzie jest
    twoja bramka, ale równiez, jak tam dojechac, bez zadnej pomocy z ich strony.
    Tak wiec z pewnym rozbawieniem sluchalismy (my w Pan Am 747) ponizszej
    wymiany zdan miedzy kontrola naziemna lotniska frankfurckiego a samolotem
    British Airways 747 Speedbird 206
    Speedbird 206: "Dzien dobry, Frankfurt, Speedbird 206 wyjechal z pasa
    ladowania.
    Ground: Guten Morgen. Podjedz do swojej bramki."
    Wielki British Airways 747 wjechal na glówny podjazd i zatrzymal sie.
    Kontrola naziemna: Speedbird, wiesz gdzie masz jechac?"
    Speedbird 206: Chwile, Kontrola, szukam mojej bramki."
    Kontrola (z arogancka niecierpliwoscia): "Speedbird 206, co, nigdy nie
    byles we Frankfurcie!?"
    Speedbird 206 (z zimnym spokojem): A tak, bylem, w 1944. W innym
    Boeingu, ale tylko zeby cos zrzucic. Nie zatrzymywalem sie tutaj"
    --
    Na ogniu namiętności zupy nie ugotujesz.
  • Gość: fenomeno IP: 151.92.176.* 26.11.02, 16:52
    Telefon z banku; panie K przekroczył pan limit o 500 zl
    pan K - a wczoraj jak było ?
    bank - wczoraj byl pan ponad limitem
    pan K - i co dzwonilem do was ?
  • Gość: fenomeno IP: 151.92.176.* 26.11.02, 16:54
    Dzwonek u drzwi - otwieram - teściowa
    czy moge tu zostać kilka dni ?
    oczywiscie - zamykając drzwi
  • Gość: fenomeno IP: 151.92.176.* 26.11.02, 16:58
    żona do męża - myslisz ze mója fizjonomia się zmieni na starość - zależy czy
    ci szczęście dopisze
  • Gość: fenomeno IP: 151.92.176.* 26.11.02, 16:59
    żona - jeszce slowo i wroicę do mammy
    mąż - taxi !!!
  • pepperoni78 26.11.02, 18:45
    Ruski mafioso wybrał się na ryby. Jak to ruski mafioso miał dwa złote łańcuchy
    na szyi, na każdym palcu złoty sygnet, a w kieszeni gruby rulon dolarów -
    oczywiscie same setki. Wzial ze sobą trzy flaszki. Zimno było więc obrócił je
    po kolei. Oczywiscie upił się i usnął. Budzi sie, a tu nie ma łańcuchów,
    sygnetów, ani dolarów. Zadzwonił z komórki po swoich ludzi. Nie minęło pół
    godziny, a podjechały cztery czarne mercedesy, w każdym po pięciu ludzi,
    wszyscy z kałachami. Stwierdzili, że to najprawdopodobniej ktoś z pobliskiej
    wsi obrobił szefa. Wpadają do wsi i pytają o soltysa. Ktoś z miejscowych
    wskazał dom pośrodku wsi. Wpadają do sołtysa a tam na ganek wychodzi facet w
    kufajce, na szyi ma dwa złote łańcuchy na każdym palcu sygnet, a z kieszeni
    kufajki wystaje mu rulon studolarowek. Przeładowali broń i pytają skąd to
    wszystko ma. Sołtys mówi:
    - No nie uwerzycie chłopaki. Idę sobie przez las z psem na spacerze a tu nad
    brzegiem jeziora leży jakiś facet w trupa pijany i ma to wszystko przy sobie.
    No to go obrobiłem, na koniec zerżnąłem w dupe i poszedłem do domu.
    Chłopaki patrzą pytającym wzrokiem na szefa. Szef podchodzi do sołtysa,
    przygląda się chwilę błyskotkom i mówi:
    - To nie moje.
  • hm` 27.11.02, 00:06
    W wielkiej firmie szukaja pracownika by sprawdzic kwalifikacje
    potencjalnych zatrudnionych szefowie zrobili przesluchania kandydatow. Przyszli
    matematyk, fizyk, prawnik.
    Pytaja sie pmatematyka: Ile to jest dwa dodac dwa. Matematyk myslac, ze to
    jakis podtsep dzieli mnozy, w koncu odpowiada: 4
    Fizykowi tak samo zadaja identyczne pytanie. Tamten takze robi rozne
    kosmiczne rownania, oblicza wplyw na to przyciagania ziemskiego i innych
    takich. W koncu odpowiada :4
    Pytaja w koncu prawnika: Ile to jest dwa dodac dwa?

    Prawnik zamyka wszystkie okiennice, drzwi rygluje. Podchodzi do potencjalnych
    szefow szepsze im po cichu: A ile ma byc?

    --
    "Jakże małą część życia człowieka stanowią jego czyny i słowa. Prawdziwe życie
    toczy się w jego umyśle i nie jest znane nikomu poza nim samym."
  • Gość: folkatka IP: 158.75.24.* 28.11.02, 13:54
    Dwie blondynki oglądaja pornusa. Na koniec jedna z nich wybucha głośnym płaczem.
    - Co się stało? - pyta koleżanka - dlaczego płaczesz?
    - Bo ja myslałam że on sie z nią ożeeni...
  • pepperoni78 06.12.02, 10:15
    Do starszego pacjenta podchodzi pielęgniarka.
    - Ile pan ma lat? - pyta.
    - Osiemdziesiąt dwa- odpowiada pacjent.
    - Nie dałabym panu - mówi pielęgniarka.
    - Nie śmiałbym prosić...

  • pepperoni78 10.12.02, 13:36
    Facet zatelefonowal do Firmy Zajmujacej Sie Usuwaniem Niedzwiedzi z Ogrodow.
    Po pol godzinie: dzwonek do drzwi. Otwiera, a tam niewielki staruszek
    z dubeltowka i malym pieskiem.
    "Prosze pokazac mi miejsce akcji" - powiedzial staruszek.
    Niedzwiedz siedzial wysoko na drzewie.
    Staruszek powiedzial: - "plan jest taki: ja wchodze na drzewo. Trzepie
    mocno. Niedzwiedz spada. Fafik - ten pies specjalnie tresowany -
    dopada niedzwiedzia, chwyta go mocno zebami za jaja i niedzwiedz jest nasz".
    "A dubeltowka. Po co dubeltowka?" - zapytal wlasciciel ogrodu.
    Staruszek wreczyl mu dubeltowke: - "gdybym przypadkiem spadl pierwszy,
    musisz pan NATYCHMIAST zastrzelic Fafika!!!
  • pepperoni78 10.12.02, 13:39
    Kasia razem z mamą wybrała się do ZOO.
    - Mamo, skąd sie biorą słoniątaka ? Tylko błagam nie mów mi, że przynosi je
    bocian!
  • pepperoni78 10.12.02, 13:42
    Żona zmusiła Kowalskiego do przysięgi:
    -Tu klękaj i przysięgaj, że już więcej pić nie będziesz.
    -Klęczy Kowalski i przysięga:
    -Już więcej pić nie będę, ale mniej też nie...
  • pepperoni78 10.12.02, 13:43
    W mieszkaniu dzwoni telefon. Babcia podnosi słuchawkę.
    - Wnuka nie ma w domu-mówi.
    - Niech pani będzie mu uprzejma powiedział, jak wróci, że dzwonił Nowak.
    - Nie rozumiem...
    - Przeliteruję pani: Nikodem, Olek, Wacek, Adam, Kazimierz. Zapamiętała pani?
    - Imiona tak, ale niech mi pan teraz podyktuje nazwiska...
  • pepperoni78 11.12.02, 13:04
    Wiszą na drzewie trzy leniwce i kłóca się który jest bardziej leniwy.
    Pierwszy mówi:
    - Wiecie chłopaki, idę sobie ulicą, patrzę sobie, a tu worek złota na
    ulicy leży, ale nie chciało mi się go podnieść.
    Na to drugi:
    - No widzicie, a ja idę sobie plażą i patrzę jak Claudia Schiffer leży
    sobie naga i chce żeby ją przelecieć. No ale nie chiało mi się.
    Trzeci:
    - A wiecie chłopaki, ja ostatnio byłem w kinie, na strasznie śmiesznej
    komedii ale przez cały film plakałem.
    - No co ty na komedii i płakałeś?
    - Bo siadłem sobie na jajka i nie chciało mi sie wstać poprawić ...
  • pepperoni78 11.12.02, 13:05
    Pewien farmer oprowadzal po swoim gospodarstwie potencjalnego nabywce.
    Doszli do pasieki.
    - Czemu ta pasieka stoi tak blisko drogi? Przeciez pszczoly moga
    uzadlic przechodniów! - narzeka kupiec.
    - Te ule stoja tu od 10 lat i nigdy nic takiego sie nie zdarzylo! -
    odpowiada farmer. Po krótkiej dyskusji postanowili sie zalozyc -
    zainteresowany rozbierze sie do naga i zostanie przywiazany do
    rosnacego w poblizu pasieki drzewa na caly dzien. Jezeli do wieczora
    uzadli go pszczola, dostanie farme za darmo, w przeciwnym razie -
    zaplaci podwójna cene. Wieczorem farmer idzie odwiazac kupca i z daleka
    widzi, ze facet jest blady i slania sie na nogach.
    - Cholera, przegralem chyba zaklad - klnie pod nosem farmer, biegnac do
    niego.
    - Co sie stalo, gdzie ugryzla? - pyta, rozcinajac wiezy.
    - Nigdzie, nie ugryzla, to nie to - szepcze cicho potencjalny nabywca - ale
    czy to cholerne ciele nie ma matki?
  • pepperoni78 11.12.02, 13:06
    Piłkarz wraca zmęczony po meczu do domu.
    - Jak ci poszło kochanie? - pyta żona.
    - Świetnie, strzeliłem dwie bramki!
    - To ile wygraliście?
    - Jeden do jednego.
  • pepperoni78 11.12.02, 13:25
    Kobieta znalazła żabę i żaba powiedziała, że spełni 3 życzenia
    kobiety. Ale jest jeden warunek - cokolwiek kobieta sobie zażyczy,
    jej mąż otrzyma to dziesięciokrotnie.
    Kobieta się ucieszyła i mówi, że chciałaby być najpiękniejsza na
    świecie. Na co przerażona żaba:
    - Ależ twój mąż będzie 10 razy piękniejszy od ciebie!!!
    - Skoro ja i tak będę najpiękniejszą kobietą, to nie mam czego się
    obawiać. No i tak się stało. Później kobieta chciała być najbogatszą
    kobietą na świecie, no i mąż oczywiście stał się 10 razy bogatszy od
    niej. W końcu żaba zapytała o trzecie życzenie... Na co kobieta
    odpowiedziała:
    - Chciałabym mieć lekki zawał...
  • Gość: polepszak_na_szybk IP: *.leczna.sdi.tpnet.pl 10.12.02, 13:54
    Moja propozycja:

    "Przychodzi facet do księgarni i pyta:
    Czy jest książka "Mężczyzna - pan i władca kobiet." ?
    A na to Pani ekspedientka:
    Fantastyka prosto i w prawo" hihihihi

    pozdrawiam,

    Łukasz ;-)
  • pepperoni78 11.12.02, 13:03
    James Bond wchodzi do knajpy i siada za barem. Spostrzega panienkę,
    która obserwuje go od momentu, gdy wszedł. Panienka przysuwa się do
    Bonda i mówi:
    -Och, jaki ładny zegarek, czy posiada dużo funkcji?
    James Bond odpowiada:
    -Oczywiście, dzięki temu zegarkowi widzę wszystko, czego nie jestem w
    stanie zobaczyć "gołym" okiem,na przykład widzę, że Pani w tej chwili
    nie ma na sobie majtek.
    Dziewczyna ripostuje:
    -Pana zegarek źle działa... mam na sobie majtki!
    Bond patrzy na swój zegarek, stuka go kilkakrotnie i odpowiada:
    -Och, przepraszam... .. spieszy się o godzinę!
  • lodbrok 11.12.02, 13:42
    Idzie gepard przez dżunglę i słyszy wołanie:
    – Na pomoc!…
    Patrzy, a tu słoń wpadł do rozpadliny i nie może wyjść; prosi:
    – Pomóż mi wyjść.
    – No dobra – odpowiada gepard podając łapę.
    Słoń jest za ciężki, więc gepard proponuje:
    – Słuchaj skoczę po mojego przyjaciela jaguara, to razem cię wyciągniemy.
    Poszedł i po pewnym czasie wrócił z jaguarem i razem wyciągnęli słonia. Minął
    tydzień, idzie słoń przez dżunglę i słyszy wołanie o pomoc. Patrzy, a tu gepard
    wpadł do rozpadliny. Prosi więc:
    – Pomóż mi, słoniu.
    – No jasne, mój przyjacielu – odpowiada słoń – podam ci mojego członka,
    złapiesz się go i cię wyciągnę.
    Słoń podał członka gepardowi. Ten złapał się i wyszedł z dziury.
    Jaki z tego morał?
    Jak masz dużego członka, to nie potrzebny ci jaguar...

    --
    Każdy wyjątek kompromituje regułę
  • lodbrok 12.12.02, 09:55
    W II-iej klasie pani zadała dzieciom napisanie wypracowania,
    które będzie zawierać słowa "zapewne" i "gdyż". Jedna
    dziewczynka napisała:
    "Zapewne jutro będą goście, gdyż mama ugotowała dużo zupy". Druga:
    "Zapewne jutro będzie ładna pogoda, gdyż w nocy było dużo gwiazd".
    > > > > Teraz kolej na Jasia: "Idzie drogą stara Marysiakowa i
    niesie pod pachą New York Times'a"...
    > > > > A gdzie "zapewne i gdyż?" pyta nauczycielka."Zapewne
    idzie srać, gdyż nie zna angielskiego..." - dokończył Jasio


    --
    Każdy wyjątek kompromituje regułę
  • pepperoni78 12.12.02, 10:35
    Małżeństwo zostało zaproszone na bal przebieranców, jednak tego wieczora
    rozbolała ją głowa i nalegała aby jej mąż poszedł sam. Długo się
    sprzeciwiał, ale w końcu uległ i poszedł.
    Żona położyła się do łóżka, jednak po godzinie obudziła się bez bólu głowy.
    Ponieważ jej mąż nie wiedział jaki strój kupiła sobie, zdecydowała się pójść na
    zabawę i go poszpiegować. Szybko go tam wypatrzyła. Tanczył ze wszystkimi
    kobietami, całował po rączkach, szyjach, szeptał na uszko, podszczypywał,
    niby przypadkiem dotykał "tu i ówdzie". Ponieważ należała do zgrabnych
    osób, szybko zostala zauwazona przez rozbawionego mezusia i poproszona do
    tanca. Spodziewala sie niezlej zabawy, on przeciez nie wiedzial ze podrywa
    wlasną zone.
    Po paru tancach zaproponowal jej "zwiedzanie pieterka", ona zgodzila sie bez
    oporu - w końcu to JEJ mąż. Postawila jednak warunek, ze nie zdejma masek z
    twarzy.
    Bylo im razem wspaniale, wrecz jak nigdy dotad. Byli anonimowi wzgledem siebie,
    wiec bez skrepowania spelniali swoje najbardziej ukryte marzenia erotyczne.
    Jednak po tym numerku, ona szybko pobiegla do domu, zeby oczekiwac meza i zadac
    mu kilka pytan. Gdy juz wrócil ona sie go pyta (rzecz jasna z dzika satysfakcja
    w glosie):
    - No i jak sie bawile? skarbie. Duzo tanczyle??
    - Nie tanczylem ani razu i bawilem sie kiepsko. Spotkalem Zenka Kazka i
    Tadka, moich kolegow ze studiow i cala noc gralismy w pokera na pieniadze.
    Ale powiem ci, ze facet ktoremu pozyczylem kostium podobno bawil sie
    zajebiscie.....
  • lodbrok 12.12.02, 13:04
    Siedzi sobie na drzewie koń i krowa, a pod drzewem siedzi
    wilk
    > i mówi:
    > > > > > > - krowa złaź !!
    > > > > > > - nie zlezę!!
    > > > > > > - złaź mówię!!
    > > > > > > - nie zlezę!!
    > > > > > > - jak nie zejdziesz to cię zwalę!!
    > > > > > > - konia se zwal!!
    >



    --
    Każdy wyjątek kompromituje regułę
  • pepperoni78 12.12.02, 14:46
    W cyrku:
    - Tato tato co to?
    - To jest penis słonia Jasiu.
    - A jak byłem tu w zeszłym roku to mama powiedziała, że nic!
    No widzisz Jasiu jakie twoja mama ma wymagania!
  • pepperoni78 12.12.02, 14:46
    - Czy twój narzeczony wie ile masz lat? - pyta koleżanka pannę młodą.
    - Tak, częściowo...
  • pepperoni78 12.12.02, 14:47
    - Jak nazwiemy Murzyna bez jaj?
    - Czarny bez!
  • lodbrok 12.12.02, 15:03
    Jasiu maca plecy Małgosi.
    Pyta się siostra Jasia :
    - Jaśku co ty robisz ?
    - Szukam piersi.
    - Przecież piersi są z przodu.
    - Ale z przodu już szukałem ...
    --
    Każdy wyjątek kompromituje regułę
  • pepperoni78 17.12.02, 09:47
    Pewien dżentelmen biegnie co tchu do toalety, czuje, że za chwilę zrobi w
    spodnie... Gdy dociera na miejsce oczom jego ukazuje się najgorszy z możliwych
    w takiej sytuacji koszmar: Przed męskim WC kolejka na 30 metrów. Długo się nie
    zastanawiając pędzi do damskiej toalety:
    -Błagam niech mnie pani wpuści bo zaraz będzie bardzo źle!! - prosi
    pisuardessę. Babcia klozetowa ulitowała się ale ostrzega:
    -Niech pan pod żadnym pozorem nie naciska czerwonego guzika!!
    Szczęśliwy facet ląduje w kabinie i z wielką ulgą załatwia swój interes.
    Siedzi sobie, spogląda rozanielony przed siebie i widzi trzy
    przyciski - niebieski, zielony i czerwony. Zaciekawiony naciska
    niebieski i czuje przyjemne łaskotanie i delikatne pocieranie a za
    chwilę głos z głośnika informuje: -Pupa umyta....
    Super!- myśli facet. Ale te babeczki mają tutaj bajer, muszę wypróbować
    zielony i bez namysłu naciska zielony guzik. Rozlega się cichy szum,
    gość czuje ciepłe powie t! rze owiewające pośladki a głos informuje: pupa
    wysuszona.....
    Ej! To fantastyczne!- myśli sobie. Co jest ukryte pod czerwonym
    guzikiem? Napewno ukoronowanie tych przyjemności! Naciska więc
    uśmiechnięty czerwony guzik, czuje nieprawdopodobny ból, a głos
    informuje: Tampon wyjęty!!!
  • pepperoni78 19.12.02, 09:50

    Aula, Wyklad prowadzi starszy juz wiekiem profesor. W pewnym
    momencie mówi:
    - Za moich czasów nieobecnosc byla usprawiedliwiana tylko w 2
    przypadkach - Smierci kogos z najblizszej rodziny badz choroby
    udokumentowanej zwolnieniem lekarskim.
    Z konca sali odzywa sie glos:
    - A jesli ktos bylby krancowo wyczerpany seksem?
    Cala sala wybuchla smiechem. Gdy wszyscy umilkli profesor odpowiada:
    - No chlopcze, w twoim przypadku wystarczyloby pisac druga reka...
  • pepperoni78 15.12.02, 11:44
    Szef japońskiej straży pożarnej? - Zamała Sikawa

    Szef największej japońskiej fabryki obuwia? - Nabosaka Chodzi
    --
    Pozdrawiam.
  • polepszak 15.12.02, 18:56
    Samolotem rosyjskich linii lotniczych podróżuje amerykański biznesman.
    Po dw€ch godzinach lotu podchodzi do niego stewardessa i pyta:
    - Czy życzy Pan sobie zestaw obiadowy?
    Na co amerykański biznesman mówi:
    - A jaki jest wybór?
    Stewardessa spojrzała na niego zaskoczona, chwilkę pomyślała, po czym grzecznie
    odpowiedziała:
    - No tak lub nie...

    KONIEC ;)

    pozdrawiam,

    Łukasz ;-)
  • pepperoni78 16.12.02, 15:22
    Zastępca szefa największej fabryki obuwia? - Nanogi Waciaki

    Najlepsza piosenkarka? - Miło Wyła
    --
    Pozdrawiam.
  • pepperoni78 17.12.02, 09:45
    Znany japoński archeolog? - Mamuta szuka
  • lodbrok 17.12.02, 11:55
    Japoński samochód: sam go mam sam go pcham
    japońska prostytutka: mata se pojebta

    Pozdrawiam
    --
    Każdy wyjątek kompromituje regułę
  • lodbrok 18.12.02, 08:53

    Łosie

    Jak się nazywa łoś morski? - Łośmiornica
    A łoś wodny śródlądowy? - Łosioś.
    Jak się nazywa środkowa część łosia? - Łośrodek
    8 Łosi - Łosiem
    głupi Łoś - Łosioł
    Jasny Łoś - Łoświecony
    zły Łoś - zŁoś..ć
    Łoś Ryba (zjedzona)- Łości
    Ulubiona zakąska łosi? - Łośtrygi
    Łoś wiszący na ścianie? - Łościenny.
    Samica Łosia? - Łośka.
    Łoś wysmarowany klejem? - Łoślepiający
    Łoś kochanki? - Łośnieżony
    Łoś po sterydach? - Łosiłek
    Gdzie zamieszkują łosie? - Na łosiedlach.



    --
    Każdy wyjątek kompromituje regułę
  • pepperoni78 20.12.02, 09:50
    Najlepszy japoński chemik? - Chemi zakała

    Najgrubsza kobieta w Japonii? - Zadużo Jadła
  • pepperoni78 23.12.02, 13:47
    Słynny japoński zegarmistrz? - Chodzi Budzika

    Słynny japoński producent rowerów? - Dwakoła Robiła
  • Gość: Dociek IP: *.szel-sat.com.pl 23.12.02, 04:03
    Wchodzi pijak na dworzec autobusowy, szuka wolnego miejsca, ale nie ma
    dużego wyboru, więc siada obok księdza. Ksiądz niezadowolony, bo pijak
    śmierdzi alkoholem, z jednej kieszeni wygląda mu butelka, z drugiej
    papierosy. W pewnej chwili pijak wyjmuje gazetę i czyta. Po chwili
    zwraca się do księdza z pytaniem:
    - Może mi ksiądz powiedzieć, co powoduje artretyzm?
    Ksiądz pomyślał - No, teraz mu palnę kazanie! - i zaczyna:
    - Jeżeli nadużywasz alkoholu, papierosów, prowadzisz życie niemoralne,
    cudzołożysz, kradniesz, nie szanujesz wartości - to Bóg zsyła artretyzm!
    Pijak pokiwał ze zrozumieniem głową, zakrył się gazetą i czyta dalej. Po
    chwili księdzu głupio się zrobiło, że tak z góry potraktował bliźniego.
    Zaczyna więc pojednawczym tonem:
    - Przepraszam, wiem że tak nie powinienem... Jak długo ma pan ten artretyzm?
    - Kto? Ja? - dziwi się pijak - Ja nie mam, właśnie czytam, że papież ma.
  • pepperoni78 23.12.02, 13:46
    Przybyła do Wenus załoga astronautów chciała się dowiedzieć, w jaki
    sposób Wenusjanie robią dzieci. Tubylcy zaprowadzili ich więc do
    zmyślnej maszyny. Po naciśnięciu guzika wprowadzało się do niej
    informacje dotyczące pożądanych cech potomka. Zawirowały trybiki, posypały
    się błękitne iskierki i z luku glównej konsolety wyszedłwenusjanski osesek.
    - Ot i po wszystkim - oznajmił wódz Wenusjan. - Ajak wy, Ziemianie
    robicie dzieci?Po gorączkowej dyskusji zgłasza sięna ochotnika jedna z
    astronautek dla dobra stosunków miedzyplanetarnych i kapitan załogi
    spółkuje z nią na stole.
    - Bardzo ciekawe - konstatuje wenusjanski przywódca - A gdzie jest dziecko?
    - Urodzi się za dziewięć miesięcy - informuje astronauta.
    - Ach tak? To dlaczego tak wam się na końcu śpieszyło?

    --
    Wesołych Świąt
  • pepperoni78 27.12.02, 11:39
    - Proszę pani, ja się w pani chyba zakochałem
    - mówi dziesięcioletni Jasiu.
    - Przykro mi Jasiu, ale ja nie lubię dzieci.
    - A kto lubi, będziemy uważali.
    --
    Heppi Nju Jer
  • pepperoni78 30.12.02, 13:57
    - Jasiu, dlaczego rzuciłe w tego chłopca jeszcze drugim kamieniem ?
    - Bo pierwszym nie trafiłem.
    --
    Heppi Nju Jer
  • pepperoni78 10.01.03, 12:27
    niezły fragmencik

    droga kasiu, byl u mnie ksiadz po koledzie i mowil ze trzeba ostro balowac bo
    niedlugo nadejdzie jakis "wielki post" - mam pytanie: od kogo nadejdzie ten
    post i ile mega bedzie zajmowal? i skad ksiadz wie takie rzeczy? oni tez sa na
    grupie?
    -- Pozdrawiam
  • lodbrok 11.01.03, 00:15
    Czyżby Kaśka to jednak "Zakonnica w przebraniu" że ma być ekspertem w tym
    temacie?:-))
    --
    Każdy wyjątek kompromituje regułę
  • pepperoni78 13.01.03, 18:29
    W pewnym mieście obok siebie znajdowały się synagoga żydowska i
    kościół. W sobotę idzie rabin do synagogi patrzy a tu ksiądz myje mu
    samochód, no to się rabin ucieszył ale i zastanowił.
    Następnego dnia czyli w niedzielę idzie ksiądz na mszę patrzy a tu mu
    rabin odcina rurę wydechową w samochodzie.
    - Rabin co ty robisz z moim samochodem - krzyczy ksiądz
    Na to rabin odpowiada:
    - Ty mi wczoraj ochrzciłeś samochód to ja ci dzisiaj twój obrzezam.
    --
    Pozdrawiam
  • oszolom_dociek 14.01.03, 22:09
    Wina Pruszkowskiego i zasciankowego zadupia!
  • Gość: hm` IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.03, 13:01
    -Dlaczego David Copperfield musiał odwołać swój występ w Polsce ?
    ~ Nikt nie był nim zainteresowany. W Polsce nie jest niczym niezwykłym gdy
    coś znika.

    ~ Po czym poznaae że w Niemczech jest za wielu Polaków ?
    ~ Cyganie ubezpieczają mieszkania...

    ~ Dlaczego nie powinieneś potrącać Polaka jadącego na rowerze ?
    ~ Możliwe że to twój rower.

    ~ Zdanie z 10 wyrazami i 4 kłamstwami ?
    ~ Uczciwy Polak jedzie na trzeźwo swoim własnym samochodem do pracy.
    ~ Dlaczego wszyscy sprowadzają do Polski zautomatyzowane Mercedesy?
    ~ Bo można je prowadzić w kajdankach.

    ~ Jakie są relacje pomiędzy funtem, dolarem i złotym ?
    ~ Dokładnie funt złotych wart jest dolara.

    ~ Jaka jest różnica między polskim ślubem, a pogrzebem ?
    ~ Na pogrzebie jest o jednego pijanego mniej.

    ~ Co jest dobrego w zimnej pogodzie ?
    ~ Polacy trzymają ręce w swoich kieszeniach

    ~ Kiedy w Polsce jest Boże Narodzenie ?
    ~ Dwa dni po tym gdy w Niemczech jest rozdanie prezentów.

    ~ Jaka jest pierwsza lekcja w polskiej nauce jazdy ?
    ~ Otwieranie drzwi przy pomocy klamki.

    ~ Jak nazwac Polaka bez rąk ?
    ~ Godnym zaufania !

    ~ Dlaczego Rosjanie kradną zawsze po dwa samochody ?
    ~ Bo wracaja przez Polskę.

    ~ Rozmawiają dwaj kanibale przy grillu:
    ~ Nie obracaj tak szybko ! Mieso się dobrze nie upiecze !
    ~ Nie ma mowy ! To Polak, jesli będe kręcić wolniej to ukradnie mi węgiel.

    ~ Jakie są najbardziej lubiane imiona w Polsce
    ~ Klaudia i Klaus ! (klauen to potocznie kraść - przyp. tlumacza)

    ~ Co sie stanie gdy skrzyżowac Polaka z Rumunem ?
    ~ Dziecko będzie za leniwe aby kraść.

    ~ Dlaczego polskie noworodki dostają dwa klapsy ?
    ~ Pierwszy jak zwykle, drugi żeby oddać położnej zegarek.



    pozdr. hm`
  • Gość: AK IP: *.free.wxs.nl 19.01.03, 14:34
    This is the transcript of the ACTUAL radio conversation of a US naval
    ship with Canadian authorities off the coast of Newfoundland in October
    1995. Radio conversation released by the Chief of Naval Operations
    10-10-95.

    Canadians: Please divert your course 15 degrees the South
    to avoid a collision.

    Americans: Recommend you divert your course 15 degrees the
    North to avoid a collision.

    Canadians: Negative. You will have to divert your course
    15 degrees to the South to avoid a collision.

    Americans: This is the Captain of a US Navy ship. I say
    again, divert YOUR course.

    Canadians: No. I say again, you divert YOUR course.

    Americans: THIS IS THE AIRCRAFT CARRIER USS LINCOLN, THE
    SECOND LARGEST SHIP IN THE UNITED STATES' ATLANTIC FLEET. WE ARE
    ACCOMPANIED BY THREE DESTROYERS, THREE CRUISERS AND NUMEROUS SUPPORT VESSELS. I
    DEMAND THAT YOU CHANGE YOUR COURSE 15 DEGREES NORTH, I SAY AGAIN, THAT'S ONE
    FIVE DEGREES NORTH, OR COUNTER-MEASURES WILL BE UNDERTAKEN TO ENSURE THE SAFETY
    OF THIS SHIP.

    Canadians: This is a lighthouse. Your call!
  • jetbang 20.01.03, 11:45
    Na skrzyzowaniu na swiatlach stal konny policjant. Za nim zatrzymal
    sie dzieciak, na nowiutkim, blyszczacym rowerku.
    - Ladny rower!- mówi policjant - Dostales go od Mikolaja? .
    - Taaaakk...
    - To w przyszlym roku powiedz Mikolajowi, zeby ci przyniósl lampke -
    powiedzial policjant i wypisal dziaciakowi mandat za "niemanie swiatel"
    Dzieciak wzial mandat i powiedzial:
    - Ladny kon. Dostal pan go od Mikolaja?
    Rozbawiony plicjant potwierdzil.
    - To w przyszlym roku niech pan powie Mikolajowi, zeby dal mu chuja
    miedzy nogami, zamiast na grzbiecie!
  • Gość: km2bp IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 22.01.03, 02:38
    Po 11września 2001 roku do sklepu elektrycznego wchodzi facet i chcę kupić
    specjalną żarówkę dla swojej teściowej
    Nikt w sklepie nie wie o co mu chodzi to facet tłumaczy że chodzi o żarówkę co
    wisi na suficie i grozi .
    W końcu młoda ekspedientka domyśliła się że gość chce żarówe firmy OSRAM i bez
    sprawdzenia mu ją pakuje i każe płacić . Na to klient prosi o sprawdzenie tej
    żarówki i okazuje się że ona nie świeci . wkurzył się mocno i z okrzykiem
    OSRAMA BIJ O LADE roztrzaskuje bubla na oczach wszystkich
    Mój pomysł km2bp
  • pepperoni78 25.01.03, 18:51
    Dwaj chłopcy grali na jednej z ulic Toronto w uliczny hokej. Ni stąd, ni
    zowąd pojawił się rozwścieczony pitbull i rzucił się na jednego z grających.
    Drugi bez namysłu wsadził swój hokejowy kij w obrożę psa i używszy całej
    siły skręcił mu kark. Będący na miejscu reporter lokalnej gazety opisał
    wydarzenie, przeprowadził wywiad i zapisał tytuł sensacyjnego wydarzenia:
    "Kibic Toronto Maple Leaf ocalił swojego przyjaciela zabijając
    rozwścieczonego psa ludożercę". Widząc to chłopak powiedział:
    - Ok, tylko że ja nie jestem fanem Maple Leaf...
    Reporter nieco się zdumiał i napisał nowy tytuł: "Kibic Blue Jay ratuje
    swojego najlepszego kumpla z kłów wściekłego psa". Chłopak popatrzył na to i
    mówi:
    - Cóż, nie jestem również kibicem Blue Jay...
    Dziennikarz, mocno już skonsternowany pyta:
    - No dobra, skoro nie kibicujesz ani tym, ani tym, to komu?
    - Crvenej Zvezdzie Belgrad - odpowiada chłopak.
    Na drugi dzień w gazecie pojawia się artykuł pod tytułem:
    "Serbski sadysta morduje z zimna krwią czworonożnego przyjaciela rodziny".
    --
    Na ogniu namiętności zupy nie ugotujesz.
  • Gość: ryża małpa IP: *.lublin.mm.pl 04.04.03, 12:36
    mojsze przychodiz do rabina i mowi:
    m:rabe, chyba nie kocham swojej zony, co moge zrobic?
    r: daj jej get ( list rozwodowy);
    m: no nie wiem, wlasciwie to kocham nasze dzieci;
    r: toi nie dawaj jej listu rozwodowego;
    m: lecz podoba mi sie inna;
    r: to sie rozwiedz;
    m: ale co ludzie powiedzom?;
    r: to sie ochrzcij?
    m: rabi, po co?
    r: bo wtedy bedziesz trul d*** ksiedzu, a nie mnie!
  • velvet0 25.04.03, 10:14
    Jasiek zaprosił swoją mamę na obiad w mieście, w którym
    studiował, wynajmował małe mieszkanko razem z koleżanką Justyną. Jednak,
    kiedy matka przyjechała do synka, nie mogła nie zauważyć, że
    współlokatorka syna jest wyjątkowo ładną i seksowną blondynką. Jak to każda
    matka zaczęła się zastanawiać, czy aby z tego ich wspólnego mieszkania nie
    wynikną jakieś problemy. Syn zauważył, jak matka patrzy na Justynę i kiedy
    byli sami powiedział:
    - Domyślam się o czym myślisz, ale zapewniam cię, że ona i ja
    jesteśmy tylko współlokatorami. Nic nas nie łączy.
    Tydzień później Justyna pyta się Jaśka:
    - Słuchaj, nie chcę nic sugerować, ale od ostatniego obiadu z
    twoją matką, nie mogę znaleźć mojej pamiątkowej cukierniczki. Chyba jej nie
    wzięła, jak myślisz?
    Jasiek zdecydował się napisać list do matki:
    "Droga mamo, nie piszę, że wzięłaś pamiątkową cukiernicę Justyny, nie piszę
    też, że jej nie wzięłaś. Fakt jednak pozostaje, że od kiedy byłaś u nas na
    obiedzie tydzień temu, nie możemy jej znaleźć."
    Odpowiedź przyszła parę dni później.
    "Drogi Jasiu, nie twierdzę, że sypiasz z Justyną, nie twierdzę
    też, że z nią nie sypiasz. Fakt jednak pozostaje, że gdyby Justyna spała we
    własnym łóżku, już dawno by ją znalazła. Buziaczki."
  • Gość: ela IP: *.spedpol.com.pl 28.04.03, 12:22
    Pozycja na żabę
    On leż, jemu leży a ona rechocze.
  • jetbang 05.05.03, 22:13
    Dwaj homo jadą samochodem, i w pewnym momencie uderza w nich z tyłu gościu.
    -Czesiu, dzwoń po policję !!!
    -Ależ panowie dogadajmy się po cóż policja
    -Czesiu, mówię Ci dzwoń po policję !!!
    -Panowie dajcie spokój, po cóż od razu policja
    Czesiu, dzwoń natychmiast po policję
    -aaaaaaa ch... wam w d...
    - Czesiu ten pan chce się dogadać!!!
  • pepperoni78 27.05.03, 19:56
    TEMATY Z MATURY 2003

    Język Polski:
    1.. Andrzej Lepper - romantyk czy pozytywista? Uzasadnij swój wybór na
    podstawie przeczytanych lektur.
    2.. "Wszystkie dzieci nasze są" - Majka Jerzowska. Twój pogląd na sprawy
    antykoncepcji i demograficznego boom'u.
    3.. "Mydło lubi zabawę..." Twoje przemyślenia na temat homoseksualizmu w
    literaturze polskiej i światowej.
    4.. Zinterpretuj wiersz Jerzego Ushatego - "Kwiaty kurna dla Ciebie mom"

    --
    Dzień bez herbaty jest dniem straconym.

    www.nasz.lublin.prv.pl/
    albo

    strony.wp.pl/wp/nasz.lublin/
  • nocny_marek 27.05.03, 20:41
    Przyjecie w arystokratycznym domu. Jednemu z gosci spodobala sie pewna dama i
    postanowil ja poderwac:
    - Ma pani piekne rece. Czy pani gra na fortepianie?
    - Nie, bo sie karty slizgaja... Pozdr.
  • izis_2003 05.10.03, 22:56
    Ej no kiedy tu coś nowego będzie?
  • dociek 06.10.03, 00:02
    Mąż uszczypnął żonę w pośladek i zażartował:
    - Gdybyś to trochę ujędrniła, moglibyśmy się pozbyć twoich wyszczuplających
    majtek.
    Potem uszczypnął ją w piersi i powiedział:
    - A gdybyś to ujędrniła, moglibyśmy się pozbyć wszystkich twoich stanikow.
    Oburzona kobieta łapie męża za penisa i krzyczy:
    - A gdybyś to ujędrnił, to moglibyśmy się pozbyć ogrodnika, listonosza,
    hydraulika i twojego brata!!!
  • leszczyna 07.10.03, 09:54
    Noc. Mąż śpi z żona w łóżku, gdy nagle budzi ich głośne łup łup łup w drzwi.
    Przewraca się na bok i patrzy na zegarek - trzecia w nocy.
    "Kurde, nie będę się o tej porze z wyra zrywał", myśli przewraca się z powrotem.
    Słychać głośniejsze łup łup łup.
    - Idź otwórz, zobacz kto to, - mówi żona.
    No więc zwleka się półprzytomny i schodzi na dół (mieszkają w domku). Otwiera
    drzwi, a na progi stoi facet, od którego jedzie alkoholem:
    - Dobry wieszor, - bełkocze. - Szy mochby pan mnie popchnąć?
    - Nie, spadaj facet, jest trzecia w nocy. Wywlokłeś mnie pan z łóżka,- warczy
    mąż i zatrzaskuje drzwi. Wraca do żony i mówi co zaszło.
    - No co ty, jak mogłeś? - mówi żona. - A pamiętasz, jak nam się wtedy zepsuł
    samochód, kiedy jechaliśmy odebrać dzieci z kolonii i sam musiałeś pukać do
    kogoś, żeby nam pomógł? Co by się wtedy stało, gdyby tez ci powiedział, żebyś
    spadał?!?!?!?
    - Ale kochanie, on był pijany!
    - Nieważne, potrzebuje pomocy.
    No wiec mąż jeszcze raz zwleka się z łóżka, ubiera się i schodzi na dół.
    Otwiera drzwi, ale z powodu ciemności nic nie widzi, więc woła:
    - Hej, czy nadal trzeba pana popchnąć?
    Z ciemności dochodzi glos:
    - Taaaa...
    Ale ponieważ nadal nie potrafi zlokalizować faceta, krzyczy:
    - Gdzie pan jest?
    - W ogrodzie, na huśtawce...

  • pepperoni78 07.10.03, 13:07
    Grupa turystów zwiedza fabrykę wyrobów z lateksu. Są akurat na oddziale,
    gdzie produkuje się smoczki do butelek dla niemowląt. Taśma produkcyjna
    pracuje całą parą. Słychać co chwilę głośny dźwięk "hiss-pop...,
    hiss-pop... hiss-pop";
    - "Hiss" słychać wtedy, gdy guma jest wstrzykiwana do foremek... - tłumaczy
    zwiedzającym przewodnik; - "pop" to natomiast dźwięk igły, która robi w smoczku
    dziurkę.
    Grupa przechodzi dalej, do działu produkcji prezerwatyw. I znów
    słychać znajomy dźwięk maszyny.
    Hiss, hiss, hiss. Hiss-pop.
    - Halo! - odzywa się ktoś z grupy. - Rozumiem hiss, hiss, hiss. Ale pop?!
    Maszyna pracuje podobnie jak na smoczkach - tłumaczy przewodnik. - Tyle że
    przekłuwa jedynie co piąty wyrób.
    Ale przecież to wcale nie jest dobre dla tych produktów!!!
    Na to prze wodnik:
    - Możliwe, ale dzięki temu jest popyt na nasze smoczki!
    --
    "Ten, kto biernie akceptuje zło, jest tak samo odpowiedzialny jak ten, kto je
    popełnia."
    Martin Luter King
  • izis_2003 09.10.03, 21:20
    Czym charakteryzuje się mężczyzna atmosferyczny????
    - Z przodu opad, z tyłu wiatry.

    (Jeśli to już było to sorka wszystkich nie przeczytałam)
  • jetbang 06.11.03, 14:08
    Kiedy Jane po raz pierwszy spotkała Tarzana w dżungli, bardzo jej;
    się
    spodobał i podczas pytań o jego życie, zapytała go jak uprawia seks.
    - "Tarzan nie wiedzieć seks"
    Jane wytłumaczyła mu, co to jest seks, a Tarzan na to
    - "Aha, Tarzan używa dziury w drzewie"
    Zszokowana, odpowiedziała
    - "Ale Tarzanie, robisz wszystko źle, ale pokażę ci jak to robić
    właściwie"
    Zdjęła ubranie, położyła się na ziemi i mówi:
    - "Tutaj, musisz włożyć go tutaj"
    Tarzan zdjął swoją opaskę, podszedł bliżej z ogromną erekcją i nagle z całej
    siły kopnął ją w krocze. Jane zaczęła się toczyć w ogromnym bólu przez parę
    minut, w końcu udało się jej złapać oddech i krzyknęła:
    - "Dlaczego to zrobiłeś?"
    - "Tarzan sprawdza, czy nie ma pszczół."



    --
    Pozdrawiam!!! :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.