niezaleznie od zaslug wielce szacownego pana profesora zarowno na niwie
historii jak i publicystyki historycznej tego typu przedsiewziecia artystczne
trudno nazwac dzialanoscia naukowa, wspolczuje pani doktor nauk
humanistycznych, ze dolaczyla do tegoszacownego grona z takim tematem,
a tak na marginesie obyczajowosci to te roze jedak naleza sie w pierwszym
rzedzie p. doktor nauk humanistycznych po obronie pracy a nie panu
profesorowi, jakis brak kindersztuby
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.