Istotnie, wyjątkowy przebieg obrony - tylko co z naukowym
obiektywizmem, krytycznym (podejściem do problematyki) - a jest to
precież "studium" (cokolwiek to znaczy), kiedy podczas obrony
uczestniczy bohater doktoratu. Mogli Davisa zaprosić po obronie, np.
do wygłoszenia referatu o historii wspołczesnej albo zwyczajnie na
spotkanie autorskie - bo jest znanym i popularnym pisarzem. Promotor
pracy i organizatorzy pomieszali dwa porządki: naukowy i towarzyski.
W ten sposób praca naukowa przestaje oznaczać wiedzę, kompetencje
naukowca i obiektywizm podejścia do materiału a staje się dodatkiem
do splendoru, szatą dla króla.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.