Bohaterowie "Imienia róży" walczą o Arystotelesa, a o co my walczymy? O ubeckie teczki. Jeżeli naszym Arystotelesem są donosy, jakieś parszywe kalumnie, to kim jesteśmy? Jesteśmy bohaterami "Imienia róży" a rebours, jesteśmy po prostu spsiali - mówi o świecie pokazanym w swojej nowej powieści lubelski pisarz Marcin Wroński