Dodaj do ulubionych

Wielkie gratulacje dla Lublina:)

13.10.10, 19:16
Gratuluje awansu do ścisłego grona miast walczących o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury! Pozdrawiam z Wrocławia :) zmierzymy się zapewne w twardym boju i niech wygra latem przyszłego roku lepszy:) Brawo Lublin.
Obserwuj wątek
    • rilian Re: Wielkie gratulacje dla Lublina:) 13.10.10, 20:04
      :D zgłaszam, że wasza wrocławska brama z licznikiem pokazującym ludzi, którzy przeszli przez nią, popierając kandydaturę Wro jest lipna - obserwowałem jak mały chłopaczek ze starówki lekko kiwając się w miejscu generował parudziesięciu wirtualnych osobników! :D

      --
      o tym jak Polska onanizuje się pomnikami
      • _aaa_ Re: Wielkie gratulacje dla Lublina:) 13.10.10, 20:55
        A bo dzieci to teraz takie źle chowane.



        KATIA BEZSTRESOWA

        W pewnej rodzinie, jedynaczka Katia, ślepo kochana była
        Nie miała brata ani siostry, w dużym domu sama się bawiła
        Egoistycznie i bezstresowo od dziecka się wychowywała
        I parasol bezkarności nad sobą rozpostarty miała.

        Córeczka przez rodziców była bardzo długo wyczekiwana
        I dlatego, jak bicz dziadowski, przez cały czas rozpuszczana
        Nie wolno jej było zwracać uwagi, karcić i strofować nikomu
        Bo zaraz skarżyła się Mamie, która zawsze była w domu.

        Rodzice o metody wychowawcze Katii ciągle się spierali
        I dwa odrębne zdania w tej sprawie często prezentowali
        Tata był za Katii karceniem i w zachciankach ograniczaniem
        A Mama za jej dogadzaniem i bezstresowym wychowywaniem.

        W domu panował okropny bałagan i taka święta reguła
        Że Katii wszystko wolno, aby przypadkiem źle się nie czuła
        Rozkapryszona córka w swoim pokoju zabawek nie sprzątała
        A nawet je złośliwie, po całym mieszkaniu rozrzucała.

        Katia pewna bezkarności nikogo z dorosłych nie słuchała
        W dziewczynkę próżną i nieposłuszną powoli się zamieniała
        Niania, która radośnie do niej z samego rana zdążała
        Z płaczem po południu do swego domu wracała.

        Kiedy niania z troski o dziewczynkę telewizor wyłączała
        Katia swoją piersią go broniła i z powrotem na złość włączała
        Kiedy niania na spacer do parku w kurteczkę ją ubierała
        Katia w toalecie pilnie przebywać za potrzebą chciała.

        Rano Tatusiowi do pracy Katia wychodzić nie pozwalała
        Rzucała się na podłogę w przedpokoju lub z płaczem u szyi wisiała
        Razu pewnego Mamusi nową sukienkę nożyczkami zniszczyła
        Bo nie chciała, by Mama bez niej do teatru wychodziła.

        Złotą i cenną biżuterię Mamy wrzuciła do sedesu
        I nie dostała za to kary, by nie powodować stresu
        Karcenie, upominanie i lanie, nie było jej wcale znane
        Nieposłuszeństwo było ignorowane i z miejsca wybaczane.

        Katia rosła, lecz z nikim się nie przyjaźniła i nie liczyła
        Okropnie samolubna, rozkapryszona i egoistyczna była
        Do szkoły trzeba wstawać i zjeść szybko śniadanie
        A Katia śpi i na nic zda się wychowawcze przemawianie.

        Mama bezsilna i bezradna, na koniec swą rodzinę opuściła
        Wyjechała na Ukrainę, bo stamtąd właśnie pochodziła
        Tato, który został sam z Katią, poradzić sobie nie może
        I co tu robić z bezstresowością, poradź teraz o Boże!

        Babcia z Dziadkiem z innego miasta do akcji wkroczyli
        Wnuczką trzeba natychmiast się zająć, razem postanowili
        Katia jest teraz ,, bardzo krótko’’ u Dziadków swoich trzymana
        Ale przez to wydarzenie, kariera Taty w pracy jest zachwiana.

        W wychowaniu, Moje Dzieci, dyscyplina i porządek być musi
        Nie da się wyprowadzać w pole, raz Taty, raz Mamusi
        Kochający rodzice swoje dzieci dobrze na ogół chowają
        Jeśli są wymagający i wspólny front wobec nich trzymają.



        Niektórzy dorosli niestety też, stad pewnie takie, co powyżej pisują:)))

            • Gość: bosman nooo! spodobało... IP: *.centertel.pl 15.10.10, 10:15
              takie bardziej grafomańskie. A jakie wychowawcze! No i ten rym i rytm - "cysta" poezja. OM(ało)C(o) Jachowicz!

              ----------------------------
              "Znużony onanizmem sześcioletni Franio
              Ujrzał siostrę w kąpieli i rzucił się na nią
              Miłe złego początki, lecz skutek żałosny
              Dostał w dupę od ojca i syfa od siostry"
              autor: nie znam
              • _aaa_ Re: nooo! spodobało... 15.10.10, 16:24
                Ono nie jest takie bardziej, ono jest zdecydowanie. I na tym chyba polega urok tej tfu rczości.
                O autorce pisać mi sie juz nie chce, generalnie ciekawa postać...zastanawiam się ostatnimi czasy, czy okreslenie "ciekawy" jest komplementem.

                Skoro Ci się podoba, to masz dokładke masochisto.
                Wampir tez sie ucieszy:


                MAŁPIE ZAKOCHANIE

                Szympansica Misia w królu zwierząt zabójczo się zakochała
                Wymyśliła, że z lwem Magnusem śliczne dzieci będzie miała
                Idea zamążpójścia szaleńczo jej małpią głowę zaprzątała
                I co tu dużo mówić, pierwszą królową wśród małp zostać chciała.

                Po co mnie mądrej i zgrabnej małpie, głupie po drzewach skakanie
                Jako królowa zwierząt dobrze spełnię obowiązki i reprezentacji zadanie
                Koronę nałożę i siedząc na tronie skarg poddanych będę wysłuchiwała
                Hołdy należne królowej od zawistnych koleżanek będę odbierała.

                Imię wyszukane Magnolia podczas koronacji przybiorę
                Przyboczne damy dworskie wśród oddanych małp sobie dobiorę
                Co do pierścionka zaręczynowego, niech król sam dokona wyboru
                W tej kwestii nie będę mnożyć wymagań, by nie doszło do sporu.

                Wywiad muszę przeprowadzić, co królowe jedzą na śniadanie
                Musi to być kuchnia dietetyczna, obżarstwo to nie moje przesłanie
                Garderobę sobie sprawię, by wyglądać jak wielka i modna dama
                Suknię już teraz zamówię, by na audiencji olśniewająco być ubrana.

                W lektyce jako królowa przez małpy będę w dżungli noszona
                Lew Magnus dopilnuje, by jego oblubienica była w pełni zadowolona
                Z pewnością zarządzi, bym ja, jego wybranka i cudowna ukochana
                Była przez zwierzęta z pokorą traktowana i powszechnie uwielbiana.

                Nieraz na własne oczy widziałam jak wielkie damy wyglądają
                Na obcasach wysokich chodzą, spod sztucznych rzęs spoglądają
                Fryzury modne noszą i kapelusze z szerokim rondem zakładają
                Perfumami pachnącymi się spryskują i elegancko wyrażają.

                Małpa na nogi szpilki bardzo wysokie i czerwone założyła
                Długą suknię ze lśniącego, białego brokatu krawcowa jej uszyła
                Z daleka będę, pomyślała, wśród dworskich dam się wyróżniała
                Dzwoneczkami też zadzwonię, które będę wpięte w perukę miała.

                Małpa długo przemyśliwała, jak ma być królowi przedstawiona
                W końcu przesłała mu anons, że za chwilę zjawi się jego przyszła żona
                Jak mnie tylko zobaczy, pomyślała, gdy będę mu przedstawiona
                Z miejsca się zakocha się i do wielkiej, przyszłej władczyni się przekona.

                Kiedy do drzemiącego w cieniu grzywiastego lwa pewnie się zbliżyła
                Piorunujące wrażenie na odpoczywającym królu Magnusie zrobiła
                Na wszelki wypadek lew ryknął, nie wiedząc co się do niego zbliża
                Małpa i do tego dziwadło, pomyślał, to mojej królewskiej godności ubliża.

                Nie ceregieląc się wcale, szympansicę Misię objął mocno łapami
                Spojrzał jej prosto w oczy, zaskoczony jej sztucznymi rzęsami
                Co za czasy teraz nastały, śniadanko samo pod mój nos wędruje
                W takich małpich rozdaniach, niejeden król się lubuje.

                Po krótkiej, acz tragicznej chwili, tylko ciuszki po małpie zostały
                Nieosiągalne i szaleńcze marzenia wraz z jej śmiercią się rozwiały
                Małpa i lew, król zwierząt, niedorzeczne to w świecie skrzyżowanie
                I tak oto zakończyło się szympansicy Misi wielkie zakochanie.


                • wampir-wampir Re: nooo! spodobało... 15.10.10, 17:12
                  _aaa_ napisała:

                  > Wampir tez sie ucieszy

                  No, cudne. Szkoda, że Małpa gdzieś zniknął, też miałby trochę radości :-)))
                  --
                  Hipokryzja jest wstydliwością łajdaka. /Demostenes/
                  *
                  Je habite a Saint Germain de Pres et chaque soir je ai rendez-vous avec Quelquen...
                  • _aaa_ Re: nooo! spodobało... 15.10.10, 17:58
                    Mojemu dziecku tez sie dostało:

                    KS[i]IĘŻNICZKA LALUTKA


                    Lalutka dziewczynka, która niczego się nie bała
                    Piękną księżniczką z bajki zostać bardzo chciała
                    A księżniczki prawdziwe, jak z pewnością wiecie
                    Są mądre i najpiękniejsze na tym Bożym świecie.

                    Lalutka choć korony z diamentów nie nosiła
                    To z urody dziewczynką najpiękniejszą była
                    Oczka błyszczały jej jak dwa prawdziwe topazy
                    Biła na głowę inne panny, brzydsze wiele razy.

                    Lalutka w wiele różnych postaci we snach się wcielała
                    Będąc księżniczką, także gwiazdą filmową być chciała
                    Nie na darmo księżniczki wybujałą fantazję miewają
                    Nawet niekiedy w białego łabędzia się zamieniają.

                    Lalutka księżniczką uzdolnioną artystycznie była
                    Rysowała, malowała, tańczyła i pięknie mówiła
                    Kolorowe książki były dla niej specjalnie tworzone
                    I po królewsku ozdobione i w skórę oprawione.

                    Lalutka, by zasłużyć na pochwałę, bardzo się starała
                    Błędów jak przystało mądrej księżniczce nie popełniała
                    Księżniczki niektóre są złośliwe i złe humory mają
                    Jednak przewiny poddanym wielkodusznie wybaczają.

                    W pokoju Lalutki wszystko było perfekcyjnie posprzątane
                    Bo księżniczki nie znoszą bałaganu i są bardzo zadbane
                    Misie, lalki i klocki rzędem równo na półkach stały
                    I na zabawę z księżniczką pokornie czekały.

                    Rudego kotka Hektora Lalutka bardzo lubiła
                    W nim siła zaklęta i moc przedziwna jakaś była
                    Hektor bronił jej z oddaniem na każde zawołanie
                    I przybiegał do łóżeczka na poranne powitanie.

                    Rodzice księżniczki Lalutki obydwoje bardzo ją kochali
                    Gdy dorosła, o jej względy wspaniali królowie się starali
                    Księżniczki, jak wiadomo są piękne i złote serca mają
                    Zalotnicy przystojni i dzielni o ich względy zabiegają.

                    Jako panna na wydaniu, Lalutka brylanty na bal założyła
                    W końcu nie byle kim na dworze królewskim była
                    A kiedy blaskiem urody i brylantów na balu zajaśniała
                    To cała, wielka sala gości z zachwytu oniemiała.

                    Księżniczka Lalutka buciki z paseczkiem założyła
                    I jak lekki motylek wdzięcznie na balu tańczyła
                    Dobre wróżki na księżniczkę brokaty sypały
                    Z koszyczków, które u pasków zawieszone miały.

                    Jakież ogromne zdziwienie księżniczki Lalutki było
                    Gdy za dzielnym Hektorem wojsko się zjawiło
                    Hektor w królewicza przystojnego się zmienił
                    Kochał bardzo piękną Lalutkę i z nią się ożenił.

                    Wesele na całe królestwo bardzo huczne się odbyło
                    Nie wspomnę, ile litrów wina grono gości wypiło
                    Lalutka z Hektorem żyli razem długie, długie lata
                    I tak oto w bajce, opowieść o szczęściu się splata.


                    Niemal wszystko się zgadza, tylko nie Hektor a Dudek
                    no i na męza się nie nadaje. Sama o to zadbałam rok teku,
                    wywożąc potencjalnego zięcia do weterynarza, na mały zabieg:)))
                    • wampir-wampir Re: nooo! spodobało... 15.10.10, 18:15
                      _aaa_ napisała:

                      > Niemal wszystko się zgadza, tylko nie Hektor a Dudek
                      > no i na męza się nie nadaje. Sama o to zadbałam rok teku,
                      > wywożąc potencjalnego zięcia do weterynarza, na mały zabieg:)))

                      Hmm, prezeska przechodzi samą siebie. Co będzie, jeśli te jej wypociny odniosą jednak rynkowy sukces? Brrrr... A za dorosłych się jeszcze nie bierze?

                      --
                      Never fear shadows, for shadows only mean there is a light shining somewhere near by. /Oscar Wilde/
                      *
                      Je Vous aime et... je vous aime, Gitanes
                      • _aaa_ Re: nooo! spodobało... 15.10.10, 18:57
                        Chyba bierze, cos mi lezy na biurku, ale boje sie zajrzeć.
                        Kiedys jednak bedę musiała, ech.

                        Powaznie sadzisz, że to moze przekornie wzbudzic zainteresowanie?
                        Że taki niby nikiforek poetycki?
                        To był by strach, rany boskie, straaach:)))

                        ps. córka znajomych powiedziała, że ona tego nie rozumie.
                        Ma lat 12 i ni huhu. "Bo to jest pisane jak dla dorosłych, takie sa tam słowa,
                        których ona nie zna".
                        Sam widzisz.
                        A z drugiej strony, Lalut lat 4 kładąc się spać pyta
                        "mamo co to są miraże, to takie złudzenia?".
                        • wampir-wampir Re: nooo! spodobało... 15.10.10, 20:22
                          _aaa_ napisała:

                          > Chyba bierze, cos mi lezy na biurku, ale boje sie zajrzeć.
                          > Kiedys jednak bedę musiała, ech.

                          O, to wrzuć koniecznie. Te bajki już mi się przejadły.

                          > Powaznie sadzisz, że to moze przekornie wzbudzic zainteresowanie?
                          > Że taki niby nikiforek poetycki?
                          > To był by strach, rany boskie, straaach:)))

                          Kwestia oprawy, promocji i takich tam. Ludzie w Polsce czytają straszny chłam. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby to kupowali małolatom.

                          > ps. córka znajomych powiedziała, że ona tego nie rozumie.
                          > Ma lat 12 i ni huhu. "Bo to jest pisane jak dla dorosłych, takie sa tam słowa,
                          > których ona nie zna".
                          > Sam widzisz.
                          > A z drugiej strony, Lalut lat 4 kładąc się spać pyta
                          > "mamo co to są miraże, to takie złudzenia?".

                          Wszystko zależy od tzw. atmosfery domu rodzinnego. Dzieci uczą się przede wszystkim od rodziców. Jeśli są traktowane jak maluchy, to w wieku 12 lat mogą mieć problem ze zrozumieniem tej grafomanii, ale nie powinny mieć kłopotów z formą. Czytałem to mojemu synowi lat prawie 7 i powiedział tylko "okropna sieczka". Nie wiem, rzecz gustu chyba.


                          --
                          Never fear shadows, for shadows only mean there is a light shining somewhere near by. /Oscar Wilde/
                          *
                          Je Vous aime et... je vous aime, Gitanes
    • qqbek Re: Wielkie gratulacje dla Lublina:) 15.10.10, 15:49
      liuzzi napisała:

      > Gratuluje awansu do ścisłego grona miast walczących o tytuł Europejskiej Stolic
      > y Kultury! Pozdrawiam z Wrocławia :) zmierzymy się zapewne w twardym boju i ni
      > ech wygra latem przyszłego roku lepszy:) Brawo Lublin.

      Również gratulujemy Lwo... znaczy się Wrocławianom;)
      Niech wygra lepszy a walka będzie jak najbardziej wyrównana (co przyjdzie z korzyścią dla wszystkich kandydujących miast).
      Szkoda tylko Łodzi... oni, przynajmniej od pogonienia Kropy, naprawdę wiele zrobili.
      --
      Chcieliście sygnaturki, no to ją macie. Skumbrie w tomacie, skumbrie w tomacie bęc.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka