Dodaj do ulubionych

Czy zlikwidować Kartę Nauczyciela? Co sądzą kan...

03.10.11, 07:45
Zamiast budować, dawać przykład to likwidujmy, wszystko wokół nas, bo niefunkcjonalne, zbędne, bo relikt PRL-u, tylko po nas nie będzie nawet czego likwidować. I to jest najsmutniejsze.
Obserwuj wątek
        • Gość: deirdre11 Re: Ewenement na skalę światową IP: *.dynamic.chello.pl 03.10.11, 09:06
          Nauczyciel to zawód jak każdy inny - to prawda. Przychodzi do pracy na określone godziny, o określonych godzinach wychodzi. Oczywiście osławione "18 godzin" to mit podtrzymywany, o paradoksie, przez kartę nauczyciela, której zresztą mało kto się trzyma w szkołach prywatnych, gdzie wiele osób sobie dorabia. Pierwszy przykład z brzegu: nauczycielka biologii z gimnazjum, do którego chodził mój brat, pracowała jeszcze w prywatnym ogólniaku i jeszcze gdzieś. Nie trzeba dodawać, że poziom lekcji na tym cierpiał.
          Poza tym nauczyciele nie są małą, jednolitą grupą, którą mogą obowiązywać jakieś szczególne przywileje. W swojej uczniowskiej "karierze" spotykałam ludzi, którzy całe serce i niemal cały swój czas wkładali w przekazywanie wiedzy, a czasem też wychowanie dzieci/młodzieży, a także tych, którzy odklepywali materiał, tygodniami nie sprawdzali kartkówek, spóźniali się na lekcje, zwierzali się (głownie panie) ze wszystkich problemów z rodzinami i wystrojem sali na ślub syna, i narzekali "jacy my zapracowani/ jakie my zarobione".
    • Gość: J-k Re: Czy zlikwidować Kartę Nauczyciela? Co sądzą k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.11, 09:01
      Pan Sprawka powiedział; "czas pracy (nie mylić z pensum) jest co najmniej porównywalny (w wielu przypadkach większy) z czasem pracy wynikającym z Kodeksu Pracy". Jak to się ma do raportu OECD, który wykazuje, że polscy nauczyciele pracują najkrócej na świecie?
      Oczywiście nie wszystko co było w PRL było złe, ale uprzywilejowywanie wybranych grup zawodowych niestety było skrajnie niesprawiedliwe - Karta Nauczyciela jest tego przykładem. Bardzo rozsądna wypowiedź pana Kabacińskiego.
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,10332434,Polscy_nauczyciele_pracuja_najkrocej_na_swiecie.html
      • Gość: maruda Re: Czy zlikwidować Kartę Nauczyciela? Co sądzą k IP: *.dynamic.chello.pl 03.10.11, 09:16
        Pan Sprawka ma rację - pensum dydaktyczne a czas pracy nauczyciela to dwa różne bieguny. I tyle racji pana Sprawki. Jako kurator nie bardzo zauwazał problemy szkół i zwyczajnych nauczycieli. Pozostali kandydaci dzisiaj powiedzą wszystko, byle sobie zjednać wyborców, stąd niemal jednym glosem opowiadają sie za utrzymaniem karty nauczyciela. Po wyborach wszystko wróci do normy.
        Pan Kabaciński i sondaż OECD mówi o czysto dydaktycznej pracy nauczyciela. Zresztą nie mówi prawdy, bo uparcie lansuje mit o pensum osiemnastogodzinnym, podczas gdy obowiązek prowadzenia zajęć obejmuje 20 godzin w tygodniu.
        Zdecydowanie najliczniejsza grupa nauczycieli jest za określonym, czterdziestogodzinnym czasem pracy. Czasem pracy w szkole, od 8 do 15 czy 16. Pod warunkiem jednak aby w tym czasie stworzone były warunki do wykonania wszelkiej pracy administracyjno - biurowej. Żadna władza się na to nie zgodzi, bo łatwiej wymagać odpracowania papierkowej roboty w domu, nie ponosząc kosztów ekspoloatacyjnych ( domowe komputery, drukarki, papier, energia elektryczna... ). Również narzekajacy na szkołę rodzice nie zgodzą się na taki czas pracy nauczycieli, bo ograniczałoby to kontakty ( choćby wywiadówki), a przede wszystkim - na kogo by wtedy można narzekać ?
        Ciekawe, czy któryś kandydat zaszczycił swoją obecnością szkołę nie w celu lansowania się, tylko aby poznać oświatowe problemy od podszewki ? Istnienie Karty lub jej likwidacja nie jest najwiekszą oświatową bolączką.
        • Gość: J-k Re: Czy zlikwidować Kartę Nauczyciela? Co sądzą k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.11, 09:50
          Proszę wskaż mi zawód, w którym pracę ogranicza się jedynie do czasu spędzonego w pracy! We współczesnym zglobalizowanym świecie nie ma takiej możliwości! Ci, którzy nie doskonalą się i nie uzupełniają swojej wiedzy wypadają z rynku pracy! Wyobraź sobie lekarzy, inżynierów, przedsiębiorców, a nawet rzemieślników którzy nie podnoszą swoich kwalifikacji i nie uzupełniają wiedzy. A gdy już jestem przy tych ostatnich, to czy uważasz, że rzemieślnicy którzy przyjmują uczni do nauki zawodu powinni być objęci przepisami Karty Nauczyciela czy też nie?
          • Gość: maruda Re: Czy zlikwidować Kartę Nauczyciela? Co sądzą k IP: *.dynamic.chello.pl 03.10.11, 10:11
            1. z mojego postu nie wynika, że zależy mi na utrzymaniu karty nauczyciela
            2. rzemieślnik ( darzę ich dużym szacunkiem, są niezwykle potrzebni) otrzymuje ucznia jednego ( dwóch, trzech ??? ) , i nie obowiązuje go administracja i papierologia, nie podejmuje działań opiekuńczych ani wychowawczych, nie ma kontaktów z rodzicami, nie uczestniczy w radach pedagogicznych ....
            3. doskonalenie to doskonalenie, zazwyczaj wiedzę zdobywa się dla siebie i o tym nie mówię
            4. mówię o czasie pracy od-do, tak, jak w każdym niemal zawodzie, bo to najwieksza bolączka oświatowych oponentów, ograniczenie działań nauczycielskich do typowych godzin pracy wprowadziłaby ogromne zamieszanie ( choćby zebrania z rodzicami) oraz wzrost kosztów utrzymania szkół ( dodatkowe pomieszczenia wyposażone w komputery, materialy piśmiennicze, zużycie prądu) w skali kraju jest finansowo nie do udźwigniecia, o wiele łatwiej (taniej) zrzucić zadania administracyjne na pracę domową belfrow
            5. tak naprawdę niewiele osob wie, co się w tej karcie kryje, ale wszyscy wiedzą, że jest doskonałym tematem zastępczym na czas wyborów, na początek i koniec roku szkolnego ... media muszą z czegoś żyć

            pozdrawiam
            • Gość: J-k Re: Czy zlikwidować Kartę Nauczyciela? Co sądzą k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.11, 10:42
              1. Kontekst Twojej wypowiedzi świadczy, że jesteś zwolennikiem Karty Nauczyciela.
              2. To nie prawda! Obowiązuje ich "papierologia", i są zobowiązani do działań wychowawczych. Co więcej mają obowiązek (podobnie jak wszyscy pracodawcy) opłacać składki na Fundusz Pracy, który w teorii przeznaczany powinien być na szkolenia związane z aktywizacją zawodową. Nauczyciele takiej składki nie płacą.
              3. Czy nauczyciel podnoszący swoje kwalifikacje robi to dla społeczeństwa, a lekarz tylko dla siebie? Czy widzisz jakąś konflikt w podnoszeniu "wiedzy dla siebie" a "korzyścią społeczną". Ja nie widzę.
              4. Wszyscy pracujący w większym czy mniejszym stopniu są obciążeni "papierologią" (np. wypełnienie zeznania podatkowego). I z cała pewnością nauczyciele nie są tą grupą zawodową, która jest obciążona tym obowiązkiem w największym stopniu. Grupą w największym stopniu obciążoną tymi obowiązkami są przedsiębiorcy i osoby prowadzące własną działalność gospodarczą.
              5. W Karcie Nauczyciela zawartych jest szereg przywilejów, których nie ma większość pracujących. W innym przypadku żaden nauczyciel nie protestowałby przeciwko likwidacji tej karty. Prawda?
              • Gość: maruda Re: Czy zlikwidować Kartę Nauczyciela? Co sądzą k IP: *.dynamic.chello.pl 03.10.11, 19:10
                1.pudło, jest mi to doskonale obojętne

                2. papierologia w szkole jest rozdęta do granic możliwosći, przeciętny urzędnik miejski nie sporządza tyle dokumentacji, co statystyczny nauczyciel, bez potrzeby, ale w celu wydłużania czasu pracy
                3. ja też nie widzę różnicy, ale zawsze uważam, że najpierw uczę się dla siebie, a dopiero dalej swoją wiedzę wykorzystuję dla innych. W przypadku nauczycieli śmieszne jest np. udowadnianie dokumentem umiejętności posługiwania się komputerem (word, excel, paint.... ), jest więc robienie kursu dla papieru a nie dawno nabytych umiejętności ( strata czasu i pieniędzy bez znaczenia, prawda ? )

                4. otóż nie, jestem w połowie drogi między edukacją a prywatnym przedsiębiorstwem i wiem, że żaden przedsiebiorca nie wypełnia tylu tabelek, nie tworzy tylu wykresów , nie sporządza tylu planów i sprawozdań z każdego kichnięcia, ile ich tworzy nauczyciel ( zupełnie niepotrzebnie zresztą )
                5. nieprawda, przeciwko likwidacji karty nie protestują nauczyciele, tylko nauczycielskie zwiazki zawodowe. Podobnie jak nie nauczyciele, ale zwiazki zawodowe dopominają się o podwyżki. Tym sposobem zwiazki uzasadniają swoje istnienie, ale pomagają tworzyć zły klimat wokół oświaty. Myślący nauczyciele chętnie zrezygnują z Karty, z podwyżek ( pewnie się ze mną nie zgodzisz, ale tak właśnie ejst), z osiemnastogodzinnego tygodnia pracy - w zamian za normalność. Ten szereg przywilejów karcianych już się zawęził. Wycofano wcześniejsze emerytury, zmieniono na 20 ( sławne halówki) z 18 godziny etatowe. Co jeszcze z drażniących społeczeństwo przywilejów pozostało ? chyba wakacje, ale nad tym już trwają prace, więc niebawem wakacje nauczycielskie będą trwały miesiąc, w czym Karta nie przeszkodzi
                świetny temat do podgrzania przedwyborczej atmosfery :)
                pozdrawiam
                • Gość: sexsowny zenon Re: Czy zlikwidować Kartę Nauczyciela? Co sądzą k IP: *.adsl.inetia.pl 04.10.11, 08:02
                  Pozwolę się wtrącić do dyskusji:). Oczywiście faktem jest, że przywileje pewnych grup zawodowych zazwyczaj są przedmiotem dyskusji tuż przed wyborami, podczas gdy powinny byc tematem tuż po wyborach;).
                  Co do meritum. Nie wierzę, aby nauczyciele zrezygnowali z podwyżek. Zresztą nie wyobrażam sobie jakiejkolwiek grupy zawodowej, która powiedziałaby nie podwyżkom płac:). Fakt jest taki, że nauczyciele pracują relatywnie mało. Wspomniane wakacje, ferie, przerwy międzyświąteczne czy urlop dla poratowania zdrowia to są istotne przywileje. Żaden inny pracownik tego nie ma (oprócz ostatniego przywileju). Papierologia jest wszędzie, nie tylko w pracy nauczycielskiej. Sprawozdania, protokoły i i inne pierdoły uprzykrzają życie wielu pracownikom. Czy tych dodatkowych zajęć jest dużo? Tego nie wiem, natomiast wielu nauczycieli dorabia korepetycjami co oznacza, że nie są wykończeni pracą związaną ze szkołą. Generalnie musi znaleźć się w końcu rząd z jajami, aby ukrócić przywileje zawodowe. Niestety walka o poparcie wyborcze to uniemożliwia.
                  • Gość: J-k Re: Czy zlikwidować Kartę Nauczyciela? Co sądzą k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.11, 09:53
                    Zapomniałeś o prawie do wcześniejszej emerytury (emerytury). I jako to grupa zawodowa ma prawo do płatnego urlopu (rocznego) na podreperowanie zdrowia? Bo ja sobie nie przypominam. Jedyną grupą pozbawioną przywilejów socjalnych są osoby prowadzące własną działalność gospodarczą - wyjątkiem (od niedawna) jest prawo do zasiłku macierzyńskiego (ale pod warunkiem opłacania składki przez 52 tygodnie w poprzedzającym i już rozliczonym roku podatkowym - osoby zatrudnione muszą taką składkę opłacać przez 26 tygodni).
                    • Gość: maruda Re: Czy zlikwidować Kartę Nauczyciela? Co sądzą k IP: *.dynamic.chello.pl 05.10.11, 12:38
                      Prawo do wcześniejszej emerytury zostało już nauczycielom zabrane. Mogą na nią przejść jedynie ci, ktorzy się "załapali" chyba ze trzy lata temu. Pozostali będą pracować jak każdy w innym zawodzie. Czy to dobrze? Dyskusyjne. Gdy rodzic oddaje siedmiolatka do pierwszej klasy, raczej nie chce, żeby się nim opiekowała pani w okularkach -9 i z laseczką, z silną nerwicą.
                      Urlop na ratowanie zdrowia jeszcze ejst, choć dąży się do ograniczenia. Czy to dobrze? Odpowiedzialność za zdrowie, bezpieczeństwo dużej grupy dzieci jest stresogenne. Fajnie, jeżeli co jakiś czas można podreperować zdrowie psychiczne, i bardziej ma to słuzyć uczniom, niż nauczycielom. Narażenie słuchu porównywalne z pracownikami lotniska - możliwość zapewnienia odpoczynku dla uszu nie bez znaczenia.
                      Ferie - no cóż, to bardzo boli społeczeństwo. Bo społeczeństwo nie wie, że ferie są najpierw dla uczniów. Od wielu lat nauczyciele na okres ferii ( wiem, że często również na okres przerw światecznych) otrzymują pracę domową. Oczywiście polegającą na wypełnianiu obowiązujacej dokumentacji. Także podczas ferii wielu nauczycieli odbywa szkolenia czy warsztaty.
                      Każda praca ma plusy i minusy, każdy chce dobrych warunków za niezłą płacę, nie tylko nauczyciele. Jednak ja, jako rodzic, chcę, żeby nauczyciel mojego dziecka był dobrze wynagrodzony, wypoczęty, uśmiechnięty, przyjazny mojemu dziecku, mnie, odporny na stres, a tym samym nie stresujący otoczenia, zadbany, estetyczny, kulturalny, obyty w świecie etc... Nie chcę, zeby biegał między czterema szkołami, dopełniając etat, żeby zarobić na podstawowe potrzeby, bo moje dziecko jako uczeń wiele na tym straci.
                      • Gość: angrusz1 Re: Czy zlikwidować Kartę Nauczyciela? Co sądzą k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.11, 17:38
                        Do marudy :

                        Maruda pisze :

                        ", odporny na stres, a tym samym nie stresujący otoczenia, zadbany, estetyczny, kulturalny, obyty w świecie etc... Nie chcę, zeby biegał między czterema szkołami, dopełniając etat, żeby zarobić na podstawowe potrzeby, bo moje dziecko jako uczeń wiele na tym straci. "

                        Odporność ma swoje granice . Dobrze , kiedy uczniowie rozmyślnie do tego stresu się nie przyczyniają i rodzice to tego stresującego zachowania nie zachęcają a odwrotnie skutecznie wpływają , by jego , jej dziecko zachowywało się przyzwoicie .
                        Niestety tak się u sporej liczby uczniów nie dzieje .

                        Po drugie łączenie etatu w kilku szkołach to już norma prawie , szczególnie dla młodych nauczycieli , którzy i tak mają umowy o prace na czas określony .
                        To bardzo stresujące .

                        No i taki nauczyciel , nawet jeśli pracuje dość długo , ale ciągle na umowy na czas określony ( ja już od 13 lat tak mam ) , to nie ma prawa do urlopu zdrowotnego .

                        A dla poratowania zdrowia to inni mają prawo do renty .
                        Musi to jednak być istotny uszczerbek na zdrowiu .
                      • Gość: J-k Re: Czy zlikwidować Kartę Nauczyciela? Co sądzą k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.11, 09:20
                        Gdy byłem dzieckiem głównie opiekowali się mną dziadkowie, a zwłaszcza babcia. Pierwszą moją wychowawczynią w szkole podstawowej była nauczycielka, która była już w wieku emerytalnym. Na późniejszych etapach mojej edukacji najlepszymi nauczycielami o największym autorytecie byli ci o "przedwojennym pochodzeniu". A na studiach, "dojrzały i bardzo dojrzały wiek" profesorów to już był standard, z wyjątkiem młodego wówczas Ludwika Stommy.
                        Może dlatego w tak odpowiedzialnej materii jak wychowanie i nauka mam większe zaufanie do osób w wieku dojrzałym niż do "młodych dynamicznych". Zresztą obraz 60-letniej pani w okularach -9 i z laseczką pasuje raczej do opisu jakiejś starej fotografii z przełomu XIX i XX wieku niż do naszych czasów, gdy średnia życia kobiet wynosi 80 lat.
                        A Karta Nauczyciela to komunistyczny przeżytek.
                        • angrusz1 Re: Czy zlikwidować Kartę Nauczyciela? Co sądzą k 07.10.11, 17:53
                          Do j-k :

                          Piszesz :" A Karta Nauczyciela to komunistyczny przeżytek "

                          A ja mam inne zdanie, chroni ona nauczycieli przed śmieciowymi umowami o pracę i takimiż stosunkami w pracy .

                          Ale masz rację ja tez nie bardzo dowierzam dzisiejszym " młodym i dynamicznym " .

                          Wolę starszych i rozsądniejszych .
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka