Re: Książeczka sanepidowska...

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Hej,
    Czy jacyś dobrz ludzie mi pomogą?
    Chciałem wyrobić sobie książeczkę sanepidowską aby załapać się do pracy jako barman czy kelner, ale kompletnie nie wiem gdzie mam iść :/ co mam ze sobą wziąśc? jak długo się czeka na odbiór? ile ona kosztuje? i ile jest ważna? czy aktualizacja książeczki kosztuje?
    Bardzo proszę o odpowiedzi ;-)
    • IP: *.adsl.inetia.pl

      Gość: bleee... 01.12.11, 00:30 Odpowiedz
      ...kiedyś badania takie robił sanepid właśnie... możesz też zapytać w swojej przychodni... bleee...
    • 01.12.11, 07:37 Odpowiedz
      Do Wojewódzkiej Stacji Sanitarno - Epidemiologicznej w Lublinie. Guglarą umie się posługiwać?
      --
      Gdy milczą politycy, zaczynają rozmawiać narody...
    • 01.12.11, 08:41 Odpowiedz
      Jedź do sanepidu (ul. Pielęgniarek 6). Nie musisz nic ze sobą brać. Dostaniesz sprzęt do samobadania :D, pani w okienku powie Ci co i jak. Po trzech dniach wracasz z próbkami, potem czekasz na wyniki i za kilka dni przyjeżdżasz po wyniki i książeczkę zdrowia. W maju tego roku taka przyjemność kosztowała chyba 70 zł za badania + 4 zł za książeczkę. Tyle w sanepidzie.
      Potem czeka cię jeszcze wizyta u lekarza medycyny pracy, który za złożenie podpisu na książeczce bierze 30 zł. Niestety nie wiem ile ważne są te badania, podobnie jak nie rozumiem jaki jest ich sens.
      • 01.12.11, 08:46 Odpowiedz
        Taki jest sens, że przy żywności nie mogą pracować osoby, będące nosicielami chorób zakaźnych przenoszonych drogą pokarmową - takich, jak na przykład salmonelloza.
        --
        Gdy milczą politycy, zaczynają rozmawiać narody...
        • 01.12.11, 09:59 Odpowiedz
          Przecież w czasie pomiędzy badaniem a podjęciem pracy można się z 10 razy zarazić salmonellą. Na to badanie pracodawcy powinni wysyłać pracowników już po zatrudnieniu ich.
          • 01.12.11, 10:08 Odpowiedz
            Co jest a co być powinno, to są dwie rzeczy. Ludzie zmieniają pracę czasem wcale, a czasem bardzo często, każde badania są ważne przez określony czas i to wystarczy, choć oczywiście teoretyczna możliwość zarażenia się jest nawet godzinę po pobraniu próbek od zdrowego osobnika, nie jest to jednak powodem, by badania wykonywać co godzinę przez cały okres zawodowej aktywności...:)
            --
            Gdy milczą politycy, zaczynają rozmawiać narody...
            • 01.12.11, 13:37 Odpowiedz
              > choć oczywiście teoretyczna możliwość zarażenia się jest nawet godzinę
              > po pobraniu próbek od zdrowego osobnika

              Wobec tego, ich prewencyjne wykonywanie ma niewielki sens.
              No ale rozumiem mechanizm, który sprawia, że ludzie potrzebują medycznych rytuałów dających im złudzenie bezpieczeństwa.
              Miałam przyjemność poznania od kuchni, i to dosłownie, kilku lubelskich restauracji. Wnioski są takie, że pod względem prawdopodobieństwa, zagrożenie salmonellą wniesioną przez pracownika stanowi jakiś ułamek promila w stosunku do innych zaniedbań higienicznych, które są nagminne w tych lokalach. Począwszy od niedokładnego mycia blatów kuchennych po mięsie, po szefową gotującą z papierosem w zębach.
              • 01.12.11, 14:32 Odpowiedz
                Brud - to jedno a choroby zakaźne i zaraźliwe - to drugie. Ja również mam do czynienia z nadzorem sanitarnym z racji mojego zawodu - tak wyuczonego, jak wykonywanego. Na przykład, patogenny szczep Escherichia Coli, który niedawno narobił rozpierduchy w całej Europie na pewno nie wziął się z niedomytych garów.
                --
                Gdy milczą politycy, zaczynają rozmawiać narody...
      • IP: *.dynamic.chello.pl

        Gość: d_singe 03.12.11, 15:05 Odpowiedz
        Ok rozumiem,
        Ale gdzie znajdę lekarza medycyny pracy?
        Są do niego jakieś zapisy? Czy można sobie pójść prosto z wyrobioną książeczką?
        Są tam kolejki?
        Lekarz wykonuje jakieś badania czy tylko składa autograf?
        • IP: *.dynamic.chello.pl

          Gość: gość 03.12.11, 15:25 Odpowiedz
          www.google.pl , wpisać "lekarz medycyny pracy lublin" - może coś się znajdzie...
          Ale ponieważ znam problem z autopsji, podpowiem, że takowy przyjmuje w przychodni przy ul. Nałęczowskiej, a kolejki są dłuższe niż do toy-toyów w Sopocie podczas koncertów na molo.
          Najdłuższa jest do rejestracji, a potem trochę "rozchodzi się" po piętrach. Jak na moje oko - ok. 5 godzin spokojnie trzeba przeznaczyć na wizytę w tym przybytku.
        • IP: *.lublin.mm.pl

          Gość: bosman 03.12.11, 21:00 Odpowiedz
          np. Królewska 11 - Luxmed, róg Hempla i Okopowej - Sanitas. Skierowania mieć nie musisz ale wówczas płacisz za orzeczenie. Gdy kieruje Cię zakład pracy wówczas płaci zakład.
          • Wydaje mi sie, ze skierowanie jest konieczne zawsze, bo to pracodawca okresla (a przynajmniej powinien) warunki w jakich bedzie zatrudniony pracownik. Zas co do placenia - sa pracodawcy, ktorzy nawet wydajac skierowanie, oczekuja, ze zaplaci pracownik.
            • 03.12.11, 22:36 Odpowiedz
              Żeby lekarz złożył swój podpis pod badaniem kału, nie trzeba mieć skierowania. W przypadku rtg płuc jest trochę inaczej, bo na samo prześwietlenie trzeba dostać najpierw skierowanie od pracodawcy.
              • IP: *.dynamic.chello.pl

                Gość: d_singe 04.12.11, 15:57 Odpowiedz
                Trochę to skomplikowane, bo ja nie jestem nigdzie zatrudniony...
                Wiadomo, że jak ktoś się ubiega o pracę np. barmana to musi mieć książeczkę... Pracodawca nie bierze pod uwagę nic innego tylko czy ma ważną książeczkę czy nie...
                Dlatego chciałem to zrobić na własną rękę aby móc w końcu napisać w CV "ważna książeczka sanepidu"
                • 04.12.11, 16:30 Odpowiedz
                  W tej sytuacji najlepiej będzie, jeśli od razu po otrzymaniu wyników badania pójdziesz do lekarza medycyny pracy na własną rękę.
                • IP: 31.61.36.*

                  Gość: bosman 05.12.11, 10:34 Odpowiedz
                  pracodawca może wymagać od Ciebie książeczki sanitarnej ale nie może wymagać byś sam robił wstępne badania lekarskie przed przyjęciem do pracy. Jest to kodeksowy (pracy) obowiazek pracodawcy, jego obciążają koszty, on kieruje na badania.
                  • 05.12.11, 10:40 Odpowiedz
                    Może jednak wymagać, by miał aktualne badania. Poza tym, niektórzy pracujący na własny rachunek muszą takie badania robić na własny koszt.:)
                    --
                    Gdy milczą politycy, zaczynają rozmawiać narody...

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.