Palikot nawołuje: Blokujcie, ale nie strony państwowe. Tusk ma Facebooka..."
Janusz Palikot apeluje do tych, którzy stoją za cyberatakami. Poseł mówił w Lublinie, że jego partia sprzeciwia się podpisaniu przez Polskę tzw. porozumienia ACTA, bo najpierw trzeba przeprowadzić na ten temat szeroką debatę.
Blokowanie stron rządu i parlamentu ma znaczenie tylko symboliczne, bo nie wiem jakie inne skutki może wywołać brak tych serwisów, jeżeli rzadko kto tam zagląda. Gorzej, gdyby zabrakło dostępu do wyszukiwarek, zablokowane zostały popularne portale czy np do YouTube. ACTA niepokoi mnie tylko dlatego, że omija się sąd podejmując działania przeciwko osobie podejrzanej o nielegalne działania oraz przewiduje represje (odcięcie od sieci) bez możliwości obrony przed niezawisłym sądem. W prawie istnieje masa przepisów, które przewidują kary za udostępnianie treści do których nie ma się praw. Ale zbieranie dowodów przeciwko komuś kto ściągnął kilka mp3 i filmów .avi a następnie proces sądowy wiążą się z ogromnymi kosztami. W USA oskarżano poszczególnych internautów przed sądem i zapadały wyroki, ale to nie rozwiązało problemu piractwa. Dlatego wymyślono SOPA i ACTA aby odcinać od netu na samo zgłoszenie, że zachodzi podejrzenie o złamaniu prawa i wciąga się w to ISP aby monitorowali internet dostarczany do domów i odłączali ich od sieci jak wykryją nielegalną działalność.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.