Dodaj do ulubionych

Salon miasta pustoszeje. Deptak przegrał z gale...

14.01.13, 09:47
A w takiej galerii w Kalafiurze też wszystko pada ....
Obserwuj wątek
    • Gość: Igor Pan Ciepliński ma rację IP: *.nplay.net.pl 14.01.13, 10:20
      Parasole z piwem zatarasowały przejście, zasłoniły witryny i kamienice. Drzewka uschły, ławeczek jak na lekarstwo. Do tego mało różnorodnych atrakcji, zaśmiecone banerami i płachtami kamienice. W podwórka nie wchodzę bo nie wiem co tam jest. Zamiast gustownej eleganckiej "listy" usług przy bramach kamienic, krzykliwe blaszane reklamy, banery. Reklamy jedna na drugiej, których już nikt nie czyta bo można dostać oczopląsu i które omija się już wzrokiem a więc i omija lokale do odwiedzenia których miały zachęcać.
      • elbertson ? a jakich lokali byś sie tam spodziewał ? 14.01.13, 10:34
        W miescie gdzie nie ma pracy gdzie najchetniej odwiedza sie Biedronke , bazar z ciuchami czy szmateksy , spodziewasz sie że jacyś szaleńcy stworzą biznesy na Krakowskim płacąc po 100-200zł/m2 miesiecznie tylko dlatego że urzędnicy by tak chcieli ? Całe zycie skupiło sie na Starym Mieście , upss nie życie a wieczorne picie bo i to miejsce jakoś nie powala swoją kulturalną ofertą. W naszym miescie kultura mimo że żyje z pieniędzy publicznych to raczej na ulice nie wychodzi / po za paroma imprezami/ kultura żyje sobie własnym życiem we własnych ścianach. To nie Wiedeń gdzie w parku grają chyba dziesiątki orkiestr , nie Central Park gdzie obejżysz całkiem profesjonalne przedstawienie , czy Nowojorskie metro gdzie grywają czasem prawdziwe talenty. Deptak i Stare Miasto to -PIWO i to czesto nawet bez kiełbaski.
      • Gość: bleee... Re: Pan Ciepliński ma rację IP: *.adsl.inetia.pl 14.01.13, 11:44
        "To nie muszą być konkretnie sklepy znanych marek, mogą to być równie dobrze księgarnie, sklepy muzyczne lub inne pożyteczne usługi. Ale warunek jest jeden - musi być to coś, co przyciąga ludzi swoją wyjątkowością."

        ...trudno nie zgodzić się z głównymi tezami wypowiedzi pana Cieplińskiego... z wyjątkiem konkluzji zacytowanej powyżej... Krakowskie Przedmieście żyło dlatego, że było zwykłą, centralnie położoną ulicą, której funkcje wyznaczyło życie i potrzeby mieszkańców... dążenie do tego, by była to ulica "wyjątkowa", doprowadziło do jej śmierci... kontynuowanie tej jakże względnej wyjątkowości nie wróży nic dobrego... a powrót do względnej normalności jest bardzo trudny, o czym świadczą perypetie z próbą reaktywowania sklepu rybnego... podstawowym warunkiem, by KP ożyło, jest przywrócenie ruchu kołowego na dreptaku, a nie jego dalsze ograniczanie... i ten warunek jest warunkiem podstawowym i nie pozostającym w sprzeczności z przywróceniem dawnych funkcji ulicy... nie pozostaje on też w sprzeczności z planowanymi zmianami na Placu Litewskim i Starym Mieście... a dlatego nie pozostaje w sprzeczności, że mieszkańcy - w tym także amatorzy trunków - oprócz picia piwa, mają też inne potrzeby... i nie ma tu - znowu - sprzeczności... jedno jest pewne - nie będą całą dobę siedzieć w knajpie tylko dlatego, że władza w ratuszu uważa tę czynność (...czyli bezczynność...) za główną funkcję życiową mieszkańców miasta i turystów... bo jedni i drudzy - poza przypadkami patologicznymi - najpierw muszą na te knajpy zarobić... potem - żeby pójść do knajpy, muszą się - na ogół - ubrać i obuć... w międzyczasie - kupić sobie żarówkę, sałatę, rybę... albo gumkę do majtek... bo taka jest proza życia... poza tym - zarówno mieszkańcy, jak i turyści (...czy też - wszyscy przyjezdni...) wiedzą, czym np. różni się uczestnictwo tradycyjnym w życiu teatralnym od np. jednej w roku nocy kultury bez kultury... co to jest operetka i filharmonia... i ta wiedza oraz uczestnictwo w wydarzeniach plenerowych nie pozostają w sprzeczności, tylko się uzupełniają... bo ludzie - wbrew oczekiwaniom dotychczasowych kreatorów funkcji dreptaka - są ludźmi wolnymi, a nie "psami Pawłowa", których tresura polegała na na wywoływaniu odruchów li tylko... i na koniec - nie trzeba być wielkim ekonomistą i mieć piętnastu fakultetów by wiedzieć, że prawdziwa wolność to wprawdzie (...w dzisiejszych czasach zwłaszcza...) szanowanie zasad, ale też ograniczenie ich do minimum... i jest to imperatyw silniejszy, niż narzucanie rygorów i życie fantasmagoriami... bleee...
        • dobrarada-1 Re: Pan Ciepliński ma rację 29.01.14, 12:24
          Szkoda, że twoja dogłębna wiedza o prozie życia codziennego nie przekłada się na wiedzę urbanistyczną. Ale ponieważ nie przeszkadza ci to w wypowiadaniu się w tonie eksperta pozwól, że sprostuję bzdury, które wypisujesz.
          Przywracanie ruchu kołowego nie jest gwarantem niczego oprócz degradacji przestrzeni i przykłady poprawy "życia" przestrzeni po ograniczeniu ruchu samochodowego można mnożyć w nieskończoność - Kopenhaga, Wiedeń, Paryż, Helsinki, Berlin, Nowy Jork, Seul, Amsterdam, Houten - do wyboru do koloru.
          Już chyba tylko w naszym kraju pozostało zacofane myślenie, że przestrzeń żyje dzięki samochodom - zazwyczaj dzięki samochodom ona umiera, bo generują one hałas, zanieczyszczenie, wibracje, korki i degradację przestrzeni podporządkowanej parkowaniu.

          Gdybyś zmusił się do 30 sekund namysłu może dotarłbyś do faktu, że to właśnie "oparkowana" samochodami ul. Zielona zmusza najemców lokali do rezygnacji z tej lokalizacji, bo nie mają jak prowadzić dostaw towaru. A może nawet zauważyłbyś, że ich sklepy padają przez blokowanie dostępu do nich przez przerośnięte ogródki piwne.
          Do tego dodajmy jeszcze przesycanie Lublina powierzchnią handlową w postaci centrów handlowych i mamy to co mamy.
          • Gość: bleee... ...do... ?... IP: *.adsl.inetia.pl 29.01.14, 17:36
            ...szkoda, że twoja "wiedza" urbanistyczna nie przekłada się na prozę życia codziennego... a potwierdzeniem twoich racji, wizji i racjonalizmu jest stan "salonu" miasta... moje "30 sekund namysłu" = rok twojego myślenia nad komentarzem do mojej wypowiedzi... :)))... ale - staraj się dalej... nie próbowałeś/aś sił w bajkach dla dzieci?... każdy wszak ma jakieś ukryte talenty... ale pamiętaj - dzieci nie są głupie, więc bajka musi mieś sens... reszta - jw.... bleee...

            ps.: ...czy wiesz, że do salonu należy wchodzić w pantoflach i odpowiednim stroju, a gumowce należy zostawić w czeladnej?... w przeciwnym razie łatwo pomylić salon z oborą lub chlewem... w których to budowlach może i są hodowane świetne rasy, ale - jakby na to nie patrzeć - zaliczamy je do inwentarza... bleee...
    • elbertson po planowanym przez konserwatora podswietleniu 14.01.13, 10:21
      kamienic i ustawieniu ogródków ,, pod linijke " wszystko ruszy jak z bata strzelił. Do obecnego zastoju doprowadziły nieudolne działania włascicieli kamienic , dobrze że Władze Miasta pochyliły sie w końcu nad tymi niedorajdami którzy nie mogą pojąć że mandat który otrzymuje dostawca towaru to środki trafiające do nasze wspólnej miejskiej kasy z których korzystają też i oni , gdyby mandaty zaczeli traktować jako inwestycje w wspólne dobro byłoby im dużo lepiej.
      Czesto słychać ich narzekanie na przepisy , zalecenia itd ale cóż Miasto jest jak Matka , surowa ale sprawiedliwa i JEDYNA NA ŚWIECIE. Przecież to własnie u nas powstają nowatorskie koncepcje stymulowania rozwoju specjalnymi światłami ,a każdy kto leczył sie sie lampami czy to z bólu zatok czy nowoczesną lampą na podczerwień zdaje sobie sprawe z dobroczynnego działania na organizm , a czym jest deptak ? - jest aortą miejskiego organizmu. Mam nadzieje że nie będą to światła z solarium bo gdzieś słyszałem że powodują raka.
      • Gość: elbertson jesteś żałosnym , małostkowym malkontentem IP: *.ennet.pl 14.01.13, 11:00
        nie widzisz że całe zło deptaka jest stąd że Ratusz usytuowano BOKIEM do ulicy ? Nie przyszło Ci do głowy że gdybu Ratusz stał w miejscu Bramy Krakowskiej to pod czujnym okiem Ojców Naszego Grodu wszystkim nam żyłoby sie lepiej ? Niestety Ojcowie mają okna na Katedre i stąd oczekują cudu a nie wiedzą że dobry Bóg ma ważniejsze rzeczy na głowie , a i porannego różańca też chyba nie odmawiają , to i jak ma być tu lepiej ?
      • kainel.kemezrp Gazeta od dawna lobbuje za likwidacja Lublina 14.01.13, 11:06
        teraz chce zlikwidować ostatnie elementy życia jakie jeszcze na deptaku występują czyli kawiarnie
        ich likwidacja z pewnością polepszy sytuację ;-)
        wtedy dopiero będzie po co pójść na deptak
        per pedes bo dojechać tam przecie dzięki głupawym pomysłom Gazety i rowerowych oszołomów nie sposób...
        w podobny sposób Gazeta i klika Pietrasiewiczów chce załatwić Stare Miasto i Podzamcze
        cóż Lublin podobnie jak susły ze Świdnika ginie w oczach
        głównie dzięki objęciu go dyktaturą "geniuszów" z różnorakich Rad Kultury Przestrzeni
        tak wyglądać muszą skutki braku szacunku do mieszkańców miasta i ich potrzeb
        --
        Przemek Leniak
        e-mail
        פזעמעק לעניאַק
        برزمك لنيك
        • Gość: ms Re: Gazeta od dawna lobbuje za likwidacja Lublina IP: *.nplay.net.pl 14.01.13, 12:59
          Tak czytam i aż wierzyć mi się nie chce, co ten człowiek mówi o wywaleniu knajp z parasolami. Przecież wtedy na Krakowskie to nie przyjdzie pies z kulawą nogą. Na deptaku to powinna zostać zwłaszcza część rozrywkowa - bary, puby, gastronomia, kluby nocne. To sprawia, że Lublin w przeciwieństwie do wielu polskich miast żyje do późnych godzin nocnych i naprawdę każdy turysta, który tu przyjeżdża jest w szoku, że o północy potrafi tu być parę tysięcy ludzi (zwłaszcza w lecie).
          A od tradycyjnego handlu są galerie. Jest w nich zawsze czysto, ciepło i jest przede wszystkim parking. Więc po co te same sklepy dublować na deptaku?
          • Gość: obserwator dna Re: Gazeta od dawna lobbuje za likwidacja Lublina IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.13, 13:32
            Gość portalu: ms napisał(a):
            > . Na deptaku to powinna zostać zwłaszcza część rozrywkowa - bary, puby, gastron
            > omia, kluby nocne. To sprawia, że Lublin w przeciwieństwie do wielu polskich mi
            > ast żyje do późnych godzin nocnych i naprawdę każdy turysta, który tu przyjeżdż
            > a jest w szoku, że o północy potrafi tu być parę tysięcy ludzi (zwłaszcza w lec
            > ie).

            Zróbmy w takim razie Red Light District jak w Amsterdamie!
            Turysta będzie w szoku, to pewne, zwłaszcza ten turysta który tu bywa, do północy tysiące ludzi masz jak w banku ( banki nie przebiją się ze swoja marną kasą i wyniosą do galerii handlowych ;-)
            Na placu Litewskim zrobi się Lasek Buloński i będzie wreszcie światowo!
        • Gość: aaa Re: Gazeta od dawna lobbuje za likwidacja Lublina IP: *.nplay.net.pl 14.01.13, 14:02
          Hmm, ja nie muszę jeździć do pracy do centrum (na szczęście), ale dzięki wprowadzeniu tej płatnej strefy parkowania paradoksalnie zacząłem częściej tam jeździć samochodem - do sklepów, na starówkę na spacer i do restauracji. Po prostu wcześniej spodziewając się krążenia po zakorkowanych ulicach w poszukiwaniu parkingu rezygnowałem z takich planów, a tak biorę w wolnej chwili rodzinę i korzystam z uroków naszego centrum. Czy ktoś też zauważył u siebie taką reakcję?
    • mark211 Salon miasta pustoszeje. Deptak przegrał z gale... 14.01.13, 11:18
      Życie w centrum zamiera z co najmniej dwóch powodów.
      1. Ludność tubylcza nie ma pieniędzy więc z rzadka chodzi do knajpek.
      2. Lokale są przejmowane przez banki i robi się pustynia.
      Na Krakowskim Przedmieściu od 3 Maja do Lipowej - bank za bankiem. Popadały prawie wszystkie sklepy. Podobno w Katowicach w centrum jest taka ulica, która jakiś czas temu tętniła życiem. Teraz są tam wyłącznie banki i zrobiła się pustynia. Miejsce się wyludniło. A wieczorem to już jest wymarły obszar. Banki won z centrum miast !!!
    • baltazarus Winne władze 14.01.13, 13:23
      Jeśli w województwie lubelskim są najniższe płace i dosyć wysokie ceny to co powinny zrobić władze miasta by ulżyć mieszkańcom i zadbać o wzrost jego rozwoju gospodarczego? Obniżyć maksymalnie miejskie podatki i opłaty. A co zrobiono? Podwyższono podatki, opłaty za wodę, ceny biletów komunikacji miejskiej, zapowiadając jednocześnie następne podwyżki. Lublin wyludnia się, ludzie biednieją, miasto jest jednym z najbardziej zadłużonych w Polsce, a wyborcy dalej głosują na tych samych osobników.
    • Gość: men Nie chce mnie centrum, ja też bez niego przeżyję IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.13, 13:24
      A po co mam jeździć do centrum.
      Tam mnie nie chcą
      Za parkowanie - płać (o ile znajdziesz miejsce). Nie chcesz - to trać kupę czasu na dojście (na obrzeżach też z miejscem do parkowania cieniutko). Okupuj się dzikim parkingowym lub drżyj abyś po powrocie zastał nieuszkodzony samochód.
      Do tego w samym centrum głównie banki. Nie powiem, korzystam z ich usług, ale albo przez internet,albo też chcę podjechać pod sam bank (z gotówką spacerować nie lubię). Dlatego banki zmieniłem już dawno. Teatr, filharmonia - cóż, ze względu na ww trudności z żalem ograniczam.
      A co znajdę w centrum, a nie ma tego gdzie indziej.
      Niestety, urzędy. Na szczęście jednak i w nich coraz więcej spraw mogę załatwić przez internet.
      Nie chce mnie centrum, ja też bez niego przeżyję.
      • Gość: obserwator dna A na przedłużeniu umarłego Deptaka - martwy Plac! IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.13, 13:56
        A jaka jest recepta ratuszowych geniuszy na zdychające śródmieście? (oprócz już wprowadzonych płatnych parkingów)
        Nowy Plac Litewski jako Wielka Martwa Płoszczadka na wzór Placu Wolności w Warszawie ze stałą wystawką pomników na folii, otoczona równie martwymi gmachami!
        Broń Boże żadnych atrakcji, bo co się nie mieści w głowie urzędnika to nie ma prawa mieścić się w Lublinie!!! Plac oczywiście zaprojektuje przypadkowo wylosowany projektant ze Śląska albo z Krakowa, bo ten cały niby dialog społeczny i pytanie o opinie mieszkańców to zwykła ściema dla motłochu, która ma przykryć ordynarny przetarg na najniższą cenę zamiast przyzwoitego, uczciwego konkursu na najlepszy projekt!
        Prawda jest taka że wizja żywego śródmieścia Lublina przerasta ciasne umysły nuworyszowskich decydentów: www.placlitewski.blogspot.com/#muzeum

    • hrabia_piotr Salon miasta pustoszeje. Deptak przegrał z gale... 14.01.13, 14:57
      "Na deptaku mam ogromne problemy z zaopatrzeniem. Jeśli przychodzi mi 150 dużych pudeł, a samochód nie może podjechać pod sklep, jest to dla mnie bardzo uciążliwe. Jeszcze do niedawna można było stanąć na te 15 minut, potem 15 minut przeciągać i jakoś ten towar się rozładowało - opowiada jeden z handlowców. Godziny zaopatrzenia wyznaczone przez ratusz są dla niego nie do przyjęcia - możliwe jest ono dopiero poza godzinami otwarcia sklepu, więc nie dość, że musiałby dodatkowo zapłacić ludziom, to jeszcze dostawcy wcale tak chętnie nie dostosowują się do wyznaczanych godzin."

      A to nagle w galerii handlowej może podjeżdżać pod sklep samochodem dostawczym i do tego w trakcie godzin pracy sklepu? :)))))))

      Poza tym, w tych naprawdę dużych centrach handlowych ludzie od zaparkowanego samochodu do sklepu idą duuużo więcej, niż 100 metrów, więc takie tłumaczenie to bujda na resorach.
      --
      Podróże tu i tam
      Zagadkowa Warszawa
      Fenomen Warszawy, czyli blog o...
    • ad2009 Salon miasta pustoszeje. Deptak przegrał z gale... 14.01.13, 15:01
      Byli mieszkańcy w środmieściu - były i sklepy.. Wlaściciele kamienic i i administratorzy w trosce o zysk podnieśli czynsz - reszta mieszkańcow i nie tak majetnych uzytkownikow lokali wybyla.. Wczesniej jeszcze powstaly osiedla mieszkaniowe... Po co mam jeździć na tzw. deptak (a urodzłem sie na Cichej i mieszkalem tam dość dlugo ) jeśli tu, gdzie teraz mieszkam mam to wszystko czego potrzebuję? Do salonu telefonii i banku? Po co? Studenci (a coraz ich mniej) zdecydowanie wolą Stare Miasto.. Więc niech Szczepański plajtuje..
    • jozinzbazin77 Salon miasta pustoszeje. Deptak przegrał z gale... 14.01.13, 15:17
      Z jednej strony jak by nie było ogródków w lecie to i by gastronomia się zwinęła . Trzeba zrobic konkretny plan co ma byc na deptaku i ewentualnie zostawic pare restauracji bo jednak bez żadnej gastronomi deptak będzie drętwy , a teraz z innej beczki , przechadzając się pewnego letniego niedzielnego poranka koło godziny 7 rano służby sprzątające dopiero zabierały się do pracy , a tu pełny syf po sobotnim wieczorze .
    • bartoszek120 Salon miasta pustoszeje. Deptak przegrał z gale... 14.01.13, 15:20
      Cześć, nie mieszkam już w Lublinie, ale czasem tam bywam.
      O które lokale chodzi przy Krakowskim 26? To że Tawerna Tortuga jest na sprzedaż to wiem, ale który lokal zakończył działalność? In Red , który się przeniósł z Narutowicza? Czy w artykule są nieaktualne info i odwołują się do Domowej Michy, która kiedyś tam występowała?
      Bardzo dziękuję za odpowiedź.
      A tak generalnie z tego co wiem, a wiem, lokale gastronomiczne na Krakowskim mają się dobrze tak więc proszę mi tu nie dramatyzować ;)
          • dociek Re: nie "po co?" tylko "dlaczego?" 14.01.13, 16:56
            Z nędzy i mizerii ludności to wynika. Dajcie w Lublinie ludziom zarobić, dajcie pracę, to i deptak się zapełni, lokale ożyją. Na samym początku tak przecież było, ale młodzi ludzie "za chlebem" opuścili nasz Zaścianek.
            --
            Jeżeli winnych nie ma, znaczy, oni są u władzy.
            • Gość: bleee... Re: nie "po co?" tylko "dlaczego?" IP: *.adsl.inetia.pl 14.01.13, 20:01
              ...a jeśli wróci sklep z guzikami - przydrepcą do niego babcie, które jeszcze guzików używają... a do mięsnego pójdzie ten i ów, bo moda na gotowanie wraca... a do muzycznego - wrócą młodsi i starsi... miasto to nie tylko młodzież - to cały przekrój społeczny i wiekowy... wygląda na to, że piwosze nie są ani najliczniejszą, ani najcenniejszą grupą wśród mieszkańców... a komu przeszkadzał empik? z prasą do kupienia i do poczytania... wszystko zostało w pień wycięte... zachciało się "salonu"... i okazało się, że to nie salon, tylko kolejna meblościanka z "ekspozycją" kryształów... całkowicie bezużyteczną... fuj... oddajcie mieszkańcom Krakowskie Przedmieście!... samochody, trolejbusy, sklepy... i Plac Łokietka oddajcie... ogródki piwne - na podwórza... bo to zawsze było dobre miejsce do picia - nie tylko piwka... bleee...

              ...i nawet skrzypek przeszkadzał... no to skrzypek "won"!... bleee...
              • Gość: malpa Re: drogi, inteligenty bosmanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.13, 22:04
                że też sieroto, nie wpadłeś na POmysł i zarobku i ożywienia na deptaku , też na PL.Litewskim
                1. na P.Litewskim można zrobić cmentarz dla VIPów wszystkich ugrupowań - skoro galeria powstała koło nieboszczyków to czemu na Placu litewskim nie może być cmentarza, wszak przy Lipowej brak już miejsc.
                zarobią: firmy pogrzebowe
                księża
                kioseczki z kwiatami , zniczami - bedzie ładny zapach
                frekwencja murowana! bo jak tu nie odwiedzić rodziny , znajomych a także obejrzeć architektoniczne nagrobki - o! architekci też zarobią.
                Ludzie będa mieć motywację , zeby się ładnie ubrać , uczesać bo na Placu to wszystko widać lepiej niż na bocznych alejkach. O! zarobią sklepy z czarnymi ubraniami i fryzjerzy.
                A na Wszystkich SW .to będzie ruch ,że cho cho
                POwstanie tez knajpa na stypy - gości bedzie przez cały rok bo ludzie umieraja codziennie
                a po stypie na piwko na deptak, pod rybkę
                2. na deptaku rzucić jak za dawnych czasow ryby ! - będzie się coś ruszało i latem i zimą
                no, jak wrócisz do domu z ekologiczną rybą to cię żonka utuli i w nagrodę na deptak - na piwko , rzecz jasna poprosi
    • dociek Re: Salon miasta pustoszeje. Deptak przegrał z ga 16.01.13, 06:55
      Moja spółka wprowadziła się na Krakowskie ze swoim sklepem ("od frontu"), gdy ulica ta była jeszcze normalną ulicą, a trolejbusy śmigały w obie strony. Przetrwaliśmy jeszcze budowę "dreptaka", choć przy wielkich utrudnieniach i poświęceniach z tym związanych. "Miało być lepiej i piękniej".
      Zmieniało się wszystko, ludzie dreptali i przesiadywali w pubach. Sklepy istniejące sprzed "epoki dreptaka" systematycznie się wykruszały - były likwidowane, bądź przeprowadzane w tańsze miejsca z normalnym dojazdem. Obserwowałem tę masową ucieczkę. Potem nastąpiła faza druga.
      "Rotacja i upadek". Firmy się pojawiały, zajaśniały i rozbłysły, by szybko paść na pysk lub zniknąć... Deptak stawał się "oazą" banków, telefonii komórkowej i lokali z ogródkami, choć te ostatnie najczęściej ulegały "rotacji" i "dematerializacji". Dreptak tracił życie...
      Moja firma też się wyniosła w inne miejsce, a z czasem i pozostawiony w podwórzu niewielki już sklepik, z wielkim szczęściem udało nam się dosłownie "wcisnąć" komuś innemu ze złudzeniami o "handlu na dreptaku". Nasi następcy polegli jednak bardzo szybko.
      Mój "biznes" też od dawna nie istnieje.
      --
      "Mężczyźni wkładają to w tamto, a kobiety wkładają w to uczucie". (Witkacy) Chodzi tu zapewne o... sprzątanie? (Dociek)
      • Gość: bleee... ...golono, strzyżono... IP: *.adsl.inetia.pl 16.01.13, 11:27
        ...no i właśnie dlatego miasto przedłuży dreptak, w imię wyimaginowanej fantasmagorii o metropolii Lublin... bo władze prawdopodobnie przypuszczają, że ich słowo "ciałem się stanie" samą wolą "chcenia"... to jak stąpanie po topniejącym lodzie na jeziorze... każdy rozsądny człowiek, widząc pękającą mu pod nogami taflę lodu, rejteruje w stronę brzegu... nasz ratusz, jak człek "jęty szałem", zanurzony już po kolana w topieli brnie dalej, wołając pomocy na zmianę z wykrzykiwanymi zaklęciami o tym, że Lublin metropolią jest... bleee...

        pl.wikisource.org/wiki/Golono,_strzy%C5%BCono
        • Gość: bleee... Re: Salon miasta pustoszeje. Deptak przegrał z ga IP: *.adsl.inetia.pl 02.02.14, 20:30
          ...a zaczęło się - zdaniem niektórych - pięknie, jak w bajce... niebawem salon miasta powiększy się znacznie i znaczniej jeszcze opustoszeje... dlatego trudno mówić o śmierci naturalnej centrum Lublina... zwiększająca się powierzchnia "salonu" działa jak cichy zabójca (...np. czad... albo opium)... jeśli nawet nie zabija od razu, to niektórych włodarzy pozbawia rozumu... bleee...

          lehardi.wordpress.com/2014/02/02/operacja-sie-udala-tylko-pacjent-nie-przezyl/
          • Gość: Zło666 ale głupoty gadacie IP: *.adampolnet.com 09.03.14, 23:03
            niech ci wszyscy "kamienicznicy" opuszczą ceny najmu to i handel wróci. Byle śmierdząca dziura, piwnica czy strych a rzucają cenę 3000 zł/m2
            Lokal 75m2 za 12000 zł miesięcznie ? Oszaleli.
            Gów....... jad co zakręcił kilka lokali w centrum płacze bo nikt nie chce wynajmować za miliony.
            Niech spada do swego merola i wypiernicza w siną dal.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka