Dodaj do ulubionych

Sami zbudowali sobie tor. Urząd go rozjechał, b...

28.08.13, 07:54
Tak właśnie kończą w Lublinie inicjatywy nie zgodne z zamysłem praworządnych. Sportowa aktywność "dzieciaków" i ich zaradność w zrobieniu kilku górek ziemnych na zapuszczonym terenie ROZJECHANO BULDOŻEREM!
Przecież jest tor przy Janowskiej: ogrodzony, odpłatny, jak należy. A że trudny że mało kto go jest w stanie przejechać to inna sprawa. Zapłaćcie Mosirowi bo "pan prezes musi gdzieś zarobić".
Edytor zaawansowany
  • empi 28.08.13, 08:04
    Jedyne honorowe rozwiązanie tego problemu to pomoc w utworzeniu takiego toru w pobliżu. Oczywiście przez miasto. Zgodnie z przepisami. Młodzież zasługuje na szacunek za inicjatywę.
    Za Janowską i zmarnowane tam pieniądze trzeba kogoś rozliczyć.
    pzdr.
    --
    “Mniej Te Deum, a więcej oleum”
    chyba Żeromski
  • batekem 28.08.13, 08:18
    Tu raczej nie chodziło o przepisy a bliskość Majdanka... baraki widać w tle. Coś się komuś nie spodobało a zasłonięto się przepisami. Jak nie było to dobre miejsce to trzeba było wskazać dzieciakom pusty pas drogowy bez planów na budowę na najbliższe kilka lat, a ten buldożer powinien pomóc zrobić nowy tor w innym miejscu i po sprawie. I jakby ładnie wtedy prasa napisała? "Sami zbudowali sobie tor w złym miejscu. Urząd pomógł go przenieść."
  • kainel.kemezrp 28.08.13, 08:53
    poturlam się nieco
    ...
    rowerowe oszołomstwo rozliczcie - Wolnego i Altowiolistę od Voldemorta
    to oni wszak pyszczyli o janowską
    pzdr.
    --
    Przemek Leniak
    e-mail
    פזעמעק לעניאַק
    برزمك لنيك
  • tajnos.agentos 28.08.13, 12:30
    Jeden mój znajomy rozpoczął budowę chlewni. Otrzymał wszystkie niezbędne zezwolenia, budował na własnej działce... Tylko w trakcie budowy okazało się, że ta chlewnia ma być domem weselnym. Niestety, nadzór budowlany zorientował się i budowę zablokował. No cholera, te urzędasy to nic, tylko kłody pod nogi rzucają! :)))
    --
    Gdy milczą politycy, zaczynają rozmawiać narody...
  • Gość: bosman IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.08.13, 12:13
    i czasem jadąc Janowską zaglądam na tor dla rowerków. Co widzę? - jajco i ochroniarza nudzącego się jak mops. Rowerzystów nie widzę. Co słyszę? - "a wiatr na chaszczach piosenkę gra, a górki są niemałe..." trawestując stara żeglarską balladę.
    Resume: - ktoś zapłacił, ktoś zarobił, ktoś odfajkował "sukces". Paranoja? Nie tylko. Przede wszystkim bizantyjska rozrzutność, niefrasobliwość w wydawaniu publicznych pieniędzy. Teraz kolej na Circus scarabeus - prawda Panie Nadszyszkowniku?
  • tajnos.agentos 28.08.13, 12:25
    "Właśnie wjechały tu maszyny i równają teren. Nikt nas o tym nie zawiadomił, nie wiemy, co się dzieje. Fakt, to nie nasz teren."

    ...I to wyjaśnia całą sprawę, dalej nie ma o czym gadać. W cywilizowanych krajach to się nazywa samowola budowlana i zawsze jest traktowane podobnie. To jest NORMALNOŚĆ.
    --
    Gdy milczą politycy, zaczynają rozmawiać narody...
  • batekem 28.08.13, 12:53
    tajnos.agentos napisał:

    > To jest NORMALNOŚĆ.
    Normalność jest wtedy gdy samowolę się sprząta a kosztami obciąża tego kto się jej dopuścił + kara za samowolę budowlaną 50tys; wcześniej wzywając do jej usunięcia.
    Teraz urzędnik powinien donieść do prokuratury, że wykrył samowolę i niech ścigają winnych. Po wykryciu sprawców przez Policję należy obciążyć ich tymi kosztami wraz z odsetkami. Gdy urzędnik tego nie zrobi można go ściągnąć za zaniechanie prowadzące do uszczuplenia kasy miasta! To jest normalność!
    Widząc zapotrzebowanie społeczne na tego typu obiekt (kilka górek usypanych z ziemi - koszt wykonania 3-4 tys zł. koszty utrzymania to koszenie trawy) urzędnik powinien taki obiekt wybudować w miejscu odpowiednim. To jest normalność!
    W efekcie zostanie na tym trochę kasy o ile będzie z kogo ściągnąć pieniądze. To jest normalność?
    NIE! Należy samowolę sprzątnąć i zbudować w innym miejscu albo usankcjonować istniejącą. TO JEST NORMALNOŚĆ!
    No to co jest normalne wg. ciebie?
  • tajnos.agentos 29.08.13, 08:25
    batekem napisał:

    > Widząc zapotrzebowanie społeczne na tego typu obiekt (kilka górek usypanych z z
    > iemi - koszt wykonania 3-4 tys zł. koszty utrzymania to koszenie trawy) urzędni
    > k powinien taki obiekt wybudować w miejscu odpowiednim. To jest normalność!

    "Chciejstwo" małej grupki zapaleńców na rowerkach to jeszcze nie jest społeczne zapotrzebowanie. Że ja czegoś CHCĘ nie znaczy że "wadza" musi natychmiast mi to DAĆ. Społeczne zapotrzebowanie jest na wiele różnych rzeczy - na przykład, w Lublinie nie ma ani jednego "terenu wybiegowego" dla psów mimo, że z takich rzeczy korzystałoby znacznie więcej osób i jakoś nikt nie użala się nad tym. Kropka.
    --
    Gdy milczą politycy, zaczynają rozmawiać narody...
  • Gość: bosman IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.08.13, 09:49
    na te wertepy wynika z prostego przykładu: byle nawiedzeniec jebnie krzyż bo mu się w pijanym widzie coś przyśniło - och sorry: objawiło i od razu "jest miejsce kultu". Małolaty szybko się uczą. Chociaż nie do końca. Gdyby pierdyknęli na najwyższym wertepie krzyż albo gwiazdę Dawida i wrzeszczeli by , że rozbijają łby na chwałę pańską (wsio ryba na którą) byli by nie do ruszenia. Albo mohery albo gmina z NY by za nimi darła paszcze :-)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka