Dodaj do ulubionych

Tak mi przykro:)

12.04.15, 11:22
www.kurierlubelski.pl/artykul/3818109,wybory-prezydenckie-2015-na-lubelszczyznie-wygrywa-kandydat-pis,id,t.html
Musicie zwiększyć wysiłek agitacyjny na forum. Dotychczasowy można o kant stołu...
Obserwuj wątek
    • empi Re: Tak mi przykro:) 12.04.15, 11:31
      To są wybory na prezydenta Lublina?
      Nie smuć się, jest w rzeczywistości lepiej :)
      W Lublinie dużo smakoszy budyniu ;)
      pzdr.
      --
      “Mniej Te Deum, a więcej oleum”
      chyba Żeromski
            • empi Re: Tak mi przykro:) 12.04.15, 11:53
              Nie ciesz się ;) , za wcześnie . Lubię gorzkości, zwłaszcza czekoladę gorzką. Budyniem to mnie moja prababcie próbowała oszukiwać.
              pzdr.
              --
              “Mniej Te Deum, a więcej oleum”
              chyba Żeromski
                • empi Re: Tak mi przykro:) 12.04.15, 12:13
                  Zakład przyjmuję. Gdy wygra wybory prezydenckie Komorowski Ty mi kupujesz 10 tabliczek czekolady o której mówisz. Jak wygra Duda ja kupię tobie 20 porcji budyniu waniliowego i 0,5 L soku malinowego. :)
                  pzdr.
                  --
                  Jeśli mędrcy zawodzą, to nie znaczy, że głupcy zbawią świat.
                  Jan Czarny
                  • prefisso Warunki zakładu 12.04.15, 12:32
                    empi napisał:

                    > Zakład przyjmuję. Gdy wygra wybory prezydenckie Komorowski Ty mi kupujesz 10
                    tabliczek czekolady o której mówisz. Jak wygra Duda ja kupię tobie...<

                    Musimy doprecyzować warunki zakładu. Budyniu nie znoszę. Sok malinowy jest mi
                    obojętny. Przyjmę tylko zakład na warunkach wzajemności (czekolada za czekoladę).
                    I zakład dotyczy województwa lubelskiego (vide pierwszy link), zgoda?
                    • empi Re: Warunki zakładu 12.04.15, 12:39
                      No nie, zdeklarowałeś się za budyniowym kandydatem to cierp. Gorzkość to Twój argument. Tak się składa, że lubie ją, zakładaleś, że pocierpię z jej powodu :). Pocierp Ty ! Dochodzimy do porozumienia i przyszpilamy watek aż do wyborów, OK ?
                      pzdr.
                      --
                      “Mniej Te Deum, a więcej oleum”
                      chyba Żeromski
                      • empi Re: Warunki zakładu 12.04.15, 12:42
                        PS cały kraj, cały kraj, nie dzielmy Polaków! Nie mniej, jestem przekonany, że Komorowski wygra i na Lubelszczyźnie.
                        pzdr.
                        --
                        “Mniej Te Deum, a więcej oleum”
                        chyba Żeromski
                        • prefisso Re: Warunki zakładu 12.04.15, 17:22
                          empi napisał:

                          > jestem przekonany, że Komorowski wygra i na Lubelszczyźnie.<

                          Niezupełnie. Ja tylko jestem skłonny przyjąć zakład, ze Komorowski nie wygra na Lubelszczyźnie. O dziesięć czekolad gorzkich. Do ustalenia czy krajowych czy
                          importowanych. Bez wdawania się w dyskurs polityczny. Uważam, ze mam większe
                          wyczucie pulsu politycznego niż pobożne życzenia klimatu tego forum. Zapraszam
                          do udowodnienia mi, że się mylę.

                          Chętnie też przyjmę oddzielny zakład o wyniki drugiej tury. Zastanowię się nad marką
                          i modelem samochodu o jaki przyjmę zakład. Może zrzucicie się kolektywnie:)

                          Oczywiście pozdrawiam.
                          • empi Re: Warunki zakładu 12.04.15, 17:58
                            Liczy się tylko wynik globalny. Tylko on może decydować o losach Polski.
                            > Chętnie też przyjmę oddzielny zakład o wyniki drugiej tury. Zastanowię się nad
                            > marką
                            > i modelem samochodu o jaki przyjmę zakład. Może zrzucicie się kolektywnie:)
                            Malinowy kandydat podobnie obiecuje jak Ty.
                            Najpierw sporządź akt notarialny darowizny takiego pojazdu z prawem wglądu dla innych. Przystępujący do zakładu też muszą się w podobny sposób uwiarygodnić i zobowiązać, bo inaczej to będzie jak z obietnicami budyniowego kandydata. :). Obiecuje wiele, ale nie to do czego będzie miał prawo. Niczym Wałęsa, obiecał puszczać w skarpetkach, potem się tłumaczył, że go konstytucja krępowała. Niestety budyń mi na Piłsudskiego nie wygląda by był zdolny konstytucję obalić. :). Na Tymińskiego też wielu głosowało na Lubelszczyźnie, dzisiaj trudno znaleźć kogoś kto by się przyznał do tego. Tak będzie z budyniowym kandydatem :)
                            Howgh - empi
                            pzdr.
                            --
                            Jeśli mędrcy zawodzą, to nie znaczy, że głupcy zbawią świat.
                            Jan Czarny
                            • Gość: bleee... Re: Warunki zakładu IP: *.adsl.inetia.pl 13.04.15, 01:11
                              ...książę Jan Żyliński... szkoda, że nie kandyduje na prezydenta... może wybralibyśmy go na króla?... przy drobnych modyfikacjach Konstytucji i zasad wolnej elekcji mogłoby się udać... a wtedy należałoby rozwiązać obie Izby, jako zbędne... rządy sprawowane byłyby przy pomocy np. edyktów królewskich... to jest chyba jakieś wyjście... sądzę, że byłby skuteczny... bleee...

                              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,17743453,Polski_ksiaze_wyzywa_Nigela_Farage_a_na_pojedynek.html#MT
                              ps.: ...a pomysł - za darmochę... :)... bleee...
                            • prefisso Re: Warunki zakładu 13.04.15, 09:53
                              Dzień dobry w słonecznie uśmiechający się forsycjami dzień,

                              Uporządkujmy poniedziałkowo nasze warunki ewentualnego zakładu.
                              Genezą naszego potencjalnego zakładu był mój link z Kuriera Lubelskiego,
                              że na Lubelszczyźnie Komorowski przegra. Ty masz odmienną opinię.
                              To okazja do postawienia "kobyłki u plota/u". Określ markę ulubionej gorzkiej
                              czekolady. Dostaniesz dziesięć tabliczek (100g) jeżeli Komorowski wygra na Lubelszczyźnie.
                              Ja zadowolę się ewedlowska gorzką jeżeli nie wygra. To są moje ostateczne warunki zakładu. Take it or leave it:)

                              Z drugiej propozycji rezygnuję. Zaczynamy wikłać się w biurokratycznie-notarialny
                              proces. Chodziło mi o dżentelmeński zakład. Nie masz powodu aby nie przyjąć mojego
                              zobowiązania w dobrej wierze. Wiem, ludzie o ograniczonym zaufaniu do obcych
                              mogą przedstawić odwrotny argument. Ale takim permanentnie podejrzliwym żyje się trudniej.
                              Nie sądzę, że strona po przyjęciu warunków zakładu okaże się niewypłacalnym dupkiem.
                              Żyję bezkredytowo więc moja wiarygodność kredytowa jest określona na AAA.
                              Czego i Tobie życzę:)

                              Pozdrawiam poniedziałkowo.
                              • empi Re: Warunki zakładu 13.04.15, 10:39
                                > Żyję bezkredytowo więc moja wiarygodność kredytowa jest określona na AAA.
                                > Czego i Tobie życzę:)
                                Twoja wiarygodność kredytowa (AAA) do wysokości 10 tabliczek czekolady ? :)
                                Wydaje mi się, że po dżentelmeńsku byłoby zafundować czekoladę, w zgodzie z Twoją sugestią, ja zaś powinienem budyń. Na zasadzie wzajemności. Po co zakładać się o coś co obaj lubimy?
                                > Nie masz powodu aby nie przyjąć mojego
                                > zobowiązania w dobrej wierze
                                Powód jest zasadniczy. Wiarygodność. Twoja na forum jest nieokreślona. Ja stawiam na szali swój kilkunastoletni tu staż :).
                                > Ale takim permanentnie podejrzliwym żyje się trudniej.
                                Powiedz to budyniowemu kandydatowi.:)
                                Dziękuję za kulturalną różnicę poglądów.
                                pzdr.
                                --
                                Jeśli mędrcy zawodzą, to nie znaczy, że głupcy zbawią świat.
                                Jan Czarny
                        • prefisso Co za przykrość:) 11.05.15, 10:22
                          empi napisał:

                          > jestem przekonany, że Komorowski wygra i na Lubelszczyźnie.<

                          Chcesz o tym porozmawiać? Tak jak wcześniej pisałem, oderwałeś się o rzeczywistości
                          ze swoimi "przekonaniami". Zrobisz korektę przewidywań? Chcesz wrócić do zakładu?
                          • empi Re: Co za przykrość:) 11.05.15, 11:57
                            Jeszcze nie koniec :). Jaki by nie był nowy prezydent to w końcu i tak zostanie opluty, taka nasza tradycja.
                            pzdr.
                            --
                            “Mniej Te Deum, a więcej oleum”
                            chyba Żeromski
                            • prefisso Re: Co za przykrość:) 11.05.15, 13:08
                              empi napisał:

                              > Jeszcze nie koniec :).<

                              Oczywiście zgadzamy się. Koniec (agonia) Komorowskiego dopełni się za dwa tygodnie.
                              Wszyscy zobaczymy jego żałosne "debatowanie" i całkowitą porażkę medialną.
                              Sądzę, że jakieś niekoniecznie łatwe pytanie lub dwa trafią do Komorowskiego.
                              Nie od Kraśki i kraśkopodobnych. Komorowski to Nikifor Krynicki wystąpień publicznych
                              i myśli ekonomicznej. Dalszej części Twojej odpowiedzi nie chce rozszerzać.
                              Mój wątek dotyczy tylko smutnej prezydentury Komorowskiego. Za dwa tygodnie zobaczymy kto z nas miał rację:) Mamy wiosnę czas na jej świeży powiew.

                              Serdecznie pozdrawiam.
                              • empi Re: Co za przykrość:) 11.05.15, 14:47
                                z utęsknieniem i nadzieją oczekujesz budyniowego prezydenta?, odpowiedz :).
                                pzdr.
                                --
                                Jeśli mędrcy zawodzą, to nie znaczy, że głupcy zbawią świat.
                                Jan Czarny
                                • prefisso Re: Co za przykrość:) 12.05.15, 09:05
                                  Nie, moje oczekiwania idą w przeciwnym kierunku. Chce aby skończyła się prezydentura
                                  obecnego prezydenta bez bisu. Prezydentura leniwa, ospała, mało inteligentna z otoczeniem
                                  ciągle tych samych, zmęczonych służbą publiczną twarzy. Z pełną paletą ciągle popełnianych
                                  gaf z powodu odporności na wiedzę i braku obycia. Dlatego głosuję nie za kimś ale przeciwko
                                  Komorowskiemu. I mam nadzieję, ze i w tej turze przegra i zostawi swój urząd.
                                  Ty, prawdopodobnie, głosujesz za utrzymaniem status quo albo być może przeciwko Dudzie.
                                  Takie są uroki demokracji. Każdy ma jeden głos do oddania. Jaki będzie rezultat naszych
                                  zmagań zobaczymy już wkrótce.

                                  Miłego dnia życzę.
                                  • empi Re: Co za przykrość:) 12.05.15, 10:31
                                    Wniosek, głosujesz za nikim, może jednak wstydzisz przyznać się kogo naprawdę lubisz?. Łatwiej zdeklarować się kogo się nie lubi? :)
                                    pzdr.
                                    --
                                    Jeśli mędrcy zawodzą, to nie znaczy, że głupcy zbawią świat.
                                    Jan Czarny
                                    • prefisso Re: Co za przykrość:) 12.05.15, 11:03
                                      Uszło Twojej uwadze, ze napisałem o moim głosowaniu przeciwko Komorowskiemu.
                                      Moja niechęć do niego jest dużo większa niż sympatia do innych kandydatów.
                                      Druga tura zawęża moje opcje pozostawiając mi tylko jedną. Nie Komorowski.
                                      Ty piszesz o swojej antypatii nie określając swojej sympatii do kandydatów chociaż
                                      obecnie jest to już bez większego znaczenia. Obaj mamy ten sam wybór. I po jednym
                                      głosie:)
                                      • empi Re: Co za przykrość:) 12.05.15, 11:36
                                        Sympatią darzę Komorowskiego. Za jego wady także, przynajmniej jest naturalny, nie jest tworem marketingowym. Cudów po nim się nie spodziewam, wystarczy by się nie nabzdyczał. :) Uważam, że jakikolwiek wybór wiele nie zmieni. Duda wszystko obieca byleby go wybrać. W Polsce Prezydent ma bardzo mało władzy. Wybierany w wyborach powszechnych nadmiernie wzbudza nadzieje i oczekiwania w wyborcach. By być wybranym kandydat obiecuje wiele rzeczy których spełnić nie może. Popatrz, startowali kandydaci z drugiego szeregu, każdy z nich traktując te wybory jako etap w budowaniu swojego dalszego bytu politycznego w innym miejscu.W Anglii panuje królowa, ma prawo raz do roku przed parlamentem wygłosić mowę, ale taką którą napisze jej premier, nie może zmienić w niej ani jednego słowa. I tak jest dobrze, jasno i demokratycznie, w zgodzie z tradycją. Przestańmy się podniecać rangą osoby prezydenta. :)
                                        pzdr.
                                        --
                                        “Mniej Te Deum, a więcej oleum”
                                        chyba Żeromski
                                        • prefisso Re: Co za przykrość:) 13.05.15, 09:41
                                          empi napisał:

                                          "Sympatią darzę Komorowskiego...W Anglii panuje królowa... Przestańmy się podniecać rangą osoby prezydenta. :)"

                                          Elektorat nie ekscytuje się specjalnie wyborami prezydenta. Potwierdza to średnia frekwencja
                                          głosujących. Obaj zgadzamy się na temat impotencji urzędów prezydenta i królowej.
                                          Polacy jednak lubią monarchię. Mieszka tam szczęśliwie milion (+/-) naszych rodaków.
                                          Lokalnie sympatię do monarchii można wyczuć na lubelskim lotnisku. W referendum na
                                          temat utrzymania monarchii zdecydowana większość Brytyjczyków głosowała "yes".
                                          Kluczowym słowami za monarchią było wyrażenie: "Miłościwie nam panująca..."
                                          Obywatele lubią czuć troskę urzędu o siebie. Zauważ olbrzymie zainteresowanie rodziną
                                          królewską. Jestem przekonany, że polski elektorat też z zainteresowaniem obejrzałby
                                          rodzinną fotografię państwa Komorowskich. Mają chyba jakieś dzieci w Polsce?

                                          Zdziwienie może wzbudzić fakt, że na utrzymanie urzędu prezydenta polski budżet
                                          przeznacza ~180 mil PLN, więcej niż Brytyjczycy na utrzymanie monarchii. A Brytyjczyków
                                          jest więcej niż Polaków. Tak na oko o połowę więcej. A płacą mniej... Coś jest nie tak.

                                          Sądzę, ze w niedalekiej przyszłości odbędzie się w Polsce referendum na temat celowości
                                          utrzymywania prezydenta i jego dworu. Być może do referendum, przy okazji, doda się
                                          zapytanie o celowość istnienia senatu. Masz swoją opinię na ten temat?

                                          Ostatnio, po zimie, prezydent Komorowski uaktywnił się znacznie. Można nawet spotkać
                                          prezydenta na ulicach. Idącego. To zbliża prezydenta do elektoratu. To takie miłe gdy
                                          prezydent aktywnie ociera się o obywateli. Prezydent Komorowski zadeklarował, że będzie
                                          ubiegał się o głosy poparcia znacznego elektoratu "tego grajka" Kukiza. Kukiz wystosował
                                          odpowiednie zaproszenie do dyskusji. Sądzisz, że prezydent przyjmie zaproszenie Kukiza?

                                          Pozdrawiam poniedziałkowo.

                                          • empi Re: Co za przykrość:) 13.05.15, 10:25
                                            >Kukiz wystosował odpowiednie zaproszenie do dyskusji. Sądzisz, że prezydent >przyjmie zaproszenie Kukiza?
                                            Czyżby Kukiz wystawial się już na sprzedaż i robił licytację? :)
                                            Czując ducha Twojej wypowiedzi to Komorowski zbliża się do ideału królowej, tak podziwianego przez Polaków i Brytyjczyków. Mało robi i ma się dać lubić przez obywateli, nic ponad to.:)
                                            pzdr.
                                            PS Co do kosztów, może dyktatura jednosobowa? Chociaż może nie. Zachłanność jednostek bywa także wielka.
                                            --
                                            “Mniej Te Deum, a więcej oleum”
                                            chyba Żeromski
                                            • Gość: bleee... ...bez przykrości... IP: *.static.ip.netia.com.pl 13.05.15, 11:48
                                              ...przepraszam, że się wtrącam, bo ładnie Wam ten ping pong wychodzi... ale Wasza dyskusja - wybaczcie - jest przykładem klasycznym quasi dyskusji politycznych toczonych publicznie w Polsce... trochę z plotka, trochę z bajki... dla przeciętnych Polaków nie mają znaczenia Wasze dywagacje na temat potomstwa panujących i obyczaje brytyjskie u nas... a rady i deklaracje kandydatów na najwyższy urząd w Państwie, w rodzaju: "zajmę się pielęgniarkami po wygraniu wyborów" (Duda) czy "jak żyć za dwa tysiące? zmienić pracę i wziąć kredyt" (Komorowski)?... żałosne... to, co istotne dla ziarenek piasku, to silne, proste i stabilne prawo, dostęp do edukacji z programem na wysokim poziomie, dostęp do służby zdrowia i opieki, stabilne prawo pracy równo traktujące pracodawców i pracowników... wymiar sprawiedliwości... emerytury uczciwie liczone, brak przywilejów... polityka zagraniczna... kolejność nieistotna, a lista długa i rozwijalna... a na pierwszym miejscu - szacunek Państwa dla obywatela... wtedy Państwo może liczyć na wzajemność... a ustrój może się nazywać z lekka sanacyjnie, np: "marmelada" - to bez znaczenia, bo liczy się treść, nie etykietka... za duże oczekiwania?... to ogłośmy upadek Państwa Polskiego... niech oficjalnie zapanuje prawo pięści... i utylizacji... :(... bleee...

                                              ps.: ...jeśli pięciokilowy młot nazwiemy narzędziem chirurgicznym, jego przeznaczenie prawdziwe i tak będzie inne... bleee...
                                              • empi Re: ...bez przykrości... 13.05.15, 12:05
                                                masz rację :), to jest przekomarzanie się. Napisałem, że przeceniamy rolę prezydenta. Cała ta ta dyskusja, obietnice itd. są biciem piany. Brytyjczycy mają królową, niech sobie panuje i za dużo się nie wtrąca. Dzięki temu mają spokój. Możemy poszukać wśród Polaków jakiś autorytet moralny i skupić się przy nim i wtedy uczynić go prezydentem. Problem w tym, że my autorytety już w zarodku niszczymy, opluwamy itp. Nawet jeśli już są to boją się, wręcz czują wstręt do publicznego obnoszenia się ze swoimi wartościami.
                                                pzdr.
                                                --
                                                “Mniej Te Deum, a więcej oleum”
                                                chyba Żeromski
                                                • dociek Re: ...bez przykrości... 13.05.15, 20:28
                                                  Ani prezydent, ani parlament nie zmieni ludzkiej mentalności, która dominuje w naszej ojczyźnie: poniżanie słabszych przez silniejszych, poniżanie ubogich przez zasobnych, poniżanie obywateli przez władzę, poniżanie niepełnosprawnych przez sprawnych, chorych przez zdrowych, poniżanie petentów przez urzędników, poniżanie innych przez tych "standardowych", poniżanie wiejskich przez miastowych, itd.
                                                  Zapewne dlatego tak wielu rwie się do nawet śladowej władzy, by móc wreszcie poniżać pozostałych.
                                                  --
                                                  Jednakowoż ciemnota w Polszcze grasuje nadal.
                                                  • prefisso Radości nie ma... 14.05.15, 09:23
                                                    Mój wątek o prezydencie Komorowskim był tylko wyrażeniem mojej opinii będącej inną
                                                    niż rzeka peanów i panegiryków wylewająca się z jedynie słusznych mediów. Cała prawda,
                                                    całą dobę. Nie jest to dyskusja ponieważ dyskusja może mieć pewne szanse przekonania
                                                    dyskutantów do swoich opinii. W naszym przypadku, empiego i moim, ta możliwość nie
                                                    istnieje. On lubi Komorowskiego i życzy prezydentowi wygranej, ja wręcz przeciwnie.
                                                    Nasze sympatie zostaną wkrótce potwierdzone przez wypadkową wszystkich aktywnych
                                                    sympatii elektoratu. Zauważam powiększająca się rysę na nachalnie pielęgnowanym
                                                    wizerunku Komorowskiego. Sądzę, że do dojdzie do ostatecznego pęknięcia tego polerowanego przez media klosza. Komorowski zaczyna obecnie zanurzać się w śmieszność.

                                                    Odgałęzienie angielskie wątku nie ja przywołałem:) Zwróciłem tylko uwagę na widoczną aberrację urzędu prezydenta.

                                                    Z respondentami którzy włączyli się do naszej wymiany opinii zgadzam się. Uprzejmość często jest brana za słabość i czasami na ewidentne chamstwo trzeba odpowiedzieć podobnie aby przestraszyć chama ponieważ tylko ten środek przekazu dociera do niego.

                                                    O polityce nie będę ani wymieniał opinii ani dyskutował. Mam swoją niewzruszalną opinie.
                                                    Po raz kolejny potwierdziły moje przekonanie np. polityczne peregrynacje Michała Kamińskiego jako, szukam eufemizmu, latającego dywanu.

                                                    Pozdrawiam czwartkowo.
                                                  • Gość: bleee... ...nie ma i nadziei... IP: *.adsl.inetia.pl 14.05.15, 10:30
                                                    > O polityce nie będę ani wymieniał opinii ani dyskutował. Mam swoją niewzruszaln
                                                    > ą opinie.

                                                    ...dlaczego?... nie masz argumentów?... bleee...

                                                    ps.: ...pan Duda zaczynał - ponoć - w Unii Wolności (...mylę się?...)... jest więc, wg Twojej klasyfikacji, "latającym dywanem"?... sporo mamy takich środków lokomocji, oprócz dwóch wymienionych... bleee...

                                                    www.newsweek.pl/andrzej-duda-czlowiek-bez-pogladow,artykuly,358931,1,z.html
                                                  • wampir-wampir Re: Radości nie ma... 15.05.15, 02:10
                                                    prefisso napisał(a):

                                                    > Mój wątek o prezydencie Komorowskim był tylko wyrażeniem mojej opinii będącej i
                                                    > nną
                                                    > niż rzeka peanów i panegiryków wylewająca się z jedynie słusznych mediów. Cała
                                                    > prawda,
                                                    > całą dobę.

                                                    Hm, Twój wątek rozpoczął się od radości właśnie. Radości ze spodziewanego zwycięstwa Dudy na Lubelszczyźnie :-))) Czyżbyś nie umiał wskazać kilku, no jednego przynajmniej - a niech tam, pozytywu tej kandydatury? Sądząc po stylu wypowiedzi nie sądzę, że miałbyś z tym problem, więc co? Duda jednak bardzie obciachowy od Bula Komorowskiego?

                                                    :-)))


                                                    > Nie jest to dyskusja ponieważ dyskusja może mieć pewne szanse przekonania
                                                    > dyskutantów do swoich opinii.

                                                    A tu akurat nie masz racji. Dyskusja to wymiana myśli, poglądów, argumentów. Niekoniecznie chodzi o to, by kogoś przekonać do swego zdania. Mnie na przykład przekonałeś do siebie, choć zdania wyrażonego w innym wątku n/t nielubianego przez Ciebie prezydenta nie zmieniłem i w drugiej turze ponownie zagłosuję na niego. Jak widzisz warto rozmawiać nawet z lemingami. Nie takie to znowu straszne futrzaki ;-)))
                                                    --
                                                    panna Klara i panna Rajmunda
                                                  • empi Re: Radości nie ma... 15.05.15, 08:42
                                                    Duda - człowiek bez znaczącego życiorysu politycznego, "podwieszony" zawsze pod kogoś :). Materiał surowy, zdolny. Stereotypowy w swoich poglądach, sposobie zachowania. Nigdy wcześniej nie błysnął jako osobowość, nigdy wcześniej nie dokonał czegoś nieprzeciętnego, zawsze pod ręką, w drugim szeregu. Na pewno dobry wykonawca poleceń swoich przełożonych, nie starający się popaść z nimi w konflikt. Malinowy budyń od małego :). Świetnie nadał się do lepienia z niego nowej postaci, zgodnie z zadanym wzorcem.
                                                    pzdr.
                                                    --
                                                    “Mniej Te Deum, a więcej oleum”
                                                    chyba Żeromski
                                                  • Gość: bleee... ...czyj sukces?... IP: 213.146.58.* 15.05.15, 09:35
                                                    ...wczoraj media niektóre ogłosiły, że wynaleziono nowy kolor: "róż Dudy"... moim zdaniem to nadużycie i zawłaszczenie... ?... do niedawna ten kolor nazywał się: "róż majtkowy"... pytanie mam więc: to jest nobilitacja różu, czy raczej - nobilitacja kandydata na urząd prezydenta?... bleee...

                                                    ps.: ...a co na to majtki?... te różowe, najmodniejsze w PRL?... bleee...

                                                    ps. 2: ...lubię zieleń butelkową... hm... bleee...
                                                  • prefisso Radość będzie... 15.05.15, 09:42
                                                    Nie przeczytałem jeszcze nigdy na forum aby któryś z respondentów przekonał swojego
                                                    interlokutora do swojej opinii a przekonany przyznał przekonującemu rację. I w tym
                                                    przypadku nie będzie przełamania:) Nie przekonują mnie tez "argumenty" Lisa.
                                                    Nie czytam jego gazety i nie oglądam jego nachylonych politycznie programów.
                                                    I nie sądzę, ze teraz zacznę...

                                                    Być może jednak zgodzicie się ze mną, że liczą się fakty, twarde fakty, a nie pobożne życzenia.
                                                    Wyniki głosowania podczas II tury staną się faktami. A fakty o czyś świadczą.
                                                    Wasz "faworyt" dotychczas nie zachwyca. W sondażach zsuwa się po równi pochyłej.
                                                    I będzie coraz gorzej. Czuję to:) Wy zgrzytacie zębami i idziecie w zaparte.

                                                    Wrócę po wyborach aby przeczytać Wasze żale i jeremiady. Wyrywania włosów (jeżeli macie)
                                                    nie będę widział. Kibicujecie zmęczonemu i kulawemu koniowi. Mój wygra. Lubelszczyzna to wie:)

                                                    Miłego weekendu życzę i słonecznie pozdrawiam.


                                                  • Gość: bleee... ...radość o poranku?... IP: 213.146.58.* 15.05.15, 10:03
                                                    > Nie przekonują mnie tez "argumenty" Lisa.
                                                    > Nie czytam jego gazety i nie oglądam jego nachylonych politycznie programów.
                                                    > I nie sądzę, ze teraz zacznę...

                                                    ...otwórz oczy - czytaj nawet Lisa... na początek przeczytaj to, co napisałeś... masz objawienia?... słyszysz głosy?... reszty Twojej wypowiedzi szkoda komentować... jedno jest pewne - żeby rozmawiać, trzeba słuchać innych... słuchasz tylko siebie... bleee...

                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Megalomania
                                                  • wampir-wampir Re: Radości nie ma... 15.05.15, 22:24
                                                    No i czar prysł, ech..
                                                    Co takiego mają w sobie zwolennicy Polskęzbawa? A może chodzi o to, że dobre słowo leminga naraża na nieprzyjemności u swoich?
                                                    Tak czy siak, ja zgrzytał nie będę, włosów darł tym bardziej. Sądzę, że Komorowski te wybory z trudem, ale jednak wygra - tu oczywiście mogę mylić. Demokracja na tym polega, że czasem wygrywają nasi faworyci, a czasem nie. Lemingi to nie sekta, że popełniać z tego powodu sepuku. Jedna sekta w polskiej polityce wystarczy :-)))
                                                    --
                                                    Never fear shadows, for shadows only mean there is a light shining somewhere near by. /Oscar Wilde/
                                                    *
                                                    Je Vous aime et... je vous aime, Gitanes
                                                  • wampir-wampir Re: Radości nie ma... 15.05.15, 22:26
                                                    *się
                                                    *żeby

                                                    Przepraszam za pomyłki. Zmitrężyły mnie te wiosenne remonty, a jeszcze szorowanie regałów i odkurzanie książek mnie czeka, brrrrrrrrrrrrrrr...
                                                    --
                                                    pl.youtube.com/watch?v=JuSZEBuDUC4
                                                    *
                                                    www.youtube.com/watch?v=gH203JWfAy0&NR=1
                                                  • Gość: bleee... Re: Radości nie ma... IP: 213.146.58.* 15.05.15, 22:50
                                                    ...nie wiem, czy właściwie zinterpretowałeś przesłanie obrazka... przemyśl sprawę podczas szorowania... sepuku?... skąd wiesz, gdzie one skaczą?... wg mnie - na piękną, rozsłonecznioną łąkę... dlatego: "mimo wszystko"... teraz idę do cudownego źródełka po "wodę życia", jak wszystkie wioskowe głupki chadzają... bleee...

                                                    ps: ...np.:

                                                    www.grimmstories.com/pl/grimm_basnie/woda_zycia
                                                    ...bleee...
                                                  • wampir-wampir Re: Radości nie ma... 15.05.15, 23:44
                                                    Gość portalu: bleee... napisał(a):

                                                    > ...nie wiem, czy właściwie zinterpretowałeś przesłanie obrazka...

                                                    Obrazka nie interpretowałem, bo nie miałem czasu kliknąć. To było moje rozczarowanie tym, że zniknęli stąd Clavi i Ptasiek, z którymi tak przyjemnie było się nie zgadzać, a dyskutować można było nawet do rana. Oni zawsze potrafili trzymać klasę, mimo ze byli tak różni. Ech, te czasy... :-)))

                                                    --
                                                    Never fear shadows, for shadows only mean there is a light shining somewhere near by. /Oscar Wilde/
                                                    *
                                                    Je Vous aime et... je vous aime, Gitanes
              • prefisso Pożegnanie z bronią 26.05.15, 09:07

                Z olbrzymią satysfakcją przyjąłem zwycięstwo mojego kandydata. Tak zresztą ja i moi znajomi przewidywaliśmy. Przegrał wybory bełkoczący sennie safanduła bez obycia strzelający do
                zwierząt. Mam nadzieję, że często chybiał tak jak ze swoimi często zmienianymi hasłami wyborczymi.

                Z równie radosną satysfakcja obserwowałem tytaniczny wysiłek mediów i armii "celebrytów"
                różnej maści (włącznie z polecanym na forum farbowanym Lisem). Cały ten jazgot medialny
                kraśkowo/olejnikowy uderzył o glebę. Efektywność całego wysiłku można o kant krzesła
                potłuc. Elektorat wiedział swoje bez nachalnej agitacji na kogo należy głosować. I tak głosował.

                Z rozbawieniem obserwując medialne wysiłki "sztabu wyborczego" Komorowskiego, życzę
                im aby niczego nie zmieniali i w dalszym ciągu straszyli elektorat PiSem i niczego innego
                nie robili. Mają olbrzymia szansę uzyskania podobnego rezultatu w wyborach parlamentarnych na jesieni. Zgadnijmy komu bije dzwon:)

                Pozdrowienia wtorkowe, lekko zachmurzone.
                • empi Re: Pożegnanie z bronią 26.05.15, 11:29
                  Ja już się cieszę z jego wyboru :), przecież parę punktów z tej listy mnie uszczęśliwi.

                  - dołoży na każde dziecko 500zł
                  - nie dopuści do zamknięcia ani jednej kopalni i nie zwolni żadnego górnika
                  - reaktywacja Stoczni w Szczecinie
                  - przywróci poprzednie widełki wieku emerytalnego zamiast 67/67
                  - (ubranka dla dzieci chce 0 stawki VAT) czyli zlikwiduje VAT8% (przepisy unii ubranka muszą mieć nałożoną najniższą stopę VAT w danym kraju)
                  - obniży VAT do 22%,
                  - da prace młodym i mieszkania socjalne na start jeśli założy rodzinę
                  - dźwignie pensje pielęgniarkom i w samej służbie zdrowia przynajmniej x2
                  - przewalutuje frankowiczów,
                  - zwiększy 3 krotnie kwotę wolna od podatku,
                  - podniesie renty i zwiększy emerytury,
                  - podniesie najniższą krajową do poziomu UE,
                  - podwoi nakłady na polską naukę
                  - repolonizacja banków
                  - nowe opodatkowanie hipemarketów i banków
                  - lekarz i dentysta w każdej szkole
                  - darmowe przedszkola
                  - obniżenie CIT z 19 do 15% dla najmniejszych przedsiębiorstw zatrudniających min 3 osoby
                  - wycofanie się z pakietu klimatycznego
                  - stworzenie systemu obrony terytorialnej kraju z organizacji paramilitarnych
                  - likwidacja NFZ
                  - konstytucyjna ochrona lasów państwowych
                  - zwiększenie wydatków na armię
                  itd. itd.
                  pzdr.
                  PS
                  Nikt nie jest wyspą,
                  samą dla siebie.
                  Każdy jest częścią kontynentu,
                  częścią większej całości.
                  Z każdą zmytą przez wodę grudką,
                  Europy jest mniej.
                  Mniej jej jest, gdy znika przylądek.
                  Mniej jej jest, gdy znika dom twój,
                  czy gdy znika dom twojego przyjaciela.
                  Śmierć każdego zabija mnie,
                  ponieważ jestem częścią ludzkości.
                  Nie pytaj dla kogo bije dzwon:
                  on bije dla Ciebie.

                  John Donne - Medytacja XVII
                  --
                  “Mniej Te Deum, a więcej oleum”
                  chyba Żeromski
                • Gość: mieszkaniec LU Re: Pożegnanie z bronią IP: *.dynamic.chello.pl 26.05.15, 12:00
                  prefisso napisał(a): Elektorat wiedział swoje bez nachalnej agitacji na kogo należy głosować
                  . I tak głosował.

                  Z całym szacunkiem dla rodzaju ludzkiego, jaką wartość poza zwykłym głosem oddanym w wyborach ma głos prekariusza? Żadną! Elektorat PiS to najuboższa część społeczeństwa, ciągle wierząca w cuda.
                  Reforma PKWN z 1944 roku dalej zbiera swoje żniwo. 10 lat "dobrobytu gierkowskiego" dopełniło reszty.
                  • prefisso Re: Pożegnanie z bronią 27.05.15, 11:06
                    Gość portalu: mieszkaniec LU napisał(a):

                    "Z całym szacunkiem dla rodzaju ludzkiego, jaką wartość poza zwykłym głosem oddanym w wyborach ma głos prekariusza? Żadną! Elektorat PiS to najuboższa część społeczeństwa..."

                    Nie sadzę abyś miał promil szacunku dla rodzaju ludzkiego. Wpisujesz się w jęczący, biadolący
                    i płaczliwie zawodzący elektorat przegrany. Sądzę również, że o czyste, wyjałowione pojęcie demokracji tylko się otarłeś. W powszechnie przyjętej konwencji głosowania demokratycznego
                    przyznano jeden, tylko jeden, głos wyborcy. I bez znaczenia jest to czy głos ten oddaje półanalfabeta, ćwierćinteligent czy ktoś z szybującym wysoko IQ. Każdy może zrobić ze swoim
                    głosem co uważa za stosowne. Kropka. Sugerowanie wyborcy jak powinien głosować jest
                    protekcjonalne. Wiem i czytam, ze wyborcom PO jest trudno zrozumieć, mimo rzekomego
                    wykształcenia, że ktoś może nie podzielać ich wyboru, rad, porad i sugestii. Obecna ściana
                    płaczu POwszechnym szlochaniem zagłusza tą w Jerozolimie. Płaczki PeOwskie.

                    Nie należy też przeceniać wykształcenia i inteligencji. Przydają się one tylko wówczas gdy
                    są stosowane. Prezydent Komorowski jest podobno wykształconym człowiekiem. Wyjęty
                    jednak spod opiekuńczego szklanego klosza pisze na poziomie trzecioklasisty, nie potrafi
                    zbudować pełnego zdania bez pomocy kartki a wypuszczony na ulicę potrzebuje wskazówek
                    czy należy iść w lewo czy prawo.

                    Jak wytłumaczyć, że cały ten kumulacyjny kapitał wykształcenia i inteligencji przegrał z "niewykształconym i biednym dnem społecznym"? Podpowiem - to zadufani w siebie
                    niekompetentni idioci. Trąbiąc o "miażdżącej przewadze" swojego kandydata i budząc
                    się z wymanikiurowaną dłonią w nocniku trzeba być, szukam eufemizmu, i nie znajduję,
                    wykształconymi kretynami. Pycha kroczy przed porażką. Prawie zawsze. Nikt z PO nie
                    wpadł na to aby przestać zachwycać się swoim odbiciem w lustrze i przestać pluć na
                    tych "innych" biedniejszych i rzekomo głupszych. Rozejrzeć się dookoła i czasami przyłożyć ucho do ziemi. Mark Twain powiedział:" Bądźmy wdzięczni, że istnieją idioci, bez nich nie moglibyśmy odnieść sukcesu." Czeka Was wykształceni durnie kolejny wstrząs sejsmiczny.
                    Na jesieni. Tylko Wy tego jeszcze nie widzicie. Gromadźcie już teraz chusteczki higieniczne.

                    Praktyczność Waszego wykształcenia okazała się zerowa. Oddaje ją stwierdzenie podlubelskiego rolnika - "Doktor filozofii a konia zaprząc nie potrafi. Nie odróżni lemiesza
                    od brony." Inteligencja wyborcza polega na umiejętności rozmowy z każdym i poszerzanie swojej bazy wyborców. Była już kiedyś partia założona przez samych jajogłowych intelektualistów. Czy ktoś pamięta jej nazwę?

                    Pozdrowienia ciągle deszczowe.
                    • Gość: mieszkaniec LU Re: Pożegnanie z bronią IP: *.dynamic.chello.pl 27.05.15, 11:51
                      prefisso napisał(a): I bez znaczenia jest to czy głos ten oddaje półanalfabeta, ćwierćinteligent czy ktoś z szybującym wysoko IQ.
                      Napiłbyś się z tym pierwszym i drugim wódki? Ja nie! I tu jest przysłowiowy pies pogrzebany. Swoją godność, pochodzenie i wartość intelektualną, należy cenić. Tu doszło do sprzedaży własnego honoru za cenę zaistnienia wśród tych, jak im tam?.
                    • Gość: bleee... Re: Pożegnanie z bronią IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.15, 19:00
                      ...opadła ci maska... zauważyłeś, że opadła ci maska i pokazałeś prawdziwą fizis?... i psyche prawdziwą... niepiękny to widok... mam coś dla ciebie: bajkę... umiesz czytać?... bleee...

                      lehardi.wordpress.com/2015/05/27/o-wyborach/
                      ps.: ... a nie wiesz to, że twoja "bronia" z dużej powinna być litery?... :(((... bleee...
                      • wampir-wampir Re: Pożegnanie z bronią 27.05.15, 19:15
                        Nie pierwszy raz Bleee. Dlatego m.in. ignoruję luja.

                        Zwycięzcy wyborów i tym, którzy z nim czują się zwycięzcami gratuluję, mimo że ich pogladów i wyboru nie podzielam.
                        --
                        panna Klara i panna Rajmunda
                        • Gość: bleee... ...pożegnanie broną... IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.15, 20:24
                          ...nie podzielam poglądów i wyboru... nie gratuluję, bo to oznaczałoby złożenie ofiary z siebie... mam tylko jedno życie... i lubię świeże powietrze... i brak mi "poprawności" - od zawsze... ;-)... bleee...

                          mojafigura.com/tmp/images/2015-04/max-800x600/mojafigura-1429528624-3103684358-508d65722e-z.jpg
                          • wampir-wampir Re: ...pożegnanie broną... 27.05.15, 21:30
                            Oj tam, nie czuję się kozłem ofiarnym :-)))

                            Gratulacje to wyraz dobrego wychowania. Moherek, który moich wyborów nie tylko politycznych nie popiera na ogół, gratuluje mi zawsze serdecznie. Bądźmy dla siebie mili.To nic nie kosztuje przecież.
                            --
                            pl.youtube.com/watch?v=JuSZEBuDUC4
                            *
                            www.youtube.com/watch?v=gH203JWfAy0&NR=1
                            • wampir-wampir Re: ...pożegnanie broną... 27.05.15, 21:44
                              A poza tym, Bleee - głowa do góry. Przeżyliśmy potop szwedzki, przeżyjemy i radziecki!
                              Z Empiego bierz przykład. Empi jest dobry na każde czasy. To pisałem ja, Jarząbek, trener drugiej klasy ;-)))
                              --
                              pl.youtube.com/watch?v=JuSZEBuDUC4
                              *
                              www.youtube.com/watch?v=gH203JWfAy0&NR=1
                              • Gość: bleee... Re: ...pożegnanie broną... IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.15, 22:47
                                > A poza tym, Bleee - głowa do góry.

                                ...problem bleee... jest taki, że ma głowę do góry - zawsze... nikt mnie nie musi pocieszać, nie o to chodzi... ale - dziękuję... a jeśli chodzi o potop, wolę popływać, choćby krytą

                                img2.garnek.pl/a.garnek.pl/008/059/8059827_800.0.jpg/poranna-gimnastyka-plywanie.jpg
                                ...wtedy, kiedy ja chcę, a nie wtedy, kiedy... ... nic nowego... bleee...

                                ps.: ...lubię Empiego... czasem... więc namów Go, by brał przykład z bleee... czasem... ;-)))... bleee... jest niezłe... bleee...

                                ps.: ... "bleee... na prezydenta!"... dobre hasło?... bleee...
                                • wampir-wampir Re: ...pożegnanie broną... 27.05.15, 22:54
                                  Gość portalu: bleee... napisał(a):

                                  > ...lubię Empiego... czasem... więc namów Go, by brał przykład z bleee... c
                                  > zasem... ;-)))... bleee... jest niezłe... bleee...

                                  No, czasem jest do przyjęcia, bo w ogóle i w szczególe i pod każdym innym względem Empi to ideał przecież ;-)))

                                  > ps.: ... "bleee... na prezydenta!"... dobre hasło?... bleee...

                                  No, znacznie lepsze Bleee... niż budyń waniliowy z soczkiem malinowym. Nie mdli tak bardzo :-)))
                                  --
                                  Never fear shadows, for shadows only mean there is a light shining somewhere near by. /Oscar Wilde/
                                  *
                                  Je Vous aime et... je vous aime, Gitanes
                                  • Gość: bleee... Re: ...pożegnanie broną... IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.15, 23:36
                                    ...na mdłości "nie bardzo" i bleee-mdłości:

                                    www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/uklad-pokarmowy/domowe-sposoby-na-niestrawnosc-ziola-imbir-ocet-soda_39808.html
                                    ... Empi ideał?... jeśli tak, to już się nie rozwija... ;-)... może ma jakąś malutką wadę?... jeśli dobrze Mu życzysz, coś znajdziesz... szukaj... bleee...

                                    ps.: ... nie doceniasz mnie, człowieku małej wiary... cóż... bleee...
                                    • wampir-wampir Re: ...pożegnanie broną... 27.05.15, 23:47
                                      Gość portalu: bleee... napisał(a):

                                      > ...na mdłości "nie bardzo" i bleee-mdłości:
                                      >
                                      > www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/uklad-pokarmowy/domowe-sposoby-na-niestrawnosc-ziola-imbir-ocet-soda_39808.html

                                      Myślałem, że zalinkujesz Sartre'a. Jestem rozczarowany ;-(((

                                      > ... Empi ideał?... jeśli tak, to już się nie rozwija... ;-)... może ma jakąś ma
                                      > lutką wadę?... jeśli dobrze Mu życzysz, coś znajdziesz... szukaj... bleee...

                                      Ma. Chowa się do gawry, gdy wieje chłodem.

                                      > ps.: ... nie doceniasz mnie, człowieku małej wiary... cóż... bleee...

                                      Oj tam, doceniam :-)))


                                      --
                                      Never fear shadows, for shadows only mean there is a light shining somewhere near by. /Oscar Wilde/
                                      *
                                      Je Vous aime et... je vous aime, Gitanes
                                      • Gość: bleee... Re: ...pożegnanie broną... IP: *.adsl.inetia.pl 28.05.15, 00:29
                                        ... jesteś rozczarowany?... to dobrze... nie samym Sartrem człowiek żyje... myślisz, że Sartre nie miewał niestrawności?... pamiętasz, dlaczego upadł rząd Suchockiej?... to też było spore rozczarowanie... kto wie czy mielibyśmy dzisiaj tego właśnie elekta... i np. zatrudnienie w jednostce samorządowej jednego pracownika na 4 etatach...

                                        > Ma. Chowa się do gawry, gdy wieje chłodem.

                                        ...to nie jest wada... to roztropność... szukaj dalej...

                                        > Oj tam, doceniam :-)))

                                        ... ???... bleee...
                                        • wampir-wampir Re: ...pożegnanie broną... 28.05.15, 01:04
                                          Gość portalu: bleee... napisał(a):


                                          > > Oj tam, doceniam :-)))
                                          >
                                          > ... ???... bleee...

                                          No Ciebie, przecież, ale Empi i tak jest the best ;-)))
                                          --
                                          pl.youtube.com/watch?v=JuSZEBuDUC4
                                          *
                                          www.youtube.com/watch?v=gH203JWfAy0&NR=1
                                            • wampir-wampir Re: ...pożegnanie broną... 28.05.15, 23:28
                                              empi napisał:

                                              > > ale Empi i tak jest the best ;-)))
                                              > Przez moment pomyślałem, że masz nową sygnaturkę :)

                                              Starą nową? Chyba rzeczywiście pora do niej wrócić :-)))
                                              --
                                              Never fear shadows, for shadows only mean there is a light shining somewhere near by. /Oscar Wilde/
                                              *
                                              Je Vous aime et... je vous aime, Gitanes
                            • Gość: bleee... Re: ...pożegnanie broną... IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.15, 22:27
                              > Oj tam, nie czuję się kozłem ofiarnym :-)))

                              ... ja też - nie tyle się nie czuję, ile raczej - nie chcę nim być... to różnica...
                              >
                              > Gratulacje to wyraz dobrego wychowania.

                              ... oczywiście... gratulacje są wyrazem dobrego wychowania... ale wyłącznie wtedy, gdy gra jest uczciwa... jeśli pan Duda spełni wszystkie obietnice, pogratuluję i przeproszę - na kolanach...

                              Moherek, który moich wyborów nie tylko
                              > politycznych nie popiera na ogół, gratuluje mi zawsze serdecznie.

                              ...zapewne z przyczyn jw.... czyli Oboje gracie uczciwie - macie mój szacunek, za uczciwość i
                              tolerancję... postępuję podobnie...

                              Bądźmy dla si
                              > ebie mili.To nic nie kosztuje przecież.

                              ... mili - tak... naiwni - nie... nie ma znaku równości, bo to ja płacę... za faule nie dziękuję... bleee...

                              ps.: ...wróć do bajki :-)))... bleee...
    • s.monte.z.uma Re: Tak mi przykro:) 19.03.17, 23:02
      ...dobra zmiana?.. drobna zmiana... a kierunek?... też dobry... :)... tak trzymać!... /\ /\ /\

      29 proc. poparcia dla Prawa i Sprawiedliwości, 27 proc. dla Platformy Obywatelskiej - takie są wyniki najnowszego sondażu IBRiS dla "Rzeczpospolitej".

      ...Przewaga Prawa i Sprawiedliwości nad opozycją maleje - wynika z najnowszego sondażu IBRiS dla "Rzeczpospolitej". Gdyby wybory odbywały się teraz, wygrałby je PiS z wynikiem 29 proc. (o 5 punktów procentowych mniej niż w poprzednim sondażu). Tuż za partią Jarosława Kaczyńskiego znalazłaby się Platforma Obywatelska z 27-procentowym poparciem (wzrost o 10 punktów)...

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,21520299,pis-z-zaledwie-dwupunktowa-przewaga-nad-po-najnowszy-sondaz.html#MT2
      --
      lehardi.org/
    • s.monte.z.uma Re: Tak mi przykro:) 27.03.17, 07:33
      ...powolutku... i do przodu... nie jest mi przykro... :-)))... /\ /\ /\

      Gdyby dziś odbyła się druga tura wyborów prezydenckich z udziałem Donalda Tuska i Andrzeja Dudy, to szef RE pokonałby obecnego prezydenta - wynika z sondażu, który przeprowadził IPSOS dla serwisu oko.press....

      wiadomosci.onet.pl/kraj/okopress-tusk-wygralby-z-duda-w-drugiej-turze-wyborow-prezydenckich/jt9vs6c
      --
      lehardi.org/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka