Dodaj do ulubionych

Uwaga zbliza sie duza woda-ogloszono stan pogot. przeciwpowodziowego.

IP: *.as5300-9.dialup.nyc.ny.metconnect.net 26.07.01, 22:36
Poziom Wisły w Annopolu przekroczył stan alarmowy. W Puławach - stan
ostrzegawczy. Jednak prawdziwa fala kulminacyjna na Wiśle ma dotrzeć do nas w
sobotę w południe. Wojewoda lubelski ogłosił stan pogotowia przeciwpowodziowego
  • Gość: majk IP: *.szpitalna.ngo.pl 29.07.01, 21:35
    Super serwis! Wszystko o pomocy dla powodzian!!! Naprawde warto!!!
  • Gość: mops IP: 209.187.168.* 30.07.01, 01:48
    Woda niesie zarazę


    Rady dla powodzian


    Pożywienie przechowywane w miejscach objętych powodzią może zostać zakażone
    zarazkami duru brzusznego, czerwonki, salmonellozy i biegunki. Zarazki
    roznoszone przez wodę osadzają się w glebie oraz w wilgotnych pomieszczeniach,
    gdzie mogą być groźne nawet przez kilka tygodni.

    Lekarze ostrzegają, że należy zniszczyć zanieczyszczoną żywność i odkazić
    wszelkie zalane pomieszczenia.


    Hermetyczne zasady
    Jeśli jedzenie zostało zalane, a nie było zamknięte w hermetycznym opakowaniu,
    nie wolno go jeść, nawet jeśli nie wydaje się zepsute. Należy wyrzucić
    wszystkie produkty spożywcze, które mają: zmieniony zapach, barwę,
    konsystencję, widoczną pleśń, chemiczny zapach, są w opakowaniach pozbawionych
    etykiet i mogą zostać pomylone z innymi produktami, znajdowały się bez
    szczelnych opakowań w brudnych miejscach, są w puszkach o wzdętych wieczkach.
    Nie wolno jeść mięsa ani jego przetworów bez przebadania, nawet gotowanie lub
    smażenie nie uchroni przed zatruciem, zwłaszcza przed włośniami!

    Produkty nietrwałe (mięso, śmietana, masło) należy przechowywać w temperaturze
    niższej niż 10 stopni C. Zawilgocone produkty sypkie, ale niezepsute, trzeba
    szybko przesuszyć. Żywność przechowywać w szczelnych opakowaniach w
    pomieszczeniach gdzie nie ma środków chemicznych np. pestycydów. Żywność
    najlepiej chować w suchych, chłodnych miejscach, gdzie nie mają do niej dostępu
    gryzonie i szkodniki. Wodę, nawet do mycia zębów należy zawsze przegotować.

    W każdym przypadku wystąpienia biegunki, wymiotów, podwyższonej temperatury,
    bólów brzucha i innych objawów zatrucia pokarmowego trzeba się jak najszybciej
    skontaktować z lekarzem.


    Odkazić studnię
    Po ustąpieniu powodzi woda w studniach i zbiornikach wodnych nie nadaje się do
    picia. Dlatego należy je oczyścić i wydezynfekować. Po wybraniu wody ze studni
    musimy oczyścić dno ze szlamu i wszelkich nieczystości. Najlepiej wybrać
    kilkudziesięciocentymetrową warstwę piasku i wypełnić dno warstwą przemytego
    żwiru lub gruboziarnistego piasku grubości ok. 10 cm. Potem trzeba oczyścić
    cembrowinę, zabetonować ubytki i szpary.

    Przed dezynfekcją trzeba zmierzyć głębokość wody w studni za pomocą tyczki lub
    ciężarka na sznurku. Na każdy metr głębokości wody odmierzamy ilość wapna
    chlorowanego; np. średnica studni 80 cm - jedna szklanka wapna chlorowanego na
    każdy metr głębokości lub 165 g monochloraminy, 100 cm średnica studni -
    półtorej szklanki wapna chlorowanego na każdy metr głębokości lub 270 g
    monochloraminy.

    Aby prawidłowo przeprowadzić dezynfekcję, należy: - do wiadra z wodą dodać dwie
    płaskie łyżeczki któregoś z wymienionych środków dezynfekujących i wyszorować
    cembrowinę

    - gdy studnia nabierze wody, rozmieszać w wiadrze niewielką ilość wody z
    odmierzoną dawką preparatu dezynfekującego, dopełnić wodą, zamieszać, po czym
    wlać do studni.

    - wodę w studni zamieszać tyczką

    - po 24 godzinach należy wybierać wodę aż zaniknie zapach chloru.
  • Gość: mops IP: 207.252.61.* 31.07.01, 23:12
    Powódź. Czy wały na Lubelszczyźnie wytrzymają?

    Kilkaset ludzi wciąż uszczelnia wał w Braciejowicach w okolicach Kamienia. To
    ostatnia nadzieja, by Wisła nie zalała kolejnych wsi na Lubelszczyźnie

    W innych rejonach Polski dotkniętych przez powódź sytuacja się stabilizuje, a
    woda powoli, ale systematycznie opada. Inaczej jest na Lubelszczyźnie, między
    Sandomierzem a Puławami. Tu woda znów może przerwać nasiąknięte wały i zalać
    kolejne wioski i tysiące hektarów upraw na lubelskim Powiślu.

    - Skupiamy się jest teraz głównie na utrzymaniu wału w Braciejowicach, który
    chroni kolejne wsie przed zalaniem - tłumaczy Marcin Pawlak, dyrektor Centrum
    Zarządzania Kryzysowego Wojewody Lubelskiego.

    - Na razie przesiąka - relacjonują strażacy. Woda cały czas się podnosi.
    Ratownicy mają nadzieję, że wody Wisły szybciej będą opadać, wał wytrzyma, a
    Wisła wróci do starego koryta. Ale czy wytrzyma? - Nikt tego nie wie, bo jest
    stary i był przeznaczony do rozbiórki - mówił "Gazecie" wojewoda lubelski,
    który wizytował zalane tereny.

    Ratownicy na wałach słaniają się już na nogach. Większość z nich walczy z
    powodzią już od wielu dni.

    Z kolejnych zagrożonych zalaniem wsi ludzie nie chcą się ewakuować.

  • szpiro 01.08.01, 03:52
    Jak sytuacja w Przemyslu.Czy grozi tam powodz.Jak tam dojechac PKP.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.