-
Córka będzie iśc w tym roku do gimnazjum. Które wybrać? Państwowe czy
prywatne? Może macie jakieś doświadczenie w tym zakresie i możecie sie państwo
wypowiedzieć.
-
Państwowe;)
Co do gimnazjów to polecam ci gimnazjum nr 16 lub 10, odradzam 13, 14, 15 i 8.
-
A dlaczego nie prywatne? Myśleliśmy z mężem o gimnazjum im. Sobieskiego na
Racławickich?
-
Ha, znasz je wszystkie z autopsji, że jedne polecasz, a inne nie ?
Interesujace. :)
-
Tylko nie Pallotyńskie. To naprawdę wieeeelkie nieporozumienie.
Niestety przeżyłam kontakt z tą placówką edukacyjna i to były moje najgorsze
związki ze szkołą jakie może mieć rodzic.Ostrożnie!!!!
-
A co takiego złego jest w Pallotynskim, mojego kolegi dzieci tam chodza i sa
bardzo zadowolone.Słyszałam że najgorsze jest nr.1
-
Do Pallotyńskiego chpdzi dziecko kolegi - powiedział, że faktycznie nic
nadzwyczajnego, w zasadzie nie rózni sie od szkoły państwowej, tylko trzeba sie
codziennie modlić.
-
polecam 11 chodzi tam moje dziecko i jestem bardzo zadowolona
-
Podnoszę do góry ,bo też jestem zainteresowana.
A co myślicie o tzw.biskupiaku?
-
Polecam nowe Gimnazjum nr 24 na Węglinie, czechowskie 16 i 5, LSM 10.
Odradzam 8, 7, 14,15,12
-
o 15 kiedys napisali artykul.
-
Gość: matkagimnazjalisty
27.01.07, 17:18
Odpowiedz
Jeśli chodzi o prywatne gimnazja to chyba nie najgorzej jest w K.Jadwidze na
Dłusza. Szkoła dosyć dobra i mam nadzieję ,że nie zmienię zdania.
-
Odradzam gimnazjum nr 7 - miałem nieprzyjemność tam chodzić. Prywatne powinno
być najpewniejszym rozwiązaniem.
-
Jadwiga to wielkie nieporozumienie, tam są narkotyki. Może jak wszędzie, ale od
szkoły prywatnej się wymaga. Jak się nauczyciele zgadają potrafią zgnębić
ucznia. Ja mam bardzo przykre doświadczenia z tą szkółką. Najważniejz tam jest
kasa i tylko kasa. Jak jej nie masz to jesteś dla nauczycieli nikim!!!!
-
A większość myśli ,że jak prywatna szkoła to już będzie bezproblemowo!
-
To straszne co piszesz. Przecież powinno zależeć im na uczniach i tym, co sie o
szkole mówi. A inne prywatne jakie są?
-
Po co ci prywatne wyslij dziecko do dobrej klasy w 16, 10, 24 albo 5. Popytaj
nauczycieli w tych szkołach, które klasy są złozone z uzdolnionych uczniów. Na
pewno 24 to niezła szkoła
-
A jak "Klonowic" na Kurantowej???
-
jeśli rodzic uważał, że skoro płaci, to jego dziecko ma prawo nic nie robić,
albo robić rzeczy w tejże szkole niechętnie widziane, to pewnie rodzic ten ma
rację. w swoim mniemaniu.
--
znam się ponoć na pomnikach Papieża
-
-
chodzila tam moja kolezanka i byla bardzo zadowoloNa.
-
Mam pytanie do osoby piszącej o Jadwidze. Co to znaczy, że są tam narkotyki.
Leżą na ławkach, sprzedawane są w sklepiku szkolnym , a może tylko jakas osoba
z tym problemem chodziła do tej szkoły. I rodzic myśli , że skoro posyłam
dziecko do prywatnej szkoły , to nauczyciele powinni sobie poradzic z tym
problemem i pdzwyczaić, za cos im przecież płacę. I jeszcze o kasie. Jeśli
wysyłam dziecko do prywatnej szkoły , to za nią płacę i jestem ciekawa w jaki
inny sposób kasa może interesować nauczycieli. Dodam , że jest tam dobry system
stypendialny i każdy dobry uczeń może mieć zmniejszone opłaty czesnego.
Obozy , które się w tej szkole organizuje są skromne i płaci się za nie
rozsądną cenę.
Znam szkołe w Lublinie - prywatną i tam rzeczywiście obowiązuje zasada:
posłałes dziecko do takiej szkoły , to i rozrywki powinieneś zapewnić godziwe.
Obozy narciarskie to Szwajcaria lub Włochy, do tej pory Państwo Pedagodzy
jeździli przed feriami , żeby nie marnować cennego czasu przeznaczonego na
prawdziwy wypoczynek. Wyjazdy letnie (początek czerwca) to Szkocja, Norwegia i
tym podobne. Oczywiście życie szkoły w czasie tych wyjazdów zdezorganizowane ,
bo ani nauczycieli , ani części uczniów nie ma. Nikogo to jednak nie obchodzi.
nie napiszę , jaka to szkoła. Niektórzy będą wiedzieć.
-
Napisz, jak chcesz to na priva
-
bron boze nie posylaj dziecka do 15 na Elektryczna!! Skonczylam ta szkole i
ciesze sie, ze zakonczylam w niej nauke! Szkola stara, lawki pomazane, smrod,
syf, przemoc u dziewczyn (sa bardziej agresywne od chlopakow!!). Nie polecam!
STANOWOCZO ODRADZAM!
-
To nieźle ,a ponoć 15 takie dobre gimn.????????????/
-
W snach chyba. Ja tez tak myslalam.
-
We wszystkich gimnazjach zgromadzono młodzież z burzą hormonów, więc wszędzie
dochodzi do spięć i mniejszej czy większej przemocy.Mówią o tym uczniowie,
rodzice i nauczyciele.Można wybrać szkołę, kierując się opiniami różnych ludzi,
ale o tym, jacy uczniowie trafią do klasy, decyduje przypadek. W tej samej
szkole może się zebrać do klasy grupa spokojnych dzieci, w innej klasie mogą
być dzieci nastawione na rozrabianie.Nie wiesz tego, zapisując dziecko do
szkoły w czerwcu.Publiczne szkoły przyjmują teraz uczniów jak leci, bo liczy
sie ilość, a nie jakość.Zdaje się, ze w Biskupiaku prowadzą selekcję,bo to
szkoła, ktorej zależy na utrzymaniu należytego poziomu. Moi znajomi uczniowie i
ich rodzice chwalą sobie wlaśnie Biskupiaka jako szkołę wymagajacą, ale bardzo
bezpieczną.
-
Zdecydowanie najlepsze, na najwyższym poziomie i naprawdę europejskie jest
Gimnazjum Śródziemnomorskie przy ul. Kowalskiej 4. Po prostu REWELACJA!
-
A co tam jest rewelacyjnego. Chyba przede wszystkim to ,że szkoła jest bardzo
mała. Bo chyba powstała dopiero w 2006 roku. Ale ja myślę, że zbyt małe szkoły
też nie są najlepsze. Bo dzieci muszą mieć dosyc duże grono znajomych, a szkoła
w której jest jedna klasa nie stwarza możliwości poznania nowych ludzi.
Oczywiście nie chodzi mi o szkoły, w ktorych jest 1000 uczniów. Ale szkoła z
trzema klasami równoległymi jest jak w sam raz. O ile się nie mylę , to na
przykład Klonowic ma tylko jedna klasę. Poza tym większość uczniów przechodzi z
podstawówki. I dziecko , które przychodzi do zgranej klasy ma naprawdę
nieciekawą sytuację.
-
Wysłałem tam syna. W czerwcu zabieram go do innej szkoły.
-
moja bratanica chodzi do 16-tki. Jest bardzo zadowolona:
1. trafiła na świetną klasę,
2. czuje się bezpiecznie,
3. nie nudzi się na lekcjach (polubiła naukę),
4. ma wiele zajęć pozalekcyjnych (płatnych grosze) - tańce, angielski, koszykówka,
5. i to co dla niej bardzo ważne: rozsądnie ułożony plan lekcji - najpóźniej
zajęcia kończy około 14.30,
-
moja kolezanka tez tam chodzi. jest zadowolona. szkola zadbana, nie to co
moja...
-
Pomyśl juz do jakiego liceum bedziesz chcała posłać dziecko (lub gdzie Ono
bedzie chcało) popytaj w tym liceum, z ktorego gimnazjum jest najwięcej dzieci!!
masz odpowieć.
-
corocznie "wypuszczam" kilkanaście osób z klasy VI w mojej małej, prywatnej
szkole - mam pewien ogląd niektórych gimnazjów lubelskich, poprzez relacje moich
absolwentów i własne obserwacje.
ci najzdolniejsi lądują w pallotynach i biskupiaku. odnajdują się tam doskonale.
w biskupiaku zakuwają cały czas, są zmęczeni, ale zadowoleni. rzadko zmieniają
szkołę, dzieje się tak najczęściej wówczas, gdy rodzice mają jakieś "ale" - lecz
wiem, że zazwyczaj mieli i trudno im było dogodzić.
bardzo zadowoleni są z "16", doskonale radzą sobie tam i przeciętnie zdolni
(warunkiem jest pracowitość), nawet ci, co do których wraz z nauczycielami
miałem wątpliwość, czy odnajdą się w dużej, osiedlowej szkole.
o jadwidze na długosza różne docierają echa - jednak sporo moich absolwentów
dostawało się tam, gdy zostali odrzuceni w pallotynach, to chyba o czymś świadczy.
kilku uczniów znakomicie znalazło się w gostyńskim - nie należeli do
najłatwiejszych, jednak, gdy ich czasem spotykam, znajduję w nich kulturę i
odpowiedzialność, którą sam usiłowałem im przekazać, czasem bezskutecznie.
do "5" poszli zazwyczaj ci słabsi, podobnie do "tereski" na 1 maja (dawniej na
krochmalnej).
warto pamiętać o tym, że szkoła nie tylko uczy, ale i wychowuje. szczególnie
trudny wybór stoi przed rodzicami VI-klasistów: gimnazja gromadzą młodzież w
najtrudniejszym wieku...
--
znam się ponoć na pomnikach Papieża
-
Pallotyni to naprawde okropna szkoła. Uważam, nietety zbyt późno doszłam do
tego wniosku , że do kościoła należy chodzić tylko po to , żeby się pomodlić.
Wychowywanie przez księży , młodzież wszechpolską !!!!!, to nieporozumienie.
Rodzic z księdzem dyrektorem może rozmawiać także w pozycji "na klęczkach".
Czuję wielką ulgę, że z tym skończyłam. I co to znaczy , że ktoś nie dostał się
do pallotynów , o ich rozmowie kwalifikacyjnej , też mogę duuuużżżo powiedzieć.
Zenada. Na szczęście to już nie mój problem.
-
w każdej linijce przez ciebie napisanej jest nieprawda. przykre to, ale tak jest.
zresztą nietrudno to wyprostować. na 50 nauczycieli księży jest 3. mszy św. w
sumie jak na lekarstwo... większość nauczycieli ma poglądy mocno liberalne, o
sympatyzowanie z młodzieżą wszechpolską trudno posądzić kogokolwiek z nich.
jeśli przez pozycję "na klęczkach" uważasz sytuację, w której dyrektor jest
dyrektorem, a nie bezwolnym wykonawcą poleceń rodziców, to gratuluję. rozmowa
kwalifikacyjna - rozumiem, że nie podobało ci się standardowe pytanie "dlaczego
akurat ta szkoła?", albo rozmowa o komputerach lub piłce nożnej?...
--
znam się ponoć na pomnikach Papieża
-
Rodzice a także dzieci z klas 6 mają przed sobą trudny wybór,które gimnazjum
wybrać.A jest to ważna decyzja,bo rzutuje z kolei na wybór w przyszłosci liceum.
Córka sąsiadki chodziła do gim.15 i teraz narzeka ,że ma zaległości
materiałowe,jest w dobrym liceum i musi nadrabiać nocami(a była prymuską w gim.)
-
Nie masz niestety racji, rillan. Pallotyni to nie jest najlepsza szkoła. Ona
dobra już była. Trzeba posłuchać ojca dyrektora jak na zebraniach zamiata
problemy pod dywan. Gdzie sprawozdanie z roku szkolnego to wyliczenie świąt i
uroczystości. Za dydaktykę on nie odpowiada, bo to nie jego działka. A czyja?
Prze miesiące nie są w stanie zorganizować zastepstwa. Za poprzedniej dyrekcji
były jakieś plany, było jakoś tak sympatyczniej, boisko miało być. A teraz co?
Nico. To szkoła,gdzie dzieci poprawiają blędy ortograficzne nauczyciela
polskiego. Gdzie dziecko słyszy, że jak ma być homo, to niech lepiej nie żyje.
Co do nauczycieli spokojnie można znależć sympatyków LPR, MW i SN. Nie
wykluczam, że i są liberałowie, ale raczej w większości są ci wierni. Co do
klęczek, to niestety tu o problemach się nie mówi głośno. I w swojej opinii
jako rodzic nie jestem odosobniony, bo w luźnych rozmowach z innymi rodzicami
to się potwierdza.
-
Czytam te posty od kilku dni, siedzę jednak cichutko, ale do czasu:)
Jedno dziecko skończyło gimnazjum biskupiaka - szczęsliwe, zadowolone, ze
średnią niezbyt oszałamiającą, bo nawet nie miało "paska". Drugie - jest teraz
w biskupiaku, średnia zwala z nóg, ale szkoły normalnie nie cierpi.
Moja opinia - szkoła ok, choć mogłabym duuużo pisac nt nauczycieli, ich
czepliwości, braku kompetencji itp. Tylko że wtedy musiałabym tez oddać
sprawiedliwość szkole i pisać o tych nauczycielach, którzy są niesamowitymi,
wspaniałymi, pełnymi poświęcenia i życzliwości dla dzieci opiekunami. Byłoby
więc całkiem sporo.
Jak w każdej szkole, mało tego - w każdej firmie, instytucji, urzedzie itp - są
Ludzie, ludzie i parapety.
Są szkoły - m.in biskupiak - do których chodzą dzieci solidne, dopilnowane
przez rodziców, uczciwe, chetne i ambitne. I zazwyczaj bardzo zdolne. Takie
dzieci są w każdej szkole, ale tu - jest ich wyjatkowo dużo.
Nie ma z pewnościa w biskupiaku "przechyłów" religijnych. Co tydzień jest Msza
Św, ale nawet moje niechętnie chodzące do kościoła dziecko uczestniczy w nich
solidnie - jest to doskonała okazja do obejrzenia sobie wszystkich chłopaków,
dziewczyn, do pokazania się rówiesnikom wtedy, gdy klasa przygotowuje mszę.
Ksiądz dyrektor - persona życzliwa, konkretna, super gospodarz, a jednocześnie
człowiek pełen dyplomacji i konsekwencji, co może niektórych zwieść, gdy
próbuje przeforsowac swoje ew. życzenia. Mistrz słowa, czego mu szczerze
zazdroszczę.
Faktem jest, ze dzieci z biskupiaka są - to oczywiście tylko moje zdanie -
nieco oderwane od rzeczywistości. To tez ma swoje dobre strony, bo
rzeczywistość bywa paskudna...
-
takie jest wlasnie 15... dzieci z biednych okolic-bronowice,bronowice stare...
ech tylko zyc i nie umierac....:/
-
tak, zgadza się. Tez mam znajomych, których dziecko po 15 ma pewne problemy w
nauce. Ale te problemy ma w renomowanym liceum, gdzie pewien pan nauczyciel ma
kompletne przechyły, 90% jego uczniów uczęszcza na korepetycje, które nie dają
zbyt dobrych efektów...
Mam tez takich znajomych , których dzieci po 15 poszły do zwykłych liceów,
teraz sa studentami takich kierunków, jakie sobie wybrały.
Myślę, że warta podkreslenia jest postawa dyrektora 15 mająca na celu ukrócenie
i wyeliminowanie chamstwa, agresji, arogancji, wyuzdania itp zjawisk wsród
młodzieży. Dziecku ma być w szkole dobrze, a to pojęcie względne i
często "dobro" rozumiane przez dorosłych jest odmienne od "dobra" pojmowanego
przez nasze dzieci.
-
Uważam, ze Pallotyni są jedną z lepszych szkól w Lublinie.
Dlaczego?
Nie będę się rozpisywała na ten temat, wystarczy wejść na stronę internetowa
szkoły i sobie poczytać, naturalnie jeśli ktoś potrafi czytać, a nie jak stan
powielać dziwne schematy beż pokrycia.
Nie rozumiem też stani Tewej nagonki na obecnego ks. dyrektora, który w trudnym
czasie objął "dyrektorowanie" po uwielbianym przez Ciebie stanie, poprzednim
dyrektorze. Zgadzam się z Tobą co do jednej kwestii "Za poprzedniej dyrekcji
były jakieś plany, było jakoś tak sympatyczniej, boisko miało być. A teraz co?
Nico." Poprzednia dyrekcja wszystko tylko planowała i nic z jej planów nie
zostało zrealizowane, a na odchodne obiecywac każdy może - niech martwi się ten
kto będzie nastepnym dyrektorem.
Poza tym sympatia z nauką nie ma nic wspólnego, gdyż na egzaminach pytań z
sympatii nie ma (swoją drogą w każdej szkole są mniej lub bardziej lubiani).
stanie czy Ty jesteś homo, że znasz z autopsji słowa nauczycieli?? Nigdy sie z
czymś takim nie spotkałam, co więcej jest to kompletna bzdura, bo za takie
teksty to niestety, ale w tej szkole nie popracowałbys długo.
Co do dydaktyki to odpowiadają za nią wszyscy pracownicy szkoły, a nie wyłącznie
dyrektor.
Fajną i dobrą szkołę tworzą nie tylko dzieci i nauczyciele, ale również my
RODZICE, w razie problemu lepiej iść do wychowawcy, porozmawiać, zrozumiec błędy
naszych pociech i często - nas samych, zabrac sie do roboty, a dopiero potem
narzekać, jak to jest źle. Więc: stanie, czy zrobiłeś coś by moglo byc lepiej?
-
Rillian - napisałam do Ciebie na priva - bardzo proszę o odpowiedź :-)
-
odpisałem :)
-
Szanowny Panie.
Przypominam, że "Pańscy" absolwenci znaleźli się także w Gimnazjum
Śródziemnomorskim. Pański podziw dla gimnazjum palottynów jest uzasadniona
względami osobistymi - parcuje tam (czy jeszcze?) Pańska żona. O gimnazjum przy
Kowalskiej nie wspomina Pan chyba dlatego, że nie dostał Pan w nim pracy. Dodam,
że szczęśliwie dla naszych dzieci. Proszę wysilić się, jeżeli Pan potrafi
(doświadzczenie uczy mnie, że nie) na odrobinę obiektywizmu.
-
A czego uczy żona riliana?
-
Podobno jest ok, piszą testy najlepiej w regionie.
-
Powinien być na niej napis "Trzymajcie się z daleka !"
-
-
Znam tylko z opowiadan. Nikt się nie skarży. Rodzice raczej zadowoleni. Jednak
odradzam, bo wydaje mi sie , że większość przechodzi z własnej podstwówki. Jest
to mała szkoła i nie chciałabym znaleźć sie w skórze dziecka, które jest nowe i
obce. Taka zgrana grupka zwłaszcza na początku potrafi dać nieźle w kość. Moje
dziecko jest w szkole , gdzie 50% jest z jednej szkoły i musi trochę walczyć
z 'układem" .
Jeszcze jedno pytanie do Państwa , o jaką podstawówkę chodzi. Dobrze byłoby
wiedzieć.
-
dzięki za info. Nie bardzo rozumiem, o co Ci chodzi z tą "podstawówką" ...
-
To przykre, ale prawdziwe. I żeby było jasne - jestem katolikiem.
-
Istnieje podstawówka im. Klonowica, większość dzieci ją kończących kontynuuje
naukę w gimnazjum :-)
-
?????????
Sądziłemm, że niż demograficzny umożliwi powstanie nowego typu szkół: małych,
przytulnych gdzie dziecko będzie nie tylko uczniem ale również osobą.
Dlaczego lubelskie władze preferują szkoły molochy, w których nauka odbywa się
na 3 zmiany a agresja jest codziennym problemem dla uczniów i nauczycieli?
Cieszę się, że szkolne lata mam już za sobą i nie muszę do takiej szkoły chodzić.
-
I co w związku z tym ? Chodzi mi o to, czy szkoła dobrze uczy, przygotowuje do
liceum, a nie o stosunki (choć te również są ważne ...)
-
Do Meandmyuncle!!!!!
Świeta prawda. Popieram. Swoja drogę przez mękę przeszłam. Kazdemu odradzam.!!!!
A pobozna bardzo jestem. I dzieci po katalicku wychowuję.
Pozdrawiam
-
Czy aby nie w KSP im. Św. Jadwigi ?
-
Nie opłaca się utrzymywać małych szkół, bo to i administracji więcej, i
utrzymanie budynkow droższe. Lepiej (taniej) wybudować jeden moloch, z
anonimowymi uczniami, anonimowymi nauczycielami.W planach likwidacja gimnazjum
13, więc inne się zagęści.A argumenty, że w molochach większa przemoc, agresja,
bezkarność- do władz nie dociarają.Zawsze przecież dyrekcja i nauczyciele mogą
napisac program naprawczy.
-
MOżesz napisać na priv o którą szkołę chodzi? Dizęki
-
Odpowiedziałam na pytanie. Moje dziecko na razie idzie do podstawówki :-),
także będę miała chwilkę na obserwacje
-
Polecam 11 na Radości
-
moja nauczycielka od WOSu mowila, ze tam sa tylko niewychowane dzieci
-
Rodzic szóstoklasisty czytając te posty,zapewne nadal nie wie do jakiego gimn.
posłać dziecko,ile ludzi tyle opinii.Czy nie ma szkoły ,która miała by dobrą
opinię wystawioną przez większość???
A terminy składania podań do gimn. już bliskie!!
-
historii, niestety...
-
Wiesz, natko, to jak randka w ciemno.
"A teraz prosimy Edytę o podsumowanie". "Bla bla bla bla bla, ale wybór nalezy
do ciebie":)
Moja rada jest taka: pochodzić na drzwi otwarte, zaufac dziecku i pozwolić mu
wybrac gimnazjum. Przeciez my nie wiemy, jakie sa zainteresowania Twojego
dziecka. Jesli sport - to "16" (tam tez są klasy z podwyższonym poziomem j.
angielskiego); lubi zakuwać - biskupiak; chce w przyszłości pracować z użyciem
j. hiszpańskiego - gimn. na Czwartku z klasami hiszpańskimi (super oferta);
masz blisko do "15" - krzywdy dziecku nie zrobią; masz kasę - szkoła
śródziemnomorska; przeważają wartości religijne - znowu biskupiak, pallotyni
lub inna katolicka szkoła; dziecko z problemami w zachowaniu - na 1 Maja Św.
Teresy; uwielbia swoich kolegów i nie wyobraża sobie szkoły bez nich - dać do
szkoły, gdzie idzie najwięcej dzieci z klasy.
Trudno, aby 30 osób optowało za jedną szkołą, skoro czasami w małzeństwie dwie
osoby mają odmienne zdanie.
Wybór gimnazjum to trudny wybór. Przechodziłam przez to i twierdzę, że
najważniejszy jest zespół klasowy oraz umiejętność współpracy rodziców.
Życzę dobrego wyboru - tego najepszego:)
-
Dzięki Aniu za dość wyczerpującą informację,dobrze to podsumowałaś!Pozdrawiam
-
mi w 15 juz krzywde zrobili...
-
Gość portalu: niewazne napisał(a):
> mi w 15 juz krzywde zrobili...
Może napiszesz coś więcej?
-
Do trójcy w jednej osobie czyli do Państwa: czyjaś-mama, meandmyuncle,
matkapolka...pewnie najlepsza szkoła to Środziemnomorska na Kowalskiej..."Prawda
Was wyzwoli"
-
O tej szkole będzie można cokolwiek powiedzieć, gdy skończy przynajmniej
roczek.
-
Chętnie posłuchałbym opinii o tym gimnazjum.Interesuje mnie opinia osób, które
ukończyły lub uczą się w tej szkole.Dziękuję za wszelkie informacje na jego temat.
-
Nie wiem, o co Ci chodzi z tą trójcą w jednej osobie ? O "śródziemnomorskim" nie
mam żadnej opinii poza tą, że bez sensu jest posyłanie dziecka do szkoły, która
właśnie startuje. Nie można znaleźć żadnych informacji np. o tym, kto dał kasę
na gmach i start, kto to prowadzi itp. Chociaż opłatek z księdzem z Hiszpanii
sugeruje, że może chodzić o pewną prałaturę ....
-
Moje dziecko chodzi do tego Gimnazjum. Nie wiem jak funkcjonują w nim dzieci
które nie sprawiają kłopotów. Moje dziecko nie mogło dostosować się do życia w
szkole ogólnodostępnej podstawowej. Miało bardzo zaniżone poczucie własnej
wartości, częste myśli samobójcze, od komputera nie mogłam go odciągnąć. Teraz
jest inaczej - teraz jest świetnie! Oczywiście poświęcamy mu masę czasu, ale
przynajmniej tego co robimy nie niszczy szkoła, a wręcz przeciwnie wspiera.
Dyrektor łobuziaków owija wokół palca. NIe ze wszystkimi potrafi sobie
poradzić, ale każdemu (chyba) daje szansę. Ja jestem z niej zadowolona, chociaż
długo miałam wątpliwości. WIem, że gdzie indziej moje dziecko nie znalazłoby
dla siebie miejsca. W tej szkole jeżeli nie chcesz to nikt nie będzie zmuszał
do uczenia, ale nauczyciele są oddani uczniom, chociaż bardzo zapracowani.
-
Cieszę się, że wrócił watek. Jak dostanę natchnienia , to napiszę.
-
Byłam w Gostyńskim na obserwacji. Jestem studentką psychologii. To, co
zobaczyłam przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Jest tam owszem wymóg
chodzenia w eleganckich ubraniach - chłopcy w garniturach i pod krawatami,
ponieważ za wygląd zbiera się punkty bonusowe i jest możliwość uzyskania m.in.
za to zmniejszenia kwoty czesnego. Założenie sensowne, pomijając to, ze dzieci
wyglądają w takim stroju smiesznie.
Co najgorsze... dzieci wbiegają i wybiegają z klas kiedy im sie tylko podoba,
drzwi się nie zamykają. Zaznaczam, ze nie była to przerwa! Kto chce, ten się
uczy, a kto nie ma checi, ten nic nie robi i jakoś się prześliźnie. Uważam, ze
nie ma tam za grosz dyscypliny. Uczniowie w większości nie przykładają się do
nauki, choć bywają JEDNOSTKI ambitne.
-
Nigdy w życiu nie posyłajcie swojego dziecka do tej szkoły, naprawdę radzę z
całego serca. Chodziłam do niej przez półtora roku, najgorsze półtora roku w
moim życiu. Bardzo mała grupa, bardzo dużo lekcji (48 godzin zajęć w tygodniu,
po 10 lekcji dziennie), strsazny nacisk na to, jak bardzo się wszyscy kochamy,
atmosfera potwornej obłudy. Ja rzeczywiście doszłam do klasy, która znała się
wtedy od 8 lat, od małego dziecka, ale czegoś takiego nigdy nie zapomnę.
Nauczyciele mają kosmiczne i absurdalne wymagania, powiem tylko, że mama była
wzywana do szkoły (po 8 godzinaxh pracy i 2 dyżuru), żeby usłyszeć o moich
ekscesach, czyli zapominaniu gumki do ścierania. Moje 'niedostosowanie' się do
klasy wychowawczyni chciała rozwiązać w taki sposób, że ja siadałam na środku
sali, a reszta uczniów mówiła, co o mnie myśli, i co powinnam w sobie zmienić
(wyobraźcie sobie lekko nadwrażliwą 14-latke w takiej sytuacji). Nauczycielka od
matematyki udzielała korepetycji uczniom, których uczyła, dając im zadania,
które następnie były na sprawdzianach. Atmosfera donosicielstwa, tłumaczono nam
moralne powody, dla których należało donieść na chłopców, którzy na wycieczce w
trzeciej klasie kupili sobie po piwie (po jednym). Po prostu KOSZMAR
Uuuuch, sorry za ten jad, ale jednak nawet po kilku latach siedzi w człowieku...
-
jadwiga to super szkoła, skończyłam liceum dwa lata temu. jeśli twierdzisz że
są tam narkotyki i liczy się tylko kasa to zwyczajnie KŁAMIESZ. widocznie nie
byłes zbyt lotny i teraz usiłujesz się odegrać
-
Gość: proszę proszę
09.03.07, 11:36
Odpowiedz
PROSZĘ niech ktoś napisze o gimnazjum nr 7 na Krasińskiego(LSM). Jaki poziom,
jakie dzieci?
-
Poziom kiedyś był jako taki, ale fatalne zaplecze sypie się tynk, smród na sali
gimnastycznej, boisko kiedy popada zamienia się w jezioro. No i dyrektorka,
szukająca dziury w całym. Ja bym tam dziecka nie wysłał, wolałbym 10 dwie ulice
dalej
-
A ja bardzo bym chciała wiedzieć jaka to szkołą , bo planuję oddać dziecko do
prywatnego gimnazjum......... i chciałabym uniknąc chyba akurat tego , o którym
pani pisze...
-
dalej nie wiem nic...........
ech....
biorę pod uwagę :
Biskupiak - wysoki pozim i bezpłatnie :)
16 - bo mam najbliżej (chociaż nie rejon)
Paderewski - poziom zadowalający, dzieci zachwycone atmosferą w szkole,
Pallotyńskie - ale po przeczytaniu wątku chyba zrezygnuję .....słyszałam
też od matki , których dwoje dzieci tam chodziło , że zmiana Dyrektora wpłynęła
b. niekorzystkie na szkołę...
Dodadm tylko , że dziecko jest b. zdolne i średnia ocen powyżej 5...
Będę czytać wciąz ten wątek - im więcej wpisó i opinii tym łatwiej wybrać
najbardziej optymalnie ......
-
Mam ten sam problem,czytam wpisy i nadal nie wiem gdzie zapisać dziecko????
Najbliżej to;15 i 14 ,ale ponoć jedno i drugie do ......!!!!
-
Siódemki faktycznie nie polecam, szkoła jest za duża, chodziłam do niej przez
półtora roku i się wyniosłam, dużo przemocy (zwłaszcza wśród dziewcząt),
narkotyki, żadnego bezpieczeństwa, bałam się chodzić do szkoły po prostu. To
było parę lat temu (ok.5), może coś się zmieniło, ale nie polecałabym tej
szkoły. Jeśli chodzi o gim. nr 10 to jest to naprawdę dobra szkoła (wprawdzie
tynk też się sypie, śmierdzi grzybem itp.), ale ma wysoki poziom, jest mniejsza
i znacznie bardziej przyjazna dla ucznia.
-
To rzeczywiście sztraszne, że dzieci wbiegają i wybiegają, kiedy im się tylko
podoba! ;-)
Zwróć jedank uwagę, że te dzieci zwykle mają problem, aby usiedzieć spokojnie i
w pełnej koncentacji przez 45 minut. Dlatego rodzice skierowali je do szkoły,
gdzie mają zapewnione zindywidualizowany tryb nauki. W tradycyjnej szkole byłyby
bez żadnych szans.
Chociaż z moich obserwacji wynika, że częściej wchodzą i wychodzą niż biegają.
Zgadzam się w pełni z opinią Kaji o tej szkole, moje dziecko również do niej
uczęszcza i oboje z mężem jesteśmy bardzo zadowoleni z efektów.
I jeszcze jedna sprawa. Nie uważam, że kilkunastoletnie dziecko w garniturze i i
krawacie jest śmieszne. A jeśli lubi skejtowskie spodnie z krokiem na wysokości
kolan, może je nosić po lekcjach.
-
a co z 9 na lipowej
-
10 wcale nie jest dobra, ale przereklamowana. Codziłam tam i naprawdę nie
polecam.
-
Jaka jest 18 bo się tam wybieram? Przepisałam się z 10 i teraz szukam innej
szkoły.
-
mama nauczycielka ... wiec wie co i jak :)
paderewskiego nie polecam wychowują bogatych gburów
16 to najlepsza z publicznych
do 16 sama chodze i jestem zadowolona
[co prawda nie rejon :)i trzeba daleko jezdzić]
w 16 nie polecam klas angielskich a we wrzesniu łatwo bedzie trafić
do kiepskiego wychowawcy...
jak coś moge coś napisać więcej
-
Jeśli chodzi o 9, to mogę się wypowiedzieć. Chodziłem do tego gimnazjum (
skończyłem 5 lat temu ) i wspominam pozytywnie. Poziom był dobry, atmosfera
miła. Wiadomo, że jak w każdej publicznej szkole zdarzają się „kwiatki” w
postaci gorszych uczniów czy słabszych klas, ale ogólnie nie można było temu
gimnazjum nic zarzucić. Za moich czasów 9 miała pełno olimpijczyków, bardzo
dużo osób po niej dostało się do najlepszych lubelskich liceów. Jedyne minusy
jakie pamiętam to wygląd szkoły – budynek do najładniejszych nie należy, choć
nie wiem czy to jest na dłuższą metę najistotniejsze, oraz małe boisko (
przebudowano je i unowocześniono kilka lat temu, choć dalej jest niewielkich
rozmiarów, no ale dosyć blisko jest OSiR i boisko na Starcie więc zawsze jakieś
klasy miały tam zajęcia ). Reasumując, za moich czasów 9 była świetnym
miejscem, ale oczywiście przez pięć lat wiele mogło się zmienić.
-
Napiszę jeszcze słowo na temat szkół prywatnych. Owszem, mają one wiele plusów,
bo i pewniejsza młodzież tam chodzi ( z tzw. „lepszych domów”) i klasy mniejsze
i wyposażenie lepsze, ale trzeba zdawać sobie sprawę z minusów. Mam kilku
znajomych po różnych szkołach prywatnych ( gimnazjach, liceach) i z przykrością
stwierdzam, że część z nich zostało zepsutych przez swoje prywatne placówki. Po
pierwsze często uczy się tam kultu pieniądza, masz kasę - jesteś gość, masz
mniej pieniędzy – ok., akceptujemy cię, ale nie zaistniejesz. Efekty tego
takie, iż dzieciaki wzorują się na tych najfajniejszych ,czyli często zepsutych
małolatach posiadających najbardziej zamożnych rodziców. Takie „gwiazdy” co
uważają, że Pana Boga za nogi złapały bo tatuś i mamusia spełniają im wszelkie
zachcianki dobrego przykładu nie dają. Niestety, w takim prywatnym gimnazjum
zepsuty smarkacz może sobie pozwolić na więcej. Jak już mówiłem warunki są w
tych szkołach świetne ale poziom często wirtualny…Oczywiście jak ktoś chce się
uczyć to sobie poradzi, ale pokus wbrew pozorom więcej niż w publicznych
szkołach. Ktoś powie że w prywatnych placówkach nie ma patologii.. Moim
zdaniem - bzdura… Narkotyki są, alkohol jest, chamstwo jest, tyle że lepiej
zakamuflowane bo więcej osób przymyka na to oczy. W społeczeństwie panuje chyba
taki pogląd, że „łobuz” to ktoś z patologicznej rodziny, w dresach i ogolony na
łyso... A jak taki sam „łobuz” nosi markowe ciuchy, jeździ na wakacje do
ciepłych krajów, i bryluje w otoczeniu, to może sobie kląć, ćpać a naukę mieć
gdzieś, ale będzie „wzorowym uczniem”. Poza tym szkoła publiczna to może i
wiele zagrożeń, ale zarazem większa różnorodność a co za tym idzie lepsze
przystosowanie do późniejszego życia. W szkole publicznej dziecko styka się z
biedniejszymi od siebie kolegami, z gorszymi w nauce, często z chuligaństwem…
czyli ze wszystkim co napotka w dorosłym życiu. Dziecko widzi, że biedny
kolega, który chodzi w podartych spodniach nie zawsze znaczy gorszy….Widzi, że
nie trzeba jeździć na wycieczki do Grecji czy w Alpy szwajcarskie żeby być
szczęśliwym, wreszcie na jego oczach ci, którzy biorą narkotyki czy piją,
staczają się, dziecko patrzy na ich upadek i ma lekcje – tak kończą ludzie,
którzy chcieli iść na łatwiznę…. W szkole prywatnej często ( choć nie zawsze! )
takich sytuacji nie ma, bo ten kto najwięcej rozrabia = wzór do naśladowania.
Chciałbym by było jasne – wbrew pozorom nie jestem przeciwko prywatnym
gimnazjom, ale ostrzegam przed ich nadmiernym gloryfikowaniem. Dają one wielkie
szanse z jednej strony ale z drugiej usypiają czujność…
-
bardzo dziekuje za wypowiedz chcialabym wiedzie czy chodzac juz do liceum
odczuwales jakies braki w edukacji ktore nalezalo uzupelnic a byly
zaniedbane w gimnazjum czy zakwalifikowanie sie do wybranego liceum stwarzalo
jakis problem do jakich liceuw poszli twoi koledzy jak wiadomo dobre
podstawy to grunt
-
Ja też słyszałam rózne opinie o tych szkołach, szczególnie w podstawówce.
Zaryzykowałam, bo córka nie chciała rozstać się z koleżankami. Skończyła 15,
jest drugi rok w Zamoyskim razem z kolegami z gimnazjum i znakomicie sobie
radzą. Nie zauwazyłam u niej (a z jej opowiadań i u kolegów) zaległości, wręcz
przeciwnie. II LO do mało wymagających raczej nie należy. Ma też czas na
aktywność społeczną, której nauczyła się w gimnazjum.
Fakt, w jej klasie była dziewczyna, która przeniosła się do innego gimnazjum, bo
w tym jej się nie podobało, ale byli też uczniowie, którzy przepisali się do 15
z innych szkół (nie byli z rejonu 15 i nie dostali się do pierwszej klasy).
Jak widać bywa różnie.
-
napisz coś więcej o 16 :)
-
SobieskiIP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
Polecam Sobieskiego. Atmosfera sympatyczna. Zdolni uczniowie dostaja dobre
wsparcie ze strony nauczycieli plus stypendium za bardzo dobre stopnie.
Po co komu poznanie w "normalnej" szkole obyczajw rodem z wiezienia? Planujecie
kariere dzieci wsrod kryminalistow? Chyba nie. To dajcie je do prywtnej szkoly.
I kontrolujcie co jest. Tego nikt nigdzie za was nie zrobi. Dziecko to etat na
24 godziny.
-
Nie odczuwałem żadnych braków, wręcz przeciwnie, nieraz chodząc już do liceum (
a skończyłem Staszica ) czułem, iż to w gimnazjum poziom był lepszy. Jak mówię
co do nauczycieli w 9 nie było zastrzeżeń ( jak jest teraz nie wiem, ale na
pewno większość kadry pozostała ). Jeśli ktoś tylko ma chęci to na pewno
zostanie dobrze przygotowany do egzaminu gimnazjalnego. Zresztą to gimnazjum
zrobiło ze mnie olimpijczyka, co w dużej mierze zawdzięczam właśnie świetnemu
nauczycielowi. Moi znajomi zasilili po gimnazjum szeregi Staszica, Unii,
Zamoyskiego, V LO, IX LO ( oczywiście nie wszyscy, ale jak ktoś się obija to i
najlepsze gimnazjum nie pomoże ).
-
Re: SobieskiIP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
Abc, jeśli według ciebie do publicznych szkól chodzą kryminaliści to właśnie
świetnie pokazuje jaki wasze dzieci będą miały tok myślenia po Sobieskim…
vanitas...szkoda gadać….
-
Bron boze, nie zapisuj swojego dziecka do 15. Stan szoly fatalny, brak warunkow
do grania w pilke na sali gimnastycznej (wspolczuje chlopcom, w pilke musza
grac w szatni za pomoca pileczki tenisowej), czasami az 3 klasy maja wf na
malutkiej sali gimnastycznej, nauczyciele maja wymagania do slabych uczniow, w
ktorych szkole jest najwieciej, przemoc, szcegolnie dziewczat, rewia mody chyba
najwieksza, stresujaca atmosfera.
Nie zapisuj dziecka do 15. Nie rob mu krzywdy.
-
No to teraz nie wiem co robić,takie okropne opinie o 15 słyszałam.
Zostaje więc dojazd do miasta.Tylko nie każde dziecko jest gotowe w tym
wieku,aby dojeżdżać przez 3 lata do gimnazjum!!!!
-
Re: SobieskiIP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
Nie oszukujmy siebie i wlasnych dzieci. Ekscesy, ktore znam z opowiadan
znajomych to czysty kryminal. W duzej panstwowej szkole w tym wieku (13-16)
niestety czeste. Ja pytam po co narazac normalne dzieci na ich obserwowanie.
Znam opinie zdolnych normalnych dzieci przeniesionych do palotynow czy do
sobieskiego po roku doswiadczen w "normalnej" szkole. Ta zimna opinia dopiero
robi wrazenie:)
Caly problem w tym, ze w "normalnej" szkole nie sa sami "kryminalisci". Sa tez
jeszcze normalni i o nich mi chodzi.
-
Re: SobieskiIP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
W Sobieskim nie ma kryminalistów? Są, tyle że nie przystający do utartego
stereotypu... Oczywiście mogę sie mylić, ale takie jest moje zdanie po
kilkuletnej obserwacji...