• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Gimnazja w Lublinie Dodaj do ulubionych

  • 26.01.07, 19:50
    Córka będzie iśc w tym roku do gimnazjum. Które wybrać? Państwowe czy
    prywatne? Może macie jakieś doświadczenie w tym zakresie i możecie sie państwo
    wypowiedzieć.
    Zaawansowany formularz
    • Gość: ha IP: *.it-net.pl 26.01.07, 20:01
      Państwowe;)
      Co do gimnazjów to polecam ci gimnazjum nr 16 lub 10, odradzam 13, 14, 15 i 8.
      • 26.01.07, 20:19
        A dlaczego nie prywatne? Myśleliśmy z mężem o gimnazjum im. Sobieskiego na
        Racławickich?
        • Gość: dobrarada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.07, 22:11
          Tylko nie Pallotyńskie. To naprawdę wieeeelkie nieporozumienie.
          Niestety przeżyłam kontakt z tą placówką edukacyjna i to były moje najgorsze
          związki ze szkołą jakie może mieć rodzic.Ostrożnie!!!!
          • Gość: gosc IP: *.resetnet.pl 27.01.07, 08:48
            Do Pallotyńskiego chpdzi dziecko kolegi - powiedział, że faktycznie nic
            nadzwyczajnego, w zasadzie nie rózni sie od szkoły państwowej, tylko trzeba sie
            codziennie modlić.
          • 29.01.07, 19:30
            jeśli rodzic uważał, że skoro płaci, to jego dziecko ma prawo nic nie robić,
            albo robić rzeczy w tejże szkole niechętnie widziane, to pewnie rodzic ten ma
            rację. w swoim mniemaniu.

            --
            znam się ponoć na pomnikach Papieża
      • Gość: jazalogowana IP: *.it-net.pl 26.01.07, 21:19
        Ha, znasz je wszystkie z autopsji, że jedne polecasz, a inne nie ?
        Interesujace. :)
    • Gość: gosc IP: *.telprojekt.pl 26.01.07, 23:31
      A co takiego złego jest w Pallotynskim, mojego kolegi dzieci tam chodza i sa
      bardzo zadowolone.Słyszałam że najgorsze jest nr.1
    • 27.01.07, 09:27
      polecam 11 chodzi tam moje dziecko i jestem bardzo zadowolona
      • 27.01.07, 13:38
        Podnoszę do góry ,bo też jestem zainteresowana.
        A co myślicie o tzw.biskupiaku?
        • 27.01.07, 15:12
          Polecam nowe Gimnazjum nr 24 na Węglinie, czechowskie 16 i 5, LSM 10.
          Odradzam 8, 7, 14,15,12
          • Gość: / IP: *.it-net.pl 27.01.07, 16:06
            o 15 kiedys napisali artykul.
    • Gość: matkagimnazjalisty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.07, 17:18
      Jeśli chodzi o prywatne gimnazja to chyba nie najgorzej jest w K.Jadwidze na
      Dłusza. Szkoła dosyć dobra i mam nadzieję ,że nie zmienię zdania.
    • Gość: Paweł IP: 83.16.171.* 27.01.07, 17:28
      Odradzam gimnazjum nr 7 - miałem nieprzyjemność tam chodzić. Prywatne powinno
      być najpewniejszym rozwiązaniem.
    • Gość: ktooś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.07, 21:07
      Jadwiga to wielkie nieporozumienie, tam są narkotyki. Może jak wszędzie, ale od
      szkoły prywatnej się wymaga. Jak się nauczyciele zgadają potrafią zgnębić
      ucznia. Ja mam bardzo przykre doświadczenia z tą szkółką. Najważniejz tam jest
      kasa i tylko kasa. Jak jej nie masz to jesteś dla nauczycieli nikim!!!!
      • 27.01.07, 21:10
        A większość myśli ,że jak prywatna szkoła to już będzie bezproblemowo!
      • 28.01.07, 22:40
        To straszne co piszesz. Przecież powinno zależeć im na uczniach i tym, co sie o
        szkole mówi. A inne prywatne jakie są?
        • Gość: Yonk IP: 62.233.130.* 29.01.07, 12:33
          Po co ci prywatne wyslij dziecko do dobrej klasy w 16, 10, 24 albo 5. Popytaj
          nauczycieli w tych szkołach, które klasy są złozone z uzdolnionych uczniów. Na
          pewno 24 to niezła szkoła
          • 29.01.07, 19:30
            "piątka"?... hahahaah

            --
            znam się ponoć na pomnikach Papieża
            • Gość: ....;] IP: *.it-net.pl 29.01.07, 20:58
              chodzila tam moja kolezanka i byla bardzo zadowoloNa.
      • Gość: evik IP: *.telprojekt.pl 08.03.07, 18:33
        jadwiga to super szkoła, skończyłam liceum dwa lata temu. jeśli twierdzisz że
        są tam narkotyki i liczy się tylko kasa to zwyczajnie KŁAMIESZ. widocznie nie
        byłes zbyt lotny i teraz usiłujesz się odegrać
    • 29.01.07, 13:49
      A jak "Klonowic" na Kurantowej???
    • Gość: matka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 22:50
      Mam pytanie do osoby piszącej o Jadwidze. Co to znaczy, że są tam narkotyki.
      Leżą na ławkach, sprzedawane są w sklepiku szkolnym , a może tylko jakas osoba
      z tym problemem chodziła do tej szkoły. I rodzic myśli , że skoro posyłam
      dziecko do prywatnej szkoły , to nauczyciele powinni sobie poradzic z tym
      problemem i pdzwyczaić, za cos im przecież płacę. I jeszcze o kasie. Jeśli
      wysyłam dziecko do prywatnej szkoły , to za nią płacę i jestem ciekawa w jaki
      inny sposób kasa może interesować nauczycieli. Dodam , że jest tam dobry system
      stypendialny i każdy dobry uczeń może mieć zmniejszone opłaty czesnego.
      Obozy , które się w tej szkole organizuje są skromne i płaci się za nie
      rozsądną cenę.
      Znam szkołe w Lublinie - prywatną i tam rzeczywiście obowiązuje zasada:
      posłałes dziecko do takiej szkoły , to i rozrywki powinieneś zapewnić godziwe.
      Obozy narciarskie to Szwajcaria lub Włochy, do tej pory Państwo Pedagodzy
      jeździli przed feriami , żeby nie marnować cennego czasu przeznaczonego na
      prawdziwy wypoczynek. Wyjazdy letnie (początek czerwca) to Szkocja, Norwegia i
      tym podobne. Oczywiście życie szkoły w czasie tych wyjazdów zdezorganizowane ,
      bo ani nauczycieli , ani części uczniów nie ma. Nikogo to jednak nie obchodzi.
      nie napiszę , jaka to szkoła. Niektórzy będą wiedzieć.
      • 30.01.07, 08:22
        Napisz, jak chcesz to na priva
      • Gość: hanyah IP: *.pronet.lublin.pl 04.02.07, 09:38
        MOżesz napisać na priv o którą szkołę chodzi? Dizęki
      • 09.03.07, 14:17
        A ja bardzo bym chciała wiedzieć jaka to szkołą , bo planuję oddać dziecko do
        prywatnego gimnazjum......... i chciałabym uniknąc chyba akurat tego , o którym
        pani pisze...
    • Gość: ja IP: *.it-net.pl 30.01.07, 16:11
      bron boze nie posylaj dziecka do 15 na Elektryczna!! Skonczylam ta szkole i
      ciesze sie, ze zakonczylam w niej nauke! Szkola stara, lawki pomazane, smrod,
      syf, przemoc u dziewczyn (sa bardziej agresywne od chlopakow!!). Nie polecam!
      STANOWOCZO ODRADZAM!
      • 30.01.07, 19:26
        To nieźle ,a ponoć 15 takie dobre gimn.????????????/
        • Gość: ja IP: *.it-net.pl 30.01.07, 20:15
          W snach chyba. Ja tez tak myslalam.
    • Gość: jazalogowana IP: *.it-net.pl 30.01.07, 21:41
      We wszystkich gimnazjach zgromadzono młodzież z burzą hormonów, więc wszędzie
      dochodzi do spięć i mniejszej czy większej przemocy.Mówią o tym uczniowie,
      rodzice i nauczyciele.Można wybrać szkołę, kierując się opiniami różnych ludzi,
      ale o tym, jacy uczniowie trafią do klasy, decyduje przypadek. W tej samej
      szkole może się zebrać do klasy grupa spokojnych dzieci, w innej klasie mogą
      być dzieci nastawione na rozrabianie.Nie wiesz tego, zapisując dziecko do
      szkoły w czerwcu.Publiczne szkoły przyjmują teraz uczniów jak leci, bo liczy
      sie ilość, a nie jakość.Zdaje się, ze w Biskupiaku prowadzą selekcję,bo to
      szkoła, ktorej zależy na utrzymaniu należytego poziomu. Moi znajomi uczniowie i
      ich rodzice chwalą sobie wlaśnie Biskupiaka jako szkołę wymagajacą, ale bardzo
      bezpieczną.
    • Gość: ojciecdzieci IP: 212.106.22.* 30.01.07, 22:20
      Zdecydowanie najlepsze, na najwyższym poziomie i naprawdę europejskie jest
      Gimnazjum Śródziemnomorskie przy ul. Kowalskiej 4. Po prostu REWELACJA!
      • Gość: mg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.07, 22:42
        A co tam jest rewelacyjnego. Chyba przede wszystkim to ,że szkoła jest bardzo
        mała. Bo chyba powstała dopiero w 2006 roku. Ale ja myślę, że zbyt małe szkoły
        też nie są najlepsze. Bo dzieci muszą mieć dosyc duże grono znajomych, a szkoła
        w której jest jedna klasa nie stwarza możliwości poznania nowych ludzi.
        Oczywiście nie chodzi mi o szkoły, w ktorych jest 1000 uczniów. Ale szkoła z
        trzema klasami równoległymi jest jak w sam raz. O ile się nie mylę , to na
        przykład Klonowic ma tylko jedna klasę. Poza tym większość uczniów przechodzi z
        podstawówki. I dziecko , które przychodzi do zgranej klasy ma naprawdę
        nieciekawą sytuację.
      • Gość: mama35 IP: *.it-net.pl 30.01.07, 22:43
        Wysłałem tam syna. W czerwcu zabieram go do innej szkoły.
        • Gość: ciotka IP: *.centertel.pl 31.01.07, 14:13
          moja bratanica chodzi do 16-tki. Jest bardzo zadowolona:
          1. trafiła na świetną klasę,
          2. czuje się bezpiecznie,
          3. nie nudzi się na lekcjach (polubiła naukę),
          4. ma wiele zajęć pozalekcyjnych (płatnych grosze) - tańce, angielski, koszykówka,
          5. i to co dla niej bardzo ważne: rozsądnie ułożony plan lekcji - najpóźniej
          zajęcia kończy około 14.30,
          • Gość: pp IP: *.it-net.pl 31.01.07, 16:43
            moja kolezanka tez tam chodzi. jest zadowolona. szkola zadbana, nie to co
            moja...
      • Gość: gość IP: *.chello.pl 30.03.07, 11:52
        Gimnazjum śródziemnomorskie jest nieporozumieniem. W teorii wszystko pięknie,
        niestety obietnice dyrekcji nie pokrywają się z rzeczywistością... A i poziom
        nie taki cudowny. Zdecydowanie odradzam
    • 31.01.07, 16:57
      Pomyśl juz do jakiego liceum bedziesz chcała posłać dziecko (lub gdzie Ono
      bedzie chcało) popytaj w tym liceum, z ktorego gimnazjum jest najwięcej dzieci!!
      masz odpowieć.
    • 31.01.07, 17:37
      corocznie "wypuszczam" kilkanaście osób z klasy VI w mojej małej, prywatnej
      szkole - mam pewien ogląd niektórych gimnazjów lubelskich, poprzez relacje moich
      absolwentów i własne obserwacje.

      ci najzdolniejsi lądują w pallotynach i biskupiaku. odnajdują się tam doskonale.
      w biskupiaku zakuwają cały czas, są zmęczeni, ale zadowoleni. rzadko zmieniają
      szkołę, dzieje się tak najczęściej wówczas, gdy rodzice mają jakieś "ale" - lecz
      wiem, że zazwyczaj mieli i trudno im było dogodzić.

      bardzo zadowoleni są z "16", doskonale radzą sobie tam i przeciętnie zdolni
      (warunkiem jest pracowitość), nawet ci, co do których wraz z nauczycielami
      miałem wątpliwość, czy odnajdą się w dużej, osiedlowej szkole.

      o jadwidze na długosza różne docierają echa - jednak sporo moich absolwentów
      dostawało się tam, gdy zostali odrzuceni w pallotynach, to chyba o czymś świadczy.

      kilku uczniów znakomicie znalazło się w gostyńskim - nie należeli do
      najłatwiejszych, jednak, gdy ich czasem spotykam, znajduję w nich kulturę i
      odpowiedzialność, którą sam usiłowałem im przekazać, czasem bezskutecznie.

      do "5" poszli zazwyczaj ci słabsi, podobnie do "tereski" na 1 maja (dawniej na
      krochmalnej).

      warto pamiętać o tym, że szkoła nie tylko uczy, ale i wychowuje. szczególnie
      trudny wybór stoi przed rodzicami VI-klasistów: gimnazja gromadzą młodzież w
      najtrudniejszym wieku...

      --
      znam się ponoć na pomnikach Papieża
      • Gość: zel IP: *.vl714.renfri.lubman.net.pl 31.01.07, 17:50
        Pallotyni to naprawde okropna szkoła. Uważam, nietety zbyt późno doszłam do
        tego wniosku , że do kościoła należy chodzić tylko po to , żeby się pomodlić.
        Wychowywanie przez księży , młodzież wszechpolską !!!!!, to nieporozumienie.
        Rodzic z księdzem dyrektorem może rozmawiać także w pozycji "na klęczkach".
        Czuję wielką ulgę, że z tym skończyłam. I co to znaczy , że ktoś nie dostał się
        do pallotynów , o ich rozmowie kwalifikacyjnej , też mogę duuuużżżo powiedzieć.
        Zenada. Na szczęście to już nie mój problem.
        • 31.01.07, 18:04
          w każdej linijce przez ciebie napisanej jest nieprawda. przykre to, ale tak jest.

          zresztą nietrudno to wyprostować. na 50 nauczycieli księży jest 3. mszy św. w
          sumie jak na lekarstwo... większość nauczycieli ma poglądy mocno liberalne, o
          sympatyzowanie z młodzieżą wszechpolską trudno posądzić kogokolwiek z nich.
          jeśli przez pozycję "na klęczkach" uważasz sytuację, w której dyrektor jest
          dyrektorem, a nie bezwolnym wykonawcą poleceń rodziców, to gratuluję. rozmowa
          kwalifikacyjna - rozumiem, że nie podobało ci się standardowe pytanie "dlaczego
          akurat ta szkoła?", albo rozmowa o komputerach lub piłce nożnej?...

          --
          znam się ponoć na pomnikach Papieża
          • 31.01.07, 20:19
            Rodzice a także dzieci z klas 6 mają przed sobą trudny wybór,które gimnazjum
            wybrać.A jest to ważna decyzja,bo rzutuje z kolei na wybór w przyszłosci liceum.
            Córka sąsiadki chodziła do gim.15 i teraz narzeka ,że ma zaległości
            materiałowe,jest w dobrym liceum i musi nadrabiać nocami(a była prymuską w gim.)
            • Gość: ///// IP: *.it-net.pl 31.01.07, 20:52
              takie jest wlasnie 15... dzieci z biednych okolic-bronowice,bronowice stare...
              ech tylko zyc i nie umierac....:/
              • Gość: Anka IP: *.chello.pl 31.01.07, 21:02
                tak, zgadza się. Tez mam znajomych, których dziecko po 15 ma pewne problemy w
                nauce. Ale te problemy ma w renomowanym liceum, gdzie pewien pan nauczyciel ma
                kompletne przechyły, 90% jego uczniów uczęszcza na korepetycje, które nie dają
                zbyt dobrych efektów...
                Mam tez takich znajomych , których dzieci po 15 poszły do zwykłych liceów,
                teraz sa studentami takich kierunków, jakie sobie wybrały.
                Myślę, że warta podkreslenia jest postawa dyrektora 15 mająca na celu ukrócenie
                i wyeliminowanie chamstwa, agresji, arogancji, wyuzdania itp zjawisk wsród
                młodzieży. Dziecku ma być w szkole dobrze, a to pojęcie względne i
                często "dobro" rozumiane przez dorosłych jest odmienne od "dobra" pojmowanego
                przez nasze dzieci.
          • Gość: stan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 20:26
            Nie masz niestety racji, rillan. Pallotyni to nie jest najlepsza szkoła. Ona
            dobra już była. Trzeba posłuchać ojca dyrektora jak na zebraniach zamiata
            problemy pod dywan. Gdzie sprawozdanie z roku szkolnego to wyliczenie świąt i
            uroczystości. Za dydaktykę on nie odpowiada, bo to nie jego działka. A czyja?
            Prze miesiące nie są w stanie zorganizować zastepstwa. Za poprzedniej dyrekcji
            były jakieś plany, było jakoś tak sympatyczniej, boisko miało być. A teraz co?
            Nico. To szkoła,gdzie dzieci poprawiają blędy ortograficzne nauczyciela
            polskiego. Gdzie dziecko słyszy, że jak ma być homo, to niech lepiej nie żyje.
            Co do nauczycieli spokojnie można znależć sympatyków LPR, MW i SN. Nie
            wykluczam, że i są liberałowie, ale raczej w większości są ci wierni. Co do
            klęczek, to niestety tu o problemach się nie mówi głośno. I w swojej opinii
            jako rodzic nie jestem odosobniony, bo w luźnych rozmowach z innymi rodzicami
            to się potwierdza.
            • Gość: elizabeth IP: *.it-net.pl 31.01.07, 22:45
              Uważam, ze Pallotyni są jedną z lepszych szkól w Lublinie.

              Dlaczego?

              Nie będę się rozpisywała na ten temat, wystarczy wejść na stronę internetowa
              szkoły i sobie poczytać, naturalnie jeśli ktoś potrafi czytać, a nie jak stan
              powielać dziwne schematy beż pokrycia.

              Nie rozumiem też stani Tewej nagonki na obecnego ks. dyrektora, który w trudnym
              czasie objął "dyrektorowanie" po uwielbianym przez Ciebie stanie, poprzednim
              dyrektorze. Zgadzam się z Tobą co do jednej kwestii "Za poprzedniej dyrekcji
              były jakieś plany, było jakoś tak sympatyczniej, boisko miało być. A teraz co?
              Nico." Poprzednia dyrekcja wszystko tylko planowała i nic z jej planów nie
              zostało zrealizowane, a na odchodne obiecywac każdy może - niech martwi się ten
              kto będzie nastepnym dyrektorem.

              Poza tym sympatia z nauką nie ma nic wspólnego, gdyż na egzaminach pytań z
              sympatii nie ma (swoją drogą w każdej szkole są mniej lub bardziej lubiani).
              stanie czy Ty jesteś homo, że znasz z autopsji słowa nauczycieli?? Nigdy sie z
              czymś takim nie spotkałam, co więcej jest to kompletna bzdura, bo za takie
              teksty to niestety, ale w tej szkole nie popracowałbys długo.

              Co do dydaktyki to odpowiadają za nią wszyscy pracownicy szkoły, a nie wyłącznie
              dyrektor.

              Fajną i dobrą szkołę tworzą nie tylko dzieci i nauczyciele, ale również my
              RODZICE, w razie problemu lepiej iść do wychowawcy, porozmawiać, zrozumiec błędy
              naszych pociech i często - nas samych, zabrac sie do roboty, a dopiero potem
              narzekać, jak to jest źle. Więc: stanie, czy zrobiłeś coś by moglo byc lepiej?
          • Gość: Anka IP: *.chello.pl 31.01.07, 20:37
            Czytam te posty od kilku dni, siedzę jednak cichutko, ale do czasu:)
            Jedno dziecko skończyło gimnazjum biskupiaka - szczęsliwe, zadowolone, ze
            średnią niezbyt oszałamiającą, bo nawet nie miało "paska". Drugie - jest teraz
            w biskupiaku, średnia zwala z nóg, ale szkoły normalnie nie cierpi.
            Moja opinia - szkoła ok, choć mogłabym duuużo pisac nt nauczycieli, ich
            czepliwości, braku kompetencji itp. Tylko że wtedy musiałabym tez oddać
            sprawiedliwość szkole i pisać o tych nauczycielach, którzy są niesamowitymi,
            wspaniałymi, pełnymi poświęcenia i życzliwości dla dzieci opiekunami. Byłoby
            więc całkiem sporo.
            Jak w każdej szkole, mało tego - w każdej firmie, instytucji, urzedzie itp - są
            Ludzie, ludzie i parapety.
            Są szkoły - m.in biskupiak - do których chodzą dzieci solidne, dopilnowane
            przez rodziców, uczciwe, chetne i ambitne. I zazwyczaj bardzo zdolne. Takie
            dzieci są w każdej szkole, ale tu - jest ich wyjatkowo dużo.
            Nie ma z pewnościa w biskupiaku "przechyłów" religijnych. Co tydzień jest Msza
            Św, ale nawet moje niechętnie chodzące do kościoła dziecko uczestniczy w nich
            solidnie - jest to doskonała okazja do obejrzenia sobie wszystkich chłopaków,
            dziewczyn, do pokazania się rówiesnikom wtedy, gdy klasa przygotowuje mszę.
            Ksiądz dyrektor - persona życzliwa, konkretna, super gospodarz, a jednocześnie
            człowiek pełen dyplomacji i konsekwencji, co może niektórych zwieść, gdy
            próbuje przeforsowac swoje ew. życzenia. Mistrz słowa, czego mu szczerze
            zazdroszczę.
            Faktem jest, ze dzieci z biskupiaka są - to oczywiście tylko moje zdanie -
            nieco oderwane od rzeczywistości. To tez ma swoje dobre strony, bo
            rzeczywistość bywa paskudna...
      • 01.02.07, 13:37
        Rillian - napisałam do Ciebie na priva - bardzo proszę o odpowiedź :-)
        • Gość: rilian IP: *.it-net.pl 01.02.07, 14:52
          odpisałem :)
      • Gość: czyjaś-mama IP: 212.106.21.* 01.02.07, 23:09
        Szanowny Panie.
        Przypominam, że "Pańscy" absolwenci znaleźli się także w Gimnazjum
        Śródziemnomorskim. Pański podziw dla gimnazjum palottynów jest uzasadniona
        względami osobistymi - parcuje tam (czy jeszcze?) Pańska żona. O gimnazjum przy
        Kowalskiej nie wspomina Pan chyba dlatego, że nie dostał Pan w nim pracy. Dodam,
        że szczęśliwie dla naszych dzieci. Proszę wysilić się, jeżeli Pan potrafi
        (doświadzczenie uczy mnie, że nie) na odrobinę obiektywizmu.
        • Gość: stan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 21:22
          A czego uczy żona riliana?
          • Gość: czyjaś-mama IP: 212.106.29.* 06.02.07, 16:45
            historii, niestety...
      • 03.02.07, 10:31
        Powinien być na niej napis "Trzymajcie się z daleka !"
        • 03.02.07, 10:52
    • 03.02.07, 09:36
      Podobno jest ok, piszą testy najlepiej w regionie.
      • Gość: kr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.07, 15:02
        Znam tylko z opowiadan. Nikt się nie skarży. Rodzice raczej zadowoleni. Jednak
        odradzam, bo wydaje mi sie , że większość przechodzi z własnej podstwówki. Jest
        to mała szkoła i nie chciałabym znaleźć sie w skórze dziecka, które jest nowe i
        obce. Taka zgrana grupka zwłaszcza na początku potrafi dać nieźle w kość. Moje
        dziecko jest w szkole , gdzie 50% jest z jednej szkoły i musi trochę walczyć
        z 'układem" .
        Jeszcze jedno pytanie do Państwa , o jaką podstawówkę chodzi. Dobrze byłoby
        wiedzieć.
        • 03.02.07, 15:14
          dzięki za info. Nie bardzo rozumiem, o co Ci chodzi z tą "podstawówką" ...
          • 03.02.07, 16:16
            Istnieje podstawówka im. Klonowica, większość dzieci ją kończących kontynuuje
            naukę w gimnazjum :-)
            • 03.02.07, 16:24
              I co w związku z tym ? Chodzi mi o to, czy szkoła dobrze uczy, przygotowuje do
              liceum, a nie o stosunki (choć te również są ważne ...)
              • 04.02.07, 11:14
                Odpowiedziałam na pytanie. Moje dziecko na razie idzie do podstawówki :-),
                także będę miała chwilkę na obserwacje
                • 07.03.07, 23:30
                  Nigdy w życiu nie posyłajcie swojego dziecka do tej szkoły, naprawdę radzę z
                  całego serca. Chodziłam do niej przez półtora roku, najgorsze półtora roku w
                  moim życiu. Bardzo mała grupa, bardzo dużo lekcji (48 godzin zajęć w tygodniu,
                  po 10 lekcji dziennie), strsazny nacisk na to, jak bardzo się wszyscy kochamy,
                  atmosfera potwornej obłudy. Ja rzeczywiście doszłam do klasy, która znała się
                  wtedy od 8 lat, od małego dziecka, ale czegoś takiego nigdy nie zapomnę.
                  Nauczyciele mają kosmiczne i absurdalne wymagania, powiem tylko, że mama była
                  wzywana do szkoły (po 8 godzinaxh pracy i 2 dyżuru), żeby usłyszeć o moich
                  ekscesach, czyli zapominaniu gumki do ścierania. Moje 'niedostosowanie' się do
                  klasy wychowawczyni chciała rozwiązać w taki sposób, że ja siadałam na środku
                  sali, a reszta uczniów mówiła, co o mnie myśli, i co powinnam w sobie zmienić
                  (wyobraźcie sobie lekko nadwrażliwą 14-latke w takiej sytuacji). Nauczycielka od
                  matematyki udzielała korepetycji uczniom, których uczyła, dając im zadania,
                  które następnie były na sprawdzianach. Atmosfera donosicielstwa, tłumaczono nam
                  moralne powody, dla których należało donieść na chłopców, którzy na wycieczce w
                  trzeciej klasie kupili sobie po piwie (po jednym). Po prostu KOSZMAR
                  Uuuuch, sorry za ten jad, ale jednak nawet po kilku latach siedzi w człowieku...
    • 03.02.07, 15:52
      To przykre, ale prawdziwe. I żeby było jasne - jestem katolikiem.
      • Gość: matkapolka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.07, 16:59
        Do Meandmyuncle!!!!!
        Świeta prawda. Popieram. Swoja drogę przez mękę przeszłam. Kazdemu odradzam.!!!!
        A pobozna bardzo jestem. I dzieci po katalicku wychowuję.
        Pozdrawiam
        • 03.02.07, 17:05
          Czy aby nie w KSP im. Św. Jadwigi ?
          • Gość: veritas IP: *.it-net.pl 09.02.07, 13:12
            Do trójcy w jednej osobie czyli do Państwa: czyjaś-mama, meandmyuncle,
            matkapolka...pewnie najlepsza szkoła to Środziemnomorska na Kowalskiej..."Prawda
            Was wyzwoli"
            • Gość: olcha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.07, 15:46
              O tej szkole będzie można cokolwiek powiedzieć, gdy skończy przynajmniej
              roczek.
            • 11.02.07, 10:27
              Nie wiem, o co Ci chodzi z tą trójcą w jednej osobie ? O "śródziemnomorskim" nie
              mam żadnej opinii poza tą, że bez sensu jest posyłanie dziecka do szkoły, która
              właśnie startuje. Nie można znaleźć żadnych informacji np. o tym, kto dał kasę
              na gmach i start, kto to prowadzi itp. Chociaż opłatek z księdzem z Hiszpanii
              sugeruje, że może chodzić o pewną prałaturę ....
    • Gość: qwerty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.07, 16:21
      ?????????
      Sądziłemm, że niż demograficzny umożliwi powstanie nowego typu szkół: małych,
      przytulnych gdzie dziecko będzie nie tylko uczniem ale również osobą.
      Dlaczego lubelskie władze preferują szkoły molochy, w których nauka odbywa się
      na 3 zmiany a agresja jest codziennym problemem dla uczniów i nauczycieli?
      Cieszę się, że szkolne lata mam już za sobą i nie muszę do takiej szkoły chodzić.
      • Gość: jazalogowana IP: *.it-net.pl 03.02.07, 17:37
        Nie opłaca się utrzymywać małych szkół, bo to i administracji więcej, i
        utrzymanie budynkow droższe. Lepiej (taniej) wybudować jeden moloch, z
        anonimowymi uczniami, anonimowymi nauczycielami.W planach likwidacja gimnazjum
        13, więc inne się zagęści.A argumenty, że w molochach większa przemoc, agresja,
        bezkarność- do władz nie dociarają.Zawsze przecież dyrekcja i nauczyciele mogą
        napisac program naprawczy.
        • Gość: adam IP: *.lublin.mm.pl 04.02.07, 17:00
          Polecam 11 na Radości
          • Gość: :-] IP: *.it-net.pl 04.02.07, 19:31
            moja nauczycielka od WOSu mowila, ze tam sa tylko niewychowane dzieci
            • 05.02.07, 09:09
              Rodzic szóstoklasisty czytając te posty,zapewne nadal nie wie do jakiego gimn.
              posłać dziecko,ile ludzi tyle opinii.Czy nie ma szkoły ,która miała by dobrą
              opinię wystawioną przez większość???
              A terminy składania podań do gimn. już bliskie!!
              • Gość: Anka IP: *.chello.pl 06.02.07, 17:37
                Wiesz, natko, to jak randka w ciemno.
                "A teraz prosimy Edytę o podsumowanie". "Bla bla bla bla bla, ale wybór nalezy
                do ciebie":)
                Moja rada jest taka: pochodzić na drzwi otwarte, zaufac dziecku i pozwolić mu
                wybrac gimnazjum. Przeciez my nie wiemy, jakie sa zainteresowania Twojego
                dziecka. Jesli sport - to "16" (tam tez są klasy z podwyższonym poziomem j.
                angielskiego); lubi zakuwać - biskupiak; chce w przyszłości pracować z użyciem
                j. hiszpańskiego - gimn. na Czwartku z klasami hiszpańskimi (super oferta);
                masz blisko do "15" - krzywdy dziecku nie zrobią; masz kasę - szkoła
                śródziemnomorska; przeważają wartości religijne - znowu biskupiak, pallotyni
                lub inna katolicka szkoła; dziecko z problemami w zachowaniu - na 1 Maja Św.
                Teresy; uwielbia swoich kolegów i nie wyobraża sobie szkoły bez nich - dać do
                szkoły, gdzie idzie najwięcej dzieci z klasy.
                Trudno, aby 30 osób optowało za jedną szkołą, skoro czasami w małzeństwie dwie
                osoby mają odmienne zdanie.
                Wybór gimnazjum to trudny wybór. Przechodziłam przez to i twierdzę, że
                najważniejszy jest zespół klasowy oraz umiejętność współpracy rodziców.
                Życzę dobrego wyboru - tego najepszego:)
                • 07.02.07, 11:40
                  Dzięki Aniu za dość wyczerpującą informację,dobrze to podsumowałaś!Pozdrawiam
                • Gość: niewazne IP: *.it-net.pl 07.02.07, 20:50
                  mi w 15 juz krzywde zrobili...
                  • 08.02.07, 10:31
                    Gość portalu: niewazne napisał(a):

                    > mi w 15 juz krzywde zrobili...

                    Może napiszesz coś więcej?
      • Gość: kla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 19:44
        Cieszę się, że wrócił watek. Jak dostanę natchnienia , to napiszę.
    • Gość: rodzic IP: *.telprojekt.pl 09.02.07, 18:32
      Chętnie posłuchałbym opinii o tym gimnazjum.Interesuje mnie opinia osób, które
      ukończyły lub uczą się w tej szkole.Dziękuję za wszelkie informacje na jego temat.
      • Gość: kaja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.07, 11:18
        Moje dziecko chodzi do tego Gimnazjum. Nie wiem jak funkcjonują w nim dzieci
        które nie sprawiają kłopotów. Moje dziecko nie mogło dostosować się do życia w
        szkole ogólnodostępnej podstawowej. Miało bardzo zaniżone poczucie własnej
        wartości, częste myśli samobójcze, od komputera nie mogłam go odciągnąć. Teraz
        jest inaczej - teraz jest świetnie! Oczywiście poświęcamy mu masę czasu, ale
        przynajmniej tego co robimy nie niszczy szkoła, a wręcz przeciwnie wspiera.
        Dyrektor łobuziaków owija wokół palca. NIe ze wszystkimi potrafi sobie
        poradzić, ale każdemu (chyba) daje szansę. Ja jestem z niej zadowolona, chociaż
        długo miałam wątpliwości. WIem, że gdzie indziej moje dziecko nie znalazłoby
        dla siebie miejsca. W tej szkole jeżeli nie chcesz to nikt nie będzie zmuszał
        do uczenia, ale nauczyciele są oddani uczniom, chociaż bardzo zapracowani.
        • Gość: xandra IP: *.telprojekt.pl 07.03.07, 20:07
          Byłam w Gostyńskim na obserwacji. Jestem studentką psychologii. To, co
          zobaczyłam przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Jest tam owszem wymóg
          chodzenia w eleganckich ubraniach - chłopcy w garniturach i pod krawatami,
          ponieważ za wygląd zbiera się punkty bonusowe i jest możliwość uzyskania m.in.
          za to zmniejszenia kwoty czesnego. Założenie sensowne, pomijając to, ze dzieci
          wyglądają w takim stroju smiesznie.

          Co najgorsze... dzieci wbiegają i wybiegają z klas kiedy im sie tylko podoba,
          drzwi się nie zamykają. Zaznaczam, ze nie była to przerwa! Kto chce, ten się
          uczy, a kto nie ma checi, ten nic nie robi i jakoś się prześliźnie. Uważam, ze
          nie ma tam za grosz dyscypliny. Uczniowie w większości nie przykładają się do
          nauki, choć bywają JEDNOSTKI ambitne.
          • Gość: liza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.07, 15:57
            To rzeczywiście sztraszne, że dzieci wbiegają i wybiegają, kiedy im się tylko
            podoba! ;-)
            Zwróć jedank uwagę, że te dzieci zwykle mają problem, aby usiedzieć spokojnie i
            w pełnej koncentacji przez 45 minut. Dlatego rodzice skierowali je do szkoły,
            gdzie mają zapewnione zindywidualizowany tryb nauki. W tradycyjnej szkole byłyby
            bez żadnych szans.
            Chociaż z moich obserwacji wynika, że częściej wchodzą i wychodzą niż biegają.
            Zgadzam się w pełni z opinią Kaji o tej szkole, moje dziecko również do niej
            uczęszcza i oboje z mężem jesteśmy bardzo zadowoleni z efektów.
            I jeszcze jedna sprawa. Nie uważam, że kilkunastoletnie dziecko w garniturze i i
            krawacie jest śmieszne. A jeśli lubi skejtowskie spodnie z krokiem na wysokości
            kolan, może je nosić po lekcjach.
    • Gość: proszę proszę IP: *.lublin.mm.pl 09.03.07, 11:36
      PROSZĘ niech ktoś napisze o gimnazjum nr 7 na Krasińskiego(LSM). Jaki poziom,
      jakie dzieci?
      • Gość: Yonk IP: 62.233.130.* 09.03.07, 14:09
        Poziom kiedyś był jako taki, ale fatalne zaplecze sypie się tynk, smród na sali
        gimnastycznej, boisko kiedy popada zamienia się w jezioro. No i dyrektorka,
        szukająca dziury w całym. Ja bym tam dziecka nie wysłał, wolałbym 10 dwie ulice
        dalej
        • 10.03.07, 08:23
          Siódemki faktycznie nie polecam, szkoła jest za duża, chodziłam do niej przez
          półtora roku i się wyniosłam, dużo przemocy (zwłaszcza wśród dziewcząt),
          narkotyki, żadnego bezpieczeństwa, bałam się chodzić do szkoły po prostu. To
          było parę lat temu (ok.5), może coś się zmieniło, ale nie polecałabym tej
          szkoły. Jeśli chodzi o gim. nr 10 to jest to naprawdę dobra szkoła (wprawdzie
          tynk też się sypie, śmierdzi grzybem itp.), ale ma wysoki poziom, jest mniejsza
          i znacznie bardziej przyjazna dla ucznia.
          • Gość: uczennica10 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.07, 14:43
            10 wcale nie jest dobra, ale przereklamowana. Codziłam tam i naprawdę nie
            polecam.
    • Gość: mama Gosia IP: 83.238.201.* 09.03.07, 14:34
      dalej nie wiem nic...........
      ech....

      biorę pod uwagę :
      Biskupiak - wysoki pozim i bezpłatnie :)
      16 - bo mam najbliżej (chociaż nie rejon)
      Paderewski - poziom zadowalający, dzieci zachwycone atmosferą w szkole,
      Pallotyńskie - ale po przeczytaniu wątku chyba zrezygnuję .....słyszałam
      też od matki , których dwoje dzieci tam chodziło , że zmiana Dyrektora wpłynęła
      b. niekorzystkie na szkołę...

      Dodadm tylko , że dziecko jest b. zdolne i średnia ocen powyżej 5...

      Będę czytać wciąz ten wątek - im więcej wpisó i opinii tym łatwiej wybrać
      najbardziej optymalnie ......
      • 09.03.07, 14:38
        Mam ten sam problem,czytam wpisy i nadal nie wiem gdzie zapisać dziecko????
        Najbliżej to;15 i 14 ,ale ponoć jedno i drugie do ......!!!!
        • Gość: mami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 11:53
          Ja też słyszałam rózne opinie o tych szkołach, szczególnie w podstawówce.
          Zaryzykowałam, bo córka nie chciała rozstać się z koleżankami. Skończyła 15,
          jest drugi rok w Zamoyskim razem z kolegami z gimnazjum i znakomicie sobie
          radzą. Nie zauwazyłam u niej (a z jej opowiadań i u kolegów) zaległości, wręcz
          przeciwnie. II LO do mało wymagających raczej nie należy. Ma też czas na
          aktywność społeczną, której nauczyła się w gimnazjum.
          Fakt, w jej klasie była dziewczyna, która przeniosła się do innego gimnazjum, bo
          w tym jej się nie podobało, ale byli też uczniowie, którzy przepisali się do 15
          z innych szkół (nie byli z rejonu 15 i nie dostali się do pierwszej klasy).
          Jak widać bywa różnie.
        • Gość: jaaa IP: *.it-net.pl 13.03.07, 20:08
          Bron boze, nie zapisuj swojego dziecka do 15. Stan szoly fatalny, brak warunkow
          do grania w pilke na sali gimnastycznej (wspolczuje chlopcom, w pilke musza
          grac w szatni za pomoca pileczki tenisowej), czasami az 3 klasy maja wf na
          malutkiej sali gimnastycznej, nauczyciele maja wymagania do slabych uczniow, w
          ktorych szkole jest najwieciej, przemoc, szcegolnie dziewczat, rewia mody chyba
          najwieksza, stresujaca atmosfera.
          Nie zapisuj dziecka do 15. Nie rob mu krzywdy.
          • 13.03.07, 20:22
            No to teraz nie wiem co robić,takie okropne opinie o 15 słyszałam.
            Zostaje więc dojazd do miasta.Tylko nie każde dziecko jest gotowe w tym
            wieku,aby dojeżdżać przez 3 lata do gimnazjum!!!!
            • Gość: somebody IP: *.adsl.inetia.pl 30.03.07, 21:57
              tym bardziej nie zapisuj do 14!!! niestety mieszkam obok, dokładnie okna w okna
              ze szkołą i widzę jakie "elementy" tam chodzą i jakie sytuacje czasami dzieją
              się pod szkołą... odradzam. chociaż chodziłam tu jak jeszcze była podstawówka i
              wtedy nie narzekałam...
      • Gość: jim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 21:10
        Napiszę jeszcze słowo na temat szkół prywatnych. Owszem, mają one wiele plusów,
        bo i pewniejsza młodzież tam chodzi ( z tzw. „lepszych domów”) i klasy mniejsze
        i wyposażenie lepsze, ale trzeba zdawać sobie sprawę z minusów. Mam kilku
        znajomych po różnych szkołach prywatnych ( gimnazjach, liceach) i z przykrością
        stwierdzam, że część z nich zostało zepsutych przez swoje prywatne placówki. Po
        pierwsze często uczy się tam kultu pieniądza, masz kasę - jesteś gość, masz
        mniej pieniędzy – ok., akceptujemy cię, ale nie zaistniejesz. Efekty tego
        takie, iż dzieciaki wzorują się na tych najfajniejszych ,czyli często zepsutych
        małolatach posiadających najbardziej zamożnych rodziców. Takie „gwiazdy” co
        uważają, że Pana Boga za nogi złapały bo tatuś i mamusia spełniają im wszelkie
        zachcianki dobrego przykładu nie dają. Niestety, w takim prywatnym gimnazjum
        zepsuty smarkacz może sobie pozwolić na więcej. Jak już mówiłem warunki są w
        tych szkołach świetne ale poziom często wirtualny…Oczywiście jak ktoś chce się
        uczyć to sobie poradzi, ale pokus wbrew pozorom więcej niż w publicznych
        szkołach. Ktoś powie że w prywatnych placówkach nie ma patologii.. Moim
        zdaniem - bzdura… Narkotyki są, alkohol jest, chamstwo jest, tyle że lepiej
        zakamuflowane bo więcej osób przymyka na to oczy. W społeczeństwie panuje chyba
        taki pogląd, że „łobuz” to ktoś z patologicznej rodziny, w dresach i ogolony na
        łyso... A jak taki sam „łobuz” nosi markowe ciuchy, jeździ na wakacje do
        ciepłych krajów, i bryluje w otoczeniu, to może sobie kląć, ćpać a naukę mieć
        gdzieś, ale będzie „wzorowym uczniem”. Poza tym szkoła publiczna to może i
        wiele zagrożeń, ale zarazem większa różnorodność a co za tym idzie lepsze
        przystosowanie do późniejszego życia. W szkole publicznej dziecko styka się z
        biedniejszymi od siebie kolegami, z gorszymi w nauce, często z chuligaństwem…
        czyli ze wszystkim co napotka w dorosłym życiu. Dziecko widzi, że biedny
        kolega, który chodzi w podartych spodniach nie zawsze znaczy gorszy….Widzi, że
        nie trzeba jeździć na wycieczki do Grecji czy w Alpy szwajcarskie żeby być
        szczęśliwym, wreszcie na jego oczach ci, którzy biorą narkotyki czy piją,
        staczają się, dziecko patrzy na ich upadek i ma lekcje – tak kończą ludzie,
        którzy chcieli iść na łatwiznę…. W szkole prywatnej często ( choć nie zawsze! )
        takich sytuacji nie ma, bo ten kto najwięcej rozrabia = wzór do naśladowania.

        Chciałbym by było jasne – wbrew pozorom nie jestem przeciwko prywatnym
        gimnazjom, ale ostrzegam przed ich nadmiernym gloryfikowaniem. Dają one wielkie
        szanse z jednej strony ale z drugiej usypiają czujność…
    • 10.03.07, 16:26
      a co z 9 na lipowej
      • Gość: pomocy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.07, 14:45
        Jaka jest 18 bo się tam wybieram? Przepisałam się z 10 i teraz szukam innej
        szkoły.
        • Gość: anka IP: *.chello.pl 12.03.07, 18:41
          mama nauczycielka ... wiec wie co i jak :)

          paderewskiego nie polecam wychowują bogatych gburów
          16 to najlepsza z publicznych

          do 16 sama chodze i jestem zadowolona
          [co prawda nie rejon :)i trzeba daleko jezdzić]
          w 16 nie polecam klas angielskich a we wrzesniu łatwo bedzie trafić
          do kiepskiego wychowawcy...

          jak coś moge coś napisać więcej
          • 13.03.07, 12:43
            napisz coś więcej o 16 :)
      • Gość: jim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 20:26
        Jeśli chodzi o 9, to mogę się wypowiedzieć. Chodziłem do tego gimnazjum (
        skończyłem 5 lat temu ) i wspominam pozytywnie. Poziom był dobry, atmosfera
        miła. Wiadomo, że jak w każdej publicznej szkole zdarzają się „kwiatki” w
        postaci gorszych uczniów czy słabszych klas, ale ogólnie nie można było temu
        gimnazjum nic zarzucić. Za moich czasów 9 miała pełno olimpijczyków, bardzo
        dużo osób po niej dostało się do najlepszych lubelskich liceów. Jedyne minusy
        jakie pamiętam to wygląd szkoły – budynek do najładniejszych nie należy, choć
        nie wiem czy to jest na dłuższą metę najistotniejsze, oraz małe boisko (
        przebudowano je i unowocześniono kilka lat temu, choć dalej jest niewielkich
        rozmiarów, no ale dosyć blisko jest OSiR i boisko na Starcie więc zawsze jakieś
        klasy miały tam zajęcia ). Reasumując, za moich czasów 9 była świetnym
        miejscem, ale oczywiście przez pięć lat wiele mogło się zmienić.
        • Gość: masza62 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 11:26
          bardzo dziekuje za wypowiedz chcialabym wiedzie czy chodzac juz do liceum
          odczuwales jakies braki w edukacji ktore nalezalo uzupelnic a byly
          zaniedbane w gimnazjum czy zakwalifikowanie sie do wybranego liceum stwarzalo
          jakis problem do jakich liceuw poszli twoi koledzy jak wiadomo dobre
          podstawy to grunt
          • Gość: jim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 19:26
            Nie odczuwałem żadnych braków, wręcz przeciwnie, nieraz chodząc już do liceum (
            a skończyłem Staszica ) czułem, iż to w gimnazjum poziom był lepszy. Jak mówię
            co do nauczycieli w 9 nie było zastrzeżeń ( jak jest teraz nie wiem, ale na
            pewno większość kadry pozostała ). Jeśli ktoś tylko ma chęci to na pewno
            zostanie dobrze przygotowany do egzaminu gimnazjalnego. Zresztą to gimnazjum
            zrobiło ze mnie olimpijczyka, co w dużej mierze zawdzięczam właśnie świetnemu
            nauczycielowi. Moi znajomi zasilili po gimnazjum szeregi Staszica, Unii,
            Zamoyskiego, V LO, IX LO ( oczywiście nie wszyscy, ale jak ktoś się obija to i
            najlepsze gimnazjum nie pomoże ).
    • Gość: abc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 13:58
      Polecam Sobieskiego. Atmosfera sympatyczna. Zdolni uczniowie dostaja dobre
      wsparcie ze strony nauczycieli plus stypendium za bardzo dobre stopnie.

      Po co komu poznanie w "normalnej" szkole obyczajw rodem z wiezienia? Planujecie
      kariere dzieci wsrod kryminalistow? Chyba nie. To dajcie je do prywtnej szkoly.
      I kontrolujcie co jest. Tego nikt nigdzie za was nie zrobi. Dziecko to etat na
      24 godziny.
      • Gość: jim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 19:28
        Abc, jeśli według ciebie do publicznych szkól chodzą kryminaliści to właśnie
        świetnie pokazuje jaki wasze dzieci będą miały tok myślenia po Sobieskim…
        vanitas...szkoda gadać….
        • Gość: abc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 12:19
          Nie oszukujmy siebie i wlasnych dzieci. Ekscesy, ktore znam z opowiadan
          znajomych to czysty kryminal. W duzej panstwowej szkole w tym wieku (13-16)
          niestety czeste. Ja pytam po co narazac normalne dzieci na ich obserwowanie.
          Znam opinie zdolnych normalnych dzieci przeniesionych do palotynow czy do
          sobieskiego po roku doswiadczen w "normalnej" szkole. Ta zimna opinia dopiero
          robi wrazenie:)

          Caly problem w tym, ze w "normalnej" szkole nie sa sami "kryminalisci". Sa tez
          jeszcze normalni i o nich mi chodzi.

          • Gość: jim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 15:04
            W Sobieskim nie ma kryminalistów? Są, tyle że nie przystający do utartego
            stereotypu... Oczywiście mogę sie mylić, ale takie jest moje zdanie po
            kilkuletnej obserwacji...
            • Gość: pedagog z prywatne IP: *.it-net.pl 14.03.07, 15:21
              Ty nalezysz do kategorii ludzi, którzy uważają, że dobre jest tylko to, co
              kosztuje i to jak najwięcej;)Dobra szkoła to tylko prywatna, dobre przedszkole
              tylko prywtane no i liczy się tylko prywartna wizyta u lekarza do tego;)
              Na wiesz nie wiesz jak się mylisz...cholernie się mylisz!
              • 14.03.07, 15:25
                Każdy ma swoje racje,które nie rozwiewają dylematu do którego gimnazjum zapisać
                dziecko???
                Co robić -jeśli ma się po drodze gim.nr15 i 14.
                Jedne i drugie ponoć do ......!
                Wiadomo jak to jest z dojazdami!
                • Gość: jim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 17:24
                  natka66, z tego co wiem gim 15 i 14 do najlepszych rzeczywiście nie należą...
                  Szczególnie jest to widoczne gdy ktoś jest prymusem w gimnazjum później trafia
                  do dobrego liceum i nagle zdaje sobie sprawę że ma poważne braki... Ja sam
                  poszedłem do gimnazjum poza rejonem, co wtedy średnio mi się podobało, ale
                  teraz widząc jak potoczyły się losy moje i moich kolegów z podstawówki, jestem
                  wdzięczny rodzicom, że podjęli taką decyzję. Dojazdy nie są aż tak uciążliwe,
                  tym bardziej, że w perspektywie, jeśli chce się uczyć na poziomie to dojeżdżać
                  i tak trzeba… Wysyłaj dziecko tam gdzie w danej chwili jest dobry poziom bo to
                  najważniejsze!
                  • Gość: niewazne IP: *.it-net.pl 14.03.07, 17:56
                    gim15 to katorga!!! 1 klasy maja 32 godziny tygodniowo!! prawie kazde klasy
                    koncza codziennie o 15!! brak czasu na wszystko!! co maja powiedziec dzieci z
                    gluska i felina??!!
                  • 14.03.07, 19:00
                    Dzięki za Twe cenne uwagi!
                    Nie wiem co zrobimy,a zapisy już w kwietniu!!
                    Pozdrówka:)
              • Gość: pedagog IP: *.it-net.pl 14.03.07, 15:46
                miało być...Nawet nie wiesz...
                • Gość: abc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 16:25
                  Ja nie twierdzę, że dzieci z prywatnych szkół to anioły. Ale kiedy w klasie jest
                  poniżej 20 uczniów, to reżim zachowania narzuca się sam i gwałtownie rośnie
                  prawdopodobieństwo sensownego zachowania - zachowania ucznia, i zachowania
                  nauczyciela. Piszę "prawdopodobieństwo", a nie pewnik. I za to warto zapłacić.

                  Młodzież jest pełna szalonych pomysłów. Nikt nigdy nie upilnuje w 100% gromady
                  szaleńców w super twórczym okresie życia.
                  Taka szkoła to jednak również zwykły biznes. Również nikt nie będzie go
                  ryzykował dla skrajnych szaleństw rozbrykanego nastolatka, który spowoduje, że w
                  konsekwencji bines podupadnie, czy padnie. A taka zwykła biznesowa chytrość to
                  zawsze najlepszy i najbardziej bezwzględny nadzorca.
                  • Gość: jim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 17:10
                    Nie mówię, że sama idea szkół prywatnych jest nietrafiona, bo maja one swoje
                    plusy. Mam jedynie zastrzeżenia do mechanizmów rządzących tymi placówkami.
                    Według mnie ludzie, którzy je tworzą powinni sobie wziąć do serca, iż jest to
                    mimo wszystko szkoła a dopiero później biznes, a niestety w wielu przypadkach
                    dochodzi do zachwiania tych proporcji, co następnie negatywnie wpływa na szereg
                    spraw np. dyscyplinę, rzeczywisty poziom, umiejętność wyegzekwowania wiedzy od
                    przeciętnego ucznia czy wspominane już przez moja osobę przymykanie oka na
                    wybryki wychowanków…

                    Akurat w przypadku Sobieskiego trzeba jeszcze zauważyć, iż rodzice z mniej
                    zasobnymi portfelami powinni się dobrze zastanowić czy będzie ich stać na
                    dodatkowe koszty nie związane stricte z nauką, typu wycieczki, inne drogie
                    gadżety, bo w przeciwnym razie można zgotować swojej pociesze odsunięcie na
                    margines w kręgu rówieśniczym...
                    • Gość: abc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.07, 10:15
                      W sobieskim uczniowie po kilka razy w roku wyjeżdżają. "Zaliczają" najlepsze
                      sceny teatralne w kraju - w tym warszawski Teatr Wielki. To są wycieczki, na
                      które się czeka, chociaż wyjazd jest często po lekcjach, a powrót w nocy.
                      To w szkołach rzadka okazja. Koszt jest. Ale podróże kształcą, również, czy
                      przede wszystkim, podróże po własnym kraju i powodują, że odległości robią się
                      małe i w zasięgu ręki. Dzisiaj świat jest coraz mniejszy, warto go poznawać od
                      najlepszej strony, od czegoś trzeba zacząć.
                      • Gość: Ania IP: *.chello.pl 26.03.07, 20:50
                        No to ja chodze do 2 klasy. Problemów nie mam. zadnych narkotyków nie ma. Co do
                        palenia to palili w toaletach ale teraz sa kamery [widok na wejscie do kabin] i
                        pala tylko po szkole. Z alkoholem tez nie ma problemów. Czasami na dyskotece
                        piwo sobie przyniosą, ale to raczej nie grozne :). Lekcje od 7;45 do 14;50
                        pozniej ewentualnie skaesy. Klasy kończą raz/dwa w tygodniu o 14;50 max. Szkoła
                        odremontowana, basen... Co do kadry to zdarzają się 'gorsi' ale głownie dobrzy
                        umieja nauczyć. Nie wiem co jeszcze ;) na pewno jakbym miala wybrac 5 czy 16
                        wybrała bym tak samo - 16. Zwłaszcza jeżeli dziecko ma średnią coś koło 5,0 lub
                        wyższą.
                        • Gość: kamilka567567 IP: *.pronet.lublin.pl 09.05.07, 18:58
                          a co sądzicie o gimnazjum paderewskiego będę bardzo wdzieczna za każdą
                          informacje poprosstu piszcie co wiecie o gimnazjum
                          • 10.05.07, 16:54
                            prywatny Paderewski ?
                            podobno już miejsc nie ma :)
                            powiem tak: jeśli miałabym wybrać jakaś prywatna szkole wybrałabym na pewno
                            paderewski
    • 10.05.07, 20:06
      Proszę o opinie o gimn.nr9 czy warto posłać tam dziecko???
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.