Dodaj do ulubionych

"College of English" u metodystów

13.04.07, 13:17
Czy ktoś z Was Forumowiczów słyszał kiedyś o prywatnej szkole językowej
Kościoła Ewangelicko-Metodystycznego "College of English", mającej swą
siedzibę w Lublinie przy ul. Borelowskiego 5? Co to w ogóle za szkoła? Czy to
przypadkiem nie jakaś sekta?

Słyszałem, że przynajmniej niektórzy (a może nawet i wszyscy?) pracownicy tej
szkoły są jakiegoś takiego dziwnego wyznania... Czy jako słuchacz tej szkoły
będę kształcony w ich dziwacznych wartościach tudzież te ich chore wartości
będą mi inputowane właśnie? Czy nie będę zmuszony "przyjąć" ich wyznanie?
Szczerze powiedziawszy, wcale mi się to wszystko nie podoba...

Czy mógłby ktoś mi pomóc w tej kwestii i rozwiać moje wątpliwości i
złudzenia? Czy pracownicy i słuchacze są (ewentualnie SĄ ZMUSZANI BYĆ?)
rzeczywiście "tego jedynego" ich wyznania? Proszę pomóżcie zanim dokonam
złego wyboru!
Obserwuj wątek
    • Gość: p09v Re: "College of English" u metodystów IP: *.ip.netia.com.pl 13.04.07, 20:33
      "Metodyści" są uznawani za jedną z najlepszych szkół językowych w Lublinie.
      Wymagają wiedzy na testach, jeżeli nie zdasz końcowego egzaminu to powtarzasz
      semestr i nie ma żadnej możliwości negocjacji. Nie obowiązuje zasada płacę to zdaję.

      Co do sekty :) tam pracują nauczyciele po anglistyce, wielu jest czynnymi
      tłumaczami, Metodystom udało się zebrać doskonałą kadrę. Gdyby nie to, że szkoła
      ma taką nazwę, nigdy bym się nie dowiedział że właściciele są Metodystami. Nigdy
      nikt nawet słowem nie wspomniał o jakiejś religii więc indoktrynacji nie musisz
      się obawiać.
      • bu2m Re: "College of English" u metodystów 14.04.07, 09:29
        Gość portalu: p09v napisał(a):

        > "Metodyści" są uznawani za jedną z najlepszych szkół językowych w Lublinie.
        > Wymagają wiedzy na testach, jeżeli nie zdasz końcowego egzaminu to powtarzasz
        > semestr i nie ma żadnej możliwości negocjacji.

        No chyba jest. Gdy z testu końcowego uzyskasz 50-60% i nie masz wielu
        nieobecności masz możliwość pisania poprawki.
        Żadna to sekta nie jest. Spraw religii nikt nie porusza na zajęciach, uczą tylko
        angielskiego.
        Od wielu osób słyszałem, że skupiają się jednak głownie na kwestiach
        gramatycznych a mniej na mówieniu.

        --
        Koń by się uśmiał
      • dociek Re: "College of English" u metodystów 14.04.07, 13:19
        Kto bzdur naopowiadał?!!! A kto się panoszy jak na swoim, jeżeli nie kościół
        katolicki, jego "służebnicy pańscy", nadgorliwi wyznawcy i cały tłum otępionych?
        Czarni w każdej dziurze wpychający się w zakamarki codzienności i mentalności -
        przez media, przez politykę i przez popisowe obrzędy i szerzenie jedynej wiary.
        Bzdurny tekst na początku tego wątku to ewidentne świadectwo rozbudzania
        nietolerancji w kształtowaniu świadomości młodych Polaków.

        www.metodysci.pl/KEM.html
        Kościół Ewangelicko - Metodystyczny w RP (KEM) nawiązuje do ideałów reformacji
        anglikańskiej, wyrażonej w XVIII wiecznym ruchu odnowy religijnej.
        Założycielami i głównymi przywódcami przebudzenia metodystycznego byli dwaj
        duchowni anglikańscy: Jan Wesley i jego brat Karol. Społeczności metodystyczne
        szybko ogarnęły Wyspy Brytyjskie i wyodrębniły się od Kościoła Angli w 1784r.
        Idee metodyzmu przeszczepione do Ameryki Północnej i na inne kontynenty
        przyczyniły się do powstania Kościołów metodystycznych prawie we wszystkich
        krajach świata.
        • folkatka Re: "College of English" u metodystów 14.04.07, 16:20

          Pisze to z dusza na ramieniu, że wyjdę na nietolerancyjną, katolską dewotę -
          ale cóż...Ja też tam chodziłam, i wcale nie byłam zadowolona. Powodem tego była
          zbyt duża dawka gramatyki, przy mówieniu ograniczonym do minimum. Gdy
          porównywałam to co maja na zajeciach moi znajomi uczęszczający do innych szkół -
          to rzeczywiscie, Metodysci wypadali fantastycznie, jesli chodzi o ten aspekt
          nauczania języka. Jednak zauwazyłam po jakims czasie, że takie przeładowanie
          programu nie przekłada sie na moje praktyczne umiejętności posługiwania się
          językiem. Być może zawiniły tu moje indywidualne predyspozycje - lub ich brak.
          Pozdr.


          --
          Zburz mur !!!
          murproject.org/
          • Gość: Gość Re: "College of English" u metodystów IP: *.pronet.lublin.pl 14.04.07, 19:44
            I po co ta dusza na ramieniu? Przecież chodzi tu głównie o poziom merytoryczny
            prowadzonych zajęć. Jednemu taki styl uczenia odpowiada, drugiemu nie. Też
            kiedyś chodziłam do zachwalanej szkoły językowej na zajęcia z native speakerem.
            Poziom był tragiczny i wtedy uświadomiłam sobie, że sama znajomość języka nie
            wystarczy. Trochę umiejętnośći pedagogicznych też by się zdało. Pozdrawiam.
            • cdrom "College of English" u metodystów 14.04.07, 22:27
              dociek napisał:

              > Kto bzdur naopowiadał?!!! A kto się panoszy jak na swoim, jeżeli nie kościół
              > katolicki, jego "służebnicy pańscy", nadgorliwi wyznawcy i cały tłum
              otępionych
              > ?
              > Czarni w każdej dziurze wpychający się w zakamarki codzienności i
              mentalności -
              >
              > przez media, przez politykę i przez popisowe obrzędy i szerzenie jedynej
              wiary.
              >
              > Bzdurny tekst na początku tego wątku to ewidentne świadectwo rozbudzania
              > nietolerancji w kształtowaniu świadomości młodych Polaków.

              Bardzo przepraszam...Kościół Katolicki?!? Jakich nadgorliwych wyznawców i jaki
              tłum otępionych masz na myśli?!? O jakich "czarnych" mówisz?!? Jakie media,
              jaka polityka?!? Hmmm...czy mogłabyś/mógłbyś wyjaśnić i uzasadnić swoją
              wypowiedź?

              Pisząc o "dziwacznych wartościach", miałem na myśli samą kwestię herezji i
              schizmy, jakich metodyści (jak inni protestanci) się dopuszczają, nie uznając
              m.in. samego papieża... Sprawę potęguje fakt, iż metodyści nawet nie mają
              swojej świątyni w Lublinie, a prowadzą szkołę... Tym niemniej, jeśli ktoś w
              jakikolwiek sposób poczuł się urażony, bardzo przepraszam - moją intencją nie
              było skrzywdzenie nikogo personalnie...


              >
              > www.metodysci.pl/KEM.html
              > Kościół Ewangelicko - Metodystyczny w RP (KEM) nawiązuje do ideałów
              reformacji
              > anglikańskiej, wyrażonej w XVIII wiecznym ruchu odnowy religijnej.
              > Założycielami i głównymi przywódcami przebudzenia metodystycznego byli dwaj
              > duchowni anglikańscy: Jan Wesley i jego brat Karol. Społeczności
              metodystyczne
              > szybko ogarnęły Wyspy Brytyjskie i wyodrębniły się od Kościoła Angli w 1784r.
              > Idee metodyzmu przeszczepione do Ameryki Północnej i na inne kontynenty
              > przyczyniły się do powstania Kościołów metodystycznych prawie we wszystkich
              > krajach świata.

              To akurat wiem...ale warto zajrzeć do słownika ortograficznego... ;)
              • dociek Re: "College of English" u metodystów 15.04.07, 01:21
                Jednoznacznie określające samego autora następujące wyrażenia (cytuję): "jakaś
                sekta", "jakiegoś takiego dziwnego wyznania", "w ich dziwacznych
                wartościach", "te ich chore wartości", "będę zmuszony "przyjąć" ich wyznanie",
                dowodzą, że ich autor jest w kwestii wiedzy o religiach albo niewyuczony, bądź
                jest zindoktrynowany wychowaniem w tzw. polskim "duchu katolickim", co objawia
                się w jego charakterystycznej nietolerancji religijnej wobec niekatolików. Co
                do niewyuczenia, to temu akurat sam zaprzecza (cytuję): "To akurat wiem..." Ba,
                nawet jest świadom własnych pomyłek (cytuję): "...ale warto zajrzeć do słownika
                ortograficznego...". I faktycznie, albowiem - zacytuję użyty przez Cdroma
                zwrot : "będą mi inputowane właśnie", w którym słowo na "i" zostało napisane z
                oczywistym błędem. Ale wracając do meritum, skoro to nie brak wiedzy jest
                przyczyną, zatem, pozostaje na polu nietolerancja o podłożu, jak
                najprawdopodobniej - katolickim. Taka nietolerancja jest systematycznie przez
                kler (czarni) i jego fanklub sączona do głów Polaków, którzy przyjmują ją "na
                wiarę", a potem "kolportują" już samodzielnie. Nie jestem metodystą i mam
                gdzieś przeprosiny, ale irytuje mnie ta powszechna katolicka ograniczoność i
                nietolerancja dla innych. Zaś, tekst o Kościele Ewangelicko-Metodystycznym
                poniżej linka jest dokładnie skopiowany ze "zlinkowanej" witryny, w celu
                informacyjnym i nie ponoszę odpowiedzialności za ewentualne w nim błędy.
                • folkatka Re: "College of English" u metodystów 16.04.07, 08:30
                  dociek napisał:

                  (...)
                  irytuje mnie ta powszechna katolicka ograniczoność i
                  > nietolerancja dla innych.
                  (...)
                  =========
                  Szkoda Doćku ze nie zauważasz z jaką nietolerancją to my, katolicy, musimy
                  spotykać sie na codzień. Jak bardzo jestesmy opluwani, wystarczy przejrzeć fora.
                  Ja codziennie czytam o sobie, ze jestem ciemna, zacofana, rodem ze średniowiecza
                  etc. I że tak naprawde to powinnam sie berdzo mocno wstydzić za to kim jestem.
                  Codziennie czytam teksty "nienawidze katolików"...Ale oczywiscie, nas mozna
                  nienawidzieć, nienawiść do nas to element nowoczesnego, europejskiego
                  społeczeństwa, my przecież nie mamy zadnych praw


                  --
                  Zburz mur !!!
                  murproject.org/
                  Chorągiew Rycerstwa Ziemi Lubelskiej - chrzl.pl/
                  • dociek Re: "College of English" u metodystów 16.04.07, 09:36
                    Folkatko, oczywiście, chamstwo bywa powszechne, niezależnie od wyznania.
                    Jednakże zawartość tego, czy innego forum, nie jest idealnym odbiciem
                    rzeczywistości, zwłaszcza w Polsce, w której dostęp do sieci i sprzętu jest
                    nadal mocno ograniczony. A aktywność wyznawców wiary wzrasta wraz z ich niższym
                    poziomem wiedzy i tzw. "prostszymi" warunkami życia. Niekiedy dostęp do
                    techniki bywa "świadomie wybiórczy" - bo komputera nie będzie, ale na
                    dachu "jak sztandar" zawiśnie talerzowa antena TV Trwam.
                    Mówiąc zaś o realiach, a nie "wirtualiach", nawet sami katolicy w moim
                    otoczeniu stwierdzają niesamowitą natarczywość i zachłanność na władzę oraz
                    pieniądze (w tym budżetowe) właśnie katolickiego kleru i w podobny sposób
                    prowadzonej polityki kościoła katolickiego oraz prokościelnych organizacji ze
                    sceny politycznej. Wszystkie te działania skupiają się podzieleniu
                    społeczeństwa na tych "prawdziwych, patriotów Polaków", którzy dają się
                    prowadzić dzięki jedyniej właściwej wierze i na tych niepokornych, zarazem
                    wrogich, których najchętniej wrzuca sie do jednego wora z naszywką -
                    "komuniści, postkomuniści, zomowcy, żydzi, zboczeńcy, cyklisci,
                    wykształciuchy, feministki albo sekty, czy coś podobnego". Każdy niech sobie
                    wierzy w co chce, ale niech nie narzuca tego otoczeniu. A właśnie z tym
                    mechanizmem w Polsce od dłuższego czasu mamy najczęściej do czynienia.
                    Poczynając od krzyży wieszanych już w każdym urzędzie, "państwowych święceń
                    obiektów oraz mszy inauguracyjnych", po religię w przedszkolach, w szkołach,
                    itd., itd. Można wymieniać bez końca. Pieniądze na Światynię Opatrzności, próby
                    powołania "Jezusa na króla Polski", powołanie MB Trybunalskiej na patronkę
                    parlamentu... Aktualnie nie wyszła absurdalna batalia o przymusowe prowadzenie
                    spotworniałej ciąży aż do porodu, a także z gwałtu... Ba nawet dobijano się
                    o "naturalną smierć" - czyli o zakaz sztucznego podtrzymywania życia? Co to
                    wszystko jest Folkatka, co?
                    To jest zmasowany atak nietolerancji katolickiej.
                    --
                    Im bliżej, tym gorzej.
                    • folkatka Re: "College of English" u metodystów 16.04.07, 10:22

                      Niestety, Doćku, tu z Tobą się zgodzę, bo mi też sie nie podoba wiele z tych
                      rzeczy które mają miejsce w Polsce. Do polskiego Kościoła też mam wiele
                      zastrzeżeń, daleka jestem od przyklaskiwania takim rzeczom jak Świątynia
                      Opatrzności, która dla mnie jest przede wszystkim pomnikiem pychy prymasa
                      Glempa. Ale jednak - mimo wszystko - proszę - nie przypisuj wszystkim katolikom
                      en bloc cech tej agresywnej aczkolwiek głosnej grupy, która na nieszczescie nas
                      wszystkich sprawuje teraz władzę. Boże chroń mnie przed LPR.

                      --
                      Zburz mur !!!
                      murproject.org/
                      Chorągiew Rycerstwa Ziemi Lubelskiej - chrzl.pl/
    • Gość: xxx Nauczanie j. angielskiego w Polsce IP: *.hsd1.nj.comcast.net 15.04.07, 01:29
      Jednym z mankamentow nauczania j. angielskiego w Polsce jest polozenie duzego
      nacisku na cwiczenia gramatyczne, kosztem parktycznej nauki mowienia i
      praktycznego poslugiwania sie jezykiem. Mieszkam w USA od wielu lat. Przed
      wyjazdem z Polski uczeszczalem na zajecia angielskiego w W-wie: w Lingwiscie, u
      Metodystow (Pl. Zbawiciela) oraz na studiach. Wszedzie bylo za duzo cwiczen
      gramatycznych a za malo praktycznego mowienia. W czasach studenckich
      wyjezdzalem na kilkutygodniowe pobyty w Anglii (praca "na czarno"). Te pobyty i
      kontakty z Anglikami w pracy daly mi duzo wiecej niz lata nauki w szkolach
      jezykowych. Dobrym srodkiem poprawy znajomosci jezykow jest sluchanie i
      ogladanie obcojezycznych stacji radiowych i TV (szczegolnie wiadomosci
      przekazywanych przez lektorow wyraznie mowiacych).
      • Gość: Gość Re: Nauczanie j. angielskiego w Polsce IP: *.pronet.lublin.pl 15.04.07, 06:53
        I dziwne, że dalej niewiele się zmienia w tym zakresie. Prowadzić zajęcia
        konwersatoryjne jest znacznie trudniej niż rozwiązywać łamigłówki gramatyczne,
        które dla praktycznej nauki języka aż tak przydatne nie są. Więc skoro autor
        wątku chce się nauczyć angielskiego, to może niech wybierze grupę
        konwersatoryjną? Dużo dobrego słyszałam o szkole językowej Eurolink na Sławinku.
        • cdrom "College of English" u metodystów 16.04.07, 20:10
          dociek napisał:

          > Jednoznacznie określające samego autora następujące wyrażenia
          (cytuję): "jakaś
          > sekta", "jakiegoś takiego dziwnego wyznania", "w ich dziwacznych
          > wartościach", "te ich chore wartości", "będę zmuszony "przyjąć" ich
          wyznanie",
          > dowodzą, że ich autor jest w kwestii wiedzy o religiach albo niewyuczony,
          bądź
          > jest zindoktrynowany wychowaniem w tzw. polskim "duchu katolickim", co
          objawia
          > się w jego charakterystycznej nietolerancji religijnej wobec niekatolików. Co
          > do niewyuczenia, to temu akurat sam zaprzecza (cytuję): "To akurat wiem..."
          Ba,
          >
          > nawet jest świadom własnych pomyłek (cytuję): "...ale warto zajrzeć do
          słownika
          >
          > ortograficznego...". I faktycznie, albowiem - zacytuję użyty przez Cdroma
          > zwrot : "będą mi inputowane właśnie", w którym słowo na "i" zostało napisane
          z
          > oczywistym błędem. Ale wracając do meritum, skoro to nie brak wiedzy jest
          > przyczyną, zatem, pozostaje na polu nietolerancja o podłożu, jak
          > najprawdopodobniej - katolickim. Taka nietolerancja jest systematycznie przez
          > kler (czarni) i jego fanklub sączona do głów Polaków, którzy przyjmują ją "na
          > wiarę", a potem "kolportują" już samodzielnie. Nie jestem metodystą i mam
          > gdzieś przeprosiny, ale irytuje mnie ta powszechna katolicka ograniczoność i
          > nietolerancja dla innych. Zaś, tekst o Kościele Ewangelicko-Metodystycznym
          > poniżej linka jest dokładnie skopiowany ze "zlinkowanej" witryny, w celu
          > informacyjnym i nie ponoszę odpowiedzialności za ewentualne w nim błędy.


          Przede wszystkim bardzo dziękuję wszystkim za merytoryczne odpowiedzi. Na tych
          mi właśnie zależało. Niestety, niektórzy nie znają regulaminu Forum Gazeta.pl, a nadgorliwie udzielają się na nim. Jednak pozostawmy to bez
          komentarza - to już jest ich problem...

          Twoim wypowiedziom, dociek, można naprawdę wiele zarzucić. Przykład pierwszy z
          brzegu - są one po prostu nielogiczne. Najpierw piszesz o jakiejś alternatywie
          (zdaje się nawet, że wykluczającej), a potem nagle wyjeżdżasz z jakimś trzecim
          składnikiem tej układanki... Czy wiesz w ogóle, o czym mówisz? Założę się, że
          NIE!

          Ja niewyuczony? Zindoktrynowany - jak sarkastycznie to określasz - "wychowaniem
          w tzw. polskim "duchu katolickim", co objawia się w jego charakterystycznej
          nietolerancji religijnej wobec niekatolików?" Co proszę? Nietolerancji? Mam
          nieco ponad 20 lat, moja dziewczyna to Żydówka, a przyjaciele - muzułmanie. I
          co Ty na to? Powiem Ci, że religie znam jak mało kto, jestem osobą niezwykle
          kompetentną w tej kwestii... To właśnie TY SAM emanujesz nieustanną nienawiścią
          do wiary rzymskokatolickiej, będąc kompletnym ignorantem w tej dziedzinie!
          Agnostyk? Ateista, hę?

          Dodatkowo, jeśli już, jak tu prowadzić konstruktywną dyskuję, skoro ewidentnie
          nie potrafisz jej prowadzić? Czy wiesz, dociek, na czym polega dyskusja? Już na
          pierwszy rzut oka widać, że NIE; a to właśnie TY wymądrzasz się na forum
          dyskusyjnym jak mało kto! Zadałem Tobie kilka pytań, dociek, jednak Ty (nie
          wiedząc? nie chcąc? bojąc lub wstydząc się czegoś?) nie odpowiedziałeś na nie w
          ogóle! Dodatkowo ta polszczyzna! Niestety, ale Twój poziom jest tak żenująco
          niski, że szkoda już dalej gadać...

          Co do rzekomo zaprzeczania samemu sobie tudzież bycia świadomym własnych
          pomyłek, to zupełnie nie wiem, o czym mówisz... Czy mógłbyś nieco jaśniej?
          Zachowujesz się naprawdę bardzo ezoterycznie - np. piszesz (cytuję): "I
          faktycznie, albowiem - zacytuję użyty przez Cdroma zwrot : "będą mi inputowane
          właśnie", w którym słowo na "i" zostało napisane z oczywistym błędem." O jaki
          błąd Ci chodzi?

          Ponadto, skopiowałeś i wkleiłeś bezczelnie z błędami informację nt. metodystów
          z jakiejś innej strony. Co chciałeś udowodnić? Że jesteś taki mądry? Dlaczego
          sam tego nie napisałeś, hę? I mylisz się wielce - w takiej sytuacji, to WŁAŚNIE
          TY ponosisz odpowiedzialność za błędy!

          Czy rzeczywiście jesteś tak ograniczony, że we wszystkim upatrujesz - jak
          piszesz - "nietolerancję o podłożu, jak najprawdopodobniej - katolickim"? Czy
          tylko takie przypadki znasz? Zupełnie nie wiesz, o czym mówisz, zupełnie nie
          masz pojęcia! Ja swoją wypowiedź dotyczącą ogólnie herezji i schizmy
          uprawomocniłem już wcześniej. A uwierz mi - miałem podstawy, by o "zmuszanie do
          ich wiary" spytać...
            • cdrom "College of English" u metodystów 16.04.07, 21:20
              dociek napisał:

              > Przeczytałem Twoją zamotaną wypowiedź i... nie chce mi się z Tobą gadać.
              >
              > PS. "IMPUTOWAĆ" - przypisywać, zarzucać co komu; pomawiać, obwiniać, posądzać
              > o co. Etym. - łac. imputare '(po)rachować, przyznać, przydać co komu'
              >
              > www.slownik-online.pl/kopalinski/5FA824196B7C10A3C12565E1007BC8B1.php


              Widać, że po moim wywodzie nie masz już nic do powiedzenia. Tak też myślałem -
              po prostu zabrakło Ci argumentów. Zresztą, ja już też nie mam zamiaru dłużej
              kontynuować z Tobą jałowej dyskusji - Twój poziom intelektualny niestety na to
              nie pozwala. A szkoda. Ja zadałem proste pytanie dotyczące szkoły językowej, Ty
              zaś z tego zrobiłeś pole walki o wolność religijną. Niczego nie muszę Ci
              udowadniać. Zapewniam Cię jedynie o dobrych i szczerych intencjach. Tyle. Nie
              musisz już odpisywać, ani nawet czytać tego postu... Życzę podobnego
              potraktowania - tak, jak Ty mnie - w przyszłości. Mimo wszystko...życzę miłego
              wieczoru.

              PS. Faktycznie, przyznaję się do literówki, której nie zauważyłem wcześniej (za
              co oczywiście przepraszam) - "n" leży całkiem blisko "m" ;)
    • Gość: ania Re: "College of English" u metodystów IP: 78.10.209.* 25.05.17, 10:07
      Nigdy więcej! Zajęcia skupiały się przede wszystkim na rozwiązywaniu zadań, a jak były sprawdzane odpowiedzi, to nawet nie trzeba było czytać pełnych zdań tylko "a", "b" itd. pani lektor często wypowiadała słowa, tak jak się je pisze - niby to miało być z korzyścią dla nas... sama treść zajęć sztywnie dopasowana do zaliczeń tj. rozwiązania zadań, tych w ciągu semestru, jak również na koniec żeby niby przejść do kolejnego etapu, a człowiek jak nie gadał, tak dalej nie gada... oczywiście przemiła pani, ale co z tego, jak stracony czas i wyrzucone pieniądze...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka