> A to przysłowie a'propos czego?
>
> Czyżby solidnawiedza religijna przeszkadzała w chrześcijańskim życiu a
> nieznajomość prawd wiary w tym pomagała?
>
> Ciekawa koncepcja,ciekawa,nie powiem...
A do czego była potrzebna taka solidna wiedza np. tym religijnym apologetom?
Papież drugi Jan VIII zasiadł do swej ostatniej wieczerzy w 882 r., licząc
sobie 75 lat. Obsługujący go ksiądz podał mu wino z arszenikiem. Papież łyknął
i... wytrzymał trujące procenty! Nie miał zamiaru umierać! Zniecierpliwiony
zabójca wstał od stołu, poszedł do kuchni po młotek i tym narzędziem usiłował
wyprawić papieża na tamten świat. Bez powodzenia. W końcu dokończył swego
dzieła siekierą. Pogrzeb też nie był specjalny, bo uczestnicy wszczęli bójkę.
Trumna ze zwłokami zarąbanego papieża przechodziła z rąk do rąk. Jedni chcieli
go pochować w grobowcu na Luternie, inni - utopić w nurtach Tybru. Walki
uliczne trwały do późnej nocy. Zwyciężyli zwolennicy papieża i jego ciało
spoczęło w grobowcu, gdzie znajduje się do dziś.
--
Gdy zabraknie historii, zastępują ją bajki.
(Charles-Louis de Secondat de Montesquieu)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.