A dlaczego mszy się nie prowadzi w języku aramejskim, albo nawet hebrajskim?
Uznaje się, że język Rzymian, jako język najeźdźcy i okupanta absolutnie nie
był językiem obrzędowym ani codziennym w gronie wyznawców Joszue. Dla
miłośników "tajemniczości i doniosłości" obrzędu mszy katolickiej języki te
(aramejski lub hebrajski) byłyby jeszcze bardziej "wtajemniczone i magiczne".
www.katolik.pl/index1.php?st=artykuly&id=114
Jezus rozmawiał i nauczał w języku aramejskim, stanowiącym główną gałąź języków
północno-semickich. dziś używanym jeszcze w Iraku w okolicach Mossulu. Językiem
aramejskim posługiwały się szczepy Aramejczyków, które miały swoje siedziby w
północno-wschodniej części półwyspu arabskiego, a później wyemigrowały do
Babilonii, czyli do Chaldei i Syrii. Pomyślne położenie państw Aramejczyków w
Syrii - na drodze z Mezopotamii (między rzekami Eufratem a Tygrysem) do Fenicji
i Morza Śródziemnego - przyczyniło się do popularyzacji języka aramejskiego
wśród Izraelitów, Asyryjczyków, Persów.
Język hebrajski to język Semitów. Rozwinął się on z języka używanego w Kanaan,
w Ziemi Obiecanej, przed przyjściem Izraelitów. Powstał z domieszki elementów
języka kananejskiego i aramejskiego. Po niewoli babilońskiej w r. 536 przed
Chrystusem w Palestynie posługiwano się dwoma językami - aramejskim i
hebrajskim. Stopniowo jednak Żydzi zaczęli używać na co dzień języka
aramejskiego, zapominając o hebrajskim swoich przodków. Stąd przetłumaczono
Biblię z języka hebrajskiego na aramejski do użytku w żydowskich synagogach. Tą
Biblią posługiwał się Jezus i wyjaśniał ja. Niemniej język hebrajski, jako
język Pisma Świętego i klas wykształconych, długo jeszcze był w użyciu. W
czasach Jezusa rabini dyskutowali w języku hebrajskim, chociaż był on już
językiem martwym.
...