widziałeś kiedyś formę bez treści, albo treść bez formy? Jak idę do dziewczyny
się oświadczać, to nie ubieram kufaji, gumofilców, nie wklejam sobie peta w kąt
ust i nie bełkocę: kochanie, nie patrz na formę, liczy się treść, bardzo cię
kocham. Analogicznie jest w liturgii. To fałszywy dualizm, wziety z nowożutnej
koncepcji bytu: forma i treść. Jest byt, który posiada formę (ona przesądza o
istocie) i treść - to co jest w odpowiedni sposób przez forme organizowane
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.