Po pierwsze: Celibat nie jest dogmatem. Po drugie: jest wiele rzeczy dobrych, z
których rezygnujemy dla jeszcze większego dobra; rezygnacja nie oznacza
deprecjacji tego, z czego rezygnjemy. Celibat jako beżeństwo ma byc znakiem, że
człowiek zyje dla czegoś więcej niż realizacja natury pojętej na sposób
przyrodzony, że jego cel wobec przyrodzoności jest transcendentny. Jest
szczególnie cennym znakiem w czasach, w których o owej transcendencji człowieka
się zapomina.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.