> Liturgia jest praktyką zycia codziennego.
O takich praktykach pisał także bp Ignacy Krasicki - "Modli się pod figurą a
diabła ma za skórą".
> ... zasadncza różnica między krwawymi
> ofiarami czy innych religii, czy ST (bez wzgledu na różnice między nimi) jest
> realne uobcnianie w sposób bezkrwawy dokonanej krwawej Ofiary, którą Bóg
> uczynił Sam z Siebie. Ofiara ta ma funkcję nie tylko przebłagalną, ale i
> zbawczą. Tego nie było ani w ST, ani w innch wierzeniach. Na tym polega
> zasadnicza różnica, która wszytsko inne tłumaczy. Liturgia nie ma być źródłem
> wzniosłych przeżyć, ale nadprzyrodzonego życia. Wiara uzdatnia mnie do
> spełniania dobrych uczynków. Modlitwa, doktryna,lturgia - dobre uczynki
> wypływają z tego, jak ze źródła.
Zaiste, jest praktyczna różnica między zakatrupieniem kogoś w ofierze
liturgicznej w rzeczywistości a zakatrupieniem jego w postaci jakiegoś totemu.
Grunt, aby idei przeżyć stało się zadość. Czy nie błądzisz usilnie poszukując
jakichś argumentów?
--
Niepotrzebne prawa osłabiają te, które są niezbędne.
(Montesquieu)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.