Przypadki różne się zdarzają, ale raczej nie w tak ewidentnych i
głośnych sprawach i w większości wynikają one z nioedoskonałości
całego systemu - kuratorzy, policja, prokuratura no sąd też. Często
jest tak, że sąd dostaje po głowie za coś czego nie sposób
przewidzieć, albo czego niedopełni kurator. Gość na warunkowym
zneca się nad np. żoną a kurator tak go dozoruje, że nic nie widzi
i nie infoirmuje sądu. No i na jakiej podstawie sąd ma podjąc
decyzje, jak nie ma rzetelnych informacji. Co może zrobić sąd jak
gość jest poszukiwany listem gończym, sąsiedzi go widują w okolicy,
a policja nie może go złapać bo policjant przychodzi raz na jakiś
czas w ciągu dnia, a on jak bywa pod swoim adresem to zmywa się nad
ranem. Cóż ma poradzić sąd na przesiadujących nocami na stacjach
benzynowych policjantach, który w taki sposób patrolują okolicę.
To że osoba co do której nie ma podstaw do stosowania aresztu
wychodzi z więzienia i popełnia przestepstwo, duzo groźniejsze do
poprzedniego i nie wynika to z jego uprzedniego zachowania. To może
być przypadek nie dający się przewidzieć, ale po głowie dostaje
sąd. Sąd nie jest jasnowidzem i jeżeli nie ma uzasadnionych powodów
(dowodów)do podjęcia jakiejś decyzji nie może tego zrobić.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.