Re: 25 lat za zabójstwo pięciorga noworodków
Autor:
uli
11.07.08, 11:25
No przecież te dzieci były tylko tej kobiety prawda? Mąż nie miał obowiązku
interesowac się zdrowiem, ciążami itd. Przecież to tylko seks, tylko plemniki,
prawda? Co się z nimi dzieje to już nie jego sprawa. To przecież tylko jej
sprawa czy zaciąży, jej w tym głowa. Piękne, polskie myślenie... Ta kobieta
była w takim razie traktowana jak kawał mięsa. Została wychowana jak kawał
mięsa, wyszła za mąż znając swoją rolę w życiu. i dziwi mnie że ktokolwiek broni
tego jej męża - że niby on taki kryształowy. Gdyby był kryształowy to by chyba
jednak uważał, żeby jej nie zapłodnić kolejne 5 razy, widział, że żona jest w
ciąży, że rodzi, że brzuch znika - bo znika! Widziałby, że zrobił babie
4,5,6,7,8 dziecko. Skoro przy pierwszych 3 razach się zorientowali to potem
raczej też!
Nie wyobrażam sobie, że można urodzić po cichu. 5 razy. Ciąża to +17 kilo
przeciętnie. Nie mówcie mi, że można niezauważyć, że żona przytyła 17 kilo a
potem schudła 17 kilo. Może to tez jest normalne prawda ? że chłop tego nie
widzi, że widzi tylko dziure w którą ładuje, a reszta w kontaktach z żoną się
nie liczy. Nawet jeslil tak jest to po porodzie chyba zauważyłby różnicę - 6
tygodni po porodzie nie wolno się kochać, to jest połóg, leci krew, boli itd. To
co, nie zwracał uwagi, że mu żona wyje z bólu i broczy krwia? Ludzie, kogo wy
wogóle bronicie!
To jest upadek, to jest ostateczna degeneracja człowieka. Obojga!