Dodaj do ulubionych

dlaczego śmieją się jak mówię,że lecę do Egiptu???

13.09.09, 11:28
..lecę pierwszy raz pod koniec września,jak pytają mnie gdzie lecę
na urlop to robią dziwne miny,jedna osoba powiedział mi ,że pewnie
wybrałam Egipt bo to tani kraj,a tak naprawdę nie ma tam nic
ciekawego i że jest oklepany!!(a wiem,że tam nie był)Dziwne są ich
reakcje! jak byłam na krecie w maju 2008 to wszyscy " wow jak
super,pewnie to piękna wyspa" Czekam z niecierpliwością na te
wakacje,mam nadzieję,że będę zadowolona i nie potwierdzą
się "opinie" innych osób.Jak jest u Was,też spotkaliscie się z taką
reakcją??
Edytor zaawansowany
  • 13.09.09, 11:35
    Eee, zazdrosc po prostu. Ja jade w listopadzie znowu do Egiptu i bedzie to juz 5 raz. Ten kraj ma cos w sobie co ma dziwna moc przyciagania - niby ta zemsta faraona i trzeba uwazac na jedzenie i picie, natretni handlarze, ktorzy traktuja cie jak przenosny bankomat, wszedzie piach, ale jednak jak czlowiek wysiada z samolotu w HRG czy tez SSH to ma uczucie jakby dopiero co sie wyklul z jajka. Ja zjezdzilem cala europe, ale w zadnym kraju nie bylem 2 razy, chociaz byly tez na liscie tak przepiekne jak Czarnogora, czy tez Norwegia, a widzisz do takiego Egiptu ktory podobno wg tych zazdrosnikow nie ma nic do zaoferowania i jezdzi tam tylko niedorozwinieta biedota jade juz 5 raz i na pewno nie bedzie to ten ostatni.
  • 13.09.09, 11:59
    Nie bardzo rozumiem reakcje tych ludzi, którzy śmieją się słysząc o
    Egipcie....Cóż, każdy ma prawo do własnego zdania.Byłam na Krecie i podobało mi
    się,ale nie pojechałam tam ponownie.Pojechałam do Egiptu w zeszłym roku,wróciłam
    w te wakacje , a teraz marzę o ponownej wizycie na ziemi faraonów.A co do
    kosztów??Mniej wydałam na Krecie i nie wiem skąd te opinie,że Egipt jest taki
    tani...
  • 13.09.09, 12:15
    idawojcik napisała:

    "............Mniej wydałam na Krecie i nie wiem skąd te opinie,że Egipt jest taki tani..."

    Z reklam :))

    Cytuję jedną z nich : "Oferty biur podróży już od 1200 zł z nami spędzisz wyjątkowe wakacje!"
  • 13.09.09, 12:34

    Turcja jest juz drozsza...
    Powiedz ze lecisz na Seszele albo do Dubaju.
    Zobacz czy sie smieją czy maja miny jakby srali?..
    Załoze se ze to drugie.
    Na Egipt stać kazdego, nawet na 5 * na Seszele juz nie ...
  • 13.09.09, 12:57
    Troche bym zmieniła to ostatnie zdanie:
    Na Egipt stac każdego pracującego i "normalnie" zarabiającego Polaka.
    Nie powiedziałabym, że jest to kraj tani... ale osiągalny dla
    przeciętnego człowieka.
    Bo poniżej przecietnej to juz nie wiem..
    No chyba że ktos ma jakis inny sponsoring ale w to juz nie wnikam..
    Tak czy owak Egipt ma to "COŚ" w sobie i dlatego później chce się
    tam wrócic. Mnie juz tam ciągnie i możliwe, że w następnym roku znów
    tam wyjąduje :)
    --
    <Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe>
  • 13.09.09, 13:36
    kasia_p45 napisała:

    Mnie juz tam ciągnie i możliwe, że w następnym roku znów
    > tam wyjąduje :)


    To niech Cię tak nie ciągnie.Zdążysz jeszcze,trochę czasu zostało.

    Założycielka wątku spotkała się z obstrukcją zazdrośników,co ich
    nawet na Egipt nie stac.Albo obraca się w "wyższych"sferach
    złotoklamkowców,gdzie samo słowo Egipt budzi wstręt,muszą być co
    najmniej Karaiby.Tak już jest w Polsce.Zawiść lub dokopanie drugiemu
    to "cnota"narodowa.Ani jednym ani drugim nie ma co się przejmować
    tylko lecieć i już.

    Bardziej prawdopodobna jest wersja doprawionej "gęby" miejscowym.Nie
    bez przyczyny zresztą.No i naszych cnotliwych niewiast co nieco
    sobie folgują /to jednak margines/obyczajowo na miejscu.Tuziemcy
    bardzo zmotywowani nie tylko w podrywaniu,więc połączenie tego daje
    mieszankę stereotypów.Dotyczy to Egiptu i Tunezji.Kierunki jak
    najbardziej opisane i stałe jako kraje sexturystyki dla pań.To te
    trzy przyczyny.Ostatnia najbardziej prawdopodobna.No bo jeśli
    samotnie lub z koleżankami to wiadomo po co leci.Ale też traktować z
    przymróżeniemoka.Niech sobie pozazdroszczą lub poplotkują,cokomu do
    tego.
    --
    Szanuj wroga swego bo możesz mieć gorszego.
  • 13.09.09, 14:13
    Ja z wyższych sfer hehe-dobre;) należę raczej do normalnych..
    Lecę i mam gdzieś reakcję ludzi. Opinię wyrażały raczej osoby
    mi "obce" nikt z rodziny!!
  • 13.09.09, 14:21
    Oczywiście,że jedź i baw się dobrze.Tam można super wypocząć, zwiedzić wiele
    wspaniałych miejsc i przeżyć niezapomniane chwile.Cudowne są rafy koralowe, a
    snurkowanie nie jest trudne.
  • 13.09.09, 16:29
    ja_cindy napisała:

    > Ja z wyższych sfer hehe-dobre;) należę raczej do normalnych..
    > Lecę i mam gdzieś reakcję ludzi. Opinię wyrażały raczej osoby
    > mi "obce" nikt z rodziny!

    Tym bardziej zazdrość i zawiść.Nie ma żadnego obciachu z Egiptem.Ma
    swoją specyfikę ale jest co zwiedzać.To najbliższe ciepłe morze z
    rafą.Niech się podśmiewaja,przynajmniej wiadomo kto jest kto,kto żle
    Ci życzy i zazdrości a przy pierwszej okazji podstawi nogę lub
    zdradzi.To wstrętne cechy ale nic na to nie poradzi.Tacy zawistnicy
    bez konkretnego powodu z urojoną satysfakcją dla siebie jeśli komu
    coś nie wyjdzie.Lec i baw się dobrze.Zpewnością tam będziesz wracać.
    --
    Szanuj wroga swego bo możesz mieć gorszego.
  • 22.09.09, 15:01
    Wszyscy wypowiadają się tylko po to aby pochwalić się gdzie to oni nie byli... a
    fe! Snobizm i małość! Jak już lecisz to leć w cholerę! Cały świat nie musi o tym
    wiedzieć...
  • 22.09.09, 15:36
    Ej!! Tu są nie tylko snoby!!
    Tu jest sporo normalnych ludzi!!
    A Egipt to wspaniały kraj. Spędziłem w nim parę lat i z przyjemnością do niego
    wracam.
    Janusz
  • 22.09.09, 15:36
    jaki snobizm? jeżeli tak myślisz to najchętniej wykasowałbyś/ałabyś
    wszyskie fora dotyczące podróży...najgorsze jest to, że ludzie,
    którzy nigdy nie byli, ba nawet nie wybieraja się do Egiptu wchodzą
    tu i dopierd...ją tym, którzy jeźdżą i chca się powymieniać
    informacjami. cóż, taka nasza polska mentalość i dlatego wybieram
    hotele gdzie rodaków można policzyć na palcach..
  • 16.09.09, 07:43
    ale ja tego nie rozumiem, na taka Dominikane, patrzylam z ciekawosci pod katem
    przyszlorocznej podrozy poslubnej, na last minute z TUI Deutschland wylot z
    Frankfurtu mozna leciec za 4300.. 21 dni!!! - Puerto Plata hotel RIU (troszke
    bardziej niebezpiecznie niz Punta Cana w tym okresie, ale ludzie jezdza i sobie
    chwala). jak te Karaiby maja byc takim szczytem snobizmu to ja pozwole sie
    usmiechnac. w Egipcie jakby chciec wybrac wypasiony hotel to taka kwota czesto
    wystarczy na styk. ja dopiero jade pierwszy raz, ale widzac zdjecia wiem, ze nie
    ma opcji by mi sie nie spodobalo i zebym nie chciala tam wrocic, zreszta
    ukochany byl i tez sie zakochal. chetnie bym w ta podroz poslubna pojechala do
    Sharm, ale narzeczony woli gdzies dalej, wiec Sharm poczeka :) przyszli
    tesciowie teraz sa w Hurghadzie i nawet probowali nurkowania glebinowego (60
    lat!!) :), zwiedzili troche swiata a z smsow wynika, ze to najlepszy urlop w ich
    zyciu.
  • 23.09.09, 17:44
    Nie rozumiem skąd pomysł,ze wakacje w Egipcie to taniocha- za dwa
    tygodnie ydnie w 5 gwiazdkowym hotelu (rodzina 3 osoby dorosłe all
    inc) to wydatek rzędu ok. 11- 12 tys plus drobne wydatki i dwie
    wycieczki fakultaywne =15 tys. zł.Tyle zapłaciłam za pobyt we
    wrzesniu br w Sharm.
  • 18.11.13, 18:49
    brawwo za pokazanie tego , co inni nie widzą, byłam z rodziną w Tunezji, parę razy w Egipcie, i zapewne , wróce tam , bo jak przedmówcy piszą, tam Coś jest, cos co przyciąga, np. przejrzystosc , ciepło słonka , kolor morza, itp.......i wiem,,, że niestety mamy zazdrośników wkoło.... praca, i praca, i praca--to wypoczynek sie każdemu należy, tam jest gwarancja słonka, a wszyscy wiemy, jakie są realia u nas, wyjazd tam ,,kosztuje mniej , niz weekend w deszczowym miejscu jak np. Międzyzdoje, pozdrawiam
  • 18.11.13, 18:52
    bogusia7012 napisała:

    > brawwo za pokazanie tego , co inni nie widzą, byłam z rodziną w Tunezji, parę r
    > azy w Egipcie, i zapewne , wróce tam , bo jak przedmówcy piszą, tam Coś jest, c
    > os co przyciąga, np. przejrzystosc , ciepło słonka , kolor morza, itp.......i w
    > iem,,, że niestety mamy zazdrośników wkoło.... praca, i praca, i praca--to wypo
    > czynek sie każdemu należy, tam jest gwarancja słonka, a wszyscy wiemy, jakie są
    > realia u nas, wyjazd tam ,,kosztuje mniej , niz weekend w deszczowym miejscu j
    > ak np. Międzyzdoje, pozdrawiam
  • 22.09.09, 11:47
    Na Egipt stac każdego pracującego i "normalnie" zarabiającego
    Polaka.

    ze co?
    sugerujesz, ze jak kogos stac na drozsze wakacje to nie pracuje i
    jest nienormalny????
    typowe gledzenie nieudacznika zyjacego ponizej sredniej krajowej
    do roboty leniu
  • 22.09.09, 12:12
    sonia.2009 napisała:

    > Na Egipt stac każdego pracującego i "normalnie" zarabiającego
    > Polaka.

    > ze co?
    > sugerujesz, ze jak kogos stac na drozsze wakacje to nie pracuje i
    > jest nienormalny????

    powiedz, ze to zart i tak naprawde nie zrozumialas w ten sposob tej wypowiedzi :)
  • 22.09.09, 12:18
    Ty się dobrze czujesz? czy po prostu kompletnie nie pojęłaś posta poprzedniczki?
    Mam nadzieję, że to ostatnie...
  • 22.09.09, 13:34
    dobre dobre
  • 22.09.09, 17:30
    Doczytaj mój post łaskawie do końca. A później sie wymądrzaj.. OK?
    --
    <Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe>
  • 22.09.09, 18:43
    Nic nie kumasz, po drugie na 200% jesteś z Warszawy, tam jest
    największe zagęszczenie snobów na metr kwadratowy :) Oczywiście nie
    chce obrażać tych normalnych warszawiaków, ale takie mam odczucie...
  • 23.09.09, 00:30
    > ze co?
    > sugerujesz, ze jak kogos stac na drozsze wakacje to nie pracuje i
    > jest nienormalny????
    > typowe gledzenie nieudacznika zyjacego ponizej sredniej krajowej
    > do roboty leniu

    Bardzo typowa mowa osoby wywyższającej się ze względu na to, że myśli, że ma
    więcej pieniędzy niż pozostali.
  • 22.09.09, 15:09
    Proste, dla wielu ludzi urlop jest okazja do manifestacji swojej
    zamoznosci. Poniewaz egipt jest stosunkowo niedrogi stal sie
    popularny, a co za tym idzie malo ekskluzywny moje ulubione
    slowo

    Duzo lepiej brzmi majorka czy kreta. Choc to pewnie kwestia czasu.

    Najzabawniejsze jest to, ze wiekszosc takich ludzi kupuje sobie takie
    wczasy zyja pelnia zycia na terenie hotelu (codziennie kurs pokoj-
    stolowka-plaza/basen). Czasem szarpna sie na wycieczke pod piramidy
    za dodatkowe kilka euro. Potem na zdjeciach widac 1.basen 2.hotel
    3.plaze hotelowa, no i czasem 4.piramidę
    Jak naprawde wyglada kraj pojecia nie maja bo boja sie straszliych
    miejscowych i wszystkiego co "nie europejskie", a zwlaszcza
    przerazenie budza sprzedawcy i naganiacze :-PP

    Autorko watku - zmien znajomych
  • 14.09.09, 11:06
    "na egipt stać kazdego..." - dobre, dobre:))) orientujesz sie w
    sytuacji 'kazdych' tak jak pan prezydent:)))
  • 22.09.09, 13:43
    A od kiedy wakacje drogie = udane, a tanie = marne i będące powodem do
    wstydu?
  • 22.09.09, 14:07
    chomsterek napisała:

    > A od kiedy wakacje drogie = udane, a tanie = marne i będące powodem do
    > wstydu?

    No właśnie ? Od kiedy ?

    Dla mnie ideą wczasów jest zobaczenie czegoś nowego, zwiedzanie i odpoczynek, a
    za ile to nie ma znaczenia. Jeżdżę tam, gdzie potencjalnie może mi się podobać,
    a nie tam gdzie jest tanio/drogo.

    Kasa wcale nie jest wyznacznikiem udanych wczasów. A tekst , że obciach do
    Egiptu bo tam tanio to dopiero szczyt obciachu.

    Dla mnie obciach to wczasy all inclusive , kiedy wczasowicz nie wychyli nosa z
    hotelu. Totalna ignorancja. No i chyba wszystko jedno czy się takie wakacje
    spędza w Egipcie czy na Seszelach ? Wszystkie zdjęcia znad hotelowego basenu
    zawsze wyglądają tak samo - obciachowo.

    A.
  • 22.09.09, 15:14
    zabawne, kilka postow wyzej napisalem prawie to samo :-) Jednak to
    czego oboje nie wiemy to to ze wczasy to nie tylko odpoczynek. To
    takze, a moze i przede wszystkim mozliwosc zaimponowania innym.
  • 22.09.09, 15:39
    Wczasy All Inclusive to nie żaden obciach a tylko wygoda!!
  • 22.09.09, 16:10
    janusz.amir napisał:

    > Wczasy All Inclusive to nie żaden obciach a tylko wygoda!!

    To zależy jak kto spędza urlop. Jak ktoś jedzie na wczasy po to aby zaimponować
    innym i pokazać zdjęcia na basenie to wygoda. Tylko jakie ma znaczenie wtedy to,
    gdzie się jedzie ????

    Jak ktoś jedzie po to, żeby coś zobaczyć, zwiedzić okolicę, spróbować miejscowej
    kuchni (w małych miejscowościach nie turystycznych) to all inklusive jest złą
    opcją. Dodam tylko, że jeżdżę z dziećmi (bo zaraz padnie argument, że z dziećmi
    się nie da inaczej) i zwiedzamy nie tylko naturę, zabytki i muzea, ale również
    miesca które mogą dać radość dzieciom jak np. delfinarium, parki rozrywki, parki
    tematyczne itp. Na tydzień urlopu spędzamy max dwa dni nad hotelowym basenem,
    poza tym wychodzimy z hotelu zaraz po śniadaniu i wracamy na babydance :)

    Alena
  • 22.09.09, 16:59
    a tak z ciekawości spytam czy byłaś w Egipcie? bo chyba mylisz
    pojęcia z wczasami na Costa Bravie..jak jeszcze nie to
    jedź,absolutnie nie bierz all!! bierz dzieci!!! najlepiej udaj się
    do Marsa Alam (ach jak ja tęsknię za Marsem;)... zobacz, zwiedź
    okolicę, spróbój miejscowej kuchni w tej małej miejscowości
    turystycznej (ps. egipska kuchnia jest przepyszna!!!)i wtedy powiesz
    czy all jest aż tak złą opcją, a może wogóle zrezygnój z hotelu i
    weź ze sobą namiot i konserwy:)powodzenia!
  • 22.09.09, 19:13
    Nie byłam w Egipcie. Z dziećmi się nie wybieram. Mam świadomość jakie mogą być
    skutki spożywania miejscowej kuchni, dlatego Egipt narazie odpada. Ale jak ktoś
    ma ochotę jechać to się z niego nie śmieję i nie uważam,że to obciach. To , że
    ja nie mam w tej chwili ochoty na wielbłądy nie oznacza, że inny też nie mają.
    W kotekście all inklusive pisałam o tych co jeżdżą na drogie wczasy na Seszele
    czy inne karaiby (czy nie wiem gdzie jeszcze jest drogo) i bierze wczasy all
    inklusive. Napisałam również wyraźnie, że jak all inklusive to może być
    gdziekolwiek, np. w tanim Egipcie, po kiego grzyba zaraz Dominikana ?

    A.
  • 22.09.09, 20:11
    heh teraz juz wiem, ze nie byłas równiez i na Dominikanie;)
  • 22.09.09, 17:30
    Sorry ale nie masz pojęcia na czym polega All!!
    Ja tam mieszkałem 2 lata, i to tylko w hotelach i cały czas w opcji All!!
    A jeździłem bardzo dużo po tym kraju i to bez dzieci!!
    Nie wyobrażam sobie powrót do hotelu w środku nocy bez możliwości skorzystania z
    baru!!
    Tylko że mnie było stać na opłacanie All i nie korzystanie z tego przez całe
    tygodnie, a Ty widocznie preferujesz opcję minimum!
    Można i tak i nic w tym złego, ale nie pie... że to zła opcja!!!
    Gdzie byś nie pojechała to zawsze to zawsze All jest najlepsze.
  • 22.09.09, 19:19
    Mam pojęcie na czym polega all, korzystałam również i po tygodniu miałam po
    dziurki w nosie leżenia na leżaku i picia.

    Powtarzam jeszcze raz, że nie byłam w Egipcie a o opcji all inklusive pisałam
    ogólnie (głównie o tych co nie jeżdżą do Egiptu tylko tam gdzie drogo)

    Ja wolę aktywne spędzanie czasu, a nie siedzenie przy barze. Wieczorami mam
    również dzieci, więc bar wieczorem odpada.

    W kwestii taniej opcji to bardzo się mylisz. Na wakacjach, czy ogólnie
    podróżach, nie oszczędzam. Akurat to jest jedna z tych rzeczy na których
    oszczędzać moim zdaniem nie warto. Bo jak powszechnie waidomo podróże kształcą,
    pod warunkiem, że się opuści hotel.

    Dla mnie all nie jest najlepsze bo nie spędzam czasu w hotelu i znam wiele osób
    które sobie innych wczasów niż all nie wyobrażają i takich co sobie nie
    wyobrażają siedzenia non stop na basenie, opalania się i popijania drinków.

    A.


  • 25.09.09, 00:39

    > Ja tam mieszkałem 2 lata, i to tylko w hotelach i cały czas w
    opcji All

    a ja nigdy. Przyhamuj Janusz....

    > A jeździłem bardzo dużo po tym kraju i to bez dzieci!!

    ja niewiele , przy Tobie, ale troche też


    > Nie wyobrażam sobie powrót do hotelu w środku nocy bez możliwości
    skorzystania
    > z
    > baru!!

    a ja tak. Hotel dla egipcjan- nigdy nie brakło kawy, herbaty,
    falafela, czy dobrego słowa. Jak ja dałem rade, inni tez dadzą

    > Tylko że mnie było stać
    Nie przeginaj- co innego "stać", co innego- chcieć ...

    na opłacanie All i nie korzystanie z tego przez całe
    > tygodnie, a Ty widocznie preferujesz opcję minimum!

    To znaczy .....Rozwin post. Wole egipskie jedzenie , niz hotelowe,
    ktore ma malo wspolnego z egipska kuchnia
    > Można i tak i nic w tym złego, ale nie pie... że to zła opcja!!!

    Nie pie..., ja to wiem, jesli ktos naprawde chce poynac ten kraj-

    > Gdzie byś nie pojechała to zawsze to zawsze All jest najlepsze.

    To tylko Twoje zdanie, wykup all np. Esnie, chetnie sie dowiem jak t
    to yrobiles i ryz jakim nakladyie kosztow i czasu
  • 22.09.09, 21:33
    > janusz.amir napisał:
    > > Wczasy All Inclusive to nie żaden obciach a tylko wygoda!!

    my-alena napisała:
    > Jak ktoś jedzie po to, żeby coś zobaczyć, zwiedzić okolicę,
    spróbować miejscowe
    > j
    > kuchni (w małych miejscowościach nie turystycznych) to all
    inklusive jest złą
    > opcją.

    Moim zdaniem Janusz ma w pełni rację, że to wygoda. Od siebie dodam
    tylko, że opcja all inclusive nie wyklucza "wychodzenia z hotelu" ja
    nie lubię siedzieć nad basenem, cały czas gdzieś mnie nosi ( w ciągu
    dnia na pustynię , wieczorami do mista) tylko nieliczne dni spędzam
    w hotelu, ale jak tam jestem to lubie mieć dostęp do wszystkiego nie
    nosząc przy sobie pieniędzy lub zastanawiając się jak wysoki jest
    już mój rachunek. Wypoczynek w Egicie jest na tyle tani z all czy
    bez, że jakoś nie szkoda mi tych "nieprzejedzonych i nieprzepitych"
    dni. I takiego zdania jestem nie tylko ja ale i wielu moich
    znajomych i zapewne wielu forumowiczów też :)
  • 22.09.09, 17:34
    Dla ciebie All to obciach a dla mnie wygoda. A nie jeżdze po to by
    cały czas siedziec w hotelu.. Dzień dwa w hotelu na plazy a później
    na przemian jakies wycieczki i ziedzanie..
    --
    <Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe>
  • 22.09.09, 19:23
    kasia_p45 napisała:

    > Dla ciebie All to obciach a dla mnie wygoda. A nie jeżdze po to by
    > cały czas siedziec w hotelu.. Dzień dwa w hotelu na plazy a później
    > na przemian jakies wycieczki i ziedzanie..

    Wisz co nie wiem, czy dla mnie all inklusive to obciach, w sumie mi to zwisa,
    niech każdy sobie jeździ jak chce, tylko niech nie szydzi z innych.
    Nota bene jak wybierasz się na jakąś wycieczkę to na obiad wracasz do hotelu ?
    Czy jeżdzisz na wycieczki faktultatywne, ogólnie utartą trasą turystyczną z
    przewodnikiem ?
    A.
  • 22.09.09, 19:38
    Mój ty Boże a jakie to ma znaczenie??? Mi tez zwisa co kto robi na
    wczasach. Jego sprawa. Mi akurat All odpowiada i juz.. I nie musze
    sie przed nikim z tego tłumaczyć. Leżeć na plaży za długo tez nie
    lubię. Więc urozmaicam sobie wczasy troche opalaniem sie i troche
    zwiedzaniem. A co i jak zwiedzam to tez moja sprawa. Czy jade z
    przewodnikiem na wycieczke fakultatywna czy gdzies sama organizuje
    sobie wypad... nie wazne... Byle sie cos działo... byle było
    ciekawie..
    Wszystkich serdecznie pozdrawiam i apeluje o wiecej luzu ..
    Wczasy sa po to przede wszystkich aby sie odstresowac, odpocząc...
    zobaczyć cos innego.. poznac innych ludzi, inne zwyczaje itd..
    A forum po to aby cos nie cos sobie z tej wiedzy przekazac i tyle :))


    --
    <Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe>
  • 22.09.09, 20:09
    Generalnie się z Toba zgadzam. Każdy niech sobie spędza wakacje jak chce. Ja
    nikomu czasu organizować nie zamierzam, nikomu do portfela, ani na fakturę
    zaglądać nie będę i nie będę się śmiała, że ktoś jedzie do Egiptu, czy nad Bałtyk.
    Odniosłam się głównie do wypowiedzi, że tam gdzie tanio to obciach, więc dla
    mnie większy obciach to all inklusive w hotelu na basenie (gdziekolwiek byle drogo).

    Alena
  • 22.09.09, 20:58
    Bo ja wiem czy to taki obciach? Opcja All inclusive (szczególnie w
    Egipcie) jak dla mnie to bardzo wygodna sprawa. Nie musisz sie o nic
    martwic. Masz co jesc i pic praktycznie przez cały dzien... a w
    niektórych hotelach i przez całą dobe. Jest to szczególnie wygodne w
    krajach arabskich gdzie nie koniecznie zdrowo zjesz gdzies poza
    hotelem. Nie zawsze tez można wszędzie kupic cos do jedzenia. Np na
    wycieczce do Kairu gdyby nie prowiant z hotelu i pozniej obiad jaki
    dostalismy w ramach wycieczki praktycznie nie byłoby co jeść poza
    chipsami, których wszędzie było pełno. Co innego jak jedziesz gdzies
    do Hiszpanii czy na Kanary. Tam ci wystarczy opcja ze sniadaniem.
    Zreszta Europa to co innego..
    A tak na marginesie nie powiedziałabym wcale, że Egipt jest taki
    tani. W tej samej cenie (mówie tu o sobie) mogłabym pojechac do
    Turcji, Grecji, Tunezji czy Maroka... Nie wspomne tu o krajach
    zachodniej Europy.. Tylko z taką różnicą, że za taka sama cene w
    Egipcie czy Turcji dostane hotel 5* a na Kanarach czy w Hiszpanii 3
    góra 4*... ale standart i tak nie bedzie sie wiele różnił :))
    --
    <Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe>
  • 25.09.09, 00:48
    kasia_p45 napisała:


    czy gdzies sama organizuje
    > sobie wypad... nie wazne... Byle sie cos działo... byle było
    > ciekawie..

    Paranoja. Ty sama sobie orgsnizujesz wypad.......lol Do Daharu za
    dnia, bo w nocy ........dreszcz po polecach.......... lol
    kiedy nawtenajtwardsi wymiekli po twoich infantylnych pytaniach,
    typu.. jaki lezak.................lol
  • 25.09.09, 06:06
    A czemu ty mi wciskasz słowa, których nie powiedziałam?
    Organizuje sobie wypad.. np do pobliskiego miasteczka i to za dnia a
    nie w nocy... Albo gdzies w najblizszej okolicy gdzie jest
    bezpiecznie dla turystów.
    Tak, że prosze mi tu głupot nie wypisywać!
    A w ogóle to nie czuje sie jakąś wytrwana egiptomaniaczką i pewnie
    nie poczuje. Próbuję tylko liznąć troszke tego swiata. I uwierz mi w
    zupełności mi to wystarczy.
    --
    <Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe>
  • 25.09.09, 00:40
    > Dla ciebie All to obciach a dla mnie wygoda. A nie jeżdze po to by
    > cały czas siedziec w hotelu.. Dzień dwa w hotelu na plazy a
    później
    > na przemian jakies wycieczki i ziedzanie..


    Przeczysz sama sobie, ale to zdaje się u Ciebie normalne
  • 25.09.09, 06:09
    Dlaczego sama sobie przecze? To, że All to dla mnie wygoda?? Moge
    spokojnie wypoczywac niczym sie nie martwiąć??
    A to, że lubie wplatać w to wycieczki i zwiedzanie tracąc całe dni
    gdzie mam All.. to juz chyba moja sprawa i moja strata (All'u
    oczywiscie)..
    Co ty czlowieku próbujesz udowodnic? Bo nie wiem..
    --
    <Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe>
  • 22.09.09, 21:15
    Oto przykład "obciachowego" myślenia. Bo drożej, bo inni się posikają z
    zazdrości. BLEEEEEEEEEEEEE

    Może jestem nienormalna ale jeżdżę tam, gdzie mi się podoba, gdzie mogę zobaczyć
    coś ciekawego i nic mnie nie obchodzi czy to jest w modzie,czy inni padną z
    zachwytu czy ze śmiechu.

    Takie myślenie pachnie mi nowobogackim sileniem się na oryginalość, jeśli ktoś
    nie znajduje wartościw sobie, musi jej szukać w gadżetach ...

    Smutne ...
  • 13.09.09, 18:52
    Byłam w Egipcie w lipcu, teraz mam nadzieje że znowu pojadę ale
    dopiero w listopadzie.Jak tam jest w tych zimnych miesiacach?co może
    mnie zaskoczyć na objezdzie ?, proszę o dobre rady.
  • 23.09.09, 20:42
    kochana, jezeli twoja znajomosc egiptu ogranmicza si edo hrghady i sms...to na
    prawde ...zalosne... a mowienie, ze KRAJ cie przyciaga to juz na prawde dno...
  • 13.09.09, 15:06
    Słońce, morze, cudne rafy koralowe, fascynująca pustynia, góry, masa
    zabytków i to wszystko w zasięgu ręki... no faktycznie jest się z
    czego smiać ;) Śmieja się Ci, dla których najważniejsze po wakacjach
    nie są wspomnienia tylko pochwalenie się ile na nie wydali
    (przynajmniej moim zdaniem)bo o czym mają mówić ? Jakie wymiary miał
    basen w ich hotelu? Więcej nie opowiedzą bo pewno nawet nie
    widzieli;) no ale wydali na te wakacje masę pięniędzy, w moim
    tłumaczeniu to oznacza "zobacz stać mnie żeby się wynudzić nad
    basenem za bagatela 20 tysięcy za tydzień ;) ). Byłam w róznych
    miejscach, ale do Egiptu wracam najczęściej bo Egipt oferuje o wiele
    wiecej za o wiele mniej a ja nie potrzebuję wydawać niewiadomo ile
    żeby spędzić wspaniały urlop.
  • 13.09.09, 15:25
    Ja również spotkałam się z opiniami, że Egipt to szczyt obciachu.
    Zresztą, swego czasu założyłam taki wątek, który z założenia miał
    być prześmiewczy i miał obnażyć trochę naszych narodowych
    kompleksów;-).

    Co do samego Egiptu, osobiście uważam, że jest wspaniały. A jeszcze
    tam nie byłam, bo właśnie dopiero dziś zarezerwowałam sobie pobyt na
    październik. A choruję na Egiptomanię już tak od lipca tego roku, i
    mimo, że wydawałoby się, że są ważniejsze sprawy, na które warto
    wydać pieniądze, nie byłam w stanie zrezygnować z Egiptu, ani nawet
    przełożyć pobytu na przyszły rok.

    Nawet byłam tak zdeterminowana, aby już teraz zobaczyć ten kraj, że
    łamałam sobie głowę, jak tu dopasować termin, coby nie kolidował z
    moimi studiami, firmowym wyjazdem integracyjnym, no i żeby jeszcze
    wybrać fajny hotel, a nie ten, który akurat jest dostępny.
    Wygląda na to, że się udało pogodzić wszystko.

    Podobno Egipt kocha się, albo nienawidzi, ale nie pozostawia nikogo
    obojętnym. Jak będzie w moim przypadku - się zobaczy;-).

    A co do kosztów, to ja już na dzień dzisiejszy wydałam więcej na
    Egipt, niż latem na Majorkę, więc wcale tak tanio nie jest
    (przynajmniej jak ktoś się uprze na 5*). A jeszcze wycieczki
    fakultatywne też pewnie tanie nie będą.

    --
    <Morgen wirst du sein,
    was du heute denkst>
  • 13.09.09, 16:51
    Najbardziej rozwala stwierdzenie o Egipcie że "Tak naprawdę nie ma tam nic
    ciekawego i że jest oklepany". Zapewne sformułowane przez osobę, która poza
    hotel, ewentualnie granice kurortu (któregokolwiek) nosa nie wychyliła. Bo
    przecież nie od dziś wiadomo, że piramidy to kupa kamieni, a Luksor to jakieś
    ruiny. O innych "nieciekawych" miejscach nie wspomnę...
    Nie przejmuj się - głupich nie sieją, niestety, jedź baw się dobrze i zweryfikuj
    "własnymi ręcami" takie głupie opinie, myślę że się nie rozczarujesz. Koniec
    września jest bardzo fajny, ciepło słonecznie, woda idealna, już nie aż tak
    gorąco jak w środku lata co pomaga przy zwiedzaniu. Ja już odliczam dni - byle
    do 23 września i yalla do DOMU:)
    --
    Moje Podróże
    community.webshots.com/user/miriam_1973/albums/most-recent
  • 13.09.09, 17:26
    Odpowiedź jest prosta śmieją się bo są ograniczeni. Nie tak dawno
    wróciłem z kraju fareonów i wiesz co? Na pewno tam wrócę. A wracając
    do prześmiewców to już ktoś we wcześniejszym wpisie ich trafnie
    podsumował -liczy się dla nich szpan i moda. Odwiedzają te swoje
    luksusowe resorty, żyjąc jak pod kloszem, jedynym wysiłkiem dla nich
    jest pstryknięcie na kelnera. Ah zapomniałem jeszcze w zawodach w
    chlaniu. A potem opowiadają gdzie oni nie byli, ile krajów zaliczyli.
    I czego to Oni nie widzieli. I gwarantuję Ci, że Oni też kiedyś byli
    w Egipcie i z wypiekami na twarzy przeżywali swoją, często pierwszą
    podróż.

    A odnośnie piramid jako kupy kamieni to CHRYSTE nie wiem czy można
    być większym ignorantem. Byłem dwa tygodnie temu i piramidy zrobiły
    na mnie kolosalne wrażenie! Jak ktoś świadomie rezygnuje z zobaczenia
    tych budowli ze względów typu "bo to kupa kamieni" jest ZEREM!

    A jeszcze: All Inclusive ma swoje uroki, można naprawdę wypocząć! Na
    pewno zwiedzając w ten sposób nie poznasz prawdziwego oblicza
    odwiedzanego miejsca, ale gwarantuję Ci, że odpoczniesz i nabierzesz
    energii. Tak potrzebnej przecież w po wakacyjnym sezonie w pracy.

    W ogóle zainspirowałeś mnie do napisania wpisu na ten temat na moim
    blogu -już siadam do pracy ;)

    Przepraszam za interpunkcję ale piszę to w stanie oburzenia,
    pozdrawiam Tomek
    --
    Zapraszam serdecznie na mójBlog o podróżach
  • 13.09.09, 17:48
    Grandtourblog - ta "kupa kamieni" to autentyk i to bodaj z tego forum... Wrzuć w
    wyszukiwarkę, ewentualnie popatrz po innych forach poświęconych Egiptowi. Za
    każdym razem jadąc tam zawsze tez można trafić na delikwentów, od których się
    coś takiego usłyszy (skrzydełka i wszystko inne wtedy totalnie opada...). Więc
    nie ma się z czego śmiać, raczej jest powód do smutku na "kondycją mentalną" co
    niektórych naszych, pożal się Boże, rodaków...
    --
    Moje Podróże
    community.webshots.com/user/miriam_1973/albums/most-recent
  • 13.09.09, 20:12
    No i wymodziłem wpis: Egipt nie jest śmieszny, czyli o tym
    dlaczego warto zobaczyć piramidy
    ! chętnych zapraszam do czytania
    --
    Zapraszam serdecznie na mój Blog o podróżach
  • 14.09.09, 08:23
    Też się spotykam z tym, że ludzie sie naśmiewają jak mówię, że
    kolejny raz lecę do Egiptu. Mimo, że wybieram wycieczki objazdowe,
    czyli np. Egipt połączony z Jordanią czy rejs po Nilu, rzadziej sam
    wypoczynek, to i tak nie wiedzą po co kolejny raz. Mi z kolei chce
    sie śmiać i żal mi jest ludzi, którzy jeżdżą co roku w inne miejsce,
    ale tak naprawdę opuszczają kompleks hotelowy tylko na zakupy, a
    potem chwalą się że zwiedzili kawał świata!
    Mam zresztą jednego kolegę, którego teksty własnie na temat Egiptu
    doprowadzają mnie do szału. Kilka lat temu zarzekał sie że on tam
    nigdy nie pojedzie (mimo że nie był) i tylko dogryzał, że trzeba nie
    mieć na co kasy wydać żeby znów w to samo miejsce lecieć itp., w
    końcu okazało sie ,że wykupił wyjazd do Egpitu. To było w zeszłym
    roku, teraz sie okazało, że znów leci!:) ale już nie pamięta jak
    gadał, że nigdy w życiu tam nie pojedzie:)
  • 14.09.09, 08:52
    gosiek_72 napisała:

    ":.............. Mi z kolei chce
    > sie śmiać i żal mi jest ludzi, którzy jeżdżą co roku w inne miejsce,............"

    Możesz wyjaśnić dlaczego?Czy to znaczy że jeżdżąc w inne miejsca niż Egipt jestem żałosny?Do Egiptu również chętnie wracam , ale Twoja myśl,kojarzy mi się z jedynie słuszną teorią z lat 70',o wyjazdach na Krym :P


  • 14.09.09, 09:43
    Akurat nie za bardzo rozumiem co śmiesznego jest w tym, że jeździ sie co roku w
    inne miejsce??? Na szczęście (jak mniemam) takich którzy uprawiają turystykę
    kurortową jest zdecydowanie mniej niz tych którzy owszem - zdają się na
    rezydentów itp. - ale w czasie wyjazdu starają sie pojechac na pare wycieczek i
    obejrzeć na miejscu cos ponad tylko bar hotelowy i lokalna plażę.
    Ja na szczęście mam do czynienia z ludźmi którzy wiedzą że mam lekkiego fioła na
    punkcie Egiptowa i na stwierdzenia że lecę na urlop zazwyczaj tylko pada z
    usmiechem pytanie czy tym razem "na odmianę" znowu lecę do Egiptu :) Sami
    zresztą jeżdzą tu również od czasu do czasu i równiez bardzo sobie chwalą, co
    oczywiście nie przeszkadza nam wszystkim wybierać także innych kierunków. Ja np.
    mam drugą słabość o nazwie Włochy... I duzo miejsc tamże do odkrycia. Plus
    dziesiątki miejsc na całym globie stanowiących tzw. mekki nurkowe.

    Moja matka też się zarzekała że nie wróci do Egiptu, po pierwszym wyjeździe
    (chociaż np. Luksor bardzo się jej podobał). No ale to jest na zasadzie "nigdy
    nie mów nigdy"... Za tydzień lecimy wspólnie po raz czwarty ;-) tym razem na Synaj.
    --
    Moje Podróże
    community.webshots.com/user/miriam_1973/albums/most-recent
  • 14.09.09, 10:20
    jadokama, część zdania zktóre zacytowałeś jest wyrwana z kontekstu
    całej wypowiedzi i dlatego czytana sama brzmi jak brzmi. Nie było
    moją intencją urazić kogokolwiek i przepraszam jeśli ta wypowiedź
    tak zabrzmiała. Chodziło mi jedynie o to, że niektórzy ludzie którzy
    jeżdżą co roku w inne miejsca (oczywiście nie wszycsy - pisałam na
    znanych sobie przykładach!) i nie wychylają nosa z hotelu, potem się
    szczycą że każdego roku "zwiedzją nowy kraj", a śmieją sie z ludzi,
    którzy chcą dokładnie poznać jeden kraj, w tym przypadku Egpit i tam
    jadą po raz któryś. Jeszcze raz podkreślam, że nie mam nic do tych,
    którzy jeżdżą na wakacje w inne mijsca niż ja bo uważam, że to
    indywidualna sprawa każdego czy chce czwarty raz lecieć do Egiptu
    czy do Hiszpanii.
    Pozdrawiam
  • 14.09.09, 11:11
    Ja dokładnie zrozumiałem wypowiedź gosiek_72 , wcale jej się nie
    dziwię , wręcz popieram mocno . Sam się zastanawiam , tak jak to
    napisała gosiek_72 co mają na myśli jeżdżący w bardzo różne kierunki
    świata i spędzający wakacje tylko w hotelu , nie wychodząć wcale lub
    prawie wcale po za teran hotelu , którzy się rozpisują jaki to kawał
    świata już zaliczyli . Znam takich w swoim środowisku , zawsze im
    powtarzam że powinni się kierować tylko wyborem komfortowego hotelu
    oraz relacji cena/jakość , a w zasadzie miejsce ich wypoczynku
    mogłoby być obojętne . Co to za róznica , jeśli póżniej opowiadają ,
    że np. Grecja to słabiutka jest , bo hotel taki jakiś im się dziwny
    trafił , all był słabszy , a teren nieduży ..... hihihihi . Dlatego
    ja np. na Dominikanę nie pojadę , bo hotelik napewno byłby wypas ,
    ale co ponadto ???? chyba niewiele w porównaniu z tak nieodległym
    Jukatanem w Meksyku .

    Pozdrawiam Wojtek
  • 14.09.09, 12:50
    Wojtek , jeden lubi rybki drugi ......akwarium.Na Dominikanie jest co robić, tyle że nie ma tak "porażającej" ilości zabytków jak np w Egipcie :)) ,co swoją drogą ja też sobie cenię.Tak więc trochę trzeba jednak usprawiedliwić "siedzenie" w hotelu. :)
  • 14.09.09, 17:03
    Mnie przecież nie chodzi o zabytki na Dominikanie ;-) , lubie
    spedzać czas po za hotelem to wszystko . Zresztą , pewnie kiedyś w
    chwili słabości sam to sprawdzę , ale relacja rodziny nie
    zachęca :-( do tego .

    Pozdrawiam Wojtek
  • 16.09.09, 08:20
    na Dominikanie tez jest co zwiedzac, nie sa to zabytki jako takie, ale walory
    przyrodnicze sa piekne i jakby ktos chcial zwiedzic wyspe to napewno bedzie
    zadowolony. wiadomo, ze kolo Meksyku ciezko Dominikane postawic, ale mysle, ze
    tez warto. chcialabym tam jechac, tylko niestety nie mozna tam, a raczej nie
    zaleca sie wypozyczenia samochodu i zwiedzania na wlasna reke.. a szkoda, bo
    Krete tak cala zjechalam i bylam zachwycona.
  • 14.09.09, 14:13
    Egipt jest rzeczywiście oklepany i rozdeptany przez turystów.
    Poza tym jeśli kobieta tam jedzie, to jest pytanie czy może w celach romansowych
    z miejscowymi kelnerami lub po prostu po seks.
    Jak mężczyzna powie, że leci do Tajlandii to też się wszyscy śmieją. Wiadomo po
    co leci! Co tam zwiedzać? A cena Tajlandii jest jednak wyraźnie nie dla ubogich.
    Jak na wizę turystyczną do USA, to przecież do roboty na czarno jedzie itd.
    Są takie łatki przyklejane do pewnych krajów.
  • 14.09.09, 14:30
    Albo Cię totalnie pogięło - albo epoki pomyliłeś??
  • 15.09.09, 09:10
    byrd52 napisał:

    > Egipt jest rzeczywiście oklepany i rozdeptany przez turystów.
    > Poza tym jeśli kobieta tam jedzie, to jest pytanie czy może w
    celach romansowyc
    > h
    > z miejscowymi kelnerami lub po prostu po seks.
    > Jak mężczyzna powie, że leci do Tajlandii to też się wszyscy
    śmieją. Wiadomo po
    > co leci! Co tam zwiedzać? A cena Tajlandii jest jednak wyraźnie
    nie dla ubogich....


    Bzdura! w Porównaniu z Karaibami,
    Malediwami, Seszelami np taki Phuket wychodzi duuuuzo taniej,
    To tak samo jak Wyjazd np na Ibize czy do Egiptu,
    Phuket charakteryzuje sie tym , ze duzo ludzi zalatawia sobie tam
    kwatery prywatne , poniewaz zycie jest totalnie tanie.
  • 22.09.09, 14:04
    > Jak mężczyzna powie, że leci do Tajlandii to też się wszyscy śmieją. Wiadomo po
    > co leci! Co tam zwiedzać? A cena Tajlandii jest jednak wyraźnie nie dla ubogich


    ??? Co tam zwiedzac? Gdyby nie uwarunkowania rodzinno-zawodowe, moglbym tam przez miesiac zjezdzic kraj
    na motorze, zwiedzajac codziennie nowe garkuchnie.

    Mam nadzieje, ze nie jestem jedynym turysta przedkladajacym wrazenia smakowe nad wizualne.
    Zapewniam, ze 'taniosc' Tajlandii jest jej zaleta i nie wiem doprawdy, jak mozna gardzic wizyta w jakimkolwiek kraju tylko dlatego, ze by wyjechac tam na wakacje nie trzeba sprzedawac nerki.
  • 14.09.09, 15:51
    ja_cindy, nie zwracaj uwage na ludzi!! najczesciej tak zachowuja sie osoby ktore
    nic w zyciu nie osiagnely i moga pomarzyc o takim wyjezdzie( pomimo tego ze cena
    nie jest jakas strasznie wysoka, ale lepiej klepac bzdury i dogryzac)..a juz
    najbardziej rozbrajajacy jest fakt jak ktos sie wypowiada ze w Egipcie nic nie
    ma, a nawet tam nie byl...czysta zazdrosc i zawisc..
  • 14.09.09, 18:56
    ludzie tak już mają, że się śmieją, ja byłam w Egipcie już 5 razy i
    za każdym razem też się śmiali ale tylko Ci, którzy nie jeźdżą
    nigdzie, tylko nad polskie morze:) wróciłam ponad tydzień temu i już
    TĘSKNIĘ!!!!a za czym? a za egipskim gorącym powietrzem, jego
    zapachem, morzem oraz egipską whisky no i za lenistwem tęsknię:D
  • 14.09.09, 21:45
    taaa, najwięcej uwag mają zawsze Ci co jedynie widzieli "Costa del Kolobrzeg"
    nad Baltic sea. Ale mam ich głęboko w poważaniu:-).Najśmieszniejsze jest to ze
    ktoś nie był, nie widział a gada głupoty.Nie widział w życiu raf i nie potrafi
    zrozumieć, że wraca się na nurkowanie, snurkowanie, zobaczyć kolejne rafy,znowu
    pobyczyć się w ciepełku z opcją AI.Ja byłam 4 razy, ostatnio w czerwcu, do
    innych krajów tak nie wracam, no byłam 2 razy w Grecji ale na 2 różnych wyspach
    to sie nie liczy:-).Najlepsze jest to ze za tydzień też chcę gdzieś lecieć i
    jakos dziwnie znowu mi krąży Egipt po głowie.Żeby była jasność wyjeżdżam zawsze
    z mężem i nie lecę do jakiegoś "habibka". Powód -sexturystyka w moim przypadku
    odpada.Myślimy o różnych kieorunkach wyjazdowych- Turcja, Grecja itd. Ale jak tu
    nie zapakować masek i płetw?!?!?!?Pomocy czy to egiptomania????
  • 14.09.09, 22:23
    mamami5 napisała: .Najlepsze jest to ze za tydzień też chcę gdzieś
    lecieć i
    > jakos dziwnie znowu mi krąży Egipt po głowie.

    Każdy ma prawo pisać czy wyrazić opinię.Ale tu jakby z lekka
    pachniało przechwałką,albo "listą wylotową" tylko brak
    sprecyzowanego kierunku.

    Żeby była jasność wyjeżdżam zawsze
    > z mężem i nie lecę do jakiegoś "habibka". Powód -sexturystyka w
    moim przypadku
    > odpada.

    Coś tak czuć jakby lekki zawód czy żal z tego powodu.

    Myślimy o różnych kieorunkach wyjazdowych- Turcja, Grecja itd. Ale
    jak t
    > u
    > nie zapakować masek i płetw?!?!?!?Pomocy czy to egiptomania????

    Raczej nie.To roztrzepanie i niespójność planów.Można to
    przetłumaczyć z polskiego na nasze.Ale lepiej się powstrzymać.

    Po przeczytaniu wpisów na tym wątku,zadziwia zbieżność poglądów i
    wyrażonych opinii różnych przecież autorów.Daje dużo do myślenia.No
    może poza tą cytowaną wyżej.


    --
    Szanuj wroga swego bo możesz mieć gorszego.
  • 14.09.09, 22:43
    Oj jananku ty juz tak nie analizuj bo cie główka rozboli :))
    Chca leciec, niech leca. Byle gdzie, byle do Egiptu..
    Akurat tamten klimat tez mi służy więc juz się znów na Egipt
    nakręcam.
    Oj drżyjcie egiptomaniacy znów nie dam wam spokoju :))
    --
    <Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe>
  • 15.09.09, 17:26
    kasia_p45 napisała:

    > Oj jananku ty juz tak nie analizuj bo cie główka rozboli :))
    > Chca leciec, niech leca. Byle gdzie, byle do Egiptu..

    Coś tak od razu do tego się przyssała.Nie doczytałem że akurat Egipt
    zdecydowanie.Gdzieś tam plany za tydzień.To niezbyt lotna "analiza"
    więc i głowa nie rozboli.Tak mi się wypsnęło,chyba z nudów.

    > Oj drżyjcie egiptomaniacy znów nie dam wam spokoju :))

    To drgawek raczej oni nie dostaną,prędzej Ciebie to spotka.Ale kto
    wie.Tak jakoś "wygrzeczniało" to forum ostatnio więc może być różnie.
    --
    Szanuj wroga swego bo możesz mieć gorszego.
  • 15.09.09, 15:01
    janan2 , teraz to troszkę poleciałeś , a o chęci wyjazdu do jakiego
    kraju mają ludzie pisać na forum Egipt ??!!
    Ja wyjeżdzam na urlop za 3 dni i słowa o nim nie napiszę , bo po co
    mam pisać o innym kierunku niż Egipt w tym miejscu ???
    Kogo może na forum Egipt interesować inny kierunek ??? Przecież jak
    jest zainteresowany innym kierunkiem to zajrzy na inne forum .

    Pozdrawiam Wojtek
  • 15.09.09, 17:17
    wojtek37k napisał:

    > janan2 , teraz to troszkę poleciałeś

    Z pewnością tak, ale to takie dziwne wypowiedzi że aż
    deprymują.Poleciała bym,za tydzien,może do Egiptu,a może Grecja, z
    mężem lub bez za to z płetwami.No to gdzie wreszcie.Może jednak
    Spitsbergen.Wolę konkrety.Zresztą niepotrzebnie pisałem.

    , a o chęci wyjazdu do jakiego
    > kraju mają ludzie pisać na forum Egipt ??!!

    Jakoś nie doczytałem że konkretnie Egipt.Coś w rodzaju totalnego
    braku zdecydowania.Mam wybrany kierunek to pytam lub informuję że
    jadę.A nie gdybam.Cóż tak wyszło.Jak uraziłem to sorry.

    --
    Szanuj wroga swego bo możesz mieć gorszego.
  • 15.09.09, 18:56
    janan2 napisał

    > Po przeczytaniu wpisów na tym wątku,zadziwia zbieżność poglądów i
    > wyrażonych opinii różnych przecież autorów.Daje dużo do
    myślenia.No
    > może poza tą cytowaną wyżej.


    janan2 ja się odniosłem do tej części twojej wypowiedzi :-) . To ,
    że sobie urządzasz pogaduchy z mało zdecydowaną Panią jest po za
    moim zainteresowaniem .

    Pozdrawiam Wojtek
  • 15.09.09, 20:01
    wojtek37k napisał:

    > janan2 napisał
    >
    > > Po przeczytaniu wpisów na tym wątku,zadziwia zbieżność poglądów
    i
    > > wyrażonych opinii różnych przecież autorów.Daje dużo do
    > myślenia.No
    > > może poza tą cytowaną wyżej.
    >
    >
    > janan2 ja się odniosłem do tej części twojej wypowiedzi :-) . To ,
    > że sobie urządzasz pogaduchy z mało zdecydowaną Panią jest po za
    > moim zainteresowaniem .
    >
    > Pozdrawiam Wojtek

    Pogaduchy to też forma wyrażenia opinii.A ten mój cytat powyżej też
    prawdziwy.Zdecydowana większość wypowiedzi jest za Egiptem,śą
    nadzwyczaj zgodne i różnią się detalami.Te odbiegające od reszty
    nieliczne,więc nie ma co do nich nawiązywać czy polemizować.po co
    zadrażniać?
    --
    Szanuj wroga swego bo możesz mieć gorszego.
  • 15.09.09, 21:39
    Zacytuję
    "Każdy ma prawo pisać czy wyrazić opinię.Ale tu jakby z lekka
    pachniało przechwałką,albo "listą wylotową" tylko brak
    sprecyzowanego kierunku"
    jeśli każdy ma prawo pisać to czemu się czepiasz?
    cyt.
    "Coś tak czuć jakby lekki zawód czy żal z tego powodu"
    nie masz totalnie wyczucia, zniesmaczyłeś mnie tylko
    cyt
    "Raczej nie.To roztrzepanie i niespójność planów.Można to
    przetłumaczyć z polskiego na nasze.Ale lepiej się powstrzymać" próbuj się
    powstrzymać bo ludzie potrafią czytać a z Tobą w pogaduchy nie mam ochoty
    wchodzić, odpisałam innej osobie.
    cyt.
    "Z pewnością tak, ale to takie dziwne wypowiedzi że aż
    deprymują.Poleciała bym,za tydzien,może do Egiptu,a może Grecja, z
    mężem lub bez za to z płetwami.No to gdzie wreszcie.Może jednak
    Spitsbergen.Wolę konkrety.Zresztą niepotrzebnie pisałem"
    nie czytałeś dokładnie napisałam, że zawsze z mężem latam ale widać po prostu
    próbujesz dopisać ideologię.
    jedno napisałeś z sensem cyt. "niepotrzebnie pisałem" i tego będę się trzymać
  • 15.09.09, 08:57
    Dyskusja zrobiła się nieco śmieszna, bo "egiptomaniacy" wytykają "patriotom"
    Bałtyk i Kołobrzeg. Tylko po co?
    Mnie w Egipcie interesuje wyłącznie ciepłe morze i rafy.
    Piramidy to dla mnie kupy kamieni. Budowano takie podobne, zwrócone bokiem na
    północ, tylko mniejsze, jeszcze przed czasami faraonów. Nie robi to na mnie
    wrażenia. Wręcz byłem rozczarowany patrząc na nie. Przecież to grobowce z
    przerostem formy. Cmentarze mam podziwiać? To wole powązki.
    Aztekowie też takie piramidy pt. kupy budowali a mało kto tam pędzi podziwiać.
    No bo za drogo.
    Jednym słowem, co kto lubi. Teraz lubi, potem się znudzi, polubi coś innego.

  • 15.09.09, 18:47
    byrd52 napisał:

    > Dyskusja zrobiła się nieco śmieszna, bo "egiptomaniacy" wytykają "patriotom"
    > Bałtyk i Kołobrzeg. Tylko po co?
    > Mnie w Egipcie interesuje wyłącznie ciepłe morze i rafy.
    > Piramidy to dla mnie kupy kamieni. Budowano takie podobne, zwrócone bokiem na
    > północ, tylko mniejsze, jeszcze przed czasami faraonów. Nie robi to na mnie
    > wrażenia. Wręcz byłem rozczarowany patrząc na nie. Przecież to grobowce z
    > przerostem formy. Cmentarze mam podziwiać? To wole powązki.
    > Aztekowie też takie piramidy pt. kupy budowali a mało kto tam pędzi podziwiać.
    > No bo za drogo.
    > Jednym słowem, co kto lubi. Teraz lubi, potem się znudzi, polubi coś innego.
    >


    No to "pojechałeś" chciałeś dokopać "E-maniakom" za to że nie odpowiedzieli Ci na kolejne "milionowy" raz zadane pytanie o walutę?
    Napiszę Ci jak ja to widzę latam dwa razy w roku w "ciepłe kraje" z których ten drugi albo i pierwszy wracam co roku do Egiptu, widziałem sporo może nie aż tak wiele, ale Egipt wciąż urzeka.Nie byłem jeszcze w Chinach kolebce starożytności, być może też mnie urzeknie. Nie wiem czym Egipt bo piramidy i Luksor zwiedziłem po dwa razy i na razie nie jestem ciekaw, być może kultura arabska i specyfika egipcjan mnie wciąga, bo gdziekolwiek bym pojechał to i tak wracam na forum Egipt i do Egiptu raz w roku, ot coś co urzeka ale nie musi każdego w myśl jednemu rybki drugiemu akwarium :p
  • 15.09.09, 19:11
    byrd52 napisał:

    > Dyskusja zrobiła się nieco śmieszna, bo "egiptomaniacy"
    wytykają "patriotom"
    > Bałtyk i Kołobrzeg. Tylko po co?
    > Mnie w Egipcie interesuje wyłącznie ciepłe morze i rafy.
    > Piramidy to dla mnie kupy kamieni. Budowano takie podobne,
    zwrócone bokiem na
    > północ, tylko mniejsze, jeszcze przed czasami faraonów. Nie robi
    to na mnie
    > wrażenia. Wręcz byłem rozczarowany patrząc na nie. Przecież to
    grobowce z
    > przerostem formy. Cmentarze mam podziwiać? To wole powązki.
    > Aztekowie też takie piramidy pt. kupy budowali a mało kto tam
    pędzi podziwiać.
    > No bo za drogo.
    > Jednym słowem, co kto lubi. Teraz lubi, potem się znudzi, polubi
    coś innego.

    Ja jeszcze swoje dołoże :-)
    Mój drogi , tu pisze tak wiele osób , które wyjeżdżają w różne
    zakątki świata , że aż trudno w to uwierzyć , ale gdziekolwiek
    zajrzę na inne fora , albo gdziekolwiek zadam pytanie o inny zakątek
    świata , to bardzo często zdarza się , że odpowiadają mi Ludzie z
    tego forum . Ja jestem najbardziej zdiwiony , Twoim zdziwieniem , że
    na forum Egipt pisze się pozytywnie o Egipcie oraz , że piszą tu
    tzw. egiptomaniacy . Masz problem zmień forum i tyle . Pan
    zachodniopomorskie wprowadza tu już wystarczjące zamiesznie , że
    kolejnego to już chyba nie trzeba .

    Trzymaj się ciepło , najlepiej zdala od tego forum
  • 15.09.09, 18:47
    kurde, chyba znowy polecę (4 raz w tym roku) żeby się jeszcze
    bardziej śmiali:D:D:D
  • 15.09.09, 21:46
    Po x wyjezdzie do Egiptowa moi znajomi przestali sie pytac po co tam
    latam.Co mozna odpowiedziec osobie ktora nigdy nie poczuła
    egipskiego słoneczka na swojej twarzy....Lepiej przemilczec niz
    probowac zachwalać.Jednak musze przyznac ze znajomi ktorych
    namowiłam na wyjazd sa zachwyceni i oczywiscie wracaja tam jak muchy
    do lepu..
  • 16.09.09, 08:28
    Jeszcze nigdy nie byłam w Egipcie. Na wyjazd w przyszłym roku w
    lipcu zbieram od tego roku, odpuszczając sobie jakiekolwiek wyjazdy
    w te wakacje - czyli nie jest tak tanio, jak ludzie opowiadają. Dla
    mojej 3 osobowej rodziny koszt wyjazdu wg. cennika z tego roku (REJS
    SUN &FUN)to około 10 500 zł., do tego dodać kasę na wydatki, to
    wychodzi całkiem spora suma. Jestem więc przykładem, że ci którzy
    zarabiają grubo poniżej średniej krajowej, muszą sobie uciułać.
    ... ale marzy mi się od dziecka, by chociaż dotknąć tę "kupę
    kamieni" zobaczyć tych natarczywych sprzedawców,
    pooddychać "śmierdzącym" powietrzem. Mówią że marzenia się
    spełniają - dla mnie nie ma innego miejsca na świecie które
    chciałabym zobaczyć, także liczę na to, że moje też się spełnią.
    Pozdrawiam serdecznie - Justyna
  • 16.09.09, 09:35
    Wierz mi.. powietrze tam nie smierdzi. A klimat jest bardzo dobry.
    Słoneczko cudowne.. Napewno ci sie spodoba :))
    --
    <Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe>
  • 16.09.09, 12:06
    W XIX i na początku XXw. wyjeżdżano do Egiptu leczyć gruźlicę. Leków nie znano, leczono klimatycznie.
    Spektakularny przykład to chory na gruźlicę bakteriolog Paul Ehrlich, (asystent Roberta Kocha, noblista) który pojechał do Egiptu ciężko chory a po 2 latach wrócił wyleczony.
    Taka ciekawostka.
  • 17.09.09, 13:21
    nie wiem dlaczego niektórzy idioci mówią, ze w Egipcie powietrze
    śmierdzi..ostatnio nawet mój znajomy to stwierdził choć od niego
    samego różami nie waliło...
    klimat w Egipcie jest cudowny, przynajmniej dla mnie,a powietrze
    bajka no chyba że czasem rybą ze stołówki zaleci ale to też lubię;)
  • 17.09.09, 13:58
    ja tez sie spotkalam z taka opinia, co lepsze okazalo sie, ze delikwent nigdy w
    Egipcie nie byl :)
  • 17.09.09, 14:25
    4lata napisała:

    > nie wiem dlaczego niektórzy idioci mówią, ze w Egipcie powietrze
    > śmierdzi..ostatnio nawet mój znajomy to stwierdził choć od niego
    > samego różami nie waliło...
    > klimat w Egipcie jest cudowny, przynajmniej dla mnie,a powietrze
    > bajka no chyba że czasem rybą ze stołówki zaleci ale to też lubię;)

    Powietrze samo z siebie nie śmierdzi. W Hurghadzie byłem świadkiem jak padł koń
    na drodze. Odciągnięto go na pobocze i on tam leżał 1 dzień, drugi, potem już
    nie wiem, bo wyjechałem. Capiło z daleka, ale może miejscowi czekali aż się koń
    zmumifukuje.
    Niemcewicz mawiał "lepsze polskie gó... w polu niźli fiołki w Neapolu" :)
  • 17.09.09, 21:43
    no to z takim nastawieniem nigdzie nie jedź, siedź w domu!!!:D a
    tego konia masz foto? bo jakoś trudno w te historie uwierzyc
  • w upojeniu?

    Egipt mi wisi (tyle, że dla mnie za gorąco - słoneczko??? a co ja jestem, kotlet
    mielony, żeby się smażyć???), ale tak a propos ohydnych zazdrośników, którzy wam
    tak Egiptu zazdroszczą - to jeśli wy jesteście grupą Szlachetnych i
    Wyrozumiałych Niezazdrośników, to coś za dużo w tym wątku wrzucanka...
  • 23.09.09, 15:58
    Wg mnie powietrze w Egipcie PACHNIE! Co prawda bylam tam (jedyny raz)
    10 lat temu, do tego na obozie mlodziezowym :), ale do dzis pamietam
    zapach, jaki uderzal w nozdrza, gdy stanelo sie w drzwiach samolotu
    po wyladowaniu w Hurghadzie. Mimo poznej pory, powietrze bylo
    rozgrzane i pachnialo piekarnia :) Do dzis tesknie za tym zapachem.
  • 18.09.09, 10:19
    Pewnie zazdroszczą, akurat te argumenty które wymieniłaś są dla mnie
    śmieszne bo kraj pod względem turystycznym ma bardzo dużo do
    zaoferowania praktycznie każdemu.
    Ja osobiście nigdy nie odważę jechać do Egiptu bo na przestrzeni
    kilku lat absolutnie każdy kogo znam i tam był wrócił z rozstrojonym
    żołądkiem. Szkoda mi cennego urlopu na przystosowywanie do
    tamtejszej flory bakteryjnej. Słyszałem też że "akwizytorzy" są tam
    bardziej agresywni niż wszędzie indziej, a takie typy działają na
    mnie jak płachta na byka.
  • 18.09.09, 14:53
    kiedy pierwszy raz leciałam do egiptu znajoma "wiemwszystko"
    stwierdziła, że w egipcie to tylko brud, smród. Co innego w Tunezji,
    w której była, tam jest czyściutko i nidgy by do egiptu nie
    poleciała. teraz trzeci raz wyjeżdża do przecudownego egiptu. Stała
    się wręcz znawcą i przy każdej okazji udziela rad tym, którzy się
    tam wybierają. Nie mogłam się powstrzymać i wlaśnie przy takiej
    okazji przypomnialam jej o tamtych slowach. Stwierdzila, że to
    przecież ja niepochlebnie wyrazałam się o egipcie.
    Dlatego cenię ludzi, którzy mówią "nie byłem, więc się nie
    wypowiadam"
  • 18.09.09, 15:19
    Nie jestem pewien czy to do mnie, ale na wszelki wypadek coś maznę
    żeby później nie było że trolluje czy cuś. Informacje o klątwie
    faraonów i tamtejszych akwizytorach mam z "pierwszych (niezależnych
    od siebie) rąk" i to wielu, nie muszę więc tego sprawdzać
    empirycznie. Wolę uczyć się na cudzych błędach niż swoich. Napisałem
    też że to moje prywatne zdanie. Absolutnie nikt nie musi się z nim
    zgadzać.
  • 18.09.09, 16:08
    Daj se na wstrzymanie - i te rewelacje z "pierwszych rąk"..
    Nie byłeś , nie wiesz, nie widziałeś - i może dobrze!!
    Więc nie pisz na tym forum pierdół zasłyszanych od ciotek rodem z Radia Maryja!!!!
    A że trollujesz to pewne!! A o jakich tamtejszych akwizytorach piszesz???????
    Cholera - mieszkałem tam 2 lata i ani jednego nie spotkałem.
    To może mnie oświeć!\
    A tak w ogóle - to może pojedź tam choć raz , a potem pisz na tym forum - ale
    tylko to co zobaczysz na własne oczy, a nie to co opowiadają ci inni...
    Pozdrawiam
    Janusz
  • 18.09.09, 18:01
    Po co te emocje, żyłka Ci pęknie i oddasz życie broniąc dobrego
    imienia Arabskiej Republiki Egiptu. Warto? Ja nie muszę lecieć na
    Antarktydę żeby stwierdzić, że mogę tam zmarznąć. Wystarczą mi
    rekomendacje "ciotek z RM" i innych zaufanych ludzi, którzy tam
    byli. Upierdliwymi akwizytorami nazwałem straganiarzy, którzy w
    razie odmowy kupna ich tandetnych pamiątek czy innych chińskich
    śmieci przechodzą do rękoczynów. Nie ma tam takich? Z relacji
    rodziny wynika coś innego, mieli 3 nieciekawe "przygody" w ciągu 2
    tygodni, o przeżyciach znajomych już nie wspomne. Czuję się
    rozdarty, nie wiem komu mam wierzyć rodzinie czy anonimom z netu.
    Pewnie "zemsta faraonów" przez pomyłkę nazwana przeze mnie klątwą
    to też propaganda konkurencji, ach ci wredni Tunezyjczycy.

    Żeby było jasne, nie neguje atrakcyjności turystycznej Egiptu ale,
    że tak zacytuje Ryśka Ochódzkiego "kraj ten ma być może nawet tam i
    swoje ... plusy. Rozchodzi się jednak o to, żeby te plusy nie
    przesłoniły wam minusów" Jak dla mnie tych minusów jest jest dla
    mnie za dużo, szczególnie że w grę wchodzi moje zdrowie.
  • 18.09.09, 18:20
    spamujesz chłopie bo nie wiesz co i jak a pierdo.. farmazony! w
    poprzednim poście trudno Ci zrozumieć jak można spędzić na plaży w
    Egipcie 2 tyg choć ani razu na niej nie byłeś i nie masz pojęcia co
    można zobaczyć pod wodą...wybacz ale można i to zupełnie co innego
    niż w twoim kraju śródziemnomorskim gdzie byłeś skazany chyba tylko
    na leżenie plackiem z drinkiem i strasznie sie męczyłeś z tego
    powodu...przenieś się na forum krajów śródziemnomorskich i tam
    wylewaj swoje żale bo tu nie wnosisz nic!
  • 18.09.09, 19:36
    Wiesz jak złapię zajawkę na wodny świat to ruszę do Australii, po co rozmieniać
    się na drobne. Przynajmniej nie zapłacę za wakacje 3 dniową sraczką. Jak nie
    doczytałaś to leżałem na plaży przez raptem jeden dzień, przez resztę wakacji
    byłem całkiem zajęty i jestem z nich całkiem zadowolony. W sumie jakbym wiedział
    że w robocie taki zastój to zostałbym tydzień dłużej, bo zostało tam jeszcze
    pare rzeczy do zobaczenia.
    Miłego smażenia w przyszłym roku i uwaga na skórę.
    P.S. Skoro tak Cię zniesmaczyły moje żale i spamy to po ch... na nie odpisywałaś?
  • 18.09.09, 19:47
    takie niby drobne a w Egipcie nie byłeś bo się sraki boisz haha a
    może tak naprawdę Cię nie stać
    P.S. skoro nie byłes to po ch.... sie wypowiadasz?
  • 18.09.09, 19:51
    Jaaasne najtańsze wakacje z katalogu poza Jastarnią. Tylko dla krezusów.
  • 18.09.09, 20:03
    no ale nie byłeś...i w Jastarni podejrzewam ze też nie:D
    a my ,,biedne krezuzy" upajamy się egipskim słońcem po 4 razy do
    roku:D
  • 18.09.09, 20:12
    Zastanawiam się po co ta cała agresja do człowieka,który ma prawo mieć odmienne odczucia co do wizyty w Egipcie?Gdzie jest napisane że nie ma prawa wypowiedzieć się na temat Egiptu nie będąc w nim? Może podpytuje , może chciałby w ten sposób się czegoś dowiedzieć? Co by nie pisać swoimi wypowiedziami nie czynił nikomu personalnie krzywdy, a tu taki atak na niego.Zamiast dyskusji kolejny rynsztok, cóż pewnie już tak musi być skoro dla wielu internet wydaje się "bunkrem" który czyni adwersarzy anonimowymi.To oczywiście nie musi być "bunkier" nie do zdobycia....:))
  • 18.09.09, 20:12
    > a my ,,biedne krezuzy" upajamy się egipskim słońcem po 4 razy do
    > roku:D

    Zazdrość mnie zżera, chyba zacznę odkładać żeby chociaż przez weekend poczuć się
    krezusem. Pks tam kursuje?
  • 18.09.09, 20:55
    tak, kursuje...z twojej wsi...sprawdź rozkład... tak w sam raz na za
    rok bo narazie to odłożyć musisz:D
  • 18.09.09, 21:10
    Skąd wiesz? Jechałaś z tego przystanku?
  • 22.09.09, 16:21
    To akurat prawda - Od morza srodziemnego po australie turyscie grozi
    mala niestrawnosc spowodowana zmiana flory bakteryjnej. Normalna rzecz. Podobnie arabscy sprzedawcy - wybitnie upierdliwi.

    Dla niektorych to przeszkoda nie do pokonania, a dla innych mala
    niedogodnosc przy poznawaniu obcego kraju. Kwestia podejscia.
  • 18.09.09, 17:01
    ehh dziś znowu zostałam wyśmiana, że byłam w Egipcie pare razy i
    myślę o kolejnym wyjeździe..zauważyłam, że ludzie dziwnie reagują
    już na samo słowo ,,Egipt".. od razu załącza się w nich jakaś
    reakcja obronna i wszystko jest na ,,nie"..okropne jedzenie,
    arabowie, brud, smród i ubóstwo...1000 argumentów na moj jedyny-
    uwielbiam Egipt i chętnie do niego wracam pomimo że zwiedziłam
    niemały kawał świata..ależ ja nikomu niczego nie narzucam, nikogo
    nie przekonuję,nie chwalę się ale wyrażam tylko swoją opinię a mimo
    wszystko wszyscy są przeciwko..a gdybym tak tam wyemigrowała to by
    mnie porządnie zjechali a w większości współczuli...toż to jakiś
    dżihad:D
  • 18.09.09, 17:09
    No cóż !!
    Ja bardzo lubię kuchnię arabską.
    Tylko tą prawdziwą, a nie hotelową.
    A do Egiptu.... to chętnie bym wyemigrował!!
    Po prostu znam ten kraj... i to nie tylko z tego forum..
  • 18.09.09, 19:05
    4lata napisała:

    > ehh dziś znowu zostałam wyśmiana, że byłam w Egipcie pare razy i
    > myślę o kolejnym wyjeździe..zauważyłam, że ludzie dziwnie reagują
    > już na samo słowo ,,Egipt"..

    Czym się przejmujesz.Leć i tyle.A "ludzie" niech sobie gadają aż ich
    ręce rozbolą.Smiać też się można powiedzmy do lusterka.Niektóre
    homoidy tak maja.Byłem kilka razy za tydzien znowu lecę i niczym się
    nie przejmuję.To zawistnicy.Straszą nie wiadomo
    czym,islamistami,brudem,zemsta i wszystkimi egipskimi plagami a to
    g...o prawda.Wywnętrza się taki z zemstą nic o problemie nie
    wiedząc.Ma się ją zazwyczaj na własne życzenie.Przepis,najeśc się do
    rozpuku,no bo dają,za darmo i to gorące gotowane,popić "orężadą"
    zimną no i WC.Jest takich przepisów więcej.Tak jak o bezpieczeństwo
    turystów-gości tam dbają to nam może się tylko pomarzyć.Znacznie
    lepiej pilnują niż pielgrzymek u nas,a ze czasami jest jakieś
    wydarzenie,to tak jak wszędzie.Wystarczy jechać do Madrytu ,Londynu
    czy N.Yorku.Bywa "lepiej".Egipt znacznie bezpieczniejszy niż Polska.
    Szanuj wroga swego bo możesz mieć gorszego.
  • 18.09.09, 20:47
    Kurczee a ja chce do Egiptu!!

    --
    <Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe>
  • 23.09.09, 16:16
    za bardzo bierzesz do siebie kto co mowi!!bo i po co rozglaszac na forach ze
    ludzie sie smieja i co z tego? ludzie z wielu rzeczy sie smieja i nic na to nie
    poradzisz.to nie mow nikomu ze do egiptu czy woogole gdzie kolwiek skoro maja z
    tego pozywke..
    w sob wrocilem z Hurghady nikt sie nie smieje wsrod moich znajomych bo wiedza ze
    co rok tam jezdze.
  • 18.09.09, 21:14
    sory ludziska za ten jak ktos określił ,,rynsztok" powyżej z
    osobnikiem o egzotycznie brzmiącej nazwie odzim22 ale dzięki tejże
    nader inteligentnej polemice...lol... mamy odpowiedź na nurtujące
    pytanie ,,dlaczego...?"...może bardziej nie dlaczego tylko jakie
    typy i co w ich głowie siedzi...dla mnie wszystko jasne, tak jak się
    zresztą spodziewałam aż w końcu ktoś powiedzieł to wprost...jak to
    czasem łatwo ludzi podejść żeby wyszła słoma z butów;)
  • 18.09.09, 21:51
    Jasne, Egipt nie kręci tylko tych których na niego nie stać. Gratutluję
    otwartości umysłu i życze miłego pobytu w matrixie. Z mojej strony EOT Kolejnego
    flejma nie ciągnę.
  • 18.09.09, 22:29
    odzim22 może Twoi znajomi czymś sobie zasłużyli na tą zemstę
    faraona? Ani ja ani większość moich znajomych (poza jednym) jej
    nigdy nie miało ;) A co do sprzedawców to też nigdy nie widziałam
    jakiejś szarpaniny czy wyzwisk wręcz odwrotnie, moze więc wytraczy
    byc dla nich miłym to odwdzięczą sie tym samym ? ;)
    Najlepiej pojedź sam i zeryfikuj bo chyba coś Cię tam jednak ciągnie
    skoro zaglądasz na forum o Egipcie :)
  • 18.09.09, 22:38
    Za 4 godziny wsiadam w auto i jadę na Okęcie , a za 12 godzin będę leżał na plaży w Marsa El Alam . A jak mi się przytrafi ZEMSTA to też dam radę , w końcu nie pierwszy raz .
    Pozdrawiam .

    Zobaczyć miny znajomych po powrocie - BEZCENNE.
  • 21.09.09, 14:20
    odzim22 - nie pisalam akurat konkretnie do ciebie. każdy może mieć
    swoje zdanie.
    co do "faraona", to tzw "lekkiego" miałam przy każdym wyjeździe do
    egiptu, ale raz aż zzieleniałam i zawieźli mnie do "kliniki" na
    zastrzyki, przeszło od razu :)
    mialam "faraona" na lanzarotte i w maroku.
    ale może jestem zwyczajnie chodzącą sraczką??? albo nie trzeba
    jechać do egiptu żeby się rozchorować. :)
  • 22.09.09, 11:33
    pieprz to, po prostu Ci zazdroszczą. ja też lecę 1 października i
    już jestem podniecony jak małpiszon....
  • 22.09.09, 12:00
    Polskie piekiełko. Nie jadę, to inny też niech się nie cieszy, że
    jedzie.
    --
    O-Qrde co za życie !
  • 22.09.09, 12:24
    Ja też jade i ciesze się jak nie wiem co:-))))I z takimi reakcjami się nie
    spotykam - wręcz przeciwnie - Ci znajomi, którzy byli bardzo chwalą pobyt w
    Egipcie i dzielą się wrażeniami i zawsze udzielą przy okazji troche dobrych rad
    bo maja na względzie fakt, że nigdy tam jeszcze nie byłam:-))
  • 22.09.09, 12:23
    Byłem w tym osławionym Egipcie w tym roku i szczerze mówiąc nigdy więcej.
    Wycieczka wykupiona w polskim biurze podróży, na lotnisku oczywiście tłum,
    ludzie pchają się jak bydło przy odprawie awantura o prowiant jaki chcą zabrać
    do samolotu.
    generalnie można rozróżnić dwie kategorie: nażelowanych menedżerów wiek około 30
    co to wszędzie byli i wszystko widzieli, razem z ze swoim towarzyszkami, tipsy i
    okulary model spawacz (ogromne zasłaniają 3/4 twarzy,
    druga kategoria to tacy bardziej wieśniacy wiadomo skarpety sandały i pozowane
    zdjęcia na NK.
    Dobra dolecieliśmy jakimś cudem ( oczywiście czarter z egipskich linii
    lotniczych, lądowanie i oklaski ) 3 godziny czekania na transfer do hoteli,
    zamieszanie bo jakiś idiota się zgubił odczytywanie listy obecności jak na
    zielonej szkole.
    Hotel 4 gwiazdki to ma chyba razem z tymi na pięknym arabskim niebie, wiadomo
    walka o pokoje niektórzy przekupują obsługę inni grożą sądem i znajomościami,
    rezydent był na miejscu przez jakieś 37 sekund i się ulotnił. Nie minęły
    następne 3 godziny i mamy pokoje, dowiadujemy się, że jeśli wychodzimy do miasta
    to portfel trzymać przy sobie i nie chodzić w ciemne zaułki, a jak jedziemy
    gdzieś dalej to zastawiać w recepcji informacje gdzie i kiedy wrócimy. Hotel
    broniony niczym jednostka wojskowa, płot strażnicy monitoring, dla miejscowych
    wstęp na jakieś przepustki, turyści głównie Rosjanie i Niemcy w wieku
    okołoemerytalnym wszyscy godzinę po otwarciu baru już wstawieni leżą na lub obok
    leżaków przy basenie.
  • 22.09.09, 12:54
    Ciekawe skąd innąd spostrzeżenia, które ma wielu,ale nie wielu się nimi dzieli na forum,dlaczego? :)))
    Rozumiem Że Cię w pewien sposób drażnią te sprawy, pytanie tylko dlaczego miałbym rezygnować z urlopu w swoim ulubionym miejscu w imię różnych kategorii turystów? Fakt ewoluowało to w kierunku niezbyt ciekawym przez kilka ostatnich lat,tyle że zawsze możesz wybierać hotele z jak najmniejszą ilościa tegoż gatunku turystów( jest ich co raz mniej niestety)albo unikać rodaków po prostu.Swoją droga muszę Ci napisać że widuję znacznie więcej "skarpetowców-sandałowców" wśród Niemców.Co do jakości hotelu no cóż pewnie sam sobie jesteś winien bo szukałeś najtańszych ofert wśród **** z przekonaniem że każdy **** to taki sam standard, w Egipcie i generalnie i w świecie arabskim tak juz jest, gwiazdki za łapówę normalna rzecz.
  • 22.09.09, 19:08
    Dlaczego Egipt?
    Odpowiedź jest prosta.Bo blisko i ciepło. Zakładając, że mamy ochotę poleżeć na
    słoneczku w listopadzie, mamy wybór. Kanary, cena w stosunku do Egiptu razy 2,
    dł lotu 6 godz, Karaiby z Kubą razem wzięte, lot 11 godz.Egipt 4 godz
    lotu.Stosunkowo pieniądze niewielkie.W listopadzie zapomnijcie o Tunezji,Turcji,
    Kreci,Maroku.
    No i oczywiści tylko all.
  • 26.09.09, 20:58
    trombczanin napisał:

    > generalnie można rozróżnić dwie kategorie: nażelowanych menedżerów
    wiek około 3
    > 0
    > co to wszędzie byli i wszystko widzieli, razem z ze swoim
    towarzyszkami, tipsy
    > i
    > okulary model spawacz (ogromne zasłaniają 3/4 twarzy,
    > druga kategoria to tacy bardziej wieśniacy wiadomo skarpety
    sandały i pozowane
    > zdjęcia na NK.
    > Dobra dolecieliśmy jakimś cudem ( oczywiście czarter z egipskich
    linii
    > lotniczych, lądowanie i oklaski ) 3 godziny czekania na transfer
    do hoteli,
    > zamieszanie bo jakiś idiota się zgubił odczytywanie listy
    obecności jak na
    > zielonej szkole.

    Zamykam oczy i "widzę" : po prawej wszystkowiedzące menagery z
    tłustymi włosami od cieknącego żelu , wraz ze swymi towarzyszkami w
    okularach a`la spawacz , po lewej prosty lud jadący do Egiptowa ,
    celem wklejenia zdjecia w Naszej Klasie i On jeden Trombczanin -
    stojacy posródku mierzący z wyższością wszystkich wzrokiem - jedyny
    sprawiedliwy ...... brachu no wyobraźnia już mi podpowiada Ty musisz
    być wielki .

    Pozdrawiam Wojtek
  • 22.09.09, 12:39
    Nie ma się z czego śmiać zwłaszcza, kiedy człowieka nie stać nawet
    na wypad na Mazury, a tak jest w moim przypadku. A tu otwieram
    książkę dla pierwszoklasistów i co widzę? Dział o wakacjach i
    czytankę o wyjeździe rodziny do Egiptu. Zatem trzymasz się
    standardów, a ja to już chyba jakiś margines społeczny jestem, czy
    co? Normalnie wpadłam w kompleksy.
  • 22.09.09, 12:52
    forum.gazeta.pl/forum/f,24864,Faceci_z_Egiptu.html
    Niedawno na forum GW pisał zrozpaczony facet - był w Egipice na
    wakacjach z żoną. Mają małe dziecko. Kochał ją podobno z wzajemnością.
    Przed wyjazdem ich życie to była w/g niego idylla. Czar prysnął jak na
    własne oczy przekonał się, że zdradzała go z habibi gdy spał w
    hotelowym pokoju. Po powrocie oboje przechodzą horror i nie wiedzą co
    z tym zrobić.
    Lecąc tam musisz wiedzieć, że będziesz adorowana przez tamtejszych
    amantów, którzy nie przepuszczą żadnej turystce. Taki ich sposób na
    życie i przyjemne zarabianie pieniędzy. Niektóre, głupie kobiety się w
    nich zakochują. Internetowe fora są pełne przeróżnych opowieści. Jakiś
    czas temu w gazetach opisywany był przypadek, jak matka chciała
    wytoczyć proces hotelowi, bo podobno jej 13 letnia córka zaszła w
    ciążę kąpiąc się w basenie. Gdybyś się zdecydowała ponieść wakacyjnym
    amorom to po powrocie zrób kompleksowe badania u ginekologa, bo możesz
    przywieźć niespodziewanego gościa, którego nie będzie łatwo wyleczyć
    ;)
  • 22.09.09, 13:00
    Zwlaszcza, jesli jestes samotna lub lecisz tam sama. Sam bym sie
    smial;-)
  • 23.09.09, 11:46
    Którzy taśmowo zaliczają usłużne Polki.

    Dziwę się, że się dziwisz (w tej sytuacji). Naprawdę nie wiesz jaką Egipt ma
    "renomę"?

    --
    Tak, PO to fatalna partia... Problem polega na tym,
    że wszystkie inne są jeszcze gorsze.
  • 24.09.13, 10:26
    SZUKAMY!
    Kobiet, które w poszukiwaniu seksualnych przygód wyjeżdżają za granicę i opowiedzą o tym w programie telewizyjnym.
    Opowiedz nam o swoich doświadczeniach, podziel się swoją historią!
    Nagranie odbędzie się w Warszawie 1 października w godzinach popołudniowych.

    Kontakt: program@dejerez.tv

  • 21.10.13, 22:40
    ach To ty odgrzebałeś wątek:) watpię aby zgłosiła się jakaś chętna do programu chyba że wyglada jak ta z video Avicii vs Nicky Romero - I Could Be The One:) wątpie też aby baby jechały tam właśnie na poszukiwanie przygód, przygody same rzycają im sią pod ... nie ważne czy jesteś z facetem czy nie, casanova będzie działał dopóki nie dostanie w ryj;)
  • 22.09.09, 13:30
    Tu nie chodzi o zazdrość. Wśród ludzi utarła się opinia, że Egipt to tanie
    wakacje dla hołoty, która lata byleby latać i poszpanować że się było - całe
    wakacje byczą się w hotelu a jadą na piramidy to tylko żeby cyknąć fotkę na NK.
  • 22.09.09, 15:42
    No to masz ciekawych znajomych!!
  • 22.09.09, 14:00
    Bo teraz jeździ się do Chorwacji, nie wiedziałaś? ;)
    --
    Lepiej zadbać o wspólny żywopłot niż sr.ać sobie nawzajem do ogródków przez drut kolczasty. (c)mackozer
  • 22.09.09, 14:16
    wątek wylądował na głównej
    uwaga, zaraz będzie nalot różnych dziwnych ludzi;-)
    --
    [url=http://www.suwaczki.com/][img]
    http://www.suwaczki.com/tickers/gixocq7szimrk1yk.png[/img][/url]
  • 22.09.09, 14:56
    Może myślą że jedziesz tam podywać chłopców pracujących w barach.
    ostatnio modna jest seksturystyka Polek do krajów własnie takich jak Egipt i Tunezja, gdzie polskie kobiety dają się uwieść przystojnym Arabom.
    Tu na forum jest założone specjalne forum poświęcone tej tematyce, ostatnio u siebie szymczak.jogger.pl/2009/09/18/arab-lepszy-od-polaka/ próbowałem zgłębić tę tajemnice, po części się udało.
    Może Twoi znajomi sugerują że szukasz seksu na zagranicznych wojażach :)

    --
    Pozdrawiam
    Piotr Szymczak
  • 22.09.09, 15:29
    Gdyby można było za 1000 zł polecieć na Księżyc, to pół Polski by leciało i
    blokowiska zostałyby puste.
    Przynajmnie byłoby spokojnie w miastach.
    Ale póki co to rebiata dawajtie na Egipt.
    Ostatni gasi światło. :)
  • 22.09.09, 17:46
    byłem w ty roku w amarante garden palms swoją drogą już 3 raz w egipcie i
    własnie pierwszy raz spotałem się z tą sexturystyką naszych rodaczek tylko że im
    było obojętne czy robią to z arabami czy z naszymi samcami bez par było kilku
    takich u nas w hotelu i było kilku arabów którzy jedną taką naszą gwiazdę RUDĄ
    daliśmy jej taką ksywkę walili na okrągło choć ruda była z mężem gadałem z
    naszymi dwoma gościami co całą noc rudą męczyli i potem też powtórzyli to samo
    arabusy potem to już chyba ruda tak ich wymęczyła bo jej bardzo unikali ale co
    na to mąż a może filmował z ukrycia???s13.bitefight.onet.pl/c.php?uid=53376
  • 22.09.09, 18:53
    Nie rozumiem tego poglądu, że niektóre kraje są "gorsze", "oklepane",
    "obciachowe" a inne lepsze. Każdy wybiera to, na co ma ochotę (no i możliwości
    również, ale co to kogo obchodzi i co to ma do rzeczy?) i tam, gdzie go ciągnie.
    Mnie akurat do Egiptu nie ciągnie (zresztą na takie Seszele też akurat nie) ale
    rozumiem, że niektórzy po prostu chcą tam jechać, zobaczyć piramidy czy
    pustynię, czy zabytki, które tam jednak są, albo po prostu plażę i słońce. I nie
    wiem, co w tym jest śmiesznego. No chyba, że to jest śmiech radości :)

    Reakcje ludzi są przedziwne, ale mam jakoś wrażenie, że tylko tych mało
    otwartych na świat, albo którzy faktycznie jeżdżą gdzieś, żeby komuś coś pokazać
    i dla nich taki Egipt jest za mało robiący wrażenie? Co za bezsens.
  • 22.09.09, 19:02
    hehe ale mi brakuje w tej dyskusji Pana Odzim22, który tak to się
    śmiał, cytuję:
    ,,Jaaasne najtańsze wakacje z katalogu poza Jastarnią. Tylko dla
    krezusów."
    ,,Wiesz jak złapię zajawkę na wodny świat to ruszę do Australii, po
    co rozmieniać się na drobne."
    ,,Zazdrość mnie zżera, chyba zacznę odkładać żeby chociaż przez
    weekend poczuć się krezusem."

    hehe...gdzie on sie podział?chyba już się wystarczajaco wypowiedział
    za wszystkich...być możę co najsmieszniejsze złapał lasta i siedzi w
    Egipcie, krezus jeden:D:D:D
  • 22.09.09, 21:50
    obciach???

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.