Kupiłam swoim dzieciom dwa lata temu cały komplet w Lidlu firmy
Pegaso za ok 70 zł, wyglądał całkiem przyzwoicie. Niestety po roku
użytkowania (głównie w basenach) w płetwach część gumowa oddzieliła
się od plastikowej (problem dotyczył wszystkich 4 płetw), a maski
zaczęły przeciekać! Tak więc cały sprzęt do snurkowania wylądował w
koszu po ostatnich wakacjach.
Teraz przed wakacjami w Egipcie chciałabym kupić coś bardziej
trwałego, ale jak odróżnić "ziarno od plew"?
No i czy da się to jakoś pogodzić z rozsądną ceną? Gdzie lepiej ten
sprzęt kupić u nas czy w Egipcie? Jakich producentów polecacie?
--
*** GWIAZDKI 2001 ***