Dodaj do ulubionych

rejs po Nilu - TUI - 3 osoby

07.07.12, 14:59
Czy ktoś był na rejsie po Nilu z TUI (program "Hatszepsut") ? Proszę o podzielenie się wrażenami z organizacji wyjazdu - realizacji programu, oceny statku, itp. Planujemy wyjazd w styczniu, czy to dobry termin na rejs ? Interesuje mnie też kwestia kwaterunku na statku 3 osób - 2 dosrosłych + dziecko 15 l. Jak wygląda wówczas zakwaterowanie, czy można korzystać z opcji kajuty z dostawką, czy też są kajuty 3-osobowe ?
Z góry dziękuję za pomoc.
Edytor zaawansowany
  • imka.allegro 07.07.12, 19:37
    Byłam - dawno (styczeń 2007).
    Opis forum.gazeta.pl/forum/w,622,55478867,0,Rejs_po_Nilu_z_TUI_relacja.html
    Wtedy organizacja, program, statek - wszystko było świetne.
    Podobało mi się do tego stopnia, że usiłowałam powtórzyć rejs w listopadzie 2009, nawet już w ręku bilety miałam, ale TUI imprezę odwołało - zachowali się tak, jakby byli pewni, że się zgodzę zamienić tydzień rejsu na tydzień w Hurghadzie. @#$%^&! Kasę oczywiście oddali, ale zajęło im to bodajże 11 dni. Zarobili u mnie duży minus wtedy.

    Teraz niestety wymogiem odbycia rejsu jest dodatkowy tydzień pobytu w hotelu (drugi duży minus), jeśli komuś to nie przeszkadza, to sam rejs bardzo polecam, jest wspaniały. A TUI (przynajmniej wtedy) naprawdę się nami opiekowało.

    Powtórkę miałam odbyć w trzy osoby, kupowałam dodatkowo jedynkę. Opcją 2+1 w jednej kabinie nie interesowałam się, więc lepiej zapytaj bezpośrednio w biurze. Jak płynęłam na Reginie, to kabina trzyosobowa nie rzuciła mi się w oczy. No, poza suitami, ale pewnie kosztują jak za zboże i w biurze usłyszysz, że tego nie sprzedają ;/

    Na stronie TRAVCO można obejrzeć sobie wszystkie statki jakimi może pływać TUI. Łącznie z planami podkładów.
    www.travcotels.com/OurFleet.aspx?ID=23&LangID=2
    Styczeń uważam za świetny termin na rejs - ale to rzecz gustu; niektórym może być za zimno :) W Karnaku przewiało mnie na wylot, a po południu na pokładzie statku chodziłam w polarze i kurtce z kapturem. Za to w Asuanie, Abu Simbel i Dolinie Królów było przyjemnie ciepło.
    Autokary z których korzystało wtedy TUI (agencji TRAVCO) - czyste, zadbane, sprawne, kierowcy pod krawatem ;) - jeździli bardzo uważnie. Za każdym razem prosiliśmy o wyłączenie klimatyzacji :)

  • l-a 07.07.12, 21:21
    Ja byłam na tym rejsie z TUI, ale w lecie (lipiec), więc co do terminu styczniowego to nic nie mogę powiedzieć, ale sam rejs jest super, podczas mojego rejsu była grupa 18 osób z Polski, głównie rodziny z nastoletnimi dziećmi. Ja byłam z córką 15-letnią. Płynęliśmy na 5* statku Iberotel Crown Empress, kajuty były wystarczające dla 2 osób + dostawka i wszyscy z dziećmi byli w jednej kajucie , czyli rodzice + dziecko. Naszym przewodnikiem był Egipcjanin Aszraf, znający dobrze język polski. Na statku są 3 posiłki + godzina na ciasto i kawę lub herbatę, można dokupić też opcję all inclusive, wtedy dodatkowo jeszcze wszystkie napoje bezalkoholowe i drinki są w cenie. Rejs trwał tydzień z Luksoru do Asuanu z codziennym zwiedzaniem wszystkich zabytków po drodze + wycieczka fakultatywna do Abu Simbel (była na niej cała grupa, a sama wycieczka naprawdę bardzo ciekawa). Na górnym pokładzie statku leżaki z do opalania i basen, w którym można było się ochłodzić w przerwach między zwiedzaniem, codziennie wieczorem różne występy.
  • jicek_69 24.07.12, 16:50
    A czy pamiętasz ile kosztuje wycieczka do Abu Simbel ? Czy warto wykupywać all incl. ?
  • kasia_p45 24.07.12, 17:56
    jicek_69 napisał(a):

    Czy warto wykupywać all incl. ?

    Pewnie, ze warto. Róznica w cenie niewielka a nie musisz sie martwic o żadne picie..
    woda, napoje alkohole.. Nic nie musisz kupowac a pic sie chce :))


    --
    >>> C'est la vie <<<
  • l-a 24.07.12, 20:31
    Nie pamiętam dokładnie ile kosztowała wycieczka do Abu Simbel, ale chyba ok. 90 USD (pod koniec wycieczki nie wszyscy już mieli tyle gotówki, ale można było zapłacić kartą u rezydenta-przewodnika), a all opłaca się wykupić, bo za bardzo po drodze nie ma jak kupić dodatkowych napoi (tylko w czasie postojów statku, a nie zawsze sklep jest w pobliżu), a napoje na statku są dość drogie (tylko woda w miarę tania), a drinki to mają ceny kosmiczne. Dodatkowo w ramach all dają butelki z wodą na każdą wycieczkę (nawet kilka na osobę, ile kto potrzebuje). Ale oczywiście bez all można przeżyć, bo dla wszystkich są 3 posiłki, więc właściwie w all dodatkowo są tylko napoje, wino, drinki.
  • jicek_69 24.07.12, 21:16
    Bardzo dziękuję za cenne wskazówki - to będzie nasz pierwszy wyjazd do Egiptu. Byliśmy już w wielu miejscach, ale Egipt to dla nas "nieodkryte lądy". Mam jeszcze pytanko dotyczące statku - czy istotnym jest usytuowanie kajuty - na którym pokładzie, w którym miejscu statku, czy trzeba po$iłkować się "dodatkiem" w paszporcie, by uzyskać lepsze miejsce ? Proszę o ewentualne sugestie.
  • l-a 24.07.12, 21:33
    Wszyscy z naszej grupy mieli dobre usytuowanie kajut na na górnych pokładach, najgorzej jest najniżej, bo blisko całej maszynerii i kuchni, restauracji itp. Numery kajut, które są przeznaczone dla naszej grupy podał nam przewodnik i z tych kajut można było sobie wybrać (np. u nas były dwie znajome rodziny i chciały mieć blisko siebie kajuty), więc nawet nie było żadnej okazji na żadne dodatki w paszporcie, ale w sumie cały statek był na wysokim poziomie, a kajuty wszystkie takie same (przynajmniej my mieliśmy takie).
  • imka.allegro 24.07.12, 22:08
    Tak samo jak napisała l-a - cała nasza grupa miała kajuty na Upper Deck .Wszystkie kajuty były bez zarzutu i nie zauważyłam, żeby ktoś chciał kajutę z jakichkolwiek powodów zmieniać, bądź był ze swojej niezadowolony.
    Na naszej Reginie restauracja była na Main Deck, na Nile Deck mieszkał tylko Ashraf.
  • jicek_69 27.07.12, 21:24
    Dziękuję za wszelkie poroday i informację, z pewnością się przydały. Dziś dokonałem rezerwacji rejsu na styczeń 2013 (TUI - program Hatszepsut). Zdziwiłem się bardzo, gdy okazało się, że nie ma już miejsc z Poznania. Wiadomo, że obłożenie samolotu nie stanowią tylko uczestnicy rejsu, ale informacja nieźle mnie zaskoczyła. Nie spodziewałem się, że zimą loty do Egiptu mają takie obłożenie, że już w lipcu brak miejsc. Zdecydowaliśmy się na wylot z Wawy. Mam nadzieję, że będzie to udana impreza.
    Dziękuję za informację i pozdrawiam forumowiczów.
    JD
  • kartonik30 27.07.12, 21:54
    Czy możesz zdradzić koszt takiej wycieczki? I czy przy robieniu rezerwacji wiesz już na jakim statku będziesz i do jakiego hotelu później trafisz?
  • jicek_69 28.07.12, 21:02
    Koszt to 2644 zł. / os. w wersji all inclusive, (z wyżywieniem pełnym ok. 2200 zł.). W katalogu jest napisane "ceny od 1927 zl." i taka cena jest na rejs bodaj 06.12. Data 17.01 to termin gwarantowany (wycieczka z pewnością się odbędzie), więc zakładam, że cena też jest wyższa. Jeśli chodzi o statek - będzie to 5* Nile Empress lub podobny (w tym samym standardzie). Hotelu nie bukowalem, bo lecimy tylko na rejs. W tym roku - ku naszej radości - TUI nie wymaga już wykupienia dodatkowego tygodnia pobytu, wcześniej rejs trzeba było rezerwować z pobytem w jednym z hoteli z katalogu.
  • imka.allegro 29.07.12, 01:08
    O!!!
    Super informacja, dzięki za info o możliwości samego rejsu! :))

    Zatem być może do zobaczenia w styczniu na Nilu! ;)

  • l-a 05.08.12, 18:57
    Nasz statek (Crown Empress) miał trochę większe kabiny, bo te dwuosobowe kabiny (ewentualnie z dostawką) miały ok. 19 m2, a z opisu w katalogu wynika, że na Nile Empress mają 14,5m2, więc z dostawką może być trochę ciasno. Do kosztu samego zakwaterowania na statku i wyżywienia, trzeba jeszcze doliczyć wartość pakietu wycieczkowego, który trzeba opłacić po zakwaterowaniu na statku w gotówce (którego cena zresztą bardzo wzrosła od czasu kiedy ja byłam na tym rejsie 2 lata temu w lipcu, bo my płaciliśmy coś ok.110 USD).
  • jicek_69 12.08.12, 22:30
    Obecnie pakiet kosztuje 150 EUR, więc podwyżka jest znaczna. Do tego dochodzi koszt fakultetu do Abu Simbel (nie sposób nie skorzystać) i robi się spory koszt tylko na obowiązkowych wydatkach. No cóż począć, jeżeli już się zdecydowalo na wyjazd, to nie można "sępić" na wydatkach, tylko zacząć przygotowywać EUR na wyjazd.
    Pozdrawiam
    JotDe.
  • jicek_69 24.08.12, 20:42
    Może ktoś wybiera się na Rejs po Nilu z TUI ? My lecimy 17.01.2013 z Poznania - 2 osoby. To nasz pierwszy wyjazd do Egiptu, więc z pewnością będzie nam raźniej w towarzystwie.
    Pozdrawiam
    JotDe
  • kasia_p45 26.08.12, 21:21
    Ja bylam na poczatku lutego z upadłym juz sky clubem. Tu jest opis:
    forum.gazeta.pl/forum/w,622,133162649,133319113,Re_Moj_3_raz_w_Egipcie.html
    Wszystkie Rejsy sa podobne:)
    >>> C'est la vie <<<
  • imka.allegro 26.08.12, 22:49
    Podobne w rejsach jest to, że się płynie po Nilu i zwiedza z grubsza to samo ;)

    Ale podobieństwo na tym się kończy.
    Byłam na trzech różnych rejsach i każdy był inny. Inny miesiąc, inne biuro, inna organizacja, inny statek, inny pilot, inny program, inny standard.

    Wszystkie te elementy składają się na tzw. "rejs po Nilu". Każdy z tych rejsów odbierałam inaczej.

    W moim prywatnym rankingu bezapelacyjnie pierwsze miejsce to TUI z rejsem sześciodniowym - Luksor/Asuan/Luksor (siedem noclegów na statku). Z Logostourem płynęłam na trasie Asuan/Luksor (dwa noclegi), z Rainbow - Luksor/Asuan (cztery noclegi).

    Ilość zwiedzanych obiektów porównywalna; z TUI nie było Medinet Habu i wioski robotników, z Logostourem i Rainbow nie było Doliny Królowych, z Rainbow nie było kamieniołomów w Asuanie.
    Ramassuem, Kalabszy i CZASU nie było z żadnym biurem ;->

    Kom Ombo - raz za dnia, dwa razy wieczorem, po zmroku. Świątynia Luksorska - raz za dnia, raz wieczorem, raz w trakcie zmierzchu. Karnak za dnia trzy razy, opcja światło i dźwięk była z Rainbow.

    Balony - z Logostourem i Rainbow.
    Muzeum Luksorskie - tylko Ashraf z TUI dał nam tę szansę :)

    Statki: TUI najlepszy, i nie chodzi tylko o sam "standard" kabin, ale i o podejście załogi, czystość, estetykę posiłków, miejsce cumowania w Luksorze i Asuanie (centralnie, nie gdzieś w Wataneya, 8 kilometrów od centrum Luksoru na południe, ani gdzieś w krzakach na północy jak z Logostourem).
    Istotne jak ktoś chce wyjść wieczorem na nabrzeże do sympatycznej kafejki na sok z limonek ;) Z Rainbowem trzeba było łapać taksówkę jak się chciało wieczorem pochodzić po Luksorze.

    Piloci: specyficzni bardzo. Pilotce z Rainbowa Egipcjanie trochę włazili na głowę, logostourowy radził sobie znakomicie, ale chyba Ashraf pilotujący wycieczki TUI dawał sobie radę najlepiej, ostatecznie "miejscowy". Swoją drogą bardzo apodyktyczny w wydawaniu sądów "warto / nie warto"; nie należy wszystkiego co mówi traktować jako ostateczności.
    ("Nie warto" było wychodzić w Esnie na ląd i "nie warto" było iść do Muzeum Luksorskiego.)
    Esny nie mogę odżałować do tej pory, może uda się tym razem, a do Muzeum poszliśmy sami i jesteśmy z tego bardzo zadowoleni.

    Dla mnie każdy z tych trzech rejsów był krańcowo odmienny od pozostałych. Nawet sam Nil poprzez zmiany poziomu wody był za każdym razem trochę inny ;)
  • jicek_69 27.08.12, 07:17
    Bardzo dziękuję za tak szczegółowy opis. Z pewnością wszelkie informacje się przydadzą. Jedziemy z TUI, więc wymienione wskazówki i spostrzeżenia dla imprezy z tym biurem biorę szczególnie pod uwagę. Ale samo porównanie jakiego dokonałaś, uświadamia mi jak bardzo potrafią różnić się imprezy, które z pozoru powinny być bardzo zbliżone do siebie.
    Jeszcze raz wielkie dzięki.
    Pozdrawiam
    JotDe
  • imka.allegro 27.08.12, 08:15
    Przypomniało mi się: kasy należy wziąć nieco więcej, w programie nigdzie nie są uwzględnione wycieczki fakultatywne: wioska nubijska plus wielbłądy w Asuanie, zwiedzanie Asuanu (meczet, katedra koptyjska, suk), przejażdżka dorożkami po Luksorze.

    Za te wszystkie wycieczki mogłam wtedy zapłacić Ashrafowi kartą, gdzieś na forum widziałam info że później ktoś inny też to zaobserwował, więc jest szansa że teraz też będzie można. O ile zorganizują ;)

  • jicek_69 27.08.12, 10:23
    Nie uwierzysz - właśnie miałem zapytać, czy pojawią się jeszcze jakieś dodatkowe koszty. Na stronie TUI jest mowa, że istnieje konieczność opłacenia pakietu wycieczkowego 150 EUR (poza Abu Simbel, który płatny jest dodatkowo). Nie wiem, co jest zawarte w tym pakiecie, ale sądzę, że wymienione przez Ciebie pozycje mogą nie być uwzględnione. Bardzo dziękuję za info.
    Pozdrawiam
    JotDe
  • kasia_p45 27.08.12, 10:38
    W tym pakiecie masz wszystkie wejsciówki do zwiedzanych obiektów na trasie rejsu. Abu Simbel to dodatkowa atrakcja więc placi sie osobno. Jak ktos nie chce tam jechac nie musi. Pakiet 150 euro jest obowiazkowy..
    --
    >>> C'est la vie <<<
  • imka.allegro 27.08.12, 11:42
    :))

    Na pewno nie są. Z tego co pamiętam ta kwota pokrywała wstępy do Karnaku, Doliny Królów, Doliny Królowych, Hatszepsut, przejazdy taf-tafem, świątynie w Kom Ombo, Edfu, na Aglikiji, felukę na Aglikiję, wstęp do kamieniołomów, felukę na Wyspę Kitchenera w Asuanie (już nie pamiętam ale wyspa chyba nie była fakultetem).
    Koty! :) Weźcie garść kocich chrupek dla kotów na wyspie :) Albo choćby resztki ze śniadania, zjedzą wszystko :)

    Ciekawe czy Ashraf zachował swoją - bardzo sympatyczną moim zdaniem - manierę płacenia kierowcom. "Proszę państwa, w państwa imieniu płacę kierowcy bakszysz." To po to, aby turyści wiedzieli, co dzieje się z kasą którą dali na napiwki.
    Oczywiście bakszysz indywidualny jest zawsze mile widziany ;)
    (Nocuje się na statku, ale w każdym miejscu czeka na Was autokar Travco, który dowozi do danej świątyni, poza Kom Ombo, bo do niej jest parę metrów od brzegu ;)

    Bilety wstępu są (już wtedy były) drogie. Pamiętam niestety tylko Muzeum Luksorskie do którego poszliśmy poza programem - 70 funtów. Po ówczesnym kursie lekko licząc 14$ od osoby, nie wiem jaki teraz jest przelicznik. Bilety do Karnaku i Doliny Królów pewnie niewiele tańsze.

    Aha, wtedy TUI podało kwotę obowiązkową tylko na wstępy, bez uwzględnienia kwoty na napiwki, o której to dowiedzieliśmy się na miejscu. Nie wiem jak będzie teraz.

    Oszczędzać tylko jeśli trzeba, bo moim zdaniem raz na pewno warto spróbować wszystkiego.

    Na czym oszczędzać jeśli trzeba? Dorożki w Luksorze, fakultet po Asuanie i wielbłądy. Wioskę nubijską brać - samo przepłynięcie katarakty jest tego warte.
    Warunek dla dorożek - za dnia! Nie ma sensu jeździć dorożkami po ciemku, guzik widać. Ludzie, którzy pojechali na taką wieczorną przejażdżkę nie byli zbyt z niej zadowoleni. Z TUI jeździliśmy 'po widoku'. Ale to różnie może wypaść.

    Wielbłądy - uczucia mieszane. Swoje lata mam, a od natarczywości wielbłądnika uchroniła mnie tylko obecność męża. Znacznie młodsza dziewczyna z grupy, której mąż z dzieckiem popłynął łodzią, musiała się na swojego wielbłądnika rozedrzeć żeby się do niej odczepił.
    Tak było pięć lat temu, nie wiem jak teraz, model nie musi obowiązywać i w tej chwili. Może trochę przystopowali, a może zrobili się jeszcze bardziej bezczelni, wszystko jest możliwe.
    Zniechęcać zupełnie bym nie chciała, bo być w Egipcie i nie przejechać się na wielbłądzie...? ;)

    Suk w Asuanie jest osiągalny samodzielnie, fakt, jak się jest pierwszy raz to obecność Ashrafa ułatwia życie - oczywiście prowadzi do znajomych handlarzy, ale i ceny na dzień dobry są niższe niż jak się pójdzie samemu. A szok "poznawczy" za pierwszym razem przeżyłam taki, że byłam bardzo zadowolona z takiej asysty.

    Kolejny "dodatkowy" koszt - na statkach są sklepiki. Z ciuchami i ze złotem - i jak się płynie sześć dni i ma się czas... ;)
  • jicek_69 27.08.12, 14:28
    Baaaardzo Ci dziękuję za tak wyczerpujące informacje. Cieszę się, że masz tak wielką ochotę podzielić się wiedzą (z dużą dozą wyrozumiałości) - jest to dla nas małe wyzwanie - nie jeździliśmy dotąd do krajów "arabskich" (wyjątkiem była Tunezja parę lat wcześniej). A informacje, które zamieściłaś z pewnością przydadzą się także innym forumowiczom.
    Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam
    JotDe
  • imka.allegro 28.08.12, 00:03
    Nie ma sprawy - doskonale pamiętam jak ja byłam zestresowana te pięć lat temu - pierwszy raz w życiu na urlop ZA GRANICĘ (no, i na dodatek pierwszy prawdziwy urlop od piętnastu lat też ;)

    Forum czytałam przez pół roku wcześniej i wybrałam dokładnie to samo co Wy teraz - TUI, Hatszepsut. Wyjazd miał jedną wielką wadę: załapaliśmy prawdziwą zemstę faraona - polubiliśmy Egipt. Nie ten wszechobecny teraz, turystyczny, ale ten starożytny. I stąd nasza mania jeżdżenia na wszelkie objazdówki egipskie. Ten tygodniowy rejs ustawił nas bardzo przychylnie - wiadomo jak biuro potrafi skiepścić "odbiór" danego kraju. A TUI "sprzedało nam Egipt" w bardzo życzliwej wersji. Śmiałam się że Ashraf pełnił funkcję pilota, przewodnika, tłumacza i niańki :)

    Niejednokrotnie spotykałam się ze stwierdzeniami, że te rejsy są takie same, więc po co przepłacać. Sprawdziłam na własnej (i niestety cudzej skórze) - nie są takie same. Podczas ostatniego rejsu ponad połowa grupy poległa żołądkowo. Jak to wyjaśnić że na rejsie z TUI nikt, absolutnie nikt, takich kłopotów nie miał? Jestem bardzo ciekawa obserwacji l-a w tym zakresie.

    Dalsze różnice? Sporo by wymieniać :)
    Żeby to sprawdzić trzeba samemu pojechać na takie dwa rejsy, sześciodniowy TUI i jakiś z innym biurem. Jeśli ktoś po takim doświadczeniu stwierdzi, że to było "to samo", to naprawdę serdecznie mu pogratuluję dobrego statku na tym drugim rejsie :)

    Płynęłam na takich dwóch - jeden miał nawet niezłe opinie. W porównaniu z Reginą (która wcale nie była 'flagowym statkiem' TRAVCO) to była stara, koszmarna łajba z chaotyczną, totalnie niezorganizowaną obsługą, bałaganem w restauracji i kiepskimi miejscami postojów. Za miejsce w centrum nabrzeża pewnie trzeba płacić ;->

    Drugi był może mniej chaotyczny, ale za to z obsługą nerwowo wyrywającą gościom talerze w trakcie jedzenia, palącą się żywym ogniem klimą w jednej kabinie, cieknącą ciurkiem wodą na podłogę w drugiej (mojej!) i końcem rejsu w dobrze wyczuwalnym przechyle. Wysiadanie miało posmak ewakuacji. Serio. Miałam wyjątkowego pecha, że na przestrzeni dwóch lat, z dwóch różnych biur trafiłam na dwa takie statki? ;) A może wszystkie takie są, tylko TUI jednak pływa naprawdę lepszymi...? ;)

    Sytuacja w Egipcie się zmieniła, to nie ulega wątpliwości. I niestety, nie wiem jak to się przełoży na jakość rejsów - mam nadzieję, że się przynajmniej nie pogorszą, albo mimo wszystko zmienią na plus - teraz powinni się jeszcze bardziej starać. Co prawda momentami sprawiali wrażenie, jakby ich logika nie miała wiele wspólnego z naszą logiką... ;)



  • jicek_69 28.08.12, 07:09
    Masz absolutną rację - uważam, że bardzo wiele zależy od biura, któremu powierzamy nasze wyjazdy. My byliśmy z TUI 6 razy i zawsze wracaliśmy zadowoleni. Jak czytam posty ludzi wracających z "wrażeniami" po wyjeździe z biurami typu "krzak", to odczuwam satysfakcję, że nie muszę obciążać moich wspomnień takim "bagażem". Wyjazd do Egiptu będzie dopiero naszą 2 objazdówką (pomijam dawniejsze 3 objazdy autokarem), w ubiegłym roku byliśmy w Izraelu z Rainbow Tours, zresztą był to bardzo udany i świetnie zorganizowany wyjazd. Pocieszyłaś mnie, że i tym razem będziemy w dobrych rękach.
    Pozdrawiam
    JotDe
  • kasia_p45 28.08.12, 10:51
    Ja mój rejs również planowałam odbyc z TUi. Zreszta zawsze staram się jeździc z tym biurem. Jednak nie zawsze sie to udaje... ostatecznie pojechałam z upadłym już Sky Clubem. I chce powiedziec tylko tyle, ze program rejsu nie różnił sie od tego w TUI. Wszystkie punkty programu zostały zrealizowane... no może tylko w innej kolejności.
    Statek Nile Treasure może nie pierwszej młodości ale spisał sie na medal. Załoga bardzo pierwsza klasa dbała o nas jak o domowników. Jedzenie było chyba najlepsze jakie jadłam w Egipcie. Nikt nie zachorował na zemste faraona.
    Nasz opiekun tryskał taką wiedza i energia, że ciężko było czasem za nim nadążyć :))
    A do tego wszystkiego na statu mieliśmy all inclusive w cenie więc nie było kłopotu z napojami wszelkiego gatunku :))
    Może i TUI ma lepsze statki i lepsze miejsce do ich cumowania przy brzegu ale musze powiedziec, ze ten rejs ze Sky Clubem był przynajmniej o połowe tańszy a wiele nie odbiegał od standartu TUI :))..
    Tak, ze moge tu jedynie wyrazic swój żal nad upadłym sky clubem... szkoda bo mieli fajne oferty :))
    Ale tak czy owak przymierzam sie jeszcze do jednego rejsu byc może z TUI... oczywiście o ile sytuacja w Egipcie bedzie na tyle przyjazna ..
    --
    >>> C'est la vie <<<
  • werkaem 28.08.12, 11:12
    Może i TUI ma lepsze statki i lepsze miejsce do ich cumowania przy brzegu ale musze powiedziec, ze ten rejs ze Sky Clubem był przynajmniej o połowe tańszy a wiele nie odbiegał od standartu TUI :))..
    Tak, ze moge tu jedynie wyrazic swój żal nad upadłym sky clubem... szkoda bo mieli fajne oferty :))

    No właśnie, to że rejs był o połowę tańszy niż z TUI było głównym powodem upadku Sky Clubu, bo większość ich wyjazdów była tańsza niż u konkurencji i biuro padło. Miało straty na tych wycieczkach i utraciło płynność finansową. Więc żałowanie ich "fajnych ofert" oznacza,że nie zrozumiałaś, że te tanie oferty to był gwóźdź do trumny tej firmy i zabawa na krótką metę. Tobie się udało, ale następni klienci Sky Clubu stracili kasę i mieli zmarnowany urlop.

    PS. A standardu obu wycieczek nie jesteś w stanie porównać, jeżeli byłaś tylko ze Sky Clubem, a nie byłaś z TUI. Zresztą sama piszesz, że statek był gorszy, więc już w tym punkcie standard był gorszy.
  • kasia_p45 28.08.12, 11:40
    Bez przesady.. jeżdże z Tui więc wiem jakie ma standardy. W Egipcie tez z nimi byłam i mam jakies porównanie :))
    Statek nie był wcale gorszy niż inne. Może poprostu juz nie najmłodszy. A sprzatany był bardzo skrupulatnie..
    Zreszta to nie o to chodzi.. A to, że ktoś ma tańszą i wcale nie gorszą oferte nie oznacza, że zaraz musi zbankrutowac. Tak jest nie tylko w turystycznym biznesie.
    Zreszta np Itaka tez jest nieco tańsza od TUI i ma się całkiem nieźle:)
    A z TUI tez teraz jade (do Turcji) bo poprostu lubie to biuro:))
    --
    >>> C'est la vie <<<
  • werkaem 28.08.12, 12:03
    Akurat Itaka to jest coraz droższa, w wielu przypadkach jest droższa niż TUI, a standard gorszy (porównywałam ich oferty), Itaka ma też oczywiście oferty lepsze, ale to stereotyp, że TUI jest takie bardzo drogie, bo często okazuje się naprawdę dużo tańsze niż oferta innych biur.
  • l-a 28.08.12, 07:45
    Jak
    > to wyjaśnić że na rejsie z TUI nikt, absolutnie nikt, takich kłopotów nie miał
    > ? Jestem bardzo ciekawa obserwacji l-a w tym zakresie.

    Czuję się wywołana do odpowiedzi i mogę tylko potwierdzić, że podczas rejsu z TUI NIKT w całej grupie nie miał żadnych problemów z zemstą faraona. Co prawda Aszraf zaraz po zakwaterowaniu na pierwszym spotkaniu uprzedził, że jak ktoś będzie miał problemy żołądkowe to on dysponuje odpowiednimi lekami, ale okazało się to zupełnie niepotrzebne. Wszyscy codziennie w świetnej formie byli gotowi do zwiedzania.
    Mogę jeszcze dopowiedzieć, że były dodatkowe wycieczki fakultatywne w Asuanie (przejażdżka dorożkami przed kolacją, kiedy jeszcze było widno,ale nie było już takiego upału). Ja polecam wioskę nubijską połączoną z rejsem łódką w pobliżu pierwszej katarakty, a tak w ogóle wszystkie dodatkowe wycieczki były ciekawe.
    Mogę też potwierdzić, że postoje statku były zawsze w centralnych punktach nabrzeża Luksoru, Asuanu i pozostałych zwiedzanych miejscowości, a transfery do zwiedzanych obiektów były zorganizowane wzorowo, statek był z górnej półki z bardzo dobrym wyżywieniem.
    Aszrafa też wspominam bardzo miło, mieliśmy bardzo dociekliwą grupę i musiał nieraz odpowiadać na bardzo niewygodne pytania (dotyczące współczesnego Egiptu, zwyczajów religijnych i obyczajowych), ale zawsze umiał to wszystko wyjaśnić z punktu widzenia Egipcjanina i rozwiać wiele stereotypów. Jako przewodnik po zabytkach starożytności też spisał się bardzo dobrze. Ja nie byłam na innych rejsach, ale ten z TUI oceniam bardzo wysoko i każdemu mogę go polecić.
  • imka.allegro 28.08.12, 22:45
    > porównanie jakiego dokonałaś, uświadamia mi jak bardzo potrafią różnić się imprezy,
    > które z pozoru powinny być bardzo zbliżone do siebie.

    Ooo, właśnie, te pozory...
    Tak z ciekawości trochę i trochę z przekory ;) przedstawię pobieżną(!) analizę dwóch ofert,
    biura A i biura B, jednego 'drogiego', drugiego 'tańszego'.

    Dwie wycieczki, obie "dwutygodniowe", jedna za 5000 niezależnie od terminu, druga ma rozstrzał cenowy, w zależności od terminu i miejsca wylotu od 2200 do 3100 - przyjmijmy dla uproszczenia 2500, niech będzie że AŻ! dwa razy tańsza.

    Obie pod hasłem 'wycieczka objazdowa po Egipcie' - no to jedziemy:

    Biuro A - liniowy samolot do Kairu, wycieczka 16 dni (dwa dni na podróż, 14 pełnych)
    Biuro B - charter do Hurghady, wycieczka 15 dni (dwa dni na podróż, 13 pełnych)

    A: cztery w Kairze
    B: dwa dni w Kairze

    A: jeden dzień w Aleksandrii w programie i w cenie
    B: wycieczka do Aleksandrii jako fakultet płatny osobno

    A: dwa dni w Hurghadzie, możliwość fakultetów
    B: cztery dni w Hurghadzie, możliwość fakultetów

    A i B - taki sam przejazd pociągiem (ino w różnych kierunkach, Kair/Asuan lub Asuan/Kar)

    A: trzy dni na statku, zwiedzanie wszystkiego po drodze
    B: cztery dni na statku, zwiedzanie wszystkiego po drodze

    A: Abu Simbel w programie i w cenie
    B: Abu Simbel jako fakultet płatny osobno

    A: 245$ jako wkład dewizowy (wiza w cenie wycieczki)
    B: 180$ jako wkład, 15$ na wizę osobno ;-> (bo cena wyjściowa byłaby te 45 zł wyższa ;)

    Koniec "wspólnych elementów", teraz to, co oprócz tego dało biuro A w cenie wycieczki:
    - zwiedzanie Dendery;
    - rejs promem do Sharm, krótko w Sharm, nocleg pod Świętą Katarzyną;
    - wejście na Górę Mojżesza;
    - zwiedzanie klasztoru;
    - jeden dzień wypoczynkowy w luksusowym hotelu na Synaju nad Zatoką Sueską;
    - wyjazd do Meidum i Dahshur.

    Zalety A w porównaniu z B w MOIM odczuciu:
    - podana pełna cena;
    - jeden dzień dłużej;
    - samolot liniowy a nie charter;
    - dwa razy krótszy pobyt w Hurghadzie (nie lubię tego turystycznego getta);
    - pobyty w miejscach które mnie interesują, a których nie oferuje biuro B.

    Wada B: zmieniony wybrany wcześniej hotel na część "pobytową". Info o zmianie - kilka godzin przed zakwaterowaniem.

    Oczywiście, nie wszyscy muszą się fascynować Egiptem do tego stopnia, żeby chcieć być wszędzie.
    Ale na litość, niech nikt nie mówi, że te wycieczki są "takie same"... ;->

    Sporo osób widzi różnicę tylko w cyferkach, różnice w programie widzą ci, co chcą zobaczyć więcej.

    Disclaimer: A != TUI
  • gambas-gambas 27.10.12, 17:19
    Imka.allegro, przeczytałam uważnie Twoje wpisy, tak jak jakiś czas temu czytałam Twoje bardzo ciekawe relacje z rejsów. Tym bardziej, że chciałabym pojechać na rejs po Nilu, jak nie teraz, to kiedyś na pewno.:)
    Wchodzę na stronę TUI, żeby poczytać o wycieczce Hatszepsut i co widzę:
    - wycieczka tygodniowa, plus ewentualnie dodatkowy tydzień pobytu, czyli standard
    - nie ma Kairu i Aleksandrii
    - czarter do Hurghady
    - Abu Simbel fakultatywnie
    Innej objazdówki po Egipcie na ich stronie nie widzę. Czyżby się pozmieniało?
  • imka.allegro 28.10.12, 11:57
    Przykładowe objazdówki z rejsem, które posłużyły mi do porównania, nie były TUIowe ;)

    Polskie TUI z "objazdówek" po Egipcie oferowało z tego co pamiętam tylko Hatszepsut - 7 dni na Nilu - oraz Sfinksa - kombinowane, rejs czterodniowy, pociąg z Asuanu do Kairu i dwa dni w Kairze.

    Teraz został tylko rejs siedmiodniowy, moim zdaniem boją się Kairu. Sfinks zniknął z oferty na stronie TUI około 12/13 września - i to jest jedyna zmiana w ofercie TUI na Egipt jeśli chodzi o objazdówki.
    Aleksandrii nigdy nie mieli w ofercie, nawet program Sfinks o nią nie zahaczał.
    Zawsze był to czarter do Hurghady, a Abu Simbel zawsze jako fakultet.

    Nie da się ukryć, oferta polskiego TUI dla Polaków jest dość... hmmm... jakby to ująć... siermiężna. Wystarczy popatrzyć na ofertę TUI niemieckiego, zróżnicowanie objazdów po Egipcie jest dość znaczne - w tej chwili widzę w ichniej ofercie SZEŚĆDZIESIĄT TRZY różne wycieczki z Egiptem. Łącznie z rejsem po Jeziorze Nasera. Ech.
  • gambas-gambas 28.10.12, 16:40
    To wiele wyjaśnia.:)
    63 wycieczki, a w porywach kilka, bo tyle zazwyczaj jest w polskich biurach - rzeczywiście jest różnica.:)
  • jicek_69 28.10.12, 19:22
    Faktycznie, można pozazdrościć Niemcom rynku turystycznego. Trzeba jednak rozpatrywać tę kwestię przez pryzmat populacji (jest ich jednak 2x więcej) i możliwości jaki stwarzają ich warunki ekonomiczne (stać ich na wiele i skrzętnie z tego korzystają). Zwykle wyjeżdżają kilka razy w roku, więc biura dla takiej rzeszy klientów dostosowują ofertę, potęgując także jej różnorodność. W Polsce, niestety realia tego rynku powodują, że biura (także file zagranicznych koncernów) karmią nas mizerią, jeśli chodzi o wybór kierunków, hoteli, różnorodności oferty itp. Pewnie jeszcze jakiś czas tak zostanie, a i tak jest lepiej niż jeszcze kilka lat temu.
    Pozdrawiam
    Jot.De
  • 2123abcd 22.02.13, 14:46
    Może sie wtrącę. Wczoraj wróciłam z rejsu po Nilu ale z Itaką. Prawda wygląda tak. Możesz jechać tylko na tydzień - samo zwiedzanie i zobaczysz dużo. Najgorsze są przejazdy autokarem.
    Ale w sumie tak to wygląda. Lądujesz wieczorem w Hurgadzie, przejazd do hotelu zwkle okolo 40 min do godziny, szybka klacyjka prawie w nocy i wczesnym rankiem wyjazd do Asuanu. zaokrętowanie, obiad i zwiedzanie do wieczora, kolacja. wczesnie rano wyjazd, zwiedzanie i rejs do Etfu gdzie wieczornem zwiedzanie światyni. dalej rejs nocką rano przed sniadaniem zwiedzanie, kolacja i po trzech nocach na statku jesteśmy w luksorze, wyokrętowanie i zwiedzanie i autokarem wracamy do hurgady na nocleg. Spimy dwie godziny i o 01,30 wyjazd do kairu, zwiedzanie i nocleg w kirze. Rano przejazd do Aleksandrii, zwiedzanie i powrót do Hurgady gdzie jesteś okolo 1,00 w nocy, nocleg i powrót na lotnisko.
    W dolarach na tydzień musisz liczyć na te wycieczki i zwiedzanie 250 na glowę i to jest bez wejścia do grobowca tutenchamona ( 100 funt ) i bez wejścia do piramidy heobsa ( 100 funt )
    W tych 250 masz w asuanie tama, ogród botaniczny, śiątynia izydy i wioska nubijska ( przejazd na wielbłądzie płaciśz osobno ), dalej w cenie światynia w edfu, Com Ombo, dalej w luksorze śwątaynia luksorska i karnak, przejazd przec nil i w tebach dolina krolów, Hatrzebsud i memnony, dalej w Kairze muzeum i Giza z piramidami i sfinksem, dalej w Aleksandrii biblioteka. Dodatkowo za opłatą jest jeszcze mozliwość w luksorze dojechania dorożkami przez dzielnice jak z przygodowego filmu do meczetu. Po drodze wymuszą jeszcze od was kase na zakupy w pracowni papirusu, pracowni alabastru i perfumeria. Przewodnikom zależy aby tam wlec turystów bo dostają haracz od zakupów jakie zrobiła grupa. I uwaga ta perfumeria w Kairze, piękny pokaz, doskonałe zapachy esencji ale jak kupisz to dostajesz zwykly egipski olejek zapachowy który pachnie przez pare godzin a płacisz za gram przeszlo 4 dolary a Hurgadzie w domu towarowym kupisz to za 1,5 funta za gram. To co dostaniesz w kairze to nie jest esensja zapachowa.

  • maciulina00 23.10.12, 18:41
    jicek_69 napisał(a):

    > Może ktoś wybiera się na Rejs po Nilu z TUI ? My lecimy 17.01.2013 z Poznania -
    > 2 osoby. To nasz pierwszy wyjazd do Egiptu, więc z pewnością będzie nam raźnie
    > j w towarzystwie.
    > Pozdrawiam
    > JotDe

    Hej, my też się wybieramy na ten rejs w tym samym terminie i też z Poznania. Jedziemy 2 dorosłych + rozgarnięte i niemarudny 8 - latek, który wszędzie z nami podróżuje :) To co, umawiamy się gdzieś konkretnie?
  • jicek_69 24.10.12, 20:12
    Sorky, ale my lecimy z Wawy. Chcieliśmy lecieć z Poznania, ale nie było już miejsc (zamawialiśmy pod koniec lipca !). Przez roztargnienie (a pewnie i przez sentyment) napisałem, że lecimy z Poznania. Niemniej jednak i tak się spotkamy na rejsie. Zatem - do zobaczenia !
    Pozdrawiam
    Jot.De
  • maciulina00 27.10.12, 18:45
    No to do zobaczenia na statku. Jeśli zobaczycie parę z chłopcem - blondaskiem - to my :)
  • maciulina00 03.12.12, 18:23
    Hej, my jednak też lecimy z Warszawy. Zmienili nam lotnisko. To do zobaczenia :) Wylot jest na razie planowany na 6.45.
  • jicek_69 04.12.12, 18:35
    A to dziwne, bynajmniej. Kiedy staraliśmy się o Poznań, otrzymaliśmy informację, że nie ma już miejsc (lipiec). A tu nagle odwołali lot ! Czy podali jakieś przyczyny ?
    Zatem do zobaczenia na lotnisku.
    Pozdrawiam
    Jot.De
  • maciulina00 04.12.12, 18:44
    Zaproponowali nam zmianę wylotu, bo z Poznania byłby za późno i transfer na statek byłby wieczorem, więc lipa. A z Warszawy jest wcześnie rano. Oczywiście trochę się wkurzyliśmy, bo dojazd do Warszawy jest dla nas trzykrotnie dłuższy. Na "uspokojenie" dali nam mały rabacik ;) No to zobaczymy się już za trochę ponad miesiąc. Może dajcie jakieś namiary, znak szczególny :)
  • jicek_69 04.12.12, 20:25
    My też wolelibyśmy z Poznania, bo mamy o połowę bliżej niż do Wawy, ale cóż począć. Nasze znaki szczególne ? W sumie brak - jesteśmy typowym małżeństwem, no, powiedzmy w... średnim wieku, to Wy raczej wskazaliście na swoje cechy charakterystyczne we wcześniejszych postach. Z pewnością się odnajdziemy, w końcu Wawa-Okęcie to nie jest wielkie lotnisko. A okazji do bliższego poznania będzie z pewnością wiele na samym rejsie. Do zobaczenia. Zostało już niewiele ponad miesiąc do wyjazdu. Emocje coraz większe (Egipt to nasz debiut na tym kierunku), do tego niepewność o pogodę (nigdy nie wyjeżdżaliśmy zimą).
    Pozdrawiam
    Jot.De
  • jicek_69 17.12.12, 18:08
    Mam pytanie, które wielokrotnie pojawia się na forach. Niemniej jednak prosze o info, może coś się zminiło. Mianowicie - jak ustrzec się przed zemstą faraona (wiadomo o co chodzi) ? Zadaję to pytanie pod kątem profilaktyki - co obecnie jest najbardziej skuteczne , dostępne w aptekach (bez recepty) ? Przeczytałem wiele postów na ten temat, większość jednak dotyczy kwestii co robić po, a ja chciałbym trochę organizm przygotować, by nie paść ofiarą zemsty. Z góry dziękuję za info i... wyrozumiałość.
    Pozdrawiam
    Jot.De
  • imka.allegro 17.12.12, 21:11
    Pls, zaczekaj jeszcze chwilę ;)
    Wróciłam w czwartek z rejsu, żywa, cała, nieuszkodzona, relacja się pisze, o zemście też jest akapit :))
    19 osób, w tym dziecię około ośmioletnie. Nikt nie odczuwał nawet najmniejszych dolegliwości.
    Dziesięcioosobowa grupa Holendrów też nie wyglądała na cierpiących :)

    Spokojnie :)))


  • jicek_69 18.12.12, 11:52
    Witam,
    Dziękuję za info i czekam z niecierpliwością na relację z rejsu. Pozostał nam już niecały miesiąc do wyjazdu.
    Pozdrawiam
    Jot.De
  • dorotkaeich 19.01.13, 21:16
    Gdzie mozna znalezc Pani ostatnia relacje z rejsu po Nilu? Czy orientuje sie Pani jaki jest koszt dodatkowego pobytu po rejsie w hotelu, jakiego standardu hotele? Nigdzie w opisach rejsow w TUI nie ma szczegolow tego dotyczacych.
  • imka.allegro 20.01.13, 10:48
    Relacja z rejsu jest tutaj
    forum.gazeta.pl/forum/w,622,141313917,141313917,Rejs_po_Nilu_z_TUI_relacja_druga.html
    Nie wiem jaki może być koszt pobytu - zapewne zależy od klasy hotelu i długości pobytu - nie jest powiedziane że musi to być tylko tydzień ;)

    W opisach rejsu nie ma ceny ewentualnego pobytu, bo tych hoteli TUI trochę ma, a można wybrać sobie dowolnie. Standardu hotelu TUI nie narzuca, można sobie wybrać cokolwiek z ich oferty z Hurghady - w tej chwili doliczyłam się czterdziestu pięciu hoteli.

    Najlepiej byłoby przejrzeć ich ofertę dla hoteli w Hurghadzie i okolicach, wybrać ze dwa o pasującym standardzie i cenie, skontaktować bezpośrednio z biurem, np. telefonicznie z ich telesprzedażą i dowiedzieć się jaka wtedy będzie cena za całość.
  • werkaem 21.01.13, 11:31
    Czy orientuje sie Pa
    > ni jaki jest koszt dodatkowego pobytu po rejsie w hotelu, jakiego standardu hot
    > ele? Nigdzie w opisach rejsow w TUI nie ma szczegolow tego dotyczacych.

    W opisie rejsu nie ma szczegółów dotyczących hotelu na drugi tydzień pobytu, bo można wybrać dowolny hotel w Hurghadzie z oferty TUI, najlepiej zadzwonić na infolinię lub biura TUI i dowiedzieć się o koszt wybranego hotelu czy konkretnego pokoju w wybranym hotelu, oczywiście cena będzie zależna od standardu hotelu.
  • vicehrabiadebragelone 18.12.12, 10:58
    Moja znajoma. Przed wylotem. do Egiptu przez 2 tygodnie sumiennie lykala jak pelikan probiotyki polecane przez lekarza w Polsce a i tak ona i jej rodzina złapała zemstę która skończyła się kroplowka i zastrzyki. Przed zemsta się nie zabezpieczyć równie dobrze możesz lykac aspiryne
    Tak nawiasem to lecieli z TUI;-) Życzę udanego rejsu
  • imka.allegro 18.12.12, 11:10
    > Tak nawiasem to lecieli z TUI;-)

    Daleka jestem od stwierdzenia, że nikt kto jedzie z TUI nic nie złapie :)

    Stwierdzam tylko zaobserwowane fakty:
    - TUI styczeń 2007, statek Regina - 14 dorosłych, dziecko 2 lata - nikt nie chorował;
    - Logostour, listopad 2007, statek Ra - około 35 osób, kilkanaście osób chorowało;
    - Rainbow Tours, luty 2010, statek Etoile du Nil III - 38 osób, chorowało ponad 20 osób;
    - TUI grudzień 2012, statek Jaz Royale - 18 dorosłych, dziecko 8 lat - nikt nie chorował.
  • white_swan 18.12.12, 11:30
    6 razy byłam w egipcie. Nigdy nie chorowałam, nie żywiłam się wyłącznie w hotelu i nie stosowałam żadnej profilaktyki. W przeciwieństwie do moich znajomych, którzy probiotyki brali przed wylotem. Cała 5 chorowała :)
    P.s Wyjeżdżałam z tui, a znajomi z sun&fun ;)
  • l-a 18.12.12, 12:00
    Podczas mojego reju z TUI (17 osób, w tym 6 nastolatków 13-15 lat) nikt nie miał zemsty.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka