Dodaj do ulubionych

do Ani - Ultra Tours, prosze uwaznie przeczytac

24.08.06, 00:18
Rowniez witam bardzo serdecznie i od razu przechodze do odpowiedzi.
Ale zanim - chce napisac, ze ciesze sie bardzo iz nie zakopala Pani
glowy w piasek i zdecydowala sie odpowiedziec i ustosunkowac sie do
moich wypowiedzi.

Jak Pani dobrze pamieta - Pani syn az tak bardzo nam nie przeszkadzal,
zreszta zajela sie nim moja mama. Napisalem o nim w kontekscie "braku
kompetencji" z Pani strony (pamieta Pani nasze pytanie o wieze Kairska
albo pytania mojej dziewczyny o DOKLADNA godzine wyjazdu/powrotu, nie
wspomne juz o tym, jak dopytywalismy sie o hotel w Kairze; po cichu
Pani przyznala po polski, ze da sie dam przespac a za Pani plecami
Izaak krzyczal, ze to luksusowy hotel, pieciogwiazdkowy - chyba nawet
w nim nie byl skoro pytal, czy moge zrobic Mu zdjecia pokoju).
Osobiscie uwazam, ze w pracy nie ma miejsca dla dzieci, ktore chwilami
moge zdezorganizowac wszystko.

Nie wiem, na jakiej podstawie pisze Pani, ze wyrozniam sie chamstwem.
Dochodzac swoich praw? Nazywajac rzeczy po imieniu?
Po co byla ta cala szopka z wyjazdem do Luxoru, ze rzekomo tam
mieszkamy (jakby policja turystyczna nas o to pytala)
A moze boli Pania to, ze napisalem wprost ile kosztuja dorozki i jak
Pan Henry robi ludzi w balona?
Nie wspomne juz o tym, ze program byl tak elastyczny jak guma do
zucia - jedne rzeczy wypadaly, inne wskakiwaly (zazwyczaj te
dodatkowe platne).

Restauracja w Luxorze - wracalismy juz do Hurghady a jako, ze nasz
hotel jest polozony okolo 20min jazdy do centrum, zdecydowalismy ze
kupimy picie juz tutaj, by nie krecic sie dwa razy. Nie 40 piw a 12 -
to mala i subtelna roznica. Czy my wygladamy na wielbladow, by 40 piw
nosic - gdzie bysmy to zmiescili? Albo Pani celowo zawyzyla te liczbe
(by "ladniej wygladalo" albo dostala bledne informacje)
A co wtedy zrobil Pani szef - casanowa?
Zabronil kelnerowi nas obslugiwac. Czego jak czego, ale predzej
spodziewalbym sie, ze wysadzi nas na srodku pustyni anizeli, ze
ZABRONI KELNEROWI sprzedawania nam czegokolwiek - biedaczek wpierw
mowil, ze piwo cieple, potem ze nie ma, potem ze KTOS mu zabronil...
ostatecznie zszedl z nami na dol i sprzedal rozgladajac sie wkolo czy
przypadkiem KTOS (Izaak) tego nie widzi. Jesli tak wyglada Wasza
"wspolpraca" z restauracja - ze kelner boi sie Izaaka to co dopiero
polscy turysci, jak maja sie czuc bezpiecznie pod jego opieka?

Z dziewczyna wynikla mala klotnia w Pani biurze, poniewaz moja
dziewczyna zaczela szczegolowo pytac - o ktorej jest wyjazd, jaki
hotel, kiedy powrot i Pani zaczela wic sie jak piskorz i zmieniala co
chwile godziny oraz informacje, co moja dziewczyne doprowadzilo do
szewskiej pasji i musialem z Nia wyjsc na chwile (tak wiec "scen" nie
urzadzalismy w biurze jak Pani sugeruje - przykro mi, ze mija sie Pani
z prawda; ale coz, papier wszystko przyjmie; jesli jest cos-
nieprawda, jaka moze mi Pani zarzucic, prosze pisac) Zreszta, Pani
zmiany zdania i informacji byly glowna przyczyna REZYGNACJI mojej
dziewczyny z wyjazdu do Kairu.

Co sie tyczy zony Izaaka - napisala do mnie pierwsza na moj mail.
Pytajac o szczegoly wycieczki (wspomnialem wtedy tylko o tym, ze pilot
dobieral sie do uczestniczek). Poczatkowo niechetnie udzielalem Jej
informacji az w koncu ONA SAMA poprosila mnie o zdjecia by miec
pewnosc, ze to Jej maz - wyslalem.

I bynajmniej nie bylo moim celem niszczenie niczyjego malzenstwa co na
kazdym kroku podkreslalem w korespondencji z Ola (zona Issaka) - ba,
sam nawet pisalem, by to zostawila w spokoju, by na spokojnie
porozmawiali a jak mi pozniej powiedziala, Issak krzyczal "f****ing
people" i "I will kill them" - czy tak zachowuje sie czlowiek
normalny? Ma Pani moj brytyjski numer - jesli Pani szef ma jakies
osobiste zale do mnie, niech zadzwoni. Tylko tu, gdzie mieszkam za
takie slowa mozna zostac pociagnietym do odpowiedzialnosci karnej ale
widac w Egipcie panuja inne prawa i zwyczaje skoro Pan Issak pozwala
sobie na takie zachowanie.

Co sie tyczy owych niewiast, ktore tak milo spedzaly czas z Panem
Issakiem - bynajmniej nie jestem zazdrosny ani o Niego ani o Nie. Nie
bede powtarzal tego, co napisalem juz w innym watku.

Dla mnie takie zachowanie - PILOTA (?) - wydalo sie deliketnie mowiac
nie na miejscu. Bo zapewne nie powiedzial nic Pani, ze o 3 nad ranem
dobijal sie miedzy innymi do naszych drzwi w poszukiwaniu "moniki"?
Nie wnikam, czy impreza z basenu (jak sam sie na drugi dzien chwalil)
przeniosla sie do pokoju hotelowego czy nie - pietnuje sam fakt
UWIEDZENIA uczestniczek. A, ze im sie podobalo (nie watpie) - prosze
zadac sobie pytanie, czy puscilaby Pani swoja corke na wycieczke z
pilotem/wychowawca ktory ma sklonnosci do flirtowania i jak by Pani
zareagowala jakby dowiedziala sie, ze corka o 3 nad ranem upajala sie
chwilami spedzonymi z nim (wychowawca)?

Prosze mi napisac, gdzie "oczernilem" kogokolwiek - chyba, ze pisanie
prawdy w Egipcie to oczernianie kogos? To nie ja nazwalem te
dziewczyny "malymi ku***wkami" - tylko jedna z uczestniczek wycieczki
i nawet zona Issaka w prywatnej korespondencji do mnie (przepraszam,
moze nie powinienem ujawniac takich informacji, ale chyba Pani pisze
posty w oparciu o jakies nieprawdziwe informacje) Prosze pamietac, ze
nie mozna wysuwac wnioskow na podstawie relacji osob trzecich - jak to
Pani czyni. Ja tam bylem, widzialem wiec relacje zdalem i PODKRESLAM -
moj post nie mial byc "erotycznym skandalem" ale chcialem pokazac:
- niekompenetcje Waszego biura
- dac wskazowki, jak zaplacic za te sama usluge piec razy mniej
- ukazac moje oburzenie zachowaniem Issaka w stosunku do nas i Jego
zachowaniem w stosunku do innych uczestniczek

Nie wiem, czy zadala sobie Pani trud, by przeczytac posty, ktore
napisalem - w jednym z nich pozwolilem sobie na takie oto
stwierdzenie, ze POLECAM WASZE BIURO pod warunkiem, ze wszystko
dokladnie sie wczesniej ustali, wypyta a jesli jest sie dziewczyna "z
zasadami", by unikac towarzystwa pana Issaka. Tak wiec prosze mi nei
sugerowac, ze mam jakis uraz czy wmawiac mi, ze jestem zazdrosny i...
no wlasnie, co - pisze nieprawde? Jesli tak, prosze wykazac mi w
ktorym miejscu sklamalem to chetnie skonfrontuje moja wiedze z Pani
informacjami.

Jestem osoba szczera i to na dzien dobry powiedzialem to Pani -
chociazby jak kupowalismy wycieczke do Kairu. Zapytalem prosto z
mostu, co to za hotel czy jakis kiepski i dopiero jak zaznaczylem, by
(delikatnei mowiac) nie sciemniac mi - przyznala Pani, ze hotel nie
nalezy do najlepszych a w tym samym momencie Pani szef krzyczal "good
hotel, five stars, very good" - pani zaczerwieniona i zazenowana
szepnela "prosze go nie sluchac"? Czy to tez jest nieprawda?
Konfabulacja?

Oczywiscie, ze nie twierdze, ze jestescie idealnym biurem - ba, moi
Rodzice zachwyceni byli "safari" (chociaz przyznam, ze w Sharm El
Sheikh uraczono nas wiekszymi atrakcjami w pozytywnym tego slowa
znaczeniu). Napisalem takze, ze sharm
el naga tez Wam sie udala - ale przy okazji napisalem, jak mozna
samemu tam dojechac - MOZE TO WAS BOLI, ze doradzam innym, jak nie dac
sie wrobic w "egipskie ceny"?

A skoro zarzucamy sobie nawzajem klamstwa (z Pani strony nie poparte
zadnymi cytatami badz opisaniem sytuacji) - przypomne. Pamieta Pani,
jak pytalem o nurkowanie? Pamieta Pani, jak bardzo mi zalezalo na tym,
by ktos z obslugi mogl robic zdjecia pod woda? Uslyszalem, ze jasne -
mozliwe, za doplata (ok!) Na miejscu sie okazalo, ze nie ma takiej
mozliwosci. Nie wspomne juz o "wstepie do nurkowania", ktory zostal
przeprowadzony w iscie ekspresowym tepie (5minut) - moze bym sie nie
czepial, ale bardzo zalezalo mi na zdjeciach pod woda a tu nic. Moze
bym sie nie czepial, jakbym nie mial porownania ale na nieszczescie
Wasze porownanie mam i moj post nie jest po to, by Was oczerniac tylko
wykazac pewne niedociagniecia, by teraz ludzie byli wyczuleni -
chociazby na "2dniowy luxor, ktory niczym praktycznie nie rozni sie od
1dniowego oprocz ceny" czy chocia
Edytor zaawansowany
  • camuss 24.08.06, 00:47
    ciag dalszy, ucielo :(

    A skoro zarzucamy sobie nawzajem klamstwa (z Pani strony nie poparte
    zadnymi cytatami badz opisaniem sytuacji) - przypomne. Pamieta Pani,
    jak pytalem o nurkowanie? Pamieta Pani, jak bardzo mi zalezalo na tym,
    by ktos z obslugi mogl robic zdjecia pod woda? Uslyszalem, ze jasne -
    mozliwe, za doplata (ok!) Na miejscu sie okazalo, ze nie ma takiej
    mozliwosci. Nie wspomne juz o "wstepie do nurkowania", ktory zostal
    przeprowadzony w iscie ekspresowym tepie (5minut) - moze bym sie nie
    czepial, ale bardzo zalezalo mi na zdjeciach pod woda a tu nic. Moze
    bym sie nie czepial, jakbym nie mial porownania ale na nieszczescie
    Wasze porownanie mam i moj post nie jest po to, by Was oczerniac tylko
    wykazac pewne niedociagniecia, by teraz ludzie byli wyczuleni -
    chociazby na "2dniowy luxor, ktory niczym praktycznie nie rozni sie od
    1dniowego oprocz ceny" czy chociazby "dorozkami", ktore kosztuja $10
    od osoby... Dlatego jeszcze raz dziekuje, ze zechciala Pani zabrac
    glos a bede najszczesliwsza osoba w Londynie jak przeczytam od Pani
    odpowiedz i ustosunkuje sie Pani do moich pytan (a moze mam je
    wypunktowac?)

    Pani Aniu, przyjechalem do Egiptu by pokazac rodzicom kawalem pustyni.
    Na atrakcje nie liczylismy ale Pani biuro zapewnilo nam az nadmiar.
    Szkoda tylko, ze niektore w negatywnym kontekscie :(

    Juz odpowiadam Pani na nurtujace Pani pytanie, dlaczego nie
    zmienilismy biura
    po pierwsze - "atrakcje" pojawialy sie stopniowo
    1. safari - wszystko ok
    2. sharm el naga - jakze mogloby cos byc nei ok, skoro tylko nas
    odebrano z hotelu i zawieziono na plaze?
    3. nurkowanie - male zgrzyty
    4. kair - ogolnie ok (procz tej zabawy i konspiracji w autobusie
    rejsowym no i czekanie ponad godzine na powrotny autobus)
    5. luxor - popis chamstwa i klamstwa w wykonaniu duetu Pana Issasa i Henrego

    po drugie - ustalilismy cene (NIZSZA niz normalna) dlatego, ze bylo
    nas piec osob i zainteresowani bylismy piecioma wycieczkami a ja
    naleze do osob slownych i przymknalem oko na niewielkie zgrzyty.

    lacznie zostawilismy prawie $800 a w podzience, coz zarzuca mi sie
    klamstwo i nazywa chamem. Coz, to daje do myslenia - bynajmniej nie
    mi, ale innym.

    Pozdrawiam i z niecierpliwoscia czekam na odpowiedz
    moj prywatny mail to camuss@gazeta.pl

    p.s.
    nie wspomnialem takze, ze Pan Issas tak bardzo chcial jechac z
    "niewiastami", ze zaprosil je do busika a przez to Rodzina z malymi
    dziecmi nie miala gdzie siedziec (...) zapewne nie powiedzial tez Pani
    tego, co nam - ze CYTUJE "trzymaja Pania tylko jako wabik dla
    Polakow"; nikt zapewne Pani nie powiedzial, ze to na Pania zganiano
    cala wine w autobusie - Henry mowi, ze to wina Issasa, Issas ze to
    wina Ani (coz, nieobecni nie maja racji; prawda?) Az przykre, ze Pani
    teraz musi sie jeszcze tlumaczyc za cos, co nie Pani zrobila lecz
    szefostwo.

    jesli pan Issas ma jakies osobiste do mnie zale - moze pisac po
    angielsku na mojego maila, camuss@gazeta.pl tylko zaznaczam, ze teksty
    typu "I will kill you" albo "f***ing people" pozostana z mojej strony
    bez odpowiedzi - chce te sytuacje wyjasnic normalnie to ma teraz
    szanse chociaz nie wydaje mi sie, bysmy skorzystali po raz kolejny z
    Panstwa uslug... przykro mi
  • aniasara 24.08.06, 01:02
    Witam Serdecznie.
    Kiedy byl Pan u nas w biurze nie myslalam i nie czulam ze jest Pan
    niezadowolony z przekazywania info(co do wiezy w kairze nie ma jej w programie)
    albo ze moj syn jest u mnie na rekach bo inaczej nie zawracalby Pan sobie glowy
    (ciezko mi pisac ciagle na Pan kiedy w biurze mowilismy sobie na Ty).Mam
    wrazenie, ze msci sie Pan za zachowanie Izzaka.Takich chlopakow jak Izzak sa
    tysiace a co do dziewczyn w luxorze beda sie same na ten temat wypowiadaly.
    Czesc ludzi wraca bardzo zadowolonych a czesc tak sobie a dla niektorych to
    porazka.
    Wiesz,kiedy zakazano organizowania wycieczek do Kairu i luxoru prosilam szefa
    zeby podzwonil popytal moze da sie jakos ominac przepisy bo duzo ludzi nie ma
    kasy zeby wykupic w hotelu.
    Kair-jest i zawsze wszystkim mowie -i Panu tez-bez konwoju i z kilkoma
    przesiadkami.
    Co do luxoru to niestety czasami mielismuy problemy ale uwiez mi stralismy sie,
    zeby bylo jak najlepiej.Wiele razy jeszcze musialam do wycieczek doplacac.
    Czasami ktos mi mowil , ze jedzie do Kairu czy Luoru ja wykupilam bilety a tu
    pech ktos sie rozchorowal i 40 albo i wiecej dolarow w plecy...no ale to juz
    moj problem.Jesli bylo cos nie tak na nurkowaniu to dlaczego nie przyszedl Pan
    odrazu z reklamacja ja ich udzielam!!!Teraz to coz...Moze nastepnym razem...
    Ja mam tez stronke i o moichh klientow szczegolnie dbam mam zamiar poszukac
    biura podrozy , korzy organizuja Kair i Luxor w konwoju.Jutro mam pierwsze
    spotkanie i zobaczymy.
    No na dzis koncze bo maly usnal mi na rekach.
    Dobrej nocy.pa
  • camuss 24.08.06, 01:12
    Ciesze sie, ze zmienila Pani ton wypowiedzi (fakt, w biurze sam zaproponowalem,
    bysmy przeszli na Ty, bo bedzie latwiej) ale po Pani wypowiedzi - nazwaniu
    mojego zachowania chamskim i pisaniu nieprawdy zdecydowalem, ze powinnismy
    wyjasnic sobie te kwestie w nieco bardziej formaly sposob

    Mam nadzieje, ze jutro na spokojnie ustosunkuje sie Pani do mojej wypowiedzi i
    odpowie Pani na moje pytania. Sadzac po zmianie Pani stylu pisania jestem dobrej
    mysli.

    Przykro mi, ze to Pani musi wszystko odkrecac i bynajmniej nie mszcze sie na
    nikim - wychodzac z busika obiecalem Izaakowi, ze wystawie opinie w internecie
    (I will leave a feedbacks) a on bezczelnie sie tylko usmiechnal pewny swego - bo
    rzeczywiscie, to nie On uzerac sie musi z internautami, tylko Pani...

    Dobranoc i czekam z niecierpliwoscia na odpowiedz - moze ktos jeszcze (rozsadny)
    wlaczy sie do dyskusji i zada pytania do Ani na forum dotyczace tej sytuacji. Bo
    jesli nie, moze lepiej bedzie wyjasnic te kwestie mailowo/prywatnie jesli nikogo
    to nie interesuje?

    Pozdrawiam, Kamil

    p.s.
    jak pisalem - bedac w biurze nie okazywalem swojej zlosci bo nie mialem powodow-
    safari? Rodzice wrocili zadowoleni. Sharm el naga - tez ok. Nurkowanie? Male
    zgrzyty? Kair, takze niewielkie... w praktyce ostatnia wycieczka - Luxor pokazal
    a prawdziwe oblicze Waszego biura lub Izaaka bo teraz tak sobie mysle - kazda
    wycieczka na ktorej ON NIE BYL - byla w miare udana... Moze rzeczywiscie, lepiej
    by siedzial w domu i zajal sie dzieckiem badz w biurze i skupil sie na pracy? Bo
    widac dalekie wyjazdu Mu nie sluza...
  • kasiunia_wawa 24.08.06, 01:17
    i znowu ja sie wtrące :)
    dobrze ze chociaz przez maile chco czesc rzezy sobie (i innym) wyjasnicie :)
  • camuss 24.08.06, 01:21
    poczekamy, zobaczymy - poki co, zaprosilem do dyskusji otwarcie - przedstawilem
    swoje "zALE" i preferowalbym, by na forum Ania (Sara) odpisala... moze
    potencjalnych klientow zaintresuja odpowiedzi na pytania.
  • kasiunia_wawa 24.08.06, 01:24
    zawsze lepiej jak dwie strony sie wypowiedzą... :)
    o Ani dobrze swiadczy ze odpisuje i nie chowa glowy w piasek :)
  • camuss 24.08.06, 01:28
    druga sprawa, ze informacje ktora Ona posiada delikatnie mowiac nie sa prawda.
    Ale, zadalem konkretne pytania, podalem jednoznaczne sytuacje- mam nadzieje, ze
    jutro Pani Ania(Sara) ustosunkuje sie do tego postu

    Pozdrawiam, Kamil

    p.s.
    w gruncie rzeczy zal mi Jej - przez casanove, ktory myslal niekoniecznie ta
    glowa, co trzeba - Bogu ducha winna Kobieta musi sie tlumaczy... ale coz, moze
    uda nam sie wyjasnic pewne niescislosci.
  • camuss 25.08.06, 02:54
    jak w temacie - mam osobista nadzieje, ze nie zakopie Pani glowy w piasek i
    ustosunkuje sie Pani do mojej wypowiedzi. Dziekuje

    Kamil
  • camuss 26.08.06, 01:59
    nie wiem, czy to reklama na forum sprawila, ze tak wielu jest klientow i nie
    znajduje Pani czasu, by odpisac na moj post (...) a moze sytuacja w biurze
    ulegla zmianie i Pani juz nie pracuje w Ultra Tours po tym incydencie?

    Mimo wszystko, bylbym wdzieczny za jakiekolwiek informacje zarowno od samej
    zainteresowanej a moze ktos bedac w Hurghadzie moze rzucic okiem na biuro Ultra
    Tours, czy Ania tam pracuje i deliketnie wspomniec Jej, by ustosunkowala sie do
    mojego zapytania - jak widac, nie tylko ja czekam na Jej sprostowania

    dziekuje
    Kamil
  • iberia30 24.08.06, 09:05
    wreszcie sensowna dyskusja na poziomie, oby tak juz zostalo.
  • rozczarowana06 24.08.06, 12:01
    zgadzam...przyda się ona osobom, które zastanwiają się w jakim biurze kupić
    wycieczki.
  • repoczek 24.08.06, 12:41
    Tylko błagam camuss nie opisuj po raz n-ty wszystkich wyjazdów i sytuacji, bo
    zrobiłeś to chyba z 10 razy. Kto chce przeczyta i finito.
    BTW Kto jest właścicielem Ultra Tours?
  • aniasara 27.08.06, 01:34
    Witam serdecznie ponownie.
    Postaram sie szybko odpisac na Twoje pytania(bede pisala na Ty jak Ci to nie
    przeszkadza!)
    Zaczne od pytania na temat hotelu w Kairze-otwarcie Ci powiedzialam i zawsze
    tak mowie , ze hotel 3* - da sie przespac , woda bierzaca, toaleta i do
    rewelacji nie nalezy(wiesz,ze czasami ktos mi mowi ze lepszy hotel od tego w
    hurghadzie-wiec to tylko zalezy od czlowieka co mu sie bedzie podobalo-Ty
    jestes bardzo wymagajacy a hotel no coz!!).Zapytales mnie o cos lepszego ja ja
    odpowiedzialam , ze mamy podpisany kontrakt tylko z tym hotelem i sie zgodziles!
    Co do wiezy kairskiej to nie ma jej w programie wiec musialam zapytac szefa
    zeby nie podac Ci blednych informacji!Jesli chodzi o godziny odjazdu to podalam
    Ci dokladna jesli chodzi o powrot to zawsze mowie ze jest to okolo 23 nigdy nie
    mowie dokladnej godziny.-i jesli gdzies musiales czekac to jak wiesz jest kraj
    slynacy ze spoznialstwa i niestety musisz sie z tym pogodzic!
    Nastepna sprawa dorozki w Luxorze-ja przewaznie mowie turystom ze stoja obok
    hotelu i za 50 le mozna pojezdzic po Luxorze.A Pan Henry jak kazdy egipcjanin
    probuje zarobic i do Was nalezy wybor wchodzic w to czy nie( a dla przykladu w
    hotelowych wycieczkach przewodnicy sprzedaja kartusze i wiele innych to tez
    trzeba napisac , ze jest hamstwo!!!)Co do piw w Luxorze powiedzieli mi o tym
    turysci.
    O zachowaniu Izzaka nie moge sie bardzo wypowiadac bo tam nie bylam.Wiem ,ze
    Izzak byl przypadkowo(pojechal z turystami w miejscwym autokarze na wypadek
    gdyby sie cos stalo) , nie jest przewodnikiem a juz napewno nie pojechal zeby
    zabawiac sie z dziewczynami -co tutaj nie ma ciekawszych miejsc?Ale o tym musza
    napisac same uczestniczki.
    Swoja droga to uwazam,ze nikt nie ma prawa ingerowac w zycie osobiste i
    opisywac tego na forum publicznym.Jak bys sie czul gdyby ktos opisal tak o
    Tobie co robiles ze swoja dziewczyna w jednym pokoju, czy to moralne , czy
    Twoja mama na to pozwala, czy byles zonaty itd!
    Co do nurkowania-po to daje moj numer telefonu, ze gdy cos jest nie tak pisac
    do mnie smsa a jesli nie to jest biuro i tez mozna przyjsc i zareklamowac!!!
    Wiesz zdiecia sa robione codziennie i nawet teraz kiedy probowalam sie o to
    dowiedziec mowili, ze sa robione codziennie i nie pamietaja dnia bez zdiec!!!
    To biuro w hurghadzie to tylko oddzial a zarzadza w nim Ahmed.Ja mam swoja
    strone internetowa i staram sie zapewnic turystom najlepszy serwis choc czasami
    mam wpadki ..Dzis podpisalam umowe z nowym biurem podrozy MORGANA TOURS i
    organizuje wycieczki konwojowane.tak wiec moja przygoda z Ultra tours tez sie
    skonczy ale to czysty przypadek , ze w tym czasie co ta afera!
    NO na dzis koncze. ale oczywiscie bede sie odzywala.W srode mam caly autokar
    ludzi do Kairu-pierwszy raz-zycz mi szczescia!
    Pozdrawiam z bardzo slonecznej hurghady.Caluje.dobrej nocki.
  • camuss 27.08.06, 02:30
    Przykro mi, ze Ultra Tours traci tak swietna pracownice, ktora bronila swojego
    szefa jak lew (a raczej lwica), ktora nawet gotowa byla pisac nieprawde (ze
    rzekomo chcielismy zamowic 40 piw, nie sprawdziwszy nawet tej informacji) - coz,
    zycze powodzenia w nowym biurze!
    Nie wnikam, czy podjela Pani decyzje sama czy tez zostala ona podjeta - jak to
    Izaak mowil, byla Pani tylko wabikiem na polskich turystow wiec wszystkiego
    mozna bylo sie spodziewac - niemniej, nie wnikam.

    Ale wnikne w to, co Pani napisala.

    HOTEL W KAIRZE
    Nigdzie nie napisalem, ze Pani nas oszukala. Od samego poczatku mowila pani, ze
    to hotel CZTEROGWIAZDKOWY zaznaczajac, ze trzeba odjac jedna gwiazdke. Dopiero
    jak zorientowala sie Pani, ze mi zalezy na wygodzie (ze wzgledu na moich
    Rodzicow) uprzedzila Pani, ze delikatnie mowiac "nie nalezy spodziewac sie
    rewelacji" A co robil w tym czasie Ahmed czy Izaak - nie pamietam juz?
    Wykrzykiwal za Pani plecami, ze hotel jest luksusowy, ze piec gwiazdek, ze w
    ogole chyba Madonna by tam spala jakby tylko pojawila sie w Kairze (...) prawda
    taka, ze hotel jest obskurny i jedyny jego plus to widok na piramidy (bodajrze
    na jedenastym pietrze jest taras) no i zaserwowali nam dosyc dobra kolacje. O
    karaluchach i smrodzie z lazienki nie bede pisal bo to trzeba zobaczyc/poczuc.

    ale koniec tematu hotelu - Pani uprzedzala delikatnie, ale Pani szef (nie
    wiedzac o czym rozmawiamy, tylko uslyszawszy nazwe hotelu) zachwalal go niczym
    Sheraton'a albo Intercontinetal'a....

    Widze, ze sie zle zrozumielismy jesli chodzi o "godziny". Jesli ja sie pytam, o
    ktorej jest wyjazd to mam na mysli wyjazd z kairu w kierunku hurghady a Pani mi
    pisze, ze powrot o 23. I moze stad sa te nieporozumienia - czy jak sie podaje
    odjazd pociagu to podaje sie godzine NA KTORA ten pociag przyjezdza czy
    ODJEZDZA? To takie retoryczne pytanie. A tak swoja droga to czekalismy na ten
    autobus prawie dwie godziny.

    Tak, wlasnie widze ze ten kraj slynie nie tylko ze spoznialstwa ale jeszcze w
    kilku innych rzeczy - ale, przechodzac do dalszej czesci Pani odpowiedzi.

    LUXOR - DOROZKI
    Moze i Pani mowi turystom, ze dorozki sa pod hotelem, ale nam tego nikt nie
    powiedzial; na forum nigdzie nie wyczytalem ani takze na Pani stronie nic nie ma
    wspomnianego o tym... za to pan Henry zbieral od kazdego po 10 dolarow a na
    pytanie, czy mozna sie zastanowic padla odpowiedz "nie, szkoda czasu; musze
    zabookowac". Z kolei, ja spytalem wprost czy mozna zlapac dorozke spod hotelu
    uslyszalem, ze Luxor jest niebezpiecznym miastem, ze tutaj to nie hurghada i ze
    w ogole nie ma dorozek ani taksowek, hotel nie jest w centrum (dorozka 5 minut!)
    i powtorzyl pytanie, "kto jeszcze na dorozki?"

    Kazdy chce zarobic - nawet ja, pracujac "na wlasny rachunek" licze sie z
    klientem i mysle o profitach ale jest pewna granica, ktora wedlug mnie zostala
    przekroczona. Zreszta, nie tylko przez Henrego

    IZAAK - JEGO SKANDALICZNE ZACHOWANIE
    Wspomnialem o tym, ze flirtowal z turystkami jako a'propo. A tutaj, prosze
    wywiazal sie maly skandal obyczajowy - a dobrze, niech wszyscy wiedza, ze ten
    pilot dwoi sie i troi by uprzyjemnic pobyt niektorym osobom.

    Nazwala Pani chamstwem wyslanie zdjecia Izaaka do Jego Zony - ale zapewne nie
    wiedziala Pani lub tez nie brala tego pod uwage, ze to Jego zona pierwsza do
    mnie napisala na prywatnego maila. I nie wspomniala przypadkiem, ze za pierwszym
    razem Jej odmowilem piszac, ze nie jestem upowazniony do wysylania takich zdjec?
    Dopiero jak zaczela mi pisac o chorym dziecku, o tym ze Ona jest w Polsce a On
    tam i chce byc pewna tego, ze to On wyslalem Jej pare zdjec. Jesli takie
    zachowanie nazywa Pani skandalicznym i chamskim to ja juz nie chce nazywac po
    imieniu zachowania Pani ex szefa.

    A moze nadal Pani twierdzi, ze to zazdrosc przeze mnie przemawia? Prosze
    poczytac sobie reakcje ludzi jak dowiedzieli sie o tym wystepku (polecam takze
    portal wakacje.pl) Czy Oni takze sa zazdrosni?

    Czy przekazala Pani Izaakowi mojego maila - skoro odgrazal sie, ze mnie zabije
    to moze zechcialby przekazac mi te rewelacje osobiscie a nie przez osoby trzecie?

    Juz jedna uczestniczka napisala co o tym sadzi - coz, ja taki dosadny nie
    jestem. Ale to samo mialem na mysli.

    Nie wiem po co dalej Pani stara sie "usprawiedliwic" Izaaka, ze rzekomo pojechal
    prywatnie na te wycieczke (ale pieniazki to juz zbieral w hotelu jako
    przedstawiciel biura). Lubie kolor bialy i czarny bo sa wyraziste, nie lubie
    koloru metnego a niestety takie sa Pani tlumaczenia.

    "tacy juz sa Egipcjanie"
    "On pojechal prywatnie"
    "powiedzili mi o tym turysci"

    niemniej, porownujac Pani pierwsza wypowiedz z dzisiejsza - jestem dobrej mysli
    i mam nadzieje, ze nowym biurze nie bedzie Pani tylko wabikiem a moze z czasem
    przyzna Pani racje (zachowanie Izaaka) czy tez przeprosi mnie za nazwanie mojego
    zachowania chamskim... specjalnie na to nie licze ale na pewno byloby milo
    zobaczyc, ze potrafi sie Pani przyznac do bledow (jak to wszem i wobec pisze)

    Pozwole sobie nie postawic pytania, jakie postawilem ktorejs z osob juz
    wczesniej (dotyczace corki, pilota wycieczki i upojnej nocy) bo z tego, co wiem
    nie ma Pani corki a na koniec nie chcialbym wprawiac Pani w zaklopotanie -
    wierze, ze w gruncie rzeczy Pani moralnosc nie jest jeszcze az tak zepsuta jak
    "niektorych Egipcjan" - prosze przyjac moja rade, aby postepowac tak w zyciu, by
    kazdego ranka bez strachu i wstydu moc sobie spojrzec w lusterko...

    Dobranoc i oczywiscie bedziemy czekac na odpowiedz bo sprytnie Pani pominela
    milczeniem niektore watki, przypomne wiec co ciekawsze:
    1. dlaczego kazano nam KLAMAC w autokarze jadacym do Luxoru, ze rzekomo wracamy
    z hurghady z nurkowania?
    2. dlaczego program 2dniowy to praktycznie 1dniowy, tylko ze dodatkowo jest
    nocleg w hotelu (pierwszego dnia z atrakcji, procz klotni byla tylko kolacja)
    3. dlaczego w autokarze bylo mniej miejsc niz pasazerow - czy dlatego, ze Pan
    Izaak jadac sobie prywatnie chcial byc blizej owych niewiast i przez to Rodzina
    z dziecmi musiala dzielic miejsca na tylach busiaka?
    4. dlaczego z programu wycieczki wypadly:
    - rejs po Nilu
    - market
    - i o maly wlos (tylko dzieki zdecydowanej postawie turystow) nie wypadla
    wizyta w instytucie papirusu?
    5. czy fakt, ze Izaak zabronil kelnerowi nas obslugiwac to byla kara za to, ze
    domagalismy sie realizacji programu czy tez ma do mnie jakis uraz?
    i na koniec juz "osobiste" pytanie:
    6. czy zawsze Pan Izaak dokladal wszelkich staran, by dogodzic turyst(k)om czy
    byl to jednorazowy incydent?

    Mam nadzieje, ze moja wypowiedz nie wyroznia sie tym razem "chamstwem i
    niestosownym zachowaniem" jak to Pani ujela w pierwszym poscie adresowanym do mnie.
  • camuss 27.08.06, 02:31
    Mam nadzieje, ze moja wypowiedz nie wyroznia sie tym razem "chamstwem i
    niestosownym zachowaniem" jak to Pani ujela w pierwszym poscie adresowanym do mnie.
  • aniasara 28.08.06, 00:41
    Witam sedecznie.
    Nie usprawiedliwiam nikogo bo ja nie bylam swiadkiem zajscia.Nie mowie tez, ze
    nie mowisz prawdy ale na ten gleboki temat moga sie wypowiadac swiadkowie.Dalam
    juz adres Izzakowi-ma napisac-zobaczymy.
    Pierwszy raz uslyszalam ze jestem wabikiem w biurze a ja najzupelniej w
    swiecie tam pracowalam-nie wiem na czym polega praca wabika?!
    Skarbie jesli godzisz sie na cene 65$ za 2-u dniowy to....kurcze juz ta jedna
    noc w 3* hotelu da sie wytrzymac jak nie to radze kupic u rezydenta za 130$ i
    nie marudzic!!!
    Luxor-mniej miejsc jak pasazerow-Milam telefon od rodziny 2+2, ze musza jechac
    do Luxoru bo juz wyjezdzaja.Ja powiedzialam , ze jesli chca to tak ale
    prawdopodobnie dziecko bedzie musialo siedziec na kolanach ze wzgledu na brak
    miejsc-Oni sie zgodzili.
    To co mieliscie mowic w autokarze to pewnie przed policja -ale slysze o tym
    pierwszy raz od Ciebie.
    Dalej Hany i dorozki-nie broniac go-a czy jak Wy przyjezdzacie do hotelu zaraz
    jest organizowane spokanie z rezydentem i wycieczki mozna kupic tylko w danej
    chwili( co jest nieprawda)to tez trzeba pisac o tym okropnym zachowaniu!!
    Czy bedac 2 tygodnie nie dowiedziales sie , ze egipt to calkowicie inny kraj a
    arabowie sa spoznialscy, ze czasami klamia,ze staraja sie zarobic na kazdym
    kroku....i wiele innych-taki ich urok.
    O tych piwach powiedzieli mi turysci- oni tez tam byli.I nasz ukochany Izzak!!
    ja go nie usprwiedliwiam , bo wiem ze czasami ma odzywki ale tylko jak sie z
    kims pokloci co mialo miejsce z Toba-o co w sumie to juz nie wiem-chyba piwa(12
    piw to tez duzo)ale Ty nie pozostajesz mu dluzny!I jeszce raz dziewczyny-
    uwazam ,ze to nie nasza sprawa co i z kim robily!
    Okrojony program-nic mi o tym wczesniej nie mowiles ani nie pisales-, mam na
    mysli w trakcie wycieczki lub zaraz po-teraz to ja tego nie moge sprawdzic!!
    Program 1,5 dnia dla Ciebie byl porazko a dla niektorych wporzadku i znowu
    napisze , ze to zalezy tylko od ludzi!
    Ja ma sumienie czyste i wiem, ze nikogo nie oszukuje jesli cos zle powiem to
    mam takie informacje.
    Na dzis koncze.Pozdrawiam cieplutko.ania
  • daga_ivett 28.08.06, 10:10
    W tym momencie powiem szczerze, ze ciesze sie, ze wykupilam wycieczke od
    rezydenta.. Zastanawialam sie chwile na Ultra Tours, ale teraz wiem, ze nie
    warto z nimi jechac. Juz nie chodzi mi o sam fakt, ze cos tam mogla pojsc nie
    tak (bo takie rzeczy zawsze sie zdarzaja), ale o wypowiedzi p. Ani. Camuss
    wypowiada sie wmiare grzecznie i rzeczowo, a wypowiedzi Ani sa poprostu wredne i
    ogolnikowe. A szkoda, bo wydawalo mi sie, ze p. Ania jest osoba mila (opis na
    swojej stronie itp).Ale teraz wychodzi szydlo z worka, latwiej byloby przyznac
    sie do bledu i na tym skonczyc, a nie klocic sie wsumie juz o nic. P. Aniu taka
    postawa poprostu odstrasza klientów. Ja jestem wstanie zrozumiec spoznienie sie,
    podrywanie turystek, ktorym nie wiem dlaczego tak wszyscy sa oburzeni (to jest
    ich sprawa), czy kipeski hotel za ta cene, chodzi tu o postawe, ze wszyscy sa
    zle a my dobrzy. Nikt nie jest idealny, wiec nie ma po co sie obrazac i klocic,
    lepiej przyznac do bledu, przeprosic i to wszytko..
  • color.one 28.08.06, 13:00
    > podrywanie turystek, ktorym nie wiem dlaczego tak wszyscy sa oburzeni

    i ja dodam swoje piec groszy... podobnie jak autor watku uwazam, ze tego typu
    zachowanie jest szczytem bezczelnosci i absolutnego braku profesjonalizmu
    organizatora. dodam wiecej - bo sam korzystalem z jednodniowego wyjazdu do kairu
    - w czasie podrozy czulem sie jakbym jechal na bombie z opoznionym zapalnikiem,
    zastanawiajac sie czy w ogole wrocimy do hotelu. totalny bajzel organizacyjny,
    zero informacji, niezrozumiala konspiracja, przesiadki z autobusu do autobusu
    (cale szczescie tylko w hurgadzie) - wszystko sprawialo wrazenie jakby ktos
    chcial przeszmuglowac ludzi z jednego konca kraju na drugi - po prostu horror,
    zwlaszcza majac swiadomosc, ze przebywa sie w jakby nie bylo kraju podwyzszonego
    ryzyka...

    zadam jeszcze pytanie retoryczne: czy komukolwiek przyszlo do glowy jaka jest
    przyczyna wszechobecnych uzbrojonych patroli wojskowych ? jaka jest przyczyna
    wymogu przejazdow w konwojowach ?
    nasza wycieczka odbyla sie bez konwoju (o dziwo) - zastanawiam sie jakie bylyby
    skutki gdyby po drodze zdarzyl sie jakis wypadek ? czy organizator ponosi
    jakakolwiek odpowiedzialnosc za zdrowie i zycie podroznych ? czy jest
    ubezpieczony i czy w ramach oplaty ubezpiecza rowniez turystow ? (z
    kartonikowego zielonego bezimiennego biletu z arabskimi zygzakami bynajmniej to
    nie wynika) czy dalby dyla z miejsca wypadku pozostawiajac turystow na pastwe
    losu (zwlaszcza ze jezdza tam szalency drogowi)...

    mnie przydarzylo sie jeszcze kilka niemilych i stresujacych przygod, o ktorych
    nie chce wspominac, bo koniec koncow wrocilem caly i zdrowy do hotelu...
    wrocilem takze - obiektywnie mowiac - zadowolony, ale chyba tylko dzieki
    wrazeniom jakie przywiozlem z kairu i fajnemu przewodnikowi z ktorym milo
    spedzilismy czas. jednakze gdyby ktos pytal czy warto oszczedzic te 20-30 usd
    jadac z lokalnym biurem ? odpowiedz jest jedna - NIE WARTO ! na wycieszke w
    takiej formie zdecydowalem sie jedynie ze wzgledu na odpowiadajacy mi termin (BP
    oferowalo juz w drugim dniu pobytu w egipcie co wielu osobom nie odpowiadalo).

    jesli ktos jednak lubi ekstremalne przezycia - moze jechac :)
  • camuss 31.08.06, 01:58
    Ciesze sie, ze zaatakowany ze wszystkich stron za "obrone moralnosci" - ktos
    moze niekoniecznie podzielil moje zdanie ale zobaczyl to, czego inni ujrzec nie
    potrafili.

    Ania owszem, jest osoba pomocna, grzeczna i sympatyczna. Pozniej - coz... to
    widac. Szkoda, ze Pani Ania od razu nie sprostowala tego, co napisalem tylko
    uzywala jezyka deliketnie mowiac "nieprzyjemnego".

    Jedyny pocieszajacy fakt to to, ze z kazdym kolejnym postem staje sie
    grzeczniejsza i Jej argumenty zaczynaja byc coraz bardziej smieszne a nie agresywne.

    Wciaz jednak czekam na odpowiedz na moje pytania - juz w nosie mam to, co
    robi/robil Izaak ale chodzi mi o kwestie stricto techniczne i organizacyjne
    wycieczki. Zreszta, widze ze trzeba do Pani Ani zwrocic sie bezposrednio -
    wypunktowac, napisac duzymi literami i moze wtedy odpowie...

    fakt, musztarda po obiedzie - ja wiecej z Ultra Tours i Ania Sara (chyba
    zmienila biuro podrozy - coz za zbieg okolicznosci) nie pojade. Ale innym da to
    do myslenia. I bynajmniej, nie chce tu robic czarnej reklamy Ultra Tours ale
    moze ktos, zanim wykupi wycieczke - bedzie uwrazliwiony na pewne kwestie i
    ZAPYTA przed. Lepiej wszak byc madrym przed a nie po szkodzie...

    Drogie Panie i Drodzy Forumowicze - jesli wciaz sledzicie ten watek, ktory za
    sprawa kilku niewiast zaczyna przypominac "plotki na duzej przerwie" - nie
    jestem pieniaczem i nie bylo to moim celem. Ja juz w Egipcie i w Hurghadzie
    bylem - moglem sobie podarowac i cieszyc sie, ze mnie nie zostawiono na pustyni
    (jak mi obiecala jedna z niewiast, ze tak by zrobila jakbym sie "awanturowal")-
    ale nie zrobilem tego tylko dlatego, by przekazac Wam, jakie niespodzianki moga
    Was spotkac i to nie tylko z Ania Sara / Ultra Tours ale ogolnie -w Egipcie.
    UWAZAJCIE!

    i nie dajcie sobie wmowic, ze sie "awanturujecie" jesli czarno na bialym macie
    napisany program i nie jest on realizowany - dla mnie to skandal.

    czy ktos mial podobne przygody z innym biurem podrozy czy tylko Ania Sara i
    Ultra Tours specjalizuja sie w tego typu atrakcjach?

    dziekuje
    Kamil
  • kredka1985 28.08.06, 13:11
    Witam,
    Camuss zaczne od tego, ze jestes monotematyczny i ciagle sie powtarzasz!!! -ok
    rozumiem, ze chcesz ostrzec innych, ale po co w kolko piszesz o tym samym???

    Teraz moze krotko sie przedstawie: bylam na tej samej wycieczce w Luksorze, mam
    blond wlosy(chociaz jakie to ma znaczenie?) i ...kapalam sie o 3 w nocy w
    basenie, ale NIE siedzialam z Izaakiem na tyle busa -czy juz wiesz Kim jestem???
    Twoje zdanie na moj temat malo mnie obchodzi -ale wcale mnie nie znasz -wiec
    moze nie wypowiadaj sie o mnie w internecie!!! NIE WYOLBRZYMIAJ SYTUACJI!!! I
    NIE WYPISUJ KLAMSTW!!!
    Nie zamieniles ze mna ani slowa- wiec dlaczego piszesz, ze bylam tam prywatnie
    dla towarzystwa Izaaka? -nie wiem, skad Ci to przyszlo do glowy- ale zapewniam
    Cie, ze tak samo jak Ty i inni uczestnicy zaplacilam za ta wycieczke (jesli Cie
    to ciekawi-65$) i nigdy nikomu nie powiedzialam, ze mam cos za darmo!!!
    Absurdem jest wiec pisanie, ze zajelam miejsce w busie i dzieci nie mialy gdzie
    siedziec-ZAPLACILAM ZA TO MIEJSCE i mialam do niego prawo(zreszta Ania
    napisala,ze ta rodzina zgodzila sie na takie warunki), a jesli nie zauwazyles
    to w drodze powrotnej siedzialam z przodu, gdzie wcale nie bylo wygodnie.

    Byc moze z zawodu jestes paparazzim i dlatego lepiej wiesz -co, kto, gdzie i z
    kim robil, ale nie bardzo rozumiem czemu sie przyczepiles do kapieli w basenie?
    O ile wiem w programie wycieczki nie bylo zaplanowane nic na 3 w nocy -wiec
    kazdy nawet Izaak mogl robic to na co mial ochote!!! A basen byl ogolno
    dostepny i kazdy mogl sie w nim kapac, a ze byla 3 w nocy -co z tego? -przeciez
    dopiero kolo 3 wrocilismy do hotelu. Poza tym nie kapalam sie sama z Izaakiem -
    bylysmy 4! z czego rowniez MATKA z corka i caly czas byla takze obsluga
    hotelowa -dlaczego to umknelo Twojej uwadze, albo moze celowo to pominales???

    Nie rozumiem czmu teraz masz pretensje do Ani -bylo trzba od razu po wycieczce
    pojsc do biura i wszystko wyjasnic -a nie po czasie "tworzyc internetowa
    telenowele" -zreszta nie kazdy ma czas godzinami przesiadywac przed komputerem
    i czytac Twoje posty.

    A teraz co do samej wycieczki:

    1. Masz pretensje, ze busy sie spozniaja -a dlaczego nie napiszesz, ze sam tez
    sie spozniles i wszyscy musieli czekac na wasza piatke -bo jak sami
    przyznaliscie za pozno zeszliscie z plazy.

    2. Klamstwo, ze bus wraca z Hurghady -ok moze nie fer -ale chyba dzieki temu
    lokalne biura maja nizsze ceny.

    3. Opowiadanie Hanego o tym ile ma mieszkan itp. -mogles nie sluchac, poza tym
    nie wiem czy wiesz, ale nie kazdy zawsze mowi prawde, albo czasem ja
    koloryzuje -i niektore rzeczy trzeba traktowac z przymrozeniem oka. Byc moze
    Hany faktycznie ma "iles" mieszkan w Europie, nie wnikam bo akurat malo mnie to
    obchodzi -pojechal tam jako przewodnik i ze swojej roli w pelni sie wywiazal!!!
    ciekawie opowiadal i cierpliwie odpowiadal na wszystkie zadawane mu pytania.

    4. Te nieszczesne dorozki -KAZDY MIAL WYBOR -Ty sie nie zdecydowales,
    zaplaciles mniej wiec sie ciesz -a Hany jak kazdy chce zarobic. Piszesz, ze
    Hany klamal o dorozkach i ze biuro oszukuje klientow -ale przeciez polskie
    biura tez oszukuja klientow -ja od rezydentki usluszalam, ze jesli nie wykupie
    wycieczek u niej to na zadna nie pojade bo lokalne biura maja zakaz
    organizowania takowych -czy to nie jest klamstwo? Nie wspomne juz o cenach
    wycieczek z polskich biur.
    POZA TYM PAMIETAJ, ZE TO EGIPT A NIE EUROPA!!!

    5. Luki w programie -ok tutaj mozesz miec pretensje, ale przypomnij sobie w
    jaki sposob te pretensje przedstawiales -zamiast spokojnie wyjasnic sytuacje -
    swoim zachowaniem sprawiles, ze miejscowi zwracali nam uwage i zostalismy
    poproszeni o zalatwianie swoich spraw na zewnatrz.

    6. Chciales zwiedzac fabryke papirusa -zwiedziles, pozostali, ktorzy nie poszli
    do fabryki mieli rejs po Nilu -wiec nie pisz, ze go nie bylo!, a co do marketu -
    to ja ani paru innych turystow nie mialo go w programie -wiec nie mozemy miec
    pretensji.

    7. Przypomnij sobie poprosze takze Twoje pretensje o swiatnie Hatszepsut -skoro
    nie chciales zwiedzac swiatyni, nie zaplaciles za bilet -to dlaczego sie
    klociles, ze chcesz czekac przed swiatynia -przeciez kierowca, przewodnik,
    benzyna(akurat w Egipcie tania) wszystko kosztuje -skoro nie zaplaciles to po
    co sie wyklocales?

    8. Sytuacja z piwem -nie wiem o co chodzi, wiec sie nie wypowiadam.

    9. Piszesz, ze na zwiedzanie Luksoru wystarczy 1 dzien -to po co wykupiles
    2dniowa wycieczke??? Najwieksza zaleta 2-dnoiwej,oki 1,5dniowej bylo to, ze
    spokojnie moglismy zwidzac i robic zdjecia -uniknelismy tlumow!

    10. Byc moze o czyms zapomnialam (za duzo Twoich postow) ale jesli sobie cos
    przypomne to jeszcze napisze.

    11. Zachowanie Izaaka -nie podobalo Ci sie, wyraziles swoja opinie -wiec czego
    jeszcze chcesz??? A to czy on ma zone, dziecko, albo czy jest ojcem dziecka ani
    (co zreszta bylo juz wyjasnione, ze NIE jest) czy moje zycie prywatne (to czy
    mam chlopaka, meza itp.) TO CHYBA NIE JEST TWOJA SPRAWA!
    A co do zachowania to mnie i nie tylko mnie bulwersowalo zachowanie, a
    dokladniej niekulturalne, chamskie i aroganckie odzywki mlodego czlowieka,
    ktory byl razem z wami (a ktory nie wygladal na pelnoletniego) -czy jemu
    chociaz raz zwrociles uwage?

    Co do samego biura:
    ja bylam na kilku wycieczkach z Ultra Tours(BEZ Izaaka, ani nikogo z biura)
    i nie narzekam, tylko ze ja za takie pieniadze nie spodziewam sie gwiazdki z
    nieba. Wszystkie wycieczki uwazam za udane
    - bus nigdy sie nie spoznil -nawt ten do Luksoru pod moim hotelem byl
    punktualnie!!!
    - z nurkowania mam piekne zdjecia (oczywiscie za doplata) -widocznie tylko Ty
    miales pecha, a szkolenie trwalo dluzej niz 5 minut!
    - a hotel w Luksorze i obsluga byla ok!

    Ps. Kamilu zanim zaczniesz kogos osadzac i wypisywac klamstwa (zwlaszcza o
    tym,ze za nic nie placilam) to najpierw upewnij sie, ze masz racje bo jak sam
    chyba widzisz POZORY CZESTO MYLA!!!
    A jak masz jakies pretensje do Izaaka to innych w to nie mieszaj!!!
  • daga_ivett 28.08.06, 15:06
    W ramach blednych informacji, do pkt 4 lokalne biura maja zakaz organizowania
    wycieczek, to jest akurat fakt i prawda.Wiec jak widac kazdy ma prawo sie mylic.
  • malga102 28.08.06, 16:33
    Właśmie lokalne biura nie maja zgody na organizowanie wycieczek
    konwojowanych.Tylko dlaczego w biurze Ani o tym nie mowi się klientowi ????
    Tylko kłamie się, ze jedzie się w konwoju /tak jak mnie okłamano/, poza tym
    stale zmienia sie termin wyjazdu. Ja w końcu gdy dowiedziałam się prawdy sama
    zrezygnowałam. Ale wczesniej pare razy czekałam na bus i nie doczekałam się.A
    te krętactwa sms-we z tym że bus mial niegrożny wypadek i wycieczka jest
    przełożona ...... Szkoda pisać. Tylko żal Ani ....
  • malga102 28.08.06, 16:43
    c.d. Właściwie to do niej powinnam mieć pretensje, ale wróciłam i stram się
    pamiętać tylko o tym co w Eopcie jest pięknego. Pozdrawiam wszystkich !!
  • kasiunia_wawa 28.08.06, 17:53
    to ze wycieczka z hurghady w kierunku kairu i luxoru jest bez konwoju akurat
    wiedziałam, w drodze powrotnej jechalismy w konwoju.
    Z biura Ani jechałam na 4 wycieczki (kair, Luxor , Moto safari i Aqua park)
    wszystko przebiegło bez problemów (oprocz Luxoru-małe poslizgnięcie nie z winy
    Ani). Autokary czy busy zawsze były na czas co nie moge powiedziec o wycieczkach
    z biura z którym przyjechałam (Ecco Holidy) - opisałam wczesniej.
    Jak widac nie kazdy miał pecha do wycieczek z biura Ultra Tours (nie jest to
    tylko moje odczucie).
  • malga102 28.08.06, 20:06
    A Ty w kóko to samo. Ja piszę o tym co mnie spotkało i chyba mam prawo !!!!!
  • kasiunia_wawa 28.08.06, 21:09
    przeciez ja sie ciebie nie czepiam, wiec jak chcesz to sobie pisz co ciebie
    spotkało a ja bede pisała jak mi mineły wycieczki...
  • kredka1985 28.08.06, 22:10
    Tak, to prawda, ze lokalne biura maja zakaz i wykupujac wycieczke mialam tego
    swiadomosc (dlatego teraz nie mam o to pretensji) ale chodzilo mi to, ze po
    mimo zakazu i tak je ogrganizuja i mozna zalatwic wycieczke w cenie nizszej niz
    oferuja rezydenci.
  • kredka1985 28.08.06, 13:31
    a i camuss jeszcze jedno - bylam na tej wycieczce, ale za cholere nie pamietam
    jakiego koloru koszule mial Izaak - zreszta kogo to obchodzi??? chyba tylko
    Ciebie!!! wiec nie zadawaj takich glupich pytan. gdybym pojechala tam dla
    towarzystwa Izaaka to chyba potrafilabym teraz odpowiedziec na to pytanie? ja
    nie wiem po co Ty pojechales na ta wycieczke- chyba tylkio zeby sie wyklocac o
    wszystko, ale ja pojechalam zwiedzac!!!
  • skorpionica55 29.08.06, 21:53
    Ja nie sądze,żeby Ania była niekompetenta!!! My wykupilismy w tym biurze
    podróży wiele wycieczek i z każdej byliśmy zadowoleni bardzo!! I z informacji
    jakich sie dowiedzieliśmy i z porad jakie otrzymaliśmy!! W dodatku można by
    powiedzieć tylko,że Ania super sobie radzi w tym biurze, w dodatku jej synek w
    życiu w niczym nam nie przeszkadzał, a nawe ukłon w strone Ani, potrafi sobie
    poradzić w pracy, a jednocześnie opiekować sie synkiem.A co do Izzaka, to gość
    jest w porządku jak najbardziej. Nigdy nie odmówił nam pomocy w niczym, wręcz
    przeciwnie wynegocjował nam pare fajnych cen w sklepach, podpowidział gdzie
    można kupic cos fajnego i zjeść coś dobrego... wiec ja Cię proszę daruj sobie
    gadanie takich głupot!!!!A jak ktos ma nasrane we łbie i oczekuje osobistych
    opiekunów, i 5 gwiazdkowych kibli, czy też nie wiadomo czego to niech lepiej
    siedzi w domu na tyłku i sie nie rusza za daleko, bo wszedzie bedzie mu nie
    tak!! POZDRAWIAM ANIE I IZZAKA :))))
  • camuss 30.08.06, 01:21
    jakby Izaak dobieral sie do mnie badz mojej dziewczyny to by po pysku dostal. Mi
    to akurat przeszkadza - ale rozumiem, ze Ty nie widzisz w tym nic zlego.
    Podobnie jak w tym, ze zaplacilismy za wycieczke i konkretny program i go nie
    zrealizowano.

    coz, jednym mozna pluc na twarz i mowia, ze deszcz pada... ja akurat do takich
    osob nie naleze...
  • skorpionica55 30.08.06, 22:09
    Po pierwsze Izzak był po pracy, po drugie dziewczyny są dorosłe i mogą robic co
    chca i z kim chca i kiedy chcą. Jak również nie był ani opiekunem tych
    dziewczyn, ponieważ pojechały na wakacje a nie na obozik dla dzieciaczków!! I
    jeszcze jedno nie sądze, żeby wtrącanie sie w życie osobiste innych ludzi było
    na miejscu!! Widocznie pojechałes na wakacje zeby podglądać innych ludzi, bo
    nudne miałes towarzystwo, i nawet jakby było wszystko ok ,to i tak jestem
    przekonana, że i tak byś znalazł jakąs głupote, żeby sobie pogadać!!
    No ale widocznie jak rózni ludzie tak różne hobby.
    Jeśli nie zrealizowano wam programu no to musieliście dac sie im we znaki i
    jakby trafiło na mnie to bym was na pustyni zosawiła...
  • camuss 31.08.06, 01:37
    to tylko swiadczy o Tobie a Twoje deklaracje co do porzucenia turystow na
    pustyni swiadcza o tym, ze pasuje Ci atmosfera i sposob organizacji wycieczek
    przez Anie Sare i Ultra Tours - coz, my mowimy "do widzenia"

    Wy, checie - jedzcie, bawcie sie Izaakiem i Mohamedami bo pewnie nawet nie
    pomyslicie, ze szanujaca sie Arabka w ten sposob by sie nie zachowala - ale co
    tam, wakacje - przeciez trzeba wrocic do Polski i miec o czym opowiadac
    psiapsiolkom....
  • kasiunia_wawa 31.08.06, 01:51
    nie wiem do czego ty zmierzasz, ale czy zostałes porzucony na pustyni?? albo czy
    ktos ci to obiecywał?
    a co do wycieczek od Ani z Ultra Tours i atmosfery to mi np pasowało.
    I na zadnej wycieczce nie bylo Izaaka....

    A co do zabawy to jak sie chce bawic to czy to bedzie Polska, Egipt czy inny
    kraj to i tak bedzie i tak. Strasznie to camuss przezywasz...

    Miałam sie juz nie wypowiadac bo zwalałes na mnie ze to ja rozdmuchuje temat...
    wiec przerwałam a ty dalej ciagniesz i ciagniesz.
  • camuss 31.08.06, 02:02
    nie, nie zostalem zostawiony na pustyni ale pojawily sie juz na tym forum
    "obietnice", ze "ja bym Cie zostawila na pustyni" coz, to swiadczy o moich
    interlokutorach....

    A mi atmosfera na wycieczkach z Ultra Tours nie pasowala - ok, moze mam inne
    oczekiwania; moze normalne jest, ze programu sie nie realizuje (grunt, ze
    chociaz piramidy zobaczylem) ale ja, kupujac wycieczke oczekuje tego, za co
    place. Jesli dla jednych klimatyzowany autokar oznacza jazde przy otwartych
    oknach to ja przepraszam...

    Przeraza mnie tylko zachowanie:
    - Ani Sary, ktora w sposob bezpardonowy zaatakowala mnie w pierwszym poscie
    (nazywajac nawet chamem)
    - kobiet, ktore zamiast przyznac mi racje - bronia takiego zachowania. Ale coz,
    jesli nie przeszkadza Wam opinia "latwych" w Egipcie - to ja na sile Was
    umoralniac nie bede

    z pozdrowieniami
  • kasiunia_wawa 31.08.06, 02:08
    Nie musisz, moge cie zapewnic ze nie dałam nikomu powodu zeby mnie tak nazywano.
    ja mam czyste sumienie... za innych sie nie wypowiadam.
    a co do programu hmmm u mnie bylo ok.
  • camuss 31.08.06, 02:13
    to dziwne, ze u Ciebie bylo ok a u mnie nie bylo ok. Wydaje mi sie, ze
    jechalismy i realizowalismy ten sam program. Ah, przepraszam - mnie ominely
    pewne atrakcje; a moze siedzialem za daleko Izaaka?

    a moze nie pamietasz jak nam kazano klamac na granicy, ze rzekomo wracamy do
    luxoru? Jak henry klamal z dorozkami, jak mial byc rejs po nilu (w programie a
    nie dodatkowo platny)... ale coz, Ty mialas dorozki za darmo (chociaz "za darmo"
    nie jest dobrym stwierdzeniem) - dziwne, ze Izaak nam takze proponowal wieczorna
    eskapade ZA DARMO. Ciesze sie, ze nie dolaczylismy do Waszego towarzystwa.

    Wole byc pieniaczem niz...

    pozdrawiam
    Kamil

    p.s.
    szkoda, ze Twoja kolezanka - jak Ona ma w ogole na imie - ta co ostatecznie
    przeszla "selekcje" i z Nia Izaak migdolil sie na tylnym siedzeniu autobusu
    podczas drogi powrotnej do Hurghady. Anyway, szkoda ze Ona nie dorzucila tutaj
    swoich rewelacji - chyba, ze pod innym nickiem bedzie brac udzial w "konkursie" :)
  • kasiunia_wawa 31.08.06, 02:17
    camuss cos ci sie pomyliło!!!!!!!!!!!!!!!!
    nie byłam z tobą na zadnej wycieczce, nie jestem dziewczyna z basenu czy autokaru.
    ja wykupiłam wycieczki u Ani i tylko dlatego ciagne ten watek bo ja mialam udane
    wycieczki.
    NIE BYŁAM NA ZADNEJ WYCIECZE Z TOBA bo byłam zapewne w innym terminie.
  • camuss 31.08.06, 02:20
    przeprosilem juz Ciebie za te pomylke - mam wyslac prywatnego maila czy
    zadzwonic, bys nie pisala juz o tym?
  • kasiunia_wawa 31.08.06, 02:23
    oki wybaczam, kazdemu zdazaja sie pomyłki. tylko sie bronie bo ten wtek trzy
    razy poruszyłes.
  • camuss 31.08.06, 02:25
    przeczytaj sobie moj pierwszy post - de facto, adresowany do Ani Sary
    glownie chodzilo mi o kwestie organizacyjne. A Wy, kobiety podjelyscie raban bo
    znalazl sie jakis obronca moralnosci...
  • kasiunia_wawa 31.08.06, 02:26
    niestety a moze staty wszystko przeczytałam.
    ja nie bronie tylko wypowiadam swoje zdanie.
  • camuss 31.08.06, 02:28
    a ja wypowiadam swoje
    moze po jakims czasie przyznasz mi racje.

    pomysl, jakby Izaak byl Twoim mezem
    pomysl, jakby sie okazalo, ze jestes "jedna z wielu" a nie ta jedyna...

    i wtedy ustosunkuj sie do mojego stwierdzenia
  • kasiunia_wawa 31.08.06, 02:30
    jak by izaak byl moim mezem i by mnie zdradzil - rzucila bym go. ale to ich sparwa.
    ja z zonatymi sie nie zadaje.
  • camuss 31.08.06, 02:32
    a niektorzy, jak widzisz sie zadaja.
    i najsmiejszniejsze jest to, ze ja skrytykowalem JEGO zachowanie a najbardziej
    urazone poczuly sie niewiasty, ktore powinny mi wrecz przyklasnac - ale coz,
    widac im to na reke.
  • kasiunia_wawa 31.08.06, 02:34
    owszem
  • margarret1 29.08.06, 22:06
    Witam!
    W sobotę wróciłam z przeudownych wakacji w Egipcie. Między innymi tydzień
    spędziłam w Hurghadzie. Miałam również okazję zetknąć się z biurem podróży Ani.
    Nie zamierzam lać wody, zatem wprost!!! Cudowni, przemili, pomocni ludzie.
    Muszę przyznać, że z przyjemnością zaglądałam do biura, nie tylko po to by
    zarezerwować wycieczkę, ale choćby po to by chwilkę pogadać. Jeśli chodzi o
    wycieczki skorzystałam z nurkowania. Opisując króciutko: cudowny jacht,
    wykwalifikowani instruktorzy, napoje bez ograniczeń, przyzwoity lunch. Czego
    chcieć więcej? Znajomi byli również w Kairze i na safari organizowanym przez
    biuro Ani. Myślę, że z czystym sumieniuem mogę powołać się na ich opinie. Otóż
    byli zachwyceni. W drodze do Kairu korzystali z wygodnego autokaru. Na miejscu
    towarzyszył im wykwalifikowany, polskojęzyczny przewodnik. O wyprawie kładami
    na pustynię wyrażali się również, jak o niezapomnianej, pozytywnej przygodzie.
    Pragnę dodać, że osobiście poznałam Anię i Izaaka. Kwestia Izaak jest
    jednoznaczna. Zanim pojedziesz do kraju o odmiennej kulturze, najpierw ją
    poznaj, a jeśli nie jesteś w stanie tolerować lub radzić sobie z zachowaniami
    ludzi w niej żyjących, to jedź do Kołobrzegu!!! Ludzie, odrobinkę dystansu.
    Choć, może faktycznie warto być atrakcyjna turystką, a wtedy Izaak załatwi
    ciekawszą wycieczkę... Ja nie narzekałam!!! Pozdrawiam!!!
  • camuss 30.08.06, 01:29
    powoli trace sily i chyba daruje sobie odpisywanie - i sam zaczne zachecac do
    skorzystania z wycieczek by Ultra Tours a dodatkowo z osobistym przewodnikiem
    Izaakiem. Wtedy moze ludzie przejrza na oczy, ze ich to biura w balona robi na
    prawie kazdym kroku.

    polemizowalbym z Toba chociazby na tamat "nielimitowanych drinkow" na lodzi -
    ale kto nurkowal lub bedzie nurkowal ten sam sie przekona i co najwyzej bedzie
    miec pretensje do samego siebie.

    Niektore posty (chociazby Twoj) sa takie slodkie, takie sliczne ze az odnosze
    wrazenie, ze jest to PR wlasciciela biura Ultra Tours - wszak latwiej puscic
    dobra opinie alizeli ustosunkowac sie do moich KONKRETNYCH pytan zwiazanych z
    programem.

    Skoro to biuro jest takie ach, takie ech to albo zdarzyla im sie wpadka i nalezy
    to brac pod uwage albo wcale takie ach i ech nie jest. Ale coz, jesli ktos
    autobus na przyklad nazywa COS na czterech kolach i ma daleko w nosie, ze wyjazd
    jest przesuwany z godziny na godzine (grunt, ze w ogole wyjedziecie) to z takimi
    ludzmi nie ma co dyskutowac.

    bo ja nie bede pisac Twoim jezykiem: beznadziejni, niemili, malo pomocni - ja po
    prostu napisalem, co nas spotkalo na wycieczkach z biura Ultra Tours, potrafilem
    ich pochwalic za niektore rzeczy, ale co mnie bolalo to wylalem z siebie, by
    ludzi uwrazliwic PRZED kupnem wycieczki (i to nie tylko w tym biurze)- ale co ja
    bede Ci tlumaczyc- przeczytaj sobie moje posty jeszcze raz. I wtedy sie do nich
    ustosunkuj
  • babee84 30.08.06, 10:29
    Camuss czy Tobie to przeszkadza, że są także osoby zadowolone z zakupionych
    wycieczek u Ani i obsługi?
    Jeżeli ktoś jest zadowolony to wiadomo, że pisze w samych superlatywach więc nie
    rozumiem skąd to podejrzenie, ze te posty piszą pracownicy biura.
    Idąć dalej takim rozumowaniem można by pomyśleć, że wszystkie negatywne posty
    pisze konkurencja Ultra Tours.
    Ja jestem bardzo zadowolona i uważam, że wpadki zdarzają się wszystkim nawet
    najlepszym.
    Nie czuje się także robiona w balona mimo iz kupiłam wycieczki od Ani.
  • swt22 30.08.06, 11:42
    A może tu jest pies pogrzebany:
    "....jakby Izaak dobieral sie do mnie ..." :)))
  • pinia38 30.08.06, 13:13
    Zupelnie nie rozumiem dlaczego kobiety ,dziewczyny toleruja i uwazaja ża super
    takie zachowanie jak przedstawił nam Kamil w osobie Izzaka....
    Dla mnie to bezczelność,namolność,brak kultury i co najwazniejsze BRAK SZACUNKU
    do kobiety ..Pilot czy organizator wycieczki ma okreslone obowiazki i pewna
    postawa go obowiazuje,po prostu nie wypada mu tak sie zachowywać!Koniec kropka!
    Swoja droga że dziewczyny nie wiedziec czemu sa zachwycone takim namolnym
    zachowaniem i uważaja sie za nie wiem jakie cuda, a tu chodzi o latwy 'łup" i
    zaliczenie..
    Moja 14-letnia córka byla zniesmaczona zachowaniem arabów w stosunku do
    turystek i do nas jak wychodzilysmy poza hotel a wiele ze mna jedzi po
    swiecie..no cóż ja chyba jej wpoilam inne zasady..Dopoki kobieta sama sie nie
    bedzie szanowac to nikt jej nie bedzie szanować ..
    jechalysmy quadami na pustynie tez z biura miejscowego (bo konwojowane
    wykupilam chwala Bogu u rezydentki) ..i wiem jak zachowuja sie przewodnicy -
    arabowie i jak dziewczyny wystawiaja sie na posmiewisko..

  • athenka 30.08.06, 14:04
    Pewnie, że nie są pośmiewiskiem. Kredko wiesz, że kobieta w tamtej kulturze,
    która idzie z nowo poznanym facetem do basenu o 3 rano czy daje się obmacywać
    jest dla nich DZIWKĄ. Mieszkałam troche w Egipcie zarówno w Sharmie jak i
    Hurghadzie i znam realia. Smutno mi, że przez takie panienki Egipcjanie sądzą,
    że wszystkie Europejki są łatwe.
  • kredka1985 30.08.06, 22:05
    juz pisalam, ze basen byl ogolno dostepny i dlaczego akurat 3 w nocy i ze nie
    kapalam sie sama z izaakiem, zreszta nie poszlam na basen po to zeby specjalnie
    kapac sie z izzakiem, ja po prostu poszlam sie kapac-ale nie wazne mysl sobie
    co chcesz, ciekawi mnie tylko SKAD WIESZ KIEDY POZNALAM IZAAKA???????? nie chce
    mi sie juz tego wszystkieg pisac, zreszta to moja prywatna sprawa, ale wyobraz
    sobie,ze nie poznalam go w Luksorze, ani nawet dzien wczesniej,
  • camuss 31.08.06, 01:44
    a czy wiedzialas, ze Izaak ma zone i chore dziecko w Polsce?

    Dla kazdego Araba jestes "glupia i naiwna Europejka". A wiesz dlaczego, bowiem
    wydaje im sie, ze moga cos od niej (Ciebie i Tobie podobnym) dostac, czego na
    pewno nie dostana od arabskiej kobiety, a juz na sto procent tej
    w czarczafie.

    Dzieki takim jak Ty "latwe Polki" to temat numer jeden nie tylko w Egipcie. A
    najgorsze jest to, ze Izaak potraktowal Ciebie jako jedna z wielu - ot,
    przyjechala - glupia, zafascynowana Egitem - szkoda przepuscic taka okazje.

    Ja, jakbym mial kochajaca zone i chore dziecko - nawet przez mysl by mi nie
    prszyszlo, by "po pracy" w ten sposob spedzac czas.

    Ale Wy - Polki, dalej Go broncie. Bo broniac Jego bronice takze siebie. Ta
    dyskusja nie ma juz sensu bo zamiast skupic sie na tym, ze biuro podrozy nie
    zrealizowalo programu - WY oburzone, ze jako to - nie mozna juz z Egipcjaninem
    sie dotykac? Miziac? przeciez sa wakacje... skupiliscie sie na watku moralnym.
    Za duzo harlequinow moje Drogie Panie, to jest zycie.

    Moze ja tworze obraz Polaka - pieniacza (bo walcze o swoje i domagam sie
    realizacji programu) ale szczerze mowiac, wole by nazwano mnie pieniaczem niz
    k***a - a niestety takie slowa padly w autokarze (uprzedzam, ze nie przeze mnie)

    ale coz, niektorym zwisa co o nich mowia. Mi tylko pozostaje sie wstydzic. Moze
    kiedys do Was to dotrze - teraz jestescie mlode i brakuje Wam atrakcji, ale
    zycie dostarczy Wam jeszcze niejednej niespodzianki - czego oczywiscie Wam nie
    zycze, ale...

    pozdrawiam
    Kamil
  • kasiunia_wawa 31.08.06, 01:59
    wiem ze to nie do mnie jest twoja wypowiedz ale sie wtrące.

    Ze ktos z kims spedza czas, rozmawia i sie spotyka (nie mowie tu o sparwach
    łozkowych, mizianiu czy obmacywaniu) zasługuje na miano k***y.
    Nie sądze ze kazdy arab uwaza polki czy inne europejki za łatwe.
  • camuss 31.08.06, 02:06
    Fakt, slowo "k***a" zostalo zle uzyte - wszak One ZAPLACILY za te wycieczki wiec
    o profitach finansowych nie ma mowy. Nie wiem wiec, czy zmienia to sytuacja na
    lepsza czy gorsza...

    jakos dziwnie watek Rodziny Izaaka Wam ucieka w tej dyskusji, wiec przypomne -
    to Ojciec i Maz, Maz Polki - ktora byla w tym czasie z chorym dzieckiem w Polsce

    czy to zmienia dla Was postac rzeczy czy kolejnym argumentem bedzie:
    "to moze on mial wakacje"? "to moze jak zona jest w Polsce to tak mozna"?

    zanim wiec cos napiszesz - zastanow sie, czy chcialabys i nie mialabys nic
    przeciwko temu, by Twoj maz (jak TY bedziesz poza domem) spedzal MILE czas w
    basenie hotelowym o 3 nad ranem z kilkoma (latwymi) dziewczynami...

    czy jeszcze masz jakies argumenty na obrone Jego zachowania? Bo im bardziej Go
    bronicie tym bardziej siebie pograzacie i wystawiacie same sobie cenzurke na
    forum i nie tylko!

    Kamil
  • kasiunia_wawa 31.08.06, 02:11
    oczywiscie ze nie powinien. Ty bys zdradzał? pewnie nie -zreszta tego tez nie
    wiadmomo mozna tylko przypuszczac.
    nie wypowiadam sie na temat jego rodziny bo nie mialam okazji poznac.
    wiem ze ma zone i dziecko. o nim to zle swiadczy ze nie jest lojalny wobec zony
    i dziecka.
  • camuss 31.08.06, 02:16
    a o Tobie zle swiadczy, ze WIEDZAC iz ma dziecko i zone w Polsce pozwolilas na
    takie zachowanie - ale coz, rozumiem (ile masz lat, 15? 17?) - oddalas sie
    chwili wiec o takich "bzdetach" nie myslalas nawet.

    Skoro pytalas, czy ja z Wami bylem a basenie - swiadczy to, ze nikogo procz
    Izaaka nie widzialas. Nie swiadczy to dobrze o Tobie (z moralnego punktu
    widzenia) ale jeszcze gorzej (z moralnego, z organizacyjnego punktu widzenia)
    swiadczy to o Izaaku.

    Ten czlowiek powienien przestac zajmowac sie turystyka - chyba, ze upatrzyl
    sobie nisze, "sex tourism" - ale myslalem, ze to dotyczy innych krajow... coz...
  • kasiunia_wawa 31.08.06, 02:20
    przeginasz... jak nie wiesz to sie nie wypowiadaj.
    Mam 22 lata i nie miałam zadnego kontaktu z Izaakiem poza rozmowa w biurze!!!
  • camuss 31.08.06, 02:21
    fakt, 22 lata - troche za stara jak dla Egipcjanina :)
    a o tym, ze sie pomylilem i nie mialem na mysli Ciebie juz napisalem. Ale jak
    Cie to tak boli to w kazdym Twoim poscie bede Cie przepraszal
  • kasiunia_wawa 31.08.06, 02:24
    nie jestem stara :P
    za to ze sie pomyliłes przeprosiłes - wybaczyłam.
    jak juz mowiłam powtorzone to było trzy razy wiec na kazdego odpisłam ze to nie
    ja :)
    i juz ok :)

  • camuss 31.08.06, 02:26
    czytalas moze "ulice rajskich dziewic"?
    stwierdzilabys z przerazeniem, ze (dla Egipcjanina) jestes juz stara. Oni
    preferuja takie 12-14 lat.

    ale to juz temat na inny watek ...
  • kasiunia_wawa 31.08.06, 02:28
    całe szczescie ze jestem polska a tu jestem jeszcze młoda :)
  • camuss 31.08.06, 02:30
    niektorzy mawiaja, nie masz tylu lat, ilu masz; tylko tyle, na ile wygladasz :)
    wiec dbaj o siebie i co najwazniejsze - szanuj sie, tak by wycieczka (i Twoje
    ewentualne zachowanie na niej), na ktora polecisz nie stala sie tematem numer
    jeden na forum
  • kasiunia_wawa 31.08.06, 02:33
    dziekuje za rade :) dbam o siebie :)
    zyje tak aby nie byc na ustach ludzi i na forum... chyba ze pozytywnie :)
    z czystym sumieniem moge sie wypowiadac na forum, wiedzac ze to nie o mnie mowa.
  • camuss 31.08.06, 02:35
    brakuje tylko tego, bys skrytykowala zachowania Izaaka i dziewczynek, dzieki
    ktorym (ich zachowaniu) Polki sa na ustach Egipcjan

    ale coz, moze za duzo wymagam...
  • kasiunia_wawa 31.08.06, 02:37
    przeciez cały czas mowie ze sie zle zachował. ale to zostawiam juz jego sumieniu.
    no ale nie o kazdej polce na szczescie maja negatywne zdanie.
  • camuss 31.08.06, 03:04
    ale niestety, zycie sprawia ze lubimy uogolniac.
    tak wiec Polacy to pieniacze ale Polki - hmmm
  • swt22 31.08.06, 04:17
    Ostatni raz Ci camuss napiszę.przejrzyj jeszcze raz swoje posty.W każdym prawie
    piszesz o nocnych ekscesach jak to nazywałeś nieraz obsługi.Ale kiego obchodzi
    co ten chłop robił o 3 w nocy i z kim.Znajdź sobie forum o wierności,albo
    obyczajach.Twoją intencją było ostrzec innych forumowiczów opisując swoje
    wrażenia,a wyszła z tego jak ktoś wszystko przeczyta (uff męczące,ale dziś w
    robocie luz) niezła reklamka biura.
  • camuss 31.08.06, 12:27
    zauwaz, prosze ze moj PIERWSZY post byl adresowany do Ani Sary i zawieral
    glownie pytania natury technicznej a zachowanie Jej szefa bylo tylko jednym z
    wielu ALE....

    niestety, kilka zafascynowanych kobiet zrobilo z tego jakas krucjate - nie ja
  • kasiunia_wawa 30.08.06, 14:04
    pinia 38 mam pytanie do Ciebie, w jakim terminie byłas w Hurghadzie i z jakiego
    biura?

  • pinia38 30.08.06, 14:16
    1-15 lipiec "Kopernik"
  • kasiunia_wawa 30.08.06, 14:24
    aha dziekuje, pomysliłam cie z inna osoba :)
  • babee84 30.08.06, 14:02
    Izaaka miała okazję poznać i choć pewnie będą za to "obrzucona błotem" musze
    przyznać, że mimo wszystko go lubie.
    Co by było jakby sie do mnie dobierał hmm...z tego co zauważyłam na szczęście
    słowo NIE doskonale rozumie :)
  • tomskey 30.08.06, 14:53
    Do której z turystek Izaak sie "dostawial"? Najbarwniejsze opisy zostana
    nagrodzone darmowym "safari" w jego pustynnej łożnicy:)
  • ewano2 30.08.06, 15:12
    Ja bym ogłosiła konkurs do której się NIE dostawiał... I to w ogóle jakikolwiek
    egipski przewodnik....
  • babee84 30.08.06, 15:43
    jeżeli coś wiesz na ten temat to może zaczniesz...może wygrasz główną nagrodę
    czyli jak sam napisałeś "safari" w jego pustynnej łożnicy. Życzę powodzenia :)
  • bent21 30.08.06, 15:48
    Ja też miałam okazje poznać i też go lubie:)
  • margarret1 30.08.06, 16:52
    Wogóle nie rozumiem sensu tej dyskusji. W tej chwili nie rozmawiamy o
    konkretach, o ofercie biura i warunkach jakie proponuje, tylko o sprawach
    osobistych. A nawet jeśli ktoś się dobrze bawił w towarzystwie egipskiego
    przewodnika, Izaaka, czy kogokolwiek to nie jest to niczyja, po za tą osobą,
    sprawa!!!!!!!!!!!!!
  • skorpionica55 30.08.06, 22:20
    Dokładnie tak!! Biuro podróży u Ani jest super!! Pozdrawiamy Anie !! Pozdrwiamy
    Izaaka !! A jesli komuś przeszkadzają mili i pomocni przewodnicy to niech sobie
    jadą do Łeby podrywać ratowników z plaży, albo zapiszą sie do kółka gospodyń
    wiejskich i tam nikt nie będzie nikogo gorszył ;] Ja natomiast uważam, że
    wakacje są czasem relaksu i, to kto ,i z kim robi to jego prywatna sprawa!!!!!!
  • kasiunia_wawa 30.08.06, 22:28
    ja również dołączam się z koleżanka do pozdrowień dla Ani, Izaaka, Ahmeda,
    Mohameta (Mahometa - nie pamietam dokładnie imienia) :) oraz wszystkich
    przewodników :)
  • camuss 31.08.06, 01:46
    witamy w klubie "Jednej z wielu" - czy Ty takze spedzalas czas w basenie czy
    tylko "poznalas" Izaaka?
    :) wprost nie wiem, czym sie chwalic.
    autograf Ci chociaz dal czy co innego zostawil?
  • kasiunia_wawa 31.08.06, 02:06
    a moze sam spedziłes z nim noc w basenie czy gdzis indziej??
    przyznaj sie!!

    nie bede sie łumaczyc przed nikim a tym bardziej przed toba ale jak tak bardzo
    cie to interesuje to nie, nie spedzilam z nim noy w basenie ani zadnym innym
    miejscu.
    Poznałam jego i lubie...

    to by było na tyle co mialam ci do powiedzenia.

  • camuss 31.08.06, 02:08
    nie wiem, czy to alkohol czy inne afrodyzjaki sprawily, ze nie potrafisz nawet
    stwierdzic, czy bylem z Wami w basenie wiec Ci napisze: NIE, NIE BYLEM

    A czy Wy pozniej przeniesliscie sie do pokoju hotelowego czy gdziekolwiek
    indziej to mnie to nie interesuje. Moglas jeszcze zachowac twarz piszac "bylam
    pijana, nie pamietam" a TY bronisz i atakujesz mnie.

    wiec powtorze pytanie - czy podczas wspolnych igraszek Izaak pochwalil sie tym,
    ze ma dziecko i zone w Polsce?
  • kasiunia_wawa 31.08.06, 02:15
    jak bys przeczytał moj post wczesniejzy to bys wiedzial ze nie bylam z wami w
    Luxorze. a na zadnej ZADNEJ wycieczce Iazak mi nie towazyszył. Sorry ale nawet
    jak by był to nie zwrociła bym na niego uwagi.
  • camuss 31.08.06, 02:17
    pogubilem sie juz z Waszymi nickami - kasia, basia, zosia; zadowolona,
    uradowana, oczarowana - wszystkie dla mnie sa takie same

    zrwacam honor jesli poczulas sie urazona, ze to Ty uczestniczylas w tych
    zabawach - przepraszam. Jak widzisz, stac mnie na takie zachowanie.

    pisac wiec bede chyba ogolnie - wy, kobiety.
    tylko szkoda, bo w ten sposob cala rzesze zbulwersowanych kobiet bede obrazal....
  • kasiunia_wawa 31.08.06, 02:22
    tak, czuje sie obrazona. bo najezdzasz na mnie bezpodstawnie.
    nasza rozmowa zaczela sie na pocztaku tej calej noweli. wiec zanim cos napiszesz
    a nie jestes pewny przeczytaj poprzedni post..

  • camuss 31.08.06, 02:24
    podaj mi do siebie maila to wysle list z przeprosinami, moze Cie to uspokoi.

    Powinienem pisac chyba ogolnie - o WAS, jako dziewczynach ale w tym momencie
    poczulyby sie urazone te kobiety, ktore sa zbulwersowane takim zachowaniem.

    Kasiuniu, piszac rzekomo o Tobie (a de facto, do CIEBIE) mialem na mysli jedno z
    tych uroczych blondynek, ktore mile spedzaly czas z Izaakiem

    Pozdrawiam
    Kamil
  • kasiunia_wawa 31.08.06, 02:26
    wiem :) ps ja jestem brunetka :)
  • camuss 31.08.06, 02:27
    brunetka, blondynka, ruda - mnie to nie obchodzi. A pewnie dla Izaaka i tak bez
    roznicy ;)
  • kasiunia_wawa 31.08.06, 02:28
    tego to juz nie wiem.
  • athenka 31.08.06, 09:03
    Naprawde sądzisz, że Arabowie nie uważają Europejek za łatwych? Powiedz czy
    Egipcjanie zaczepiali cię na ulicach?Napewno. Dlaczego? Bo nie szanują Europejek
    (znakomitej wiekszości)Widzialas kiedy, aby Arab zaczepil Arabke?Nie. Dlaczego?
    Bo za zaczepienie Egipcjanki moglby miec powazne problemy ze strony jej
    rodziny. Poza tym nie widzialam, aby Egipcjanka(nawat ta "wyzwolona")szla z
    nowo poznanym Arabem do basenu czy dała się obmacywać komukolwiek. Mieszkalam i
    pracowałam jakies czas w Sharm(bylam tez w Hurghadzie,ale turystycznie) i też
    za każdym razem byłam zaczepiana. Nigdy nie odpowiedzialam na zaczepki.
    Podrywali mnie wszyscy, lacznie z managerem hotelu. Dopiero po paru miesiacach
    zorientowali sie, ze nie jestem z tych "latwych" i nic ode mnie nie dostaną.
    Nie zastanawialas co oni o Was mysla?
  • babee84 31.08.06, 10:10
    wiem, że nie było to pytanie skierowane do mnie, ale korciło mnie aby odpisac na
    ten post.
    Zdaje sobie sprawę, że dziewczyny, które przyjeżdzają do Egiptu są traktowane
    jako łatwa zdobycz i Egipcjan nie interesuje czy ta dziewczyna jest mężatką czy
    też jest wolna, ale na szczęście jak sama zresztą przyznałaś można im pokazać,
    że wcale nie jest się łatwą i że zasługuje się na szacunek.
  • kasiunia_wawa 31.08.06, 10:45
    jak wspomniałas, zaczepiki była, sa i bedą ale nie znaczy ze na zaczepki kazda
    dziewczyna reaguje.
    ja jednak spotkałam sie z zaczepkami w stylu komplementu, ale usmiechnełam (a
    potemnj uz nie-bo mialamserdecznie ich dosc) i poszłam dalej...
    chyba nie uwazasz ze moga uwazac po kims kto sie usmiechnał i powiedział
    dziekuje, nie - ze jest łatwy.
    a co do zaczepiania arabki - tak widziałąm jak zaczepiali arabke

    wiec nie mozna osadzac osob według jednej osoby.
  • camuss 31.08.06, 12:34
    chyba mowimy o roznych rodzaju zaczepek bo w tym momencie ja tez stwierdzam, ze
    mnie zaczepiano na ulicy - czy to wciagajac do sklepu czy do taksowki. Ale ja
    bynajmniej nie o takich zaczepkach mowie.

    jak chce zakonczyc temat, trzeba uogolnic - EGipcjanie sa natarczywi i
    zaczepiaja i Polki latwe i oddaja sie za garsc piachu na pustyni.

    Niestety, ja daleki jestem by cos takiego napisac - dlatego ciesze sie, ze raz
    po raz kolejne osoby sa zbulwersowane juz nie tylko zachowaniem, ktore mialo
    miejsce ale takze forma dyskusji/obrony Izaaka i Jego naloznic.
  • kasiunia_wawa 31.08.06, 13:23
    czyki jednak araby nie tylko kobiety zaczepiaja :)

    ok, czyli jeden temat mamy zakonczony.

  • edipolo 31.08.06, 09:55
    Camuss tobie chyba żal że to nie Ty byłeś na miejscu tego przewodnika i że
    byłeś z rodzina a nie sam. Wałkujesz ten temat i wałkujesz powtarzasz sie już ,
    czyżby demencja starcza??? : )
  • camuss 31.08.06, 12:31
    powtorze, bo widze ze kazdemu z osoba trzeba pisac
    moj pierwszy post (adresowny do Ani Sary) zawieral w wiekszosci pytania
    dotyczace kwestii organizacyjnych/programu a zachowanie Izaaka bylo jednym z
    wielu "ale" - niestety kilku kobietom sie to nie spodobalo, ze w ogole
    osmielilem sie skrytykowac takie "wyzwolone" zachowanie i mamy to, co mamy.

  • skorpionica55 31.08.06, 09:20
    Słuchaj to co robiłam z Izaakiem, to tylko i wyłącznie moja sprawa!! Poznałam
    Go, i uważam, że jest wartościowym człowiekiem. No i jemu nie każda znajomość z
    kobietą kojarzy się od razu z wyrem!! Czego nie można powiedzieć o Tobie!! Daj
    juz Spokój, bo robisz się nudny!!!!! Na prawdę nie masz nic innego do roboty??!!
  • ewano2 31.08.06, 09:27
    Droga Skorpionico. To co robiłaś to faktycznie Twoja sprawa. Więc może jednak
    zachowaj to dla siebie, a nie chwal się na forum, bo nie przysparzasz tym sobie
    szacunku! Wręcz przeciwnie! Naprawdę nie ma się czym chwalić!
  • malga102 31.08.06, 19:55
    Ewano2 w pełni się z Tobą zgadzam !!!!!!!!!!!!
  • skorpionica55 01.09.06, 09:41
    No faktycznie moja sprawa, aczkolwiek zaspokoje Twoją ciekawość. Po prostu
    poznałam Tego człowieka, zarówno ja jak i moi znajomi, i nawet powiem Ci
    zamieniliśmy z nim parę słow!! TO WSZYSTKO!!! Nie było Cię z nami, nie wiesz
    nic o nas, więc nie możesz z paru słow wywnioskować nie wiadomo czego!! A chyba
    to zrobiłaś. Gratuluje wyobraźni!! Może zaczniesz książki pisać?? Tak więc nie
    sądze, żebyś miała prawo oceniać, czy należy mi się szacunek czy też nie!!
    Nie pozdrawiam.
  • ewano2 01.09.06, 10:02
    Powtarzam: a kogo to obchodzi????
  • camuss 31.08.06, 12:29
    czy poznawszy Izaaka - zostawmy na chwile watek, ze byl on sluzbowo i mial za
    zadanie opiekowac sie grupa a nie "wylawiac" sobie ciastka - czy wiedzialas, ze
    ma zone i chore dziecko w Polsce?
  • babee84 31.08.06, 09:41
    Camuss ja na prawdę rozumiem, ze mogło Ci się nie podobać zachowanie Izaaka i
    nie wiem co ta dziewczyna z nim robiła i nie interesuje mnie to tak jak i
    podobno Ciebie więc nie rozumiem skąd te pytania.

  • margarret1 31.08.06, 17:26
    Świetny serial obyczajowy z tego powstałby.. Izaak w roli głównej oczywiście.
    Tak na marginesie, nie ma on na czole wypisanego hasła: Mam żonę i dziecko!!
    Zatem nie widze powodu dla którego, któraś z dziewczym powinna się nad tym
    zastanawiać. No chyba, że w tym szowinistycznym męskim świecie, obwinimy za
    wszystko kobiety. Hmm.. Tak Izaak bidulka dał się uwieść!!Poruszanie tutaj
    kwestii żony Izaaka też wydaje mi się nie na miejscu, to chyba nie nasza sprawa
    jaki jest m,iędzy nimi układ!!!
  • aniasara 31.08.06, 23:36
    witam serdecznie.
    Hehehe!!!fajna telenowelka.Do Kamila i innych.
    Postaram sie troche wyjasnic.
    Opisujesz , ze egipcjanie zaczepjaja europejki jest to zwiazane glownie z ich
    ubiorem krotkie spodniczki, bluzki z dekoldem (apropo duze piersi tez
    przyciagaja wzrok uwage-wiesz o kim mowie lepiej zakrywac bo to zle swiadczy
    nie o dziewczynie a o facecie ktory na to pozwala wiec ty tez byles na jezykach
    egipcjan!!!).ale ja to oczywiscie rozumie bo przeciez jest goraco i w koncu
    prezyjechaliscie na wakacje.Dodatkowo czy wiesz , ze spanie w jednym pokoju
    przed slubem tez jes dla egipcjan nie moralne!a Ty spales razem czy osobno ze
    swoja dziewczyna -ja nie chce odpowiedzi ale jak chcesz to odpisz.
    Ja swojego meza znalam bardzo krotko na jednej z wyciczek i tez ktos moglby
    powiedziec , ze to tylko przygoda ale ja dzis jestem szczesliwa matka i zona.
    Ale dalej twierdze , ze nie powinienes pisac o nikim na forum publicznym !!!
    Jesli chodzi o watek biura to z calym szacunkiem masz prawo.
    zadam ci pytanie?
    Czy jesli kupisz towar i stwierdzasz , ze jest niepelnowartosciowy to
    idziesz zareklamowac czy zostawiasz i po tygodniu opisujesz na forum?
    no wszyscy jakos wiedza, ze jesli cos jest nie tak pisza sms-y ,przychodza do
    biura zareklamowac a Ty?Ty poprostu chciales zrobic wojne bo Izzak powiedzial
    kilka slow nie na miejscu ale to juz Wasza sprawa tylko , ze ja na tym
    najbardziej ucierpialam!!!
    Pozdrawiam Was serdecznie.calusy od adasia-marawana dla mamusi.
    Bede sie odzywala.papa
  • camuss 31.08.06, 23:48
    podobno najlepsza obrona jest atak wiec nie bede ustosunkowywal sie do rozmiaru
    piersi mojej dziewczyny bo ta dyskusja znacznie zaniza loty i nie spodziewalem
    sie, ze to dzieki Pani

    Anyway, wroce do tematu - czy moze Pani ustosunkowac sie do moich pytan
    zwiazanych z wyjazdem i kwestia organizacyjna? Chce Pani sobie poplotkowac o
    mnie & mojej dziewczynie - prosze bardzo, moze Izaak bedzie zainteresowany (ma
    mojego maila jakby co).

    A moze mam po raz kolejny wypunktowac?
  • aniasara 01.09.06, 00:02
    Nie napisalam nic o Twojej dziewczynie ale wiesz staram sie wytlumaczyc , ze to
    inny swiat i pewne rzeczy beda nas zadziwiac, bulwersowac i denesrowac.I
    absolutnie przepraszam Twoja dziewczyne jesli poczuje sie urazona, nie mialam
    nic na musli bo mozesz byd dumny ze Swojej dziewczyny.
    Na tema Luuxoru juz Ci pisalam w poprzednim poscie oczywiscie masz prawo do
    tego.Co do programu to Rejs po Nilu byl tylko Ty nie byles.Jakbys osdrazu po
    wycieczce przyszedl wszystko bysmy wyjasnili ale teraz ja nie mam mozliwosci
    sprawdzenia.ale jak masz jakies pytania-pisz!
    ania
  • camuss 01.09.06, 00:09
    nie, nie czuje sie urazony - kazdy prezentuje inny poziom i nie zawsze trafia
    sie na "godnych" interlokutorow... Ale z ta aluzja do piersi mojej dziewczyny i
    tym, ze niemoralne jest spanie razem to mnie Pani zaskoczyla - nie spodziewalem
    sie tego po Pani. Ale coz, widocznie lubi Pani zaskakiwac

    Anyway, wroce do kwestii organizacyjnych i powtorze, by udowodnic Pani, ze
    jednak nie odpwiedziala Pani na moje pytania tylko stara sie te dyskusje zbic na
    inny tor:

    1. dlaczego kazano nam KLAMAC w autokarze jadacym do Luxoru, ze rzekomo wracamy
    z hurghady z nurkowania?
    2. dlaczego program 2dniowy to praktycznie 1dniowy, tylko ze dodatkowo jest
    nocleg w hotelu (pierwszego dnia z atrakcji, procz klotni byla tylko kolacja)
    3. dlaczego o tym, ze rejs po Nilu jest dodatkowo platny dowiedzielismy sie juz
    na miejscu a mial byc w programie? Chyba, ze nazywa Pani rejsem przeprawe
    pieciminutowa z jednego brzegu na drugi?
    4. czy fakt, ze Izaak zabronil kelnerowi nas obslugiwac to byla kara za to, ze
    domagalismy sie realizacji programu czy tez ma do mnie jakis uraz?
    i na koniec juz "osobiste" pytanie:
    5. czy zawsze Pan Izaak dokladal wszelkich staran, by dogodzic turyst(k)om czy
    byl to jednorazowy incydent?

    dziekuje
    Kamil
  • aniasara 01.09.06, 00:40
    O sobie tez napisalam!
    Probuje Ci wytlumaczyc , na przykladzie i jesli Ty mozesz pisac o innych to
    inni tez chyba moga pisac o Tobie?!
    Jesli czujesz sie urazony to bardzo przepraszam!
    Przypominam , ze pisalam rowniez o sobie.
    Co do pytan o wycieczke to juz pisze.
    Ad 1)To , ze klamaliscie dowiedzialam sie pierwszy raz od Ciebie i pytalam to
    prawda.Zwiazane to bylo z policja i kazano wam tak mowic , zeby uniknac z nimi
    probklemu(zwiazane z zakazem)ale dla nikogo nie byl to problemem!
    Ad 2)Ja mowilam ze to program 1,5 dnia nie 2 dni przypomnij sobie!
    Dodatkowo jest nocleg w hotelu, kolacja i wieczor czas wolny kazdy spedza jak
    chce!Czy tu widzisz jakies klamstwa i jesli jednodniowy kosztowal 50$ to warto
    dodac 5 $ i obejrzec luxor wieczorem-przyznasz, ze ladny!?
    Ad 3)NO ale jakis rejs po nilu byl to jesi juz to mozesz miec pretensje o to
    czemu rejs po Nilu trwal 5min a nie , ze go nie bylo?Dlaczego taki krotki?
    Znowu ktos chcial sobie zarobic!
    Ad 4)wiesz nie dowiedzialam sie wkoncu o co tutaj chodzi bo z wersji Izzaka
    wychodzie , ze na poczatku to Ty nie chciales od niego Sw , Hatshepsut no i od
    tego sie zaczelo a pozniej jakies piwa!!!
    Ad 5)ja znam Izzaka i wiem , ze jest towarzyski.Spotyka sie z wieloma
    turystkami jak rowniez turystami bynajmnie nie w celach lozkowych.
    Pozdrawiam
  • camuss 01.09.06, 01:01
    nie, nie czuje sie urazony - kazdy prezentuje poziom taki a nie inny wiec nie
    zdzwie sie, jak Pani spyta o moj rozmiar... buta, skoro biust mojej dziewczyny
    juz pojawil sie jako watek w Pani wypowiedzi.

    Ad. 1
    Troche glupio teraz wyszlo, Pani - Alfa i Omega w biurze Ultra Tours nie
    wiedziala, ze kaze sie turystom KLAMAC policji po to by ominac zakaz. W porzadku
    - rozumiem. Tylko dlaczego nie mozna tego powiedziec od razu jak sie kupuje
    wycieczke? Po co brac DODATKOWO pieniazki za konwuj, ktory jak sie okazuje jest
    tylko na papierze.

    Ad. 2
    W Panstwa ofercie Luxor wyszczegolniony jest jako "luxor 2dniowy" - ale przynaje
    racje, mowila Pani w biurze ze jest to "poltora dnia"
    W hotelu w Luxorze bylismy okolo godziny 10pm. Nastepnego dnia o godzinie 10pm
    to ja juz jadlem kolacje w swoim hotelu w Hurghadzie wiec jesli to jest POLTORA
    dnia to chyba male nieporozumienie. Ale coz, kwestia nazewnictwa...
    Luxor noca - coz, moze i ladny. Bylismy tak wykonczeni podroza i klotnia przy
    kolacji, ze nie mielismy okazji podziwiac. Moze nastepnym razem.

    Ad. 3
    Tutaj az sie podnioslem z krzesla. Na kolacji pierwszego dnia ustalalismy
    program z Izaakiem, by nie bylo niedomowien. I bylo powiedziane wyrazne, ze REJS
    PO NILU to nie przeprawa z jednego brzego na drugi. A teraz sie okazuje, ze rejs
    byl tylko nas nie bylo (bo byl dodatkowo platny). Ale znow nowa wersja brzmi, ze
    rejs byl - tylko, ze pieciominutowy. Klamstwo, klamstwo i jeszcze raz klamstwo
    ktore Pani OFICJALNIE ZARZUCAM !!!

    Ad. 4.
    Swiatyni Hatshepsut nie chcielismy bo sama Pani powiedziala, ze nie warto -
    grupa jest tam z przewodnikiem tylko pol godziny. Powiedziala Pani, ze warto
    sobie zrobic zdjecia przed swiatynia (tak bylo ustalone, ze nie wchodzimy do
    srodka; ba, ze mozemy sobie wykupic na miejscu bilety - o czym za chwile) Ok,
    wiec zdecydowalismy - Luxor bez Hatshepsut, zaczekamy na zewnatrz. Jakie bylo
    nasze zdziwienia jak nam delikatnie powiedziano "wynocha" z autobusu bo nie mamy
    swiatyni Hatshepsut. No, chyba ze dokupimy - za jedyne 10 dolarow od osoby
    (dzien wczesniej Izaak proponowal 5 dolarow; coz za elastyczna polityka cenowa!)
    A tak naprawde drodzy panstwo swiatynia kosztuje nie 10 dolarow, nie 5 ale
    jeszcze mniej i dlatego nas zostawiono gdzies w jakiejs restauracji a nie pod
    swiatynia- bo znow bylby skandal (jak z dorozkami)

    Tak wiec ustalenia w biurze jedno, Henry drugie a Izaak trzecie. Kazdy czuje sie
    wazny ale jak przychodzi odpowiedziec na pytania to madrego nie ma. Dziwie sie,
    ze nadal Pani broni biura Ultra Tours i Izaaka, skoro RZEKOMO Pani tam juz nie
    pracuje. Chyba, ze jest to kolejna bajka - przeciez nie polece i nie sprawdze
    specjalnie :) a papier wszystko przyjmie....

    Ad. 5.
    Ciesze sie, ze w koncu zostalo to jasno powiedziane, ze Izaak jest bardzo
    towarzystki i spotyka sie z turystkami (nie tylko) w celach lozkowych. Warto
    nadmienic to jak beda jakies dziewczeta kupowac wycieczke... szok!

    Pani wyjasnienia - wyjasnieniami - jednak czuje maly niedosyt, tym bardziej ze
    zaczela Pani z grubej rury (nazywajac mnie chamem), potem juz spokojniej - ale
    jak sie okazalo, nie na dlugo starczylo Pani samozaparcia i na koniec zaczela
    Pani polemiki na temat biustu mojej dziewczyny i tego, czy spimy razem czy
    oddzielnie. To swiadczy tylko o Pani - a moze to "charakterystyczne" dla
    pracownikow biura Ultra Tours?

    pozdrawiam
    Kamil

    p.s.
    podoba mi sie Pani stwierdzenie, ze rejs po nilu byl... tylko piecimunutowy :) a
    najsmieszniejsze jest to, ze dzien wczesniej Izaak zapewnial na kolacji, ze
    przeprawa z jednego brzegu na drugi to NIE JEST rejs. Ze rejs jest oddzielnie.
    Chyba pospisuje co ciekawsze Pani wypowiedzi i napisze "zakonczenie" tego watku
    bo ja wiecej pytan nie mam - jesli Pani ma (moze inne wymiary moje badz mojej
    dziewczyny Pania interesuja)- prosze pisac, ale proponuje prywatnie juz na
    maila. Swoja droga, podala Pani maila Izaakowi i jeszcze do mnie nie napisal - a
    tydzien temu odgrazal sie, ze mnie zabije. Zmienil zdanie czy co?
  • kasiunia_wawa 31.08.06, 23:41
    popieram...
  • kasiunia_wawa 01.09.06, 00:01
    moje popieram było do margarett i ani ale w złym miejscu sie pojawiło.
  • bartek-wr 01.09.06, 11:10
    Muszę Wam powiedzieć byłem na czterech wycieczkach z Anią i normalnie jest the
    best kilka razy taniej niz u rezydenta, a program prawie identyczny!!!!
    Nalepsze u Ani jest nurkowanie, niezapomniana przygoda!!!! Bardzo fajny polski
    instruktor Bartek. Obiad w cenie i picia tyle ile chcesz a u rezydenta picie
    dodatkowo płatne;p. W Kairze i Luxorze są superrrr przewodnicy to arabowie
    mówiący po polsku!!!! Bardzo dobrze umieją język polski i nie przynudzają jak
    większość przewodników!!!! Można się z nimi pośmiać!!!! Na safari też
    superrrr !!! Bardzo dobry obiad, a quady niezapomniane!!!!! pozdrawiam Cię Aniu
    i oczywiście twojego sunka Adasia, który jest główną atrakcją
    Hurghady;p;p;p;p!!!!!!!!
  • camuss 01.09.06, 13:25
    nic tylko jechac na wycieczki z Ania(Sara) a najlepiej jeszcze z Jej dzieckiem i
    szefem Izaakiem - polecam (wszak z innym biurem nie bylem). Ale jesli ktos jest
    nie przygotowany na pozaprogramowe atrakcje to niech dwa razy sie zastanowi
    zanim zdecyduje sie na oferte biura podrozy Ultra Tours....

    Kamil
  • skorpionica55 01.09.06, 14:45
    Gościu Ty masz chyba jakiś problem sam ze sobą!! Są osoby, które darzą sympatią
    Anie i całą resztę, i są zadowolone z wycieczek, a tobie nawet to sie nie
    podoba... Nie wszyscy są takimi egoistami jak Ty. Nie mierz wszystkich swoją
    miarą!!
  • ewano2 01.09.06, 14:47
    No cóż... Każdy m a prawo do swojej miary... A to, że Twoja jest zupełnie inna
    nie ulega wątpliwości...
  • camuss 01.09.06, 16:03
    Kobieto,

    bo juz cisnienie mi skacze jak czytam Twoje wypowiedzi - ja Anie Sare takze
    darze szacunkiem (slowo "sympatia" mogloby byc zle odebrane) A to Pani Ania
    nazwlala moje zachowanie chamskim i nie na poziomie. Wiec jesli ktos ma jakis
    problem to na pewno nie ja.

    Zdaje sobie sprawe, ze jest cala rzesza zadowolonych klientow biura Ultra Tours
    (wszak Ty jestes tego dowodem, ze wlasciciel dwoi sie i troi by dogodzic
    klientkom) Ale zrozum tez, do cholery ze sa ludzie NIEZADOWOLENI i to bynajmniej
    nie z tego powodu, ze Izaak nie przystawial sie do mnie ale z tego powodu, ze
    program nie zostal zrealizowany i ze caly ten wyjazd to byla jedna wielka mina
    organizacyjna

    A to, czy Ty sie przespalas z zonatym facetem czy nie to juz swiadczy tylko o
    Tobie i szczerze mowiac g***o mnie to interesuje. Napisalem to tylko jako
    a'propo calej wycieczki ale widac wzbudzilo to zainteresowanie forumowiczow
    (przynajmniej niektorych) wiec jesli taki byl Twoj cel to, gratuluje -
    osiagnelas go. Jesli chcialas zabawic sie "dyskretnie" - jak widzisz, musisz
    jeszcze wiele sie nauczyc

    pozdrawiam
    Kamil

    p.s.
    pokaz mi cytat, z ktorego wnioskujesz ze NIE PODOBA MI SIE FAKT, ze ktos jest
    zadowolony z wycieczki z Ania Sara. dziekuje
  • bent21 01.09.06, 16:04
    Izaak nie jest szefem:)I padło to tu nie 1-y raz:)
  • camuss 01.09.06, 16:07
    pracujac kiedys w restaracji podobalo mi sie pewne stwierdzenie - wiec pozwole
    je sobie zacytowac :)

    Izaak - szef czy nie szef ale lody kreci
    a moze to szara eminencja?

    chociaz w tamtym wypadku "krecic lody" oznaczalo robic oszustwa. ale jak widac,
    z powodzeniem mozna je zastosowac takze do tej sytuacji :P
  • kredka1985 01.09.06, 19:39
    camuss a Ty znowu o tym samym, az sie dziwie Ani, ze ma sile odpisywac na
    Twoje chore i spoznione pretensje, ale nie wazne pdziwiam ja za to- mi by sie
    juz nie chcialo! bo bez urazy ale do Ciebie chyba nic nie dociera..... na samym
    poczatku napisales: "prosze uwaznie przeczytac" ale Ty chyba nie umiesz czytac
    uwaznie?
    juz Ci pisalam, ze rejs po Nilu byl i nie trwal 5minut tylko ponad 30! i wcale
    nie byl dodatkowo platny!!!- ale Ciebie/Was nie bylo- a to juz nie jest niczyja
    wina, a na pewno nie Ani.
    no i faktycznie kazdy miezy swoja miara- ale Twoja jest chyba niezbyt wysoka bo
    wiecznie jestes niezadowolony a jak ktos tylko slowem o Tobie napisze, to juz
    uwazasz to za atak i tez atakujesz.....
  • camuss 01.09.06, 19:49
    a mozesz napisac mi KIEDY byl ten rejs po nilu bo chyba go przeoczylem...
    dziekuje
    Kamil
  • margarret1 01.09.06, 21:18
    Ah! I jeszcze jedno. Któregoś dnia, kiedy właśnie byłam w biurze Ani(Sary.
    zjawiła się klientka, która przez błąd kierowcy busa, nie dotarła na
    nurkowanie, zdaje się że kierowca pomylił jachty. Wyobraź sobie Kamilu, że Ania
    bez mrugnięcia okiem załatwiła inny termin i zadbała o to , żeby tym razem
    kierowca był bardziej kompetenty. Być może warto było, w Twoim przypadku
    myśłeć, o pretensjach wcześniej. Teraz to już musztarda po obiedze!!!!!!
  • camuss 01.09.06, 22:46
    moze nie napisalem tego wyraznie - wiec to teraz czynie: JA NIE MAM PRETENSJI do
    Ani Sary. Ja mam tylko wielki zal, ze nas oklamano. Wielkiego kaca moralnego po
    zachowaniu sie pewnych Polek i jestem wzburzony wykorzystaniem okazji przez Izaaka.

    widzisz, mleko sie wylalo i ja nie mam zamiaru plakac. Bedac w Hurghadzie na
    pewno wiecej nie skorzystam z uslug biura Ultra Tours. Napisalem ten post i mam
    nadzieje, ze obiektywnie wyrazilem swoje refleksje zwiazane z wycieczkami.

    i abstrahujac od wszystkiego - od zalotow Izaaka, od tego ze nie zrealizowano
    programu (...) czy tak sie traktuje klienta, ktory zostawia w biurze ponad 700
    dolarow? Ze pilot nastawia przeciwko niemu grupe i kelnera; ze sama Ania Sara
    nazywa moje zachowanie niegodziwe i chamskie?

    coz, drodzy przyszli klienci biura Ultra Tours - osobiscie uwazam, ze niewazne
    ile sie "zostawia" w biurze czy placi za wycieczke, nalezy byc traktowanym z
    godnoscia. I nie traktujecie tego jako atak - jakbym chcial to bym wybil szyby w
    biurze i by mi ulzylo - czynie to w Waszym takze interesie.

    Teraz w Ultra Tours nastapia/nastapily zmiany - moze Izaak przestanie jezdzic na
    doczepke i stwarzac problemy. moze zaczne realizowac program a jak nie - Wy
    bedziecie madri juz przed szkoda, by pytac o te rzeczy, ktore ja wypunktowalem.

    Nie jest to jakas krucjata przeciwko Ani i Ultra Tours - bo gdzie trzeba to ich
    pochwalilem ale chwilami odczuwam, ze kilka osob prowadzi takowa - przeciwko
    mnie a w obronie/ramie w ramie z Ania Sara.

    Szkoda, ze ta ostatnia tak mgliscie ustosunkowala sie do moich konkretnych badz
    co badz pytan. Dla mnei dyskusja na ten temat sie juz skoczyla. Ania powiedziala
    swoje, a ze mnie taka odpowiedz nie satysfakcjonuje to mam prawo wyrazac swoje
    niezadowolenie. Czasu nie cofne, ale moze ktos zanim zdecyduje sie na wycieczke
    z JAKIMKOLWIEK lokalnym biurem to sobie pomysli a nie, jak to niektore niewiasty
    pisaly: "zaplacilam z gory, nie wzielam nawet rachunku i bylo wszystko ok"

    Chwalic takich sprzedawcow ale ganic takie zachowanie - bo kiedys zycie kopnie
    taka laseczke w cztery litery tak mocno, ze na dlugo popapieta. Teraz jestem
    "be" ale kiedys moze docenisz to, co napisalem (zwracam sie teraz do tych, co
    reklamowali Ultra Tours, ze zaplacili z gory i nie wzieli rachunku i wszystko
    bylo ok) Chociaz powiem Wam, ze kupujac wycieczki Ania Sara nigdy nie chciala z
    gory calej sumy - jedynie depozyt a to i tak sporadycznie. Wiec cos mi tu (tam)
    smierdzi - ale nie bede tego rozstrzasac....
  • kasiunia_wawa 02.09.06, 00:17
    miałam juz nie zabierac głosu w tej dyskusji bo nie chciałam sie w kólko powtarzac.
    ale... zszedłes na temat mojej wypowiedzi co do płacenia za wycieczki.
    Zaczne od tego ze nie poznałam Ani na miejscu (Hurghadzie) a miałam juz z nia
    kontakt jeszcze będąc w Polsce wiec nie kupiłam w ciemno wycieczek. Owszem
    zapłaciłam od razu całość (za 2 osoby - 4 wycieczki) i nie dostałam zadnego
    kwitka. nastepenego dnia mnie to bardzo nurtowało a jeszcze bardziej kolezanke z
    ktora byłam wiec poszłysmy do biura po rachunek ze zapłaciłysmy- nie dostałysmy
    go, bo nie było takiej potrzeby. Czekałąm na pierwszą wyciecze zeby sparwdzic
    czy wszystko ok i tak tez było. nie miałam zadnych problemów z tym ze nie miałąm
    ze soba rachunku jadąc na wyciecze.
    to camuss nazywa sie zaufanie!!!
  • camuss 02.09.06, 00:40
    nie, to nie jest zaufanie; to jest naiwnosc.
    tym razem wszystko bylo ok ale czy zrobilabys tak samo na przyklad telewizor,
    samochod? Jesli tak - to coz, moge jedynie zazdrosic... ze zycie nie pokazalo Ci
    jak niektore osoby moge byc wredne... czego z calego serca Ci NIE zycze rzecz jasna

    Pozdrawiam
    Kamil
  • kasiunia_wawa 02.09.06, 00:54
    to nie do konca jest tak. poniewaz bardziej ufałam Ani z ktora sie codziennie
    widziałam niz rezydentce z biura z ktorym przyjechałam.
    Jak bym kupowała wycieczke w innym biurze miejscowym ( co bym napewno nie
    zrobila ze wzgledu na bezpieczenstwo i brak zaufania - nie tylko w egipcie ) to
    bym nie wyszła dopoki nie dostałam potwierdzenia ze zapłaciłam.
  • camuss 02.09.06, 01:09
    a czym sie rozni "inne biuro podrozy" od Biura Ultra Tours?
    to zasluga Ani Sary czy cos w tym biurze jest takiego?
  • kasiunia_wawa 02.09.06, 01:12
    nie kupiłam bym wycieczki z miejscowego biura. zwłaszcza kairu i Luxoru.
    Tak to zasługa Ani.
  • camuss 02.09.06, 01:16
    wiec jakby nie patrzec - teraz Ultra Tours jest do d***y - przepraszam za
    wyrazenie. Bo przeciez Ania Sara oswiadczyla, ze odchodzi z niego.

    i tak oto jestesmy bliscy osiagniecia kompromisu - to Izaak i cale biuro Ultar
    Tours bylo beeee a jedynie Ania Sara cacy, zgadzasz sie?
    :)
  • kasiunia_wawa 02.09.06, 01:28
    Ultra Tours nie jest do d**y. Dzieki Ani zdecydoałam sie na wykupienie wycieczek
    z miejscowego biura.

    A co do izaaka i całego biura tez nie jest beee, obsługa bardzo miła i
    sympatyczna, słuzą pomoca. ale to tez było juz poruszone w poprzednich watkach.

    :)

    pozdrawiam
  • camuss 02.09.06, 11:32
    z tego co Ania Sara pisala - juz nie pracuje w Ultra Tours wiec chcialem
    zakonczyc juz ten watek stwierdzenie, ze Ania jak Ania - jest ok ale cale biuro
    Ultra Tours (jak odeszla) jest beee

    Ty masz swoja racje - ja mam prawo uwazac inaczej, co napisalem w swoim poscie.
    Nie bede na sile Cie przekonywal ani nikogo z Was - zycze wiec powodzenia czy to
    z Ultra Tours czy tez z innym biurem.

    Ja to, co mialem napisac - napisalem. A powtarzac sie nie bede.
  • swt22 02.09.06, 12:35
    No i ładnie.Jak to ktoś powiedział ważne jest jak mężczyzna kończy :)).Ale
    camuss masz zacięcie do pisania-opisz co było fajne na wyjeździe itp.Pójdź w
    ślady np.pc,miriam,czy platynki.wszyscy napewno chętnie przeczytają.
    Pozdrawiam.
  • camuss 02.09.06, 13:12
    nie wiem, jak masz na imie wiec zwroce sie do Ciebie bezosobowo.
    Kazdy medal ma dwie strony - podobnie z wakacjami. Sa chwile bardzo mile, ktore
    bedziemy wspominac do konca zycia ale sa takze sytuacje, ktore powoduja ze
    cisnienie nam skacze jak szalone.

    Jedni opisuja hotele, ze klimatyzacja dziala, ze piasek czysty a woda goraca. Ja
    natomiast chcialem napisac o tym, co mnie spotkalo na wycieczce z Ultra Tours.
    Staralem sie opisac wszystko obiektywnie (ba, nawet polecalem ich chwilami) a
    rzucono sie na mnie i skupiono sie na jednym watku - aroganckiego zachowania
    Izaaka wzgledem kobiet a raczej obrony i pochwaly takiego zachowania.

    Owszem, mam zaciecie do pisania bo jesli ktos zwraca sie do mnie w poscie
    bezposrdenio (np Ty) albo pisze nieprawde (Ania Sara) czy tez naskakuje na mnie
    w sposob amlo przyjemny - naturalna reakcja jest to, ze odpowiadam.

    Nie jestem typem forumowicza, ktory sie udziela PRZED wakacjami - ale takze po
    wakacjach przylecialem i zamiast skupic sie na czyms wazniejszym tlumacze
    ludziom, co tak naprawde zaszlo. Ale moze to forum podaza wlasnie w takim
    kierunku - ze ludzie pytaja, udzielaja sie przed wakacjami a potem maja wszystko
    daleko w... nosie.

    Pozdrawiam
    Kamil

    p.s.
    chcialbys zagladac na forum, gdzie sa same "przyjemne" opisy a nieciekawe
    sytuacje przemilczane? Owszem, "potrzebne" sa takie osoby czy ich posty jak
    wymienione przez Ciebie nicki ale potrzebne sa takze osoby takie jak ja, ktore
    maja odwage i checi (moglem sprawe olac, by inni nadziali sie na mine) by
    napisac co bylo zle - zauwaz, ze nie zrobilem tego w sposob hmmm prostolinijny
    piszac "Ultra Tours - nie polecam" czy "Ultra Tours dalo plame"... ale opisalem
    wszystkie wycieczki, na ktorych bylem i wypunktowalem te kwestie, ktore mnie
    zaniepokoily.
    Ale jesli komus to nie przeszkadza, ze ludziom sie klamie w zywe oczy, ze
    program jest skracany lub dowiaduja sie o doplatach na miejscu i wola skupic sie
    na watku seksualnym calej imprezy - fine. Ale prosze pamietac, ze czyta to forum
    spora grupa "biernych" osob, ktorych akurat interesuje ta kwestia organizacyjna.
    Dostalem sporo maili z pytaniem, bym opisal dokladnie "malchlojki" biura Ultra
    Tours - ale czy na tym to forum ma polegac, ze teksty typu "wyslij na maila" czy
    "napisz na adres gazetowy" pojawiaja sie co chwile.

    Uwazam, ze wlasnie FORUM jest od tego, by wymieniac opinie. Zreszta, samo
    zachowanie Ani Sary jak naskoczyla na mnie i "mgliscie" sie tlumaczyla moze dac
    co poniektorym do myslenia. Ostatnio przeczytalem, ze "popisywanie sie przeze
    mnie elokwencja nie swiadczy dobrze o mnie" - po prostu rece mi opadly z
    szelstem. A myslalem, ze dobrze trafilem....

    pozdrawiam
  • margarret1 02.09.06, 15:08
    Camuss, ja mam wrażenie, że Twoim najwiekszym problemem, jest brak szacunku dla
    odmiennych opinii. W tym kraju na szczęście istnieje coś takiego jak wolność
    słowa. Nikt od Ciebie nie wymaga, żebyśzmieniał zdanie i nagle rozpoczął
    wychwalanie Ani(Sary), ale uszanuj proszę opinię tych, którzy wrócili
    zadowoleni z usług Ultra Tours. Po za tym skąd u Ciebie tendencje, do
    rozwlekania sprawy Izaaka?? Może niedowartościowany się czujesz? Mam wrażenie,
    że w każdym miejscu na świecie, na każdej wycieczce czy wczasach zdaża się
    lokalny jakiś lokalny Casanova i nie jest to jakiś straszny dramat i p[owód do
    roztrząsania. Powiedz czy zrobił Ci osobiście krzywdę, bo jeśli nie to po co to
    wszystko???
  • camuss 02.09.06, 22:33
    oczywiscie, ze istnieje wolnosc slowa i poki co, nie jest ona lamana. A co sie
    tyczy o szacunek do innych osob - owszem, zostaly pogwalcone pewne zasady ale na
    pewno nie przeze mnie. Ciesze sie, ze kilka osob zauwazylo to i skwitowalo krotko:

    tutaj cytat z wypowiedzi "daga_vvett"
    Juz nie chodzi mi o sam fakt, ze cos tam mogla pojsc nie
    tak (bo takie rzeczy zawsze sie zdarzaja), ale o wypowiedzi p. Ani. Camuss
    wypowiada sie wmiare grzecznie i rzeczowo, a wypowiedzi Ani sa poprostu wredne i
    ogolnikowe. A szkoda, bo wydawalo mi sie, ze p. Ania jest osoba mila (opis na
    swojej stronie itp).Ale teraz wychodzi szydlo z worka, latwiej byloby przyznac
    sie do bledu i na tym skonczyc, a nie klocic sie wsumie juz o nic. P. Aniu taka
    postawa poprostu odstrasza klientów.
    koniec cytatu.

    jesli wiec zarzucasz mi brak szacunku wobec innych - prosze o cytat. A jesli nie
    potrafisz tego znalezc w moich wypowiedziach to powiem krotko: NIE PISZ BZDUR.

    Jesli kogokolwiek urazilem - zdarzylo mi sie, jak podpisalem sie pod czyjas
    wypowiedzia a pisalem o kims innym - przeprosilem natychmiast nawet kilka razy.
    Ale to oczywiscie umknelo Twojej uwadze - nie ma to jak subiektywna wypowiedz
    nacechowana nieuzasadniona agresja.

    i jeszcze raz odesle Cie do mojego pierwszego watku - tam osoba Izaaka pojawila
    sie jako jeden punkt, krotki epizod. Wiec nie moja intencja bylo robienie z tego
    sensacji.

    tak sie sklada, ze wiele podrozuje - po prostu kocham podroze; nawet jezdzenie
    palcem po mapie sprawia mi przyjemnosc. I pierwszy raz zdarzylem sie z czyms
    takim. Zastanawiam sie, czy jakbym napisal swoje "zale" do Ani Sary bez Izaaka
    to czy takze watek ten cieszylby sie takim zainteresowaniem?

    Nie, krzywdy Izaak mi nie zrobil zadnej - procz grozby (przekazal mi to Jego
    zona), ze mnie zabije. Ale na moje wyrazne wyczenie na forum, by Ania przekazala
    Mu mojego maila i numer telefonu - cisza. Tak wiec Pan Odwazny nie jest wcale
    taki odwazny. Anyway, wroce do pytania: "po co to wszystko?"

    ano po to, by ludzie jadacy do hurghady czy gdziekolwiek indziej wiedzieli na co
    uwazac i o co pytac PRZED wycieczka....

    "po co to wszystko?" - masz na mysli skandal moralny? Coz, nie ja powinienem byc
    adresatem tego pytania. Skieruj je do tych osob, co pierwsze podniosly raban -
    latwo je znalezc, jesli ulozysz sobie watek w kolejnosci chronologicznej a nie
    bedziesz czytac tylko kilka ostatnich wpisow :P
  • margarret1 03.09.06, 13:19
    Nie atakuję Cię dla samego ataku. Jeśli pojawiła się w moich wypowiedziach
    agresja, przepraszam. Pytasz, które fragmenty Twoich wypowiedzi były obraźliwe.
    Pozwole sobie nie cytować dokladnie, ale tylko przypomnieć, że niejednokrotnie
    w sposób obraźliwy określałeś polskie turystki i przede wszystkim to mnie
    irytuje. Po za tym wątek Izaaka poruszony między wierszami wydał mi się próbą
    zorganizowania taniej sensacji.Wracając do wycieczek. Myśle, że kupując
    wycieczkę w lokalnym biurze, każdy z nas podejmuje ryzyko. Sam stwierdzasz, że
    już na samym początku, jeszcze przed zakupem wycieczki oferta Ani wydawala Ci
    się niepewna. Dlaczego zatem ryzykowałeś? Ja nie kupiłabym wycieczki od
    organizatora, któremu nie ufam. Nie neguje, Twojej potrzeby wyjaśnienia
    sytuacji i w tej chwili sama chciałabym mieć możliwość zorientowania się w
    pełni, co tak na prawdę miało miejsce. Chodzi mi głównie o to, czy kupując
    wycieczkę u Ani(Sary) ja miałam szczęście, a Ty byłeś ofiarą faktycznego stanu
    rzeczy, czy też miałeś zwyczajnego pecha, sytuacja była jednorazowym wypadkiem,
    a Twoje niezadowolenie wynika ze zwykłego podknięcia organizatora?? Z drugiej
    strony zdaję sobie sprawę, że prawda zawsze leży po środku zatem, mam
    wątpliwości czy ktokolwiek jej dojdzie. Pozdrawiam
  • camuss 03.09.06, 13:45
    prosze o cytaty bo w ten sposob nie da sie rozmawiac "poruszales miedzy
    wierszami", "wydala Ci sie niepewna" - napisz konkretnie, zacytuj moje slowa a
    na pewno sie do nich ustosunkuje.

    oczywiscie, prawda lezy niekiedy po srodku - ale nie wydaje mi sie, by tak bylo
    i w tym przypadku. Maly przyklad, Ania naskoczyla na mnie piszac, ze
    awanturowalismy sie w restauracji, by sprzedano nam 40 piw (klamstwo, co pozniej
    sama przyznala). Chociaz skwitowala, ze 12 piw to takze jest duzo - juz nie
    chcialem dodawac, ze bylo nas w sumie 6 osob...

    i takich przypadkow jest mnostwo. Niestety, Ania Sara pojawila sie trzy razy -
    raz atakujac mnie i nie odpowiadajac na moje zapytania. Drugi raz wyjasniajac
    swoj atak (nawet nie przepraszajac) a potem niby ustosunkowala sie do moich
    pytan, ale tlumaczac na przyklad zachowanie Izaaka "tacy sa Egipcjanie" -
    niestety, nie przekonuja mnie takie wypowiedzi...

    I prawdy chyba nie dojdziesz - ale zauwaz, ze Ania Sara nigdy nie napisala:
    "Kamilu, klamiesz; mijasz sie z prawda" i podajac konkretne sytuacje... nie
    napisala, bo ja staram sie zachowac obiektywizm i pisac tak, jak bylo a nie tak,
    jak chcialbym by bylo. W przeciwienstwie do Ani, ktore klamsta nie moze mi
    zarzucic - ja Jej parokrotnie napisalem, ze mija sie z prawda (delikatnie
    powiedziane)... zero ustosunkowania sie.

    W kazdym razie - jak to kilka osob napisalo, wyszlo szydlo z worka i pokazalo,
    ze Ania Sara jest mila:
    - przed kupnem wycieczki
    - po kupnie, jak klient nie dochodzi swoich praw (np jak cos z programu wypadnie)
    w innym wypadku jest be, jest chamstwo jest awantura...

    tak wracajac do slow Ani, ze taki ze mnie cham i awanturnik - pytanie, dlaczego
    wciaz sprzedawala mi wycieczki? Czyzby tylko dla pieniazkow - o zgrozo- nie
    swiadczy to dobrze o Ani Sarze.... zakladaja, ze taka jest prawda, ze jestem
    chamem i awanturnikiem - ale zapewniam Cie osobiscie, ze daleko mi do takiej
    postawy!

    kamil
  • margarret1 03.09.06, 22:13
    Chcesz cytatów, proszę bardzo.To właśnie te, które moim zdaniem, uwłaczają
    ludzkiej godności. A jakie by zachowania turystek nie były, tak nie masz prawa
    do ich publicznego osądu. "szkoda, ze Twoja kolezanka - jak Ona ma w ogole na
    imie - ta co ostatecznie
    przeszla "selekcje" i z Nia Izaak migdolil sie na tylnym siedzeniu autobusu
    podczas drogi powrotnej do Hurghady. Anyway, szkoda ze Ona nie dorzucila tutaj
    swoich rewelacji - chyba, ze pod innym nickiem bedzie brac udzial
    w "konkursie" :)", "Fakt, slowo "k***a" zostalo zle uzyte - wszak One ZAPLACILY
    za te wycieczki wiec
    o profitach finansowych nie ma mowy. Nie wiem wiec, czy zmienia to sytuacja na
    lepsza czy gorsza","Dzieki takim jak Ty "latwe Polki" to temat numer jeden nie
    tylko w Egipcie. A
    najgorsze jest to, ze Izaak potraktowal Ciebie jako jedna z wielu - ot,
    przyjechala - glupia, zafascynowana Egitem - szkoda przepuscic taka okazje.",do
    tego mogłabym dodac cytaty zwiazane z określaniem dziewczyn k*****, ale daruję
    sobie.Nie oczekuję ustosunkowania się do tych wypowiedzi. Zwyczajnie uważam, że
    były nie na miejscu. Troszkę mam już dość wałkowania tego tematu.Mam natomiast
    nadzieję, że wyjaśni się kwestia wycieczek z których ja, podklreślam to ciągle,
    byłam zadowolona. Pozdrawiam.


  • camuss 03.09.06, 23:49
    Ten, kto mnie zna - wie, ze nigdy nie uzylbym takiego slowa "k...a"; Ty mnie nie
    znasz wiec rozwieje Twoje watpliwosci - ja nie nazwalem ich w ten sposob! Malo
    tego, napisalem ze to slowo zostalo zle uzyte bo to ONE zaplacily za wycieczke
    (wiec nie osiagnely tym samym profitow finansowych)

    podobnie jak slowo "latwe Polki" - uzyte w cudzyslowie oznacza, ze zacytowalem
    juz wczesniej przez kogos uzyte stwierdzenie.

    nie uwazam, bym kogokolwiek obrazil swoja wypowiedzia. Ale, jak to zauwazylem
    juz wczesniej - padla idea, by torpedowac moje wypowiedzi. Dla samej zasady, by
    sie ze mna nie zgodzic.

    masz okazje sie wykazac - znajdz tylko trzy (a bylo ich wiecej) cytatow osob,
    ktore mnie obrazily (podpowiem, ze mozesz sie wczytac w posty Ani Sary)- czy ja
    podnosze raban, ze pogwalcono moja godnosc?

    Nie, poniewaz forum sluzy do wymiany opinii i czasami trzeba cos przejaskrawic
    (vel, nazwanie mnie chamem) a czasami trzeba nazwac kogos "k...a" bo slowo
    "latwa" moze byc odebrane jako komplent...
  • margarret1 02.09.06, 15:16
    Ah, i jeszcze jedno. Taki z Ciebie obrońca żony i dziecka Izaaka, w takim razie
    powiedz kto jest odpowiedzialny za rozdmuchanie całej sprawy?? Chyba, że lubisz
    być tak zwanyn "życzliwym". Ty sam zamiast koncentrować się na konkretach
    włączyłeś ich wątek to tej całej historii.Pozdrawiam
  • camuss 02.09.06, 22:21
    chyba atakujesz mnie dla samego ataku - odsylam Cie wiec do mojego pierwszego
    postu, gdzie Ani Sarze WYPUNKTOWALEM pewne hmmm niedociagniecia i jednym z nich
    bylo wlasnie zachowanie Izaaka. Powtorze JEDNYM Z NICH (i bynajmniej nie
    glownym)... a teraz uwaga, najlepsze - poczytaj sobie dalej, kto sie wpisywal to
    odpowiesz sobie na pytanie kto cala sprawe rozdmuchal - mniemam, ze chodzi Ci o
    ten "skandal moralny"...

    bo jakos nikt nawet nie przejal sie tym, ze z punktu programu wypadlo kilka
    rzeczy, ze kazano nam klamac przed policja turystyczna, ze klamano w autokarze
    tylko po to, by nabic ludzi w butelke...

    no, chyba ze my/wy Polacy lubimy byc oszukiwani a obmacywanie naszych
    zon/matek/corek przez pilota wycieczki nam nie przeszkadza... ok, basta bo z
    satysfakcja zaraz napiszesz, ze "ja tylko o jednym"

    wiec powtorze - boli mnie to, ze nasze wycieczki pelne byly "niedociagniec",
    boli mnie to, ze Ania Sara pokazala prawdziwa twarz, jak sie traktuje klientow;
    boli mnie takze to, ze majac dobre intencje - wiele osob naskoczylo na mnie.

    Ale coz, sa i tacy ludzie ktorym mozna pluc na twarz i beda twierdzic, ze deszcz
    pada.

    Pozdrawiam
    Kamil

    a jak czytam o tym, ze "chodzilismy do Ani Sary bo tam taka mila atmosfera;
    polubilismy sie" to wymiekkam. Ale moze ktos inny nie ma ciekawszych rzeczy do
    roboty tylko lazenie po biurach podrozy i nawiazywanie nowych znajomosci - potem
    sie nie ma co dziwic, ze tacy ludzie wypisuja pochlebne opinie na forum.

    ale coz, nie kazdy jest taki jak ja - ze mimo tego, iz nazwano mnie chamem i
    ostatnia wycieczka byla po prostu plama biura Ultra Tours - staralem sie
    zachowac obiektywizm i nawet zdobylem sie na polecenie tego biura jesli chodzi o
    niektore ich wycieczki... ale pewnie to zostalo (nie)CELOWO przemilczane lub
    niezauwazone... takie zycie ;)
  • margarret1 01.09.06, 21:08
    Zgadzam sie! Nurkowanie u Ani kosztowało połowę mniej niz u rezydenta, w naszym
    przypadku i popieram bylo genialnie... A po za Bartkiem bylo jeszcze kilku
    swietnych, rzetelnych instruktorow, nie tylko polskojezycznych. Dokladnie.
    Jedzonko i napoje w cenie!!!!
  • pawelrejus 01.09.06, 22:17
    Popieram powyższe wypowiedzi dodatkowo dodam ,że nie przeszkadzało mi początkowo
    to ,że wyrażał Pan swoją krytyke, ale to już przegiecie Pan jest poprostu
    przewrażliwony na swoim punkcie!!!!!!. I rozdmuchał tą sprawe tak jakby ktoś
    zginą ł conajmniej... nie mam słów a popisywanie sie (niby) elokwencją również
    nie śiwadczy o Panu dobrze ..

  • camuss 01.09.06, 22:50
    no tak, popisywanie sie elokwencja - zwracanie sie do kogos, kto nazwal mnie
    chamem per Pan nie swiadczy o mnie zbyt dobrze; przepraszam, ze w ogole zaistnialem.

    rzuc okiem na moj pierwszy post - zwrocilem sie w nim bezposrednio do Pani Ani,
    a ze glos zabralo kilka innych osob, ktorzy mnie zaatakowali za to, ze
    osmielilem sie wytknac bledy Ultra Tours - miej do nich a nie do mnie pretensje
    o rozwiniecie watku.

    Nie robilem z tego zadnej tragedii - nikt nei zginal; a kto wie, moze ktos nowy
    sie narodzi ;)

    Ale, co ja bede Ci pisal - to i tak bedzie przeciwko mnie swiadczyc. I tak sobie
    tlumacz - moze bedzie Ci w zyciu latwiej.
  • margarret1 01.09.06, 22:54
    Wiesz, taki facet jak Ty to skarb!! Nie dość, że potrafi walczyć o swoje ( nie
    ważne, że po fakcie)to jescze strażnik cnót niewieścich;-)
  • camuss 01.09.06, 23:53
    niestety, jestem juz zajety - ale jak cos sie zmieni moge dac Ci znac
    :P
  • camuss_to_kobieta 04.09.06, 03:20
    coś niesamowitego. "camuss" alias "de facto"! dżuma cię dopadła że tak
    wszystkich naokoło
    obrażasz? pikasz w te guziczki i piszesz elaboraty, tylko po co? lubisz takie
    zabawy? duzo masz czasu widzę. aż dziwię się że żadna dziewczyna nie wygarnęła
    ci pożadnie zakompleksiony "obrońco moralności". zostaw ty to wszystko w
    spokoju i idź już sobie, weż prysznic.

    w krajach arabskich spędziłem kilka lat i dziewuchy tam zachowują sie czasami
    frywolnie i bardziej frywolnie. nad polkami bym się tu nie pastwił, bo są nacje
    o wiele bardziej "frywolniejsze". i nie pisze że mi sie to podoba. nie podoba.
    ale zrozumieć nie mogę powodów dla których mozna sie dręczyć tym tematem tyle
    linijek. siedzimy sobie tu w towarzystwie mieszanym i mamy niezły ubaw z Pana
    tak wysoce zadżumiono-pretensjonalnego.

    dziewczyny nie pozwalajcie pisac o sobie w ten sposób, wytargajcie go za uszy
    albo przyladujcie pięścią.

    pozdr
    A.
  • camuss 04.09.06, 05:18
    wymien mi osoby, ktore obrazilem.
    co innego urazilem - ale nie od dzis wiadomo, ze prawda w oczy kole.

    odpuscilem sobie po tym, jak Ania Sara mgliscie odpisala na moje pytania -
    dalsza dyskusja (de facto) z Nia nie miala wiekszego sensu

    nie wnikam, jakie nacje zachowuja sie bardziej frywolnie anizeli Polki - ja
    takze po swiecie wiele zjezdzilem i musze przyznac, ze takie zachowanie mnie
    bardzo zszokowalo.

    nie bede juz tego ciagnal ku Twej uciesze (...) a niektore polskie dziewczyny
    pozwalaja sobie na wiele (w egipcie) - tak wiec moje zachowanie takze toleruja,
    tym bardziej ze nic specjalnie zlego nie robie - chyba, ze az tak prawda w oczy kole

    Kamil

    p.s.
    moglas swoje wypociny podpisac swoim "glownym" nickiem a nie specjalnie na te
    okolicznosc tworzyc nowy "camuss to kobieta" - az sam sie zastanawiam, dlaczego
    takim ludziom jak Ty odpisuje; chyba tylko przez bycie grzecznym
  • camuss_to_kobieta 04.09.06, 14:18
    o. widze że nicki tutaj to ty tylko mozesz rozdzielać...
    rożnica między obraziłem i uraziłem? ty pewnie gdyby cię nazwać kurwą
    pewnie też poczułbyś się tylko lekko urażony.
    nic ci tu nie będę wymieniał i przypominał.
    dużo podróżujesz i dopiero egipt zszokował... gdzies ty jezdził.
    a chłopaków zachowanie nie szokuje, czy tylko babki obserwujesz.

    a co do pisania, bedziesz pisal dopoki ktos tu bedzie cos nanosil.
    nie mialo byc merytorycznie ale zabawnie. i jest. od poczatku dzieki tobie
    przede wszystkim.

    toleruja twoje zachowanie - czyli cos jest jednak nie tak takze wg ciebie.
    nic zlego nie robie - schlebiasz sobie takimi zwrotami, heh

    nikt sie tu nie poci; pisalem ze zabawe dostarczyles w nocy przednia.
    tyle
  • daga_ivett 04.09.06, 16:05
    W tej dyskusji popre camussa (nie kobiete chyba :P) chociaz obawiam sie, ze
    zaraz powstanie nick nasmiewajacy sie z mojego. Camuss_to_kobieta troche nie
    ladnie sie zachowales/as tak przerabiajac nick camussa, nie jest on wsumie
    obrazliwy, ale chyba chciales/chcialas w ten sposob z niego zakpic. Jesli juz
    bierzemy udzial w dyskusji (chociaz nie wiem czy wymiane obrazliwych okreslen
    itp mozna tak nazwac) to mimo wszystko powinno sie podpisywac swoim nick`iem.

    Szkoda, ze post, ktory w gruncie rzeczy mial wyjasnic bledy i niedociagniecia
    przeksztalcil sie w "klotnie". Poczatkowo zaczelam czytac ten watek wlasnie ze
    wzgledu na info o wycieczkach fakultatywnych, ale Ania(Sara) chyba juz nie
    odpisze, wiec proponuje zamknac ten watek
  • margarret1 04.09.06, 16:46
    Obawiam się, że z zamknięciem wątku może być kłopot, Camuss wyraźnie
    kompromisów nie uznaje, a tutaj tylko kompromis byłby rozwiązaniem.
  • daga_ivett 04.09.06, 16:49
    Nie wydaje mi sie, ze tutaj chodzi o kompromis. Tylko o wyjasnienie pewnych
    kwestii, ktorych Ania(Sara) do tej pory wogle nie chciala poruszac. A szkoda, bo
    przez to bardzo stracila w moich oczach.
  • camuss 04.09.06, 21:04
    Nie jest to pierwsza tego typu opinia bo samo zachowanie Ani(Sary) dowodzi, ze
    jest Ona zainteresowana klientami i mila wobec nich tylko przed kupnem wycieczki.

    Coz, pozostaje Jej zyczyc powodzenia w innym biurze podrozy (chwalila sie, ze
    zmienila) chociaz z taka opinia moze byc trudno. Ale coz, latwiej zmienic nick'a
    lub w ogole sie nei wypowiadac na forum anizeli przyznac sie do bledow i
    powiedziec przepraszam. To swiadczy tylko o Niej, nie o nas.
  • margarret1 04.09.06, 22:18
    A czego Ty się spodzioewasz? Bo ja mam wrażenie,że tylko sensacji?? Ania Ci
    przyzna rację, Ty się wycofasz, bla, bla, bla!!! Facet!! No powiedz czego??
    Tego, że nagle wszyscy przyklasną Tobie? Bo Ty chcesz? Bo Ciebie coś zabolało?
    Bo Tobie się nie podobało? Podopbnie jak Ty kilka osób ma argumenty przeciwko!!
    Jest jednak wieleosób mnie podobnych, które były zadowolone z wycieczek
    kupionych u Ani!!
  • camuss 05.09.06, 03:14
    kobieto, co Ty piszesz.
    nie szukam sensacji ale oczekiwalem sensownych odpowiedzi na moje pytania - nie
    doczekalem sie (ze strony ani sary).

    nie oczekuje, ze ktos przyzna mi racje; nic mnie nie zabolalo - przeczytaj moja
    ostatnia odpowiedz do Ciebie a'propo kompromisow ;)

    ja mam takie zdanie; inni maja odmienne - od tego jest forum, by je przekazywac
    innym a nie przekonywac sie nawzajem, kto ma racje

    bowiem z racja, jest jak z d...a - kazdy ma swoja (zaslyszane)
  • camuss 04.09.06, 21:01
    nie wiem, czy czytalas moja wypowiedz dotyczace tego watku - jesli nie,
    przypomne Ci mniej wiecej tresc.

    Pisalem, ze AniaSara bardzo mgliscie ustosunkowala sie do moich pytan (pomine
    fakt, ze naskoczyla na mnie i nawet nie przeprosila za klamstwa, ktorymi mnie
    obrzucala - przezyje)

    Napisalem takze, ze ten watek to niejako "list otwarty" do Ani Sary i glowne
    Jego zalozenie bylo, by Ania Sara mogla sie ustosunkowac do moich zapytan +
    ewentualnie odpowiedziec na inne pytania (moze kogos innego; bo jak teraz czytam
    forum to widze, ze bylo spore grono biernych widzow, ktorym zalezalo na
    uzyskaniu odpowiedzi)

    Cala afera rozdmuchalo kilka osob, ktore przyczepily sie jednego z punktow mojej
    wypowiedzi a pisanie, ze ja nie chce isc na kompromis jest delikatnie mowiac
    nieporozumieniem

    Po pierwsze - JAKI KOMPROMIS? Czy ta tocze jakas wojne, by z kims kompromisy
    zawierac? No, chyba ze co poniektorzy prowadza jakas "podjazdowke" przeciwko mnie.

    jak sobie wyobrazasz ten kompromis, ze ja wycofam sie z czesci "oskarzen" a Ania
    Sara przyzna mi w kilku punktach racje? Paranoja - czy Ty pomyslalas zanim
    wyslalas ten post?

    Wypunktowalem to, co mnie bolalo na wycieczce, co odbiegalo od standardow i
    dlaczego teraz mialbym "isc na kompromis" i stwierdzic, ze wszystko bylo ok
    tylko dlatego, ze ktos przyznalby mi gdzies indziej racje?

    Jesli o takim kompromisie piszesz to przepraszam - tak, "wyraznie (tego) nie
    uznaje".

  • camuss 04.09.06, 20:54
    latwo jest sie wypowiadac stojac w cieniu, prawda? Latwo jest pisac na forum pod
    zmienionym nickiem... dla mnie jednak jest to czyste tchorzostwo i brak
    odpowiedzialnosci. A ja z ludzmi tego pokroju dyskutowac nie bede.

    Chcesz - zaloz sobie kolejnego nicka i dyskutuj sam ze soba; ja odpowiednim dla
    Ciebie interlokutorem nie jestem; wybacz

    Kamil
  • malga102 04.09.06, 14:45
    Dajcie już spokój Kamilowi. Widzę że na tym forum trzeba wszystko chwalić,
    jeżeli ktoś jest innego zdania od razu jest atakowany.
  • ewano2 04.09.06, 15:29
    No niestety! A już zwłaszcza nie wolno ganić właścicieli biur podróży w
    Hurghadzie, ani arabskich przewodników!
  • athenka 04.09.06, 17:29
    Nazywajmy rzeczy po imieniu. Określenie "ku.." w stosunku do tych pań jest
    przesadą skoro zapłaciły za wycieczke. Natomiast określenie "łatwa"
    czy "puszczalska" pasuje jak ulał. I mysle, ze pan Izaak czy jak mu tam mysli
    tak samo. Znam Arabow i wiem, ze nabijają się z takich kobiet. Zal mi dziewczyn
    a w szczegolnosci ich chlopakow i mezow...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka