Dodaj do ulubionych

AliBaba - wrocilam z dzieckiem.... moje wrazenia

04.10.06, 08:19
Moj pobyt w Egipcie: 2 tygodnie we wrzesniu w hotelu AliBaba, 2 osoby dorosle
+ prawie 2letnia corka, biuro Sun&Fun
lot samolotem do hurgady ok, Corka spala w samochodzie... na lotnisku
marudzila troche, bylo okolo 23. o 1 w nocy wylot i spala caly lot. ciasno w
samolocie jak nie wiem:( jak lecielismy polskimi liniami na krete kiedys to
nie bylo tak ciasno. jedno dziecko strasznie plakalao. linie AMC na plus to
to, ze maja posilek na pokladzie.
Hurgada - odprawa bardzo szybka... wszytko w biegu. Pani rezydentka p. Ela
ok, po drodze odwozilismy ludzi do hotelu Hilton Long Beach. z zewnatrz i
przez ogrodzenie z tego co bylo widac, to rozlegly i bardzo malo zieleni.
nasz hotel jest przy nim bardzo zielony. w hotelu zakwaterowanie ok. nie wiem
czemu mowia zeby dac do paszportu 10$ i dostanie sie pokoj jaki chce. nie
biora w ogole paszportow a rezydentka stoi i patrzy, wiec glupio tak.
pomagala sie dogadac. dostalismy pokoj jaki chcielismy. Hotel Alibaba. Wraz z
Alladynem i Jasminem tworzy jakby jeden kompleks, bo mozesz korzsytac z
wszsytkich trzech, przechodzi sie miedzy nimi jakby niezauwazalnie.
chcielismy pokoj w czesci ogrodowej ( ta czesc miedzy tym dlugim basenem a
plaza), na pietrze i z lozkiem malzenskim. dostalimy w tej czesci, nie
chcialam przy basenach i rzeczywsicie tam jest halas... dostalismy bardzo
blisko plazy, na pietrze. rezydentka sie dziwila, bo wozek itp. ale tak
chcialam zeby Corka mogla wyjsc na balkon, bo na parterze to bylo od razu
wyjscie na teren hotelu, uciekala by mi!!! jedyne co to nie bylo juz pokoi z
lozkiem malzenskim. ale chyba nawet ok, bo lozka sa duze (140 szerokosci).
hotel jest bardzo fajny... nie wiem czemu ludzie na forum pisza ze Alladyn
fajniejszy. chodzilismy po nich i nie wydawalo sie, te 2 wydawaly sie przy
Alibabie jak porazka.... Alibaba byl najbardziej zadbany, zielen
najfajniesza, basen olbrzymi, no i pokoje, to w tych pozostalych hotelach to
takie domki parterowe.... nei wiem... holle tych hoteli tez male. na forach
narzekali ze Alibaba ma holl jak na dworcu, ale to jest wlasnie plus, kazdy
ma gdzie usiasc, dziecko moze pobiegac, a w tamtych to ciasnota i tyle... no
ale co kto lubi. mielismy isc na obiad do tych hoteli obok ale jakos nie
wyszlo:) trzeba jedynie dzien wczesniej powiedziec o tym na recepcji. Alibaba
i Alladyn maja przy plazy bary, siedzi sie i mozna zjesc. i tu Alladyn moze
mial lepsze jedzenie, pizza, frytki itp... ale zawsze byl tlok i nie bylo
miejsc. jedlismy przy Alibabie, codziennie frytki i scharma, raz z
kurczakiem, a raz z wolowina. hotdog, hamburger, salatki. napoje. cola,
sprite, fanta, woda, soda, soki za darmo. platne sa tylko soki ze swierzych
owocow i lody. lody to tylko mars, twix, itp. oraz galaxy... cos ale magnum.
troche drogie bo po 10,13 LE ( to kolo 5, czy 7,5 zl). co dalej..... Pan
codzienie sprzata, dawalismy mu codziennie 5LE, dawal nam wiecej wody, bo
przysugiwalo chyba 4 buteli, a my bralismy 7. ale ani razu nie zrobil
zwierzatek z recznikow:( reczniki zmieniaja codziennie, sprzataja... pokoj
fajny, lazienka nie jak w domu, duza, ale lepiej sie nie przygladac fugom:),
czysto ale bez przepychu. mozna przezyc. jedyny minus pokoi to prysznic.
umocowany na stale w scianie, bez weza. nie jest to tak ze woda leci duzo,
ale tak mniej (chyba staraja sie oszczedzac:) , no i Corka się nie dala myc,
obcielismy 3 butelki po wodzie i byla mala manufaktura, maz nabieral wode i
podawal mi w butelkach a ja ja polewalam:) da sie przezyc... no ale troche to
glupie... placi sie tyle i to hotel! lodowka jest. czajnik nam sie bardzo
przydal! tv tez jest, ale same nie polskie kanaly, tylko jeden byl polski ale
slabo czesto odbieral. szkoda ze nei bylo dobrego kanalu z bajkami dla
dzieci. pokoj jak mowilam duzy, balkon tez. klima sterowana indywidualnie. w
przedostatni dzien zaczela szwankowac, ale od razu przyszedl ktos naprawic,
tylko ze ona wtedy dzialala:) psula się chyba po czasie... no i chodzila dosc
glosno. nie do przesady,ale czasme bylo to denerwujace, szczegolenie w nocy.
w hotelu jest caly budynek z silownia, fryzjerem, krytym basenem, masazami...
na plazy deski, nauki nurkowania... mase animacji, to w wodzie, to tance
brzucha, areobik.. wieczorem duzo pokazow i slychac disco... ale nie
korzystalismy, bo orzy dziecku pozno się nie dalo. jest dyskoteka w pianie.
co do jedzenia.... od 7 do 10.30 bylo sniadanie. codzinnie to samo: jajka w
roznej postaci: na twaro, jajecznica, robili omlety z czego chcialas (bardzo
dobre), parowki, ich jakies 2 dania, takie kotleciki i jakas miazga- nie
probowalam, mase platkow dla dzieci, mleko, zupa mleczna, pyszne pieczywo i
buleczki, w roznych rodzajach, duzo ciast, ciastek, bulek slodkich, no i
nalesniki!!! ja jadlam raczej wlasnie nalesniki, polewalam je twarozkiem z
owocami, dzemem i jeszcze kladlam salatke z owocow (glownie melon, winogrona,
gruszka i takie chyba winogrona na rodzynki). dziecku bylo trudno cos
wybrac. jajka uwielbia, ale nie moze jesc codziennie, parowki jej tak sobie
smakowalay. kanapki sie nie bardzo dalo zrobic, bo wedlina to mortadela i ser
zloty...zeschniete... nie je tego... byla raz wedlina z kurczaka!:)
pozostawala wiec czasem kaszka w pokoju... duzo warzyw, stoi Pan i kroi co
chcesz, pomidor, ogorek, papryka itp. my sie balismy na poczatku jesc....
wlasnie to uwazanie z jedzeniem bylo bardzo denerwujace. kiedys nas posadzili
przy wiekszym stole i babka jadla pomidora, moje dziecko oczywiscie tez
chcialo (ona bardo lubi), ryk i w ogole... no i wzielismy... potem juz jadla
codzinne. zaczelismy tez jesc wtedy owoce.
obiad jest od 12.30 do 14.20, kolacja od 18.30 do 22 chyba.... obiad tez
mozna zjesc przy plazy i w barze przy basenach. od 16 do 17 w hollu byly
ciasta. lody do obiadu i kolacji na sali za darmo, ale to ich lody... takie
sobie. ogolenie duzo slodza, za duzo!!! nie umia robic lodow, ciasta ok, choc
to tez nie takei jak u nas:) przyzywyczailam sie jesc codziennie cos
slodkiego :(
na obiad i kolacje mniej wiecej to samo... 2 rodzaje zup ( takei sobie, wiec
nie jedlismy), zimne przystawki - tez nie bralismy, salatki z warzyw, stoisko
z roznymi makarnoami, kucharz robil spaghetti, dodawal co chcialas i
gotowal... codzinnie mniej wiecej taki sam zestaw dan, tylko w roznej
postaci, wiec: ryz, gotowane warzywa, ryba, kurczak pieczony czy roladki na
rozne sposoby, wolowina, tosty, (grzanki na sniadanie tez byly), ziemniaki,
albo frytki, gotowane, pieczone, okragle, pociete itp... lasane.... duzo
ciast, pieczywo, i owoce. dziwne ale tylko raz byl arbuz... takto to ich
gruszki, melon, winogron.. Corka uwielbiala te z cienka skorka bez pestek
chyba na rodzynki. ogolenie bylo roznie z jedzieniem, czasem na obiad zjadla
tylko pomidora, lub sam groszek!!! ale jak szlismy na plaze, to jadla frytki
i szarme. posilki to byl lekki koszmar:) karmienie jej i zawsze moment ze np.
wsadzila reke do talerza i rozwalila all po stole!!! pozniej bralismy wozek i
wsadzalismy ja do wozka:) ogolenie maly stres:( 2 razy zasnela... ach...
przyjemne jedzenie bylo wtedy. ciagle chciala lody:) pila pozniej juz cole i
soki. po przyjezdzie musilismy jechac do hurgady, bo nie bylo sokow w
kartonie (byl jeden ale bardzo niedobry i drogi), balismy sie dawac te z
automatow. kupilsmy na miescie w katonikach z pomaranczy, za slodkie ale
pila:) strach bylo jechac, wychodzissz z hotelu i nagabuja jak nie wiem zeby
jechac. rezydentka powiedziala zeby wiecej niz 20LE nie dawac. mowi ze chce
25 to ja ze nie. i ze idziemy, on krzyczy za nami i tak z 2 razy i w koncu
sie poddal:) jedziesz normalnie i strach... klima naturalna, pootiwrane okna,
jezdza bez swiatel, czasem trabia, nie ma prawie wcale znakow, droga jest
2kierunkowa, nagle jedno... normalnie szok:) ale zero wypadkow!!. po drodze
widac hotele inne, i pustki, budowle innych hoteli.
Obserwuj wątek
    • adudi Re: AliBaba - wrocilam z dzieckiem.... moje wraze 04.10.06, 08:21
      sama hurgada wielki bazar! zostawil nas i mielismy godzinke, kupilismy soki,
      koszulke , cole i wrocilismy. jechalismy po kolacji, wiec kolo 19, ciemno juz.
      ale ogolenie fajnie. pierwszy raz strach ale nastepnym razem juz ok:)
      Trzeci raz pojechalismy do Hurgady do akwarium... nie bylo naszego kierowcy,
      ktory byl z nami wczesniej i ten okazal sie beznadziejny, zawiozl nas do
      hurgady za 20 LE (40 w obie strony), a my mu mowimy, ze chcielismy do akwarium
      (tak się umawialismy), a on, ze to z 10 km pod hurgada, wiedzialam ze to jest w
      Hurgadzie w starej czesci... wkrzylismy sie jak nei wiem, wyszlabym normalnei z
      tego auta, ale wozek byl w bagazniku i balam sie ze odjedzie z nim. w koncu
      pojechalimsy za 70 LE w obie strony. jak na nasze warunki to malo:) wiozl nas
      po takich slamsach jak nie wiem i stanal pod jakas restauracja akwarium,
      myslelsimy ze nas przywiozl do restauracji:) ale w koncu wyszedl facet i nas
      zaprowadzil... przechodzilo sie przez restauracje... wstep po 15LE, razem 30 LE
      + 5LE za robienie zdjec. rybki bajka!!! normalnei sliczne!!! rekin!!! tylko
      zdjecia nie wychodzily. bez lampy swiatlo sie odbijalo od ryb i wychodzily
      takie smugi, a z lampa, to lampa sie odbijala od szyby:( ale rybki sliczne!!!
      nie to co widzielismy na zywo na wycieczce!!
      wczasowicze dziwni... o 7 rano zajmowali lezaki przy basenach!!! w basenie
      kapalismy sie raz. chyba Corka dostala uczulenia (wapno i trilac się przydal) i
      pozniej juz tylko morze.... morze jest super. do poludnia czuc znaczna roznice,
      bo goraco jest a woda jest zimniejsza. dopoki sie nie zanurzysz, po poludniu
      juz jest inaczej, woda jakby sie nagrzewala, a powietrze chldoniejsze. ogolenie
      upalu sie nie czuje, bo ciagle wieje wiaterek. Corka plywala chyba z 2 dni,
      potem juz nie chciala. zobaczyla, ze mozna biegac po brzegu i babrac sie w
      piachu, zabierac zabawaki innym dzieciom i juz bylo tylko to:) jej zabawek nie
      mogl ruszyc nikt! lubila tylko chodzic w wodzie tam gdzie morze wplywalo w lad
      przy Jasminie... bylo plytko i nie bylo fal. przy plazy sa prysznice... ale
      takie ze trudno wode zlapac:)
      bylismy na wycieczce na lodzi podwodnej.... plynelo sie fajnie, oczywisice
      Corka nie umiala wysiedziec na miejscu ani minuty. a jak stanal na rafie to
      schodzilo sie pod poklad i przez szyby patrzylo sie na rybki, dla mnie nic
      nadzwyzajengo. dziecko nei bardzo to interesowalo. no i statek zaczal sie
      bardzo bujac, bujal sie po tych rafach w miejscu zeby jak najwiecej bylo widac.
      mezowi zrobilo sie strasznie neidobrze, mnei tez. z tego powodu wycieczka byla
      dla nas koszmarem!
      w hotelu byla super sprawa.... byl jakby szpital medyczny i nasze biuro mialo z
      nimi umowe. jak maz sie pochorowal na koniec z gardlem, to poszedl. bierzesz
      voucher, nr ubezpieczenia, paszport i idziesz, dzwonia do polski, mowisz co Ci
      jest, potem czeka sie na lekarza i tel. z polski ze pokryja koszty, lekarz bada
      i to dokldanie nie tak jak u nas! i daja leki! all za free.
      co jeszcze...... w hollu sa 3 restauracje, my lubilismy jadac w zielonej i nas
      tam polubili:) bardzo fajny jest kierownik sali!
      po 3 dniach mielismy dola, bo Corka nas wykanczala, nie umiala usiedziec na
      miejscu. byla z pare razy w kinder klubie. no i uwielbiala wieczorne disco dla
      dzieci. ciagle caly dzien tylko mowila tanczyc i tanczyc, co gdzies zagrala
      muzyka to tylko od razu bylo tanczyc. szalala jak nie wiem, niektore dzieci
      siedzialy a ona jedna stala:)
      chodzilismy tez do ZOO do hotelu Jasmin... przejechalismy sie tam tez kolejka.
      byl plac zabaw.
      pare razy byla z mezem na nim, ale do poludnia sie nei dalo za bardzo na tym
      bawic. za goraco.
      ogolenie w hotelu maja manie sprzatania i dbania o wszytko.
      minusem na koniec bylo to, ze doba byla do 12, a wyjazd z hotelu o 17, wylot o
      20.45. chcialismy przedluzyc dobe do 16 choc. rezydentka powiedziala, zeby isc
      dzien wczesniej i sie spytac i ze to kosztuje 25$, drogo ale co... facet
      powiedzial, zeby przyjsc jutro. po sniadaniu w dzien wyjazdu poszlimsy, a on
      mowi ze maja 101% rezerwacji i nei da rady. nie dal za chiny! dno. poszlismy
      sie pakowac....i o 12 opuscilismy pokoj. i te 5 godzin bylismy na tym hollu.
      lekki koszmar... ciagle trzeba bylo latac za nia. nie mogla zasnac. o 16
      musialam zrobic jej kasze, bo na obiad prawie nic nie zjadla. a kolacji juz nie
      bylo by.... maz juz byl chory, a ja zmeczona... ogolenie bylo to kosmarem.
      jakbysmy wieizieli to polecielisbysmy z warszawy, oni mieli wyjazd o 4 rano. a
      tak to popsulo all.
      do tego na lotnisku spotkalismy ludzi z polski z dzieckiem a alladyna...
      ogolenie tez byli zmecznei wakacjami z dzieckiem:) i to samo mieli z pokojem,
      ale zona powidizlaa mezowi, ze ma nie wracac jak tego zalatwi... mowili im to
      co nam. ale byla akurat rezydentka i poszedl do niej, postraszyl ja, ze zrobi
      antyreklame, ze tego pozaluja (w ogole byli niezadowoleni, bo dostali nie taki
      pooj jak chcieli), no i rezydentka jakos zalatwial pokoj, ten co mieli i
      przedluzyli im. zpalcili te 25$ ale mieli! wtedy jeszcze bardziej bylam
      wkurzona.
      lotnisko w Hurgadzie przy wylocie to koszmar! zostalo nam ponad 200LE. w hotelu
      w kantorze powiedzieli ze tylko na lotnisku mozna wymienic. na forum tez tak
      czytalam, a rezydentka mowi, ze nie da rady, ze nigdzie nie wymieni sie w
      druga strone. na lotnisku nic nie bylo....... wywiezc niby tego nie mozna, ale
      nikt tego nie sprawdza. wydac na co.... w koncu kupilismy wodke:)
      samolot o czasie. nowszy troche i moze ciut wiecej miejsca. obsluga byla
      fajniejsza. dziecko mialo juz chyba dosc. zaczela marudzic, musialam zrobic
      mleko. bawila sie jakis czas z dziewczynka z siedzienia przed nia. ciagle sie
      zaczpialy. w koncu zasnela. ale przy ladowaniu byl ryk. strasznie, az serce
      boli.... trudno poweidizec czy juz ja cos bralo.. (po przylocie się
      rozchorowala) czy moze sie przebudzila i dlatego...
      po powrocie jak sie wchodzi do domu to tak dziwnie...
      pod koniec już mialam troche dosc... tego goraca w nocy, ze ciagle musi chodzic
      klima, juz ja czulam i mialam dosc, tego szumu, okno mozna bylo otworzyc
      dopiero kolo 2 w nocy, bo wczesniej smierdzialo, polewali czyms zielen i czuc
      bylo scieki... rano bylo przyjemnie chlodno, dopoki slonce nie wzeszlo:)
      dzien wyjazdu byl dobijajacy... ale po powrocie sie zapomina... pamietasz tylko
      to co mile... slonce. lenistow... slodycze... plaza... spokoj....:)
      ogolenie super. porownujac do Krety... z dzieckiem moze lepiej Egipt ze wzgledy
      na palze, tam takich nie ma, ale Grecja ladowa podobno juz ma ladne plaze. ale
      to jest duza roznica... glownie ze wzgledu na dziecko.... Kreta ma przyjemny
      klimat... tylko tam wiecej sie zwiedza, szczegolnei wynajetym przez siebie
      autem, jezdzisz i ogladasz piekne widoki. z dzieckiem jest inaczej... tu to
      raczej pobytowka, bo na luksor czy kair nie poszlismy, jakos nie mialam ochoty
      jechac sama a na drugi dzien zeby jechal sam maz. choc na klady mial ochote:)
      ogolenie fajne wakacje, powrot do rzeczywstosci jest ciezki....
      wszsycy stwierdzili ze sie nie opalilysmy z Corka. tylko ze ja bylam blada jak
      pojechalam, smarowalam sie 30, jak sie poparzylam raz to nawet 69 dziecka,
      dopiero pod koniec 18. to chyba chronilo. przeciez ciagle bylismy na plazy albo
      na dworze.... ale ja nie mialam warunkow zeby lezec i sie smazyc. Corka byla
      smarowana 69 Erisa i super! chodzila w koszulce i zero poparzen! nawet twarz
      nie bardzo jej sie opalila. a i nic z dlugim rekawem nie jes potrzebne!!! w
      nocy tez jest goraco!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :)
      podsumowujac: hotel jest bardzo fajny, osobiscie wg mnie i meza najlepszy z
      tych trzech. jedzenie dobre. dla dziecka to super pobyt... a dla rodzicow... no
      coz zalezy jakei się ma dziecko: )
      dla nas było super, tylko czasem przy niej nie wyrabialismy.... po drodze
      widzielismy kilka hoteli, osobiscie dla mnie hotel w Hurgadzie w centrum to
      nieporozumienie.... ladnie wyglda z zew. Aqua B
      • adudi Re: AliBaba - wrocilam z dzieckiem.... moje wraze 04.10.06, 08:22
        ladnie wyglda z zew. Aqua Blue, ale przejscie przez droge i inny hotel na plaze
        to koszmar. jest na prawde goraco i to kawalek. u nas przyjezdzali z
        Tytanica... musieli czekac na busik. Dla dziecka przyda się wozek, czajnik,
        dobry filtr, trilac i cos na uczulenie, np. wapno. rodzicom pantenol na
        oparzenia, cos na gardlo, no i na biegunke, choc my nie mielismy
        z ubran, to tylko krotki rekaw i krotkie rzeczy... przewiewne. balsamy do
        opalania, 1 wiekszy i 1 mniejszy. dla dziecka starczy max. 2 szt. cos na po
        opalaniu... jakies lizaki, chrupki i paluszki dla dziecka, bo tam raczej tego
        nie ma, a ich lizaki nie za dobre.... kaszka i mleko w proszku się przydalo!
        może kaszki tak bardoz nie jadla, ale mleko pod koniec musielismy odmierzacJ
        dziecko raczej nie jadlo za wiele... może to z powodu klimatu, nie trzeba się
        tym przejmowac, choc wiem ze dla rodzica to trudne.... po powrocie za to
        nadrabiaJ zdjecia można przegrac w hotelu na CD za 50LE, ale nie korzystalismy.
        w hotelu jest kantor, sklep z pamietkami, slodyczami, kosmetykami. sejf
        bezplatny w recepcji. suszarki w pokoju nie było, ale nei była potrzebna.
        reczniki na plaze sa, dostaje się karty i wymienia na te reczniki, trzeba ich
        pilnowac, zgubienie jest platne. wymienia się je tylko w tym samym punkcie, w
        którym się bralo reczniki. swobodnie idzie się dogadac. podstawy angielskiego
        czy rosyjskiego wystarcza, na migi tezJ
        wyjazd był bardzo fajny i nie zaluje niczego!
        jakies pytania..... chetnie odpowiem.....
        • kati76 Re: AliBaba - wrocilam z dzieckiem.... moje wraze 04.10.06, 10:10
          O rany! Jak to czytam to skóra cierpnie! Zawsze jeździmy z córkę wszędzie, miała
          2,5 roku jak pojechała z nami na pustynię!500 km w pociągu,potem samochód, ani
          słowa skargi. Wiadomo, że przygotowanie logistyczne jest konieczne (lekarstwa,
          jedzenie, czjnik elektryczny-jeżeli w hotelu nie dają), ale poza tym trzeba się
          wyluzować!Nie chce jeść, niech nie je, nie chce spać, niech nie śpi, przecież to
          są wakacje! Szkoda, że nigdzie nie pojechaliście, ja bym oszalała 2 tyg. w
          hotelu! Może następnym razem weźcie babcię ze sobą? Będziecie mieć więcej czasu
          dla siebie! My lecimy z córką (teraz już 3,5 roku)do HRG za 10 dni:-) i mamy
          naprawdę poważne plany co do zwiedzania (Luxor-Aswan-Abu Simbel), co z tego
          wyjdzie, zobaczymy? Podóżować jest bosko!
          • platynka.iw Do kati76 04.10.06, 10:38
            dostalas moj email? mam ostatnio problem ze skrzynka... Jezeli nie to moze
            przejdzmy na GG 1070925

            P.S. Gratuluj wspanialego podejscia do dziecka i cudnego wychowania jej!

            Pozdrawiam, iwcia
    • platynka.iw Re: AliBaba - wrocilam z dzieckiem.... moje wraze 04.10.06, 09:46
      adudi-BARDZO Ci dziekuje za ten opis. Przyznaje-dawno sie tak porzadnie nie
      usmialam <rotfl>

      Ogolne wrazenie z opisu? Wszystko bylo zle, a na Krecie lepiej.

      Moje "perelki" ;-)wylapane z twojego opisu - samolot za ciasny, lozka osobne,
      prysznic na stale przymocowany do sciany, rybki w akwarium ladniejsze niz na
      morzu, w lodzi na morzu bujalo, dziwni turysci o 7 zajmuja lezaki,
      zakwaterowanie w hotelu w 101%, klima szumiala, na Krecie wiecej zwiedzania...

      Dobra, koniec bo dostaje znowu smiechawki ;-)

      adudi-z postu wynika jedno-jestes przewrazliwiona i niezaradna kobieta.

      A Twoje dziecko jest strasznie problematyczne (a moze to kwestia niewychowania?)
      Skora mi cierpla o tym jak czytalam, jak sie zachowywala na jadalni czy jakie
      kombinacje robiliscie z myciem jej... niewiarygodne! Szok!

      A co do "zaslodkiego" jedzenia w Egipcie-poczytaj moze o tym, dlaczego
      afrykanczycy jedza tyle cukru i po co-a potem narzekaj. Nie kompromituj sie.

      I 70le za dojazd do HRG to masakryczna cena! Podbijacie rynek i pozniej my
      musimy sie wiecej napocic przy targowaniu :-/


      Naprawde-wspolczuje, ze tak bardzo wyjazd Wam nie wypalil ;-) <rotfl>

      P.s. Jezeli chodzi o powazne potraktowanie twojego opisu-to prosba do
      czytajacych pierwszy raz wybierajacych sie do Egiptu-NIE BIERZCIE TEGO OPISU NA
      SERIO!!!!!

      P.S.2 Fajnie, ze Was polubili w zielonej... jednak egipcjanie to naprawde
      cierpliwy narod ;-)
      <rotfl>



        • platynka.iw Re: AliBaba - wrocilam z dzieckiem.... moje wraze 04.10.06, 10:32
          kajkaaa napisała:
          > ja jade za tydzień pierwszy raz do Egiptu :)
          To tak jak zalozycielka tego watku-tez byla 1 raz ;-) mam nadzieje, ze Twoj
          wyjazd bedzie bardziej udany... popros o pokoj bez prysznica na scianie ;-)

          > dlaczego afrykańczycy jedza tyle cukru i po co?
          Jak napisal dawno temu Melchior Wankowicz "cukier krzepi" Jest zrodlem cennej
          energi (slynne reklamy batonikow-nie masz sily-zjedz snikersa, da Ci tyle
          energii co 2 daniowy obiad) albo napoje typu Red Bull-maja w sobie ogromne
          ilosci cukru.

          W krajach afrykanskich, gdzie jest goraco-ludzie jedza slodkie i pija slodkie-by
          zachowac w sobie cenna energie, by miec sile do pracy, energie by w upale
          przebrnac przez caly dzien...

          Dlatego w Egipcie nawet fanta jest slodsza niz w polsce (mniammmm)

          Oj, to beda Ci ciacha w Egipcie smakowac :-) ja sie zawsze nimi zajadam (precz z
          dieta!!) hihihihihihihi....

          pozdrawiam, wspanialego pobytu zycze!!

          A gdzie lecicie, kiedy i na ile??

          iwcia
    • seatac Moje przerazenia.... 04.10.06, 10:13
      Warto bylo czekac. Naprawde warto bylo czekac od Waszego powrotu z Ali Baby
      prawie trzy tygodnie, na moment kiedy pojawi sie taka relacja.
      Juz 2 miesiace przed wyjazdem cale forum ( i gg ) zdominowane bylo przez Twoje
      pytania..."na kazdy temat". Cudnie bylo... Potem niezadowolenie, ze nikt nie
      chcial pomoc - i teraz ten post....
      Dawno nikt mi tak pampersa nie zmoczyl....buhahahahahaha
      Buhahahahahahahahahahaha
      Poniewaz widze, ze Platynka bardzo delikatnie Cie ocenila, wiec nie dolewajac
      oliwy do ognia powiem, ze obiema rakami podpisuje sie pod tym co ona napisala.
      I juz nie wiem czy jak arabski.ymteligent, lepiej bac sie ruskich turystow,
      czy takich orlow jak Wy.
      Gratuluje. Nastepnym razem jedz do Rewala z FWP. Nie wiem czy bedzie lepiej,
      ale nie bedzie tak "cudnych" relacji na tym forum.
      BTW Chwala Ci za to, ze napisalas jak zamocowane sa prysznice w pokojach, bo to
      rzeczywiscie jest niezwykle istotne....
      T.
      • dagbe Re: Moje przerazenia.... 04.10.06, 21:30
        > BTW Chwala Ci za to, ze napisalas jak zamocowane sa prysznice w pokojach, bo to
        >
        > rzeczywiscie jest niezwykle istotne....
        > T.

        Dla mnie akurat bardzo istotne. Widac, ze jestes bezdzietnym facetem ;)

        Pozdrawiam,
        dagmara
    • cameltravel Re: AliBaba - wrocilam z dzieckiem.... moje wraze 04.10.06, 10:23
      WOW jaki opis !!

      Gratuluję odwagi wyjazdu z dzieckiem!
      z tego co pamiętam maiłaś sporo obaw przed wyjazdem z córką ale jak widze miałaś
      czas przez te 2 tyg nauczyć sie nią opiekować - Gratuluję

      z tym prysznicem to lipa faktycznie- nie próbowałaś poprosu nalać wody do wanny?
      a jak sobie radziałś przt plaży ? po wyjścu z morza? nie opłukiwałaś małej z
      wody słonej? hmm pewnie ma teraz mase otarć w okolicy pachwinek - tak to bywa
      ale w sumie nie wyczytałam, abyc kąpała sie w morzu chyba nie okazało sie że
      źle cię poinformowałam i nie było zbyt słone albo aż boję się zapytac wogóle ne
      słone ??

      chyba dużo sie zmieniło w Hurghadzie bo jak ja jeździłam to zawsze trzeba sie
      targować na przejazd taxi do miasta i masa drug była ale co tam - pewnie wiesz
      lepiej ja w hurghadzie byłam tylko 7 razy ty całe 2 tygodnie :)

      Obawiam sie teraz jechacdo Hurghady i Ali Baby tym bardizej , że pojadę z 3
      miesięcznym bobo i 2 innych moich dzieci .... ehhh te awantury przy stole
      koszmar - ale jak sobie radziliście - mam nadzieję że daliście niezły ochrzan
      managerowi - jak tak może być
      !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      a co z klątwą faraona - nie złapała was - aż żałuję że radziłam ci abyś nie
      jadła w pierwszych dniach surowych warzyw i owoców!!!

      przepraszam za zbyt dokładne rady mam nadzieję że nie zepsułam ci urlopu :)

      świetnie że nie musiałaś dawać łapówki - to wylko pokazuje że potrafisz załatwić
      wszystko lepiej niż ja:)

      ewa

      PS te gruszki egipskie to GUAWY !! :) ale pewnie już to wiesz! - przepraszam
      jeszcze raz

      --
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=39148
      www.synaj.pl
      a już niedługo jeszcze jedna stronka o Egipcie :)
      • adudi Re: AliBaba - wrocilam z dzieckiem.... moje wraze 04.10.06, 10:58
        widze ze jakos sie nie zrozumielismy...... wiec kilka wyjasnien:
        pobyt w Egipcie byl dla mnie cudowny, choc mam prawo do opinii, ze moj pobyt na
        Krecei byl fajniejszy... czy to zle?
        bardzo brakuje mi slonka, wiatru, no i morza!
        codziennie bylismy nad morzem, od wody w basenie dziecko dostalo mi wysypki i
        nie mam na to wplywu. wolalam morze.... ale pewnie za to tez zostane
        zbluzgana....
        moje dziecko i ja uwielbialismy morze... ona bardziej piasek i zabawe nim.
        co do prysznica... nie kazde dziecko lubi byc lane woda z gory i nic na to ni
        eporadze ze moje akurat do takich nalezy... znalazlam rozwiazenie i mylam ja
        polewajac. nie wsadzalam do umywalki, za duza jest do tego. wszytko byloby
        mokre. na forum kilka matek tez pisalo ze przeszkadzal im taki prysznic i jakos
        nikt ich nie krytykowal.....
        co do jedzneia: brakowalao mi owocow. arbuz byl tylko raz. takto tylko
        winogron, gruszki i melon i co to moja wina? jadlam to co bylo. smakowalo.
        opislam co bylo do jedzenia. i tyle.... moje dziecko lubilo pomodora i gorszek
        i co to zle? jadla jak jadla.... ze 2 razy zrobila mi jak zrobila, to tez sie
        okazuje jest niewychowana itp.... w domu je w swoim stoliku w innych warunkach,
        a retauracja i akurat niechec do jedzenia mogla na nia podzialac tak jak
        podzialala i tyle. malemu dziecku ktore nie ma jeszcze 2 lat mozna tlumaczyc
        wile i raz rozumie a raz zapomni i tyle, nie moge jej bic czy stawiac do konta,
        stosowac kar, ktore trzylatek juz zrozumie, bo to nie ma sensu. dostanie klapsa
        po rece, ma wytlumaczone i stara sie tego nei robic... dzialam na zasadzie
        powtarzalnosci i kolejny raz po czasie juz nie robi tak.

        nie podobaja mi sie insunuacje, ze zle jest wychowywana... nie jest
        rozpieszczana. jak zle zrobi, kogos uderzy, zabiera cos jest od razu
        strofowana... nie bronie swojego dziecka za wszelka cene, gdy sie np. bawi z
        innymi dziecmi i zabiera zabawki....
        jest zywa i tyle. nie umie usiedziec na miejscu... na razie jest to moze
        uciazliwe, ale w wielu sytuacjach to plus... na disco sie bawila, nie bala sie
        jak inne dzieci wejsc w srodek kola i tanczyc... podchodzi do innych dzieci i
        ciagnie je zeby sie z nimi bawic. jest towarzyska..... na zielonej sali bardzo
        polubili ja wszyscy kelnerzy. i jak napisalm kierownik sali byl super!!!!

        co do oplat za wycieczki do Hurgady. rezydentka poweidizala zeby wiecej niz 20
        LE nie dawac i tyle. jak mielismy jechac chcieli 25, targowalam sie wiec i
        tyle. pojechalam za 20 i jestem zadowlona. tak bylam 2 razy. rowniez w samej
        Hurgadzie przy kupowaniu ubran, recznikow, pamiatek tez sie targowalam i zawsze
        udawalo mi sie sposcic kolo 10 LE. a ze opisalam 1 sytuacje kiedy chcielismy
        wyjechac do akwarium, ktore nie jest w centrum, taksowkarz zawiozl nas do
        centrum hurgady i zgodzil sie tez na 20LE, ale nie zrozumial nas najwidoczniej
        lub udal to, bo my nie chcielismy do centrum, tylko wlsnie do tej starej czesci
        do akwarium, dogadalismy sie wiec na 70 LE za droge do z hotelu do akwarium,
        potem do centrum Hurgady i spowrotem do hotelu... moze to za duzo. nie wiem. do
        akwarium jechalo sie kawalek z centrum, weic nie jestem o tym przekonana. ale
        wyszlo jak wyszlo, napisalam tylko z nie byla to mila sytuacja, bo po ustaleniu
        ceny zawiozl nas nie tam gdzie chcielismy. i tyle.

        do camel travel: jestem Ci wdzieczna za rady... mimo tego co teraz napisals.
        AliBaba wg mnie to idealny hotel i bardzo mi sie podobal.
        pamieta sie minusy i o nich napisalam: o prysznicu, o nie przedluzeniu doby -
        nie daly nic lapowki i nei mam na to wplywu.....
        wycieczki... no coz. chcialam wypoczac i nie zalezalo mi na wycieczkach. to moj
        wybor i moja wersja wypoczynku. kiedys mialam tez takie zdanie ze nie da sie
        wysiedziec 2 tyg. w hotelu, a jednak, po urodzeniu dziecka zmienily mi sie
        priorytety. nie mialam ochoty na udreke za wszelka cene. kazdy nam odradzal
        wycieczki do kairu czy luksoru. a quady z 2 latka wg mnei to bylaby pomylka....
        plakala by tylko ze piach jej wieje.... rezydentka tez mowila ze jest za mala.
        wybralam wiec lodz podowdna i akwarium. choroba morska na lodzi nie jest mila
        wiec wspomnienia mam jakie mam. a ze rybki w akwarium byly ladniejsze niz w
        morzu... czy to moja wina????????????????

        opislam wrazenia bez zachwycania sie, co moze pasjonatow Egiptu jak zwykle na
        tym forum zabolalo.....
        a Platynka np. przed wyjzadem tak czestoudzielala dobrych rad, a teraz twierdzi
        ze miala mnie dosc... dziwne... czemu tego nie napisala wczesniej?

        Hotel wg mnie jest super. dbaja o czystosc. jedzenie jest ok. dla rodzin z
        malymi dziecmi prysznic moze byc problemem i tyle... ale da sie przezyc. nie
        jest to bron boze udreka. i poelwalam ja woda z prysznicy na plazy... nie bylo
        to dla niej przyjemne, ale widac byla to dla niej inna sytuacja, nic ni
        eporadze ze prysznic w lazience ja przerazal. nie bede zmuszac mojego dziecka
        na sile do czegos bo mnie jest wygodniej.

        co do lotu: obawialm sie go wczesniej i dla mnie to normalne. oakzalo sie ze
        mala spala i cieszylam sie jak nie wiem, bo drugie dziecko caly lot bardzo
        plakalo i nei dalo sie uspokoic chco rodzice robili co tylko mozna. samolot
        jest ciasny i to fakt, i tyle... trzymanie malego dziecka do 2 lat na kolanach
        jest uciazliwoscia.... i to tylko stwierdzenie. a ze plakala przy powrocie przy
        ladowaniu to oczywiscie tez zle....

        do cameltravel... czemu mielismy dac ochrzan menagerwi???? tego nie rozumiem...
        kelnerzy sa bardzo mili i pomocni. i jak napisalam kierownik sali zielonej jest
        super!i tyle. i tylko na tej sali na koniec wlozylismy napiwek.
        i Twoje rady byly ok. jak napisalam przy zalatiwaniu pokoju ni emusialam nic
        dawac. poweidizalam co chce i to dostalam, to ze nie bylolozka malzenskiego...
        no coz ... dla mnie nie bylo to straszne:)
        jednak jak napisalam: przedluzenie doby bylo nieralne. i tyle. i to posulo mi
        na koniec caly wyjazd. akurat w tym dniu jak siedzialm te 5 godzin na hollu,
        maz chory a ja zmeczona, dziecko biega, trzeba za nia chodzic... to dzialalo...
        zreszta nie tylko my biegalismy za swoimi pociechami.

        na razie tyle

        p.s. zaluje ze napsilam cokolwiek po powrocie. kazde inne niz dobre wrazenia
        zawsze sa krytykowane... ale coz.....
        • platynka.iw Re: AliBaba - wrocilam z dzieckiem.... moje wraze 04.10.06, 21:02
          adudi napisała:
          > widze ze jakos sie nie zrozumielismy...... wiec kilka wyjasnien:
          > pobyt w Egipcie byl dla mnie cudowny,
          jakos z opisu tego nie mozna wyczytac (poza mala zmianka na koncu) ogolnie to
          zle, niedobrze, koszmarnie...

          > nie podobaja mi sie insunuacje, ze zle jest wychowywana...
          To nie sa zadne INSYNUACJE tylko fakt wywnioskowany z tego co napisalac. Moje
          dziecko w wieku 16 miesiecy zachowywalo sie lepiej i bylo grzeczniejsze niz
          Twoje. Nie wyobrazam sobie byc wiezniem dziecka! Brac pokoj na pietrze-bo
          ucieknie. Nie jechac na wycieczke-bo moze marudzic. Pozwalac mu zabierac zabawki
          innym dzieciom-a nie oddawac swoich. Zgadzac sie na robienie balaganu przy
          posilkach. Gonic za nia po lobby hotelowym. I to banie sie prysznica.... Szok.
          Moze Ona ma ADHD? Wtedy by to wszystko tlumaczylo.

          > do akwarium, dogadalismy sie wiec na 70 LE za droge do z hotelu do akwarium,
          > potem do centrum Hurgady i spowrotem do hotelu...
          To po cholere przed wyjazdem tyle pytalas o ceny, targowanie itd...
          Kobieto-przeplacilas i to solidnie!!

          > a Platynka np. przed wyjzadem tak czestoudzielala dobrych rad, a teraz
          > twierdzi ze miala mnie dosc... dziwne... czemu tego nie napisala wczesniej?
          Wiekszosc miala Cie dosyc. Ale wszyscy cierpliwie odpowiadali zrzucajac to na
          barki nerwow przed wyjazdem (mimo iz niektore pytania byly komplenie
          irracjonalne badz poprostu glupie) Ale jak widac-po powrocie nic sie nie
          zmienilo. Przewrazliwienie i bezradnosc wylaza z Ciebie nadal!

          P.S.
          Blagam Boga, zebym NIGDY nie trafila na takich ludzi z takim dzieckiem jak Wy.
          gdybym miala mieszkac obok tak roztrzesionej mamuski i jej rozkapryszonej
          coreczki-to chyba bym zwariowala.
          Dziecko 2 letnie to nie 9 letni bobas. Takie dziecko owszem-musi sie wybiegac.
          Ale wie-kiedy jest czas na bieganie a kiedy czas na grzeczne siedzenie. Radek w
          wieku 16 i 20 miesiecy potrafil wysiedziec w samolocie, autokarze, w
          restauracji. I to jest nie tylko kwestia predyspozycji-ale rowniez, a moze
          przede wszystkim-WYCHOWANIA!!!
          Bo latwiej byc egoista i powiedziec "to jest tylko dziecko, moze skakac po
          fotelu w samolocie i wrzeszczec"
          A trudniej jest opowiadac przez 2h bajki i tlumaczyc "moze Pania obok boli
          glowa? W samolocie trzeba siedziec grzecznie" I to musi zalatwic sprawe.
          Nad dzieckiem trzeba miec kontrole-a nie bac sie, ze ucieknie i wstydzic sie na
          jadalni, ze rozlalo zupe lub rzucilo ziemniakiem...
          Dla mnie-nie do pomyslenia!


      • cameltravel Re: AliBaba - wrocilam z dzieckiem.... moje wraze 04.10.06, 11:59
        o ja durna!! nie zauważyłam że to tylko pierwsza częśc !!!

        słuchaj ale jak radziłąś sobie z płukaniem małej po pluskaniu sie w morzu ?

        muszę cie w czyms poprzeć ! rybki w akwarium są fatastyczne - a ta wycieczka
        łodzią podwodną do bani

        widziałam co napisałaś mi na gg - cieszę sie że mogłam ci pomóc. Że nie kupiłaś
        u mnie wycieczki to nawet lepiej nie miałam problemu ;) jednak żałuję że w taki
        sposób "doceniłaś" pomoc bo starałam sie to zrobić jak najlepiej abyś miałajak
        najlepsze wakacje - przekonuwałam cię do teg hotelu uuuuu i jeszcze dłużej

        popieram platynkę bo niestety 70 funtów za dahar to kosmos cena tyle płaci sie
        za cały dzień busa na własność!

        w papierach które ode meni dosta las napisałam tam nie ma dysneylandu !
        myśłę że po tych wakacjach będzieszmiala miłe wspomnienia bo egipt jest cudny i
        wspaniały - a na przyszłość - ODWAGI twoje dziecko też na tym skorzysta!


        PS mam nadzieję ze mąż bawił sie nieźle


        --
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=39148
        www.synaj.pl
        a już niedługo jeszcze jedna stronka o Egipcie :)
        • adudi Re: AliBaba - wrocilam z dzieckiem.... moje wraze 04.10.06, 12:23
          nie wiem o jakie papiery chodzi....:(
          ja nie chcialam disneylandu... i bylo mniej wiecej tak jak sie spodziewalam...
          o prysznicu na palzy tez pisalam.... dala sie polac. twarz tylko nie bardzo.
          nei wiem czemu to ze znalazlam takie rozwiazanie jej mycia to takie zle? czy ze
          sie bala prysznica w wannie to az tak zle? sama pisalas mi wczesneij ze to moze
          byc problem ale ze mozna przezyc i przezylam....

          70LE to 35 zl.... jak pomyslalam ze u nas zapalcilabym za taxi na koniec
          miasta wiecej, to nei weydalo mi sie drogo... ale jak sie siedzi w aucie, wozek
          w bagazniku i facet CI mowi, ze Cie nie zawiezie w ta i spowrtoem za 50LE,
          tylko 80 i nic nie daje targowanie.... to jest inna sytuacja. moglam wyjsc i
          miec go gdzies, ale nie mialam gwarancji ze mi odda wozek z bagaznika i co?
          targowalismy sie i klocilismy, ze bylo ustalone 40 i co nic to nie dalo.
          po tym jak nas tam zawiozl i obejrzalam rybki nie zaluje i tyle.

          mam mile wpsomnienia i tez to napisalam... ale WY starzy egipcjanie
          widzieliscie tylko to co pisalam na nie:(
          maz wypoczywal tak jak i ja.... zawsze to wakacje, plaza i slonce.... zreszta
          jest kochany.... lubi si ebawic z dzieckiem.
          te wakacje byly i dla nas oboja super.

          a co do kupienia wakcji u Ciebie.....
          cena ta sama.... podpisuje sie umowe i nie wiem jaki mozna miec problem, co
          sugerujesz....
          tylko, ze Twoje biuro sprawdzilam i bylo za duzo na nie: daleko, nie mozna
          soobiscie isc, drugi koniec Polski. znajomy z Suwalk byl na tej ulicy co
          podajesz adres i nie widzial biura, tylko biuro Wigry (czy jakos tak, juz nie
          pamietam), niejestes zrzeszona w Państwowej Izbie Turystyki ... wiec za duzo
          bylo na nie....
          no i jak mi teraz po przeczytaniu opiniii na moj post, powiedziala kolezanka:
          nie masz gwarancji , ze by Cie nie wyrolowala i np. jakby sie cos dzialo i
          potrzebowalabym od Ciebie pomocy, to czy bys nie siedziala sobie i smiala sie
          ze mnie, tak jak teraz to robisz???????????
          • platynka.iw Re: AliBaba - wrocilam z dzieckiem.... moje wraze 04.10.06, 21:12
            adudi napisała:
            > 70LE to 35 zl.... jak pomyslalam ze u nas zapalcilabym za taxi na koniec
            > miasta wiecej, to nei weydalo mi sie drogo...
            Tobie nie-bo nie myslisz i nie bierzesz pod uwage jakie realia i zarobki sa w
            Polsce a jakie w Egipcie.
            Ale nie bede Ci tego tlumaczyc, skoro nie zrozumialas tego przed wyjazdem.

            > ale jak sie siedzi w aucie, wozek w bagazniku i facet CI mowi, ze Cie nie
            > zawiezie w ta i spowrtoem za 50LE,
            > tylko 80 i nic nie daje targowanie.... to jest inna sytuacja. moglam wyjsc i
            > miec go gdzies, ale nie mialam gwarancji ze mi odda wozek z bagaznika i co?
            Oj to Ci paskudny Arab... czychal na twoj wozek!! czekal tylko, zebys sie nie
            zgodzila i juz mialby wozek dla siebie. Ale by sie wzbogacil!!!

            Kobieto-stuknij sie w glowe.
          • platynka.iw Re: AliBaba - wrocilam z dzieckiem.... moje wraze 04.10.06, 21:25
            adudi napisała: (do Cameltravel)
            > a co do kupienia wakcji u Ciebie.....
            > no i jak mi teraz po przeczytaniu opiniii na moj post, powiedziala kolezanka:
            > nie masz gwarancji , ze by Cie nie wyrolowala i np. jakby sie cos dzialo i
            > potrzebowalabym od Ciebie pomocy, to czy bys nie siedziala sobie i smiala sie
            > ze mnie, tak jak teraz to robisz???????????
            Sluchaj-nie obrazaj cameltravel, oki?? chociazby przez wdziecznosc ile czasu i
            cierpliwosci miala dla Ciebie przed wyjazdem. Jestes niesprawiedliwa i cholernie
            niewdzieczna.

            Do cameltrawel-masz szczescie, ze nie kupila tego wyjazdu u Ciebie... jednak
            Ktos czuwa nad Toba :-)
    • adudi Re: AliBaba - wrocilam z dzieckiem.... moje wraze 04.10.06, 11:16
      a i na koniec, zeby bylo jasne.... bardzo popieram wyjazdy z dziecmi do Egiptu.
      dla mnie jest to bez roznicy czy to u nas czy gdzie indziej, jest za to
      cieplo... i pisaek tam ejst fajny. dziecko na pewno wypocznie, a rodzice.... no
      coz moje mnie moze na poczatku umeczylo.... ale odpoczynek od codzinnosci to
      byl!
    • adudi Re: AliBaba - wrocilam z dzieckiem.... moje wraze 04.10.06, 13:48
      tak podsumowujac.....
      zawsze wiadomo, ze wakacje sa super, szczegolenie w takim miejscu... nie mam
      zbyt wielu zastrzezen co do hotelu. wydawal mi sie strzalem w dziesiatke i tak
      bylo... plaza byla tak jak u nas nad morzem... piaszczysta, czysta i ciepla
      woda. jedzenie bardzo dobre, sporna kwestia to owoce... brakowalo mi arbuza i
      tyle, bo sie go spodziewalam. wyzjady i targowanie sie ... normalka, a
      przyczepiono sie do jednego wyzjadu, ze przeplacilam....
      w moim opisie pisalam po prostu na sucho, nie zachwalajac...
      przed wyjazdem czytalam wiele opisow hoteli i brakowalo mi wlasnie tego w tych
      opisach, ze nie pisano nic na nie.... wszystko bylo ach.... wiadomo trzeba sie
      pochwalic i tylko to sie chce pamietac. nie mowie o postach, gdzie wszytko bylo
      na nie.
      chcialam podac tylko to co bylo faktem...
      mnie osobiscie prysznic przeszkadzal, ale pozniej sie z tym pogodzilam, zreszta
      bylam na to przygotowana, ale bylo to na poczatku dosc ucciazliwe. a kwestia
      przedluzenia doby na koniec mogla mi zburzyc dobry obraz i tyle... wiadomo
      zmeczeni dalo we znaki....
      wakacje byly cudowne, ale jak juz kilka razy podkreslalam inaczej jest jak sie
      jedzie z dzieckiem a inaczej jak sie jedzie we dwoje.... i tyle!
      kto tego nie rozumie, to juz bradziej tego nie wytlumacze....
      na koniec: hotel ALibaba to bardzo dobry wybor..... nei wiem czy pojade kolejny
      raz do Egiptu... byc moze... choc wole zawsze jedzic gdzies gdzie nie bylam
      jeszcze.... ale jesli juz, to byc moze i do tego samego hotelu.
    • maestro27 Re: AliBaba - wrocilam z dzieckiem.... moje wraze 04.10.06, 15:11
      Katastrofa. I to nie piękna ale tragiczna. W pełni zgadzam się z przedmówcami -
      takich wrażeń należy sobie poprostu oszczędzic !. Wszystko na nie. To za małe,
      to za duże, tamto średnie a co innego drogie. Jak KSIĘŻNICZKA wybierała się na
      wakacje to powinna zaznaczyc to w formularzu zgłoszenia :) Nie dośc, że forum
      pełne jest setek pytan adudi w rodzaju: na jakiej wysokości zamontowany jest
      haczyk na ręczniki :) i jak dług należy czekac aż ciepła woda poleci z kranu po
      odkręceniu kurka :) to w dodatku po powrocie okazało się, że niestety nie
      zakwaterowali PANI KSIĘŻNEJ w hotelu z 1000 i jednej nocy a prywatny samolot
      dowożący nie przyleciał na czas ... No można dostac depresji. Gburowatośc tej
      pani w ocenach oraz łatwośc w ocenianiu innych przechodzi wszelkie granice...
      Innymi słowy następne wakacje powinna rzeczona KSIĘŻNA spędzic bez dziecka
      (bo to przecież kłopot - mycie, spanie, jedzenie (pewnie córka nie potrafi
      jeszcze używac widelca do małży :(- to kłopot ...!!!) z prywatną rezydentką,
      samochodem do własnej dyspozycji, apartamentem z pokojem kąpielowym i łożem
      małżeńskim z baldachimem ... a myślę, że i to nie spełniło by oczekiwań osoby o
      tak wybujałym mniemaniu o sobie i o tym co inny powinni DLA NIEJ robic ...
      Życzę powowdzenia bo na rozum już chyba za późno ...
      • platynka.iw Do maestro27 04.10.06, 22:00
        maestro-nic dodac nic ujac... pieknie to napisales... jednak obawiam sie, ze
        zalozycielka watku-i tak nic z tego nie zrozumie ;-)

        Wspanialy post-szacuneczek!

        pozdrawiam, Iwcia
        • 45s11 Re: Do maestro27 04.10.06, 22:20
          Według mnie autorka tematu powinna zmienić swoje hasło na "typowa
          blondynka".Możecie mi pozazdrościć ,za 4 dni lecę do Hurghady na 2-tyg. Jest to
          już 12 wylot do Egiptu.Najgorsze to te samoloty - zawsze sa za ciasne.Do
          zobaczenia w Hurghadzie i w Sharm el Naga /tam zawsze trzeba wrócić,choć na
          godzinę snurkowania/ z Hurghady tanio ,bo tylko 200 funtów.!!!!!!
          • pc_maniac Do Adudi 05.10.06, 15:09
            Hm, przeczytałem Twoją relację i przyznam się szczerze, że przypomniały mi się
            nasze wakacje z małą w Egipcie.
            Wypisz, wymaluj, takie same odczucia - mała szczęśliwa jak diabli, my
            wróciliśmy wykończeni. Ale taki los rodziców :o/

            Cóż, gdyby ten Egipt był nieco bliżej...
            Na razie powiedzieliśmy sobie, że dokąd mała nie podrośnie, to na tak dalekie
            eskapady z nią się nie wybierzemy.
            • kruszynka301 Re: Do Adudi 05.10.06, 16:52
              Zaczynam myśleć, że moje dziecko (też w wieku 2 lat pierwszy raz w Egipcie) nie jest normalne;). Dobrze, że dzieci cameltravel i platynki są podobne do mojego, czyli:
              - pozwalają odpocząć - godzinami kopią w piasku lub szukają muszelek, kilka godzin w ciągu dnia śpią na leżaku
              - w restauracji są grzeczne, wiedzą, jak się zachować, ku zachwycie obsługi,
              - na plaży i w basenie są przeszczęśliwe, pływają na skrzydełkach.

              Z zachwyconą 2-latką zaliczyliśmy:
              - jeepy
              - Sharm El Naga
              - Kair
              - całodniową wycieczkę łodzią

              Nie chciała tylko wsiąść na wielbłąda, co jednak z nawiązką nadrobiła przy kolejnych pobytach;).




    • noori Do platynki 05.10.06, 17:16
      OJ PLATYNKO,PLATYNKO a ja Cię miałam za miła osóbkę a tutaj wykazałaś się
      szczytem chamstwa!!!Co Cie obchodzi zachowanie cudzego dziecka a juz najgorsze
      kiedy pada spod klawitury Twej takie stwierdzenie

      >Moze Ona ma ADHD? Wtedy by to wszystko tlumaczylo>

      Czy wogóle zdajesz sobie sprawę co to za choroba???
      Przykro Ciebie czytać
      Uważam że niesłusznie zaatakowałaś założycielkę postu.
      Nie kazdego dziecko musi zachwycać się podróżami tak jak Twoje.
      A moze Twoje z pokorą znosi te podróze bo boi sie przyznać że jest inaczej.
      Po ataku na adudi zmieniam o Tobie zdanie.
      Adios
      • platynka.iw Re: Do platynki 05.10.06, 20:05
        noori napisała:
        > OJ PLATYNKO,PLATYNKO a ja Cię miałam za miła osóbkę
        Bo ja jestem mila. Naprawde :-) tylko sa rzeczy, ktrych nie jestem w stanie
        zrozumiec... i tyle :-)

        > a tutaj wykazałaś sie szczytem chamstwa!!!
        eeee... nie wydaje mi sie. Wyrazilam tylko swoja opinie :-) A ze zabolala?? No
        coz... to nie jest towarzystwo wzajemnego poklepywania sie po pleckach...

        >Co Cie obchodzi zachowanie cudzego dziecka
        Nic. Nic mnie nie obchodzi. Dzieci sa rozne. W tym przypadku moje slowa zostaly
        skierowany do rodzicow-ktorzy jak widac-nie radza sobie z wlasnym 2 latnim
        dzieckiem. I to jest cos-czego nie potrafie zrozumiec. Jak mozna nie miec
        pewnosci co do swego dziecka? jak 2 latek moze byc dzikusem, ktory nie potrafi
        sie zachowac?

        > a juz najgorsze kiedy pada spod klawitury Twej takie stwierdzenie
        > >Moze Ona ma ADHD? Wtedy by to wszystko tlumaczylo
        > Czy wogóle zdajesz sobie sprawę co to za choroba???
        O tak. Nawet nie wiesz jak bardzo. Mam kontakt z takimi dziecmi i ich rodzinami.
        I wiesz co Ci powiem? U dzieci z ADHD takie zachowanie jest normalne. I jezeli
        corka adudi ma ADHD-przeprosze ja za moje uwagi. Ale jezeli nie jest chora-to
        jest poprostu rozpieszczona i rozkapryszona. I moje uwagi co do jej zachowania i
        niewychowania sa na miejscu.
        Wiesz noori co wiekszosc rodzicow mowi, gdy sie dowiedza, ze ich dziecko ma
        ADHD? "przeciez on/ona byla tylko troche bardziej zywa i niegrzeczna od innych
        dzieci" Ludzie nie zdaja sobie z tego kompletnie sprawy.

        > Przykro Ciebie czytać
        Przykro mi, ze tak to odebralas. Przykro mi, ze sa rodzice, ktorzy nie radza
        sobie ze swoimi dziecmi. Przykro mi, ze ludzie ktorzy spotykaja sie z nimi-musza
        znosic zachowanie takich dzieci. Przykro mi, ze z postu adudi bije zmeczenie
        swoim dzieckiem. To nie jest normalne.

        > Uważam że niesłusznie zaatakowałaś założycielkę postu.
        hmmm... a moze kiedys przejrzy na oczy? Przebada ja i jezeli nie ma
        ADHA-wyznaczy jej granice-bez ktorych dziecko porusza sie jak we mgle. Duzo
        milosci, cierpliwosci, konsekwencja i dobry przyklad-moga zdzialac cuda :-)

        > Nie kazdego dziecko musi zachwycać się podróżami tak jak Twoje.
        Dokladnie. Ale w tym watku nie piszemy o zachwycaniu sie podrozami badz nie. Ba!
        Oni sie nigdzie z nia nie ruszyli, wiec nie ma nawet porownania do tego czy sie
        zachwyca jak moje czy nie. My tu piszemy o czyms co dla mnie jest banalne. Czyli
        zachowanie 2 latka. Mozna wiele o tym poczytac co powinien umiec i jak sie
        zachowywac 2 latek. I porownac to do tego co przeczytalismy... Powtarzam. Jezeli
        nie ma ADHA to jest poprostu zle wychowana.

        > A moze Twoje z pokorą znosi te podróze bo boi sie przyznać że jest inaczej.
        :-)
        Wiem, ze chcialas mi dopiec :-) Ale nie trafilas. On naprawde kocha zycie na
        walizkach i nie tylko dlatego, ze taki jest, ale tez dlatego-ze tak zostal
        wychowany.

        > Po ataku na adudi zmieniam o Tobie zdanie.
        Przykro mi, ale masz do tego pelne prawo.

        > Adios
        Pa.
        • 45s11 Re: Do dziewczyn.... 05.10.06, 20:29
          Po dłuższym czytaniu tego wątku nasuwa się pytanie, czy nie powinniście
          wszystkie pisać posty pod wspólnym autorstwem "typowa blondynka". Wsadziłem
          chyba kij w mrowisko, ale może to Was-dziewczyny-nieco ostudzi.Odstawcie na
          jakiś czas Egipt. Norwegia też jest bardzo piękna.Buziaki dla wszystkich
          walczących brunetek,platynek,blondynek i rudych !!!!!!
            • 45s11 Re: Do Platynki 05.10.06, 21:05
              Myślałem że podpdadnę dziewczynom, ale po tej cieplutkiej pochwale od Platynki
              z większą otuchą pakuję walizkę-w niedzielę znowu zobaczę Hurghadę.Z pomocą sił
              faraonów, spróbuję skierować na Was ten ciepły wiatr egipski. W poniedziałek
              specjalnie dla Platynki ,napiszę z Sun Race Holiday cieeeeeplutki
              post.Zapomniałem o buziakach dla kruszynek i puszystych-co czynię .
              • cameltravel Re: Do Platynki 05.10.06, 21:54
                hahah no bawię se coraz lepiej - przeszłam z Natkiem na huggies wiec mogę lać do
                woli hahah ;)

                również pozdrawiam: białych czarnych rudych, bląd, rudych i siwych oraz łysych ;)

                ADHD to raczej nie robienie awantur na stołówce ;) mam synka z adhd i był w
                egipcie i wróci tam i no problemo!
                no i chyba nie czytywałeś adudi ...

                mój mąz zastanawia sie nad dorabianiem na braniu bakszyszu od innych chcących
                sie fotografować z naszym potomkiem nr 3! (ja bede brala bakszysz za potrzymanie
                na rękach).
                mój syn 9 lat kupował dziś na allegro maskę maresa bo ze starej wyrósł
                moja córka kupila sobie pilke dmuchana
                ale my jesteśmy nienormalni!
                macie rację adudi jest typową polską turystką

                nie potrzebnie nr wsiadła na platynkę nie znasz okoliczności wyjścia tej kobiety
                z ram zwykłego miłego zachowania - zapewniam cię tobie by sie scyzoryk otworzył !!

                e tam szkoda słow ale ściskam was cieplutko bo za ....... wszyscy wiecie kiedy -
                MÓJ - NASZ EGIPTUS MANIACUS NIEULECZALNUS
                :D
                marhefka


                --
                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=39148
                www.synaj.pl
                a już niedługo jeszcze jedna stronka o Egipcie :)
              • platynka.iw Re: Do Platynki 05.10.06, 22:36
                45s11 napisał:
                > Myślałem że podpdadnę dziewczynom, ale po tej cieplutkiej pochwale od Platynki
                hehehehe.... nio przeciez pisalam, ze jestem mila, kochana i w ogole do rany
                przylozyc ;-)

                > z większą otuchą pakuję walizkę-w niedzielę znowu zobaczę Hurghadę.
                No to GRATULUJE i troszke zazdroszcze....ale wiesz-tak pozytywnie :-)
                Ja jeszcze 56 dni :-)

                baw sie dobrze i niech Bogowie Egiptu maja Cie w swojej opiece!!

                > Z pomocą sił faraonów, spróbuję skierować na Was ten ciepły wiatr egipski.
                Dzieki Ci dobry czlowieku :-*

                > W poniedziałek specjalnie dla Platynki ,napiszę z Sun Race Holiday
                > cieeeeeplutki post.
                WSPANIALE!!! Juz czekam!!! Ogrzejesz mi ziomowy poniedzialek i rozweselisz po
                nieprzespanym week na uczelni :-/

                > Zapomniałem o buziakach dla kruszynek i puszystych-co czynię .
                Dobra... pod buziaki sie sama podepne, a co ;-) :D

                Pozdrawiam cieplutko, Iwcia
        • sara70 Re: Do platynki 06.10.06, 14:26
          No jezeli masz kontakt z dziecmi chorymi na ADHD to powinnas wiedziec, ze te
          chorobe diagnozuje sie dopiero w wieku szkolnym, trudno wiec powiedzic cos
          takiego o 2-letnim dziecku. Z Twojego postu wynika ze kazde "niegrzeczne"
          dziecko, u ktorego nie stwierdzono ADHD jest niewychowane, a skoro mala ma 2
          lata i nie mozna jeszcze stwierdzic ADHD tzn. ze JEST niewychowana. Uch, noz mi
          sie w kieszeni otwiera, nikomu nie zycze takiego dziecka. Tak sie sklada, ze
          moj syn ma ADHD i juz w wieku 2 lat MOGLAM to podejrzewac(ale nie musialam, bo
          to nie musialo byc to) i dlatego nie wyjezdzalam z nim w dalekie podroze, bo
          wiedzialam, ze to bedzie meczarnia. Dziecko autorki watku pewnie nie wscieklo
          sie akurat na wczasach w Egipcie, musiala wiedziec, ze jest zywiolowa osobka i
          jedyny moj zarzut w stosunku do niej, to, ze powinna zastanowic sie przed taka
          podroza czy warto. Ja jakos przezylam 5 lat bez zagranicznych wyjazdow (bo
          wyjechalismy z synem na Krete dopiero kiedy mial 5 lat) wiec mysle, ze kazdy
          moze :)). Nie bronie adudi, zmeczylam sie czytajac opis jej wakacji, to
          dokladnie jak moge wyobrazenia o wspolnych dalekich wyjazdach z synem, tyle, ze
          niezrealizowane :)). Chcialabym tylko zeby niektorzy wiedzieli co pisza, bo
          ADHD to naprawde powazny problem i moj czuly punkt. I narawde dosc juz mam
          sluchania, ze moj syn jest rozpieszczony i niewychowany od osob ktore nie maja
          pojecia o naszym zyciu.
          No, napisalam co wiedzialam :).
          • adudi Re: Do platynki 06.10.06, 14:57
            moje dziecko nie wscieko sie na wczasch w Egipcie:)
            w domu zachowuje sie tak jak i tam... biega, zaczepia inne dzieci, bawi sie,
            nie siedzi w miejscu.... i tyle.
            zaskoczyla mnie tylko wlozeniem reki do talerza i tyle. w domu raczej nie daje
            jej na to sposobnosci:) weidizalam, ze bede musiala za nia biegac... nie
            wyobrazam sobie miec pokoju z tarasem i wyjsciem bezposrednio na teren hotelu.
            nie mialam zamiaru patrzec na nia bez przerwy. kazde wyjscie do lazienki
            wiazaloby sie z zamknieciem okna. nie wierze, ze tak malemu dziecku nawet nie
            wiem jak spokojnemu nie strzeli nagle do glowy, zeby wyjsc, nie zaciekawi je
            kwiatek, czy ktos przechodzacy... wyjdzie i co? ja wyjde np. z lazienki i jej
            nie bedzie i co? mam sie stresowac i szukac? chcialam sie przed tym
            zabezpeiczyc i wzielam pooj na pietrze, z balkonem i to byl wielki plus... nikt
            mi nie zagldal do okna i moglam cokolwiek zostawic na balkonie nie myslac, czy
            jakis inny wczasowicz mi czegos nei zwinie.... i tyle. a bylam swiadkiem jak
            osoba nie mieszkaja w danym pokoju, weszla na taras nie swojego pokoju i robila
            sobie zdjecia.....
            moje dziecko nie nalezy do spokojnych dzieci i juz. biega i szaleje... ale czy
            ma ADHD nie sadze. umie usiedziec w miejscu i sie zajac czyms, potrafila np. na
            plazy przez prawie godzine chodzic wokol lodek, siadac na nich, przygldac sie
            itp... ale musial ktos stac przy niej i jej pilnowac, nie poszlabym sobie i
            zostawial jej tak... po powrocie by jej nie bylo i co??? gdzie mialabym jej
            szukac? jest absorbujaca i tyle. ale czy to przestpestwo? czy to, ze jest zywa
            to od razu niewychowana? takei dziecko nie umie jeszcze dobrze mowic, a co
            dopiero byc wychowanym... kszaltuje sie i czy jest wychwoan czy nie mozna
            stwierdzic jak bedize miec 3, a moze 4 lata, a moze i wiecej....
            • sara70 Re: Do platynki 06.10.06, 16:55
              No ja przeciez nie mowie, ze ma ADHD, wrecz przeciwnie :). Mowie tylko, ze
              mialas z nia na wakacjach to co ja bym miala gdybym sie z moim synem wybrala.
              Nie twierdze tez, ze jest niewychowana, po prostu bardziej ruchliwe dziecko. Ja
              mam tez mlodsza corke, w tej chwili ma 2,5 roku i z nia wyjechalam za granice
              pierwszy raz kiedy miala 13 mies., wiedzialam, ze nie mam sie czego obawiac.
              Jadac na wakacje z dziecmi, wiem, ze to nie zaden urlop, bo z dziecmi sie nie
              odpoczywa od codziennych obowiazkow, ale przynajmniej nie chce byc zmeczona
              ponad miare. Nie wiem czy czytalas swoje pierwsze posty, wielokrotnie
              powtarzasz, ze z mala byl klopot i wrociliscie zmeczeni. I tylko o to mi
              chodzi. Moze ja po prostu nie jestem sklonna az do takiego poswiecenia zeby
              jechac na 2 tygodnie Egiptu po to tylko zeby dziecko bylo zadowolone, mnie tez
              sie cos od zycia nalezy :))).
        • ewula36 Re: Do platynki 11.10.06, 09:27
          To mój pierwszy post, bo od niedawna jestem na forum. Trafiłam tu szukając
          informacji o Egipcie, ale dopiero ta walka skłoniła mnie do napisania paru słów
          do Platynki. To straszne jak jesteś nietolerancyjna i do tego jak bardzo
          ograniczona jest twa wiedza. ADHD stwierdza sie dopiero u dzieci powyżej 3 lat,
          bo u młodszych taka żywośc i "niegrzeczność" jest naturalna i związana z etapem
          rozwojowym(wiesz co to takiego?). Ponadto mało jest dwulatków których rodzice
          mogą spokojnie zjeść posiłek, szczególnie poza domem. I jest to NORMĄ. Wynika
          to raz z OSOBOWOSCI danego dziecka (dzieci różnią się między sobą tak samo jak
          inni ludzie), potrzeby poznawania świata i walki o niezależność której z
          przyczyn oczywistych nie mogą od rodziców otrzymać mając 2 lata. Poza tym co ci
          do tego jak kto spędza wakacje. Ja osobiście uważam , że z zabrania tak małego
          dziecka do Afryki byłoby więcej szkody niż pożytku i byłam w tym roku sama z
          mężem na Krecie a mały był u dziadków, a z nim w Szczyrku, ale to nie oznacza
          że będę teraz Ciebie krytykować . To TWOJA sprawa i twojej rodziny. Nie atakuj
          innych bo są "inni", raczej spróbuj, jak to mówią Anglicy "pochodzić trochę w
          ich butach"
    • good_buy Do blondynki adudi 05.10.06, 22:03
      Gratuluje znajomosci ortografii i interpunkcji. Odechcialo mi sie czytac po
      kilku zdaniach. 4 strony tekstu i moze 5 normalnych zdan, a reszta to zwykly
      bełkot z wielokropkami i setka literowek i czeskich bledow.
      Zapytam z ciekawosci, czy adudi zdawalas mature z jezyka polskiego ? Nawet jak
      napiszesz, ze tak to i tak ci nie uwierze.
    • adudi Re: AliBaba - wrocilam z dzieckiem.... moje wraze 06.10.06, 09:58
      dziekuje pc_maniacowi za wypowiedz....

      mialam już nie czytac tego forum... uzaleznilam się przed wyjazdem i mam
      postanowienie z tym skonczyc. tym bardziej po tym co tu wyczytalam...
      nie warto tu pisac, bo to towarzystwo wzajemnej adoracji: odlcizanie tylko
      czasu do nastepnego Egiptu....
      to, ze się zakochaliscie w tym kraju nie daje Wam prawa wszsytkich, którzy go
      tak nie pokochali, napisali o uwagach itp. wyzywac i bluzgac.... kazda taka
      osoba jest dla Was beeee.
      coz można powiedziec ze jestescie ograniczeni..... i znow pewnie wybuchnie tu
      burza po tym stwierdzeniu. ale już mi to wisiJ musze do tego podjesc inaczej bo
      zwarjuje.....
      Egipt jest piekny, to fakt. ma swój urok. nie musialam jezdzic po kairze,
      luksorze, itp., żeby to stwierdzic. nie przepadam za historia, to nie moja
      dziedzina i wycieczki ze zwiedzaniem mnie nie pociagaja... może sama bedac z
      mezem bym pojechala, ale z dzieckiem nie widzialam sensu. wiele doroslych osob
      wraca i co: sa tylko zmeczeni, wystawieni na slonce, wykonczeni.... nie widze
      sensu ciagniecia malego dziecka, które nic z tego nie ma na wycieczki
      autokarem, tylko żeby zaspokoic wlasne potrzeby......
      czy to zle? to mój wybor......
      wakacje mialy być TYLKO dla mojego dziecka...... po tym co przeszla w swoim
      krotkim zyciu, ciagly bol i cierpienie (nie ma sensu pisac dokladnie, bo nie
      mam zamiaru wysluchiwac jakto jestem zla matka, ze lezlam przy niej po
      operacjach, ze bylam z nia, itp... nie mam zamiaru wysluchiwac od innych,
      którzy nie przezyli tego co ja, nie znaja zycia i tyle, zyja w przeswiadczeniu,
      ze wszystko jest ok.) miala mieć swoje wakacje. chcialam zapewnic jej spokoj i
      zabawe, slonce, piasek i wode.
      przed wyjazdem przygotowalam się do tego dokldanie, nie mialam ochoty na
      niespodzianki....
      na marginesie: moglam zalozyc 20 kont na gazecie i pytac o kazda rzecz z innego
      konta. wszsycy by byli zadowoleni, bo to jest ich forum i pytanie o banaly nie
      jest na miejscu... Ci którzy nie sa ach i och na temat Egiptu oraz maja
      jakiekolwiek watpliwosci co do wyjazdu to neich spadaja....... no coz.... brak
      slow. forum jest dla wszsytkich i każdy może zadac pytanie.... ale nie ma co
      tego tlumaczyc. nie ma sensu kolejny raz.......
      a wiec.... sprawdzilam all i bylam przygotowana do wyjzadu. nie jestem
      niezaradna kobieta jak to insynuuja Panie na tym forum. jestem realistka i
      lubie być przygotowana na wszystko i tyle.....
      wszystko było tak jak myslalam. na tak ciagle wskazywany tu i za zle prysznic
      bylam przygotowana. nie zmienia to faktu, ze było to dla mnie lekko wkurzajace,
      szczególnie ze hotel ma mieć udogodnienia dla rodzin z dziecmi. poradzilam
      sobie z tym na wlasny sposób..... co do tych tak na mnie najbardziej
      wyzywajacych:
      Platynka myla swoje dziecko w umywalce w tym wieku, ja wybralam inny sposób i
      oczywiście zle, Cameltravel przed wyjazdem pisala, ze to może być uciazliwe,
      ale da się przezyc. i przezylam, ale Panie musialy się wyzyc na mnie za to...
      czemu?? nie wiem.......
      swoje dziecko wychowuje po swojemu. i akurat nic z tego co tu zostalo napisane
      mnie nie przekonalo. jest dwulatka i uczy się jesc sama, to ze w domu dziecko
      przy jedznieu w tym wieku się ubrudzi, wywali cos na podloge.... tak się uczy
      jesc! ale Panie nie pamietaja o tym.... już nie pamietaja jak ich dzieci były
      male.... ale może one sa idealne i urodzily się już z widelcem i nozem w
      raczkach.....
      jadla jak jadla. nie krzyczalam na nia i nikomu na sali to nie przeszkadzalo co
      robila. jeśli cos zwalila z talerza, miala wytlumaczone ze tak nie wolno i
      zostala wsadzana do wozka i tyle. nikt na sali, czy przy naszym stole nie
      slyszal jej krzykow, placzu czy nie dostal jedzeniem w twarz. przyznaje ze
      wkladanie rok w posilek mnie oslabialo... tak jak oslabia i wkurza mnie jak
      zrobi to w domu, ale tak się uczy jesc.......
      ale coz i tak powiedza, ze jest rozpuszczona....
      nic Pan na tym forum nie przekona, ze tak nie jest.....
      dziwne, bo żadna z Pan jej nie widziala i oskarza od razu.....
      ADHD... no coz.... az brak slow! kazde dziecko jest inne. to ze Platynki jest
      takie jak jest, to co ja mam powiedizec ze to flegmatyk itp.? ja się ciesze, ze
      jest zywa....twarzyska, ciekawa swiata.... nie wyobrazam sobie, ze siedzi
      godzine i się bawi jedna zabawka. to nie moje dziecko. nie jest rozkapryszona i
      rozpuszczona jak to sugerowano. zawsze się staralam, żeby taka nie była. jest
      zywa, jak wiele dzieci. w hotelu było wiele takich dzieci. rodzice biegali za
      nimi, żeby nie zrobily sobie krzywdy i już. taki jest los rodzica. ze mnie to
      meczylo to fakt i tyle.
      i moje dziecko siedzialo spokojnie w samolocie, jak pisalam w jedna strone
      spala, w druga troche się bawila z dziewczynka z siedzienia obok. nikomu to nie
      przeszkadzalo.... pozniej tez spala. a ze plakala przy ladowaniu.... to co od
      razu jest rozpieszczona? zle wychwowana i w ogole..... no brak mi slow.
      co do mojego opisu... literowki normalka, kazdemu się zdarzaja. wiele osob
      pisze na forum i ma literowki i jakos nikomu to nie przeszkadza. mature mam,
      studia z wyroznieniem tez, dobra prace tez..... a ze moglo się komus nie
      podobac.... no coz.... pisarka nie jestem, lac wody nie umiem, podalam suche
      fakty, chcialam podac rowneiz minusy, bo tego szukalam przed wyjazdem. może
      komus się to przyda. nie jest to na pewno post dla bywalcow Egiptu z klapkami
      na oczach.
      opislam hotel i nie sadze, ze ktokolwiek kto tam był może zarzucic mi, ze w
      ktoryms miejscu sklamalam. może za duzo tego było, za duzo opisow....
      70 LE - kolejny punkt na którym się skupionoJ powiem co poweidizal mi kolega:
      to moja kasa i moglam dac i 200LE i co???????? moje pieniadze i nie interesuja
      mnie inni... niech inni się targuja.
      co do cameltravel.... byla mila przed. wybralam hotel Alibaba i spytalam o
      niego. p. Ewa podala mi kilka innych propozycji... odrzuciclam, podala inne..,
      to samo.... zostalo ze ALibaba. może ja troche meczylam na teamt tego hotelu,
      to fakt. ale mogla nie odpisywac.... mogla poweidziec ze nie ma czasu.....
      chcialam kupic u niej wakacje. ale jak każdy normalny czlowiek, przed tym nim
      wplace taka kase, w czasach gdy zdarza się tylu oszustow, sprawdzilam biuro.
      mam znajomych w suwalkach inie znali tego biura, w Panstwoej Izbie Turystyki
      tez tego biura nie ma.... i co? nie zdecydowalam się. czy to, ze obawiaalm się,
      ze ktos może mnie oszukac to zle? poszlam tam gdzie kupilam kiedys wakacje.
      akurat biura te sa tylko posrednikami. w Egipcie liczy się już tylko
      organizator, bylam z Sun&Fun i powiem, ze P. Ela rezydentka jest bardzo mila i
      fajna kobieta. ubezpiecznie z tego biura i klinika na miejscu to wielki PLUS!
      no ale nie kupilam u cameltravel, wiec Pani Ewa musiala się na mnie lekko
      wyrzyc dla poprawy nastrojuJ okazala się typowym sprzedawcom: nic u mnie nie
      kupilas to spadaj... nie ysli o tym, ze za rok czy dwa ja czy ktos z moich
      znajomych moglby jechac od niej... ale oczywiście ja już jestem BEE klientem.
      trudno....
      co by tu dodac....
      Egipt zachwyca, ale moglibyscie się opamietac egiptomaniacy.... to, ze ktos nie
      zachwyca się wszystkim co egipskie to nie musi być zaraz kretynem.... to ze
      Kreta mi się podobala bardziej to zle? Platynko masz prawo do tego, ze Tobie
      bradziej się podoab Egipti i co, czy ja Cie za to oczerniam?????
      ja lubie jezdzic nie w te samem miejsca... chcialabym zobaczyc Wlochy,
      Hiszpanie, Nowa Zelandie..... ale jestem rokapryszona, rozchisteryzowana blond
      baba, bo nie opisalam tylko plusow....J a to, ze moje dziecko nie jest tkaie
      jak Wasze, to jestem zla, rozpieszczajaca matka......
      na szczescie znam wiele rodzin, które maja podobne dzieci i wiele poznalam na
      miejscu oraz na forum, które tez maja takie odczucia jak ja... ze w pracy
      wypoczna:)
      ale podkreslam na koniec: te wakacje były tylko dla niej, dla mojego kochanego
      dziecka.......... i nie mialam zamiaru jej umeczac wycieczkami, chcialam żeby
      • adudi Re: AliBaba - wrocilam z dzieckiem.... moje wraze 06.10.06, 10:00
        ale podkreslam na koniec: te wakacje były tylko dla niej, dla mojego kochanego
        dziecka.......... i nie mialam zamiaru jej umeczac wycieczkami, chcialam żeby
        się bawila, cieszyla sloncem, piaskeim, tancami, zaabwa z innymi dziecmi,
        zwierzatkami w zoo, placem zabaw i to wszystko było w tym hotelu.... uwazam, ze
        ona miala szczesliwe wakacje, była przede wszyskim 2 tygodnie z obojgiem
        rodzicow, mogla caly czas z nimi przebwayc. a to, ze ja nie wypoczelam, nie
        moglam polezec, spac sobie na plazy, no coz, tak mialo być... napisalam tylko,
        ze tak było i tyle.
        nie zaluje wyajzdu, był super, mimo ze nie odpoczelam, mam ponad 1200 zdjec i
        mase wspomnien.....
        zaluje tylko, ze napisalam na tym forum.... to blad. i tyle na tym......
        mam nadzieje, ze już nie dam się wciagnac w dalsza dyskusje:(

        to byl moj wybor i moja decyzja co do formy odpoczynku....
        przykro, ze inni nie moga tego przyjac do swoich ograniczonych umyslow:(
        znowu sie otworza w tym miejscu usta wszsytkich zainsteresowanych:)
        • iberia30 Re: AliBaba - wrocilam z dzieckiem.... moje wraze 07.10.06, 09:18
          adudi napisała:

          > ale podkreslam na koniec: te wakacje były tylko dla niej, dla mojego
          kochanego dziecka.......... i nie mialam zamiaru jej umeczac wycieczkami,
          chcialam żeby się bawila, cieszyla sloncem, piaskeim, tancami, zaabwa z innymi
          dziecmi, zwierzatkami w zoo, placem zabaw i to wszystko było w tym hotelu....
          uwazam, ze ona miala szczesliwe wakacje,


          trzeba bylo w lipcu pojechac nad polskie morze wyszloby taniej a dziecko i tak
          by sie dobrze bawilo.
          Poza tym wytlumacz mi co 2 letnie dziecko zapamieta z tego wyjazdu?Skoro to byl
          wyjazd specjalnie dla dziecka?Rozumiem gdyby dziecko bylo wieksze to ok.

          >była przede wszyskim 2 tygodnie z obojgiem
          > rodzicow, mogla caly czas z nimi przebwayc. a to, ze ja nie wypoczelam, nie
          > moglam polezec, spac sobie na plazy, no coz, tak mialo być... napisalam
          tylko, ze tak było i tyle.nie zaluje wyajzdu, był super, mimo ze nie
          odpoczelam, mam ponad 1200 zdjec i mase wspomnien

          dla mnie urlop=wypoczynek, wiadomo, ze przy dziecku wyglada to troche inaczej,
          ale Tobie od zycia tez sie chyba cos nalezy, wiec nie rob z siebie takiej
          cierpietnicy tylko na drugi raz moze pojedz na tydzien ale tylko z mezem.
      • platynka.iw Re: AliBaba - wrocilam z dzieckiem.... moje wraze 06.10.06, 10:32
        Wiesz co. Mam Cie dosyc. Gotuj sie razem ze swoimi kolezankami we wlasnym sosie
        i odczep sie ode mnie. Napisalas post-wiec musialas sie spodziewac reakcji-tylko
        dlaczego oczekiwalas zachwytow?

        Nawet na forum wakacje Cie skrytykowali. A Ty nadal uwazasz, ze jestes
        pokrzywdzona biedulka, a my wszyscy potworami skaczacymi Ci, bez powodu, do gardla.

        Ty masz prawo do swojego zdania-my nie mamy prawa tego skrytykowac i ocenic.

        Jezeli chcialas poklepywania po ramieniu-to trzeba bylo to dac do przeczytania
        swoim znajomym.

        I wiesz co? Zeby dalej tego nie ciagnac-napisze cos, na co czekasz i liczysz, co
        tak skrupulatnie na kazdym kroku mi punktujesz. Co nie jest prawda-ale Ty tak
        strasznie chcesz to przeczytac-wiec prosze. Tak-moj Radek jest flegmatykiem,
        dzieckiem ograniczonym, ktore nie ma wlasnego zdania a zabierajac go na
        wycieczki kneblujemy go i wiazemy.

        Zadowolona?

        Koncze ta rozmowe, bo nigdy sie nie dogadamy.

        Daj sobie mnie do ignorowanych i masz problem z glowy.
        • platynka.iw do adudi 06.10.06, 10:52
          Koncze dyskusje z Toba prowadzane w tym watku, jak i w watku zalozonym przez
          skarbeczek "buuu" poniewaz odeszly one od tematyki tego forum.
          • adudi Re: do adudi 06.10.06, 11:01
            no wlasnie!
            tematem forum nie sa dzieci i ich wychowywanie lub pouczanie rodzicow jak kmaja
            to robic. sama zaczelas.... nie oczekuj, ze bede patrzec z zalozonymi rekami
            jak mnie oczerniasz....
            kiedys przeczytalam Twoj opis z twoich wakacji.... jest przy dlugi, ale ladny.
            popychalam Cie, zebys dala go na konkurs, jak wiele zreszta osob na tym forum...
            liczylam sie z Twoimi oponiami, radami co do wyjazdu.
            ale teraz stracilam do Ciebie szacunek i tyle.
            • oliwka_33 Reasumując 06.10.06, 11:04
              Czytałam ten śmieszny wątek z ciekawości (na początku), potem już tylko dla
              jaj :)
              Wniosek nasunął mi się jeden - CIESZĘ SIĘ, ŻE NIE MAM DZIECI !! :))
              • kruszynka301 Re: Reasumując 06.10.06, 11:12
                eee, oliwka - ja mam jedno, za chwilkę drugie - i uwierz, tutaj nie jest
                problem w dziecku, tylko w rozhisteryzowanej matce.
                Również byłam z 2-latką w Egipcie, tak samo jak Platynka czy Cameltravel,
                jednak wspomnienia mamy zupełnie inne.

                Dziecko nie jest przeszkodą w zwiedzaniu, w wypoczynku - tylko trzeba mieć do
                niego odpowiednie podejście.


                • adudi Re: Reasumując 06.10.06, 11:21
                  ja nie poweidizalam ze dziecko jest przeszkoda w czymkolwiek. to Twoj wybor, ze
                  jedziesz z nim tu i tu. znasz swoje dziecko i wiesz czego sie po nim
                  spodziewac.... i ja Cie za to nie krytykuje!
                  wiec uszanuj moje decyzje... sama nie lubie jechac autokarem ponad 600km, czemu
                  wiec mam narazac na to dziecko... chcialam jechac na pobytowke, pokazac dziecku
                  rybki i posiedziec na plazy. to moja decyzja. nie mozesz tego uszanowac???? czy
                  kazdy kto pojedzie do Egiptu musi jechac na wycieczki, nie moze sobie po prsotu
                  polezec i posiedziec????? musi za wszelka cene jezdzic i zwiedzac???? czy nie
                  mozecie uszanowac tego, ze sie spedza wakacje jak sie chce?
                  na Krecie zwiedzialam, bylo fajnie, tu siedzialam, pojechaalm an wycieczki
                  ktore uwazalam ze sa ok w tym miejscu i czasie i co, zle???? tak chcialam...
                  spalcie mnei na stosie, bo nie jestem taka jak Wy!
                  • anuulka Re: Reasumując 06.10.06, 11:32
                    Mili Panstwo ustalmy cos:
                    1) Kazdy jezdzi na wakacje:
                    - z kim chce
                    - gdzie chce
                    - na jak dlugo chce
                    2) Kazdy ma prawo do:
                    - zachwytow
                    - krytykowania
                    - wlasnego zdania
                    3) Nikt nie musi
                    - czytac tego co mu sie nie podoba
                    4) Kazdy moze
                    - wyrazic swoja opinie (bez obrazania innych)
                    - pomoc innym odpowiadajac na jego pytania
                    - dodac nielubiane nicki do ignorow.
                    5) Kazdy powinien wypowiadac sie na forum w kulturalny sposob bez obrazania
                    innych :)

                    Mnie tez czasem ponosi ale postanowilam z tym walczyc. :) Takie przednoworoczne
                    postanowienie. Naprawde SZKODA NERWOW I CZASU. :)

              • adudi Re: Reasumując 06.10.06, 11:14
                :)
                czasem moga zalezc w kosc..... i czasem sie ma dosc:)
                ale weisz co.... patrzysz na taka mala istotke i az serce sciska..... warto dla
                niej zyc!!! jak czasem sie odechciewa wszsytkiego, to warto tylko po to....
                zeby widziec jak rosnie, jak sie bawi i cieszy... tylko widok bolu i cierpienia
                wlasnego dziecka, to to czego nie da sie zapomniec, a szkoda, bo te wspomnienia
                bardzo bola:(

                ciesze sie, ze wybralam sie z nia do Egiptu. na forum WAKACJE z dziecmi... duzo
                osob odradza.. tak male dziecko i tak daleko... ale warto bylo. cudne
                wspomnienia i tyle.....

                ale wspomnienia z Krety tez mam cudne i czy to zle?

                watek zalozylam, nie po to zeby sie zachwycac Egiptem, ale zeby opisac, ze jest
                tak i tak... moze za malo napsialam dobrych wspomnien... moze...
                mial byc tylko pomoca i opisem dla innych tego hotelu i tyle.
                nie oczekiwalam psychoanalizy.... i tego co wywolal.
                zadna odpowiedz na to co napisalam - to nie bylby cios dla mnie:)
                maiala byc tylko informacja... i jesli ktos by byl ciekaw czegos, np. czy byly
                komary, czy woda leciala itp... to bym odpowiedziala.
                cos mi sie przypomnialao: 2 razy nie bylo pradu w calym hotelu, przez okolo
                minute i co... nie pisze ze to dyskredytuje ten hotel... po prostu informacja
                jako ciekawosta, fajny widok jak tak wszytko zgasnie:) ciemnosc
          • maestro27 Epilog ? 06.10.06, 11:35
            Przypatruję się tej dyskusji od jakiegoś czasu i nie mogę powstrzymać się od
            krótkiego komentarza. Przez Twoje wypowiedzi adudui, przebija trudny do
            zrozumienia ale bez wątpienia ogromny malkontentyzm. Jak wielokrotnie zauważyli
            poprzednicy wszystko jest na nie. Tak wiele rzeczy Ci nie odpowiada. Nie wiem
            jak funkcjonujesz w normalnym świecie. Jestem mocno zdziwiony że piszesz, że
            masz znajomych. Wg mojej skromnej opinii jesteś strasznym odludkiem, trudno
            nawiązującym kontakty. Wydaje się, że tak na prawdę nie masz przyjaciół.
            Przebija to wręcz przez Twoje wypowiedzi. Krytyka tyczy się oczywiście innych,
            ale Ciebie oceniać nie wolno, a tym bardziej krytykować !. Forum to dla Ciebie
            dobre miejsce, żeby zadręczać innych swoja osobą. Czy po takich komentarzach
            chce Ci się nadal pisać??? Powiedz tylko po co??? Lubisz mieć ostatnie zdanie,
            prawda ?. I tylko ciągle: żałuję tego, żałuję tamtego... Nie chcę się
            wypowiadać na temat dzieci, bo One istnieją po to aby umilać nam życie. I wiem
            doskonale jak potrafią rozrabiać. Jak widać jesteś bardzo interesowna.
            Potrafisz doceniać tylko tych, którzy myślą tak jak Ty i słodzą Ci. Ale
            pamiętaj krytyka to coś konstruktywnego!! Może wiele zmienić. Ciebie jak widać
            żadna krytyka nie jest w stanie zmienić... Żyj sobie w świecie sama ze sobą,
            bo tak chyba będzie najlepiej. Popatrz i sprawdz ile osób masz wokół siebie ???
            Policzyłaś? „1” – czytaj siebie samą. Piszesz o wykształceniu, wyróżnieniu ...
            Uśmiechnę się tu leciutko. Ograniczone umysły. Kretyni ?? Sprawdź w słowniku co
            to słowo oznacza, a potem go używaj. Oceniasz wszystkich własną miarką, wg
            siebie samej (cyt. ograniczone umysły). Tak na koniec to żal mi Ciebie. Ile
            osób okazało Ci sympatię na tym forum? To smutne. Bardzo.
            Od ostatniego mojego postu zmieniłem minimalnie formę mojej wypowiedzi – w
            nadziei, że ta – prostsza będzie dla Ciebie się bardziej zrozumiała ...
        • adudi Re: AliBaba - wrocilam z dzieckiem.... moje wraze 06.10.06, 10:58
          w przeciwienstwie do Ceibie ja nie analizuje jakie jest Towje dziecko i jak je
          wychowujesz. mozna podziwiac, ze jest spokoje i tyle. nie wiem jakie jest, nie
          znam go, weic nei wydaje ocen. nie liczylam i nie chcialam, tez tego, zebys
          napsiala, ze jest beznadziejne czy jakei tam! to Ty zaczelac bluzgac mnie z
          blotem i oczerniac mnie i moje dziecko. czego ja nie robie w stosunku do
          Twojego......
            • adudi Re: AliBaba - wrocilam z dzieckiem.... moje wraze 06.10.06, 11:16
              nie sadze. moje dziecko nie jest az takie jak w tym programie.... i nie wiem
              czemu sadzisz ze takie jest.
              nie jest spokojne, to fakt. biega i szaleje, to fakt. ale slucha... i prosze
              nie ucz mnie jak je wychowywac, czy Ciebie ktos poucza?
              wie, wiem... jestes kolejna idealna matka!
            • kkaminska Re: AliBaba - wrocilam z dzieckiem.... moje wraze 06.10.06, 14:57
              Dokladnie to samo pomyslalam ogladajac wczoraj ten program ;)

              Wspolczuje serdecznie agentom biur,rezydentom, pasazerom lecacym tym samym
              samolotem ,oraz wszystkim ktorzy napotkaja na swojej drodze taka osobe jak
              adudi. Ja rozumiem ,ze kazdy ma prawo do urlopu , ale nie mozna byc tak
              egoistycznym i zatruwac odpoczynek innym.

              Opis , ktory powstal po urlopie adudi jest poprostu zenujacy. Juz pomijam , ze
              jest kompletnie nieczytelny, pelny bledow. Kompletny belkot.Przeczytalam kilka
              zdan i dalam sobie spokoj.
              Kobieta pojechala tam po miliardzie pytan jakie zadala na forum i widac
              wyraznie , ze nie zrozumiala zadnej odpowiedzi.

              Co do krytyki to jak najbardziej sobie na nia zasluzyla. Nie dlatego , ze
              bardziej podobalo jej sie na Krecie czy innym kraju. Dlatego ,ze sama nie
              szczedzila innym krytyki, dlatego ze ma czelnosc obrazac osobe, ktora probowala
              jej pomoc i miala do niej ogromna cierpliwosc (mowie o Ewie)

              Naprawde nie wiem skad sie takie osoby biora...



              --
              ***claudine***
    • maestro27 Re: AliBaba - wrocilam z dzieckiem.... moje wraze 06.10.06, 11:36
      Przypatruję się tej dyskusji od jakiegoś czasu i nie mogę powstrzymać się od
      krótkiego komentarza. Przez Twoje wypowiedzi adudui, przebija trudny do
      zrozumienia ale bez wątpienia ogromny malkontentyzm. Jak wielokrotnie zauważyli
      poprzednicy wszystko jest na nie. Tak wiele rzeczy Ci nie odpowiada. Nie wiem
      jak funkcjonujesz w normalnym świecie. Jestem mocno zdziwiony że piszesz, że
      masz znajomych. Wg mojej skromnej opinii jesteś strasznym odludkiem, trudno
      nawiązującym kontakty. Wydaje się, że tak na prawdę nie masz przyjaciół.
      Przebija to wręcz przez Twoje wypowiedzi. Krytyka tyczy się oczywiście innych,
      ale Ciebie oceniać nie wolno, a tym bardziej krytykować !. Forum to dla Ciebie
      dobre miejsce, żeby zadręczać innych swoja osobą. Czy po takich komentarzach
      chce Ci się nadal pisać??? Powiedz tylko po co??? Lubisz mieć ostatnie zdanie,
      prawda ?. I tylko ciągle: żałuję tego, żałuję tamtego... Nie chcę się
      wypowiadać na temat dzieci, bo One istnieją po to aby umilać nam życie. I wiem
      doskonale jak potrafią rozrabiać. Jak widać jesteś bardzo interesowna.
      Potrafisz doceniać tylko tych, którzy myślą tak jak Ty i słodzą Ci. Ale
      pamiętaj krytyka to coś konstruktywnego!! Może wiele zmienić. Ciebie jak widać
      żadna krytyka nie jest w stanie zmienić... Żyj sobie w świecie sama ze sobą,
      bo tak chyba będzie najlepiej. Popatrz i sprawdz ile osób masz wokół siebie ???
      Policzyłaś? „1” – czytaj siebie samą. Piszesz o wykształceniu, wyróżnieniu ...
      Uśmiechnę się tu leciutko. Ograniczone umysły. Kretyni ?? Sprawdź w słowniku co
      to słowo oznacza, a potem go używaj. Oceniasz wszystkich własną miarką, wg
      siebie samej (cyt. ograniczone umysły). Tak na koniec to żal mi Ciebie. Ile
      osób okazało Ci sympatię na tym forum? To smutne. Bardzo.
      Od ostatniego mojego postu zmieniłem minimalnie formę mojej wypowiedzi – w
      nadziei, że ta – prostsza będzie dla Ciebie się bardziej zrozumiała ...
      • adudi Re: AliBaba - wrocilam z dzieckiem.... moje wraze 06.10.06, 11:50
        bardzo ciekawe.... tylko co ja takiego napsialam, ze wszytko jest na nie???
        prysznic... brak przedluzenia doby i tyle... nei moze byc wszytko na tak.
        nie oczekuje, ze beda mnie chawalic... i nie potrzebuje tego, a tym bardziej od
        kogos takiego jak Ty i Tobie podobne osoby.
        ale nie bede patrzec jak ktos mnie leje po twarzy!
        moje dziecko, jego sposob wychowania, moj sposob wypoczunku, to moja sprawa i
        tyle! i nic nikomu do tego!
        a od glubich blond kretynow zaczal kto inny....
        • maestro27 Re: AliBaba - wrocilam z dzieckiem.... moje wraze 06.10.06, 12:59
          Najważeniejsze w życiu to potrafic właściwie spojrzec na rzeczy, które nas
          otaczają. Właściwie sobie wytłumaczyc, że zaczynając większośc zdań od JA ma
          się niekwestionowaną rację. Ilekroc ktoś nas ocenia - powiedziec, że nie
          pozwalamy się bic po twarzy, kiedy ktoś nas krytykuje - mówic, że właściwie to
          jesteśmy idealni a wady to domena innych. My i nam podobni zwykle jesteśmy
          skazani na porażkę w konfrontacji z Takimi osobami jak Ty. Przyzwyczajamy się,
          że ilekroc wyrażamy naszą opinię w stosunku do osób Twojego pokroju - jesteśmy
          skazani na kąśliwą ripostę oceniającą nasze zdoloności postrzegania świata,
          bądz nasz intelekt. W konfrontacji z Tobą - jesteśmy bez szans. Żadnych szans.
          Marginalnośc Twoich poglądów jest znamienna - Ty i tobie podobni nie potrafią
          budowac, potrafią towrzyc jedynie ułudy własnego szczęścia w pryzmacie swojej
          domniemanej doskonałości. O naiwności ! Pozwolę sobie przytoczy jeden z moich
          ulubionych cytatów "feci, quod potui, faciant meliora potentes" - zrobiłem, co
          mogłem, kto potrafi, niech zrobi lepiej. Nie zrobi to dla adudi....
            • maestro27 Re: AliBaba - wrocilam z dzieckiem.... moje wraze 06.10.06, 14:32
              Sprawdzasz moją aktywność na forum? Jestem pod wrażeniem. Daleko mi z pewnością
              do aktywności jaką Ty wykazujesz - być może mam dużo mniej do powiedzenia ? Od
              dawna obserwuję forum i od dawna też nie spotkałem takiej Osobliwości ... a
              zaintrygowany wielkością wątku postanowiłem włączyć sie tym razem w dyskusję -
              tym bardziej iż miałem okazję być w Egipcie wielokrotnie m.in w SSH, Hurgadzie,
              Tabie, Cairze. Wątek jednak, nieoczekiwanie zmienił pierwotny tor - tor dla
              którego został stworzony. To z pewnością również Cię usatysfakcjonowało -
              kłótnie, sprzeczki - inwektywy. Czy to nie przypadkiem integralna cześć Twojego
              świata ? Podzielam po prostu opinie innych na Twój temat - są one zbieżne z
              moimi poglądami na malkontencki sposób podchodzenia do tematu - i nie chodzi
              tylko o Egipt. Przed udzieleniem się w dyskusji wnikliwie przeanalizowałem
              Twoje posty - i w moim przekonaniu - poznałem Twoją mentalność w dużej części.
              Moim zamiarem nie jest obrażanie ludzi - i przyznam Ci rację - każdy ma prawo
              do własnej opini. Z tym, że twoje opinie są zbyt regularnie negatywne ... i
              dlatego ripostuję... Daleko mi do uczuć wkurzenia czy strachu w temacie postów
              na forach :) To z pewnością nie ten poziom percepcji. Proszę nie pochlebiaj
              sobie, że założyłem konto specjalnie dla Ciebie - to widać całkowicie w Twoim
              stylu - i rozczaruje Cię - dyskusja z Tobą nie jest warta tworzenia
              czegokolwiek. Jest mało konstruktywna a Twoje riposty płaskie jak książki Dona
              Browna. Szanując siebie bardziej - i mając odrobinę więcej taktu -
              pozostawiłabyś niniejszy wątek bez odpowiedzi - a ciągnąc go wymagając na
              innych odpowiedzi na coraz to nowe pytania - "... a co ? czy nie można ? czym
              Cię poruszył ?..." - coraz bardziej się ośmieszasz. Daj sobie spokój. To nie ma
              sensu - Nam na prawdę niewiele możesz zrobić - i powinnaś się z tym pogodzić -
              choć to dla Ciebie z pewnością będzie BARDZO trudne ...
              • adudi Re: AliBaba - wrocilam z dzieckiem.... moje wraze 06.10.06, 14:48
                ale ja nie mam ochoty nikomu nic robic.... to, ze przeczytales moje posty to
                nie znaczy, ze mnie znasz. pisze na nich i zadaje pytania tylko w tych
                kwestiach, o ktorych nie wiem i tyle... nie znasz mnie i nie wiesz co robie...
                nie wiesz co ja wiem i na czym sie znam i tyle...
                a co do Twojego konta, to byla tylko mala aluzja z usmiechem. oczywiscie nie
                mogles dla tego postu zalozyc konta! bez przesady:)
                tor watku to juz nie moja zasluga..... i tyle.
                stowrzylam go dla mam, ktore wybieraja sie pierwszy raz z dzieckiem do tego
                hotelu i tyle. zeby wiedzialy czego moga sie spodziewac i tyle. i mysle, ze dla
                niektorych z nich okaze sie wazna nawet informacja jaki jest prysznic:)
                mnie brakowalo przed wyajzdem takich informacji w watkach na forum, dlatego to
                napisalam. i jesli choc jednej osobie to da jakis obraz, to dobrze....
                moj opis jest zgodny z tematem watku - wrocilam z dzieckiem - moje wrazenia. i
                tyle. to moje wrazenia. opis hotelu.... nikt nie moze mi powiedziec, ze
                sklamalam w jakiejs kwestii i tyle....
                osmieszam sie...... no to Twoje stiwerdzenie.... ja odpowiadam na obelgi i
                tyle. taka moja natura i nie czuje zebym sie osmieszala.... czy jakbym nic nie
                pisala, to ktos z Was nie stwierdzilby, ze sie poddalam i przyjelam do
                wiadomosci, ze to co piszecie o mnie to prawda?
                ahhhh juz brak mi slow i tyle.
                • luska1973 Re: AliBaba - wrocilam z dzieckiem.... moje wraze 06.10.06, 15:28
                  Nie przebrnęłam przez te wszystkie posty z prostego powodu = brak czasu. Ale
                  kilka rzeczy muszę napisać.
                  1. Kocham Egipt = wyjzdy do tego kraju były jednymi z najlepszych w moim życiu,
                  ale miały miejsce kiedy nie miałam jeszcze dzieci.
                  2. Adudi - dla mnie, matki 1,5 rocznych bliźniaków twoje info o hotelu jest
                  naprawdę wyczerpujące. Moje dzieci na codzień biorą przysznic, ale gdy woda
                  leje im się prosto na głowę wrzeszczą "w niebogłosy". Na szczęście w Turcji,
                  gdzie byłam z dziećmi na wczasach - oprócz tak zamontowanego prysznica była
                  jeszcze wanna (bez korka, ale radziliśmy sobie z wykorzystaniem papieru
                  toalet.) Gdy jest tylko prysznic polecam mały dmuchany basenik wielkości
                  brodzika, który słuzy za wanienkę. Pomysł z butelkami - też fajny.
                  3. Widziałam wiele dzieci w wieku 1,5 - 2,5 roku i większość (w tym moje) nie
                  bawiła sie godzinami w piasku i nie siedziała "na baczność" w restauracji =
                  wnioskuję, że zachowanie inne niż ww. nie świadczy o obecności ADHD, ale o
                  wyjątkowym spokoju lub flegmatczności dzieci "siedzących".
                  4. Chociaż moje dzieci mówią całymi zdaniami (oczywiście przekręcając literki),
                  znają kilka kolorów, literek i cyfr - nie są w stanie zrozumieć (lub
                  zaakceptować) faktu, że oto przyjechaliśmy na wczasy = nie mogą jeść same, bo
                  dopiero się uczą i będą rozsypywać lub wylewać jedzenie w restauracji. I
                  przyznam, ze własnie wizyty w restauracji były dla nas prawdziwym "horrorem".
                  Do tego dochodził jeszcze "horror" na plaży polegający na ciągłym bieganiu za
                  dziećmi wyznającymi zasadę: czyjeś zabawki są lepsze niż moje, "horror" przy
                  basenie (żeby nie pochlapały inney, jeszcze mniejszych dzieci, które były w
                  hotelu)
                  5. Wrócilismy tak zmęczeni, że zastanwialiśmy się nad wyjazdem do sanatoirium :-
                  )
                  ALE:
                  - pojechałam tylko i wyłącznie dla dzieci;
                  - pojechałam po to, żeby one były szczęśliwe = mogły się wyszaleć w wodzie, na
                  plaży i na placu zabaw;
                  - wybierałam hotel dla rodzin z dziećmi żeby nie przeszkadzać tym, którzy chcą
                  wypoczywać w spokoju;
                  - nie zamieniłabym swoich skarbów na żadne inne spokojne dziecko przy którym
                  mozna poczytać i się poopalać;
                  - dla mnie (matki małych dzieci) wiele informacji z postów adudi jest
                  przydatnych przy wyborze hotelu na następne wakacje;
                  - rzeczy, które mi sie nie podobają w jej postach - nie wykorzystuję, ale tez
                  nie komentuję;
                  - nie rozumiem skąd w niektórych ludziach tyle "jadu", chęci krytykowania i
                  nawracania w "jedynym słusznym kierunku"???
            • cameltravel Re: AliBaba - wrocilam z dzieckiem.... moje wraze 06.10.06, 15:52
              hahahahah
              Maestro
              brawo
              brawo
              brawo
              ująłeś w kilku zdaniach sedno sprawy - ale jak widac nie dotarło - znowu JA itd....
              oki to nie forum o psychologii
              Adudi ma swoje zdanie i nie jesteśmy w stanie jej życzliwie pomóc ona potrzebuje
              wsparcie ze strony męża i rodziny oraz psychologa - tak sądze. Nasze cierpliwe
              tłumaczenia nic nie pomogły ona jest typem JA chcę, JA muszę, JA mogę i JA wam
              pokażę!
              tego typu ludzi emęczą sie kiedy ktoś życzliwie im radzi i drażni ich krytyka
              niec z niej nie wynoszą. Edukacja i wskazywanie kierunkó tu nic nie da - takei
              osoby muszą gruchnąć o ziemię i to niźle aby wogóle cos poczuć!!


              ale ubaw mam niezły !!!

              całuski ewa

              hmmm
              swoją drogą to można było użyć wanny co nie ?
              no bo co ? wyrwać ten prysznic ze ściany ?

              --
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=39148
              www.synaj.pl
              a już niedługo jeszcze jedna stronka o Egipcie :)
          • czatman1 Re: AliBaba - wrocilam z dzieckiem.... moje wraze 06.10.06, 18:12
            Buhahaha.PISS'u.A to chyba skladnia niedobrana ?.Nie osmieszaj się moralny
            terapeuto.Co do wiecy ,to masz rację, idź( z różańcem - jak nawołuje Twój
            Ojciec Dyrektor).Ja na politykę w wydaniu krajowym ,to mam jedyną receptę -
            TUMIWISISIZM TOTALNY.A teraz na powaznie. Daj sobie luzu człowieku ,żyj w
            spokoju i innym daj żyć.Koniec polemiki z Tobą na takim niskim poziomie jak
            Twój.Pa.
            • deoand Re: AliBaba - wrocilam z dzieckiem.... moje wraze 06.10.06, 18:23
              absolutnie nie rozumiem po co ta idiotyczna napaśc na autorke wątku
              opisującą swoje wrażenia z pobytu w Egipcie ....

              nie martw sie adudi ... egiptomaniacy ogladajacy w kółko te samą
              złota rybke i ten sam piasek i ten sam hotel ... tak mają ....

              ale niech im tam .....

              homo egiptomaniacus homini normalis lupus est !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

              ale nosił wilk razy kilka - ponieśli i wilka ...

              pzdr deo
              • deoand Re: AliBaba - wrocilam z dzieckiem.... moje wraze 06.10.06, 19:47
                cameltravel ...

                Czasy Kwaśniewskiego , żeby przepraszać każdego i za wszystko już
                mineło ....

                wiesz , że lubie pisywac na forach turystycznych i zawsze pisze
                prawdę - tak jak jest a nie jak by sie chciało aby było ....

                i nie unikam polemik gdy ktos pisze coś czego byłem świadkiem a
                było zupełnie inaczej ....

                natomiast naprawde nie znosze gdy tzw egiptomaniacy po prostu
                obrażają kobiete która uczciwie opisuje swoje wrażenia z Egiptu ....

                przeczytaj sobie ten temat autorki adudi na spokojnie i poczytaj
                odpowiedzi do niego , które sa czystym bezprzykładnym atakiem
                personalnym na autorkę ...

                no chyba masz choc troche obiektywizmu w sobie ....

                pzdr deo

    • kasiapfk Re: AliBaba - wrocilam z dzieckiem.... moje wraze 06.10.06, 21:44
      Adudi, rozumiem Twoje zmęczenie. Akurat mój starszy synek nalezy tez (niestety)
      do baaardzo absorbujących dzieci. Koszmarnie absorbujących. I dlatego
      rozumiem,ze w tym kontekście mogłaś być niezadowolona.
      ze bywają inne dzieci też wiem: vide mój młodszy. Przy nim lepianka też byłaby
      ok.
      Dzięuję za opinię o pobycie.
      • 45s11 Re: AliBaba - wrocilam z dzieckiem.... moje wraze 07.10.06, 15:36
        Dziewczyny - umówcie się na jeden /lub dwa -jeśli zbraknie czasu/ tygodnie w
        Hurghadzie, jedżcie na pustynię jeepami i tam w namiocie beduinów ptzy ich
        słodkiej herbacie dokończcie te skomplikowane spory.U nas przy tej pogodzie i
        rzeczywistości politycznej, postów tego typu- nigdy nie będzie końca.
    • caprima Re: AliBaba - wrocilam z dzieckiem.... moje wraze 07.10.06, 17:41
      Jestem zdruzgotana, czytam wypowiedzi na forum drugi dzień i nie wierzę, że w
      ludziach, którzy kochają piękno Egiptu jest tyle jadu. Przesycone jadem i
      złośliwością wypowiedzi...brr...Za tydzień jadę z dwójką dzieci do Makadi Bay.
      To nasz trzeci wyjazd do Egiptu. Nikomu nie wolno oceniać innych dzieci,
      patrzmy na swoje i cieszmy się,że są "grzeczne". Kłopoty mogą się pojawić w
      każdym wieku dziecka, więc nie krytykujmy innych. To świadczy o dorosłych i ich
      niedojrzałości. pozdrawiam.
      caprima
        • cameltravel Re: AliBaba - wrocilam z dzieckiem.... moje wraze 08.10.06, 17:14
          nie nie zapomniałam
          pamiętam doskonale.
          to forum stało sie niechcący naszym wspólnym salonem spotykamy sie i zbliżyliśmy
          sie do siebie
          wielu z nas miało dosyć pytań o prysznic
          wielu dalo upust swojemu znudzeniu po jej powrocie
          ot co sie stało i mam nadzieję sie zakończy już teraz ....
          Ewa
          --
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=39148
          www.synaj.pl
          a już niedługo jeszcze jedna stronka o Egipcie :)
            • cameltravel Re: AliBaba - wrocilam z dzieckiem.... moje wraze 09.10.06, 11:19
              no tak to stąd zamęt - poprostu mnie nie zrozumiałaś :)

              nie wiem jak ty ale ja poznałam tu maaaassssssseeeeeeee ludzi z którymi spotykmy
              sie tu i w realu
              w polsce i w egipcie

              wielu z nas miało podobne zdanie o adudi
              ale nie mówiliśmy nic
              a kiedy jedno z nas wybuchneło - reszta dała upust swoim uczuciom. Forum słuzy
              do wymiany info i poglądów.
              zauważ że nie tylko miłych!
              na mnie też wielu najeżdżało a teraz razem nie jedno za nami
              adudi nie jest odosobnionym przypadkiem - tak to już ze tolerujemy pewne
              zachowania do pewnego momentu ./......
              a potem każdy z nas mówi otwarcie co i jak - co rzadko sie zdaża w realu.
              piszac wspólny salon miałam na mysli miejsce gdzie kazdy dobrze sie czuje bo
              panuje tu jeden temat
              zakończmy ten temat juz ok ? wródzmy do głownej mysli przewodniej
              ewa
              --
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=39148
              www.synaj.pl
              a już niedługo jeszcze jedna stronka o Egipcie :)
              • deoand Re: AliBaba - wrocilam z dzieckiem.... moje wraze 09.10.06, 13:57
                cameltravel ... tak zawsze jest gdy stworzy sie klika - na każdym
                forum zresztą - która jeden za wszystkich wszyscy za jednego ....

                i ona narzuca swój punkt widzenia ... czasem dobrze czasem źle ...

                Źle gdy na forum turystycznym " owa grupa " usiłuje przypiąć etykietki
                ludziom innym uczestnikom forum - głupi konserwatywny bezrozumny zła
                matka itp ....

                Forum turystyczne nie jest od tego ... jest to wg mnie oczywiście
                miejsce pomocy debiutantom i rzeczowego ich informowania aby bez
                problemów spędzili dwa tygodnie wakacji

                i podzielili sie swoimi spostrzeżeniami po powrocie ......

                a jak tak nie jest to ktoś musi pogonić tę " sfore wilków "
                aby podkuliła ogony i schowała sie za klawisz
                - nie widzę .....

                hahahahahahahahahahahahahahah

                wtedy siła rzeczy pozostana znowu posty tych co to o turystyce
                hotelach dzieciach wózkach ....wycieczkach biurach ....

                może naiwne dla weteranów ale to jest najważniejsze dla
                debiutantów ...

                z turystycznym pozdrowieniem dla debiutantów i weteranów i dla Ciebie
                Cameltravel

                deo



                • kacha33 Re: AliBaba - wrocilam z dzieckiem.... moje wraze 09.10.06, 17:20
                  tak to jest bardzo słuszna odpowiedź. Przeczytałam cały ten wątek i ... no
                  własnie. Zgadzam się w 100%, że tu od czasu do czasu spotyka się towarzystwo
                  wzajemnej adoracji i nie ważne czy wiedzą coś na temat czy nie ale odpowiadają.
                  No cóż tak czasami bywa, ale żeby mieć w sobie tyle jadu i być tak
                  wchechwiedzącym i nietolerancyjnym i do tego jeszcze wychowywać cudze dzieci. A
                  może ktoś zapomniał jak to cielęciem był. Może żyło by nam się lepiej gdyby nie
                  ten jad i te pomyje wylewane na wszystkich mających inne zdanie niż
                  egiptomaniacy. Chyba bardziej powinniśmy sobie pomagać i a nie naskakiwać i na
                  pewno po tej wypowidzi znowu odezwą się te same osoby, ale ja nie będę
                  dyskutować. Wyraziłam swoją opinię i już
                    • kasiapfk Re: AliBaba - wrocilam z dzieckiem.... moje wraze 09.10.06, 19:12
                      hihihi, pewnie w realu nikt ich nie chce słuchać to muszą sobie tutaj
                      pochrząkać...

                      Dabiutanci: pytajcie o co chcecie :) jestem pewna, że znajdą się i tacy, którzy
                      bez specjalnego przemądrzania sie odpowiedzą na pytania.
                      ja co prawda dopiero 3 raz jadę do E. ale za debiutującą w danym hotelu też się
                      uważam :)
                      • cameltravel Re: AliBaba - wrocilam z dzieckiem.... moje wraze 10.10.06, 09:49
                        no i kiedy ja napisałam coś do adudi w żadnym miejscu nie wyzywając jej to było
                        beeeee
                        a teraz wchodzicie na mnie i resztę osób które chciały coś powiedziec i
                        wypowiedziały sie i jest ok :)
                        no cóż wam wolno wypowiedzieć sie negatywnie :)
                        cieplutko was pozdrawiam bo przynajmniej możemy wymienić poglądy :)
                        Ewa

                        PS - deo masz odpowiedź na mailu :)
                        --
                        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=39148
                        www.synaj.pl
                        a już niedługo jeszcze jedna stronka o Egipcie :)
                        • ewano2 Re: AliBaba - wrocilam z dzieckiem.... moje wraze 10.10.06, 09:55
                          No cóz, może dla Ciebie propozycje grzmotnięcia kimś o ziemię są nieobraźliwe.
                          Dla mnie są oznaką, hmm, delikatnie mówiąc, braku kultury i agresji. Stąd np.
                          moje niegrzeczne komentarze, bo swoimi postami na nie zasłużyłas!
                          Jeśli Cię obraziłam, przepraszam, ale miało to służyć temu, żebyś zauważyła, na
                          jaki poziom sprowadzasz tę dyskusję!
                          • bucior3 Re: do Egiptomniaków 10.10.06, 10:20
                            Śledzę wątek od początku i żal mi Was Egiptomaniacy-znawcy tematu: Egipt i jak
                            wychować dziecko... Staję w obronie adudi która napisała SWOJE WRAŻENIA !!!
                            Czytaliście tytuł jej wątku? Każdy ma prawo do SWOJEJ oceny/to był jej pierwszy
                            wyjazd do tego kraju i opisała jak go postrzega! Byłam w Egipcie tylko 4x ale
                            Wasze komentarze mnie przerażają! Że wydała 70LE na taxi...jej pieniądze, jej
                            strata a kilkumiesięczny? zarobek taxówkarza:) Dodam, że 1raz byłam z dzieckiem
                            i był to baaardzo aktywny urlop. Wypowiedzi Platynki/a miałam ją za sympatyczną
                            dziewczynę/ o ADHD są "poniżej pasa".Daleka jestem od podejrzewania swojego czy
                            dziecka adudi o ADHD...Może dziecko Platynki jest taki grzeczny i zgodny ale
                            nasze dzieci są po prostu żywotne i ciekawe świata:) stąd moje określenie
                            aktywny urlop:) ojj inny od wcześniejszych wyjazdów tylko z mężem/i to w różne
                            rejony świata drodzy egiptomaniacy! Podsumowując - miałam nie czytać już
                            wypowiedzi ale dodam jednak swoją wypowiedź jako obronę przed Waszymi atakami!
                            • cameltravel Re: do Egiptomniaków 10.10.06, 10:26
                              ewano
                              nie zrozumialas mojej wypowiedzi
                              "Edukacja i wskazywanie kierunków tu nic nie da - takie
                              osoby muszą gruchnąć o ziemię i to niźle aby wogóle cos poczuć!!"
                              to znaczy ze - taka osoba której kilka razy sie wskazuje na cos =- podsuwa pod
                              nos rozwiazania i tłumaczy, a i tak nie chce czy nie jest w stanie wyciągnąc
                              czegoś dla siebie - musi prędzej czy później "gruchnąc o ziemię" każdy z nas tak
                              ma w jakiejśc dziedzinie życia.

                              Najazd na Adudi sie skończyl. Hotel opisąła dośc dokłądnie z przegięciami i
                              niestety tylko niektóre osoby wiedza skąd taka reakcja moja platynki czy innych
                              osób i iech tak zostanie - zostawmy Anię bo nie zasługuje a dłuższe ciągniecie
                              jej tematu - wątek z opisem hotelu powinien był sie znaleźc w egipt - hotele do
                              czego przed swoim wyjazdem nawoływala

                              pozdrawiam
                              Ewa
                              --
                              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=39148
                              www.synaj.pl
                              a już niedługo jeszcze jedna stronka o Egipcie :)
                            • cameltravel Re: do Egiptomniaków 10.10.06, 10:29
                              obrona
                              ataki
                              mila
                              nie miła
                              itd - po co wam to oceniać
                              Platynka niestety jest bardz miłą osobą
                              Ania żal mi że tak ją potraktowałas
                              przykro mi, że tak to odbieracie i osobę którą znacie od kilkunastu miesiecy lub
                              dłużej oceniacie po tym jak ktoś sprawił jej przykrości myślał, że da sie to
                              ukryć i dokopywac za stronami forum - jestem zdania , ze to dobrze że Platynk
                              apowiedział Ani co myśli o niej., Tak jest szczerze.



                              --
                              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=39148
                              www.synaj.pl
                              a już niedługo jeszcze jedna stronka o Egipcie :)
                              • adudi Re: do Egiptomniaków 10.10.06, 11:04
                                mialam nic juz nie pisac... nic nikogo i tak nie przekona.... ale jakos natura
                                jest silniejsza:(
                                nikt nie musi gruchnac mna o ziemie. stoje twardo na nogach i nie zyje
                                zludzeniami. do kazdego wyjazdu i kazdej innej sprawy zawsze sie
                                przygotowuje... nawet Platynka, taki znawca, czyta przewodniki... szuka
                                inforamcji o miejscach gdzie jedzie itp.. ale jej wolno, a mnie nie... bo nie
                                naleze do "Was"... i ciesze sie z tego!
                                opislam hotel i nie przeginalam, opisalam bo chcialam pokazac wady, a nie tylko
                                zalety... wkurza mnie jak kazdy opisuje tylko plusy i wszytko jest ok, jakby
                                mial klapki na oczach. wiadomo jest sie na wakacjach i przymyka sie na wiele
                                rzeczy oczy, ale czy to zle, ze chce pokazac jak jest. nie przeginam, tylko
                                opisuje minusy, zeby inni byli na to przygotowani. ja sie ciesze, ze bylam
                                przygotowana np. na prysznic, wiedzialam ze taki jest i to potwierdzilam w tym
                                opisie. bardziej bylabym wkurzona jakbym o tym nie wiedziala i nie byla na to
                                przygotowana i tyle. poradzilam sobie z tym, nie robie z tego problemu, ale
                                opisuje fakty... co mi przeszkadzalo jako matce dwulatki i tyle.
                                co do Platynki.... uwazalam ja za bardzo mila osobe... przed wyjazdem
                                przeczytalam jej wspomnienia. bardzo mi sie spodobaly. napisalam jej o tym.
                                popieralam ja w tym, zeby dala je na konkurts. pisalam z nia na gg i na forum,
                                pytalam o pare rzeczy i cierpliwie odpowiadala. byla mila, nic nie wskazywalo
                                na to, ze ma mnie dosc.... koleznka pojechala w tym samym czasie na wakacje tez
                                do Egiptu i napisala mi, zeby wziac koniecznie wanienke dmuchana dla dziecka,
                                pytalam sie Platynki czy rzeczywiscie az tak zle z lazienkami jest w Egipcie.
                                odradzila. byla pomocna. i tyle. to samo camletravel... wszsycy odpisywali.
                                uczciwie, niektorzy mnieli mnie dosc, ale pisali to na forum i nie byla to
                                zadna z tych Pan. uczestniczylam w klotniach na forum jak odchodzil opiekun
                                forum i wtedy wszyscy mnie tez znienawidzili, ze mialam za zle wycinanie
                                watkow. kazdy to pisal, ale powiem to kolejny raz: nie bylo wsrod tych osob
                                tych dwoch Pan. cameltravel nawet na gg mowila, zeby sie tym nie przejmowac, ze
                                to forum i rozni ludzie pisza rozne rzeczy....
                                no i co sie okazalo po powrocie....
                                napisalam cos na nie, nie wzielam wakacji od jendej z Pan i okazalam sie
                                bleeee..... Platynka zaczela mnie wyzywac od zlych matek, ze rozpuszczam
                                dziecko, ze jestem zla, bo nie pojechalam na wycieczki, ze mialam prblem z
                                prysznicem czy czym innym... zaczela mnie pouczac jak mam wychowywac dziecko,
                                bo moje nie jest takie jak jej!!! a cameltravel jej wtorowala... stracilam
                                szacunek do Platynki, moze jest mila, ale jest dwulicowa...
                                na forum sa wspomnienia tez z pobytu z dzieckiem, i tam Platynka jest nad wyraz
                                mila! ale wspomnienia sa tylko na plus, ze wszytko bylo ok, ze rodzice
                                powiedzieli ze plaza byla taka sobie, to nie wazne, bo nsapisali, ze mozna bylo
                                jechac busikiem do ladnej... ze matka z dzieckiem nie byla tez na zadnej
                                wycieczce, to nic... mogla....
                                no ale mnie nie wolno i jest beeee. ja bym byla szczera, ze mi sie plaza nie
                                podobala i tyle, a jazda buskiem by mnie wkurzala.
                                mnie w ALibabie sie podobalo i chodzilam na plaze do Jasmina, ale to nie bylo
                                tak daleko zeby jechac buskiem i tyle. bylo blisko, bo obok praktycznie. jestem
                                szczera. ale po tym przekonalam sie, ze to byl najazd osobisty na mnie, bo inne
                                mamy moga nie jechac na wycieczki i nie zostana obrzucone blotem......
                                dlatego szacunek dla Platynki prysl i tyle. a Pani Ewa- cameltravel
                                podobnie.... ma trojke dzieci i nie wierze ze wszytkie siedza przy stole i
                                czekaja jak ona zje, ze wszystkie czekaja bez mrugniecia. ale jej dzieci sa
                                inne..... achhhh
                                znowu dalam sie wciagnac.... mam nadzieje, ze ostatni raz.
                                  • adudi Re: do Egiptomniaków 10.10.06, 11:26
                                    juz sie nie stresuje... :) juz na szczescie mi przeszlo!!!!
                                    weekend bez komputera, z dzieckiem, mezem i rodzinka robi wszystko:)
                                    czytam jeszcze.... niestety:( no i nie wytrzymalam...
                                        • deoand Re: do Egiptomniaków 10.10.06, 20:11
                                          Szkolenie ... !!!!!!!!!!!

                                          Ty to długo - długo - długo musisz sie jeszcze SZKOLIĆ

                                          aby napisać .... cokolwiek względnie sensownego nie mówiąc

                                          już o mądrym ...........

                                          a Ja nie .... bo ja jestem deo .............

                                          !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                                          na Wegrzech tez byłem to prawda ... bo gdzie nie był deo

                                          hahahahahahahahahahaha
                                          • szkolenie Re: do Egiptomniaków 10.10.06, 21:40
                                            Jednak tamten post był ostatni twoj madry post.
                                            A pisalam szczerze ,chwalilam cie.
                                            Wrociles jednak na swoj cienki poziom.
                                            No gdzie jeszcze byleś?
                                            Z lichej triady na tanim i lichym objezdzie w egiptowie i cienkiej turcji.
                                            Na wegrzech i w juracie.
                                            pozdrawiam ciebie obiezyswiecie.
                                            Ja szkole zgadza sie ,ale tez zwiedzam swiat.
                                            • deoand Re: do Egiptomniaków 10.10.06, 23:25
                                              Szkolenie cytuję :

                                              Ja szkole zgadza sie ,ale tez zwiedzam swiat.

                                              Aż dziw bierze jak Egiptomaniaczka moze zwiedzać świat ....

                                              chyba tylko TEN zawarty między piaskiem Morza Czerwonego a brudną łapą
                                              krawężnikowego Omar Shariffa ... hahahahahahah ......

                                              cos to szkolenie za daleko ciebie nie doprowadzi o czym pisza tu w
                                              sasiednim wątku .............

                                              Stambuł - Bosfor - Kapadocja ...... to jest to .....

                                              tam nie ma brudnej łapy Araba ..... co najwyżej jest ale ..... TURKA

                                              jak juz tak strasznie chcesz ............... hahahahahahahah

                                              Szkolenie ... czy ty sie chcesz ze mna bawic na słowa .... ????
                                              czy moze masz jakąs myśl przewodnią .... ???? , której mimo żem deo
                                              to trudno mi dostrzec ....

                                              Ty w koncu jestes za dziećmi - przeciw , jeździsz tylko do Egiptu
                                              czy nie , jestes z adudi czy przeciw ... ????????????????

                                              tak czy siak pzdr .....

                                              jak ktos się uczy to może się i nauczy chyba , że maniak ....

                                              deo




                                              • kkaminska Re: do Egiptomniaków 11.10.06, 03:32
                                                Khalas ba! Czlowieku skoncz juz wreszcie ile mozna. Czemu nie widac Twoich
                                                postow z odpowiedziamy na czyjes pytania, czemu nie jeste pomocny. Czekasz
                                                tylko na to , zeby kogos opluc, zwyzywac od czerwonego komucha czy innych
                                                takich. Po co wogole wchodzisz na to forum jesli nie masz nic do powiedzenia
                                                poza atakami ? Zrob cos pozytecznego, nie wiem moze rozwiaz jakas krzyzowke.
                                                Moze Twoje horyzony sie wtedy rozszerza.

                                                --
                                                ***claudine***