Dodaj do ulubionych

O Exim Tours wszystko

IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.07.03, 02:07
Proszę o informacje na temat jakosci usług biura Exim Tours.
Cenne będą wszelkie Wasze uwagi: przelot, opieka rezydentów, jakość hoteli
(które polecacie, a które zdecydowanie nie), opinie o ich last minute,
słowem wszystko za i przeciw.

Za wszystkie odpowiedzi pozostaję zobowiązany.
Pozdrawiam.
Edytor zaawansowany
  • Gość: Beata IP: *.acn.pl 06.07.03, 09:07
    Jezu, nie lec z nimi. Tu juz ludzie chyba wszystko napisali, cofnij się troszke
    i poczytaj.
    Juz lepiej wybierz Big Blue. A najlepiej Alfa Star albo Triade.
  • Gość: Krzysiek IP: *.gorzow.mm.pl 06.07.03, 11:11
    Byliśmy z nimi w Tunezji. Było o.k. Mam porównanie tylko ze Scanchollidy (chyba
    się to pisze inaczej). Scan miał więcej rezydentów na miejscu - dlatego pewnie
    jest droższy. Na wycieczki fakultatywne i tak pojechaliśmy z biur lokalnych,
    także teraz wybierzemy się z Exim-em.
  • Gość: Przemo IP: *.gorzow.mm.pl 25.08.03, 07:45
    Witaj widzę że jesteś z Gorzowa proszę o kontakt na maila mam kilka pytań mój
    mail dinokajman@o2.pl.
    Pozdrawiam
  • 100krocia 06.07.03, 12:02
    Hej!
    Ja byłam rok temu z Eximem w Egipcie.
    Było super, wszystko tak jak miało być. Rezydent ok, przychodził zawsze na
    dyżury. Wycieczka do Kairu gratis.
    Nie mam najmniejszych zastrzeżeń.
    pozdrawiam
    --
    100krocia
  • Gość: el IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.03, 10:32
    Byłam w ubiegłym roku w Tunezji z Exim Tours i byłam bardzo zadowolona, moje
    dzieci chcą tylko do Tunazji, ale w tym roku wybieram się z nimi do Egiptu i
    mam nadzieję, że rówież będzie O.K.
  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.03, 20:54
    czy wy wszyscy zachwyceni nie macie przypadkiem coś wspólnego z eximem??
    Prawda jest taka ze mają kupę niedociągnięć, personel w biurze bezczelny i
    niemiły, jakby conajmniej łaskę robili ze sprzedaja imprezy. Rezydenci do
    dupy, a reszty nie chce mi się pisać bo za duża dyskusja się rozwinie.
  • Gość: Beata IP: *.acn.pl 07.07.03, 22:09
    Popieram Cie "ja". Wszystko to prawda. reklamacji tez nie uwzgledniaja. A moje
    dziecko stwierdziło, ze wakacje z eximem były najgorszymi w jej
    zyciu.Odechciało mi sie wtedy Egiptu na 4 lata. Teraz byłam z triada. Niebo a
    ziemi. nawet nie da sie tego porównac.Wtedy to był koszmar, teraz to był luksus.
  • oryginal 25.08.03, 20:54
    A czy wszyscy niezadowoleni mają coś wspólnego z konkurencją Eximu???

    Ja z Eximem byłam na wakacjach dwukrotnie - w Egipcie i w Tunezji. Za każdym
    razem wracałam do Polski bardzo zadowolona z wypoczynku. Na następny urlop znów
    z nimi się wybieram, zwłaszcza że jako stałemu klientowi będzie mi już
    przysługiwać ulga :)
  • Gość: czak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.03, 08:11
    Nie mam nic wspólnego z Eximem, a jestem zadowolony z ich usług. Byłem z tym
    biurem w Tunezji w Hammamecie i bardzo dobrze wspominam pobyt. Rezydent był
    kompetenty i organizacja bardzo dobra. Może trafiłem wyjątkowo dobrze, ale w
    tym roku jadę z Eximem do Egiptu i mam nadzieję,że moja opinia o tym biurze się
    potwierdzi, w każdym razie nie mam żadnych obaw, a wybieram się z dziećmi.
  • Gość: Iwona IP: *.allianz.pl 08.07.03, 12:15
    Zdecydowanie odradzam. Bylam z Exim Tourem w Hurghadzie w zeszlym roku. Bylismy
    grupa 6 osob. Jak przybylismy na lotnisko (byl to piatek) w drodze powrotnej z
    Hurghady okazalo sie ze miejsc w samolocie do Warszawy pozostalo tylko 5.
    Najpierw nie wiedzielismy o co chodzi, dlaczego nie chca nas odprawic. Nikt nie
    chcial nam wyjasnic. W koncu udalo nam sie namierzyc rezydenta ktory nam
    wyjasnil problem z miejscami w samolocie, ale jakos nie wykazal zadnego
    zainteresowania. Kazal nam czekac a potem zniknal. Czekalismy, czkalismy az w
    koncu wyszlismy z lotniska bo nasz samolot juz odlecial i nie bylo dalej na co
    czekac. Po jakiejs godzinie udalo nam sie odnalezc (to my musielismy go szukac,
    choc w zaistnialej sytuacji powinno byc na odwrot) naszego rezydenta, ktory byl
    wogole zdziwiony ze cos od niego chcemy. Zabrano nas do jakiegos syfiastego
    hotelu, po czym zaczelo sie zalatwanie podrozy powrotnej do Warszawy. Wszystko
    robione bylo z wielka łską, i generalnie traktowani bylismy jak smiecie.
    Ostatecznie zalatwiono nam podroz z powrotem ktora trwala (uwaga!) 20 godzin.
    Busem do Kairu, z Kairu do Bukaresztu i w koncu z Bukaresztu do Warszawy.
    Generalnie obsluga i zachowanie pracownikow Exim Touru w Egipicie - zenada.
    Dodam jeszcze ze przez caly tydzien pobytu tam rezydent generalnie byl na nas
    obrazony bo wszelkie wycieczki na miejscu zalatwialismy na wlasna reke a nie
    korzystalismy z oferowanych przez niego dwukrotnie drozszych. Zapomnialam
    jeszcze dodac ze byl strasznie niegrzeczny. Choc niegrzeczny to malo
    powiedziane. Zdarzaly sie odzywki typu: prosze sie ZAMKNAC! Tak ze moje zdanie
    jest jedno: EXIM TOURS OMIJAC Z DALEKA.
  • Gość: Beata IP: *.acn.pl 08.07.03, 12:20
    To u nas tez tak było. Tyle, ze wylatywalismy z Kairu (też z przesiadka w
    Budapeszcie). Na lotnisku padło hasło: MATKI Z DZIECMI W PIERWSZEJ KOLEJNOSCI.
    potem reszta. Zabrakło miejsca w samolocie dla 3 osób. Dodam, że wywalono nas z
    hotelu (syf, brud i ubóstwo) o 24, a wylot był 5 rano.
    KOSZMAR
  • Gość: pinkey@tkdami.net IP: *.tkdami.net 25.08.03, 03:14
    juz nie chce mi się pisać o tym "biurze"...

    Oszuści to za mało powiedziane.

    Czekam na rozpatrzenie reklamacji...
  • Gość: bobisiowa_29 IP: *.54.9.245.tisdip.tiscali.de 09.09.03, 11:11
    Gość portalu: Beata napisał(a):

    > To u nas tez tak było. Tyle, ze wylatywalismy z Kairu (też z przesiadka w
    > Budapeszcie). Na lotnisku padło hasło: MATKI Z DZIECMI W PIERWSZEJ
    KOLEJNOSCI.
    > potem reszta. Zabrakło miejsca w samolocie dla 3 osób. Dodam, że wywalono
    nas z
    >
    > hotelu (syf, brud i ubóstwo) o 24, a wylot był 5 rano.
    > KOSZMAR




    o jezu, nie przerazajcie mnie....ja rowniez lot powrotny mam o 5 rano....czy
    to znaczy ze do tej pory nie bedziemy zakwaterowani w hotelu???
  • Gość: mm IP: *.proxyplus.cz / 192.168.1.* 09.09.03, 12:44
    co ta konkretna firma zrobi to trudno przewidzieć...
    Ale my mając taką godzinę odlotu (parę lat temu z innym biurem, powrót z Krety)
    zostaliśmy wymeldowani dnia POPRZEDNIEGO o godz. 12 w dzień. samolot o 5 rano,
    transfer z hotelu o 2 w nocy. od 12 do 2 rano mieliśmy "się podziać"...
    większość ludzi siedziało na walizach w recepcji. My za pare groszy dokupiliśmy
    dobę hotelową i zostaliśmy w swoim pokoju do samej 2 w nocy. dzień był jak
    każdy inny - plaża, prysznic itp, tyle że obiad już jednliśmy na mieście a nie
    w hotelu, potem spać na pare godzin i do domu.
    czytałam już też pare wypowiedzi na tym forum, ze ludzie robili to samo, brali
    rachunek i żaali zwrotu z biura podrózy, ale czy im wyszło to nie wiem. my
    wtedy na to nie wpadliśmy :-(
  • Gość: PS IP: 217.96.79.* 09.09.03, 13:00
    Ja w tym roku zrobiłem tak z Eximem: Egipt, połowa sierpnia, małe dziecko,
    wylot 1:30, a wykwaterowanie z hotelu o 12 w południe. Wziąłem oczywiście pokój
    na rachunek i złożyłem reklamację w Eximie. Chociaż mi jest o tyle łatwiej, że
    miałem mieć wylot 26.08 o 1:30, a przełożyli mi na 27.08 o 1:30 - czyli zgodnie
    z ich drakońskimi warunkami ogólnymi musieli mi zapewnić zakwaterowanie. Nie
    zapwnili oczywiście.
  • Gość: PS IP: 217.96.79.* 09.09.03, 13:49
    mm - lecisz do Palma de Mirette? Z Eximem?
  • Gość: bobisiowa_29 IP: *.54.9.245.tisdip.tiscali.de 09.09.03, 15:52
    lece z mezem 30.09 z Warszawy na dwa tygodnie do Sun Rise Palacio
  • Gość: mm IP: *.proxyplus.cz / 192.168.1.* 10.09.03, 11:43
    Myślę min. o Palma de mirette. Równiez o Verdim, Sultanie (bo w sumie tani jak
    na All Incl) i jestem bardzo chętna na Pascha Cataract ale chwilowo chyba nikt
    go nie sprzedaje :-( na La Meridieny mnie niestety nie stać...
    Co do biura to z Eximem raczej nie. szukam zawzięcie w innych biurach, co z
    tego wyniknie sama nie wiem :-(
    Na razie nie mam konkretnej daty kiedy mogę lecieć (bo moja druga połowa
    wyrabia własnie paszport) ale jak tylko coś zdecyduję to dam znać.
  • Gość: Sylwia IP: *.puls.pl 25.08.03, 13:36
    Byłam w tym roku w sierpniu od 3 do 17 sierpnia. Wszystko było zgodnie z umową
    a nawet bardziej niz wszystko
    Trafilismy na dobry hotel (rewelacja) za dobra cenę Mexicanę 4 gwiazdki.
    Lot z Krakowa zgodnie z planem . Air Polonia linie ok gdyby tylko nasi rodacy
    nie panoszyli sie az tak przy rozkładaniu foteli (bo wtedy jest troche mało
    miejsca jak sie ma wzrostu ciut wiecej niz przysłowiowe 1,60) odprawa na
    lotnisku sprawna i zgodna z planem, zakwaterowanie w hotelach tez, obsługa na
    anjwyzszym poziomie aczkolwiek za bakszysz.
    Wycieczki kupione u rezydentów i naprawde nie było sie do czego doczepic no
    moze poza brakiem informacji ze Góra Mojżesza wcale nie jest taka łatwa i
    rekraacyjna.
    Polecam bo naprawde nie mam przykrych doswaidczen
    Kair 2 dniowy w wersji podstawowej super zwłaszcza jak trafia sie swietny
    przewodnik (ja trafiłam na Abdula który urodził sie w tym miescie) i pokazał
    nam to czego turysci nie widza
  • Gość: katia IP: 217.153.30.* 26.08.03, 15:43
    Właśnie wróciłam z Exim TOurs z Nefretete.
    Jestem bardzo zadowolona pomimo drobnych niedociągnięć organizacyjnych, ale
    jest to tak piękny kraj, że nie zwracałam uwagi na rezydentów, którzy
    rzeczywiście nie są najlepsi, (byłam i w Sharm i w Hurghadzie.
    Natomiast przewodnik po Kairze i podczas rejsu byli bez zarzutu.
    Pozdrawiam wszystkich forumowiczów.
    Egipt to piękny kraj i za rok planuję tam znowu pojechać.
  • Gość: szymek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.03, 16:23
    Wrocilem w sierpniu, z Eximem z Hurghady.
    Generalnie jestem bardzo zadowolony z wyjazdu, ale raczej nie z uslug Eximu. Po
    pierwsze rezerwowalem Hiltona. Na miejscu okazalo sie ze nie maja nic w
    Hiltonie i dostalismy Le Meridien. Generalnie mysle ze tak sie stalo dlatego,
    ze tylko nasza dwojka miala w Hiltonie i po prostu nie chcialo im sie
    specjalnie dojezdzac do Hiltona. Le Meridien jest o wiele dalej od starej
    Hurghady, (fakt ze, generalnie zamiana okazala sie korzystna, bo Le Meridien ma
    piekna rafe przy samej plazy, a do miasta zupelnie nie ma po co jezdzic). Nadal
    jednak uwazam, ze takie zmiany po przylocie na miejsce po prostu nie powinny
    sie zdarzac.
    Poza tym, troche nas posciemniali jezeli chodzi o tanszy Kair. Jechalismy na
    tydzien, i upewnialem sie w Wawie, ze pojedziemy na 2 dni do Kairu za 30 USD za
    osobe. Na miejscu okazalo sie ze dla tych na tydzien jest tylko 1 dzien za 25
    USD, a za 2 dni 70 USD za osobe. Troche mi bylo zal zachodu slonca przy
    piramidach i zwiedzania bazaru w Kairze. Ale to tyle kwasow jezeli chodzi o nas
    osobiscie.
    Jednak gorsza sprawa byla inna. Jak po przylocie nas rozwozili do hotelu, to w
    jednym hotelu, w ktorym mialy nocowac dwie rodziny w ogole nie bylo miejsca. Z
    tego co zrozumialem rezydentka (pani Ela) sie na nich wypiela, kazala szukac na
    wlasna reke noclegu w sasiednim hotelu (godzina 3 w nocy, srodek pustyni i male
    dzieci) i ze zajmie sie nimi na drugi dzien. Mysle ze to nie jest dopuszczalne.
    Tak wiec, sam, na przyszlosc juz nie zamierzam sie wybierac z tego typu biurami
    i radze doplacac troszke i jechac z bardziej renomowanym, szczegolnie jezeli
    sie bierze dzieci...
  • Gość: arla IP: *.303.krakow.pl 30.08.03, 18:44
    Ja jestem bardzo zadowolona z podrozy z Eximem. Na miejscu polecam rezydenta-
    Nabila-przesympatyczny chlopak, dwie pozostale rezydentki z ktorymi sie
    zetknelam-Kasia i Beata tez spoko. Wyjazd byl przecudowny i polecam Ci
    serdecznie!
  • Gość: Beata IP: *.acn.pl 30.08.03, 18:51
    A kiedy byłaś? Bo ja spotkałam terar rezydentke Kasie w Tunezji (wysoka i dosyc
    postawna kobieta), to ta sama?
  • Gość: NABIL IP: 213.212.252.* 31.08.03, 11:38
    BARDZO CIE SIESZE, Z OPINJI;)I ZAPRASZAM PANOWNIE.
  • Gość: Ala IP: *.dronet.gliwice.pl 30.08.03, 19:14
    Mysle,ze wina nalezy obarczac przede wszystkim niekompetentnych
    rezydentow...Taki wniosek nasuwa sie po przeczytaniu wypowiedzi na
    forum...Wiekszosc z nich nie powinna pracowac w swoim zawodzie!!! Ich zadaniem
    jest zajecie sie turystami tak,aby mieli mily pobyt, a nie posiadanie ich w
    glebokim powazaniu...jesli chodzi o biuro,to nie jest chyba takie zle - nasze
    kolezanki po przyjezdzie zostaly mylnie zakwaterowane na jedna noc nie w tym
    hotelu co trzeba. Poniewaz przylecialy tylko na tydzien, ich pobyt skrocil sie
    dosc znacznie...Po rozmowie z rezydentka, ktora skontaktowala sie z biurem -
    zaplacily po 15$ mniej za wycieczke do Kairu. Acha - ktos tu pisal,ze
    dwudniowy Kair kosztowal 70$ - dziwne,bo u mnie 30$(tak jak mialo byc).
  • Gość: MIREK IP: *.jgora.dialog.net.pl 31.08.03, 18:16
    Jest O.K.!!! Bylem dwa razy w Hurghadzie i za rok tez lece!! Ale chyba
    trzeba spróbowac cos nowego. Moze ALFASTAR.
  • Gość: Tomek IP: 195.136.95.* 03.09.03, 15:23
    Odradzam wakacje z Exim'em. Ja skusłiem się na cenę, chociaż wcale nie była
    najniższa. Teraz czekam na rozpatrzenie reklamacji. Jeśli nie chcesz mieć
    żadnych problemów to szukaj w innym biurze. Taka jest moja rada. Może Triada -
    są tańsi i bardziej profesjonalni. Albo Alfa Star. Urlop jest zbyt krótki, żeby
    spożytkować go na szukanie rezydentów albo proszenie o coś, co należy Ci
    się "jak psu zupa".
  • Gość: agios IP: 217.153.7.* 04.09.03, 09:20
    Byłem w czerwcu z Eximem na rejscie po Nilu plus Hurghada. Żadnych zastrzeżeń.
    Przewodnik na rejsie ok., organizacja perfekcyjna. Tylko że to rzeczywiście nie
    jest zasługą Eximu a ich miejscowego touroperatora. A czasie pobytu w hotelu i
    tak prawie nigdy nie korzystam z pomocy rezydentów. Można sobie zaoszczędzić
    dużo stresów. Moim zdaniem z Eximem można jechać, wpadki zdarzają sie też Alfie
    Star.
  • Gość: Dorota IP: *.biuro.sai / 192.168.1.* 04.09.03, 10:20
    Dużo opinii czytałam i chcę wyrazić swoją. Byłam z Eximem 2 razy w Egipcie
    (lipiec 2002 Hurghada i sierpień 2003 El Gouna)i wiem, że za rok też pojadę i
    to z EXIMEM, jasne że rezydenci są tylko ludźmi i nie wszystko im wychodzi,
    spóźniają się, nie zawsze odbierają telefony, ale jak patrzę na to z
    perspektywy to uważam, że nie jest najgorzej, zależy od podejścia turysty,
    jeśli nastawi się bojowo od początku zamiast cieszyć się urlopem to zdarzają
    się nieprzyjemne a nawet przykre sytuacje, ja na przykład w zeszłym roku miałam
    zmainę hotelu i w tym roku też, byłam z dzieckiem, bałam się trochę ale
    trafiłam do dobrych hoteli. Pamiętajcie na urlop jedzie się aby wypocząć,
    wyluzować się a nie martwić i denerwować. A jeśli chodzi o rezydentów to oni
    naprawdę się starają, rezerwację hoteli potwierdza biuro a nie oni i często
    jest tak, przynajmniej w Egipcie kto pierwszy ten lepszy, hotele sprzedają
    więcej rezerwacji, niż mają miejsc i zdarzają się różne sytuacje. Więc głowa do
    góry, EXIM nie jest taki zły i ja na pewno go polecam.
  • Gość: PS IP: 217.96.79.* 04.09.03, 11:06
    Byłaś 2 razy z Eximem, 2 razy zmieniali Ci hotel, a Ty uważasz, że "Exim nie
    jest taki zły i Ty na pewno go polecasz". Czy to aby nie przesada? Przez takie
    wypowiedzi jak Twoja, biura podróży w Polsce olewają klientów. Zgadzam się w
    100%, że urlop jest od tego, żeby wypoczywać, nie denerwować, wyluzować, nie
    martwić. Ale między tymi urlopami można chyba przycisnąć biura, żeby
    wywiązywały się z umów. Myślisz, że w Niemczech są takie numery? Nie, bo po
    takiej informacji, że kupiłem hotel A, a dali mi B nikt z tym biurem by nie
    pojechał. Dlaczego w Polsce nie może tak być? Podobnie ma się rzecz z
    rezydentami. Niekompetentni, nieuprzejmi, często nieudolni, traktujący turystów
    jak kulę u nogi. To też jest w porządku? My, klienci, płacący za imprezę po
    kilka lub kilkanaście tysięcy złotych mamy mówić, że wszystko jest OK, kiedy
    nie jest? Rozumiem, że jak kupisz buty i Ci się rozwalą po miesiącu to kupujesz
    następne tej samej firmy i polecasz markę znajomym. Gratuluję podejścia do
    życia.
  • Gość: PS IP: 217.96.79.* 04.09.03, 11:32
    Do swojej poprzedniej wypowiedzi chciałbym dodać jeszcze jeden przykład. Byłem
    w tym roku w Egipcie z Eximem. Wybraliśmy z żoną to biuro tylko dlatego, że
    lecieliśmy ze znajomymi (my z Warszawy, oni z Gdańska) i w tym czasie to biuro
    oferowało wyloty z tych 2 miast do wybranego przez nas hotelu. Wyobrażasz sobie
    sytuację, że nas zakwaterowano by np. w Safaga, a znajomych - tak jak Ciebie -
    w El Gouna (kilkadziesiąt km)? Świetnie. Ale co tam - jest urlop - "więc głowa
    do góry"!
  • Gość: Dorota IP: *.biuro.sai / 192.168.1.* 04.09.03, 14:52
    Gość portalu: PS napisał(a):

    > Do swojej poprzedniej wypowiedzi chciałbym dodać jeszcze jeden przykład.
    Byłem
    > w tym roku w Egipcie z Eximem. Wybraliśmy z żoną to biuro tylko dlatego, że
    > lecieliśmy ze znajomymi (my z Warszawy, oni z Gdańska) i w tym czasie to
    biuro
    > oferowało wyloty z tych 2 miast do wybranego przez nas hotelu. Wyobrażasz
    sobie
    >
    > sytuację, że nas zakwaterowano by np. w Safaga, a znajomych - tak jak Ciebie -

    > w El Gouna (kilkadziesiąt km)? Świetnie. Ale co tam - jest urlop - "więc
    głowa
    > do góry"!

    Witam
    napisałam moją opinię, poza tym jeśli chodzi o zmiane hoteli to w umowie jest
    wyraźnie napisane, że takie sytuacje mogą mieć miejsce, dlatego zawsze należy
    sprawdzać hotele tej samej kategorii, bo wszystko się może zdarzyć np., ja
    miałam na oku kilka hoteli w Hurghadzie i akurat trafiłam do drugiego z mojej
    listy, a jeśli chodzi o El Gounę to okazało się, że do jeszcze lepszego niz
    miałam w umowie, zresztą na lotnisku rezydenci pytają Cię o zgodę na
    przeniesienie do konkretnego hotelu, więc można mieć "listę" rezerwową z
    hotelami do których chciałbyś pojechać, a co do znajomych i wspólnych wakacjii
    to też nie ma problemu, bo wystarczy normalnie porozmawiać z rezydentem na
    lotnisku i zawsze pomoże, ale jak się od razu człowiek nie potrafi zachować to
    już inna historia, w zeszłym roku leciałam z ludźmi spod Oświęcimia, było ich 6
    osób i zdarzyło się, że 4 osoby miały trafić do jednego hotelu i 2 do hotelu
    obok zrobili straszną awanturę, poszło na k... i nic nie pomogło, a rodzina 4
    osoby w takiej samej sytuacji delikatnie poprosili i nie było problemu.
    Niestety większość z polskich turystów od razu nastawia sie negatywnie i
    reaguje bardzo nerwowo, z miejsca szukaja problemów, jak powiedziała jedna
    znajoma w Polsce jedzą chleb ze smalcem bo ich na nic nie stać a zagranicą
    zachowują się jak udzielni książęta, przecież nie o to chodzi
    pozdrawiam
  • Gość: Imo IP: *.smrw.lodz.pl / 172.17.0.* 04.09.03, 15:16
    Gość portalu: Dorota napisał(a):

    > zresztą na lotnisku rezydenci pytają Cię o zgodę na
    > przeniesienie do konkretnego hotelu, więc można mieć "listę" rezerwową z
    > hotelami do których chciałbyś pojechać, a co do znajomych i wspólnych
    wakacjii
    > to też nie ma problemu, bo wystarczy normalnie porozmawiać z rezydentem na
    > lotnisku i zawsze pomoże, ale jak się od razu człowiek nie potrafi zachować
    to
    > już inna historia,

    Draoga Doroto tym fragmentem swojej wypowiedzi rozbawiłaś mnie do łeż. Byłam
    świadkiem wielokrotnych prób "normalnych rozmów" z rezydetami i uwierz mi
    wszystkie spełzły na niczym. Pozostaje mi tylko zyczyć abyś w przyszłości miała
    równie tyle szczęścia co dotychczas bez użerania się z rezydentami i bez
    zamiany hotelu np. czterogwiazdkowego na trzy. Żeby Twoje telefony do
    rezydentów były odbierane, żeby nie zapomnieli odebrać Ciebie z hotelu na rejs
    po Nilu czy wykupioną wycieczkę.

    PS. Zapewniam Cię, że nie jestem rozkapryszoną turystką i nie wydzwaniam do
    rezydentów z byle pierdołą. Swój wyjazd do Egiptu uważam za bardzo udany po
    trosze dlatego, że po lekturze postów na tym forum z góry założyłam by nie
    liczyć na ich pomoc.
  • Gość: Dorota IP: *.biuro.sai / 192.168.1.* 04.09.03, 15:23
    Ja tyklo wychodzę z założenia, że spokojem i opanowaniem możesz o wiele więcej
    osiągnąć niż krzykiem, nerwami i tupaniem nogami, wiem, że zdarzają się różne
    sytuacje ale do wszystkiego należy podchodzić z rezerwą, nauczyłam się tego po
    wyjeździe na Cypr, gdzie mieliśmy trafić do pięknego hotelu a trfiliśmy do
    obskurnego apartamentowca, wiem co to nerwy na urlopie, dlatego teraz
    wszystko "dzielę" na 2 i nie jest tak źle.
  • Gość: PS IP: 217.96.79.* 04.09.03, 15:26
    Co do kultury osobistej naszych rodaków wyjeżdzających - zwłaszcza do arabskich
    krajów - to nie sposób się z Tobą nie zgodzić. Z rezydentami bywa różnie:
    często jednak jest tak, że mówisz do do niego spokojnie i rzeczowo, a on rżnie
    głupa albo z człowieka robi głupa, toteż trudno się dziwić, że ludziom
    puszczają nerwy. To, co piszesz o rezydentach, to trochę wyidealizowany model -
    poczytaj na tym forum - niestety większość z nich to tacy, jak Ci ludzie spod
    Oświęcimia. Ja jednak obstaję przy swoim: poziom usług biur turystycznych
    działających w Polsce jest dalece niedoskonały i mam nadzieję, że -
    przynajmniej w przeciągu najbliższych lat - nierzetelne biura umrą śmiercią
    naturalną. I oczywiście bohater tego wątku, czyli Exim nie jest tu jedyny, bo
    Triada, Big Blue, Alfa Star, Oasis i in. odstawiają taką samą lipę, licząc, że
    ujdzie im to na sucho, a bierność poszkodowanych, czy "pochwały", takie jak
    Twoja, utwierdzają je tylko w takim przekonaniu. Życząc, żeby za trzecim razem
    Exim też zmienił Ci hotel (jak nie padnie) i żebyś była z tego równie
    zadowolona, co teraz - pozdrawiam.
  • Gość: Harry IP: *.pkobp.pl 08.09.03, 15:04
    Gość portalu: Dorota napisał(a):

    > Dużo opinii czytałam i chcę wyrazić swoją. Byłam z Eximem 2 razy w Egipcie
    > (lipiec 2002 Hurghada i sierpień 2003 El Gouna)i wiem, że za rok też pojadę i
    > to z EXIMEM, jasne że rezydenci są tylko ludźmi i nie wszystko im wychodzi,
    > spóźniają się, nie zawsze odbierają telefony, ale jak patrzę na to z
    > perspektywy to uważam, że nie jest najgorzej, zależy od podejścia turysty,
    > jeśli nastawi się bojowo od początku zamiast cieszyć się urlopem to zdarzają
    > się nieprzyjemne a nawet przykre sytuacje, ja na przykład w zeszłym roku
    miałam
    >
    > zmainę hotelu i w tym roku też, byłam z dzieckiem, bałam się trochę ale
    > trafiłam do dobrych hoteli. Pamiętajcie na urlop jedzie się aby wypocząć,
    > wyluzować się a nie martwić i denerwować. A jeśli chodzi o rezydentów to oni
    > naprawdę się starają, rezerwację hoteli potwierdza biuro a nie oni i często
    > jest tak, przynajmniej w Egipcie kto pierwszy ten lepszy, hotele sprzedają
    > więcej rezerwacji, niż mają miejsc i zdarzają się różne sytuacje. Więc głowa
    do
    >
    > góry, EXIM nie jest taki zły i ja na pewno go polecam.
  • Gość: Aisza IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.09.03, 15:54
    Wczoraj wrocilam z Egiptu z programu Tutanchamon (tydzien objazdowki i tydzien
    pobytu) i jestem zachwycona.
    Trafil nam sie bardzo dobry przewodnik podczas rejsu - archeolog, dysponujacy
    ogromna wiedza na temat Egiptu (zarowno starozytnego jak i wspolczesnego) oraz
    potrafiacy ta wiedze w sposob ciekawy przekazac. Fabian byl praktycznie caly
    czas do naszej dyspozycji, podczas jazdy autokarem ciagle nam cos opowiadal,
    rozdawal nam lekarstwa na zemste faraona, pomagal w targowaniu sie, odradzal
    kupno podrobek. Organizacja rejsu byla swietna, wszystko bylo na czas, nigdy
    nie czekalismy na nic dluzej niz pol godziny. Statek i hotele porzadne,
    jedzenie dobre. Tylko jeden dzien, po wykwaterowaniu ze statku byl troche
    zmarnowany, jako ze na pare godzin przeniesiono nas do hotelu zastepczego, ale
    poza tym naprawde nie moge narzekac.
    Podczas samego pobytu nad Morzem Czerwonym bylismy zakwaterowani w hotelach o
    takiej samej badz wyzszej liczbie gwiazdek niz wynikalo z umowy. Jesli komus
    damo zamiast 5 gwiazdek tylko 4 - to w zamian dostal opcje All Inclusive.
    Rezydenci juz w Hurghadzie rzeczywiscie niezbyt przejmowali sie swoja praca i
    potrafili nie dotrzec na dyzur w hotelu, jednak wszystkie wykupione wycieczki
    dodatkowe sie odbyly (czasem z pol godzinnym opoznieniem, ale to norma...)
    Choc niektorzy byli niezadowoleni (szczegolnie z wczasow pobytowych), choc
    zdarzaly sie przypadki zamiany hoteli (pare osob zostalo na lotnisku...), ja
    osobiscie nie moge narzekac i z czystym sumieniem moge polecic wyjazd do Egiptu
    na program Tutanchamon.
  • oryginal 06.09.03, 19:17
    Jako uczestniczka programu Nefretete potwierdzam, że Fabian jest naprawdę
    świetnym pilotem. Oby takich w Egipcie było jak najwięcej.
  • Gość: kati IP: *.ardo.com.pl / 192.168.150.* 09.09.03, 11:57
    A propos rezydentów: uważajcie w Hurghadzie na Piotrka Łabędowicza - jest
    skończonym chamem, o mało co nie pobił na recepcji hotelu turysty, który
    zwrócił mu uwagę, że znacznie spóźnił się na spotkanie z nami, bywał pijany,
    zdarzały mu się 30 minutowe spóźnienia na dyżury (które kończył po 10 minutach,
    bo "czas minął"), padały teksty w stylu "proszę sie streszczać, bo ja tu
    pracuję" i "jak ci zajebię to sie nie pozbierasz". Teren zagrożony: hotele
    Makadi, Long Beach, Golden Five, Hor Palace i cos jeszcze, ale nie pamiętam. Na
    szczęście razem z nim "działała" Agnieszka - bardzo sensowna i przyjazna
    osóbka. Z tego, co wiem wróciła do Polski, ale może to tylko krótki urlop.
  • Gość: Michal IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.03, 12:34
    Teren zagrożony to również Sultan Beach
  • Gość: agnienienia IP: *.dialup.supermedia.pl 09.09.03, 12:58
    Ja tez dołączam sie do grona zadowolonych z usług Eximu, byłam w Tunezji w
    ubiegłym roku, nie mam powodów do nie zadowolenia (Moze dlatego, ze nie szukam
    dziury w całym i mało obchodza mnie rezydenci.Znam jezyki obce i pomimo tego,
    ze w Tunezji potrzebowałam interwencji lekarza, bez najmniejszych problemów
    dałam sobie rade bez pomocy, niezbyt miłej rezydentki. Zawsze tez staram sie
    wybierac hotele wyzszej kategorii.). W tym roku równiez wybieram sie na
    wypoczynek z Eximem. Uwazam, ze jesli chce sie naprawde odpoczac, wszedzie
    mozna, bez wzgledu na to z jakiego biura sie jedzie, a jesli nie to.......,
    wiadomo!!!!

    Pozdrawiam i wybór nalezy tylko do Ciebie!!!
  • Gość: Grzegorz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.03, 13:00
    a na jakich rezydentów można się natknąć w Palm Beach? czy ma ktoś takie
    wiadomości?
  • Gość: krabe IP: 217.30.159.* 09.09.03, 13:09
    w niedzielę wróciłam z sharmu. byłam z eximem i jestem bardzo zadowolona z
    jego usług. Porównując standard świadczonych prze nich usług z innymi biurami
    naprawdę wypadają bardzo dobrze.Podróżowałam już z wingiem , itaką, BB, Oasisem
    i Exim wypada najlepiej, mimo, że nie mieszkałam w tym hotelu za który
    zapłaciłam. Jednak zaoferowali mi hotel lepszy a w zasadzie miałam do wyboru
    dwa hotele.Rezydenci zjawiali się zawsze na czas, byli dostępni pod telefonem.
    Nie mam żadnych zastrzeżeń i dziwię, że wszyscy narzekają na takie drobiazgi
    jak niepunktualność rezydentów. My kontaktowaliśmy sie z nimi tylko po to aby
    kupić wycieczki, bo nie potrzebowaliśmy jego 24 h opieki niańczenia... Zmianę
    pokoju na inny też załatwiałam osobiście i wcale nie potrzebowałam do tego
    rezydenta.
  • Gość: Minius IP: 81.219.125.* 09.09.03, 19:03
    Gość portalu: krabe napisał(a):

    > ... i dziwię, że wszyscy narzekają na takie drobiazgi
    > jak niepunktualność rezydentów. ...

    Większość osób na tym forum pisała o nie przychodzeniu wcale na żadne dyżury
    przez rezydentów, oraz nie odbieraniu żadnych telefonów na podane numery, więc
    dziwię Ci się, że uważasz to za drobiazgi.

    Jeśli w Hurgadzie standardem jest nie zabieranie turystów na wycieczki
    (najzwyklejesze ich zapominanie w hotelach) to NIE JEST TO JUŻ DROBIAZG, kiedy
    się za taką wycieczkę zapłaciło bądź co bądź sporą kwotę (choćby rejs po nilu).
    Więc nie bagatelizuj takich spraw i nie wyśmiewaj się z innych, jeśli Ciebie to
    nie spotkało.

    Po prostu może w Sharmie są bardziej kompetentni rezydenci?!
  • Gość: agios IP: 217.153.7.* 10.09.03, 08:04
    Exim upolował w tym roku rewelacyjnego przewodnika na rejs po Nilu, który
    odwala dla tej firmy wielka robotę. Wróciłem bardzo zadowolony z wyjazdu z
    Eximem właśnie ze względu na osobe i postawę Fabiana. Ponieważ o Fabianie
    wypowiedziały się pozytywnie również inne osoby moge spokojnie polecić rejs po
    Nilu z Eximem pod warunkiem że sie trafi na Fabiana. Rejs będzie wtedy takim
    przeżyciem, że wyjazdu nie popsuje już wtedy żaden rezydent w Hurghadzie.
    Chociaż narzekać na rezydentke Elę w Hurghadzie też nie mam powodu.
  • oryginal 10.09.03, 22:53
    Dla mnie Jolanta Kwaśniewska na obecnym etapie nie jest w ogóle kandydatką?
    Dlaczego? Bo żeby być prezydentem, trzeba być politykiem. Żeby być politykiem,
    trzeba prezentować swoje poglądy polityczne, ekonomiczne itd.
    Ja poglądów pani Kwaśniewskiej nie znam.
    Wiem, że jest piękną, zadbaną, inteligentną i prawdopodobnie wrażliwą kobietą.
    Kobietą z klasą. Ale nie na tym polega polityka, nie na tym polega pełnienie
    tak poważnej funkcji jaką jest prezydentura.
    Czy ktokolwiek tu zna poglądy polityczne prezydentowej?

    Choć wizja Kwaśniewskiej - prezydentki jest dużo mniej przerażająca niż Lepper
    panoszący się po Belwederze.
  • oryginal 10.09.03, 22:55
    O Boże, nie wiem jak to się stało...To miało być na forum telewizja ;)

    Tu pisałam ale mi zjadło, że oprócz Fabiana całkiem niezłym przewodnikiem jest
    również Maciek. Wprawdzie byłam z nim tylko na części kairskiej Nefretete ale
    facet również wykazał się ogromną wiedzą, choć dużo mniejszą pasją niż Fabian.
  • Gość: Remi IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.09.03, 19:53
    Ponieważ na początku lipca zainicjowałem ten wątek, niejako z urzędu czuję się
    upoważniony do zabrania głosu w dyskusji, która ku mej radości zwabiła całkiem
    liczne grono internautów. Za wszystkie Wasze posty pragnę Wam serdecznie
    podziękować i jestem przekonany, że swoimi spostrzeżeniami pomogliście wielu
    osobom, które wybrały się, bądź też jeszcze wybiorą się w tym roku do Egiptu.
    Moje wakacje niestety dobiegły już końca, a sam pobyt w kraju Faraonów
    wspominam miło. Nie organizował go wszakże Exim. Powiem szczerze – nie
    odważyłem się zaryzykować. Z całą pewnością zapłaciłem dużo więcej, a i tak
    organizator nie ustrzegł się błędów. Nie jestem osobą wybredną - oczekuję
    jedynie, że mój kontrahent – biuro podróży - wywiąże się ze swych zobowiązań.
    Zasada wydaje się mniej więcej tak oczywista, jak fakt, że po nocy przychodzi
    dzień. Ja płacę, więc domagam się, byś zapewnił mi świadczenia, do których się
    zobowiązałeś. Dlatego, gdy czytam, że komuś nie jest potrzebny rezydent, bo
    zna języki i nie potrzebuje niańczenia albo „rezydenci są tylko ludźmi i nie
    wszystko im wychodzi, spóźniają się, nie zawsze odbierają telefony, ale jak
    patrzę na to z perspektywy to uważam, że nie jest najgorzej, zależy od
    podejścia turysty”, to zastanawiam się, gdzie jest granica naciągania klientów
    przez touroperatorów. Truizmem pozostaje stwierdzenie, że turyści niemieccy są
    lepiej obsługiwani, ponieważ mają większe wymagania, a przede wszystkim liczą
    pieniądze i szanują prawo. U nas natomiast wciąż pokutuje postawa petenta,
    zdanego na łaskę swego biura podróży. Sam tego w tym roku doświadczyłem, gdy
    widziałem grupę turystów, spazmujących w czasie pożegnania z rezydentem na
    lotnisku. Jakieś misie, moc całusów i peanów nad pracą rezydenta. Po prawdzie,
    dziewczyna w miarę dobrze wywiązywała się ze swej roli, ale przecież to jest
    jej praca. Do jej obowiązków należy stawiennictwo na dyżurze o określonej
    porze i pozostawanie tam do dyspozycji turystów, chociażby każdy z nich wolał
    słońce i jędrne pośladki na plaży. Ich prawo, a jej powinność i przez to nie
    ma żadnych powodów do jakiegoś wdzięczenia się. To się chyba w ich języku
    nazywa opieka polskojęzycznego rezydenta.
    Niestety lektura pewnych postów prowadzi do wniosku, że wiele osób stosuje
    zasadę samoograniczenia potrzeb i rezygnuje z jakichkolwiek form opieki lub
    przymyka oczy na oczywiste niedomagania w zakresie świadczonych usług.
    Oczywiście, że wszystkie te osoby mają do tego święte prawo. Ich pieniądze,
    ich wola, ich interes. Pozwolę sobie jedynie zauważyć, że taka powszechna
    abnegacja determinuje określone zachowania biur podróży i ich przedstawicieli.
    Skoro bowiem nie było pretensji odnośnie niesolidnego rezydenta, to może i nie
    będzie ich, gdy przydzielą turystom inny hotel, nie zabiorą na wykupioną
    wycieczkę albo też zaserwują niestrawne posiłki. Unikam jak ognia
    moralizowania, ale chyba warto pamiętać o trywialnej zasadzie : mało żądasz –
    mało masz.
    Pozdrawiam wszystkich, zachęcam do czytania podpisywanych naprędce umów i
    wyciągania konsekwencji wobec niesolidnych organizatorów turystyki. Jeśli nie
    dla siebie, warto robić to dla tych, którzy przyjadą po nas.


  • Gość: agios IP: 217.153.7.* 11.09.03, 09:03
    Remi przykro mi ale albo nie rozumiesz albo chcesz zgrywać twardziela. To co
    ludzie piszą o samodzielności to nie jest bierna postawa poddania się ani tym
    bardziej zasada samoograniczania się. Kieruję ludźmi w branży uznawanej za mało
    sympatyczną i nie mam problemów z egzekwowaniem czegokolwiek od kogokolwiek.
    Ale urlop trwa dwa tygodnie. Czy naprawdę sądzisz, że wyrywam się tak daleko po
    to żeby dalej egzekwować w imię prawa? Nie. To co mi się należy na miejscu z
    reguły dostaję bez kłopotów, tak naprawdę prawie wszystko można załatwić bez
    większych problemów, bez kłótni i agresji. Oczywiście są rezydenci lepsi i
    gorsi, wszystkim biurom zdarzają się potknięcia. Chodzi tylko o to żeby tam
    przykładać taką samą miarę jak w kraju. Jak można się spodziewać, że ludzie
    ukształtowani i żyjący w Polsce będą inni tylko dlatego, że pracują w biurze
    podróży? Dlaczego to niby ci którzy pracują w biurach mają nagle prezentować
    wyższy poziom usług niż ogół? Kup samochód za kilkadziesiąt tysięcy i spróbuj
    potem cos załatwić jeśli masz kłopoty! Dostań kredyt w banku! Pogadaj sobie z
    firmą ubezpieczeniową! To że nie korzysta się z usług rezydenta nie oznacza
    całkowitej rezygnacji, ale... Przykłady:
    Rezydent nie jest potrzebny żeby naprawić cieknący kran
    Rezydent nie jest potrzebny żeby obejrzeć bliższą lub dalszą okolicę hotelu.
    Rezydent nie jest potrzebny kiedy skończył się serek na śniadaniu
    Rezydent nie jest mamusią, której się trzeba wypłakać, że na plaży nie miejsca
    w pierwszym rzędzie leżaków.
    A ludzie są rewelacyjni. Na wycieczkach objazdowych uwielbiam obserwować jedną
    rzecz. Przewodnik zapowiada czas wolny, zawsze, ale to zawsze powtarzając pięć
    razy godzinę powrotu. Przy wychodzeniu z autokaru i tak kilka osób spyta „to o
    której zbiórka, bo nic Pan nie mówił?”, a potem czterdzieści osób z reguły
    czeka na dwie, którym czas pomylił się o pół godziny.
    Może zatem warto zastanowić się czego niektórzy ludzie oczekują od biur i
    rezydentów?
    Ale masz i trochę racji. Mimo pogody ducha jaką staram się cechować w czasie
    urlopu chyba by mnie szlag trafił jeśli miałbym zmieniać hotel. A potem bym
    sobie tłumaczył, że nie pozwolę żeby jakieś bzdury popsuły mi urlop.
    Cóż taki jest świat realny. Niestety króluje stwierdznie nie chcesz nie kupuj.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.