Dodaj do ulubionych

all inclusive, hotelowe więzienie?

18.11.07, 16:38
mam pytanie do osób korzystających z oferty all inclusive, co
zmusiło czy przekonało Was do decyzji o wykupieniu tej opcji?
jedno biuro wiezie ludzi jednym wyczarterowanym samolotem, tym samym
autokarem wozi na wycieczki, wszyscy mają podobne pokoje, korzystają
z tego samego basenu, ręczników, jadalni, plaży.., o co chodzi z tym
all inclusive?
warto w środku dnia lecieć do hotelu na lunch zamiast każdego dnia o
dowolnej porze w dowolnym miejscu zjeść to co się wybierze, warto
czekać godzinę na głupiego drinka zamiast sobie w sklepie
wolnocłowym kupić butelkę, w zwyczajnum sklepie sok i owoce albo
posiedzieć w barze hotelowym, czy na zewnątrz.
no i pytanie na koniec, czy opaska na ręku to powód do dumy i warto
po wyjściu z samolotu na polskiej zimnicy podciągać rękaw:)))))?

nie dość, że koszty są 2-3 razy wyższe, to jeszcze jest się więźniem
hotelu. poza tym all inclusive w większości hoteli w krajach
bardziej egzotycznych niż europejskie zaznacza, że bezpłatne drinki
nie obejmują alkoholi importowanych.
nie wuobrażam sobie, żebym w ciągu 2 tygodni przejadła i przepiła 2
tys. zł. na kanapki, drinki i lunche bez możliwości wyboru czasu i
miejsca.
to jest moja opinia, byc może niesłuszna, czy moglibyście podać mi
argumenty przekonujące mnie do wykupienia wakacji z opcją all
inclusive?
Edytor zaawansowany
  • janusz.amir 18.11.07, 16:53
    Twoja wypowiedz świadczy tylko o jednym.
    NIGDY nie byłaś na opcji All i nie masz zielonego pojęcia jak to wygląda!!
    Twój post to stek bzdur!!!
    Nawet nie mogę go skomentować gdyż musiałbym zaprzeczyć wszystkiemu co napisałaś.
    Ale jedna rada. Wybierz się raz na All a potem pisz.
  • polirinia 18.11.07, 17:34
    janusz, napisałam, że byc może się mylę, moja wypowiedź stanowczo
    nawiązuje do faktu, że nie brałam opcji all.., ale w naszym pokoju
    zbyt wiele osób z all.. czyściło mi lodówkę i na all.. narzekało,
    więc zamiast mi wymyślać, podobnie jak wszystkim i wszystkiemy co
    porusza się na tym forum, zachęć mnie podając konkretne argumenty,
    bo właśnie mam podjąć decyzję na wiosnę 2008.
    i bardzo proszę bez pieniactwa, wykrzykników i wielkich liter
    do rady się nie zastosuję. zbyt ciężko pracuję i zbyt mało mam
    urlopu na eksperymenty.
  • janusz.amir 18.11.07, 17:42
    To co Ci mam napisać jak jest akurat odwrotnie niż to opisałaś!
    To Ty sugerujesz w tytule o jakimś hotelowym więzieniu?
    Skąd takie ceny wzięłaś?
    Kto Ci mógł lodówkę czyścić?? W Twoim pokoju??
    Wypisujesz totalne bzdury.
    Jak masz konkretne pytanie to chętnie odpowiem - ale głupot nie wypisuj.
  • karuzela100 18.11.07, 17:06
    wszystko zależy od wielu czynników ale takiej różnicy 2000 zł hb-
    all nie widziałem ja jestem wygodny i jadąc na urlop nie biegam po
    sklepach spożywczych tylko wypoczywam nie kazdy wykupuje sobie all
    wiele osób bierze hb tyle jest opini ile turystów wszak kazdy
    decyduje za siebie pozdrawiam i dobrego wyboru :)
  • colin1974 18.11.07, 17:13
    Od 14 lat latamy na wakacje Egipt,Tunezja,Turcja,Grecja i zawsze
    braliśmy obcje Hb aż do wakacji 2007 wykupiliśmy opcje all w
    Turcji ,no i nie wyobrażam sobie w tym roku aby jechać na HB .
    Różnica ogromna nie przeliczam przy kolacji ile wychodzi
    piwo,wino,cola ,na plaży mam ochote to ide po wode,cole ,fante i nie
    musze pić wody w butelce która po 20 minutach ma ze 30stopni.
    Zawsze byłem przeciwny opcji all ale teraz zmieniłem zdanie ponieważ
    to wygoda i prawdziwy urlop bez biegania po sklepach po wode,cole itp
    W tym roku wybieramy się po 5 latach do Egiptu i nie wyobrażam sobie
    abyśmy wykupili Hb napewno wybierzemy opcje All-pozdrawiam
  • pn-m 19.11.07, 00:45
    Slusznie.
    A w szczegole przy malych dzieciach /
    cola ,fanta,lody,ciastka,owoce /.
    Popelnilem HB w hotelu grida village w Belek w Turcji w 2001 r
    /wtedy mial jeszcze HB a teraz all ( nawiasem polecam hotel)/i przy
    placeniu za wspomniane wyzej atrakcje wyszla taka sumka ,ze hotel
    wystawil mi zlota karte z ktorej przywilejow nie omieszkalem
    skorzystac przy kolejnych pobytach ale co wydalem w 2001 ...

    all jest przyjemne

    pn-m
  • malena.m 18.11.07, 17:18
    Przede wszystkim wygoda i jeszcze raz wygoda...
    Nikt w hotelu nie zmusza Cię do biegania na wszystkie posiłki,
    chyba, że koniecznie pragniesz przejeśc wszystko za co zapłaciłaś.
    Ma się ten komfort, że kiedy byś się nie "zwlokła" z pokoju lub
    plaży to zawsze coś przekąsisz. A i targanie ze sobą flaszek i
    napoji na plażę i póżniejsze "polewanie sobie" też nie jest
    komfortowe...
  • malena.m 18.11.07, 17:20
    ps. z tą różnicą w canie to chyba coś przesadziłaś...
  • wp2007 18.11.07, 17:39
    Jeżeli jedziesz gdziekolwiek i lubisz zobaczyc cos więcej niż
    hotekowy pokój , hol, restauracje , plaze i basen to oczywiśie hb ,
    natomiast jezeli lubisz WYPOCZYWAĆ / lezeć na plazy lub przy
    basenie - najlepiej niedaleko jakiejs jadłodajni albo w hotelowym
    pokoju/ to all. Z tą różnica to przesadziłać ale nawet gdyby to było
    500zł - to nie warto chodzić z obroża na ręce . Moim zdaniem. wp2007
  • cairo7 18.11.07, 17:55
    Temat wałkowany kilka tygodni temu-do bolu!Nie będę się powtarzał,ale kupowanie
    all w hotelu,w którym są równiez hb-owcy jest dla mnie nieporozumieniem.Tam się
    faktycznie można czuć jak pod specjalnym nadzorem,czy nie dokarmia się
    biedniejszej opcji,racjonowanie drinków itp.Opcja hb miała i będzie miała swoich
    zwolenników,lecz za kwotę 500-600 zł na 2 tyg w życiu nie pozwoliłbym pozbawic
    sie komfortu picia choćby zimnej wody....:)
  • malena.m 18.11.07, 18:01
    Małe pytanie...:
    Czy opcja all w hotelu wg Ciebie uniemożliwia zwiedzanie? Na czym
    opierasz swój osąd?
  • wp2007 18.11.07, 18:11
    Wiesz , zwiedzanie to pojecie szerokie jak Nil.My zazwyczaj
    jeździmy na imprezy 7+7. A i te 7 dni na pobycie
    wykorzystujemy ,żeby cos zobaczyc , czegos skosztować .
    NIENAWIDZIMY lezenia godzinami na plazy lub przy basenie. Zazwyczaj
    zaras po śniadańku - w drogę.Dlatego nasze all to knajpka na
    szlaku . wp2007
  • colin1974 18.11.07, 18:13
    Nie chodzi o to że opcja all uniemożliwia zwiedzanie ale szkoda
    płacić za coś czego się nie wykorzysta będąc poza hotelem na
    wycieczkach
  • malena.m 18.11.07, 19:08
    Zadałam to pytanie ponieważ także jak Ty Wp byłam na objazdówce i
    także z Triadą (czerwiec/lipiec2007) i na pobyt wybraliśmy hotel 5*
    z all. Mimo, że na pobycie także często wyjeżdżaliśmy na fakultety
    to nie żałuję ani grosza za wykupioną opcję all, i że może
    wszystkiego nie wykorzystałam. Jadąc na wakacje liczy się dla mnie
    zwiedzanie plus maksimum wygody jaką sobie mogę zapewnic nawet na
    mniej lub więcej chwil spędzonych w hotelu. Dodam, że jeżdzimy z
    córką i ta opcja jest dla mnie nieoceniona pod względem napojów przy
    temp. 38-40 st , a nie mam zamiaru także odmawiac dziecku przekąsek,
    które i tak są do niczego, ale córa często chce coś sobie przegryżc
    zwłaszcza jak inni to robią. Nie sądzę też , że różnica cenowa jest
    aż tak duża pomiędzy hb a all.
    Pozdrawiam
  • wp2007 18.11.07, 19:15
    Albo zwiedzanie -i kupowanie picia i przekąsek na miescie albo
    maksimum wygody w hotelu i all. Przekąski w all sa zawsze takie same
    i po paru dniach nie mozna juz na nie patrzeć.Ale jeżeli jesteś
    przekonana do all to w czy problem? wp2007
  • malena.m 18.11.07, 19:35
    Przykro mi, że nie zrozumiałeś o co mi chodzi. Ale może to ja żle
    się wyraziłam...
  • cameltravel 18.11.07, 21:18
    problem z all tkwi w mentalności polaka.
    róznica w cenie to czasem 200zł a czasem 1000zł
    ale nie spotkałam sie z większą.

    nikt nie zmusza cie do bycia na wszystkich posiłkach.
    komfort polega np na tym, że wracając z jakiegos fakultetu w dzień - swobodnie
    podchodzisz do baru i pijesz ile chcesz i co chcesz. Jestes głodny - spoglądasz
    gdzie teraz coś dają jeść.
    Wracasz w nocy z imprezy nie chce ci sie wstawac i pędzić na sniadanko - nie
    idziesz - masz mase przekąsek, a czesto śniadanie dla spichów.
    wracasz z miasta obładowany napojami zamiast pamiątkami- bo nie mając opcji all
    kombinujesz jak tu kupić colę po 5 funtów za litr zamiast 5 usd za puszkę. Albo
    najczęściej liczysz mocno gotówkę bo dziecko chciało loda, colę, fantę cukierka,
    owoca, naleśnika itd

    komfort jest bezcenny. Mając opłacone All w Polsce lecisz, zwiedzasz i nie
    myślisz o kasie na jedzenie, picie itd jedyne na co wydajesz to fakultety i
    przyjemności. Nie musisz juz liczyć i zastanawiac sie ile ci zostanie.

    Ci którzy nie zdjęli opasek czesto przywoża je na pamiątke - nazwa hotelu itd
    Ja zawsze zakładam opaskę na tyle luzno aby ją zdjąć na czas opalania sie czy snu.
    Większośc hoteli zdejmuje obowiązkowo opaski ludziom w obawie przed wymianą
    opasek wśród turystów - co jest nagminne.
    nie sugeruj sie szpanem innych a swoją wygodą.
    Latam z dziećmi i męzem - zawsze ALL
    Lece sama - na zwiedzanie - taniuchny hotel - HB lub BB i już i tak będę tu
    tylko brała prysznic ...
    Lece z kumpelkami - biorę All - zabalujemy to nie będziemy chciały latac szukac
    sklepu żeby kupić sobie picie czy szukać w której knajpie coś dobrego zjemy
    Owszem buszujemy wtedy na spokojnie - nie znajdziemy nic pysznego -wracamy do
    hotelu na kolację
    w sklepach szukamy specjałów lokalnych - chipsy o smaku octu !! albo sosy czy
    zupy w puszkach, cukier brązowy itd itp - naprawdę kwestia mentalności i
    nastawienia.
    Ciagle wczasy zagraniczne sa dla niektórych oznaką luksusu i przepychu nie
    dziwmy sie przeciez kazdy z nas ma za sobą ten pierwszy raz.

    Ewa
    --
    a fotki z egiptu wklejamy - tu: tinyurl.com/2f46wf
    cos o mnie ?? prosze bardzo oto-ja-.gu.ma/
  • miriam_73 18.11.07, 22:18
    Twoja "opinia" nie jest opinią, jak zauważył Janusz, lecz wypowiadaniem się
    czymś, o czym nie masz zielonego pojęcia!!! Najpierw spróbuj, a potem wydawaj
    opinie, bo póki co wypowiadasz się o czymś o czym nie wiesz nic.

    A dla niezdecydowanych - all w niczym nie ogranicza (no chyba, że ktoś będzie
    "przeliczał" wszystko na zasadzie opłaca się/nie opłaca i sądzi że musi przez
    tydzień czy dwa "kiblować" w hotelu, żeby "zużyć" swoje AI), natomiast daje
    komfort i wygodę. Nie wiem na jakiej podstawie zakładasz że all oznacza
    permanenty pobyt w hotelu, "uwięzienie" i - nie daj Bóg jeszcze - wycieczki z
    rezydentami...

    W AI wszystko jest pod ręką, nawet 24h na dobę. Jak się jest głodnym - zawsze
    jest coś pod ręką, chce się pić nie trzeba robić za wielbłąda i targać napojów
    do hotelu. Jak się wraca z fakultetów, zwykle do późna dostępne są przekąski,
    jest late breakfast dla śpiochów lub także przekąski. Nie trzeba pilnować
    żadnych kwitów i rachunków przy posiłkach. Żadnego latania po sklepach żeby
    sobie coś kupić do zjedzenia czy picia. Robisz to na co masz ochotę - woda, wino
    do kolacji w każdej ilości, herbatka do deseru, małe co nie co przed snem przy
    barze, albo pod dobra sziszę.
    Zawsze można w końcu zrezygnować np. z kolacji, żeby wybrać się np. na Old
    Market na dobre owoce morza (chociaż z tym zazwyczaj nie ma problemu także w
    hotelach, bo zwykle jest np. grill house albo restauracja z owocami morza i
    rybami). AI to po prostu pełny komfort i wygoda. Zwykle na miejscu dopłata do AI
    kosztuje znacznie mniej niż wykupując tę opcje w Polsce, a różnice nigdy nie są
    2- czy 3- krotne, a już na pewno nie wynoszą 2 tys. Standardowo jest to różnica
    300-600 PLN, na miejscu zawsze wychodzi taniej. Porównywalne kwoty wyda sie na
    dożywanie czy napoje w mieście (mówię o Sharmie). Ostatnio po powrocie z
    Jordanii dopłacałam na miejscu w SSH 140 USD za cały tydzień pobytu (czyli ok
    350 zł). Praktycznie żadna różnica a dużo więcej swobody i wygody. Po prostu.
    Nie przeliczanej na to czy się tę kwotę "zutylizowało", bo to kompletnie
    pozbawione sensu.

    Aha, większość hoteli zabiera opaski przy wymeldowaniu.
    --
    Moje Podróże
    community.webshots.com/user/miriam_1973/albums/most-recent
  • wp2007 19.11.07, 09:05
    0czywiściwe ,że nie ogranicza , ale po co placić / i to nie mało /
    za cos z czego praktycznie nie będę korzystać? Czy uwiazanie do
    przekąskowego stołu i hotelowego barku to nie jest swego rodzaju
    dyskomfort? A po co komu żarcie i picie 0 2-5 w nocy? Co to za
    argument z tymi 24 godz? O ciągłym głodzie nie będę dyskutował ,
    kazdy ma inny metabolizm. Mnie osobiscie po śniadańku o 9-10 w
    egipskich upałach wogóle nie chce sie nawet patrzec na żarcie, a o
    18 znowu micha. A tutaj dyskusja kreci sie wokoł przekącki ,
    podjadki , obiadki - ŻARCIE I ŻARCIR. Pewnie że nie musisz pilnować
    kwitów ponieważ jesteś zaobrączkowana. A ileż mozna wypic wina czy
    wody do kolacji? Twoja retoryka - targać zakupy , obładowany jak
    wielbłąd i takie tam sprowadzaja sie do tego ze na siłę chcesz
    zniechęcic kogos do hb. Tylko ,że jeżeli zrobisz jakies zakupy to
    kupisz na co masz ochotę w oryginalnych opakowaniach i wtedy nie
    bedziesz piła rozcieńczonej coli czy cos co barmani nazywaja piwem a
    to wszystko w plastikowych kubeczkach / 0,20 l/ tylko jak colę to
    cole jak piwo to piwo , o fałszowanych egipskich alkoholach / wielu
    kupuje alkohole w dutty shop- /na tym forum napisano juz wiele.Co do
    kosztów to zapewniam wszystkich ,ze ZWYKŁY TURYSTA nie ma mozliwosci
    PRZEJEDZENIA I PRZEPICIA 500zł=200dol=1100 ef. Cola -1,5l-5ef, piwo-
    7ef, duża pizza -10ef, mineralka 1,5l-2ef - i tak dalej. W kazdym
    hotelowym pokoju jest lodówka. Takie sa moje argumenty za hb
    aczkolwiek zgadzam sie w zupełnosci z tezami postawionymi przez
    cameltravel - w jakim celu jedziesz i z kim jedziesz .wp2007
  • trevally 19.11.07, 10:19
    > 0czywiściwe ,że nie ogranicza , ale po co placić / i to nie mało /
    > za cos z czego praktycznie nie będę korzystać?

    No właśnie, kwestia wyboru oferty jest kwestią indywidualną. Gdy się
    z góry wie, że się nie będzie korzystać, nie ma co kupować. Ale -
    wykupienie HB z jednej a chodzenie w trakcie urlopu na zakupy do
    spożywczaka (bo tam taniej) kłóci się w mojej opinii z definicją
    wypoczynku ;-)

    >Czy uwiazanie do
    > przekąskowego stołu i hotelowego barku to nie jest swego rodzaju
    > dyskomfort?

    Tego nie rozumiem zupełnie - żadne uwiązanie nie istnieje, chyba że
    masz mentalność typu "zapłaciłem, to muszę jeść bo jak nie, to się
    zmarnuje". Nikt nikogo nie zmusza nie tylko do jedzenia, ale w ogóle
    do przebywania w hotelu.

    >A po co komu żarcie i picie 0 2-5 w nocy?

    Cóż, część ludzi o tej porze dopiero wraca z miasta lub wycieczek i
    ma ochotę na coś więcej niż sucha bułka ze śniadania

    >O ciągłym głodzie nie będę dyskutował ,
    > kazdy ma inny metabolizm. Mnie osobiscie po śniadańku o 9-10 w
    > egipskich upałach wogóle nie chce sie nawet patrzec na żarcie, a o
    > 18 znowu micha.

    No właśnie, znowu kwestia indywidualna - ja po wyjściu z wody
    zjadłbym konia z kopytami, a że codziennie spędzam w wodzie i pod
    wodą kilka godzin, to i apetyt dopisuje

    >Tylko ,że jeżeli zrobisz jakies zakupy to
    > kupisz na co masz ochotę w oryginalnych opakowaniach i wtedy nie
    > bedziesz piła rozcieńczonej coli czy cos co barmani nazywaja piwem
    a
    > to wszystko w plastikowych kubeczkach / 0,20 l/ tylko jak colę to
    > cole jak piwo to piwo , o fałszowanych egipskich alkoholach /
    wielu
    > kupuje alkohole w dutty shop- /na tym forum napisano juz wiele.

    Cóż, wystarczy wybrać dobry hotel z dobrym AI aby powyższe problemy
    nie istniały

    >zapewniam wszystkich ,ze ZWYKŁY TURYSTA nie ma mozliwosci
    > PRZEJEDZENIA I PRZEPICIA 500zł=200dol

    Wszystkie ceny jakie podajesz to ceny z taniego spożywczaka - więc
    znowu, trzeba dygać z zakupami tak samo jak cały okrągły rok w
    Polsce. Niektórzy absolutnie nie mają na to ochoty podczas urlopu.
    Co więcej, podajesz wyłącznie cenę picia, a gdzie jedzenie? Nie
    każdy lubi chodzić głodny od 10 do 18. Prosty lunch, czy to na
    mieście, czy w trakcie wycieczki, czy na łodzi nurkowej, to 8-10 $
    lub lepiej, z powodzeniem więc można wydać więcej niż 200$ na głowę
    w trakcie 2 tygodni urlopu, na same napoje i jedzenie.

    >zgadzam sie w zupełnosci z tezami postawionymi przez
    > cameltravel - w jakim celu jedziesz i z kim jedziesz

    Ja również zgadzam się z tym, że wykup opcji zależy od preferencji,
    stylu spędzania czasu i zasobności portfela ;-) Nie ma o co kopii
    kruszyć, każdy soje HB lub AI chwali ;-)
  • wp2007 19.11.07, 11:18
    Mieszkałem w Empire i do sklepiku było blizej niz do plazowego all
    w Empire Triton. Jeżeli męczy cie kupowanie łakoci
    to...trudno,szwecki stół do śniadania i obiadokolacji w zupełności
    nam wystarczał. To tak jak bys zaplacil za kilka fakultetów/ 200dol/
    i na nie nie pojechal bo nikt cie do tego nie zmusza ale jak bede
    miał akirat na ktorys ochote to pojadę.Z rego co wiem to na
    śniadanie w Egipcie jest szwicki stól i kilkunastoma różnymi
    wynalazkami a suche bułeczki to zajadaja ci struci nocnum
    imprezowaniem. Dobry hotel z dobrym all to wydatek od 3000zł. Empire
    i hb kosztuje cos kolo 1800zł. Jeżeli jedzie rodzinka to robi sie
    juz duza różnica.Ale w Egipcie nie ma różnicy cenowej większej niz
    15% - no chyba że w drogich hotelach.Ja nie dygam zakupów tylko z
    przyjemnoscia chodze do sklepów / wszelkiego rodzaju/. Wole chodzic
    do sklepu niz siedziec lub spac przy hotelowym stoliku lub barku.
    Alez oczywiście ,że można wydac wiecej tutaj mozliwosci są
    nieograniczone. Zwolennik hb wp2007
  • miriam_73 19.11.07, 11:43
    0czywiściwe ,że nie ogranicza , ale po co placić / i to nie mało /
    > za cos z czego praktycznie nie będę korzystać?

    Wygoda, wygoda i jeszcze raz wygoda. Wszystko pod ręką. Komfort.

    Czy uwiazanie do przekąskowego stołu i hotelowego barku to nie jest swego
    rodzaju dyskomfort?

    Uwiązanie? A jakież to?

    Jeśli jestem w hotelu i mam ochotę coś zjeść lub wypić to mam to wsyztsko pod
    ręką. I to wszystko. Tak jak wcześniej pisałam, np. dla intensywnie pływających
    jest to bardzo wygodne rozwiązanie.

    A po co komu żarcie i picie 0 2-5 w nocy?
    Ano, np. po to, że jak wróćisz nad ranem z Jerozolimy czy późnym wieczorem z
    Kairu, a kolację, czy cokolwiek innego jadłeś xxx godzin wcześniej oraz
    zamierzasz się po powrocie wyspać to jest możliwość coś przekąsić czy wypić w
    każdej chwili a potem np. skorzystać z late breakfast. Po to jest te 24H.

    O ciągłym głodzie nie będę dyskutował ,
    > kazdy ma inny metabolizm. Mnie osobiscie po śniadańku o 9-10 w
    > egipskich upałach wogóle nie chce sie nawet patrzec na żarcie, a o
    > 18 znowu micha.
    Tobie osobiście. Spróbuj nastepnym razem spędzać przed i po południu po 3-4
    godziny w wodzie na rafach, to wtedy porozmawiamy o jedzeniu.

    AA ileż mozna wypic wina czy > wody do kolacji?
    Tyle ile ma się w danym momencie ochoty i humoru na to czy na tamto. Ja zwykle
    do kolacji biorę m.in. 1 kieliszek wina, dużo wody (przy czym ja piję WYŁĄCZNIE
    gazowaną!), 1-2 filiżanki herbaty do deseru

    Twoja retoryka - targać zakupy , obładowany jak
    > wielbłąd i takie tam sprowadzaja sie do tego ze na siłę chcesz
    > zniechęcic kogos do hb.
    Nikogo nie zniechęcam. Pokazuję tylko, że AI zdejmuje z głowy konieczność
    robienia zakupów i biegania za zaopatrzeniem w jakiejkolwiek postaci. Po prostu.
    Dla mnie urlop ma byc pełnym wypoczynkiem i relaksem. Także od konieczności
    chodzenia po zakupy.

    Tylko ,że jeżeli zrobisz jakies zakupy to
    > kupisz na co masz ochotę w oryginalnych opakowaniach i wtedy nie
    > bedziesz piła rozcieńczonej coli czy cos co barmani nazywaja piwem a
    > to wszystko w plastikowych kubeczkach / 0,20 l/
    Nastepnym razem koleś wybierz porządny hotel. Ręczę ci, że nie dostaniesz ani
    rozieczonej coli ani kubeczków 0.2. Tylko porządne napoje i duże szklanki.

    twielu
    > kupuje alkohole w dutty shop- /
    No i? Ja raczej jeśli już coś na duty free kupuję (a i to zwykle dopiero na
    miejscu, bo nie chce mi się targać tego z Okęcia) to tylko jakąś niedużą, dobrą
    whisky oraz breezery Baccardiego na miejscu, bo lubię.

    ZWYKŁY TURYSTA nie ma mozliwosci
    > PRZEJEDZENIA I PRZEPICIA
    Ma jak najbardziej, jesli weźmie sie pod uwagę ceny w Sharm El Sheikh.

    Cola -1,5l-5ef - SSH - 6-8 funtów
    piwo - od 10 wzwyż, zwłaszcza importowane
    duża pizza - 20-30 funtów, poza tym w SSH są znacznie ciekawsze potrawy niż pizza...
    mineralka niegazowana - 3-4 funty; gazowana 8-9 za małą butelkę.
    itd, własnie, itd.

    Na objęździe jest inaczej, hotel to tylko prysznic i nocleg i nikt AI nie
    oferuje. W części wypoczynkowo-rekreacyjnej AI jest po prostu wygodą.
    --
    Moje Podróże
    community.webshots.com/user/miriam_1973/albums/most-recent
  • wp2007 19.11.07, 13:03
    Wygoda , wygoda i jeszcze raz wygoda - tak pod warunkiem ,że jesteś
    w hotelu.Jeżeli ktos wraca z fakultetu w środku nocy do hotelu to
    zazwyczaj jest tak skonany ,ze o zarciu nie mysli . Kompańko i
    spańko.Ale ja nie spędzam 3-4 godz na rafkach . Wystarcza mi jeden
    dzień a w cenę nurkowania wliczone jest jedzenie i picie. A ja do
    kolacji kupuje dwa piwa i 2 cole , razem 18 zł.Powtarzam - jakie
    zakupy? W obcji hb jest żarcia nie do przeżarcia. Jedni relaksuja
    sie nurkując a inni chodząc po miescie.Piszac o kupowaniu alkoholu
    na strefach miałem na mysli to ,że większosć alkoholi podawanych w
    hotelach nie spełnia podstawowych norm alkoholu w naszym rozumieniu.
    A ze w opcji all można pić do woli to dlatego smak łyskacza
    kupionego na Okeciu a tego podanego w hotelowym barku to dwie różne
    sprawy.A jaki to jest dobry hotel? Z wypowiedzi forowiczów wynika
    że ''jeszcze sie taki nie urodził''.Co do cen z Shram nie będe
    dydkutował - nie byłem - podaje ceny z Hurgardy.wp2007
  • miriam_73 19.11.07, 15:20
    Tak. WYGODA I KOMFORT, jak wracasz do hotelu.
    TAK, czasami jak wraca się w nocy, można być głodnym, zwłaszcza po paru
    godzinach jazdy.
    TAK, można siedzieć na rafkach i 3-4 albo i więcej godzin. I po pływaniu JEST
    SIĘ GŁODNYM.

    W Sharmie w hotelach 4-5* nie zapłacisz za 2 piwa i cole 7 dolarów. Sorry. Nie
    masz pojęcia o tamtejszych cenach.

    Jakie zakupy? Przede wszystkim woda i inne napoje. Przy takich temperaturach
    jakie sa standardem w Egipcie 2-3 butelki wody dziennie na osobę to jest
    absolutne minimum.

    większosć alkoholi podawanych w hotelach - A W ILUŻ TO BYŁEŚ, hmmm???? Jednym,
    niech zgadnę?

    Podstawowa kwestia - w AI możesz pić do woli nie tylko alkohol (przede wszystkim
    nie alkohol). Ten akurat jest mi najmniej potrzebny, ot czasem gin z tonikiem
    lub cola z rumem, albo jakies kolorowe wynalazki. Najważniejsze są soft drinks,
    szczególnie - jak dla mnie - gazowana woda i cola light.

    A jaki to jest hotel dobry?

    Komfortowy, wygodny,ze smacznym i urozmaiconym jedzeniem, szerokim AI, najlepiej
    przez całą dobę. Z dobrą infrastrukturą, sprawną obsługą, dobrze położony. Po
    prostu. W Sharmie jest co najmniej kilka takich hoteli które uznaję za
    spełniające te warunki. I akurat mają one w przewadze pozytywne oceny. W
    odróżnieniu od ciebie mam w tym zakresie pewne doświadczenie i porównanie.

    --
    Moje Podróże
    community.webshots.com/user/miriam_1973/albums/most-recent
  • wp2007 19.11.07, 15:44
    WYGODA poniewaz mogę żreć 24 godz na dobe O.K.- ale ja w Polsce nie
    głoduję. Pisałem ,że nie mam pojecia o cenach w Shramie tylko
    opisywałem zeny w Hurgardzie - czyżbyś nie doczytała? 3 1,5l BUTELKI
    W Hurg. kosztuja 6 funtów czyli 4 zł. Bylem w paru na objeździe i w
    Empire na pobycie i zawsze alkohole podaja w jakis drinkach nigdy w
    oryginalnych bytelkach.O twoich alkoholowych upodobaniach to lepiej
    nie pisz wiecej - mozna..... Ja preferuję czuste alkohole - bez
    dodatkow. Ale to taka dyskusja jak z all czy hb.Wiele spełnia te
    oczekiwania ale maja PRZEWAŻNIE, dobry notowania. A ile to jest
    przeważnie? To prawda ,że nie jestem hotelowym hłopakiem i nie mam
    sie co równac z hotelowa panią. wp2007
  • trevally 19.11.07, 15:59
    Ale co Ty chłopie chcesz udowodnić?

    Wyższość HB nad AI?

    Wszyscy już wiemy że w Twojej opinii HB jest wystarczające, dzięki
    za wypowiedź w tej sprawie. Kilka innych osób jest zdania
    odmiennego, wolą AI.

    I co, jest o co kopie kruszyć? Każdy wybiera co mu lepiej pasuje,
    mamy wolność i demokrację ;-)



  • wp2007 19.11.07, 16:07
    Prowadze dyskusje z miriam a ty ni z gruszki nie z pietruszki
    wkładasz mi w usta cos czego nie powiedzialem. Jeżel drazni cie
    nasza rozmowa to po kiego czytasz nasze posty? Właśnie dlatego ,że
    mamy demokrację można przeczytać wypowiedzi zwolenników all i
    zwolennikow hb i samemu wyciągnąć wnioski . Prawda ,że to proste-
    wp2007
  • miriam_73 19.11.07, 18:41
    pamiętaj, że:

    1. wp ma zawsze rację
    2. jesli wp nie ma racji patrz pkt 1

    dokładnie tyle kolega chce powiedzieć i pomimo tego, że zaróno w poprzednim
    wątku jak i tutaj usiłuje "COŚ" udowodnić, to nie przyjmuje jakichkolwiek
    argumenytów typu, że nie każdy rozaptrzuje Alla w kategoriach "albo all albo
    wycieczki fakultatywne", "opłacalność", "all jest po to żeby sie nażreć 24 h na
    dobę".
    Biedak był raz w Egipcie w Hurgadzie i nie przyjmuje do wiadomości że w innych
    kurortach jego "prawdy objawione" niekoniecznie mają rację bytu ani tego, że dla
    niektórych istotą urlopu jest zdjęcie sobie z głowy WSZELKICH trosk, w tym także
    takich pierduł jak konieczność kupowania sobie napojów czy wybrania sie na
    jedzenie "gdzieś". Nie rozumie i nie przyjmuje do wiadomości cudzych definicji
    komfortu i wypoczynku. Nie potrafi zaakcepotwac tego, że ktoś może odczuwac
    potrzebę zjedzenia lunchu czy wrzucenia czegos na ząb w środku nocy po długiej
    podróży. BO ON NIE MIAŁ/MA.
    --
    Moje Podróże
    community.webshots.com/user/miriam_1973/albums/most-recent
  • wp2007 19.11.07, 19:23
    1. Jeżeli wp 2007 cos sie podoba a cos nie ,to pisze o tym na forum
    i nie przekonają go argumenciki pani miriam .Równia dobrze twoje
    pytanie mozna odwrócic w twoją strone , że miriam chce COŚ KOMUS
    udowodniĆ.To prawda ,że nie należe do najzamozniejszych ludzi w tym
    kraju ale nazywanie mnie / to pikus / ale tysiące wczasowiczow p
    [rzebywających w Hurgardzie- BIEDAKAMI - czy paniusia sie zbytnio
    nie zagalopowała. Pieniadze to mają ci którzy o nich nie mowia w
    przeciwienstwie do tych co sie chwala swoim bogactwem. Twoją jedyna
    TROSKĄ wynikajacą z twoich postów to żarcie , picie o kazdej porze
    dnia i nocy. Czy uwazasz ,że wszyscy maja takie wakacyjne priorytety
    jak ty? wątpię. Mój komfort to wybieranie w kązdym momencie jaki mi
    sie podoba knajpy a w tej knajpie dania z menu a nie grzebanie w
    przebranych brytwankach , które niewiadomo ile czekaja na
    STROSKANEGO. Ja nie mialem all poniewaz nie chcialem i uwazam / a
    mam takie prawo - którego chce pozbawić mnie miriam / że spędzanie
    wakacji w sposób jaki ja spędzam i zapewne nie tylko ja NIE WYMAGA
    wykupywania opcji all. ON, ON ,ON -WP2007
  • pathfinder.1 19.11.07, 09:22
    Witam
    ja podobnie jak colin1974 nigdy wcześniej nie byłem na wczasach z
    ALL, zresztą zawsze jeździłem na własną rękę (Greja, Hiszpania itp)
    Teraz dopiero moi rodzice prztłumaczyli mi że jadąc na
    zorganizowanie wczasy tak jak teraz do Egiptowa opcja ALL to
    prawdziwy urlop :)) I nie uważam by było to hotelowe więzienie a
    normalny urlop (Prawdziwy) :))
    Pzdr
  • rav107 19.11.07, 10:09
    Popełniłęś dwa błedy w rozumowaniu:

    - po pierwsze ograniczyłeś All Inclusice do jedzenia, tymczasem dla
    wielu osób (dla mnie i moich znajomych) celem wykupienia All
    Inclusive były napoje alkoholowe. Wiadomo że jeżeli jedzie się na
    takie wakacje w paczce znajomych, to wypija się podcas dwóch tygodni
    dziesiątki litrów piwa, dzisiątki drinków itp., i gdyby się chciało
    za to płacić normalne ceny, to dopiero wakacje wyszły by drogo. A
    tak - można korzystać z open baru bez ograniczeń, no prawie bez, bo
    trochę wkurzające było to że o północy All Inclusive już się
    kończył...

    - po drugie nie ma takich różnic w cenach o jakich piszesz. Jechałem
    do Egiptu z opcją All w minione wakacje i różnica pomiędzy opcją HB
    i All Inclusive to było bodajże 400 PLN (przy cenie wycieczki w
    granicach 2.500-3.000)
  • wp2007 19.11.07, 11:25
    Moim zdaniem nie popelnilem żadnego błedu. Nie nalezę do ludzi
    którzy spędzają urlop prz hotelowym stoliku suto zastawionym
    alkoholem/ niewiadomego pochodzenia/. Ale ty oczywiście masz racje ,
    jeżeli lubisz w ten sposob spędzac urlop to tylko i wyłącznie all.
    400zl to 150 dol, a to ze cztery fakultety albo jeden
    objazdowy.wp2007
  • trevally 19.11.07, 11:32
    wp2007 zrozum że część ludzi ceni sobie wygodę bardziej niż twardą
    walutę i nie należy ich za to potępiać ;-) I nie dotyczy to
    wyłącznie miłośników wysokoprocentowych trunków ;-)

    Jeżeli masz wybór ALBO all inclusive ALBO fakultety, to Twoje
    podejście jest zrozumiałe, nie odsądzaj jednak od czci i wiary tych,
    którzy mogą i wolą zapłacić za all inclusive ORAZ fakultety
  • rav107 19.11.07, 11:51
    trevally napisał:
    > wp2007 zrozum że część ludzi ceni sobie wygodę bardziej niż twardą
    > walutę i nie należy ich za to potępiać ;-) I nie dotyczy to
    > wyłącznie miłośników wysokoprocentowych trunków ;-)
    >
    > Jeżeli masz wybór ALBO all inclusive ALBO fakultety, to Twoje
    > podejście jest zrozumiałe, nie odsądzaj jednak od czci i wiary
    tych,
    > którzy mogą i wolą zapłacić za all inclusive ORAZ fakultety

    A to jest akurat prawda, gdybym musiał wybierać na zasadzie albo-
    albo, to raczej na pewno All Inclusive nie byłoby priorytetem,
    zwłaszcza że w tym roku po raz pierwszy skorzystałem z takiej opcji,
    z wcześniej były albo wyjazdy na własną rękę, albo HB. Ale póki nie
    muszę wybierać, nie widzę powodu dlaczego nie zafundować sobie tej
    odrobiny all-inclusivovego komfortu. Zwłąszcza że wiem że gdybym nie
    miał AI, to wydałby co najmniej tyle samo albo i więcej na jedzenie
    i napoje...
  • wp2007 19.11.07, 12:09
    Ależ ja nieśmiałby nikogo potępiać , odsądzać od czci i wiary za to
    że wykupuje all. Jego wczasy , jego pieniadze - przedstawiam tylko
    inny punkt widzenia jako zwolennik hb.wp2007
  • rav107 19.11.07, 11:40
    wp2007 napisał:
    > Moim zdaniem nie popelnilem żadnego błedu. Nie nalezę do ludzi
    > którzy spędzają urlop prz hotelowym stoliku suto zastawionym
    > alkoholem/ niewiadomego pochodzenia/. Ale ty oczywiście masz
    racje ,
    > jeżeli lubisz w ten sposob spędzac urlop to tylko i wyłącznie all.
    > 400zl to 150 dol, a to ze cztery fakultety albo jeden
    > objazdowy.wp2007

    To nie tak że ja lubię czynie lubię tak spędzać urlop, wszystko
    zależy z kim, gdzie i w jakiej formie się jedzie. Wiadomo że jeżeli
    jedzie na wakacje kilkoro młodych ludzi, to chcą nie tylko zwiedzać,
    ale też się pobawić. Parę zimnych piw na gorącej plaży i parę
    drinków na wieczornej imprezie to jeszcze trudno nazwać "spędzaniem
    urlopu przy suto zastawionym stole" ;)
  • ewano2 19.11.07, 13:23
    Wszystko zależy od hotelu, okolicy i tego jak lubisz spędzać urlop...
    Ja osobiście nie lubię siedzieć w hotelu, nawet na kolacje lubię iść
    do miasta i zjeść jakieś dobre owoce morza na przykład (w Polsce
    tego nie ma, w hotelu.. hmm... róznie to bywa...), więc dla mnie
    optymalne byłoby w ogóle BB!!
    Ale jak ktoś lubi siedzieć w hotelu, na plaży albo nad basenem i nie
    ma ochoty faktycznie nigdzie się ruszać... To All jest najlepszym
    wyborem. O urlopie z dzieckiem nie piszę, bo tu wiadomo, że raczej
    All..
  • amon-re 19.11.07, 16:29
    polirinia napisała:

    > czekać godzinę na głupiego drinka zamiast sobie w sklepie
    > wolnocłowym kupić butelkę, w zwyczajnum sklepie sok i owoce albo
    > posiedzieć w barze hotelowym, czy na zewnątrz.
    My z żoną zasadniczo jeździmy do Egiptu z ALL po to żeby nie
    trzeźwieć zanadto. Wolnocłowy odpada - za dużo trzeba by nosić :-)

    > nie wuobrażam sobie, żebym w ciągu 2 tygodni przejadła i przepiła
    2
    > tys. zł.
    Różnica między HB i ALL to nie 2 tys. zł. Zapewniam Cię że można ją
    przepić i przejeść w 2 dni :-)))))
    --
    Największa stajenna ranga nie zmieni osła w mustanga...
  • wojtek37k 19.11.07, 21:46
    Wszyscy przeciwnicy All rozpisujący sie na tym wątku , widzę że z
    All niekorzystali , natomiast są najżarliwszymi dyskutantami w tej
    sprawie . Ja od 6 lat wyjeżdżam z All i nie zamieniłbym tej opcji z
    powrotem na HB . Wyjeżdzając do Egipu , jadę tam przede wszystkim
    nurkować , więc w hotelu mało przebywam , alkocholu nienadużywam bo
    nurkując poprostu nie mogę , ale z komfortu opcji All trudno mi
    zrezygnować . Z nurkowania wracam często zmęczony , spocony .
    Prysznic , kąpiel w basenie w słodkiej wodzie i uzupelnienie płynów
    w barze hotelowym to dla mnie czynności po powrocie do hotelu
    obowiązkowe , nie chce mi się latać po sklepach za napojami z
    prostej przyczyny , wybieram hotelu ciut wyższej kategorii i w miarę
    nowe , a takie są zdala od centrum , czyli sklepów itd.
    Stwierdzaniom przez niektórych tutaj gloszonym , że All w
    jakikolwiek sposób wiąże mnie z hotelem to bzdura , połowę kolacji w
    trakcie wyjazdu zjadam poza hotelem , obiady w hotelu to żadkość w
    moim przypadku , ale ten czas który spędzam w hotelu , chcę spędzić
    w konforcie i tyle . Kolejny argument że all to plastikowe kubeczki
    i byle jakie piwo , to duże nadużycie . Tak All wygląda w hotelach
    niższej kategorii . Ja w Egipcie np. w hotelu Palm Beach w HRG ,
    dostawałem piwo i niektore napoje wręcz butelkowane do ręki , a nie
    jakiś 0,2l plastikowy kubeczek . Tym którzy piszą o All
    niepochlebnie ,mając doświadczenie z "resortu" *** HB leżącego
    pośrodku arabskiego Dahar w HRG , radzę mniej zjadliwości w
    wypowiedziach , podstawowym powodem rady jest ich brak doświadczenia
    odnośnie opcji All . Piszą to co im się wydaje , ale niepoparte jest
    to żadnym własnym doświadczeniem z dobrym hotelem , z dobrą opcją
    All .
    Co zrobić będąc na plaży , gdy zachce się pić ? Ja idę do baru na
    plaży i dostaję zimne piwo lub inny zimny napój chłodzący ,
    niektórzy jednak nie lubią najprostszych rozwiązań i Ci
    niezrozumieją tego co napisałem i pewnie będą polemizować .

    Pozdrawiam Wojtek
  • moonbeauty 20.11.07, 00:37
    Jeżeli ktoś nie nurkuje, nie pływa, nie uprawia innych sportów, a
    codziennie chce wybrać się "na miasto", chce jadać w lokalach na
    mieście itd - wybiera HB i jest zadowolony bo to odpowiada jego
    preferencjom.

    Ktoś kto spędza dużo czasu "w wodzie" (kto pływa ten doskonale wie
    jak jest się potem głodnym!), nie chce codziennie wybierać się na
    spacer po mieście i jadać w lokalnych knajpkach, wybiera hotele
    położone daleko od centrum miasta i sklepów, jedzie z małymi
    dziećmi - wybiera all i jest zadowolony :)

    Nie rozumiem po co Wam te spory bo przecież kwestia co jest lepsze:
    all czy hb zawsze pozostanie nierozstrzygnięta, bo każdy z
    Was ma swoje argumenty i swoje PREFERENCJE!
  • ewano2 20.11.07, 09:17
    No ja akurat porównuję na podstawie doświadczeń z resortów 4* w
    Sharmie i Dahab... NIE WARTO
  • wp2007 20.11.07, 09:26
    Masz swoje hobby i w tym celu jeździsz do Egiptu. O.K. Ale nie
    wszyscy / np ja/ lubią nurkować i spędzac czas nad morzem lub w
    morzu. Ty lubisz morze a ja lubie miasto.Co do hoteli z najwyzszej
    pólki to nie bede sie wypowiadał- nie bylem , natomiast widzialem
    jak wyglada all w Empire Triton i tak go opisuje.Co robie jak chce
    mi sie pic - kupuje picie w najblizszym sklepie , knajpie lub
    hotelowym barze albo sięgam do załadowanej lodówki. Nie sądze ,żeby
    w tym było cos skomplikowanego. Rozumiem ,że jako plazowicz i nurek
    wolisz hotelowa opcje all a potrafisz zrozumieć Johnny Waalkera?
    Rowniez pozdrawiam wp2007
  • wojtek37k 20.11.07, 18:42
    Ktoś odpowiedział za mnie lecz został wycięty , więc pofatyguję się
    osobiście .

    To co napisalem w swojej wypowiedzi jednaznacznie sugeruje , że
    zdecydowaną większą czasu spędzam poza hotelem i tak jest przez
    zdecydowaną większość mojego urlopu , nie spędzam czasu na plaży ,
    snurkując przy rafach , lecz codziennie wypływam z portu łodzią i
    płynę b. daleko od hotelu , teraz jeśli łaska proszę spojrzeć na
    jaki temat piszemy , dla ulatwienia dodam że jest to tytuł
    pierwszego wątku , mam nadzieję , że jak na razie wszystko jasne . W
    odpowiedzi właśnie na główny wątek tego forum stwierdzam , że
    wykupuję opcję All i nie jestem "uwięziony" w hotelu , nie piję cały
    dzień alkocholu , zaznaczam , że abstynentem nie jestem , o czym
    można się nieraz przekonać , pod warunkiem , że następnego dnia nie
    nuruję , nie siędzę cały dzień w barach i restauracjach hotelowych ,
    jedząc posiłki głowne i przekąski , często jadam na mieście i
    niezaprzątam sobie głowy , czy pieniądze jakie wydałem dodatkowo na
    all , zwrócą mi się w jakikolwiek sposób , czy to jedząc , czy
    pijąc . Wykupuję all dla komfortu własnego i mojej rodziny jeśli mi
    towarzyszy. Każdy wypoczywa jak chce i za ile może , ale nikt może
    stwierdzać że all jest gorsze od HB , jest wprost odwrotnie . Użyję
    analogii : każdy chyba kierowca bez względu na stan finansów , zdaje
    sobie sprawę , że fiat i mercedes to dwa różne samochody i bez sensu
    jest pisanie który jest lepszy , każdy to wie , ale oba służą do
    tego samego , do wożenia za przeproszeniem dupy .
    Nikt nie ma prawa pisać na forum oczywiście , że jak ktoś jedzie
    skromniej na wakacje , to ma kiepskie wakacje bo tanio . Nikt
    również nie ma prawa pisać kto spędza skromne wakacje , bo na takie
    go stać , że all jest złe , że all zamyka w hotelu , że mając all to
    trzeba to przejeść albo przepić , musicie sobie wyobrazić , że są
    inne powody wykupowania opcji all - komfort i wygoda . To np.
    odróżnia wspomnianego mercedesa od fiata .

    Przy okazji odpowiem jednej osobie , na jeszcze jedno pytanie .
    Rozumiem co to jest Johnny Waallkera , jest podobnie paskudny jak
    Johny Walker , to wprost okropna marka mieszanej whisky (Johny
    Walker) którą da radę pić tylko na sposób polski z colą .Ja piję
    whisky czystą bez lodu , taka jest najlepsza , jeśli życzysz to na
    innym forum mogę Ci coś napisać o tym alkocholu.

    Pozdrawiam Wojtek


  • elsalvador1 20.11.07, 18:51
    I mam nadzieję,iż ten temat zamkniesz tą puentą bo robi się
    nieciekawie.Pozdrawiam.Sali.
  • wp2007 20.11.07, 11:27
    Miriam napisała - BIEDACZKU - raz byłeś w Egipcie/ no tak - biedny
    moze bys tylko raz / w Hurg / która jest o kilkadziesiąt procent
    tańsza niz Shram/ i nie przyjmujesz do wiedomosci że moje
    preferencje all - to jedyny mozliwy sposób na wakacje. To sa moje
    kłamstwa.Jeżeli uwazasz ,że masz racje to po kiego głupio sie
    tłumaczysz? Ponoć tylko winni sie tłumaczą.A gdybys była choc ciut
    obiektywna to przytoczyła bys też wypowiedzi zwolennikow hb i bb.
    Ale PRAWDA MOŻE BYC TYLKO JEDNA i niekoniecznie OBJAWIONA. A co cie
    obchodzi co człowiek robi w wolnym czasie ? Czy twoje pojecie
    komfortu musi byc akceptowalne dla wszystkich? Czy ktos kto ma na to
    ochote nie moze chodzic po miesci ,włuczyć sie po ciemnych zaukach,
    odwiedzac knajpy ,sklepy i robic w nich zakupy? Czyżby skrzywienie
    zawodowe? PROSZE WYCIECZKI IDZIEMY TU I TAM I PROSZĘ SIE NIE ODDALAC?
    Jezeli bylas kiedykolwiek w Egipcie to wiesz ,że nikt nie musi
    szukac miejsca żeby zjeść jakikolwiek posiłek. Wchodzisz na
    stołówke , pokazujesz numerek / ty obrożę/ i kelner wskazuje ci
    wolny stolik . Wiec dlaczego rozsiewasz bzdury? Chcesz
    powiedziec ,że hb i bb czekają w kolejce do żarcia? Wiesz zaczyna
    ci brakowac merytorycznych argumentów i gubiac sie piszesz coraz
    wieksze bzdUry. ŻENUA. WP2007
  • trevally 20.11.07, 11:55
    ŻENUA to jest jak Polacy są niemal jedyną nacją w hotelu noszącą
    żarcie i picie w reklamówkach co wieczór ze spożywczaka i
    zamawiający jedną herbatę na troje przy kolacji (zamierzona
    przesada). W jakim by to kraju nie było i w jakim hotelu. Miałem to
    okazje obserwować wielokrotnie, ostatnio na Kos. Kelnerka naprawdę
    się zdziwiła że bierzemy odpłatnie dobre wino do kolacji, twierdząc
    że Polacy to z reguły tylko mineralna zamawiają ... Upewniała się
    jeszcze czy na pewno z Polski jesteśmy ... Na basenie codziennie
    serwowano odpłatny pyszny lunch z grilla, i podczas gdy wszystkie
    nacje kupowały sobie coś na ząb, nasi wyciągali buły z relamówek hehe
    Traumatyczne przeżycia dosyć ...
  • wp2007 20.11.07, 12:11
    Myślę ,ze każdy w miare rozsądny człowiek przyzna ci racje.Z
    wnoszeniem picia na stołówke to odwieczny problem naszych rodakow.W
    Tunezji byłem kiedyś świadkiem jak rodacy przyniesli na stołówke
    swoje picie. Na uwage kelnera ,że to niestosowne zaczęli sie drzec
    dopoki jeden z kolesiow nie dostal od araba w dziób. Pokazowka
    zadziałala.Z racji tego ,że zawsze kupuje hb -to do kolacji/ o ile
    zdążę/ zamawiam to na co mam ochote. W hotelowych pokojach sa
    lodówki i ewentualne łakocie czy napoje są w nich do przyjęcia.
    Miszkasz na ktoryms tam pietrze hotelu i rezerwa musi byś.Co do
    plazy - bułka z reklamowki to oczywiście żenada ale np. mars ,
    snickers, czy price polo - czemu nie.Ale ogólnie to sie z toba
    oczywiście zgadzam.wp2007
  • elsalvador1 20.11.07, 17:15
    Powiedział co wiedział.Buchahahaha...no proszę,byłeś w Tunezji,ale
    jazda !!!
  • pinballer 24.11.07, 03:18
    W Egipcie zawsze bierzemy All - bez względu czy będziemy 2/3 urlopu nurkować czy
    nie - po prostu dla wygody (dużych różnic w cenie nie ma). Jeżeli jeżdzimy do
    krajów ,które mamy zamiar zwiedzać (ale meiszkać w 1 hotelu ) to HB - bo rano
    śniadanko i w trasę powrót wieczorem na kolację. A co do picia... znamy takich
    co i 5 kPLN przepiją podczas urlopu :-)))- ale siedzą głownie w hotelu i im
    "wisi" nawet w jakim krajui mieście przebywają - zależy co kto lubi.
  • polirinia 27.11.07, 00:09
    jeżeli chodzi o różnice w cenie, to opowiem historyjkę, która
    powtórzyła się niespodziewanie kolejny raz w samolocie w drodze
    powrotnej do Warszawy i to skłoniło mnie do zadania pytania: nadęta
    parka, rękawy podciągnięte do ramion, tak, żeby nikomu nie umknęła
    opaska na nadgarstku, rozpoczyna się ględzenie jak to zapłacili, ile
    czekają na drinki, ile dopłacaja za normalne alkohole, jakie
    beznadziejne resztki z kolacji dostają w środku nocy, oczywiście
    zimne i oczywiście czekają i czekają, to temat niezmienny, to przez
    nią siedzą w hotelu, to przez niego nie korzystają z tego, za co
    zapłacili.
    wydawałoby się normalni ludzie wracają z urlopu, ale jednak
    nadąsani, niezadowoleni, nadęci, sarkastyczni, upierdliwi, pół drogi
    się wykłócają. widziałam to kolejny raz wracając z Sharmu. ostatnio
    zapytałam, ile zapłacili za te swoje zmarnowane wakacje-okazało się,
    że za jedną osobę tyle samo, ile my za dwie, różnica poza ceną taka,
    że my siedzimy przytuleni, zadowoleni i szczęśliwi i nie musimy
    nikomu niczego pokazywać.
    niezależnie od czasu i miejsca niczego nigdy bez opcji all inclusive
    nam nie zabrakło. argumenty za all okazały się bardziej mizerne niż
    zabawne.
    AI mam w swoim domu, a świat zwiedzam i poznaję, zakupy w miejcsowym
    sklepie nie uwłaczają mej polskiej godności


  • slonkoq 27.11.07, 09:54
    >a świat zwiedzam i poznaję, zakupy w miejcsowym
    > sklepie nie uwłaczają mej polskiej godności

    nawet to, ze musisz je potem spożyć pod sklepem bo nie można ich oficjalnie
    wnieść do hotelu....?

    Uważam Twój wątek za prowokacyjny, nie można bowiem oceniać czegoś o czym
    usłyszało się od dwóch zmanierowanych i niezadowolonych osób bez dokładnej
    znajomości tematu.
    Ponadto przypuszczam, że podróżujesz bez dzieci i nie musisz co piętnaście minut
    dawać im coś do picia, jedzenia etc.

    Reasumują, każdy wybiera to co lubi i to co potrzebuje a cała dyskusja co jest
    lepsze jest nic nie wnoszącą wymianą zdań.
    pozdr.
  • ewano2 27.11.07, 13:09
    Nie masz racji, bo jest wiele osób, które nie wie na co może się
    narazić wykupując egipskie All Inclusive, tak jak to było w moim
    przypadku kiedy jechałam tam pierwszy raz. Papierowe kubki (alkohol
    podany w takowym smakuje doprawdy wyśmienicie!), woda na kubki
    (nawet mając AI kupowałam na mieście w butelkach, jak chcę umyć zęby
    nie zamierzam co chwilę latać do baru po nowy kubeczke wypełniony do
    połowy, i to nawet nie mam pewności czym!), dzikie kolejki (jakoś
    jak miałam HB to obsługiwali mnie natychmiast, ci z AI musieli
    czekac, bo oni już zapłacili - egipskie myślenie) itp. itd. I
    przeważnie faktycznie po takim AI można z urlopu wrócić wkurzonym
    jak w/w para, nie po to wydaje się więcej pieniędzy żeby większość
    czasu spędzac w kolejkach, albo pić drinki w plastiku!
    Nigdy więcej!
  • mikani 27.11.07, 15:50
    Byłam dwa razy miałam wykupioną opcje all.Kolejki są tam gdzie
    automaty z napojami stoją za barem i obsługują je kelnerzy wszystko
    zalezy od hotelu.Tam gdzie sa ustawione tak ze samemu można sobie
    podejść nie było zadnego problemu do baru stało się tylko po coś
    mocniejszego uważam ze tak jest napewno lepiej.A jeśli chodzi o
    historie co robią nasi rodacy to mam taką którą obserwowałam przez
    dwa tyg reszłego roku. Starsze małżenstwo z dorastającą córką miało
    wykupione hb na sniadanie chodzili ok godz 7 30 następnie na 2
    sniadanie chodzili ok 10 swoją obiadokolacje rozpoczynali o godz 18
    po czym na kolacje szli na ok godz 21. z każdego z tych posilków
    wychodzili z dodatkowa reklamówką jedzenia głównie bułki z jakimś
    dodatkiem,robili tak ponieważ nie było zadnych problemów z
    wynoszeniem jedzenia z restauracji.Lezaki zajmowali tylko przy
    mniejszym basenie przy którym nie było baru,zeby przypadkiem córka
    nie chciała aby cos jej kupić ta sama sytuacja była z wychodzeniem
    na miasto albo wycieczkami.Nie osądzam tych ludzi fakt jest taki ze
    polak mimo wszystko bez róznićy czy wykupi all czy hb zachowuje się
    jakby przyjechał z buszu i wszystko za co zapłacił musi wykorzystać
    dwukrotnie zeby nie był stratny.Sprzeczki na temat tych dwóch opcji
    nic nie dają.wydaje mi się ze samo stwierdzenie ze jest sie
    niewolnikiem hotelu swiadczy własnie o tym w jaki sposób ta osoba by
    to wszystko wykorzystała.Dla mnie all to wygoda chodzenia bez
    portfela, komfort psychiczny ze bez róznicy o której wstane czy
    wróce do hotelu zawsze mogę coś zjesc czy wypić,chociąz na urlopie
    mogę się odstresować i o nic się nie martwić. I w zaden sposób nie
    robi to ze mnie niewolnika w hotelu
  • bk231172 27.11.07, 17:57
    Święta racja. Ja byłam w tym roku w Egipcie 5 razy. 3 razy bez sensu
    wykupiłam opcję all incl z której w ogóle nie skorzystałam. Przede
    wszystkim było tak gorąco że wystarczył mi tylko 1 posiłek dziennie
    a w barze hotelowym i tak piłam alkohole importowane bo oprócz piwa
    nic innego tam się nie dało pić.
  • polirinia 27.11.07, 23:42
    dziękuję za odpowiedzi.
    osobiście liczyłam na to, że ktoś mnie przekona podając rozsądne
    argumenty. żer w nocy, żer po wyjściu z wody, żer po wycieczce mnie
    nie przekonały, nie mam zamiaru sterczeć przy jednej rafce i po
    każdym wynurzeniu się nażreć i nachlać. sorry, ale chciałam się
    mylić, niestety sharm nie jest miejscem, w którym chce się moczyć
    przez dwa tygodnie tyłek przy jednej rafce, płacic za to krocie
    biegnąc w środku dnia przez pół kurortu na mizerny lunch, kanapkę,
    drink, na który się czeka i czeka i czeka.
    kolejny raz zmontowaliśmy fajną ekipę, świetne wieczory,
    zaprzyjaźniona obsługa w hotelu.
    ALL INCLUSIVE dla leni i alkoholików,
  • cairo7 28.11.07, 02:47
    I pomyśleć ,że dla takiej bałwanicy tyle ludzi wypruwało sobie żyły,żeby
    udowodnić wyższość Swiąt Wielkiej Nocy nad Swiętami Bożego Narodzenia.....pusty
    smiech mnie ogarnia na ten błyskotliwy wniosek...pomijam stek inwektyw cisnących
    się na usta...aż wypiję... i poleniuchuję już 6.12...na plaży...all in ...tym
    razem:)
  • malena.m 28.11.07, 09:05
    Droga Polrinio, twoje wypowiedzi świadczą tylko o Twym twardogłowym
    podejściu do życia - w stylu "moje i tak na wierzchu, i nic mnie nie
    przekona, bo wiem lepiej". Po co zakładałaś ten wątek, skoro nie
    chodziło Ci o konstruktywne wypowiedzi forumowiczów?
    Czyżby sposób na leczenie kompleksów?
    Lekceważenie zaś wielu osób, którym chciało się wypowiedziec w
    odzewie na Twój post pokazuje nam Twój poziom mentalny i kultury.
    Mała rada: NIE ZAKŁADAJ WIĘCEJ WĄTKÓW, BO I TAK NIKOMU JUŻ NIE
    BĘDZIE CHCIAŁO SIĘ Z TOBĄ DYSKUTOWAC.
    Zrób to proszę dla higieny umysłowej swojej jak i osób, które Ci
    odpowiadały.
    --
    Im lepiej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta...
  • amon-re 28.11.07, 13:01
    polirinia napisała:

    > ALL INCLUSIVE dla leni i alkoholików,
    Bywają tez tacy którzy zachrzaniają codziennie po 14 godzin,
    dodatkowo mają małe dzieci i chcieliby chociaż tydzień w roku
    poleżeć nic nie robiąc pochlapać się z dzieciakami w morzu i złapać
    trochę dystansu do życia.
    ... oczywiście każdy mierzy swoją miarą ...

    --
    Największa stajenna ranga nie zmieni osła w mustanga...
  • wojtek37k 28.11.07, 18:43
    Dzięki , podsumowanie super , trafilaś BEZPOŚREDNIO w sedno
    problemu .

    Pozdrawiam Wojtek
  • little_sister 28.11.07, 23:28
    Tym postem pokazujesz swoje prawdziwe "ja" i swój rzeczywisty "poziom". Mam
    nadzieję że jeżeli ktokolwiek zamierzał jeszcze z tobą dyskutować to po takim
    tekście będzie wiedział, że szkoda czasu.
    A all może służyć choćby temu, żeby wypocząć po pracy po kilkanaście godzin
    dziennie przez długie tygodnie. Temu żeby sobie zaplanować czas, bez stresu,
    ograniczeń i jakichkolwiek obciążeń. Wyobraź sobie że są ludzie dla których
    kwestia wyboru "all" i wycieczek fakultatywnych nie jest kwestią albo-albo.
    bez poważania: anonimowy leń-alkoholik
  • trevally 29.11.07, 14:38
    little_sister napisała:

    >Wyobraź sobie że są ludzie dla których
    > kwestia wyboru "all" i wycieczek fakultatywnych nie jest kwestią
    > albo-albo.
    > bez poważania: anonimowy leń-alkoholik

    Z przyjemnością dołaczam się do grona anonimowych leni-alkoholików ;-
    )

    Gdybym w trakcie mojego ostatniego trzytygodniowego pobytu w Sharm
    nie miał AI, czym różniłby się on od normalnego życia w Warszawie?

    Ciągle bym biegał na zakupy hehe. Przepraszam, ale nie umiem przeżyć
    na jednym posiłku i importowanej gorzale jak tu jedna z forumowiczek
    pisze, ani na dwóch posiłkach w ramach HB też nie bardzo. Może tak
    można i żyć 7 dni, szczególnie gdy źle znosi się upały, ale zupełnie
    co innego gdy jest się dni 21, upał nie doskwiera i apetyt
    dopisuje :-) Potrafię za to w Egipcie wytrąbić 4-5 litrów Baraki
    dziennie, drugie tyle dudli rodzina, nie wyobrażam wiec sobie
    noszenia 8-10 litrów wody dzień w dzień ze sklepu przez trzy
    tygodnie.

    Dodam jeszcze że przez 21 dni w ramach LENISTWA wykonałem
    kilkanaście nurkowań i zrobiłem około 700 zdjęć pod wodą,
    przesnurkowałem średnio 4-6 godzin każdego dnia bez nurkowań i
    wycieczek, odwiedziłem Kair, Jerozolimę, Petrę i kilka innnych
    miejsc. W ramach ALKOHOLIZMU natomiast, poza winem do lunchu i
    kolacji, w ramach AI nie wypiłem ANI JEDNEGO kieliszka alkoholu.

    Pomimo to nie uważam abym przepłacił, stracił kasę, nie wykorzystał
    tego za co zapłaciłem, itp. itd. etc.

    Radzę zatem zachować więcej tolerancji i zrozumienia że nie ma
    jednej obowiązującej wizji spędzania urlopu. Udowadnianie komuś iż
    ma się lepszą receptę na czyjeś udane wakacje niż sam zainteresowany
    jest równie nietaktowne jak bezprzedmiotowe.

  • ewano2 29.11.07, 15:00
    Trevally, to co piszesz jest przerażające...Podążając Twoim
    porównaniem - czym wobec tego różnią się Twoje wakacje w Sharm od
    pobytu w Hotelu Gołębiewski na Mazurach na przykład???
    Nie przyszło Ci, jak widzę, do głowy, że można po prostu wychodzić z
    hotelu i jadać w fantastycznych knajpkach z pysznym jedzeniem,
    których pełno na Synaju akurat!! Ja to uwielbiam, jak i moi
    przyjaciele. Zawsze żałujemy, że nie ma w Egipcie opcji BB, bo i tak
    na dwa tygodnie pobytu jedliśmy w hotelu może 2 razy....

    Przeraziła mnie Twoja wypowiedź... Ludzie, jeździcie do innego kraju
    i nawet nie macie ochoty poznać choć trochę jego kultury, na którą
    składa się również kultura kulinarna... Jak jedziecie do Grecji, to
    też nie chodzicice po tawernach, tylko ograniczacie się do kuchni
    hotelowej???
    Straszne....
  • cairo7 29.11.07, 15:19
    Takkk,masz rację Ewano-przecież wszyscy wiedzą ,że rafa koralowa na mazurskich
    jeziorach jest sto razy lepsza jak w Morzu Czerwonym....tyle w Tobie jadu co
    głupoty...buziaczki:)
  • ewano2 29.11.07, 15:21
    I wzajemnie, niestety (a jadu nawet więcej), bo widzę że NIC nie
    zrozumiałeś z mojego posta....
  • jarecki946 30.11.07, 17:34
    niestety tylko Ty jedyna siebie rozumiesz o najmądrzejsza
    jaśniepani..
  • derduch 29.11.07, 15:25
    A gdzie mam łazić? Ja tam jade się byczyć, chlać i kąpać w morzu, wszędzie byłem
    i wszystko zwiedzałem.
    Cairo leci do Egiptu 40 raz, co ma zwiedzać? Dla nas Egipt to takie Mazury,
    blisko tanio i ciepło na dodatek, wakacje to są gdzieś w miejscu Egzotycznym,
    Egipt dla mnie to teraz tylko resorty, dodam dobre resorty z doskonałym ALL.

    --
    Aaaaaa sprzedam duży fotelik samochodowy
    Biuro Ochrony Rządu
    Koledzy z Nowego Jorku mówią o Kaczyńskim...
  • ewano2 29.11.07, 15:32
    No to bierz All!! Ale dużo tracisz, jedzenie w knajpkach mają tam
    REWELACYJNE!!!!
    Zresztą taki podział pojawił się wyżej - kto siedzi tylko w hotelu
    ten bierze All...
  • derduch 29.11.07, 15:48
    Byłem w kilkudziesięciu knajpkach w Hurghadzie czy Sharm, zawsze jak jestem to
    idziemy sobie do takiej, tylko ja to już wszystko widziałem, próbowałem i znam,
    a Cairo to aż przesiąkł tym klimatem i żarciem.
    Nie będę pisał o sobie bo trudno mi liczyć, Krzysiek w tym roku jak podliczył to
    na 12 miesięcy 4 spędzi w sumie na plaży. Świadczy to o czymś?

    --
    Aaaaaa sprzedam duży fotelik samochodowy
    Biuro Ochrony Rządu
    Koledzy z Nowego Jorku mówią o Kaczyńskim...
  • cairo7 29.11.07, 15:52
    Sugerujesz Grzesiu,że "pachnę"jak knajpa rybna?:)
  • derduch 29.11.07, 15:55
    Nie Krzysiu, jak gorzelnia na pełnych obrotach :-)))

    A regionalna kuchnia to Viagra i Aspiryn Protect :-))))

    --
    Aaaaaa sprzedam duży fotelik samochodowy
    Biuro Ochrony Rządu
    Koledzy z Nowego Jorku mówią o Kaczyńskim...
  • ewano2 29.11.07, 15:53
    Powtarzam, bierzcie All!
    To forum jest w większości dla ludzi, którzy jadą na przykład
    pierwszy raz i pytają...
    Pochwalić się oczywiście też możesz, nikt Ci tego prawa nie odbiera,
    chłopcy tak mają przez całe życie, że czymś muszą.. ;-)
  • trevally 29.11.07, 15:40
    > Nie przyszło Ci, jak widzę, do głowy, że można po prostu wychodzić
    z
    > hotelu i jadać w fantastycznych knajpkach z pysznym jedzeniem,
    > których pełno na Synaju akurat!! Ja to uwielbiam, jak i moi
    > przyjaciele.

    Ewano, to Ty niestety nie rozumiesz.

    Posiadanie AI w żadnym stopniu NIE ZABRANIA mi jedzenia poza hotelem.

    Ty nie kupujesz AI bo wyjście na kolację poza hotel oznacza dla
    Ciebie zmarnowane na AI pieniądze.

    Ja wykupuję AI, a mimo to idę na frutti di mare na miasto, nie
    myśląc o tym, że właśnie na mojej niezjedzonej kolacji jakiś
    hotelarz czy biuro robi właśnie kokosy.
  • ewano2 29.11.07, 15:44
    No widzisz, a ja wolę te pieniądze przeznaczyć na coś innego, a nie
    na All z którego i tak nie będę korzystać... Na świecie jest tyle
    fajnych rzeczy do kupienia...
  • derduch 29.11.07, 15:53
    ewano2 napisała:

    > No widzisz, a ja wolę te pieniądze przeznaczyć na coś innego, a nie
    > na All z którego i tak nie będę korzystać... Na świecie jest tyle
    > fajnych rzeczy do kupienia...

    Do czasu, niestety tylko do czasu, w pewnym momencie nie ma na co wydawać, co
    mam każdego miesiąca TV zmieniać czy meble co roku? Samochód? W pewnym momencie
    to przestaje bawić i trzeba sobie obrać cel jakiś inny. Moim(naszym) są wyjazdy
    i byczenie się, zabawa i balangi na luzie. Proste, piękne i nie dobieram do tego
    ideologi.
    I wcale nie o Egipt tu chodzi, zdecydowanie wolę Dominikanę czy w ogóle Karaiby,
    problemem jest cholerna zmiana czasu i długość lotu.
    Mam nadzieje że już w przyszłym roku ruszy nowe królestwo baletów i wypoczynku
    czyli Gambia, będzie jakaś odmianka :-)

    --
    Aaaaaa sprzedam duży fotelik samochodowy
    Biuro Ochrony Rządu
    Koledzy z Nowego Jorku mówią o Kaczyńskim...
  • ewano2 29.11.07, 15:55
    No cóż.... Ja wtedy bym dała na jakieś hospicjum, albo dom dziecka,
    ale tu się chyba różnimy...
  • trevally 29.11.07, 16:01
    Dlaczego jesteś tak negatywnie nastawiona do świata i ludzi?

    Skad wiesz że on, czy ktokolwiek inny nie daje?

    Więcej pokory i wiary w ludzi, nawet w nieznośnego Derducha :-P
  • cairo7 29.11.07, 16:02
    Dlaczego tak zle myślisz o Derduszku??ja się założę,że chętnie adoptuje ze 2-3
    gambijskie sierotki...takie po 14 lat...:)
  • trevally 29.11.07, 16:03
    hmm, sporo będzie musiał wydać, leczenie AIDS nie należy do
    tanich ... :-(
  • derduch 29.11.07, 16:09
    Nie słuchaj Krzysia, nie gustuję w młodszych niż 17 lat. I nie strasz go AIDS bo
    nam chłop zejdzie :-)


    --
    Aaaaaa sprzedam duży fotelik samochodowy
    Biuro Ochrony Rządu
    Koledzy z Nowego Jorku mówią o Kaczyńskim...
  • derduch 29.11.07, 16:07
    ewano2 napisała:

    > No cóż.... Ja wtedy bym dała na jakieś hospicjum, albo dom dziecka,
    > ale tu się chyba różnimy...

    Tak, różnimy zdecydowanie. Mam sobie w sigu dac link kiedy komu ile dałem? To
    napiszesz że próżny jestem i się chwale. Masz powazny problem ze sobą skoro tak
    nisko oceniasz innych i wszędzie widzisz zło, drugi kaczyński normalnie!
    JA spotykam w większości wspaniałych i fajnych ludzi, pewnie dlatego że dobro do
    dobra ciągnie a zło do Ciebie, przemyśl swój stosunek do ludzi, nie myśl jak
    Polka tylko jak obywatelka normalnnego kraju. Przemawia przez Ciebie najgorsza
    choroba, POLSKOŚĆ się nazywa.

    --
    Aaaaaa sprzedam duży fotelik samochodowy
    Biuro Ochrony Rządu
    Koledzy z Nowego Jorku mówią o Kaczyńskim...
  • trevally 29.11.07, 16:17
    słyszałem że mówią na to kaczyzm, polskość to jednak zupełnie co
    innego

    polskość to między innymi godnie reprezentować swój kraj za granicą,
    nie robić z siebie dziada, nie wynosić żarcia ze stołówki "na
    później", nie kupować jednej mineralki na troje aby oszczędzić, nie
    taszczyć do hotelu siat z najtańszego supermarketu w promieniu 20
    kilometrów, nie traktować miejscowej obsługi jak niewolników jaśnie
    państwa turystów, nie jeździć na najtańsze wycieczki a potem pisać
    na forum jak to było paskudnie, nie nurkować z byle kim bo taniej a
    potem narzekać że było źle i najtrudniejsze oraz najmniej popularne -
    nie nawalać się jak meserszmit na oczach ludzi innej kultury w
    której jest to bardziej naganne niż w naszej ;-)
  • derduch 29.11.07, 16:20
    trevally napisał:

    ciach!

    Mądrego to i poczytać miło :-)

    --
    Aaaaaa sprzedam duży fotelik samochodowy
    Biuro Ochrony Rządu
    Koledzy z Nowego Jorku mówią o Kaczyńskim...
  • cairo7 29.11.07, 16:30
    No właśnie:)A w odpowiedzi na zarzuty,że nie dzielimy się z bliznimi-zakładamy z
    Derdim Fundację pomocy-Studentkom nimfomankom:)
  • trevally 29.11.07, 16:33
    niekoniecznie egipskim czy gambijskim ;-)

    ale muszą wiedzieć że jest to fundacja all inclusive hehe

    powodzenia Panowie ;-)
  • iberia.pl 30.11.07, 19:08
    ewano2 napisała:

    > No cóż.... Ja wtedy bym dała na jakieś hospicjum, albo dom
    dziecka, ale tu się chyba różnimy...

    a skad wiesz, ze On nie wspiera charytatywnie jakiejs instytucji???


    --
    www.fauna.rsl.pl/
    www.parkujesz-zdrapujesz.org/
    Moje rzekome miejsca pracy:Triada,Wizzair, Iberia Motor
    Company,Iberia Airlines,Google,Autocentrum,MPL Pyrzowice <MEGAROTFL>
  • marialech1 09.12.07, 10:40
    Moja droga.Tacy ludzie jak Ty,to powinni siedzieć przy piecu w
    bereciku.Jak może być w człowieku tyle nienawiści i braku
    tolerancji.Przeszłaś samą siebie ,a może i nie.Bierzemy zawsze opcje
    all i dużo przy tym zwiedzamy.Do hoteli ,w których byłam,nie było
    można wnosić napoji.Na miejscu,w hotelu, były sklepy i proponowano
    tam zakupy.Nie wspomnę o cenach w tych sklepach.Papierowych kubków
    nie widziałam na oczy.Moze miałam szczęście,ale staram sie korzystać
    z opini zamieszczonuch na forum.Oszczedzamy cały rok na wakacje i
    dlatego bierzemy opcje all.Z oszczędności.A leniem to może jesteś
    Ty,bo nie możesz dorobić tych 500 zl na osobę.I alkoholikiem
    prawdopodobnie też,bo potrzebujesz "mocnych"trunków i ekipe.Mnie
    wystarczy towarzystwo męża,ichniejszy dżin z tonikiem wolno
    sączony,zapach nagrzanego słońcem i wiatrem powietrza,ludzie snujący
    się wolno,zawsze mili i uśmichnięci......Ale nie widzę tam
    Ciebie.Pozdrawiam i do niezobaczenia .
  • olaczup 28.11.07, 19:04
    Stać mnie na all to i stać mnie na kolację mając all.
    I w nosie mam to, że mi przepada POSIłEK w hotelu.
    Interesuje mnie tylko to, że mogę się napic kiedy chce!!!
  • olaczup 28.11.07, 19:05
    napić = woda i kawa od 7 do 24.
    A tam tylko woda sie liczy.
  • cairo7 29.11.07, 03:09
    Co myslę,może ktos zdążył przeczytać przed wycięciem ...i z tego powodu nie chce
    mi się pisać na tym forum!Admin-tniesz co chcesz,a czasem ludzie naprawdę
    wkładają trochę serca w to co piszą....nadgorliwość gorsza od faszyzmu....i
    jeszcze żeby było wiadomo za co wycięte.Wal cały wątek będzie prościej:)
  • cle_oo 30.11.07, 13:08
    Najpierw napiszę, że obie formy wyżywieniowe przerabiałam……
    Zauważyłam, że zwolennicy HB piszą o oszczędności, więc kupowanie na
    terenie hotelu czegokolwiek mija się z celem bo tam jest drożej niż
    w sklepie. Mówicie o tym że mając all trzeba biegać do baru zbyt
    daleko, dla mnie to nie problem, ale jeżeli Wy chcecie napić się
    czegoś zimnego musicie iść do pokoju i wtedy nie jest za daleko?
    Jakoś mi jest zawsze bliżej do baru niż do pokoju:-)))Nie
    wspominając o tym, że najpierw trzeba to wszystko przynieść ze
    sklepu. A co zrobić jak hotel nie ma swojej plaży i turyści dowożeni
    są busikami? Skazani jesteśmy na ciepłą mineralną z plecaka. Jeśli
    chcemy coś zjeść, trzeba wyjść na miasto w upale, pół biedy jak
    hotel jest w centrum, ale jak trzeba gdzieś dojechać to już jest
    problem. Wiele osób wypowiada się że mając all nie przeszkadza im
    wyjść na miasto i zjeść to na co mają ochotę i ja tak robię. Nie
    osądzajcie nas że siedzimy tylko w hotelu po to żeby wykorzystać to
    za co zapłaciliśmy, może takie zdanie macie bo sami byście tak
    zrobili. Śmiać mi się chce jak nieraz ktoś pisze że w tym upale nie
    chce się jeść, a w następnym zdaniu wspomina o tym że był na
    wycieczce w Kairze, na safari, albo płynął statkiem i tam w cenie
    był lanch i co odstąpili go komuś? Nie zjedli? Nie....... piszą że
    było smaczne. Najlepiej wypróbować obie formy, życzę trafnych
    wyborów i miłych wakacji
    Leń i alkoholiczka cle_oo

    --
    z prochu powstałeś - uważaj
  • cairo7 30.11.07, 12:08
    A fuj Ty nuworyszu!:)
  • derduch 30.11.07, 12:14
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • cairo7 30.11.07, 12:23
    Nie chwal się!!!Wcale nie wyglądała na taką ciężką....:)
  • wojtek37k 30.11.07, 12:34
    Derduch , kurcze nie znamy się osobiście , ale czesto zaśmiewam się
    z twoich postów i dyskusji jakie tu urządzasz , tylko nie wiem , czy
    tym razem nie przesadziłeś . To , że ewano o wielu rzeczach nie ma
    pojęcia , a wydaje jej sie , że ma to fakt stwierdzony , ale trzymaj
    nerwy na wodzy , pokaż , że jesteś ponad pierdoły .
    Trochę przesadziłeś i pewnie jak ochłoniesz , może przyznasz mi
    rację .

    Pozdrawiam Wojtek
  • mikani 30.11.07, 16:24
    o kurcze szkada ze mojego posta tez skasowano a wsadziłam w niego
    tyle serca :-)rozmowa chyba zeszła z toru. a co do autorki tego
    teamtu ... ja tez chyba zaliczam się do leni i alkoholików,choć
    wiesz jest takie stare powiedzenie ze jeden woli czekoladę a drugi
    kozy z nosa... mimo ze jestem leniem i alkoholikiem wolę to pierwsze
    a twója postawa daje dużo do myślenia nad tym czy aby przypadkiem
    nie wolisz tego drugiego.
  • ika5 01.12.07, 16:49
    Własnie 2 tyg. temu wrocilam z hotelu sea star w Taba.W promieniu 5
    km od tego hotelu jest....tylko pustynia....zadnych sklepikow, w
    ktorych mozna kupic napoje...zadnych knajpek, w ktorych przekasisz !
    Ceny napojow do kolacji....z kosmosu(wiem co mowie : bylam wczesniej
    i w Sharm i w Hurghadzie )!
    I co by bylo , gdybym nie wziela all ?
    :)
    zbankrutowana karta kredytowa
    :)
    :)
  • wp2007 01.12.07, 17:46
    Jeżeji pasuje ci hotel na odludziu to twoja sprawa. Twoje pytanie
    nie dotyczy forowiczow , ktorzy przygotowuja sie do wyjazdu./ Egipt
    hotele/. Osobiscie zawsze wybieram hotele w centrum, poniewaz nie
    potrafie spędzać wakacji w hotelu. Dlatego zawsze wybieram hb. wp2007
  • ika5 03.12.07, 01:15
    Bylam na objazdowce po Jordanii i Izraelu -nastepny etap to bylo "4
    * FORTUNA"...i ta fortuna zaprowadzila mnie do Taby(moglam wyladowac
    w Sharm...ale to byla" fortuna").Uwazam , ze ludzie , ktorzy
    wybieraja sie do Egiptu powinni wiedziec, ze mozna wyladowac
    (fortuna, traf..albo inaczej nazwane) na odludziu ,albo w hotelu w
    centrum , w ktorym zagladaja ci do torby jaką wnosisz i jesli są
    tam. np. napoje to maja prawo Ci je zabrac .To forum jest czytane
    nie tylko przez "wytrawnych" egiptomaniakow. Zagladaja tu tez
    ludzie, ktorzy pierwszy raz wyruszaja w ......tamta strone.
    Pozdrawiam....bez agresji
    :)
  • wp2007 03.12.07, 10:22
    No ja myślę ,że ludzie wiedza dlaczego oferta traf , fortuna czy
    inne wynalazki sa tańsze niz oferty z wybranym hotelem. W sumie
    jest to zazwyczaj śmieszna różnica 100zł , ale dusigroszow nie
    brakuje.Żeby poczytać forum egipt hotele lub zadać pytanie nie
    trzeba być wytrawnym egiptomaniakiem.Wystarczy tylko chciec. wp2007
  • miriam_73 03.12.07, 11:17
    Wp, czasem po prostu nie ma możliwości wyboru - wszystko zależy od tego, kiedy
    robisz rezerwację. Czasem jest tak, że trzeba zaplanowac urlop na krótko przez
    wyjazdem, a wtedy wybór jest zazwyczaj bardzo ograniczony. Sama w 2005 r.
    rezerwując Izrael 7+7, niestety miałam dostepną tylko opcję traf 4* i nie jest
    to w tym momencie kwestia chciejstwa czy oszczędności. Jak zależy na konkretnej
    trasie zwiedzania, to się jedzie jak jest, a na miejscu ewentualnie próbuje się
    "oswoić" zastaną rzeczywistość (z różnym czasami, niestety, skutkiem), czyli np.
    ladując na odludziu - wybierając all, itd.

    Zresztą, czasem nawet "chcenie" nie załatwia sprawy - ja chciałam w tym roku np.
    zrobić dopłatę do Sea Life - niestety nie udało sie potwierdzić rezerwacji,
    musiałam wybrać inny hotel. Także nawet chcąc zrobić dopłate i wybrać konkretny
    hotel i konkretna opcję, nie zawsze ma się taka możliwość.
    --
    Moje Podróże
    community.webshots.com/user/miriam_1973/albums/most-recent
  • wp2007 03.12.07, 12:33
    Oczywiście zgadzam się z Toba . Ale jeżeli ktos zaniedbał firsty,
    czy inne wcześniejsze rezerwacje a następnie zdecydował sie na
    traf , lub fortune to pisze sie na tą opcje ze wszelkimi
    konsekwencjami. A jeżeli źle trafi to pretensje moze mieć tylko i
    wyłącznie do siebie.wp2007
  • miriam_73 03.12.07, 13:04
    Widzisz, niekoniecznie. Nie zawsze jest mozliwość "niezaniedbania" firstów itd.
    Czasem np urlop wyskakuje zupełnie nieplanowo, np. jak zmieniasz pracę i trzeba
    wykorzystać zaległości w naturze ;-) Natomiast co do konsekwencji - tak, pod
    warunkiem wszakże, że biuro mówi całą prawdę. Bo można "źle trafić" nie ze
    swojej woli, a jedynie dlatego, że biuro nabija ludzi w butelkę. Przykładem
    takich praktyk w Triadzie (bo o niej obowje móimy) jest np. aktualnie wciskanie
    ludziom w Sharm w ramach Trafu 4* hotelu o wdzięcznej nazwie Country Club. Dwa
    lata temu praktyka ta dotyczyła czegos o nazwie Zouara. Ani jeden ani drugi nie
    ma żadnej oficjalnej kategoryzacji i nie trzyma żadnych standardów. Mozna mieć
    pretensje do siebie, pod warunkiem, że masz minimum przewidywalności w stosunku
    do poczynań biura. W tym wypadku po prostu się nie da.

    Ja po doświadczeniu z 2005 r. po prostu nigdy w życiu nie dałabym sie namówić na
    trafa. Ot i wsio. W tym roku wybierając z dopłatą konkretny hotel i znając już
    od podszewki wszelkie ewentualne problemy i "niespodzianki" tego biura, byłam na
    to odpowiednio przygotowana i miałam świetny, bardzo udany zarówno w odniesieniu
    do objazdu jak i pobytu urlop, o czym zresztą w połowie września pisałam. I
    myslę, że ani biuru ani rezydence nie zalazłam za skórę.
    --
    Moje Podróże
    community.webshots.com/user/miriam_1973/albums/most-recent
  • wp2007 03.12.07, 13:23
    Twoje przyklady uważam za mocno naciągane lub wprost nierealne.Mamy
    na rynku wiele biur z którymi mozna jechac w arabskie klimaty.Co do
    przykladów niesolidnych biur podróży mozna dodać Exim/ osobiście
    bylem i było O.K. Sun & Fun, Kopernik, Selectur, Skay, itd. Ja o
    Triadzie źle nie piszę - tak że pisz za siebie.Z Triada byłem na
    objeździe też i wszystko było O.K./Z tego co czytam na forum to
    hotel Cuntry Club jest w ofercie nie tylko Triady - tak ,że
    proponuje o odrobinę przyzwoitosci w forowaniu wyroków.wp2007
  • miriam_73 03.12.07, 16:22
    Jaki przykład jest nierealny? W 2005 r. Triada była wiosną/latem jedynym biurem,
    które pierwsze zdecydowało się na powrót na kierunek izraelski, więc wyboru nie
    było żadnego bo alternatywnych ofert na te trasę po prostu nie było na rynku.

    W przypadku bookowania na krótko przed wyjazdem (właśnie konkretnie w sytacji
    gdy zmieniałam prace i nagle sie okazało, że mam urlop do
    zagospodarowania)niestety poinformowanoi mnie w biurze, że już nie mam
    mozliwości wskazania konkretnego hotelu (za dopłatą rzecz jasna). 80 osób z
    łącznie 3 autokarów na moim turnusie trafiło do Zouary - najgorszemu wrogowi nie
    życzę. A miał to być hotel w SSH, 4*. Ręczę, że gdybyś tam wylądował, twoje
    optymistyczne założenia co do HB ległyby w gruzach.

    Podobnie ma się w tym roku sytuacja z wycieczką po samej Jordanii, bez łączenia
    jej z Syrią. Owszem są szczątkowe trasy na zasadzie "liźnięcia" w biegu Petry i
    Ammanu, łączone z Izraelem a nie Syrią, ale to nie to. Całą reszta ofert z dobrą
    trasa zwiedzania w Jordanii jest niestety łączona z Syrią, do której - póki co
    nie mogę się wybrac jeżeli nie wymienię paszportu.

    Być może Country Club ma w ofercie nie tylko Triada - rzecz tylko w tym, że nie
    przedstawia o tym hotelu uczciwej i rzetelnej informacji.
    --
    Moje Podróże
    community.webshots.com/user/miriam_1973/albums/most-recent
  • wp2007 03.12.07, 16:43
    Ales ty upierdliwa. Chcesz miec ciastko i zjeść ciastko . Jeżeli
    cos mi nie pasuje to poprostu nie korzystam. Przykład z Cuntry
    Clubem dobitnie swiadczy o tym ,że nie czytasz forum egipt hotele a
    jezeli czytasz to znaczy ,że akceptujesz warunki panujące w tym
    hotelu. A dlaczego w czasie pobytu miałbym trafic do CC jeżeli
    doplacilem do konkretnego hotelu? Żdne biuro nie przedstawia
    rzetelnie swojej oferty min. Triada - gdzies ktoś tak napisał . Ja ,
    deo i wielu innych otrzymało wszystko to za co zapłaciło.PO CO
    KORZYSTASZ Z IMPREZY , KTÓRA JUZ NA STARCIE NIE JEST PO TWOJEJ
    MYŚLI? Po to żeby później PŁAKAĆ na forum? wp2007
  • miriam_73 03.12.07, 19:43
    Czytaj, proszę, ze zrozumieniem! Nacięłam się na Zouarę (zresztą w ramach trafa
    - co byś mógł zrobić? Nic, poza napisaniem reklamacji po zakończeniu urlopu). Ja
    się nie dałam naciąć na Country Club, m. in. właśnie dlatego, że znam opinie o
    tym hotelu aż nadto dokładnie. Natomiast żal mi było zwyczajnie tej rzeszy
    ludzi, czasem autentycznie spełniającyh trudno dostepne marzenie o super
    wyjeździe, którzy trafili do tego hotelu z trafa na moim ostatnim wyjeździe
    (cały traf z Izraela - z dwóch autkoarów i kilka osób z Jordanii) jak i tych
    którzy zostali "wkręceni" przez Triadę przed i po tym terminie. A tych jest niemało.

    Powtarzam, nie zawsze każdy ma możliwość wyboru hotelu, z różnych względów,
    ponadto jeśli firma serwuje jako 4* takie coś to znaczy że narusza umowę.
    Żerując przedde wszystkim na niewiedzy i niedoświadczeniu ludzi, którzy taką
    opcję wybierają. Ja ich nie osądzam. Widać są tacy, którzy liczą się z każdą
    złotówką nawet przy takiej okazji (zwłaszcza, że biuro obiecuje im określony
    standard i poziom zakwaterowania, faktycznie ich potem oszukując).
    Aha co do korzystania z imprez "nie po myśli" - 2 lata temu Triada nie miała
    jeszcze tak złej opinii jak teraz. Więcej, jeden z forumowiczów, na którego
    opinii mozna polegać, bardzo chwalił te trasę, bedąc na jednym z pierwszych albo
    w ogóle pierwszym turnusie na tym kierunku. Czy ty jesteś aż tak przewidujący
    żeby być pewnym , że coś pójdzie nie tak, w przypadku gdy usługodawca podejmuje
    określone zobowiązania? Ja nie. I sądzę że nie ja jedna. Ja wyciągnęłam z tego
    konkretne wnioski, tzn. dałam firmie drugą szansę, ponownie bazując na opinii
    zaufanej osoby, pilnując już jednak aby zabookować konkretny hotel i - tak jak
    napisałam - jestem z całokształtu tej imprezy bardzo zadowolona.
    --
    Moje Podróże
    community.webshots.com/user/miriam_1973/albums/most-recent
  • derduch 03.12.07, 16:45
    U mnie wygląda to tak że gadasz sama ze sobą czyli wniosek jest prosty, karmisz
    trolla, i to kto, Ty? :-))))))
    Nawet nie jestem ciekaw którego :-)))))
    Opanuj się kobieto hahahahaha.

    --
    Aaaaaa sprzedam duży fotelik samochodowy
    Biuro Ochrony Rządu
    Koledzy z Nowego Jorku mówią o Kaczyńskim...
  • wp2007 03.12.07, 18:55
    Zaśmiał się koń i.... zdechł. wp2007
  • iberia.pl 01.12.07, 17:52
    bylam w hotelu Tropitel polozonym od centrum Dahab jakies 4km,
    mialam HB-bo zawsze taka opcje wykupuje i co?Nie zbankrutowalam bo
    po prostu malo jem i malo pije, nie kupuje All nawet jak siedze w
    hotelu bo i tak tego nie wykorzystam.Nic nie poradze, ze w kwestii
    jedzenia/picia jestem ekonomiczna :-).
    --
    www.fauna.rsl.pl/
    www.parkujesz-zdrapujesz.org/
    Moje rzekome miejsca pracy:Triada,Wizzair, Iberia Motor
    Company,Iberia Airlines,Google,Autocentrum,MPL Pyrzowice <MEGAROTFL>
  • polirinia 02.12.07, 01:08
    100 postów i nikt mnie nie przekonał.
    argumenty w stylu wygoda do mnie nie przemówiły, bo wygodę mam w
    domu, pełną lodóweczkę, czystą pościel, zakupy raz w tygodniu za 200
    zł. zupełnie wystartczają.
    kolejny argument, że po wyjściu z wody chce się jeść, no cóż, na
    każdej plaży jest barek, osobiście korzystałam raz i potraktowałam
    to jako fanaberię, może stąd forma i figura i niestety pożądliwe
    spojrzenia mężów grubawych paniuś wypinających pupcię przy jednej
    rafce.
    argument następny-nie robię z siebie polaczka-biedaczka ganiającego
    z reklamówką, jasne wielka ujma wstąpić po drodze z plaży po wodę
    mineralną, w każdym pokoju jest lodówka, niby dla kogo i po co?
    w mojej lodówce stała woda, sok i whiskacz, którego zreszta nie
    znoszę, jakoś sie nie namęczyłam sięgając po szklankę i wychodząc na
    taras. poza tym nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby najadać się na
    zapas, co gorsza wynosić jedzenie z restauracji hotelowej pod
    pazuchą, nigdy też czegoś takiego nie widziałam.
    następnie, o to ciekawe, żarcie w środku nocy-superwygoda.
    wystarczył mi lunchbox, żeby sprawdzić, z którego posiłku zgarnięto
    resztki, jedzenie w nocy - jedni żrą inni się kochają.
    gdzieś ktoś tu pisał, że pracuje 14 godz.-tylko tyle? niech dołoży
    sobie jeszcze ze trzy, malutkie dziecko, brak pomocy rodziny i
    postara się opanować drugi etat w domu, wtedy zrozumie, na czym
    polega chęć aktywnego wypoczynku.
    kolejna sprawa to dryfowanie przy hotelowej rafie, jak można
    siedzieć w jednym miejscu, w dodatku przerywać sobie najlepsze
    światło głupim lunchem? Naama jest wybitnie beznadziejna, w ciągu
    tygodnia naprawdę można ponurkować od Dahab po Yolandę, tylko gdzie
    tu miejsce na wpadanie do hotelu co minutę na żarcie i picie, poza
    tym all inclusivowcom zawsze parują maski:))) wiadomo dlaczego.
    w chwilach przypływu apetutu powiem, że falafel kosztuje 1.50 funta
    egipskiego i jest rzeczywiście smaczny, zjadłam raz z łakomstwa.
    jeszcze kwestia wyjazdu z dzieckiem, jestem matką malutkiego
    chłopczyka i nie wiem jaką musiałabym wykazać się
    nieodpowiedzialnością zabierając go do Egiptu, co gorsza cieszyć
    się, że dzięki AI ma coli pod dostatkiem, brrrrrrrrrrr.

    podsumowując, ludzie ciekawi świata jeżdżą, zwiedzają, aktywnie
    spędzają czas, są wolni, otwarci, śmiali, nie boją się wydusić kilku
    zdań po angielsku w sklepie, czy restauracji i nie dla nich względne
    poczucie hotelowej "wygody i gratisów".
    bardzo dziekuję za wszystkie wypowiedzi, mam przed sobą katalog na
    2008 rok i dzięki Wam dokonałam wyboru, zamiast pospolitego pasienia
    się na pięknej plaży wybieram ekscytującą przygodę, do hotelu wpadnę
    się przespać, hmmm, jadę z superfacetem, nie wiem czy mi się
    uda:))))))))))))
    pozdrawiam
  • cameltravel 04.12.07, 14:20
    hahahah
    ubawiłam sie
    dawno nie czytałam z taka przyjemnością :)
    współczuję ci stylu zycia i pracy
    ale cóż zyję tak samo :)
    ale z dziecmi tylko na all ...

    pozdrawiam superfaceta ;)
    Ewa
    --
    a fotki z egiptu wklejamy - tu: tinyurl.com/2f46wf
    cos o mnie ?? prosze bardzo oto-ja-.gu.ma/
  • cle_oo 02.12.07, 13:40
    Jak dla mnie to wogóle może nieżreć i niechlać
    --
    z prochu powstałeś - uważaj
  • wp2007 02.12.07, 15:26
    Uważam ,że żaden z przytoczonych przykladów nie wyklucza sie
    wzajemnie. Chce na rafke ide na rafke . Dziecko chce cos DOBREGO-
    ide do hotelowego baru , najblizszego sklepu lub knajpy. A jak
    dziecko zasnie to mam czas dla współtowarzysza.Po kiego komplikowac
    sobie zycie?WP2007
  • wojtek37k 02.12.07, 19:37
    Nie sil się kolego na dyskusję ze mną , bo większość moich postów
    dyskutanckich bedzie teraz wycinana przez moderację , będzie to
    wyglądalo jakbyś rozmawiał z powietrzem .
    Może zdążysz przeczytać , a może nie .

    Pozdrawiam Wojtek

    P.S. Co do dzieci mam dwójkę i wyjeżdżam z nimi od 8 lat na wczasy
    lotnicze , przy pierwszym wyjeździe moja córka miała 1 rok i 10
    mięsięcy , a syn trochę ponad 4 lata . Doświadczenie mam przebogate
    w tym temacie , aby wiedzieć , że jak ktoś jedzie z supersamcem na
    wakacje to o dziecku raczej nie myśli , jedzie ćwiczyć "zgrabne
    ciało".
  • mikani 02.12.07, 22:24
    No i własnie moje tez zostanie wycięte.Ale jakby tak kolezanka
    autorka jeszcze przecztała to może kilka rad.Jak już pojedziesz z
    tym supersamcem na te znakomite wczasy to uwazaj panienko jak tak
    bedziecie żyli samą miłoscią(Bo jak stwierdziłas jedni zreja inni
    się kochają)zebyscie skórek z tej miłosci nie wrzucali gdzie
    popadnie bo ci się głodny synek skórką zakrztusi i moze się okazać
    ze jak mamusia bedzie zajęta ćwicząc swoją znakomitą figure pod lub
    na supersamcu zaden leń i alkoholik który wykupił all dzieciątku nie
    pomoże a to by była wielka strata. Miłego wypoczynku
  • polirinia 03.12.07, 23:43
    nooooooooooo, to pojechałeś kolego, naucz się czytać.
    12 lat związku nie czyni ze mnie panienki, a synkowi nie podam
    profilektycznej setki przed zemstą faraona, więc go nie zabieram, w
    przeciwieństwie do innych tu obecnych rodziców.
    ale Cię szarpnęło <mikani> z tą figurą i kondycją,
    nie martw się, moje też zostanie wycięte przez królową sharmu-miriam
  • mikani 04.12.07, 09:05
    Nie droga kolezanko nie szarpnęło mnie nic z ta figurą i kondycją bo
    mam wrazenie ze zostajesz za mną daleko w tyle i w sumie nie tylko z
    tym, inteligenja tez nie jest twoją mocną strona.
  • derduch 04.12.07, 09:30
    polirinia napisała:

    > nie martw się, moje też zostanie wycięte przez królową sharmu-miriam

    Akurat nie przez Miriam a przez Administracje Forum. Dziwne tylko że ubliżając i
    nazywając wykupujących all inclusive mianem "leni i alkoholików" nie zablokowano
    ci konta, tego nie mogę zrozumieć. A przecież twoje kompleksy widac jak na dłoni
    i chciałaś sobie odbić to na Forum, możesz sobie zaprzeczać i dorabiać ideologie
    jak chcesz, przekaz jest jasny jak słońce. Szkoda tylko że nie rozumiesz że są
    ludzie którzy wyjeżdżają co miesiąc czy dwa, wszystko już widzieli i zależy im
    tylko na błogim i przyjemnym wypoczynku w dobrych warunkach, więcej tolerancji i
    zrozumienia a mniej zapalczywości.
    Doskonale rozumiem że nie masz pojęcia czym jest pobyt w dobrym resorcie, dla
    ułatwienia i zrozumienia tematu ze zwykłej, wrodzonej mojej życzliwości pokaze
    Ci jak wygląda dobry hotel w którym miło spędziłem wakacje z rodziną:
    www.selgebeachhotel.com/video_en.asp
    a tu lecimy na ferie w lutym:
    bonvoyage.pl/rb/page.php?id=427
    Poczytaj, pooglądaj i pomysl, jak bedziesz wydajnie pracowac to może kiedys...

    --
    Aaaaaa sprzedam duży fotelik samochodowy
    Biuro Ochrony Rządu
    Koledzy z Nowego Jorku mówią o Kaczyńskim...
  • ewano2 04.12.07, 10:00
    To już wiesz, gdzie NIE jeździć... :):):)
  • eva2412 04.12.07, 17:48
    Polirinio, ciekawi mnie w jakim celu założyłaś wątek, prosząc o
    argumenty przekonujące Cię do wersji all, jeśli i tak z góry
    wiedziałaś że te argumeny Cię nie przekonają.
    Zwykle wybieram wersję all głównie z powodów o których pisali inni.
    Weż pod uwagę, że do Egiptu jeżdża osoby w różnym wieku, te starsze
    też. A ponieważ do nich należę, to cenię sobie taki mały luz. Nie
    jem na okragło, a alkoholu nie piję wcale. Ale np. nie chciałbym
    żeby ktoś zaglądał mi do torby, sprawdzając co wnoszę do hotelu (
    czego wielokrotnie byłam świadkiem )I uwież mi, że nie wszystkie
    osoby preferujące all są snobami i kolekcjonują opaski na rękach. W
    większości to normalni, ciekawi świata i otwarci ludzie.
  • cameltravel 04.12.07, 18:36
    Gratuluję
    ujełaś sedno i nie zajeło ci to wiecej niż cała strona A4
    brawo.

    Ewa


    PS: masz bardzo ładne imię;)

    --
    a fotki z egiptu wklejamy - tu: tinyurl.com/2f46wf
    cos o mnie ?? prosze bardzo oto-ja-.gu.ma/
  • eva2412 04.12.07, 19:10
    Przeczytałam cały ten wątek i tak się nim "przejęłam",że zapomniałam
    o ortografii ;-)Przepraszam. A imię istotnie mamy ładne :-)))
    Pozdrawiam.
  • deoand 05.12.07, 22:25
    Hotele całkiem fajne ale tylko do czasu dopóki nie przyjdzie CBA albo
    ABW ... wtedy to przeprowadzka do Sad Street Resort a w nim pokoje -
    apartamenty jednoosobowe tez bywają choć raczej rzadko
  • wojtek37k 04.12.07, 18:43
    Jeden wcześniejszy post mi wycieli , mimo , że nie bylo w nim nic co
    wycięcia wymagało , post na który odpowiadasz jest wyrwany z
    kontekstu , razem z poprzednim stanowiłby pewną myśl , a tak wyszło
    jak wyszło .
  • magdalena.e 05.12.07, 21:51
    bla - bla - bla...

    czy sprawa czy All czy HB urasta do rangi az tak wielkiego problemu, ze nawzajem
    się opluwacie???

    po co??????????????????????????????


  • polirinia 06.12.07, 22:57
    w życiu mi się takie przykrości nie zdarzyły, nawet w Egipcie.
    czy chodzi o wygląd, który budzi sympatię i zaufanie, czy o hotel,
    który ma w ofercie wyłącznie opcję AI i boi się, że przepadnie kilka
    dolków?
  • mikani 06.12.07, 23:10
    Nie chodzi o wygląd ani o opcje All.Mnie osobiscie nie sprawdzali
    ale widziałam jak to robią i inni tez ci to potwierdza ze takie
    praktyki się zdarzają i a z tego co wiem ochrona ma do tego pełne
    prawo.Myśle ze robią tak dlatego ze na terenie hotelu tez sa sklepy
    chcesz kupowac to w nich a nie na miescie w mysl zasady kazdy chce
    zarobić a o własny interes trzeba dbac.
  • eva2412 07.12.07, 18:57
    Odpowiadając na Twoje pytanie: widziałam zaglądanie do siatek
    turystów np. w Bella Vista. W hotelu w którym jest all nie widziałam
    żeby ktoś sprawdzał zawartość toreb, bo po co? Jeśli kupisz coś do
    jedzenia w sklepie, to automatycznie mniej zjesz/wypijesz w hotelu.
    I wygląd nie ma tu nic do rzeczy, a to że o nim piszesz ( chyba w
    nawiązaniu do mojego wieku )śwadczy tylko o tym że jesteś jeszcze
    młoda i bardzo pewna siebie.
  • magdalena.e 07.12.07, 19:20
    np. w hotelu Roma...
  • polirinia 08.12.07, 23:27
    czy chodziło o względy bezpieczeństwa, czy o takie rzeczy jak napoje
    i owoce? a jeśli o to drugie, to co zrobiliście z tymi produktami?

    pytam, bo sprawa jest dość niejesna. ja mieszkałam w hotelu Noria,
    czyli w centrum ataków sprzed 2 lat, które miały miejsce obok i po
    drugiej stronie ulicy, w hotelu była ochrona, zasieki przed
    wejściem, bramki, policja turystyczna, itp.-nikt mi nie przeszukiwał
    plecaka.
    może dlatego nikt nie robi afery z powodu wody mineralnej?
    drugie pytanie, czy przeszukiwano Wam także bagaż przed
    zameldowaniem?
  • mikani 09.12.07, 12:32
    Polirinio zaczyman sadzić ze twoje pytania naprawde świadczż o
    twojej inteligencji. Albo nigdy nie byłas na zorganizowanych
    wczasach poza granicami państwa albo naprawde jestes taka płytko
    myslaca.Mam wrazenie ze niedługo zapytasz czy przeprowadzano
    kobietom badania ginekologiczne przed zameldowaniem i sprawdzano
    książeczki zdrowia.
  • polirinia 10.12.07, 17:38
    mikani
    zadałam proste pytanie
    cała dyskusja toczy się na temat tzw. "bezpłatnego" jedzenia, picia
    i serwisu.
    pojawiło się wiele głosów mówiących o zakazie wnoszenia art.
    spożywczych do hotelu i prowadzonych w związku z tym
    przeszukiwaniach toreb. rozumiem, ze ktoś zagląda mi do plecaka, bo
    istnieje podejrzenie wniesienia bomby, ale głosy o takim procederze
    pojawiły się w nawiązaniu do wody i ciastka.
    w każdym razie dziękuję za komplement. lepiej przeczytać, że
    wypowiedź świadczy o inteligencji niż o jej braku. Twoja wypowiedź
    świadczy o stopniu inteligencji, niestety niskim.
    pozdrawiam

  • mikani 10.12.07, 23:25
    Inteligencja to umiejetnośc dostosowania zachowania do danej
    sytuacji okolicznosci i osoby z która się rozmawia.nie wiem czy
    zauważyłas że juz nikt nie chce z tobą rozmawiać i odpowiadac na
    twoje pytania.Ja ci tylko moją odpowiedzią dałam do myślenia jak
    brzmią twoje pytania i o ile dobrze pamietam napisałam były tam dwie
    odpowiedzi dotyczące twojej osoby..Albo nie byłas nigdzie
    albo...więc nadal nie błyszczysz tym o czym mowa w pierwszym zdaniu
    jeśli nie potrafisz zrozumiec tak zwanego 'podtekstu'. A co do
    twojego pytania to grzecznie Ci odpowiem;
    Np Hurgada owszem jest miastem policyjnym ale nie po to zeby ci
    utrudnic zycie,niby dlaczego ktoś ma sprawdzac ci bagaż walizkę czy
    co tam chcesz, sprawdzanie dotyczy plecaków podrecznych z którymi
    zazwyczaj turysci ida na miasto bądz toreb reklamówek czy jak tam
    sobie to nazwiesz.I nie sprawdzają wszystkich z reguły ci co mają
    all przechodzą bez problemu bo niby po co mają kupowac coś na
    miescie takie proste rozumowanie,poza tym nie wiem czy wiesz ze
    egipcjanie sa bardzo dobrymi obserwatorami więc jesli chodzi o
    dbanie o swój interes zrobią bardzo dużo zeby zarobić wychodzą z
    załozenia ze masz sklep w hotelu to kupuj w hotelu a nie na
    miescie.To chyba nie jest skomplikowane zeby to zrozumieć.A co do
    bagażu jak cię będą podejrzewać ze wnosisz coś dziwnego albo
    wynosisz im pół pokoju to pewnie tez ci sprawdzą ale jak nie
    napchasz kocem i recznikami hotelowymi walizki to mysle ze wrócisz
    do domku spokojnie.
    A i dobra rada Jak krasć reczniki to tylko duże a koce te bardziej
    puszyste :-)
  • ewano2 11.12.07, 08:52
    Tak tak, Polirinio, słuchaj doświadczonej osoby, ona wie, co opłaca
    się kraść z hotelowego pokoju!! :):)
  • mikani 11.12.07, 09:41
    A jakze dobre rady zawsze w cenie:-) Ewano2 chyba Cię pamięc nie
    zawodzi przecież wszyscy na tym forum wiedzą ze sznujący się turysta
    zawsze wynosi jakis ręczniczek albo arabski kocyc. Towar pierwsza
    klasa nie mozna pogardzić a zawsze jakaś częśc wczasów zostaje
    zwrócona.Bo przecież nawet jakby była kontrola graniczna to co ci
    moga zrobić za koc... przeciez to nie to samo co rafa albo muszelka
    wiec jak dobrze się wykombinuje to wszystko pojdzie jak po maśle.Ja
    przykładowo zawsze wynosze recznik te małe mydełka i ostatnio to mi
    się nawet udało ukraśc troche niemieckich śmieci z koszą przy
    lobby,a normalnie jaka frajda jak w nerwach wychodzisz z hotelu
    potem stoisz na lotnisku ( zazwyczaj w egipcie nie łapią ale u nas
    to dopiero obława)adrenalina podniesiona do poziomu maksimum.Potem
    lecisz do domku zadowolona ze już wszystko ok a tu co..
    niespodzianka hotel w którym byłaś zgłosił ze dmuchnełaś coś z
    pokoju na lotnisku w polsce obława ABW Antyterrorysci Kaczyński z
    dziennikarzami czekaja na konferencje prasowa aby ujawnić twoją
    zbrukaną kradzieżą twarz...wstyd na maksa.


    No cóz taka prawda.Polinario tak nas zgnębiłaś swoimi pytaniami co
    przemawia za tym ze wybieramy all, ze w końcu musimy Ci to
    powiedzieć.
    WSZYSCY TURYŚCI KTÓRZY WYBIERAJA ALL NIE TYLKO SĄ ALKOHOLIKAMI I
    LENIAMI SĄ RÓWNIEŻ ZŁODZIEJAMI .prawda okrutna aczkolwiek
    prawdziwa.Dlatego własnie tez pod tym kątem są przeszukiwane torby
    torebki woreczki itp itd.Przeciez to widac po naszych zapijaczonych
    i rozleniwionych twarzach ze nic tylko przyjechaliśmy tu się lenić i
    krasc po pijaku.
    Miłego wypoczynku i koniecznie wybierz all zeby nie miec straty.
  • mikani 11.12.07, 10:03
    Przepraszam ;sznujący się i Polirinio miało byc
  • mikani 11.12.07, 10:05
    i kurcze wyszło na twoje mój niski poziom inteligencji.nawet
    internet nie daje mi mozlwosci ukrycia mojego prawdziwego Ja.Nadal
    do poprawy. SZANUJĄCY
  • derduch 11.12.07, 10:05
    - To pijak!
    - I złodziej, bo każdy pijak to złodziej!

    Power by Bareia

    --
    Madonna śpiewająca "Like a Virgin" to jak Kaczyński śpiewający "Z głową w
    chmurach"...
    Koledzy z Nowego Jorku mówią o Kaczyńskim...
  • deoand 11.12.07, 10:29
    WSZYSCY TURYŚCI KTÓRZY WYBIERAJA ALL NIE TYLKO SĄ ALKOHOLIKAMI I
    LENIAMI SĄ RÓWNIEŻ ZŁODZIEJAMI .prawda okrutna aczkolwiek
    prawdziwa.

    Nie wiem czy wszyscy ale pijaków wielu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • wojtek37k 11.12.07, 19:03
    Mikani moja droga powiedz mi kochana , ten telewizor który zabrałem
    z pokoju hotelowego do Polski , to mówisz , że był w opcji all do
    zabrania , czy nie ? Tyle mądrych i inteligentnych słów użylaś w
    jednym poście , że czuję się odrobinę zagubiony ;)
  • mikani 11.12.07, 20:31
    Chętnie ci odpowiem ale musisz mi powiedzieć ile miał cali bo jeśli
    14 to była opcja all,ale jesli wziałeś ten z pokoju dziennego z
    apartamentu to nie wiem czy zostaniesz drugi raz wpuszczony do
    egiptu.Telewizory z apartamentów są do zabrania tylko w opcji ultra
    all.To wiesz cos na zasadzie drinków w all masz tylko alkohole
    lokalne w ultra już pełen komfort bo importowane.To samo all tylko
    14 cali ultra 21 i do tego kolorowe.Dla tych co maja hb zostaja
    radioodbiorniki z ustawioną stacją radia maryja.
  • wojtek37k 12.12.07, 18:45
    Telewizor był wielgachny , więc mam przechlapane .
    Szkoda , że tego wątku o all , z tyloma cennymi poradami nie
    założono wcześniej , już kilka lat temu jako pijak poszedłbym na
    jaki odwyk . Ja proponuję aby go podwiesić na stałe na górze forum
    jak wątek pc-maniaca , aby inni wiedzieli na co się narażają jadąc
    na all i jak niekorzystnie są postrzegani przez jedynych
    rozsądnych , szczupłych , abstynentów , spędzających jedynie słuszne
    wakacje w HB.

    Pozdrawiam Wojtek
  • polirinia 13.12.07, 00:02
    potwierdzacie swoją "klasę", niestety też moje obawy.
    muszę jednak złożyć serdeczne podziękowania za udział w dyskusji i
    rozwianie do końca moich dylematów, co ustrzegło mnie przed
    zmarnowanym urlopem.
    ostatnie wasze posty są dowodem na to, że jak nie wiesz, co
    powiedzieć, to rechocz, wtedy dadzą ci spokój, niezależnie od tego,
    co o tobie myslą.
    może typ niezależnego śmiałego podróżnika, jakim jestem nie pasuje
    do hotelowego lenistwa, niestety w Egipcie o niezależność trudno,
    ale lawirowanie 10 metrów wokół hotelu oferującego mi to, co mam
    wszędzie nie jest dla mnie ani wygodą, ani wypoczynkiem, ani
    zwiedzaniem świata.
    w promieniu 3 km. od domu mam kilka gabinetów kosmetycznych,
    solariów, basen i restaurację z akwarium przypominającym rafę, w
    domu mam luksus, świetne jedzenie, wspaniałą sypialnię i
    kilkadziesiąt kanałów tv.
    nie wybulę głupio na to samo 3 godz. samolotem stąd, ja zwiedzam i
    poznaję, smakuję życia, innej kultury, potraw i odgrzewany hotelowy
    kotlet w środku nocy mnie nie kręci.





  • derduch 13.12.07, 00:24
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • mikani 13.12.07, 05:19
    Z pustego to i Salomon nie naleje... jest takie stare powiedzenie i
    własnie się tyczy Ciebie droga polirinio z "klasą" luksusami w domu
    w sypialni i wszystkim czego ci potrzeba czyli solarium i
    kosmetyczka w odległósci 3 km od domu.Dziewuszyno kochana w twoim
    przypadku próznia to mało powiedziane.Przeczytaj jeszcze raz swoje
    wypowiedzi i pomysl nad sobą czy to rzeczywiscie swiadczy o twojej
    mądrosci i klasie.Rozumiem ze mogłas zadac pytanie o all rozumiem ze
    mogłas nie zostac przekonana ale Ty nadal czegos nie zrozumiałaś. Ty
    nie kupisz all nie dlatego ze nikt Cie nie przekonał do kotleta w
    nocy do lenistwa i pijaństwa Ty po prosty w swojej oststniej
    wypowiedzi dajesz nam konkretna odpowiedz na swoje beznadziejne
    pytanie...Nie kupisz all bo niby po co jak ty chcesz zwiedzać,dbac o
    swoje ciało itp itd nie będziesz uwiazana 10 m od hotelu. Ty jestes
    własnie takim człowiekiem który jak zapłaci to musi wykorzystać (a
    jakbys tak przypadkiem opusciła ze dwa posiłki i nie wypiła w danym
    dniu dwóch litrów napoju nie wspomne o alkoholu )to wyniosłabys ten
    przykładowy telewizor lub recznik o którym wspomniałam bo to
    przeciez strata pieniędzy zapłacic w wszystkiego a nie zjesć.I nie
    zaprzeczaj nie pisz swoich mądrych wywodów bo sama się pogrążyłas we
    własnym dołku.Napisałam już kiedys ze twoje pytanie swiadczy o Tobie
    a Ty najzwyczajniej w świecie to potwierdziłaś.I twierdzisz ze All
    to hotelowe wiezienie bo własnie tak bys je wykorzystała.
    Szkoda słów bo do takich ludzi jak Ty.
    powtórze się jeszcze raz PRÓŻNIA to naprawde cos wielkiego w
    porównaniu do tego co posiadasz w głowie.
  • trevally 13.12.07, 13:47
    > w promieniu 3 km. od domu mam restaurację z akwarium
    > przypominającym rafę

    zapewne super sie w nim snorkluje, choc można oczekiwać drobnych
    niedogodnosci przy schodzeniu na 30 metrów, ale cóż - wszak to tylko
    HB a nie ALL ...
  • eva2412 13.12.07, 16:19
    Dalej nie rozumiem: Dlaczego założyłaś ten wątek? I tak wiedziałaś
    że nikt Cię nie przekona. Potem obraziłaś osoby, które Ci odpisały.
    Teraz chwalisz się luksusowym domem itp. Skoro uważasz, że wiesz
    wszystko i masz wszystko w zasięgu ręki to po co jedziesz do Egiptu?
    Pytanie retoryczne, bo odpowiedż już znam.
  • moonbeauty 13.12.07, 16:48
    Proponuję po prostu zakończyć ten watek...Co innego kulturalna
    dyskusja, wymiana argumentów i poglądów, wymiana doświadczeń w
    atmosferze tolerancji...niestety ten wątek polega na obrażaniu osób
    które mają inne poglądy niż założycielka tematu.
  • polirinia 14.12.07, 17:33
    założyłam wątek mając na kolanach katalog, a w nim hotel, który mnie
    zainteresował, ale z opcją AI.
    Egipt nie jest krajem, który można oglądać na włąsną rękę
    wypożyczonym samochodem, więc wybieram wczasy zorganizowane.
    już wczesniej mi się to zdarzyło, z mniejszymi i większymi
    pierdypałakami, ale rezydent nie był mi własciwie potrzebny, warunki
    ok, czyli czysta pościel i łazienka.
    tak się składa, że z każdych wakacji musiałam jakoś wrócić do domu i
    w samolocie za każdym razem miałam towarzystwo w stylu zadarty nos,
    zadarty rękaw, plastik na przegubie, śmieszne zachowania w stylu
    proszenie stewardessy o nożyczki i spektakularne przecinanie chipów,
    potem kupowanie alkoholu na potęgę i wieczne roszczenia i pretensje.
    kusił mnie ten hotel z all, nie powiem.
    chciałam dowiedzieć się, że to, co sppotykam u all inclusiveowców,
    to pomyłka i subiektywna ocena.
    w tym wątku dowiedziałąm się czegoś naprawdę ciekawego-poza
    potwierdzeniem moich obaw, co do oceny, dowiedziałam się, że
    zaciskam pasa i spędzam czas jak bidula, hmmmmmmm, tolerancja dla
    poglądów powiadasz?

  • mikani 14.12.07, 19:43
    Chciałam Ci powiedziec ze z Twoich wszystkich wypowiedzi ta ostatnia
    jest najbardziej kulturalna i tak naprawde mogłaś coś takiego
    napisać już na samym poczatku.Fakt jest taki ze mierzysz wszystkich
    jedna miarką a w dodatku sama się tak zaczełaś zachowywać jak ludzie
    o których piszesz.Oni ostentacyjnie na pokaz podwijali koszule pod
    łokieć a Ty ublizając zwolennikom all ze sa alkoholikami i leniami
    próbowałaś pokazać jakie to masz luksusy i kim Ty to nie jesteś.nie
    na tym rzecz polega.Wszyscy ci ludzie próbowli Ci powiedziec ze
    własnie oni nie sa tacy za jakich ich uważasz,to ze ktoś napisał o
    jedzeniu o piciu i wszystkim innym nie znaczyło ze z wszystkiego
    korzysta zjada i wypija, znaczyło tylko to ze jesli nie zje
    sniadania lub obiadu bo akurat spał bądz przebywał poza hotelem,
    moze się posilić po powrocie nie martwiąć się o której to bedzie i
    ze zawsze na coś trafi, próbowano ci wytłumaczyc ze nie trzeba
    biegac z portlelem po plazy bądz basenie tylko spokojnie isc po cole
    wode lub piwo.Ale Ty obraziłas wszystkich tych ludzi chcac pokazać
    ze jesteś niewiadomo kim ubliżajać im( mnie zreszta też bo wliczam
    się w grono tych wszystkich).Ja tez byłam z ludzmi którzy sciągali
    opaski dopiero w polsce na lotniskiu uwazam ze to obciach,ale opcja
    all tak robić bo moze 20 lat temu wzbudzało to jakas zazdrosć a
    teraz jest normalne i tylko buraki tak robią.Gdybys swojego
    ostatniego posta napisała jako pierwszego nie padłoby tutaj pewne
    stwierdzenia niemiłe dla odu stron.Ja osobiscie uważam ze hb jest
    więzieniem dlatego ze jak chcesz zjeśc to musisz przyjść w
    określonej porze a jesli tego nie zrobisz szukasz knajpy na miescie
    i w tym przypadku mozna mówić o stracie zapłaconych pieniadzy all
    cię do tego nie zobowiązuje daje ci tylko komfort myslenia ze zawsze
    coś dostaniesz i tyle.

    a co do twojego hotelu to wez sobie all pojedz zobacz czy
    rzeczywiście jest tak jak uwazasz,a jak zobaczysz róznice to dopiero
    napisz czy czułas sie w jakiś sposób uwiązana.
  • wojtek37k 14.12.07, 20:36
    Mikani daj spokój , jesteś jak ostatnia sprawiedliwa , tłumaczysz do
    końca . Osoby typu zalożycielka wątku czy wp2001 są nie
    reformowalne , zabrałem głos w duskusji , bo myslałem , że będzie to
    dyskusja , a nie jatka , sprowadzono ją do poziomu dna . Jedyne co
    można zrobić to rozładować to żartem , ale nie przyjmujący
    argumentów kontrdyskutanci nawet po ewidentnych żartach , obrażają
    żartujących , przyjmując żarty jako potwierdzenie ich
    wyimaginowanych teorii . Ja w tym roku na wakacje z dzieciakami 
    znowu jadę w wersję all , biedne moje dzieci ojca na oczy widzieć w
    zasadzie nie będą bo o 11.00 otwierają bary i wiesz aby nic mi nie
    umknęło będę przy nich spędzał czas do ich zamknięcia , sprzęt
    nurkowy przewiozę po to aby sobie poleżał w walizce , a no tak ,
    jedną wezmę pustą na reczniki i kolejny telewizor .
    Do zobaczenia na wakacjach droga mikani , kontrdystutantów raczej
    nawet nie będę miał możliwości gdziekolwiek spotkać i z tego faktu
    jestem akurat bardzo zadowolony .

    Wojtek
  • mikani 14.12.07, 21:19
    Masz całkowitą racje ale napisałam tego posta w odwołaniu do
    rzekomej inteligencji autorki,za wiele pewnie to nie zmieni, ale
    moze tak na spokojnie przemysli swoją bezmyslność mając na uwadze to
    ze pod tym nikiem jaki posiada nie wiele osób bedzie chciało wogóle
    odpowiadac na jej kolejne jakiekolwiek mniej lub bardziej mądre
    pytania.
    Obrone uciśnionych i pomoc chyba mam we krwi więć pomimo tego że
    ręce opadja uczyniłam ostatnią próbę.
    A co do walizeczek ja na następny urlop zabieram tylko kostium zeby
    miec jak najwięcej miejsca na "pamiątki z podrózy"
    Serdeczne pozdrowienia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka