Dodaj do ulubionych

Hurghada Ali Baba Sun&Fun

02.09.08, 13:14
Witam!
29.08.2008 w nocy wróciłem z Hurghady 2 tygodnie organizowane przez
biuro podróży Sun & Fun.
Byłem z rodziną w hotelu Ali Baba - 4,5 gwiazdki (pół chyba za
suszarkę w pokoju - potrzebna jak "kwiatek do kożucha" - i bezpłatne
skrytki sejfowe).
Transfer z lotniska, hotel i wyżywienie bez zastrzeżeń. Do pokoi na
parterze wchodziły mrówki, my mieszkaliśmy na pietrze i było bardzo
dobrze.
Plaża z ubitego piasku i mała rafa, ale w pobliżu piękna rafa i
piaszczysta plaża przy hotelu Jasmin.
Dość duży basen z barem, jedyny problem to zajmowanie miejsc o 6
rano (przy plaży bez problemu).
Obok klinika czynna całą dobę. Po drugiej stronie ulicy aquapark
Tytanic i sklepy (w holu głównym też sklepiki i kantor).
Sielanka i lepiej nigdzie nie wychodzić, chyba że ktoś lubi być
nagabywany i oszukiwany na każdym kroku.

Ponieważ postanowiliśmy coś zobaczyć i się nie denerwować
zdecydowaliśmy się wykupić wycieczki firmowane przez biuro Sun & Fun.
- Wycieczka do Luxoru (55 Euro) w miarę w porządku (autobus nie
najnowszy) i drobna pomyłka, zabrano 3 turystki z innej wycieczki co
zostało odkryte dopiero przy spisywaniu chętnych na rejs po Nilu.
Rejs po Nilu bardzo miły odpoczynek po zwiedzaniu i ciekawe widoki
(dodatkowo płatny 20LE).

- Wycieczka 2 dniowa do Kairu (110 Euro) nowiutkim autobusem z
działającym WC. Trochę duże tempo zwiedzania, ale też jest co
zwiedzać.
Hotel niby 4 gwiazdki, ale z karaluchami (jednego przywieźliśmy w
bagażu do Ali Baby), okna nie tłumiące hałasu wychodzące na ruchliwą
ulicę, klimatyzacja strasznie głośna i mało wydajna, śniadanie dość
skromne.
Rejs po Nili nocą z obiadem, zupełnie bez sensu. Orkiestra grająca
bardzo głośno, parkiet do tańczenia i repertuar jak na wieczorku w
Ciechocinku, potem folklor (to samo co można było zobaczyć w Ali
Babie). Na górnym pokładzie bar i widok na reklamy i oświetlone
hotele.

- Wycieczka na Giftun z nurkowaniem z rurką (30 Euro).
Po pierwsze ceny wycieczek organizowane przez centra nurkowania obok
hoteli o wiele tańsze 30$ (skorzystaliśmy później z usług Black
Shark).
Po drugie dojazd do statku trwał prawie godzinę, bo zbieraliśmy
ludzi z różnych hoteli, starym busikiem z porwanymi siedzeniami i
bez klimatyzacji.
Po trzecie na statku zebrani sami Polacy, ale przewodnik nic nie
umie po Polsku (przy ogromnym tłoku na plaży na Giftunie i rafach
trzeba bardzo się pilnować).
Ludzie pływający słabo ponieważ nie byli poinformowani, że trzeba
płynąć ok 600m nie wzięli kapoków i musieli sami wracać po paru
minutach (jedyny przewodnik został z grupą).
Brak prysznica na pokładzie z słodką wodą. Obiad skromy z butelką
wody i coli jedzony na kolanie.
Rafy ogromne, kolorowe i piękne, ryby te same co przy Jasminie ale
większe i więcej.
Po powrocie na ląd i znowu wsiadamy do obskurnego busika. Dla mnie
zabrakło miejsca więc sadzają mnie koło kierowcy. Po chwili jeszcze
dochodzi grubszy jegomość i każą mu usiąść koło mnie. Mówię, że nie
da rady. Wołają kierownika. Kierownik wyciąga moje małe dziecka z
busika, sadza grubszego jegomościa na jej miejsce, a dziecko między
mną a kierowca. Na moją ostrą reakcję kierownik pokazuje kto tu
rządzi i zatrzaskuje drzwi i tak w 15 osób w 12 miejscowym busiku
rozwożą nas po hotelach. Czar po nurkowaniu prysł.
Dla poinformowania taki busik, nowiutki z klimatyzacją wynajęliśmy w
hotelu za 8$ i zawiózł całą rodzinkę do Oceanarium w Daharze (z 10
km dalej i w 20 minut).
Na drugi dzień spotkałem się z panią rezydent Ewą Szulecką, aby
poinformować ją co sprzedaje.
Pani Ewa grzecznie przeprosiła mnie, podziękowała za uwagi i
poinformowała, że zwróci uwagę ich kontrahentowi (egipskiemu biuru,
które organizowało tę wycieczkę).
Na moje pytanie dlaczego wszelkie informacje potrzebne dla turysty w
Egipcie, o programie wycieczek i miejscami godnymi zobaczenia nie
został nam dostarczone choćby w formie ksera pani rezydent w chwili
szczerością powiedziała, że takie książeczki były ale się skończyły
i, że właśnie się drukują. I tyle widziałem panią Ewę.
Także lepiej wycieczkę na Giftun lepiej kupić przy hotelu. Taniej,
bez dojazdów, 4 wyspy i o godzinę dłuższe nurkowanie.

Edytor zaawansowany
  • gacika 02.09.08, 13:15
    :)
  • zwa-wy 02.09.08, 13:30
    Wszyscy na forum piszą że lepiej od lokalnego biura niż od Rezydentki.Ja byłem z S&F w Hilton Long Beach i mimo promocji, ze przy 2 dorosłych osobach dziecko do 12 lat ma wycieczkę gratis bardziej opłacało mi sie korzystać z miejscowych biur. Za giftun zapłaciłem ( oczywiście po utargowaniu) 75$ za 3 os. i płynąłem z portu przy hotelu. W ofercie S&F korzystając z przysługującej zniżki zapłaciłbym 70 Euro. Niby niewielka różnica ale po co mi "wycieczka" busikiem Bóg wie gdzie bo nie wypływało się z naszego portu więc gdzieś wozili.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.