Dodaj do ulubionych

Po co tacy ludzie jeżdzą do egiptu?

19.07.09, 20:18
W zeszły piatek wybraliśmy się na kilkugodzinne "safari" ze względu na dziecko. Skorzystalismy z usług hotelowej firmy w hotelu Jungle aQua park. Miala byc tylko dla polaków. No i przy okazji tej wycieczki mieliśmy okazję jechac na nia busem z "polakami" . od chwili wejscia do busu to wesołe towarzystwo komentowalo wszystko. Nie podobaly im sie szlabany hotelowe, drogi, kurz, miejscowi, pogoda, krajobraz, wyglaszali rasistowskie uwagi pod wzgledem tubylcow, wszystko kwitując smiechem, i zwracajac sie do siebie "panie prezesie". Przy posterunku policyjnym polecialy uwagi o policjantach, ze roznia sie od piekarzy tylko tym ze maja karabin. I tak caly czas. Towarzystwo wygladalo po prostu na niezle podpite.
Na miejscu, gdy lokalny przewodnik ( stalismy z grupa niemcow) spytal sie, czy sa Polacy oni w Ryk: POLSKA, BIALO-CZERWONI, URAA i tym podobne... Wracajac caly czas komentowali ze bus jedzie za wolno, bo oni juz chca byc w hotelu, zeby sobie wypic. I tak caly czas...
A nam bylo wstyd, i modlilismy sie, zeby kierowca busa nie znal w ogole polskiego...
Po co tacy ludzie jezdza do egiptu? Nie moga zostac w domu, tu sobie wypic, i oszczedzic swojego towarzystwa normalnym turystom?
--
"Gdy kobieta odmawia miłości, a proponuje ci przyjaźń, nie bierz tego za odmowę;
znaczy to, że chce postępować według kolejności."
Moliere
Polecam fajna gre on-line:
Edytor zaawansowany
  • janan2 19.07.09, 20:40
    dorota_marek_wawa napisała:
    > Po co tacy ludzie jezdza do egiptu? Nie moga zostac w domu, tu sobie wypic, i o
    > szczedzic swojego towarzystwa normalnym turystom?

    Można czasami doznać szoku.Wstyd.Ale zaobserwowałem tez inna prawidłowość.Robią
    takie numery głównie ludzie ze świecznika.Nowobogaccy z wystającą słomą w
    butach,lub świeżo przyspawani do koryta.I to wszędzie niezależnie od kraju.To
    takie typy z pod budki z piwem,rzekomi kulturalni i przy chwilowej kasie typu
    p-oseł katarski czy jakoś tak z pisuaru co to pomylił meleksa chyba z łodzią
    podwodną w pijanym widzie na Krecie.To ten sort ludzi.Większośc zdecydowana jest
    jednak normalna.Ale ginie wśród tych wrzaskliwych "kulturalnych inaczej" co
    dorabiają reszcie taaaką gębę.Dlatego wstyd.A ponarzekać to zdarza się
    każdemu.To nasza cecha narodowa,spotykana nawet wśród tych co przyjechali
    wypocząć lub zwiedzic i zaskoczyła ich nieco odmienność tamtej kultury i
    obyczajów.Ogólnie to na ten margines,nie ma chyba recepty.Chyba że odbierać
    paszporty.Ale to znowu będą wycinać takie numery w UE.

    --
    Szanuj wroga swego bo możesz mieć gorszego.
  • shily 19.07.09, 20:42
    a czy tacy ludzie jezdza tylko do egiptu?
    czy tylko polacy sie tak zachowuja?
  • dorota_marek_wawa 19.07.09, 20:52
    Albo to klaskanie w samocie po wyladowaniu. Lecielismy liniami AMV do i z Kairu ,Polacy stanowili 10 % pasazerow. I tylko oni po wyladowaniu probowali klaskac. Probowali, bo jak zauwazyli, ze robia z siebie idiotow to szybko ucichlo :)
    Oczywiscie w polskim charterze do i z Hurghady burza oklaskow obowiazkowa.
    O co chodzi z tym Polskim klaskaniem? Bo do dzis nie znalazlem logicznego wytlumaczenia?

    --
    "Gdy kobieta odmawia miłości, a proponuje ci przyjaźń, nie bierz tego za odmowę;
    znaczy to, że chce postępować według kolejności."
    Moliere
    Polecam fajna gre on-line:
  • deoand 19.07.09, 21:03
    Już chciałem się z wami zgodzić bo nie lubie pijaków niezależnie
    czy tytułuja siebie prezesami czy hrabiami czy baronami czy tak
    jakimi innymi ale widze , że niestety jesteście tacy sami jak i oni
    w swojej mentalności ...a co ci przeszkadzaja oklaski na czarterze
    po zakończeniu lotu ... zwykłe podziekowanie i dowód uznania dla
    pilotów i tyle ...

    nie chcesz to nie klaszcz nikt ciebie przecież nie prosi .

    deoand
  • hrderduch 19.07.09, 21:12
    Te klaskanie szczyt wiochy Deosiu, w tramwaju też klaszczesz?

    Ale że sam siebie nie lubisz, Deosiu na to bym nie wpadł ;-)
  • deoand 19.07.09, 21:20
    W tramwaju nie klaszczę , w autobusie rejsowym nie klaszczę w
    autobusie wycieczkowym na zakończenie wycieczki klaszczę w teatrz
    klaszczę w samolocie czarterowym klaszczę ...wole mieć okazje do
    klaskania niż do podawania ręki rekinom co niedawno ćwiczyli
    pasażerowie airbusów .. wolisz podawać rękę rekinom czy
    zaklaskać sobie jak kółka dotkną ziemi ?????

    a może rekinki jednak - życzę powodzenia ja tam wolę
    poklaskać sobie

    deoand
  • hrderduch 19.07.09, 21:26
    A niech Ci będzie, klaszcz sobie, tymi rekinami mnie przekonałes ;-)

    PS. Poza Polakami wiem że Włosi klaszczą.
  • dorota_marek_wawa 19.07.09, 21:13
    Nie przeszkadzaja.
    Tylko dlaczego inne nacje nie klaszcza?
    Dla mnie moga klasakac.
    Opisalem tylko sytuacje lotu z miedzynarodowa obsada, gdzie tylko polacy zaczeli klaskach. Po prostu dziwnie to wygladalo. Nikogo nie chcialem urazic.

    --
    "Gdy kobieta odmawia miłości, a proponuje ci przyjaźń, nie bierz tego za odmowę;
    znaczy to, że chce postępować według kolejności."
    Moliere
    Polecam fajna gre on-line:
  • wojtek37k 19.07.09, 21:28
    Klaskanie , może byc zachętą do tego aby stewardessa się rozebrała
    ;-) , miało by to jakiś sens , w tramwaju i autobusie stewardess nie
    ma , w teatrze klaszczemu po wydarzeniu artystycznym , a samolocie
    może jest to zachęta do "wydarzenia artystycznego"
    Deo skomentuj Ty klaszczesz , dobrze zgadłem powód ????
  • deoand 19.07.09, 21:30
    Tylko dlaczego inne nacje nie klaszcza?

    a dlaczego Polacy całują kobiete w rękę , przepuszczaja przed soba ,
    otwierają dzwi kupuja kwiatki na 8 marca i na imieniny .. nie wiem
    taka tradycja widać , podziękowania komuś za cos albo
    okazania komuś szacunku ..

    Postawiłas znak równości miedzy zachowaniem pijanej polskiej
    hordy a normalnymi ludźmi , którzy okazali swoja wdziecznosc za
    szczęśliwy lot ... i przeciw temu znakowi równości protestuję

    pzdr deoand
  • dorota_marek_wawa 19.07.09, 21:35
    No fakt tak jakos wyszlo , ale wiesz ze nie o takie zrownywanie mi chodzilo.
    --
    "Gdy kobieta odmawia miłości, a proponuje ci przyjaźń, nie bierz tego za odmowę;
    znaczy to, że chce postępować według kolejności."
    Moliere
    Polecam fajna gre on-line:
  • deoand 19.07.09, 21:48
    Co byście tam nie nawypisywali - wiocha czy nie
    ja odczuwam nieopisana ulge jak kólka tego stalowego potwora
    co to nie wiadomo czemu unosił sie w powietrzu i udawał ptaka
    dotkna Matki Ziemi i toczą sie po pasie do lądowania !!!!!!!

    i to jest wystarczająca i prawdziwa odpowiedź dla Wojtka

    pdr deoand



  • dorota_marek_wawa 19.07.09, 21:58
    Tak naprawde samoloty zwykle nie spadaja, no chyba ze ma sie wielkiego pecha albo leci maszyna z kraju III swiata. Wychodzac z domu do miasta czy pracy masz 100 razy wieksza szanse zginac niz w powietrzu.
    --
    "Gdy kobieta odmawia miłości, a proponuje ci przyjaźń, nie bierz tego za odmowę;
    znaczy to, że chce postępować według kolejności."
    Moliere
    Polecam fajna gre on-line:
  • janan2 19.07.09, 22:05
    deoand napisał:


    > co to nie wiadomo czemu unosił sie w powietrzu i udawał ptaka
    > dotkna Matki Ziemi i toczą sie po pasie do lądowania !!!!!!!
    >
    Klaskać czy nie,to rzecz gustu.Najgłośniej klaszczą zazwyczaj ci co deko za dużo
    wypiwszy.A jeśli już to lepiej niech już się zatrzyma.Dotknięcie kołami to
    jednak zderzenie z betonem przy tej szybkości.Start i lądowanie jest najbardziej
    niebezpieczne,więc czasami te oklaski bywają przedwczesne.A sam lot,bywa
    różnie,ale jakoś leci,nikt nie klaszcze lub nie ma na to czasu/ostatni
    airbus/.Ale jak wznosi modły do ojca dyrektora nie zapominając wcześniej o
    przekazie to zawsze bywa szczęśliwie.Tak też czynię,mam pewność i klaskać nie muszę.
    >
    > pdr deoand
    >
    >
    >


    --
    Szanuj wroga swego bo możesz mieć gorszego.
  • 1web 22.07.09, 12:26
    No i deoś dotknął sedna sprawy. Przez lata komuny mało kto latał, dostaliśmy z
    zaskoczenia wolność, ceny biletów/wakacji lotniczych spadły ..... i okazało się,
    że większość stać na lot.
    Reszta demokratycznego świata, traktuje samoloty jak jeszcze jeden środek
    lokomocji, podobny do pociągu czy autobusu. Klaszcze tylko wtedy, jak pilot
    posadzi samolot w wyjątkowo trudnych warunkach atmosferycznych.

    Dlaczego nikt mi nie klaszcze? ....będę ryczeć jak bóbr z zazdrości
    --
    żeby mi się chciało tak jak mi się nie chce..........
  • hrderduch 22.07.09, 13:59
    Masz Web po starej znajomości, co Ci będę żałował:
    tnij.org/to_dla_ciebie_web
    Nie dziękuj stary ;-)
  • 1web 22.07.09, 14:31
    thanks :)
    --
    żeby mi się chciało tak jak mi się nie chce..........
  • wojtek37k 19.07.09, 21:44
    Deo moja kobieta (żona) nie dostaje ode mnie kwiatków na dzień
    kobiet nigdy , to święto wymysliła komuna , a ja wybacz z takiej
    rodziny jestem , że z komuną nie świętuję , bo nie mam co
    świętować . Kobiecie należy się szacunek i pamieć przez cały rok , a
    nie w jeden specjalny dzień w roku .... tak ,tak Ty musisz być z tej
    epoki co gożdzikami tę uroczystość upamiętniała , ja pamiętam ten
    obciach dla ludu pracującego , co "bystrzejsi" faceci na tę
    uroczystość sami jeszcze flaszkę "robili" - aby sie święto nie
    marnowało
  • ami.ra 19.07.09, 22:00
    Bylismy w listopadzie na Giftunie.Nie bylo duzo ludzi ,wczesna
    pora.Zaczelismy podspiewywac sobie ,wesołe towarzystwo:)
    Przechodzacy obok niemcy przystawali bili nam brawo,jednak grupa
    Polakow mijajac nas opusciła głowy udawali nie naszych:( Dlaczego ???
    Niestety my na trzezwo nie potrafimy sie wyluzowac,zero zabawy.W
    hotelu w ktorym bylismy jak tylko zbieralismy sie popołudniu na
    basenie zaczynali puszczac polskie utwory szok! wczesnie nigdy tego
    nie robili a byłam pare razy juz w tym hotelu:))
  • lelex 19.07.09, 23:39
    Gdy tak czytam któryś już raz o tym straszliwym problemie klaskania,
    coraz bardziej dochodzę do wniosku, że prawdziwym obciachem jest
    ciagłe przywalanie się do tego całkiem miłego gestu. Niezależnie od
    tego co robią inne nacje. A inne nacje - owszem, też czasem
    klaszczą, klaszczą aż miło.
  • kr_ka_11 20.07.09, 10:03
    > Gdy tak czytam któryś już raz o tym straszliwym problemie klaskania,
    > coraz bardziej dochodzę do wniosku, że prawdziwym obciachem jest
    > ciagłe przywalanie się do tego całkiem miłego gestu.

    podpisuje sie obiema rekami. nie widze w tym nic zlego, podziekowanie za
    bezpieczny lot i tyle. mam wrazenie, ze tu nadawanie na zalosne zachowania
    (piszesz o polakach a ja bylam swiadkiem jeszcze gorszych przypadkow
    urlopujacych sie niemcow, dunczykow i holendrow) zatoczylo kregi jakby z zasady
    i rozpedu na zjawisko nikomu nie szkodzace i wg mnie calkiem przyjemne. nie
    potrzebnie.
  • majamichalska 20.07.09, 09:48
    klaszcze cały swiat...no może z malutkimi wyjątkami,a co najlepsze
    wcale nie tylko w charterach! normalnie w liniowcach! tez byłam w
    szoku,bo sie utarło,ze to nasz taki narodowy zwyczaj:) a nieprawda:)
    jest to dowód uznania dla załogi.nie tylko lokalnie u nas.
  • lebunim 20.07.09, 10:44
    Klaskanie - temat rzeka....

    Wedlug mnie (jestem osoba mloda) klaskanie w naszych latach nie jest
    juz na miejscu , sektor lotnictwa cywilnego rozwinal sie na bardzo
    wysokim poziomie, oczywiscie katastrofy maja miejsca natomiast jest
    ich stosunkowo za malo zeby dziekowac za wyladowanie i za start...
    Samoloty nie sa juz maszynami "zagadka" ... Skoro dziekujemy za
    ladowanie powinnismy dziekowac za udany start ?

    Wiem wiem sa 2 szkoly ... Jedni sie wstydza inni dziekuja ... Ja
    pozostaje obojetny . Szanuje ludzi starszych oraz przewrazliwionych
    ktorzy dopatruja sie katastrofy w kazdym starcie . Czasy sie zmienily
    . Pozdrawiam Wszystkich latajacych i glowy do gory :) Wystarczy
    powiedziec stewardessie "Thank You" po udanym locie :)
  • gladi3 20.07.09, 10:55
    a ja klaszcze,nie wstydze sie tego bo niby czemu,jest to podziekowanie dla
    pilota,zawsze latanie dla czlowieka jest nienaturalne i chyba nie ma czlowieka
    ktory nie odczuwa dreszczyku emocji podczas lotu,a jak wyladuje to sie odetchnie
    z ulga.co innego zachowanie rodakow,kiedys sie unikalo niemcow teraz nas!! no
    wole unikac rodakow na wakacjach.
  • ap1803 20.07.09, 12:15
    większym obciachem są białe skarpety do klapek.... to jest dopiero
    wiocha ;) a klaskanie.... jak dla mnie nic złego
  • k.ama 20.07.09, 12:50
    a skąd wiesz, że inne nacje nie klaszczą? Ostatnio leciałam z Zurichu na Punta
    Cana i Szwajcarzy klaskali...
  • olabalos 20.07.09, 15:54
    Atam klaszcza czy nie klaszcza-walic to, nie jest to jakis problem-
    chcesz klaszcz nie to nie i juz:)Mnie najbardziej denerwuja
    rozbuchane dzieciaki tacy mali terrorysci,co wszystko wymuszaja
    rykiem albo pluciem biciem i gryzieniem-o zgrozo lecialam z takim
    ben ladenem ostatnio i myslalam ze zwariuje,a mamusia tipsy do kolan
    jak jolanta r:))piskliwym glosikiem mowila uspokoj sie
    synku.....uuuch ciezko bylo jej nie przywalic jakiegos tekstu do
    sluchu:)))

    Ola
  • funia_only 20.07.09, 16:00
    Dokładnie!!!
    A tatuś z drugiej strony samolotu byle tego nie widzieć/nie słyszeć.
    A spróbuj zwrócić uwagę, to się nasłuchasz! Klaskanie jest tylko
    raz, przy lądowaniu, można wytrzymać, walenie nóżką w oparcie,
    plucie i krzyki - często 3 godziny non-stop.
  • hasis56 20.07.09, 17:00

    Ja powiem tak:
    - klaszczą ? niech klaszcza jak lubią
    - zakładają białe skarpety do klapek i sandałów? - widocznie mają
    taką potrzebę ( może mają wrażliwe na słońce stopy albo egemę
    jakąś ?) mnie to nie wadzi.
    - mogę stolerować gacie do kolacji i nawet lekkie nadużycie jeśli
    nie ma przy tym chamskiego zachowania.

    Nie toleruję chamstwa a o takim zachowaniu pisał założyciel wątku.
    Chamstwo jest genetyczne; nie ma nic wspólnego z urodzeniem,
    wiekiem, wykształceniem, majątkiem, opcją polityczną. Albo jest się
    chamem albo nie.

    Ja niestety też mam złe doświadczenia z kontaktów z naszymi rodakami
    (nie tylko w Egipcie zresztą) zwłaszcza z
    uczestnikami "sponsorowanych" wyjazdów grupowych.
  • janan2 20.07.09, 17:14
    hasis56 napisał:

    >
    > Ja powiem tak:
    > - klaszczą ? niech klaszcza jak lubią
    > - zakładają białe skarpety do klapek i sandałów? - widocznie mają
    > taką potrzebę ( może mają wrażliwe na słońce stopy albo egemę
    > jakąś ?) mnie to nie wadzi.
    > - mogę stolerować gacie do kolacji i nawet lekkie nadużycie jeśli
    > nie ma przy tym chamskiego zachowania.
    >
    > Nie toleruję chamstwa a o takim zachowaniu pisał założyciel wątku
    > Ja niestety też mam złe doświadczenia z kontaktów z naszymi rodakami
    > (nie tylko w Egipcie zresztą) zwłaszcza z
    > uczestnikami "sponsorowanych" wyjazdów grupowych.

    Oooo! i to jest podsumowanie w zasadzie całości.Chamem to się nie bywa okazyjnie
    tylko to jest stałe niezależne od pozycji społecznej czy wykształcenia.Białe
    skarpetki i sandały czy tam gatki to małe piwko.Plaga to te sponsorowane grupowe
    wyjazdy za nie swoje,lub za panstwowe,wyjące dzieci /ale tu bywa ze trzeba być
    wyrozumiałym/ale to wina rodziców ,nie dzieci,najgorsi to kredytowcy udajacy
    bogaczy i bywałych w świecie.A klaskanie,niech będzie lub nie co to komu
    wadzi.Ale można sobie pisać.Ci co po chamsku się zachowują i tak nie czują ani
    nie pojmą problemu,że innych to razi.Taaaakie dwutygodniowe paniska raz na rok.
    --
    Szanuj wroga swego bo możesz mieć gorszego.
  • jacksohn 20.07.09, 17:58
    "Z kogo się śmiejecie? Sami z siebie się śmiejecie" Mikołaj Gogol
  • marty123 21.07.09, 10:12
    Mnie zawsze bawią wycieczki autokarowe,gdzie po zamknieciu drzwi zaczyna sie otwieranie butelek i robi sie wesolo, jakby ci ludzie byli dziecmi i bali sie pic w domu.
    Co do wycieczek za cudze pieniadze mielismy przyklad z zeszlego roku poscigu meleksow w wykonaniu "naszych" politykow.
    A kto za to placi, Pan, Pani, my wszyscy.

    Pozdrawiam zyczac pogody
    Marcin
  • blueazur 22.07.09, 12:14
    My sami pozwalamy na takie zachowanie, udając że nam nie przeszkadza
    albo dając wyraz niezadowoleniu jedynie naburmuszoną miną.Dotyczy to
    nie tylko Egiptu gdzie zachowujemy się jeszcze przyzwoicie.Ale na
    naszym terenie to jest dopiero pole do popisu.Ostatnio jadąc 15
    godzin do Zakopanego w przedziale obok jechało wyluzowane mocno
    towarzystwo, które całą noc darło sie w niebogłosy, rzucało
    niewybrednymi tekstami i inwektywami (w wagonie było mnóstwo dzieci)
    a przez okna leciały butelki. I co? Tylko nam jednym to
    przeszkadzało tak sądzę, bo wszystkie przedziały pozamykane były na
    głucho, czasem tylko wychyliła się jakaś głowa szybko cofajaca sie
    do przedziału . my jedni walczyliśmy z tą zgrają, a wystarczyło
    przecież, żeby większość pasażerów dała głośno wyraz swojemu
    niezadowoleniu i zażądała uspokojenia towarzystwa albo usunięcia ich
    przez straż ochrony kolei. Ale nieeeee, po co się narażać jakoś
    wytrzymam te parę godzin.
    Nie wymagajmy więc aby za granicą rodacy zachowywali się przyzwoicie
    skoro na własnym podwórku nie potrafimy sami się wychować.
    Nie dziwię się że w Egipcie(i nie tylko tam)nas nie lubią. W tym
    roku odczuliśmy to wyjątkowo wyraźnie.
  • dariusznow 23.07.09, 13:54
    Chciałbym nieśmiało zauważyć,że temat wątku jest trochę inny....

    Sam też mialem ogromny niesmak i wstydu z podobnych BUCÓW

    Najgorsze, że ich prymitywne uwagi na temat Arabów słyszał nasz miejscowy przewodnik

    Oczywiście była to grupa z jakiegoś pożal się boże ministerstwa czy innego
    tałatajstwa
    Obleśne pijane grubasy i podstarzałe k...

    Jak sobie przypomnę to do dzisiaj czuję niesmak

    A czemu jeżdżą, BO IM FUNDUJĄ i prymitywy lecą jak ćma do ognia
    a potem mamy jakieś dziwne kotrakty czy przetargi




    moje fotki: dariusznow.fmix.pl

    Mazury też są piękne
    www.mazurydomki.prv.pl
  • mjaszczur 23.07.09, 22:34
    Denerwujące jest zachowanie typu DYZMA nie tylko w Egipcie , czy gdziekolwiek
    indziej na świecie , w Polsce też spotyka się takie zachowanie i też mnie oczy i
    uszy bolą .
    A co do klaskania . To może jakiś hrabia , profesor czy inny nadszyszkownik
    wyjaśni - dlaczego klaskanie to wiocha ? Odpowiedź "NIE BO NIE" mnie nie
    satysfakcjonuje . Osobiście nie klaszczę , bo przeważnie oklaski mnie budzą i
    zanim dojdę do siebie to czas oklasków już przeminął . Natomiast nie uważam , że
    to wiocha .
  • darthu 24.07.09, 12:33
    Witajcie... ;) z zaciekawieniem , nie ukrywam czytam opinie na temat tego klaskania zaraz po wylądowaniu samolotu, nie wiem jak jest to w innych krajach więc nie będe mądrkował tutaj, ale klaskanie w samolocie wydaje się być tylko dla samych nas potrzebne, choć sam tego nie robie nie mam nic przeciwko temu zwyczajowi, natomiast przez wiele lat niedalego domu w którym mieszkamy , pokój wynajmował pilot linii lotniczych często startujacy z Balic który dowiedział się o tym zwyczaju z..... netu. Oni (piloci) nie słyszą i tak klaskania, po starcie, lądowanie jest tak zajmujące że nawet jeśli by słyszeli i tak nie zwracali by na to uwagi, niestety. Co do obsugi w samym przedziale pazażerskim też opinie są mocno podzielone na ten temat. A więc klaskajmy jeśli chcemy nikt tego nikomu nie zabrania , ale nie czarujmy sie , piloci tego nie słyszą, a pozatym na co zwracał uwage , klaszczmy ale... po zatrzymaniu samolotu, nie lądowaniu, pamietajmy co działo się w Brazylii kilka lat temu, samolot wylądował, niestety nie zatrzymał się :( Pzdr dla wszystkich.
  • lelex 04.08.09, 23:20
    darthu napisała:

    klaszczmy ale... po zatrzymaniu samolotu, nie lądowaniu, pamietajmy
    > co działo się w Brazylii kilka lat temu, samolot wylądował,
    niestety nie zatrz
    > ymał się :( Pzdr dla wszystkich.

    A ja powiem tak: klaszczmy po wylądowaniu, żeby zachęcić pilotów do
    zatrzymania, a po tym ostatnim jeszcze raz klaszczmy, aby
    podziękować.
  • jacksohn 24.07.09, 21:46
    Czytam te Wasze wypociny i zaczynam się zastanawiać po co Wy jeździcie do .....
    (wstawcie sobie dowolne miejsce wakacji). Przeszkadza Wam, że ktoś pije,
    klaszcze, śpiewa i w ogóle dobrze się bawi. Wrażeń estetycznych i kulturalnego
    towarzystwa powinniście poszukiwać w teatrze lub filharmonii (chociaż tzw
    "artyści" też nieźle dają w palnik). Każdy niech się bawi jak potrafi, a te
    uwagi niektórych z Was, niestety tylko świadczą o Waszym poziomie. Mam wrażenie,
    że nie potraficie zrozumieć,że inni bawią się trochę inaczej. I mają do tego
    prawo. Ja też podczas wakacji zagranicznych piję i śpiewam o wiele więcej niż
    normalnie. I co z tego ??!! Wolę być pijanym i wesołym chamem, który wraca z
    wakacji zadowolony, niż "kulturalnym" i szukającym dziury w całym malkontentem,
    który po powrocie do pracy opowiada jak inni niekulturalnie się bawili, gdy on
    szukał rozrywki na wyższym poziomie. Dajcie na luz i nie pozwólcie, żeby
    wychodziły z Was nasze małe kompleksiki!!
    PS. We wrześniu po raz enty będę w Egipcie i oczywiście nie zamierzam trzeźwieć,
    więc proszę nie róbcie mi krzywdy, ja tylko się bawię ;)
  • blueazur 25.07.09, 11:31
    Wszyscy jadą bawić się ale i wypocząć.Nie sądzę żebyś chciał aby
    Twoje dzieci(jeżeli je masz, albo będziesz miał)w samolocie, pociągu
    przy basenie czy gdziekolwiek indziej, musiały oglądać pijanych
    chamów wykrzykujących obraźliwe słowa i słuchać komentarzy z
    podtekstem seksualnym(wyjątkowo niewybrednych).
    Jeżeli wyjazd na wakacje kojarzy się Tobie z brakiem podstawowych
    zasad kultury i z "róbta co chceta" bez hamulców, to wybacz, ale ja
    zawsze będę walczyła z takimi osobnikami wszelkimi możliwymi
    metodami, łacznie z krzywdą. Nie dlatego że reprezentuję Wersal albo
    sfochowaną pseudointeligencję ale dlatego że nie mogę znieść ludzi,
    którzy nie sznują innych.Dotyczy to również mamusiek z rozwydrzonymi
    dzieciakami terroryzującymi wszystkich dookoła.
    Jestem tolerancyjna i nie wyszukuję w otoczeniu wszystkich
    nietaktów,inwektyw,nie podnoszę głowy na każdy głośniejszy dźwięk,
    śmiech , muzykę. Każdy ma prawo spędzać czas jak lubi byleby w
    odpowiednim miejscu i czasie bez szkody dla innych.
  • olabalos 25.07.09, 12:18
    swiete slowa!!! Ja tez lubie sie bawic i lubie ludzi ,ktorzy sa
    usmiechnieci szczesliwi rozbawieni-podpici czy nie nie ma to dla
    mnie znaczenia,pod warunkiem ze nie robia nikomu krzywdy swoim
    zachowaniem!Od tego sa wakacje zeby sie dobrze bawic jednak czasem
    ludzie zle interpretuja to pojecie i zachowuja sie jak swinie a to
    juz zabawne nie jest:(
  • razlemongrass 25.07.09, 18:42
    ja tam w samolocie nie klaszcze czy nie klaskam jak kto woli. Nie
    jestem na koncercie Rubika. Inni niech sobie bekają i puszczają
    bąki, jak lubią, niech tak robia. Nie jadę na urlop po to, by 40
    letniego, dorosłego chama czy starszawą chamkę uczyć jak ma się
    zachowywac czy zwracac uwagę, bo podchmielony, starszawy jegomość
    naśladuje zespół Kombi o 2 w nocy, a podstarzała blondyna z lezaka
    komentuje grubość kostek u nóg sąsiadki obok. Jesli jeszcze nie jest
    nauczony, niech jeździ z matką i ojcem, moze nie wszystko0 stracone.
    z resztą możesz się produkować, strofować takich osobników, a oni i
    tak myslą że to ty jesteś durniem.
  • deoand 25.07.09, 19:20
    No i ok ale ja jestem ciekawy czy bodaj wczoraj albo przedwczoraj pasażerowie
    naszego Boeinga startującego w Nowym Yorku do lotu do Polski ale zawróconego po
    kilku minutach bo cos tam nawaliło ale krazącego jeszcze z dwie godziny by
    wypuscic paliwo zaklaskali po wyladowaniu czy wszystko zagłuszył wrzask
    dzieci jak gdzies pisano w prasie .. ano ciekawe !!!

    deoand
  • razlemongrass 25.07.09, 20:17
    ano jo, bardzo ciekawe;)

    Interesuje cie to, czy pasazerowie tego lotu klaskali? Mnie wcale.

    ty klaszczesz, pan klaszcze, pani obok klaszcze, a ja nie klaszcze i
    sasiad obok tez nie klaszcze i z tego wynika zadziwiajaca rzecz, a
    mianowicie to, ze niektorzy ludzie klaszcza w samolocie a inni nie:)
  • blueazur 26.07.09, 19:35
    Przestańcie juz naprawdę z tym klaskaniem!!!! Nigdy nawet nie
    przyszło mi do głowy żeby zastanawiać się nad takim tematem. Każdego
    indywidualne odczucie czy to wiocha czy światowy standard.
    Każdy ma wyrobione zdanie na ten temat i sam decyduje czy w tym
    uczestniczy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka