Dodaj do ulubionych

Zabawy nurków na łodzi.

30.08.09, 12:09
Co sądzicie nt. ceremonii pasowania na kolejny stopień nurka np. OWD?
Moja dziewczyna pokazała mi zdjęcia jak to wygląda. Wypięła tyłek ubrany tylko w kostium kąpielowy a Muhamad (imię zmienione) walnął ją płetwą całkiem mocno, bo na kolejnym zdj. ma czerwony pośladek, nawet z wybroczynami. W tym czasie inny habiś wlewał jej przez fajkę do maski brudną wodę z butelki.
Zapytałem zdziwiony, czy gdyby w Polsce jej szef w pracy powiedział, że przy awansie będzie się musiała rozebrać do bielizny a on ją przy całym zespole pracowników pacnie w tyłek linijką, to czy by się zgodziła, czy uznała to za molestowanie?
Obserwuj wątek
    • lena.ma.lena Re: Zabawy nurków na łodzi. 30.08.09, 13:37
      Witam , w Polsce jest podobnie .Też to przeszłam. Środowisko nurków
      to specyficzna grupa , pod wodą masz partnera i to cię zbliża do
      drugiej strony. Kobiet w tej grupie niewiele więc są otaczane
      specyficzną opieką .
      • blondyn34 Re: Zabawy nurków na łodzi. 30.08.09, 14:02
        W tym klubie są 2 instruktorki z Polski ale opieka jest najwyraźniej "specyficzna", tj. na zasadzie "też to przeszłam".
        Dla mnie to zachowania poniżej godności dla obu stron.
        Poza tym to nie podwodny partner bił płetwą Neptuna.

        Mieliśmy się może godzić na falę w wojsku albo wsadzanie głowy do muszli klozetowej pierwszoklasistów z podstawówki i kwitowanie takich zachowań słowami "też to przeszłam"?

        Ciekawe, czy ci "faceci z Egiptu" pozwoliliby na takie zachowanie białego mężczyzny wobec swojej siostry albo córki?
        • lena.ma.lena Re: Zabawy nurków na łodzi. 30.08.09, 14:10
          Rozumiem Twoje oburzenie , chciałam Ci tylko powiedzieć ,że w Polsce
          jest podobnie. W mojej grupie było ok 8 chłopaków i 3 dziewczyny ,
          instruktorzy 4 chłopaków 1 dziewczyna , jak naurkowałam na łódce
          zawsze więcej meżczyzn ,więc atrakcyje kobiety spotykały się z
          adoracja ale kulturalna od wszystkich narodowości , łącznie z
          Niemcami .
        • amiraamira Re: Zabawy nurków na łodzi. 01.09.09, 21:49
          blondyn34 napisał:

          > W tym klubie są 2 instruktorki z Polski ale opieka jest
          najwyraźniej "specyficz
          > na", tj. na zasadzie "też to przeszłam".
          > Dla mnie to zachowania poniżej godności dla obu stron.
          > Poza tym to nie podwodny partner bił płetwą Neptuna.
          >
          > Mieliśmy się może godzić na falę w wojsku albo wsadzanie głowy do
          muszli klozet
          > owej pierwszoklasistów z podstawówki i kwitowanie takich zachowań
          słowami "też
          > to przeszłam"?
          >
          > Ciekawe, czy ci "faceci z Egiptu" pozwoliliby na takie zachowanie
          białego mężcz
          > yzny wobec swojej siostry albo córki?

          Blondynie34, to tylko swiadczy o tym, ze jest rownouprawnienie i
          nikt nie traktuje tej dziewczyny jak okutanej w szmate Arabki. Jest
          dla nich partnerem w pracy, dlatego traktuja ja w ten sposob. Poza
          tym czy ktos ja do tego zmusil? Odbyl sie jakis zbiorowy gwalt na
          niej? Czy ty czasem nie przesadzasz? Mysle, ze Twoj post jest mocno
          przesadzony i pewnie znowu jestes kolejnym zakompleksionym
          Polaczkiem, bo Twoja laska fajnie sie z nimi bawi.
    • anissa86 Re: Zabawy nurków na łodzi. 30.08.09, 14:19
      Ja nie znam zwyczajów nurków, ale skoro takie "zabawy" się stosuje to chyba nic
      takiego. Nie porównywałabym tego do fali w wojsku, ona jest niekontrolowana.
      Przecież często stosuje się takie "chrzty", chociażby bicie po pupie w dzień 18
      urodzin czy różne "tortury" na obozach.
      • blondyn34 Re: Zabawy nurków na łodzi. 30.08.09, 14:34
        Takie chrzty miały miejsce w amerykańskiej armii ale kobiety sobie z tym już
        poradziły.
        Przykładem jest znany proces o molestowanie i poniżanie kadetki z lotniskowca US
        przy przekraczaniu równika.
        Zawsze są chętni do zabawy cudzym kosztem ale to niestety też wina tych pań,
        które się na nie zgadzają. Jest też presja albo milcząca zgoda pozostałych
        uczestników.
        Wybaczcie, może jestem staroświecki ale mój ojciec uczył moje siostry, że
        pozwalanie na klepanie po pupie przez kolegów nie uchodzi damie. I nie ma nic do
        rzeczy żadna specyfika, urlop w tropikach, czy inne przyzwalające okoliczności.
        • anissa86 Re: Zabawy nurków na łodzi. 30.08.09, 15:45
          Może masz rację, ja nie dałabym się po pupie klepnąć, zresztą w życiu bym nie
          stała w kostiumie przy facetach, gdy nie pływam.
          Ale nie pomyślałabym o tym jako o molestowaniu przyglądając się z boku. Faceci
          też się klepią? To znaczy, że też się molestują? Pewnie, pozwalanie na dawanie
          klapsów nie przystoi, ale facet w tym momencie nie pełni roli kolegi, a raczej
          nurka dokonującego jakiegoś zwyczaju. Chyba, że oni tylko tak postępują z
          kobietami, ale rozumiem, że nie.
          A jak się dziewczyna do tego odniosła?
        • lena.ma.lena Re: Zabawy nurków na łodzi. 30.08.09, 17:50
          Nie traktowałam nigdy tego jako molestowanie.Nurkowanie zazwyczaj
          łączone jest z wodą, strojem kompielowym, wilgotną skórą. Z czasem
          wszyscy się do tego tak przyzwyczajają ,że nikogo to nie kręci.
          Normalne jest ,że na łódce koledzy pomagali mi ubierać i zdejmować
          piankę , poprawiali gogle i odgarniali mi włosy z twarzy. Czy to
          molestwanie ? raczej gesty czułości , pomocy i aprobaty. Bo ubrać
          się w sprzęt ważacy dwadzieścia klika kilo nie jest łatwo.
          • szaga33 Re: Zabawy nurków na łodzi. 30.08.09, 19:08
            Ja też jestem nurkiem z 4 letnim stażem i ponad 100 nurkowaniami
            wykonanymi nie gdzie indziej jak w egipcie właśnie. Kurs jednak
            robiłam w Polsce i nikt przy odbieraniu licencji nie tłukł mnie
            płetwą po tyłku. Na łodzi spotkałam się z tą praktyką, ale dla
            INTROWCÓW, którzy mieli ten pierwszy raz za sobą. Klapsy dostawali
            wszyscy niezaleznie od płci, ale "wypłatę" wymierzali nie
            egipcjanie, ale diverzy, z którymi taka osoba nurkowała. Nie
            widziałam jednak w tym niczego osobliwego.
            Pozatym ostatnio doszłam do wniosków, jako, że kobiet fakt jest mało
            diverów w porównaniu z facetami i zawsze jesteśmy w zdecydowanej
            mniejszości na łodziach, to mimo to, stwierdziłam, że na łodzich
            podczas nurkowań panuje atmosfera cakowitwej aseksualności. Człowiek
            nie wygląda najlepiej jak się próbuje wbijać w piankę, upocony,
            umeczony, zakłąda potem kaptur i resztę sprzętu i juz nie wiadomo
            czy to facet czy kobita. Nikt nie nikogo nie spoglada spod firanki
            rzęs, tylko pyta czy nie pomóc zapiąć zamka, założyć czy zdjąć
            pianki... serio. Nie wiem co tam egipcjanom w głowach w tym czaseie
            siedzi, ale oni to juz osobna para kaloszy ;)
      • blondyn34 Re: Zabawy nurków na łodzi. 01.09.09, 16:44
        Też jej tak powiedziałem. Mogła założyć ręcznik na biodra.
        Z drugiej strony uderzenie płetwą mogło być symboliczne, bez dotykania nawet. Przecież to miała być ceremonia symboliczna.
        Może się naraziła tym "wilkom morskim", to oberwała.
        Ja to odebrałem jako kapralstwo- "my starszyzna nurkowa, my ważni instruktorzy, możemy się zabawić kosztem kotów".
        --
        Homo sum et nihil humanum a me alienum esse puto.
    • worph666 Re: Zabawy nurków na łodzi. 18.09.09, 00:50
      Witam, jestem płetwonurkiem. To o czym piszesz to stara tradycja praktykowana na
      całym świecie. Wygląda ona w ten sposób że po ukończeniu kursu, każdy
      płetwonurek wyższy w bazie nurkowej lub łodzi stopniem, uderza płetwą typu
      jetfin (ciężkie sztywne płetwy) pupę świeżo upieczonego absolwenta kursu.
      Tradycja nakazuje aby logo płetwy (w tym przypadku "s") pozostawiło ślad. Nie
      jest istotne czy kobieta czy mężczyzna czyni to w stosunku do tej samej lub
      przeciwnej płci. Ważny jest stopień. Pomimo że jestem przeciwny takim zabawom to
      jednak miło wspominam moje pasowanie w Polsce po kursie OWD. Była to dobra
      okazja do spotkania, poznania wielu życzliwych mi osób oraz rozluźnienia
      atmosfery. Pasowanie na kolejny stopień nie ma za zadanie poniżania kogokolwiek,
      tak jak czyni się w np. wojsku, czy szkole, jest to po prostu pretekst do
      poznania kogoś nowego w towarzystwie. Trzeba pamiętać że nurkowanie jest sportem
      partnerskim i od dobrych relacji z poznanymi nurkami zależy często zdrowie i
      życie. Często te nowo zawiązane przyjaźnie zostają do końca życia. Twoje
      porównanie kostiumu kąpielowego do bielizny uważam za, daleko nietrafione.

      Kilka słów do osoby która napisała że zrobiła 100 nurkowań i czegoś takiego nie
      przeżyła. Jestem bardzo zdziwiony szczerze mówiąc i nie wiem z co za osobnikami
      biegasz.

      I jeszcze jedno, uważam że kobiety w piankach są bardzo atrakcyjne ;)
      • byrd52 Re: Zabawy nurków na łodzi. 18.09.09, 11:15
        worph666 napisał:


        > Pomimo że jestem przeciwny takim zabawom t
        > o
        > jednak miło wspominam moje pasowanie w Polsce po kursie OWD.

        To odwrotnie niż Wałęsa. Jesteś przeciw a nawet za. :)
        A poważnie, to takie ceremonie wyglądały różnie.
        W średniowieczu pasowanie na rycerza było pełne dostojeństwa. Uderzano mieczem w ramiona.
        Biskup na bierzmowaniu uderza dłonią w policzek.
        Żakinada była i jest błazeństwem z obcinaniem łba drewnianą piłą, smarowaniem dziegciem i niekiedy drobnymi skaleczeniami.
        W wojsku są koty i dziadki.
        W więzieniach grypsujący, frajerzy i cwele.
        Na okręcie kapitan,bosman itd.
        Wszedzie hierarchie, stopnie. W pracy, w domu, nawet w czasie zabawy. Są ci którzy biją i ci co nadstawiają różne części ciała.
        To kwestia kultury jak się zachować.

        Inna sprawa, że do męskich zawodów i męskich rozrywek dołączyły kobiety i bywa z nimi różnie.
        Niektórzy faceci nadal niechętnie widzą kobiety w męskich pubach.
        • jasneniebo Re: Zabawy nurków na łodzi. 18.09.09, 11:37
          byrd52 napisał:
          > Inna sprawa, że do męskich zawodów i męskich rozrywek dołączyły
          kobiety i bywa
          > z nimi różnie.
          > Niektórzy faceci nadal niechętnie widzą kobiety w męskich pubach.

          Powiało nieco dziwnym wiaterkiem, nurkowanie to sport chyba nie tylko
          męski, bo nie jest żadną nowością nurkowanie kobiet. Zwyczaje
          środowiskowe o jakich tu mowa mogą szokować ale zawsze można
          powiedzieć nie - asertywność jest wskazana we wszystkich dziedzinach
          życia. O pubach nie wypowiadam się------ szydełkowanie i fotel bujany
          to też rozrywka.
          --
          "WAŻNE SĄ TYLKO TE DNI,KTÓRYCH JESZCZE NIE ZNAMY."
          • byrd52 Re: Zabawy nurków na łodzi. 18.09.09, 13:16
            jasneniebo napisała:

            > ...nurkowanie to sport chyba nie tylko
            > męski, bo nie jest żadną nowością nurkowanie kobiet.

            Nurkowanie z aparatem do oddychania jest nowością, bo zaczęto je stosować w marynarce wojennej dopiero w czasie II W.Ś. Cywile musieli trochę poczekać aż zrobi się z niego rozrywkę.
            Szerzej nurkowanie jako część żeglarstwa "od zawsze" było domeną mężczyzn.
            Kobiety stały na brzegu i wiernie czekały aż się żagiel zabieli na horyzoncie.
            "Bo męska rzecz być daleko, a kobieca - wiernie czekać" śpiewała Alicja Majewska. :)
            Teraz się wszystko zmieniło. Ale to chwilowe zamieszanie.
            • jasneniebo Re: Zabawy nurków na łodzi. 18.09.09, 13:46
              byrd52 napisał:

              > jasneniebo napisała:
              >
              > > ...nurkowanie to sport chyba nie tylko
              > > męski, bo nie jest żadną nowością nurkowanie kobiet.
              >
              > Nurkowanie z aparatem do oddychania jest nowością, bo zaczęto je
              stosować w ma
              > rynarce wojennej dopiero w czasie II W.Ś. Cywile musieli trochę
              poczekać aż zro
              > bi się z niego rozrywkę.
              > Szerzej nurkowanie jako część żeglarstwa "od zawsze" było domeną
              mężczyzn.
              > Kobiety stały na brzegu i wiernie czekały aż się żagiel zabieli na
              horyzoncie.
              > "Bo męska rzecz być daleko, a kobieca - wiernie czekać" śpiewała
              Alicja Majewsk
              > a. :)
              > Teraz się wszystko zmieniło. Ale to chwilowe zamieszanie.


              ZAMIESZANIE tak dla przypomnienia mamy 2009 rok, XXI wiek - to nie
              zamieszanie, to proza życia i trzeba to przyjąć do wiadomości.Nie
              jestem wojującą feministką ale to już przesada, nurkuję od 3 lat i
              nie widzę różnicy między mną a chłopakami, którzy mi towarzyszą mam
              na myśli Polaków.Cała reszta to dodatek!
              Pozdrawiam
              --
              "WAŻNE SĄ TYLKO TE DNI,KTÓRYCH JESZCZE NIE ZNAMY."
            • yamyam Re: Zabawy nurków na łodzi. 18.09.09, 18:25
              jestem ZA :) powrotem tego jak bylo dawniej - kobieta w domu z
              dziecmi, a mezczyzna z lukiem na polowaniu na "obiad" :) ...a nie na
              polowaniu w markecie z karta kredytowa, bo to kazdy potrafi - to juz
              nie to samo i jakos tak malo MESKIE :D
              • byrd52 Re: Zabawy nurków na łodzi. 18.09.09, 20:09
                yamyam napisała:

                > jestem ZA :) powrotem tego jak bylo dawniej - kobieta w domu z
                > dziecmi, a mezczyzna z lukiem na polowaniu na "obiad"

                Dawniej, czyli jak dawno?
                Od kiedy udomowiono wielbłądy (jakieś 5 tys. lat temu) nie trzeba już biegać z łukiem za "obiadkiem".
                • yamyam Re: Zabawy nurków na łodzi. 18.09.09, 20:38
                  jesli dla Ciebie miara uplywu czasu jest zmiana zastosowania
                  wielblada,to ok :)z Twojej jednak wypowiedzi odnioslam wrazenie, ze
                  marzy Ci sie powrot do czasow kiedy to kobieta tylko 3xK mogla...mi
                  sie tez marza czasy PRAWDZIWYCH mezczyzn :)co to na mamuta
                  zapolowal, klan obronil i za wlosy do jaskini zaciagnal :D teraz to
                  taki tylko karte potrafi wsunac "w sciane"... joke :D
      • szaga33 do worph666 18.09.09, 21:06
        worph666 napisał:

        > Kilka słów do osoby która napisała że zrobiła 100 nurkowań i
        czegoś takiego nie
        > przeżyła. Jestem bardzo zdziwiony szczerze mówiąc i nie wiem z co
        za osobnikami
        > biegasz.
        >
        > I jeszcze jedno, uważam że kobiety w piankach są bardzo
        atrakcyjne ;)

        No więc jak to nazwałes biegam z róznymi osobnikami, bo nie mam
        stałej ekipy, z która nurkuję. Staram się nurkowac kilka razy w roku
        w ciepłych wodach, robiac po kilkanascie nurków i na prawdę spotykam
        różnych ludzi i jestem świadkiem wielu zakończonych kursów i jakoś
        nie rzuciła mi sie na oczy ta owa "tradycja" odciskiwania literek z
        loga płetwy na tyłku. Więc o co chodzi?? MOże to ta twoja ekipa jest
        coś nie "teges" ;)
        Pozdrawiam :)
        • worph666 Re: do worph666 19.09.09, 21:22
          Ojoj ktoś tu ściemnia ;) . Cieszę się że chociaż Ty jesteś trochę wyluzowana,
          pomimo tych naszych praktyk sado-maso mających upokorzyć biedne kursantki.
          Jesteśmy potworami przyznaję się zresztą mój nick mówi całą prawdę o mnie :)
          Założycielu tego topicu niech będzie dla Ciebie przestrogą aby nie pozwalać na
          takie wybryki swojej dziewczyny. Najlepiej przez kolano i ..... No i oczywiście
          jak dorwiesz Muhamada (nazwa zmieniona) to wiesz co robić.... Powiem wam
          dziewczyny że same rozpętałyście wojnę z tym całym forum "faceci z egiptu" ,
          teraz wasi faceci będą zazdrośni i nie będą wam dawali spokoju tutaj, hehe
          • jasneniebo Re: do worph666 19.09.09, 22:39
            worph666 napisał:

            > Ojoj ktoś tu ściemnia ;) . Cieszę się że chociaż Ty jesteś trochę wyluzowana,
            > pomimo tych naszych praktyk sado-maso mających upokorzyć biedne kursantki.
            > Jesteśmy potworami przyznaję się zresztą mój nick mówi całą prawdę o mnie :)
            > Założycielu tego topicu niech będzie dla Ciebie przestrogą aby nie pozwalać na
            > takie wybryki swojej dziewczyny. Najlepiej przez kolano i ..... No i oczywiście
            > jak dorwiesz Muhamada (nazwa zmieniona) to wiesz co robić.... Powiem wam
            > dziewczyny że same rozpętałyście wojnę z tym całym forum "faceci z egiptu" ,
            > teraz wasi faceci będą zazdrośni i nie będą wam dawali spokoju tutaj, hehe

            Witaj,
            Poczułam się nieco wywołana do odpowiedzi, autor tego wątku nie odpowie, gdyż swoimi postami zmusił mnie do podziękowania mu za udział w dyskusjach na tym forum. Mam wrażenie,że nie do końca jego postrzeganie świata jest zbieżne z rzeczywistością ,więc opowieść może być mocno przerysowana. 666 to fajny dodatek do nicku.
            Pozdrawiam
            P.S.
            Nie ważne co tu sobie piszą nurkowanie to poezja, a to zaufanie do pozostałych osób pod wodą to najważniejsza rzecz, zwyczaje środowiska są jakie są.....
            --
            "WAŻNE SĄ TYLKO TE DNI,KTÓRYCH JESZCZE NIE ZNAMY."
    • blup66 Re: Zabawy nurków na łodzi. 18.09.09, 13:31
      Ja poniekąd się z Tobą zgadzam. To poniżające zachowanie i ja osobiście nigdy się z takim nie spotkałam tam, wobec swojej osoby. Jednak niestety prawda jest taka, że tropikalne powietrze wyciąga z ludzi to, czego normalnie nigdy by nie zrobili, powiedzieli..itp.
      Może Twoja dziewczyna po prostu zbyt wyluzowała i nie było w tym nic złego.W końcu Ciebie tam nie było i do końca nie wiesz jak to wszystko wyglądało.
      --
      Więcej błogosławieństwa jest w dawaniu aniżeli w braniu - motto miłosiernych i bokserów.
      • szaga33 Re: Zabawy nurków na łodzi. 20.09.09, 11:36
        Ok, obejrzałam filmik. Sytuacja, którą pokazałeś jest zgoła inna od
        opisanej przez autora wątku. W gronie przyjaciół, paczki mniejszej
        czy większej, myślę, że to można nazwać jako tradycję. Jest miło
        dopóki samemu zainteresowanemu jest miło.
    • byrd52 Epilog 21.09.09, 13:13
      Jeszcze raz przeczytałem ten wątek i napisałem do blondyna34, bo nurtowały mnie pewne pytania.
      Niestety finał jest taki, ze rozstał się ze swoją dziewczyną, właściwie narzeczoną.
      Czasem nadmierna otwartość nie popłaca. :(

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka