A ja wraz z rodziną byłem na Suwalszczyżnie. 9 dni pod namiotem, za każdym razem
w innym miejscu a na horyzoncie ani jednego sąsiada. Do tego codzienna kąpiel
nago w jeziorze. Cisza i spokój! Takie właśnie jest biwakowanie na dziko.
--
I taka wlasnie jest wyzszosc roweru nad samochodem.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.