A co do cukierków to wujek Gierek nie dawał, tylko zabierał.
Najpierw czekoladę zamienił w wyrób czekoladopodobny, a potem to
nawet landrynki zniknęły, bo w zaciszach domowych zamieniały się w
bimber.
Czuję się świetnie bez wujka Gierka i jego naśladowców. I cukierków
mi nie brakuje.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.