Bardzo przestrzegam. Mialam wlasnie ostatni etap rozmowy
kwalifikacyjnej i sama sie wycofalam. Moim prywatnym zdaniem maja
sekciarskie zapedy.
Rozmowa kwalifikacyjna nie dotyczyla pracy ani kwalifikacji
potrzebnych do jej wykonywania. Toczyla sie w duzej czesci na temat
wielu wymiarow swiata, 'co nam daje ziemia, czy nas kocha i jak to
sie przejawia' (odpowiedziano mi, ze poprzez chmury!) Wypowiedzi
byly rowniez tego typu: zlo pochodzi z rodziny, ktora wypacza nas i
nie pozwala nam wykorzystywac potencjalu na wlasciwym poziomie, itp.
Byly oczywiscie przekonywania dot. wegetarianizmu oraz hierarchii
wszechswiata. Po godzinie takiej rozmowy (a ubiegalam sie o
stanowisko biurowe!), stwierdzilam, ze nie pasuje do takiej firmy i
mialam nadzieje, ze Pan wyjasni mi, czego firma ode mnie oczekuje.
Poniewaz tak sie nie stalo, powiedzialam, ze ide szukac swojego
potencjalu w innej firmie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.