Gazeta.pl   Forum   Regionalne   Łódzkie   Łódź   Łódź   Laskomex=SEKTA

Laskomex=SEKTA

Autor: Gość: antysekt IP: *.members.linode.com 26.02.10, 06:22
uniwersologia - pseudonauka, paranauka, sekta, ruch antyspołeczny,
religijny, inspirowany okultyzmem i silnie w nim zakorzeniony, powstały na
modnej ostatnio fali New Age . Dobrze znana i powielana od wieków próba
zaprzęgnięcia „mocy tajemnych” dla własnych, partykularnych i egoistycznie
pojmowanych celów nie bacząc na konsekwencje i krzywdę wyrządzaną innym. Udając
naukę w wyrafinowany sposób zaszczepia zło w ludzkich sercach i umysłach pod
osłoną takich haseł jak „nowoczesne zarządzanie”, „miękkie technologie” itp.
Jest pozostającym w całkowitej sprzeczności z nauką, nieudacznym zlepkiem pojęć,
bezmyślnych zapożyczeń, półprawd, kłamstw i dezinformacji przystrojonym w
pseudonaukowy język, na pozór nauką mogący się wydawać. Jej twórcą i głównym
animatorem jest pewien kryptokomunista Poliakow, którego nieskładne wynurzenia
są miksturą pochwały dla komunizmu i bełkotu człowieka chorego psychicznie. W
formie spisanej stanowią one „biblię” dla uniwersologów. Ten stek bzdur trzyma
się kurczowo ezoteryki i odwołuje niekiedy do astrologii, numerologii, kabały
oraz innych sztuk mantycznych. Czyni to jednak wyłącznie instrumentalnie, z
reguły bezmyślnie je profanując, aby za wszelką cenę tworzyć pozory
„duchowości”. Wyznawców tej niby duchowej pseudo nauki, sekty, łatwo poznać
po obsesyjnym podporządkowaniu życia, ich zdaniem magicznym liczbom 7 i 12.
O zgrozo, ludzie ci mają zwierzęcy popęd do usadawiania się w samorządach,
radach, zarządach, firmach, itp. by sączyć tam swą neopogańską,
antychrześcijańską i antyludzką truciznę. W swych pokrętnych wywodach na każdym
kroku, bez żenady profanują naukę używając w nieuprawniony sposób jej pojęć
przez co uniwersologiczny bełkot pobrzmiewa chwilami „jak nauka”. W normalnych
warunkach, tu cytat: „na uniwersologię nie dała by się nabrać nawet Doda”. Znane
są jednak przypadki użycia tej doktryny do manipulacji i zniewalania zespołów
ludzi w oparciu o przymus i podległość służbową. Przykładem jest tu pewna łódzka
firma elektroniczna zajmująca się produkcją domofonów. Jej właściciele są tak
bezczelni, że rekrutują nowych pracowników wedle tzw. „matrycy”, zbioru kilku
liczb tworzonego z daty urodzenia przez prosty program komputerowy, będący
dziełem „geniuszu uniwersologicznego”. Owa „matryca” często widnieje na
dokumentach, wyznacza rytm wszystkiemu co dzieje się w firmie a każdy pracownik
zmuszony jest nosić ją jako osobisty identyfikator. Ilość działów firmy to … ,
oczywiście 12, chociaż niektóre są bezludne, całkowicie wirtualne, tworzone
jedynie by czynić zadość jakże ignoranckiemu pojmowaniu zasad numerologii.
Pracownicy są tu poddawani silnej i nieustającej presji by uczęszczać do tzw.
„szkoły światła”. Jest to miejsce kultu sekty eufemistycznie nazywane
„koledżem”, „akademią” lub nawet „uniwersytetem”. Jego ponure wnętrze upstrzone
jest neopogańskimi koszmarkami a biblioteka wypełniona po brzegi
okultystycznymi piśmidłami. To tutaj ma miejsce haniebny proceder natarczywego
wpajania szkodliwych idei, często młodym ludziom, z nie do końca utrwalonym
spojrzeniem na świat, bezbronnym wobec tyranii uniwersologów-zwyrodnialców. Całe
mnóstwo tu pseudomedytacji, „pracy z energiami” i innych praktyk typowych dla
okultyzmu i czarnej magii. Każde „szkolenie” poprzedza niewinna z pozoru
wizualizacja, która wprowadza ludzki umysł w stan zwiększonej podatności na
przekaz podprogowy i czyni go bezbronnym wobec sugestii post hipnotycznych.
Techniki te zwane „praniem mózgu” wykorzystuje się tu bez pardonu do łamania
ludzkiej psychiki. Pojęcia „szkoła”, „akademia” oraz stroje studenckie i
akademicki ceremoniał są tam używane całkowicie bezprawnie i samowolnie bowiem
przybytek ów jako taki nie został oficjalnie uznany i nie jest nigdzie
zarejestrowany. Bezmiar fałszu i obłudy dopełnia indywiduum głównego
agitatora-werbownika i zarazem guru programowego sekty. Ta kobieta, przybysz zza
wschodniej granicy, dość kiepsko władająca naszym językiem, obnosi się
bezczelnie posiadaniem tytułu doktora nauk. Fakty są jednak takie, że
odpowiedniego dyplomu nikt na oczy nie widział a wiedza ogólna, intelekt oraz
erudycja lokują wzmiankowaną osobę najwyżej pośród absolwentów niezbyt
renomowanej szkoły średniej. Nie jest wykluczone, że ów „dyplom”, nawet jeśli
istnieje to bezwartościowy papierek wydany przez jakiś samozwańczy, nie uznawany
oficjalnie „uniwersytet” na przykład „uniwersologiczny”, jakich całe mnóstwo za
wschodnią granicą. Bez wątpienia cały ten proceder to brutalny i bezpardonowy
werbunek do sekty z wykorzystaniem podległości służbowej jako, że naczelny guru
sekty to zarazem właściciel firmy i pracodawca werbowanej osoby. Cała reszta
pomniejszego kierownictwa sekty to grupa ludzi skupionych wokół włodarzy firmy.
Ich bezwzględność, niespotykana determinacja oraz często ujawniana niepohamowana
furia przywodzą na myśl chorobę psychiczną lub opętanie. Gdy jakiś pracownik
odmawia udziału w „zajęciach szkoły światła” lub proces werbunku nie przebiega
wedle oczekiwań guru, zostaje bezceremonialnie zwolniony z pracy. Jest to
cyniczny mobbing, który z uwagi na sytuację rynku pracy obliczony jest na
zastraszenie werbowanej osoby groźbą jej utraty. Ci, którzy ulegli presji i są
już odpowiednio „uformowani” wraz z innymi, zwykłymi oportunistami stają się
pretorianami właściciela firmy – guru sekty. Zostają pogrupowani w
charakterystyczne „trójki” i często bywają uprzywilejowani, również płacowo.
Niekiedy są delegowani do specjalnych „tajnych” działów gdzie planują strategie
ekspansji sekty na zewnątrz oraz nadzorują na bieżąco proces werbunku. Stały
dopływ „świeżej krwi” do sekty napędza szalona i nigdzie niespotykana rotacja
kadr działająca wedle zasady: 3 miesięczny okres próbny, czytaj: wstępny
werbunek, jeśli guru akceptuje kandydata ten w firmie zostaje, jeśli nie, jest
zwalniany. Pragniemy podkreślić, że znakomita większość zatrudnionych w owej
firmie to porządni ludzie, dzielnie opierający się indoktrynacji i werbunkowi,
nie podzielający idiotycznych poglądów guru i jego świty. Płacą za to
niepewnością jutra, zarobkami na poziomie 700 – 1200zł oraz brakiem
jakichkolwiek perspektyw rozwoju zawodowego. Patrzą jak ich trud obraca się w
niwecz a firma sterowana ręcznie przez nawiedzonego guru-menedżera balansuje na
krawędzi upadku z powodu samobójczego użycia uniwersologicznych idiotyzmów do
jej zarządzania. Firma-sekta prowadzi ekspansję na zewnątrz poprzez własne tzw.
„szkolenia” i stara się brać udział we wszelakich zjazdach i sympozjach by
„eksportować” swe niedorzeczne idee i przemycać między wierszami sekciarskie
wtręty. Na kpinę zakrawa, że owa działalność może być wkrótce za sprawą krętactw
guru i jego świty subsydiowana przez Unię Europejską. Do takich oto fałszerstw i
wyłudzeń zdolni są „uniwersolodzy” z owej firmy. Póki co wyniki mają mizerne bo
samozwańcza „kadra” sekty to ludzie bez przygotowania dydaktycznego, choćby
śladów rzetelnej wiedzy, o bardzo przeciętnych możliwościach intelektualnych.
Mimo tego działalność sekty trzeba uznać za niezwykle groźną i wysoce szkodliwą
bowiem słuchacz zostaje niepostrzeżenie zainteresowany po czym bezwiednie
wciągnięty w pseudonaukowe wywody stając się podatnym na podświadome wpływy.
Konkludując, prosimy bezwzględnie wystrzegać się tworu o nazwie uniwersologia,
bo choć w obecnym stadium jest wyjątkowo toporna, żałośnie dyletancka i wręcz
kiczowata, przez co łatwo rozpoznawalna jako pospolita sekta to w przyszłości
może dać asumpt do powstania innych, lepiej korzystających ze zd
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie (1-100)
przejdź do: 1-100 101-200 201-300 301-370
(101-200)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.