Ma płacone mało, bo na więcej miasta nie stać - kupiło sobie decyzją magistratu
i radnych parę kwiatków do kufajki za setki milionów w sumie, to na sprawy
podstawowe nie ma. Porównaj sam - roczne przychody MPK - circa 500 mln zł, z
czego połowa (250-260 mln zł) - zakup usługi komunikacyjnej przez miasto. Reszta
- z innej działalności MPK - komercyjnej na rynku ogólnopolskim, co utrzymuje tę
drugą nogę i pozwala nie zwalniać ludzi.
Dzięki temu tylko - że MPK zarabia na to gdzie indziej i czym innym - za
porównywalną co w innych miastach usługę tranportową - miasto Łódź płaci około
70 mln zł mniej rocznie niż inne miasta.
Aha - na pekaesy MPK wydało realnie w sumie poniżej 5 mln zł. Czyli jeden
procent swych rocznych przychodów i 5 proc. przychodów z usługi komunikacyjnej
zakupionej przez miasto. Ale powtarzam - pien^ądze nie poszły z tej usługi
komunikacyjnej, tylko z działalności komercyjnej społki.
Teraz weź pekaesy - samodzielne podmioty, zależne kapitalowo od MPK - inwestują
juź dalej u siebie same za pieniądze z banku i włąsnych przychodów. Nie za
ło∂zkie! Wiem, co piszę, te dane są prawdziwe.
Powtarzam - Łódź płaci za taką usługę jaką od MPK otrzymujemy. Mamy pretensje?
Że byle jaka usługa? - To do radnych i prezydentów z tym - co robią z miejskimi
pieniędzmi, skoro nie wydają ich na zakup usług dla Łodzian w takiej proporcji,
jak inne miasta.
Wiesz, ja też kiedyś, jako bardzo mała dziewczynka, biłem kałużę, że zmoczyłą mi
buciki. Ale potem zrozumiałem, że to nie kałuża, ale deszczyk i ja sam:))
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.