lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/80405,motorniczy-wyzwal-ja-od-najgorszych,id,t.html
Motorniczy wyzwał ją od najgorszych
Express Ilustrowany (mr)
Dzisiaj 05:12:05 , Aktualizacja dzisiaj 06:23:34
- Czy wiesz, k... o, że nie powinnaś tu stać? - usłyszała Anna Kacprowska od
motorniczego, gdy jej renault kangoo stanęło na torowisku na skrzyżowaniu ulic
Paderewskiego i Tuszyńskiej i zablokowało przejazd tramwajowi linii 15.
- Złożę skargę, mam nadzieję, że ten młody człowiek nie będzie już pracował w
MPK - mówi zbulwersowana pani Anna. (© fot. Łukasz Kasprzak)
Masz zdjęcie do tego tematu?
Wyślij »
W miniony piątek ok. godz. 15 Anna Kacprowska wjechała na skrzyżowanie na
zielonym świetle.
- Gdy byłam na torach, światło zmieniło się na czerwone. Chciałam opuścić
skrzyżowanie, ale nie dało się. Przede mną stał sznur aut. Nie wiedziałam, że
utworzył się korek, wysoki samochód zasłaniał mi widok - opowiada pani Anna.
Tramwaj linii 15 zatrzymał się na przystanku, pasażerowie wysiedli, wagon
ruszył, stanął przed samochodem pani Anny. Motorniczy zaczął dzwonić, po chwili
wysiadł, zastukał w szybę.
- Gdy ją opuściłam, padło to obraźliwe słowo - mówi pani Anna. - Słyszał je mój
16-letni syn. Oniemiałam. To szczyt chamstwa. A przecież nie sprowokowałam
motorniczego ani swoim zachowaniem, ani słowami. Po prostu utknęłam na torowisku.
Zbulwersowana łodzianka poszła na policję, ale tam poradzono jej, by wystąpiła
na drogę sądową. Na razie pani Anna złoży skargę do MPK i poczeka na reakcję
przewoźnika. Wtedy zdecyduje, co dalej.
- Jeśli nasz pracownik tak się odezwał, jest to wysoce naganne. Samochody
nagminnie blokują torowiska i uniemożliwiają przejazd tramwajom. Jednak bez
dwóch zdań motorniczy nie powinien tak się zachować. Gdy wpłynie skarga,
będziemy wyjaśniać sprawę. Jeśli się potwierdzi, że obraził tę panią, zostanie
ukarany - mówi Marcin Małek z łódzkiego MPK.
Za takie zachowanie pracownik może stracić premię, zostać ukarany naganą z
wpisem do akt personalnych, a nawet zostać zwolnionym.