Co na wspólnego??? Może to, że jako przewoźnik wysyła na trasę autobusy w
skandalicznym stanie?? Może to, że na pytanie "Gdzie się podział kolejny
autobus, który nie dotarł na przystanek? dyspozytor odpowiada wdzięcznie "Nie
mam pojęcia" Człowieku - jakbym ja powiedziała w pracy, że nie mam pojęcia czemu
nie wykonuję swoich obowiązków to bym na zbity pysk wyleciała od ręki.
Sprzedając bilet podpisują umowę i jak każdy inny usługodawca mają się z niej
wywiązać. Zawsze można zaktualizować rozkład i pasażer nie będzie się łudził, że
ma czym jechać.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.