No co?
Jak juz wspomniałam lekarz był głuchy więc ani oklasków ani "wzroku, który zabija" nie doswiadczyłam.
Pomocnik lekarza pod postacią piśmiennej kobiety w kitlu spojrzał sie tylko wymownie(chyba jednak ze zrozumieniem w oczach)i...bez problemu dostałam dalsze L4, na cały okres unieruchomienia.
Sprawdziłam pieczatkę.
Teraz juz wszystko jasne.
Jak się jest chirurgiem-ortopedą trzeba ciągnąć skąd sie tylko da...
Dziś chirurg, jutro ortopeda...
Z braku chętnych rąk do pracy w tym prestiżowym miejscu,za tydzień może nawet i laryngolog...chociaż nie-tu przesadziłam ;-)
Na dniach idę na zdjęcie gipsu.
Jak się okaże,że RTG nadal nie działa i odeślą mnie do Zgierza lub Pabianic-oglądajcie TVN UWAGA ;-)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.