No to opiszę teraz, hiway, za co powinnaś się wstydzić.
> czekałam na przyjecie u chirurga 4 godziny (słownie:cztery).
Dość typowe dla PPR (polski pacjent roszczeniowy). "Należy mi się wszystko i natychmiast." Na jakiej podstawie takie oczekiwania? Dlatego, że tak było w minionej epoce, do której tęsknię?
> co mi po ortopedzie, jak mam nogę w gips wsadzoną i nawet nie
> będzie miał mozliwości zbadania mnie,obejrzenia tej nogi
Też typowe. "Ja wiem najlepiej jak mnie leczyć". To po co poszłaś do pogotowia?
> Zasugerował jednak, że mogę to zrobić nieodpłatnie zapisując się
> na wizytę do ortopedy tu, na pogotowiu, z czego nie omieszkałam skorzystać,
Gdzie tu logika? Dokucza Ci czekanie, potem brak kontaktu z lekarzem, a jednak chcesz dalej leczyć się w tej placówce. A masz przecież możliwość wyboru. Dlaczego nie korzystasz? Z lenistwa?
> Wchodzę (po tych 10 dniach) do gabinetu ortopedy a tam...ten sam
> lekarz, który przyjmował w charakterze chirurga...
"W charakterze chirurga". Dobre. Chwytasz dysonans?
> Pomocnik lekarza pod postacią piśmiennej kobiety w kitlu
To zdanie przepełnione wręcz szacunkiem dla innych, nieznanych ludzi. Babcia Ci nie mówiła "szanuj ,wnusiu ludzi, to oni też będą cię szanować"?
> Dziś chirurg, jutro ortopeda...
Zapamiętaj, bo widzę, że mało wiesz: już dawno minęły czasy, gdy leczeniem ludzi zajmował się chirurg. Leczył on operacyjnie ślepą kiszkę i torbiel jajnika i złamaną nogę i wybite oko.
Teraz chirurgia się podzieliła. Inny specjalista operuje brzuch, inny złamane kości, inny chore oko, inny robi "carskie" cięcie.
Chirurgia ortopedyczna zajmuje się leczeniem narządu ruchu, czyli kości, stawów, mięśni itp. Włącznie z leczeniem urazów. Ortopeda to także chirurg.
Jak dowiesz się, kto to jest traumatolog, to znaczy, że "nauka nie poszła w las".
Spróbuj zmądrzeć.