To było tak. Wdarła się w moje życie przebojem. Rzuciła kogoś innego dla mnie,
później mnie rzuciła dla kogoś innego. Byłem wkurzony i rozczarowany jej
postawą. Obrażony. Próbowała wracać. Przyjąłem ją. Wybaczyłem. Znowu mnie
zostawiła. Nie mogłem się pogodzić. Chciała wrócić. Nie chciałem, bo bolało mnie
co wyczyniała. Ale myślałem o niej cały czas i każdą rzecz jaką robiłem, robiłem
dla niej i z myślą o niej.
Nie kochała mnie i nie kocha. Ale ja kocham ją i zdaje sobie z tego sprawe.
Rozum mówi - oj głupi ty, marnujesz życie. Serce mówi, nie ma życia bez niej.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.