to wcale nie jest takie łatwe, wyrzucić kogoś z serducha jak się tam
mocniej zakorzenił, mimo, że rozsądek podpowiada nam, że powinno
się, ja nie umiem już od 2 lat, wiem, że mnie nie kocha, wiem, że ze
mną nie będzie a i tak jestem właściwie na każde skinienie palca,
łapię każde miłe słowo i zawsze daję się zbajerować, później cierpię
a później zaczynam znów sie dawać łowić na wędkę słów, beznadziejna
sprawa :(
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.