jak w zeszłym roku lekarka, do której poszłam po zwolnienie na dwa
dni, bo naprawdę nie miałam ochoty jechać do pracy w szczycie gluta
z nosa, zapisała mi amoksycyliny na dziesięć dni kuracji, bo uznała,
że "lepiej dmuchać na zimne". A ja za dwa dni byłam zupełnie zdrowa.
BEZ antybiotyku. Miałam więcej szczęścia niż rozumu rezygnując z
zapisanej terapii?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.