pewną historię, ale mimo sporego ekshibicjonizmu muszę zrezygnować.
Dość rzec, że od kiedy skończyłam 4 lata nie brałam chyba żadnych
antybiotyków poza jednym sprayem do nosogardzieli na studiach.
Tym bardziej dziwi mnie, że w ostatnich latach każdorazowo, gdy
pojawiam się u lekarza z przeziębieniem, dostaję receptę na lufę
antybiotyków "osłonowo".
Dobra, zmieńmy temat na weselszy. Widziałaś zdjęcie mózgu po
zapaleniu opon mozgowo rdzeniowych?
tiny.pl/hxcth