Wracałem wczoraj z Warszawy - "Gierkówka" sucha, Rawa Mazowiecka - śniegu na
drodze nie ma, Brzeziny śniegu na drodze nie ma. Koszmar zaczyna się od
Nowosolnej. i kończy w Łodzi.
Śniegu nie trzeba wywozić - tylko w odpowiednim czasie spychać z dróg i
skrzyżowań, choćby na przydrożne trawniki. W Łodzi odśnieżaniem od niedawna
zajmują się traktory z podwieszonym pojemnikiem na sól. To dobre na wsi ale nie
w mieście. Nasze piaskarki jak nowe ruszają około 8 i stoją w korkach jadąc z
podniesionym spychem. (Takie widziałem przedwczoraj na Krakowskiej).
W godzinach nocnych jakoś praca ustaje.
Na skrzyżowaniach i przejściach zwały rozjeżdżonego mokrego śniegu.
Ale kareta z białymi końmi a w niej 3 król w czapce jedzie z eskortą Piotrkowską.
To świadczy o jakości zarządzania miastem. Dlatego na referendum 17 go pojadę
choćby na nartach biegowych - dość już robienia z Łodzi czarnej dziury słynnej z
patologii wszelkich!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.