Re: Ogłaszam konkurs na promowanie demokracji :-)
Już lepszej ściemy nie mogłeś wykombinować?
"Promowaniem demokracji" nazywasz szukanie metod na skuteczną agitację polityczną w interesie postkomuchów?
Nie zajmuję stanowiska w sprawie Kropiwnickiego, ale oburzają mnie właśnie metody walki z nim.
Demokratyczne wybory to się odbyły, w wyniku których mamy prezydenta takiego czy owakiego.
Ale pieprzyć o demokracji wtedy, gdy próbuje się odwrócić, czy tez obalić tej demokracji wyroki to już odbicie kompletne.
Poza wszystkim wtrącę coś osobistego, a mianowicie to, że za demokracją to ja nie jestem. Przynajmniej nie w takiej postaci, jaką współczesnie znamy.
Wtrącam to, bo być może przy tej okazji łatwiej będzie uzmysłowić sobie jej zasadnicze wady, które przy okazji takich i podobnych akcji się ujawniają.Propaganda, hucpa i prymitywna często manipulacja to sposób na osiąganie demokratycznych skutków, czyli zebranie odpowiedniej kupy ludzi dla realizacji politycznego celu. I wcale nie musi to być cel słuszny, czy mądry.
Ale to nie dziwi, skoro prawie już wszystko można przegłosować, z historią włącznie.
Wiadomo też powszechnie, że w każdej społeczności ludzie mądrzy i rozumni stanowią zdecydowaną mniejszość, niekiedy znikomą tej społeczności część.
Skoro tak, to ich postulaty, propozycje, czy też poglądy nie mają szans, by realnie zaistnieć. Dlatego obserwujemy stały regres niemal we wszystkich dziedzinach, które istnieją poza światem czystej technologii.
Takie też są i plony demokracji. Tłum rządzi, mówi się, że większość ma rację, tylko nikt nigdy nie wytłumaczył DLACZEGO ją ma i czy faktycznie ją ma.
Nie odnoś mego postu do siebie. Nie znam cię, więc nie próbuję wystawiać personalnych ocen.
Piszę jedynie o zjawisku, w którym jak widać uczestniczysz z niemałym zaangażowaniem.
W każdym razie ja na taką "demokrację" nabrać się nie dam i chyba pokrótce wyjaśniłem dlaczego.
Jeśli zajmę pierwsze miejsce w konkursie jako anty-agitator, to też będzie ładnie.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie.