demokracji bezpośredniej czy się to władzy podoba czy nie!
czy nie! Łodzianie mają dość polityków na stołkach którzy dbają wyłącznie o
własne interesy. Koszty referendum są śmieszne w porównaniu z kosztami
społecznymi ponoszonymi przez łodzian w wyniku nieudolności, prywaty,
zaniechań i interesów rządzących. Tak było w CZęstochowie i tak jest w Łodzi.
Świadomi obywatele zaczęli patrzeć władzy na ręce - czy się to jej podoba czy
nie. Każdy krytyczny głos jest automatycznie kwalifikowany jako głos komucha.
Wolę więc być "komuchem" niż nadętym aroganckim butnym i przekonanym o
wyższości swojej racji "prawicowcem". Większość tych "komuchów" nie żyło w
PRL, natomiast większość obecnie rządzących polityków ma kaorzenie w PRL w
życiorysie i w głowie. Argumenty krytykowanych obecnie rządzących w Łodzi są
jak Wł. Gomółki. Sprawy wiary i Solidarności są wykorzystywane jako
legitymacja władzy. Ale te czasy minęły i ludzie już krytycznie patrzą na ręce
władzy niezależnie spod jakiego znaku. Te wyzwiska, obelgi świadczą tylko o
prymitywiźmie, bucie i arogancji. Honor, poczucie sprawiedliwości, pracowitość
to widać obce pojęcia dla rządzących. Partie nakładają myślącym kaganiec w
postaci lojalności partyjnej i jednomyślności dlatego ograniczają wolności
obywatelskie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.