nie jest to takie proste.
Napisałem wyraźnie, że nie zajmuję stanowiska wobec słuszności czy nie odwoływania Kropiwnickiego.
Pisałem o metodach.
A te są jak najbardziej pokrętne.
Autor wątku usiłuje przekonywać, że nie kierują nim przesłanki natury politycznej i ze wątek w ogóle takiego charakteru nie ma. I że nie jest to agitacja na czyjakolwiek rzecz, tylko niewinna rozmowa o demokracji.
Usiłuje przy tym wmanewrować admina w przejrzystą agitację polityczną na rzecz lewicy, namawiając go do szczególnego traktowania tej agitacji poprzez długookresowe przytrzymanie jej na gwoździu. Przez to w mniemaniu autora zyskałaby na skuteczności bez ponoszenia jakichkolwiek kosztów.
Mam nadzieję, że Brite nie da się wmanewrować i na to nie pozwoli.
Wątki polityczne znikają, a wątek agitacyjno - polityczny miałby ni stąd ni zowąd wisieć całymi miesiącami na gwoździu?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.